•  

    pokaż komentarz

    No to teraz Grecja :D

  •  

    pokaż komentarz

    To musi być fajne żyć w państwie, które ma plan sięgający na parę lat a czasem nawet dekad do przodu. I ten plan jest jeszcze sensowny - pozbyć się długu zagranicznego.

    U nas to nie przejdzie bo:
    a) jak zaciśniemy pasa, to przepieprzymy wybory,
    b) gdyby nawet jakąś ekipa spłaciła jakimś cudem długi, to jestem przekonany, że natychmiast wygra ktoś, kto potraktuje to jako miły gest zwiększający zdolność kredytową nowego rządu... ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @kurp:
      a jak zaciśniemy pasa, popodnosimy masę podatków, utniemy ulgi, znacjonalizujemy OFE a dług i tak rośnie?

    •  

      pokaż komentarz

      @shaki24: To znaczy że dług jest nie do spłacenia, czyli państwo musi zbankrutować, ludzie porządnie dostać po dupach, a wtedy wprowadzi się normalny, prawicowy rząd, który uczyni kraj i państwo bogatymi, a potem zacznie się lęgnąć w głowach niewolników socjalizm, i wracamy do demokracji i socjalizmu, uważamy że należą się wyższe podatki i ulgi bo to rząd "wie lepiej" i powinien decydować komu dać a komu zabrać, przedsiębiorcy są udupiani, pracy jest mniej przez co jest mniej warta, i wracamy do wzrostu zadłużenia bo brakuje nam pieniędzy na socjal.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88: 'a wtedy wprowadzi się normalny, prawicowy rząd, który uczyni kraj i państwo bogatymi'

      A byly smoki w tej bajce?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88: Jak prawicowy rząd, po zbankrutowaniu narodu, ma uczynić go bogatym? Co z akumulacją kapitału? jeżeli obecnie mam 100 tys. zł oszczędności, po bankructwie kraju zostałoby mi 5 tys. (zmiana wartości pieniądza) - inflacja, kradzież przez państwo w celu spłaty długów (casus Cypru). I takich obywateli byłoby multum to jak kraj miałby zbudować swój dobrobyt? Moje pieniądze zdeponowane w banku dają możliwość prowadzenia akcji kredytowej, ja mogę więcej kupować mając zabezpieczenie finansowe itd.

      Po bankructwie przychodzi się zmierzyć z problemem akumulacji kapitału, z którym Polska już się mierzyła przy przemianie ustrojowej. Owszem można sobie z nim poradzić, gdy jest się małą gospodarką jak Islandia, tak duża gospodarka jak Polska cofnęłaby się do etapu kamienia łupanego.
      - spadek wartości pieniądza
      - hiperinflacja
      - konieczna redukcja długu przy kosztownych reformach
      - spadek wielkości depozytów bankowych
      - redukcja parytetu siły nabywczej
      - wzrost wskaźnika Giniego
      - spadek poziomu edukacji

      Hmmm, rzeczywiście "prawicowy rząd" poradziłby sobie z wprowadzaniem dobrobytu.

    •  

      pokaż komentarz

      Jak prawicowy rząd, po zbankrutowaniu narodu, ma uczynić go bogatym?

      @Rupertciak: Tak jak zawsze. Ludzie lubią być bogaci, więc wystarczy im w tym nie przeszkadzać. Po prostu umożliwić im bogacenie się, a chętnie to będą robić.

      Co z akumulacją kapitału? jeżeli obecnie mam 100 tys. zł oszczędności, po bankructwie kraju zostałoby mi 5 tys. (zmiana wartości pieniądza) - inflacja, kradzież przez państwo w celu spłaty długów (casus Cypru).

      @Rupertciak: To normalne w lewicowych rządach. Przecież te pieniądze nie są twoje, to dobro wspólne, ty podły krwawy kapitalisto!

      I takich obywateli byłoby multum to jak kraj miałby zbudować swój dobrobyt?

      @Rupertciak: Normalnie, od zera. Oczywiście wymagałoby to kompletnej zmiany prawa, można powiedzieć że zrobienie IV RP.

      Hmmm, rzeczywiście "prawicowy rząd" poradziłby sobie z wprowadzaniem dobrobytu.

      @Rupertciak: Wiesz, żaden inny sobie nie może poradzić. Prawicowy ma szanse, dlatego że opiera się na bogaceniu się przez obywateli, i przy okazji trochę przez państwo. Ale to obywatele są siła napędową.

      Lewicowy rząd zabiera obywatelom ile się da, bierze z tego niezły %, a potem część oddaje niszcząc rynek, bo nie działa zasada że jak coś jest dobre to się utrzyma, tylko dopłaty są robione do tego co uważa rząd za dobre. W ten sposób rynek jest po prostu zepsuty.

      Kiedy państwo nie ma nic, to lewicowy rząd nawet się nie utworzy, podejrzewam że nawet nie będą kandydowali, bo co tu przeżerać? Oni nie potrafią zarabiać. Oni potrafią tylko stopniowo (lub gwałtownie) przejadać bogactwo zgromadzone przez poprzednie rządy/ustroje w danym państwie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88: Nie odpowiedziałeś na żadne z postawionych przeze mnie pytań - przede wszystkim dlaczego ja mam zbiednieć, stracić swój majątek by "prawicowy rząd" mógł się panoszyć? Wyłączasz czynnik ludzki z gospodarki, a tak się nie da. Jeśli jestem zaradnym gościem, który alokuje kapitał i nagle zostanie jego pozbawiony, to zamiast zostać w kraju spakowalbym się i wyjechał. W kontekście otwartych granic i globalizacji "terapi szokowa" nie ma sensu. Przed napisaniem komentarza odnieś się proszę merytorycznie do tego o napisałem. Proponując konkretne rozwiązania a nie powielając to co wyczytałeś u Rothbarsa misesa czy Hayka którzy choć wspaniali twórcy nie rządzili nigdy.

    •  

      pokaż komentarz

      dlaczego ja mam zbiednieć, stracić swój majątek by "prawicowy rząd" mógł się panoszyć?

      @Rupertciak: Zadajesz niewłaściwe pytania, bo w ogóle nie rozumiesz tematu. Bankructwo nie jest po to, by móc na nowo budować państwo na normalnych zasadach. Bankructwo jest efektem lewicowych rządów, które rządzą przed bankructwem i do niego doprowadziły.

      Jeśli budynek się zawali to o zawalenie oskarżasz tego, kto doprowadził ten budynek do takiego stanu, czy tego, kto potem w tym miejscu wybudował nowy?

    •  

      pokaż komentarz

      @Bialy88:

      Zadajesz niewłaściwe pytania

      Nie ma niewlasciwych pytan, sa niewlasciwe odpowiedzi lub uchylanie sie od udzielenia odpowiedzi, co tez i Ty czynisz.

      Bankructwo nie jest po to, by móc na nowo budować państwo na normalnych zasadach. Bankructwo jest efektem lewicowych rządów, które rządzą przed bankructwem i do niego doprowadziły.

      ideologia i nic wiecej. Bankructwo dotyka milionow niewinnych ludzi, ktorzy pracujac ciezko i budujac swoje bogactwo sa go pozbawiani przez rzady.

      Jeśli budynek się zawali to o zawalenie oskarżasz tego, kto doprowadził ten budynek do takiego stanu, czy tego, kto potem w tym miejscu wybudował nowy?

      Ideologia i brak odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania i problemy. Powtorze je wiec.

      1. Jak prawicowy rząd, po zbankrutowaniu narodu, ma uczynić go bogatym?

      Twoja odpowiedz:

      Tak jak zawsze. Ludzie lubią być bogaci, więc wystarczy im w tym nie przeszkadzać. Po prostu umożliwić im bogacenie się, a chętnie to będą robić.

      Absolutnie kloci sie z tym co pisalem wyzej.

      - spadek wartości pieniądza
      - hiperinflacja
      - konieczna redukcja długu przy kosztownych reformach
      - spadek wielkości depozytów bankowych
      - redukcja parytetu siły nabywczej
      - wzrost wskaźnika Giniego
      - spadek poziomu edukacji


      Przede wszystkim piszac slowa:

      Normalnie, od zera. Oczywiście wymagałoby to kompletnej zmiany prawa, można powiedzieć że zrobienie IV RP.

      Zapomniales o tym co pisalem - akumulacja kapitalu. Nie wybudujesz bogactwa bez posiadania kapitalu narodowego, inaczej stajesz sie kolonia obcych panstw, ktore tu lokuja kapital, aby czerpac z neigo zyski. Jesli chcesz odnosic sie do liberalno-konserwatywnych i libertynskich tradycji musisz pamietac o historii poszczegolnych krajow. Panstwa obecnie bogate, akumulowaly swoj kapital - bogacily sie, oraz alokowaly swoje nadwyzki "wsrod swoich". Doproadzajac do bankructwa kraju takiego jak Polska Twoj sen o **"normalny, prawicowy rząd, który uczyni kraj i państwo bogatymi"** nigdy nie stalby sie prawda. Nie masz kapitalu na ktorym mozes zbudowac bogactwo - nie ma bogactwa. Bankructwo kraju, deprecjacja waluty, spadek oszczednosci uniemozliwi bogacenie sie kraju w szybkim tempie. Moze trzecie pokolenie po Tobie mogloby na cos liczyc.

      Nie przedstawiles tez ZADNYCH rozwiazan prawnych i systemowych ktore takowy rzad moglby zastosowac - wiec jestes marnym populista, ktory nie wie o czym pisze. Prosilem cie powyzej, zebys odpowiedzial na moj komentarz tylko wtedy, jak merytorycznie przedstawisz propozycje zmian, prawa, finansow, bogacenia sie - brak tego oznacza, ze wrzucam Cie na #czarnolisto i koniec ;-)

    •  

      pokaż komentarz

      Nie ma niewlasciwych pytan,

      @Rupertciak: Oczywiście że są. Dobre pytania są kluczowe. Zadając niewłaściwe pytania nie dowiesz się tego, czego tak naprawdę chcesz. To jedna z kluczowych kwestii w moim zawodzie.

      ideologia i nic wiecej. Bankructwo dotyka milionow niewinnych ludzi, ktorzy pracujac ciezko i budujac swoje bogactwo sa go pozbawiani przez rzady.

      @Rupertciak: Nie rozumiem. Przecież to oczywiste że bankructwo dotyka wszystkich, że ludzie mają przewalone. Ale gdzie tu jakaś ideologia?

      Ideologia i brak odpowiedzi na postawione przeze mnie pytania i problemy. Powtorze je wiec.

      @Rupertciak: Ponownie - gdzie tu jakaś ideologia?

      1. Jak prawicowy rząd, po zbankrutowaniu narodu, ma uczynić go bogatym?

      @Rupertciak: Odpowiedziałem ci już na to pytanie. Co więcej, ta odpowiedź jest dłuższa niż fragment który zacytowałeś.

      Absolutnie kloci sie z tym co pisalem wyzej.

      @Rupertciak: To są już problemy przed lub po bankructwie. Z problemami się walczy. Kiedy zawodzi dystrybucja dochodu narodowego przez rząd, pozostaje pozostawienie tej dystrybucji ludziom. Czyli prawicowe podejście, nie ma w takiej dramatycznej sytuacji innego wyjścia. Straciliśmy wszystko, zaczynamy wszystko od zera, niskie podatki, możliwie proste i przejrzyste prawo, ludzie zaczynają kombinować z własnymi biznesami, zaczynają zarabiać i tak powoli buduje się bogactwo. Jeśli ktoś po drodze nie wpadnie na genialne pomysły typu "podnieśmy podatki", "zróbmy kolejne wyjątki w ustawie" to społeczeństwo rośnie w siłę.

      Odnoszę wrażenie że jesteś przekonany, że uważam że bankructwo jest dobre i jest to "mój cel". Nie, bankructwo jest tragedią, ale możliwą, więc należy się zastanowić co trzeba robić żeby szybko ten ciężki okres się skończył i żeby się więcej nie powtórzył. Czy ja dobrze rozumiem że ty nazywasz bankructwo jakąś "ideologią"?

  •  

    pokaż komentarz

    Bardzo mądry kraj.

    Można się zadłużać do woli, ale wewnętrznie.
    Japonia to robi i żyje i ma się dobrze.
    Przykład wszystkich krajów które pożyczają za granicą pokazuje że to się źle kończy, bo w końcu inwestorzy żądają za dużej premii albo nie zgadzają się na wieczne rolowanie.

    No ale my swoje wiemy lepiej.

  •  

    pokaż komentarz

    GimboEkonomistom należy podkreślić, że chodzi o "dług zagraniczny", a nie "dług publiczny".