:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Rowerem nawet po 2 piwach, to ludzie zamiast samochodów będą wybierać rowery i będzie bezpieczniej. Zamiast alkomatu test chodzenia po prostej linij, jak chłop daje radę to miłej podróży.

    •  

      pokaż komentarz

      @narodzonyzchaosu: powiem Ci że prędzej Cię zatrzymają rowerem niż samochodem, znam ludzi którzy bardzo często jeżdżą na podwójnym gazie i zero wpadek. A rowerzystów trzepią jak popadnie niektórych nawet po 2 razy w tygodniu. Raz po robocie wypiłem piwo z kumplem (sąsiadem) i zatrzymali nas 200 metrów od domu wyszło po 0,28 promila. Skończyło się na 300 pln mandatu i zabrali prawko na pól roku. Ja że nie miałem prawka to dostałem zakaz jazdy rowerem przez 6 miesięcy :)

      Swoją drogą to też jest poroniony pomysł żeby zabierać prawo jazdy za jazdę rowerem pod wpływem.

    •  

      pokaż komentarz

      @narodzonyzchaosu: Jeżeli ludzie nauczyliby się, żeby po alkoholu nie jeździć, tylko wracać pieszo to byłoby bezpieczniej. Wielu ludzi sądzi, że jest w wystarczająco dobrym stanie i da radę, a potem płacz i lament jak to wszyscy są źli, a przede wszystkim prawo, które nie pozwala jeździć w stanie po użyciu alkoholu. Trzeba sobie wbić do głowy, że jeżeli wypiło się w ilości powodującym przekroczenie 0,2 promila to powinno się iść pieszo.

    •  

      pokaż komentarz

      @G0ryl: 0,2 tylko co to jest? w każdym kraju będzie inaczej. Rodzi się przecież od razu pytanie, dlaczego to 0,2 będzie lepsze od 0,3 w innym kraju?

    •  

      pokaż komentarz

      @PorucznikHucznik:
      Co mnie inny kraj obchodzi?
      Wiem co sie dzieje z masa ludzi po dwoch piwach - za zadne skarby nie chcialbym ich mijac na waskiej drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      @G0ryl:
      nie tylko za jazdę po piwie można być ukaranym, także za prowadzenie roweru po chodniku, kiedy wypiło się to przysłowiowe piwo
      to jest najbardziej chora część przepisu, za pójście piechotą też cię karzą

    •  

      pokaż komentarz

      Dajcie spokój. Co to jest dwa piwa ? Ludzie jeżdżą niewyspani, chorzy, z temperaturą, wkurzeni i jakoś oni są w porządku, a ty sobie wypijesz dwa piwa, których szczerze jak studiowałeś to nawet nie poczujesz i od razu jesteś morderca i kanalia. Po prostu cyrk ;(

    •  

      pokaż komentarz

      @PorucznikHucznik: Ehh poroniony kraj, policja krzyczy nie bo im znowu statystyki nabite tanim kosztem zanizac chcemy. Przyklad UK - kumpel naj$!any jak meserszmit jedzie na rowerze i wyp$$%%!#a sie na policjanta - ten mu pomaga wstac i mowi jego dziewczynie zeby na niego uwazala.
      Koniec.
      Wiekszosc znajomych wraca z imprez na rowerach i maja 100% pewnosci ze nikt sie nie dowali.
      No ale tu sa sciezki rowerowe przez cale miasto a wszyscy promuja jazde na rowerze. Lacznie z tym ze wiekszosc firm oferuje ci mozliwosc zakupu roweru z calym sprzetem ( kask, swiatla, HIVis jacket itd) do kwoty 1000f a nastepnie splacanie tego z twojej pensji brutto ( wiec de facto kosztuje cie to duzo mniej).

      Kolejny powod dl ktorego nigdy nie wroce do tego posranego policyjnego panstwa...

    •  

      pokaż komentarz

      @Whyduck04: cyrkiem i głupotą to jest wsiadanie za kierownicę po alkoholu. Tak jak szczerze mam w poważaniu pijanych kierowców, tak poseł Gierada po swoim pomyśle powinien pójść dalej i zobligować się do wypłacania dożywotnich odszkodowań poszkodowanym w wypadkach "po jednym piwie".

    •  

      pokaż komentarz

      @G0ryl: A jeśli się zachwieję i wpadnę pod samochód? Należy zakazać chodzenia po alkoholu, przecież to też ruch, jak jazda samochodem i rowerem!

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczysynek: Czym się różni kierowca, który świadomie wsiada za kółko po nieprzespanej nocy od kierowcy po jednym, dwóch piwach ? Jakoś osobiście nie widzę różnicy. Niestety w świetle prawa ten pierwszy jest czysty, a ten drugi zaś to zbój. Do tego dochodzi jeszcze bzdurna granica 0,2 promila w Polsce, a np. na wyspach wynosi ona 0,8 i jakoś jeszcze się wszyscy nie pozabijali.

    •  

      pokaż komentarz

      Mieszkam w małym miasteczku i często wracam sobie z jakiegoś grilla czy ogniska właśnie na rowerze.
      W nocy trochę ch!$owo samemu u mnie łazić mimo, że się wszystkich zna. Iść muszę 20min a rowerkiem po chodniku i przez park w niecałe 5. Nie wyobrażam sobie utraty prawka za takie coś;/

    •  

      pokaż komentarz

      ale ludzie, w ogole to jest poronione wszystko, powiedzmy jade skuterem po pijaku, i zabiora mi prawko, ale i tak moge dalej jezdzic skuterem bo do tego wystarczy dowod osobisty... a rower to od 13 lat karta rowerowa ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @Teofil55: Jest coś takiego jak "Zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych", wprawdzie rower nie według każdej interpretacji się łapie ale skuter jak najbardziej

    •  

      pokaż komentarz

      @Whyduck04: dura lex sed lex. Gdyby ktoś wprowadził zakaz jazdy "na zmęczonego" rozpoczęłaby się akcja ujadania na państwo policyjne, że "kawkę można wypić i po zmęczeniu", etc.

      Poziom alkoholu we krwi da się zweryfikować, zmęczenia nie - zapewne tu jest różnica. Jeżeli ktoś myśli, to nie wsiądzie dla swojego i czyjegoś bezpieczeństwa za kierownicę po nieprzespanej nocy. A jeżeli ten ktoś ma problemy z ruchem trybików w mózgu to i po "dwóch piwkach" wsiądzie za kółko. Gorzej będzie jak nie ogarnie przed pasami, albo o ułamek sekundy za późno wciśnie hamulec na zakręcie. Pół biedy jeżeli rozwali łeb sobie. Odpowiedz sobie tylko na pytanie co by było, gdyby po drugiej stronie chodnika był ci ktoś bliski.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczysynek: Dobra, ale czy zrzucanie całej winy za wszelkie zło tego świata na pijanych kierowców też jest dużym nieporozumieniem. Piszesz, że nie da się zmierzyć zmęczenia i masz rację. Można jednak zmierzyć czyjś czas reakcji, ale dlaczego się tego nie robi? Jak ktoś chce pokazać jak to picie jest niebezpieczne to jakoś wyśmienicie daje sobie radę ze zmierzeniem czasu reakcji. Zapomina się jednak o czymś innym. Niektórzy ludzie mają ,,refleks szachisty" i będą mieli jeszcze gorszy czas reakcji niż większość kierowców po głębszym.

      Wprowadźmy badanie umiejętności prowadzenia samochodu do egzaminu (obecnie tak na prawdę sprawdza sie tylko czy wiesz jak się prowadzi samochód, a nie czy umiesz jeździć) a potem bawmy się w wyłapywanie ludzi, którzy z jakichś względów mają refleks spowolniony.

      Pijany kierowca to po prostu dobry cel do ataku. Nikogo nie interesuje, że ktoś wypił dwa piwa, jest równie trzeźwy jak bez picia i pojechał kilka przecznic dalej do sklepu. Złapali cię na prowadzeniu po pijaku? Jesteś śmieciem i mordercą. Kto by chciał bronić takich śmieci jak pijani kierowcy, co? Dzięki takiemu podejściu i temu skandalicznie głupiemu prawu policjanci NIE sprawdzają trzeźwości kierowców, a zazwyczaj tylko kręcą się po zadupiach żeby wyłapywać pijanych rowerzystół z prawem jazdy. Wiedzieliście o tym, że liczba pijanych rowerzystów (często przekraczająca pijanych kierowców) jest ZAWSZE wliczana do ogólnych statystyk ,,pijanych na drogach?" Pamiętajcie na przyszłość, że jak kiedyś zobaczycie informację ,,W ten weekend zatrzymano 100 pijanych kierowców" to najprawdopodobniej ponad pięćdziesiąt z nich to rowerzyści wyłapani na powrocie spod sklepu z piwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @slonio121: W mojej rodzinnej wsi chłopy chodzą pod sklep wypić kilka winek, a potem wracają rowerami, żeby im było łatwiej i szybciej. Szybciej, bo na piechotę mogą zasnąć w rowie zanim dojadą do domu, a łatwiej, bo jak są mocno napruci, to zsiadają z roweru i go prowadzą, a przy okazji mają się na czym wspierać.
      A policja z nudów chyba jeździ i rypie im za to mandaty, zabiera prawa jazdy... za to, że po pijaku "jeżdżą" rowerem po drodze, gdzie generalnie obowiązuje dwustronny ruch krowi.
      Wracając do tematu. Rowerzysta nie powinien wsiadać na rower po jakiejkolwiek ilości alkoholu - podobnie jak kierowca samochodu.
      Ale też przestrzeganie tego prawa powinno być proporcjonalne do szkód, które mogą być wyrządzone jego nieprzestrzeganiem - co innego jazda na rowerze po alkoholu w środku miasta, a co innego takie samo zachowanie na wsi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lord_Ruthven: To nie nudy. Policjanci atakują tak rowerzystów, bo we wszystkich statystykach są liczeni jako pijani kierowcy. Po co mają jeździć po ulicach i wyłapywać pijanych kierowców skoro mogą odwiedzić odpowiedni sklep i zgarnąć spod niego na raz z dwóch, czy trzech rowerzystów?

  •  

    pokaż komentarz

    policja mowi nie bo by stracili świetny sposób na podbijanie statystyki, jak nie ma sukcesów w łapaniu złodzieji to czatują na rowerzystow :P

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2009: jak tak dalej pójdzie to niedługo będą zabierać prawko za jazdę na hulajnodze ;| W ogóle kto wpadł na pomysł zabierania prawka za jazdę na rowerze pod wpływem?!

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2009: A myslisz, ze jaki procent z "zatzrymanych pijanych kierowcow" po weekendach to rowerzysci? Bo ja mysle, ze cos w granicach 70-75%.
      @CzerwonyKaptur3k Jezeli idziesz nawalony ulica (nie chodnikiem) to rowniez moga Ci zabrac prawo jazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2009: Mogliby się zająć tymi ludźmi co psy wyprowadzają bez smyczy i bez kagańca. Mieszkam ok. 150m od komisariatu (na tej samej ulicy) i wczoraj przed moim domem rzucił się na mnie jakiś wielki pies (nie znam rasy) co go jakaś baba wypuściła, żeby sobie na moim podwórku kupę zrobił. Psa jak i właścicielkę widziałem pierwszy raz.

      Także uważam, że jeśli rzeczywiście chodziłoby o podbijanie statystyk to raczej by się zajęli wszędobylskimi psami, które latają po całej dzielnicy ze swoimi "pańciami" i są "wielce nie groźne".

    •  

      pokaż komentarz

      @Shakko: Ale srającego psa wpiszą sobie jako jakieś zanieczyszczanie a rowerzystę po piwie jako pijanego kierowcę.
      Różnica jest ogromna jakby nie patrzeć.

    •  

      pokaż komentarz

      większość spraw karnych to pijani kierowcy, mniej pijanych kierowców to także więcej czasu w sądzie na inne, poważniejsze sprawy

    •  

      pokaż komentarz

      @Shakko: Ale lepiej podbijać statystyki na rowerzystach po jednym piwie, bo "wielce nie groźne pieski" mogłyby pogryźć pana policjanta, więc lepiej się do nich nie zbliżać.

  •  

    pokaż komentarz

    Interesujący projekt. Raczej bym go poparł, pod warunkiem, że rowerzysta korzystałby ze ścieżek rowerowych, a pozostawił bez zmian jeśli poruszałby się po drodze (jezdni).
    Zawsze jest to jakaś alternatywa dla lubiących wsiadać za kółko po alkoholu.

  •  

    pokaż komentarz

    Każdy wie, że przepisy w Polsce są poronione. Stracić prawo jazdy na samochód, podczas jazdy na rowerze, przecież to się k!$$a kupy nie trzyma.

  •  

    pokaż komentarz

    Tu jest Polska i nacisk jest na karanie i trzymanie w więzieniach. Bezsensowne i bezinteresowne niszczenie ludziom życia. To takie polaczkowate, nienawidzić i prześladować innych bez powodu.

    Ten kraj to gówno, prawo jest tu po to żeby gnoić obywatela a policja po to aby nabijać statystyki, karając pijanych rowerzystów i posiadających gram gandzi w kieszeni.

    Stosowanie takiego samego limitu wobec rowerzystów jak i kierowców samochodów to idiotyzm.

    Podam przykład jak jest w USA (Chicago, Illinois). Kary za jazdę po pijaku są surowe. Co się dzieje jak zatrzyma Cię Policja? Ano żaden alkomat tylko delikwent idzie po prostej linii. Jak mu się uda to policja życzy szerokiej drogi i tyle.

    Obowiązujący u nas limit na poziomie 0,2 promila to kpina. Spokojnie, bez spowodowania zagrożenia mógłby być podniesiony do 0,5 dla rowerzystów i 0,8 dla kierowców. Tak jest w wielu krajach i to się sprawdza!!

    A teraz ciekawostka, W USA pilot samolotu może mieć 0,4 promila!!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @emylson: Limit dla rowerzystów nie byłby niższy bo ludzie po wypiciu by wybierali samochód zamiast auta a samochody są bardziej niebezpieczne.
      Poza tym rower ze swej natury uniemożliwia jazdę osobom zbyt pijanym, tracisz równowagę i się wywalasz, zrobisz coś głupiego i się wywalasz. Da się i owszem kogoś zabić rowerem ale samochodem łatwiej bo jak ci ręka zjedzie po kierownicy w aucie to zamiast wbić się mordą w chodnik to wbijasz kilkutonowym bydlem w przystanek czy inny samochód.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Samochód zamiast auta mówisz... ;)

      Z drugą częścią się zgadzam. Nie chciałbym sam jadąc samochodem wpaść na pijanego rowerzystę, który utracił równowagę, a potem mieć człowieka na sumieniu.

  •  

    pokaż komentarz

    Już nie raz widziałem policyjne kombi z rowerem w bagażniku, niedomkniętą klapą i wystającym kółkiem. Mój kumpel kiedyś jechał na rowerze i nie miał świateł. Policja go zatrzymała oczywiście kazała dmuchać ale był trzeźwy. Nie dali mu mandatu ale kazali spuścić powietrze z opon. I tak musiał pchać rower trzy kilometry do domu.

  •  

    pokaż komentarz

    Dwa razy mialm odroczone prawo jazdy, za jazde rowerem po wypiciu. Raz faktycznie bylem pijany (o ile o pijanstwie mozna mowic w 0,28 w wydychanym powietrzu), drugim razem jak jezdzilem sobie rowerem to spotkalem kolegow i wypilem z nimi pare piwek. Nauczony wczesniejsza przygoda postanowilem nie wsiadac na rower tylko go prowadzic. Pech chcial, ze spadl mi lancuch, wiec go nalozylem, wsiadlem na rower, zakrecilem dwa razy i zeskoczylem z niego. Oczywiscie jak to w zyciu bywa przedemna zatrzymal sie radiowoz i znow odroczenie prawajazdy tym razem za probe popelnienia przestepstwa.
    Jestem w stanie isc prosto jezeli nie placza mi sie nogi i nie chwieje sie to znaczy, ze jestem w stanie jechac rowerem, gdzie wszystko polega na koordynacji moich ruchow, jak jestem zbyt pijany zeby jechac to po prostu sie wywale i bede mial nauczke.

  •  

    pokaż komentarz

    Jechałem kiedyś samochodem w biały dzień ok godziny 14 do stajni. Długa polna droga utwardzona rozrzuconym żwirem i kamieniem. Z daleka widzę rowerzystę. Jedzie prosto. Zbliżyłem się na odległość ok 70 metrów. Jegomość z środka dróżki zjechał bliżej lewej krawędzi. Myślałem, że usłyszał auto i mnie puszcza. Odległość 30 metrów. Wszystko ok. Jedzie prosto. jak znalazł się na wysokości mojej maski skręcił gwałtownie w prawo Zmienił kierunek jazdy gwałtownie o jakieś 60 stopni. Skręciłem gwałtownie w prawo wjeżdżając do płytkiego rowku maksymalnie jak się da, żeby nie uszkodzić auta i zahamowałem. Koleś minął lewy narożnik maski chyba o jakiś 1cm XD. Zadziałało tu ewidentnie prawo śruby. Nie mam pojęcia jak on się nie wypierdzielił XD. Nie zatrzymał się nawet i pojechał dalej. Nie zdziwiłbym się gdyby mnie nawet nie zauważył. Nawet się nie obejrzał XD. Dalej jechał już bardziej chwiejnie. Widocznie trafiłem na jego dobry moment, że nie zauważyłem, że jest pijany. Wysiadłem sprawdzić czy wszystko z autem ok i pojechałem dalej. Jak się do niego zbliżyłem to zatrąbiłem i wtedy się usunął z drogi na tyle, że mogłem w miarę pewnie go wyprzedzić. Ale sytuacja była prześmieszna, choć na początku zjadłem nerwa.

    Tak czy inaczej, nie życzyłbym temu pijaczkowi żadnych mandatów, więzienia, zabierania prawka itp. A tak jak ktoś wyżej napisał. Policja nie miałaby na czym statystyk nabijać i - o zgrozo - musieli zacząć by robić coś pożyteczniejszego.

  •  

    pokaż komentarz

    A karanie ta to, że ktoś PROWADZI rower pod wpływem alkoholu to już skandal! A to bardzo częsty przypadek!

    •  

      pokaż komentarz

      @Jotgie: właśnie jak to ostatecznie jest. Kumpel mnie zawsze wyzywa, że nie można i prawko zabiorą. Raz nas legitymowali policjanci (nie mieliśmy rowerów) spytałem jak to jest i gość powiedział, że prowadzić rower obok siebie można po pijaku. Więc?????

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś wracałem rowerem nawalony jak meserszmit, to była noc godzina około 1:00 nie chciałem stanowić zagrożenia więc jechałem chodnikiem, nie prowadziłem roweru bo mi sie spieszyło. Postanowiłem jechać po chodniku bo o tej porze po prostu nie ma pieszych w moim mieście. Zatrzymał mnie patrol policji. Dostałem mandat za brak sygnału dźwiękowego. Nawet nie dmuchałem...

    •  

      pokaż komentarz

      @draq:
      No to szczęście w nieszczęściu, Choć za to by mogli wlepić mandaty 80% rowerzystów. Ile najpopularniejszych przecież, górali jest sprzedawanych z sygnałem dźwiękowym? Ba! Nawet jakby były, to przecież każdy by odkręcał, bo wiocha na dzielni, góral z dzwonkiem hehe ;P

      Btw. ten rower to był taki magiczny jak z avatarka? ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Piłeś - nie jedź. Samochode, rowerem, hulajnogą czy jakimś innym wynalazkiem. Może kara więzienia jest przesadzona ale wysoka kara finansowa + zakaz prowadzenia jakichkolwiek pojazdów. Za dużo nawalonych rowerzystów widziałem, którym się też wydawało, że jadą prosto i że wszyscy ich widzą z daleka. Jeżeli komuś brak wyobraźni na jazdę rowerem to samochodem tym bardziej nie powinien jeździć.

    Druga sprawa, że rowerzyści się powoli robią jak feministki. Z jednej strony są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego ale z drugiej strony po piwku to chcą pojeździć.

  •  

    pokaż komentarz

    Osobiście, ja nie wiem za co się kara takich ludzi. Jeśli wsiadają do samochodu / na rower / do łodzi podwodnej, to jest to ich wybór. Jeśli przy okazji mają życzenie śmierci... Po prostu sądzę, że takich ludzi nie powinno się karać za to, w jakim są stanie. W zamian za to, powinno się ich karać o wiele surowiej w momencie kiedy dojdzie już do wypadku spowodowanego przez nich (zabiłeś po pijaku? zamiast 6 lat dostaniesz 24).

    Takie rozwiązanie spowodowałoby, że ludzie zastanowiliby się dwa razy dłużej, no bo tu już nie chodzi o jakąś grzywną tylko właściwie o to, czy nie zmarnują sobie (no i zapewne komuś...) życia.

    Z innej strony, personalnie nie popieram alkoholizmu, więc sam nigdy nie zamierzam jeździć po alkoholu (jak już coś wypiję to w domu, na spokojnie, a potem do łóżka).

    •  

      pokaż komentarz

      @Shakko: Czyli jakby ktoś do Ciebie wycelował z naładowanego pistoletu, pociągnął za spust ale broń by cudem nie wypaliła, to uważasz że taką osobę powinno się puścić wolno i nie karać jej za usiłowanie zabójstwa ?

    •  

      pokaż komentarz

      Popieram piozaga, tylko po co się ograniczać do pijanych? Jak ktoś wsiada do samochodu, jest potencjalnym mordercą.

      Słowo klucz tego problemu to prewencja. Ja jestem zdecydowanym zwolennikiem prawa opresyjnego, a nie prewencyjnego. Jak ktoś uważa, że może sobie prowadzić rower po pijaku, niech prowadzi świadomy konsekwencji, jakie poniesie gdy spowoduje wypadek.

      Drugi model prawa, to prawo prewencyjne, gdzie traktuje się człowieka jak krowę, którą się poraża pastuchem elektrycznym by nie weszła w szkodę.

  •  

    pokaż komentarz

    Ale czemu za prowadzenie po chodniku ta sama kara? Co za d###$ ułożył ten przepis.

  •  

    pokaż komentarz

    pierdzielnięci są na dekiel, jak nie przespałem 2 doby to mogę wsiąść za kółko - natomiast po 1 piwku nie? co to jest w ogóle stężenie alkoholu we krwi, imho najbardziej mało obiektywny sposób oceniania stanu po spożyciu, alkoholicy to mogą mieć i 2 promile a będą bardziej ogarnięci prowadząc niż laski po jednym reddsie.

    zresztą statystyki mówią same za siebie - większość wypadków spowodowana jest nadmierną prędkością, warunkami atmosferycznymi, brawurą i najzwyczajniejszą głupotą typu wymuszanie, czy wyprzedzanie na trzeciego.

  •  

    pokaż komentarz

    Defender, sam napisałeś różnicę - pijany kierowca samochodu może kogoś zabić - rowerzysta to raczej niemożliwe - działa raczej na własną szkodę. Więc NIE POWINIEN podlegać tym samym kryterium!
    Twoje myślenie, że "Niestety nasze społeczeństwo nadal uważa, że dopóki pijany kierowca nikogo nie zabił "jest OK"" to chyba Twoje subiektywne odczucie. Bo ja nie znam nikogo, kto by była aż tak głupi by tak myśleć.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jotgie: Brak wyobraźni z Twojej strony. Pijany rowerzysta na drodze może np. zmusić swoim zachowaniem (np. utrata równowagi) do gwałtownego hamowania, ucieczki na przeciwny pas ruchu prawidłowo jadący samochód. Nie zgadzam się żeby jakiś zapijaczony cymbał zmuszał mnie do ryzykowania do podejmowania ryzyka. To za wysoka stawka. Bardzo dobrze, że Policja zajmuje się kontrolami rowerzystów. Około 70% zatrzymanych za alkohol praw jazdy to " kolarze". Wiem, bo mam z takimi do czynienia.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak dla mnie to limit na ścieżce powinien być wyższy niż na ulicy ale tak czy inaczej pomysł świetny na który od dawna liczyłem.

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego tez, wracając rowerem pod wpływem %, trasę należy obrać tak, co by istniała duża szansa ucieczki przed policją ;]

  •  

    pokaż komentarz

    Dla mnie bez sensu, że za jazdę po pijaku na roweże odbierają prawojazdy. Co ma prawo jazdy do roweru?

    Jak ktoś nie ma prawojazdy to go nie straci, jak ktoś ma to straci, bezsens.

  •  

    pokaż komentarz

    Popieram Pana posła jak najbardziej. Trzymam za niego kciuki. Walczmy z absurdami!

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Trzeźwi przysparzają wystarczająco dużo problemów a co dopiero jak będą mogli więcej wypić.

  •  

    pokaż komentarz

    jestem tym szczerze zaskoczony ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Nie można przymykać oczu na rowerzystów, bo zacznie się kalkulowanie - mogę jeszcze trochę wypić czy nie itd. Najlepsze rozwiązanie to niższe kary za jazdę po pijaku na rowerze niż na samochodem, bo wsadzanie za to do paki to faktycznie przesada.

    •  

      pokaż komentarz

      @Zenon_Zabawny: Kalkulowanie już jest bo do 0,2 możesz mieć czyli możesz sobie liczyć czy jeśli drugie piwko wypijesz to za godzinę możesz wracać czy jak.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy:
      Prawdziwe kalkulowanie to by było jakbyś się zastanawiał. Wsiąść do auta na gazie i ryzykować utratę prawa jazdy, wysoką grzywnę i więzienie, czy może jednak pojechać rowerem.
      Powiedz, z którym pojazdem prowadzonym na gazie wolałbyś się spotkać na drodze jako pieszy, rowerzysta czy nawet zmotoryzowany?

      Wiem, że rozsądna osoba na gazie poszła by pieszo albo pojechała autobusem (tam gdzie on kursuje), a bogata zamówiła taksówkę. Ale większość nie jest ani rozsądna, ani bogata.

      Kary powinny być odpowiednie do czynów. Sądzenie z prawa karnego rowerzysty po browarze i odbieranie prawa jazdy jest absurdem tego samego kalibru co wsadzanie do paki za jointa.
      A potem się wszyscy dziwią, że policja nie ma autorytetu, a przepisy są łamane.

      Obie rzeczy, piwko i rower kojarzą mi się z relaksem. Na tyle często lubiłem je łączyć, że nawet swego czasu określałem to: idę na brower.
      Nie ma to jak bujnąć się do lasu, czy polną drogą z piwkiem na ramie w miejscu bidonu i potem przed powrotem na spokojnie je sobie obalić.
      Jednak wracasz już jako przestępca, fail... :/

  •  

    pokaż komentarz

    Każdy pijany kierowca to potencjalny morderca. Każdy pijany rowerzysta to potencjalne źródło niebezpieczeństwa na drodze. Im szybciej to sobie uświadomimy tym lepiej. Niestety nasze społeczeństwo nadal uważa, że dopóki pijany kierowca nikogo nie zabił "jest OK". Aby zlikwidować niedomówienia jestem za zniesieniem dopuszczalnych limitów. Niech karalne będzie nawet poniżej 0,2 promila w wydychanym powietrzu.

  •  

    pokaż komentarz

    Cholera... a czemu nie możemy kultywować ogranego hasła... PIŁEŚ?! TO K**WA NIE JEDŹ! Czy to takie trudne do zrozumienia? Oczywiście w kraju, gdzie jazda po pijaku jest cool powinniśmy jeszcze bardziej liberalizować prawo i wręcz zachęcać do jazdy na podwójnym gazie. ufff....