•  

    pokaż komentarz

    Rowerem nawet po 2 piwach, to ludzie zamiast samochodów będą wybierać rowery i będzie bezpieczniej. Zamiast alkomatu test chodzenia po prostej linij, jak chłop daje radę to miłej podróży.

    •  

      pokaż komentarz

      @narodzonyzchaosu: powiem Ci że prędzej Cię zatrzymają rowerem niż samochodem, znam ludzi którzy bardzo często jeżdżą na podwójnym gazie i zero wpadek. A rowerzystów trzepią jak popadnie niektórych nawet po 2 razy w tygodniu. Raz po robocie wypiłem piwo z kumplem (sąsiadem) i zatrzymali nas 200 metrów od domu wyszło po 0,28 promila. Skończyło się na 300 pln mandatu i zabrali prawko na pól roku. Ja że nie miałem prawka to dostałem zakaz jazdy rowerem przez 6 miesięcy :)

      Swoją drogą to też jest poroniony pomysł żeby zabierać prawo jazdy za jazdę rowerem pod wpływem.

    •  

      pokaż komentarz

      @narodzonyzchaosu: Jeżeli ludzie nauczyliby się, żeby po alkoholu nie jeździć, tylko wracać pieszo to byłoby bezpieczniej. Wielu ludzi sądzi, że jest w wystarczająco dobrym stanie i da radę, a potem płacz i lament jak to wszyscy są źli, a przede wszystkim prawo, które nie pozwala jeździć w stanie po użyciu alkoholu. Trzeba sobie wbić do głowy, że jeżeli wypiło się w ilości powodującym przekroczenie 0,2 promila to powinno się iść pieszo.

    •  

      pokaż komentarz

      @G0ryl: 0,2 tylko co to jest? w każdym kraju będzie inaczej. Rodzi się przecież od razu pytanie, dlaczego to 0,2 będzie lepsze od 0,3 w innym kraju?

    •  

      pokaż komentarz

      @PorucznikHucznik:
      Co mnie inny kraj obchodzi?
      Wiem co sie dzieje z masa ludzi po dwoch piwach - za zadne skarby nie chcialbym ich mijac na waskiej drodze.

    •  

      pokaż komentarz

      @G0ryl:
      nie tylko za jazdę po piwie można być ukaranym, także za prowadzenie roweru po chodniku, kiedy wypiło się to przysłowiowe piwo
      to jest najbardziej chora część przepisu, za pójście piechotą też cię karzą

    •  

      pokaż komentarz

      Dajcie spokój. Co to jest dwa piwa ? Ludzie jeżdżą niewyspani, chorzy, z temperaturą, wkurzeni i jakoś oni są w porządku, a ty sobie wypijesz dwa piwa, których szczerze jak studiowałeś to nawet nie poczujesz i od razu jesteś morderca i kanalia. Po prostu cyrk ;(

    •  

      pokaż komentarz

      @PorucznikHucznik: Ehh poroniony kraj, policja krzyczy nie bo im znowu statystyki nabite tanim kosztem zanizac chcemy. Przyklad UK - kumpel naj$!any jak meserszmit jedzie na rowerze i wyp$$%%!#a sie na policjanta - ten mu pomaga wstac i mowi jego dziewczynie zeby na niego uwazala.
      Koniec.
      Wiekszosc znajomych wraca z imprez na rowerach i maja 100% pewnosci ze nikt sie nie dowali.
      No ale tu sa sciezki rowerowe przez cale miasto a wszyscy promuja jazde na rowerze. Lacznie z tym ze wiekszosc firm oferuje ci mozliwosc zakupu roweru z calym sprzetem ( kask, swiatla, HIVis jacket itd) do kwoty 1000f a nastepnie splacanie tego z twojej pensji brutto ( wiec de facto kosztuje cie to duzo mniej).

      Kolejny powod dl ktorego nigdy nie wroce do tego posranego policyjnego panstwa...

    •  

      pokaż komentarz

      @Whyduck04: cyrkiem i głupotą to jest wsiadanie za kierownicę po alkoholu. Tak jak szczerze mam w poważaniu pijanych kierowców, tak poseł Gierada po swoim pomyśle powinien pójść dalej i zobligować się do wypłacania dożywotnich odszkodowań poszkodowanym w wypadkach "po jednym piwie".

    •  

      pokaż komentarz

      @G0ryl: A jeśli się zachwieję i wpadnę pod samochód? Należy zakazać chodzenia po alkoholu, przecież to też ruch, jak jazda samochodem i rowerem!

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczysynek: Czym się różni kierowca, który świadomie wsiada za kółko po nieprzespanej nocy od kierowcy po jednym, dwóch piwach ? Jakoś osobiście nie widzę różnicy. Niestety w świetle prawa ten pierwszy jest czysty, a ten drugi zaś to zbój. Do tego dochodzi jeszcze bzdurna granica 0,2 promila w Polsce, a np. na wyspach wynosi ona 0,8 i jakoś jeszcze się wszyscy nie pozabijali.

    •  

      pokaż komentarz

      Mieszkam w małym miasteczku i często wracam sobie z jakiegoś grilla czy ogniska właśnie na rowerze.
      W nocy trochę ch!$owo samemu u mnie łazić mimo, że się wszystkich zna. Iść muszę 20min a rowerkiem po chodniku i przez park w niecałe 5. Nie wyobrażam sobie utraty prawka za takie coś;/

    •  

      pokaż komentarz

      ale ludzie, w ogole to jest poronione wszystko, powiedzmy jade skuterem po pijaku, i zabiora mi prawko, ale i tak moge dalej jezdzic skuterem bo do tego wystarczy dowod osobisty... a rower to od 13 lat karta rowerowa ;D

    •  

      pokaż komentarz

      @Teofil55: Jest coś takiego jak "Zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych", wprawdzie rower nie według każdej interpretacji się łapie ale skuter jak najbardziej

    •  

      pokaż komentarz

      @Whyduck04: dura lex sed lex. Gdyby ktoś wprowadził zakaz jazdy "na zmęczonego" rozpoczęłaby się akcja ujadania na państwo policyjne, że "kawkę można wypić i po zmęczeniu", etc.

      Poziom alkoholu we krwi da się zweryfikować, zmęczenia nie - zapewne tu jest różnica. Jeżeli ktoś myśli, to nie wsiądzie dla swojego i czyjegoś bezpieczeństwa za kierownicę po nieprzespanej nocy. A jeżeli ten ktoś ma problemy z ruchem trybików w mózgu to i po "dwóch piwkach" wsiądzie za kółko. Gorzej będzie jak nie ogarnie przed pasami, albo o ułamek sekundy za późno wciśnie hamulec na zakręcie. Pół biedy jeżeli rozwali łeb sobie. Odpowiedz sobie tylko na pytanie co by było, gdyby po drugiej stronie chodnika był ci ktoś bliski.

    •  

      pokaż komentarz

      @Kaczysynek: Dobra, ale czy zrzucanie całej winy za wszelkie zło tego świata na pijanych kierowców też jest dużym nieporozumieniem. Piszesz, że nie da się zmierzyć zmęczenia i masz rację. Można jednak zmierzyć czyjś czas reakcji, ale dlaczego się tego nie robi? Jak ktoś chce pokazać jak to picie jest niebezpieczne to jakoś wyśmienicie daje sobie radę ze zmierzeniem czasu reakcji. Zapomina się jednak o czymś innym. Niektórzy ludzie mają ,,refleks szachisty" i będą mieli jeszcze gorszy czas reakcji niż większość kierowców po głębszym.

      Wprowadźmy badanie umiejętności prowadzenia samochodu do egzaminu (obecnie tak na prawdę sprawdza sie tylko czy wiesz jak się prowadzi samochód, a nie czy umiesz jeździć) a potem bawmy się w wyłapywanie ludzi, którzy z jakichś względów mają refleks spowolniony.

      Pijany kierowca to po prostu dobry cel do ataku. Nikogo nie interesuje, że ktoś wypił dwa piwa, jest równie trzeźwy jak bez picia i pojechał kilka przecznic dalej do sklepu. Złapali cię na prowadzeniu po pijaku? Jesteś śmieciem i mordercą. Kto by chciał bronić takich śmieci jak pijani kierowcy, co? Dzięki takiemu podejściu i temu skandalicznie głupiemu prawu policjanci NIE sprawdzają trzeźwości kierowców, a zazwyczaj tylko kręcą się po zadupiach żeby wyłapywać pijanych rowerzystół z prawem jazdy. Wiedzieliście o tym, że liczba pijanych rowerzystów (często przekraczająca pijanych kierowców) jest ZAWSZE wliczana do ogólnych statystyk ,,pijanych na drogach?" Pamiętajcie na przyszłość, że jak kiedyś zobaczycie informację ,,W ten weekend zatrzymano 100 pijanych kierowców" to najprawdopodobniej ponad pięćdziesiąt z nich to rowerzyści wyłapani na powrocie spod sklepu z piwa.

    •  

      pokaż komentarz

      @slonio121: W mojej rodzinnej wsi chłopy chodzą pod sklep wypić kilka winek, a potem wracają rowerami, żeby im było łatwiej i szybciej. Szybciej, bo na piechotę mogą zasnąć w rowie zanim dojadą do domu, a łatwiej, bo jak są mocno napruci, to zsiadają z roweru i go prowadzą, a przy okazji mają się na czym wspierać.
      A policja z nudów chyba jeździ i rypie im za to mandaty, zabiera prawa jazdy... za to, że po pijaku "jeżdżą" rowerem po drodze, gdzie generalnie obowiązuje dwustronny ruch krowi.
      Wracając do tematu. Rowerzysta nie powinien wsiadać na rower po jakiejkolwiek ilości alkoholu - podobnie jak kierowca samochodu.
      Ale też przestrzeganie tego prawa powinno być proporcjonalne do szkód, które mogą być wyrządzone jego nieprzestrzeganiem - co innego jazda na rowerze po alkoholu w środku miasta, a co innego takie samo zachowanie na wsi.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lord_Ruthven: To nie nudy. Policjanci atakują tak rowerzystów, bo we wszystkich statystykach są liczeni jako pijani kierowcy. Po co mają jeździć po ulicach i wyłapywać pijanych kierowców skoro mogą odwiedzić odpowiedni sklep i zgarnąć spod niego na raz z dwóch, czy trzech rowerzystów?

  •  

    pokaż komentarz

    policja mowi nie bo by stracili świetny sposób na podbijanie statystyki, jak nie ma sukcesów w łapaniu złodzieji to czatują na rowerzystow :P

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2009: jak tak dalej pójdzie to niedługo będą zabierać prawko za jazdę na hulajnodze ;| W ogóle kto wpadł na pomysł zabierania prawka za jazdę na rowerze pod wpływem?!

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2009: A myslisz, ze jaki procent z "zatzrymanych pijanych kierowcow" po weekendach to rowerzysci? Bo ja mysle, ze cos w granicach 70-75%.
      @CzerwonyKaptur3k Jezeli idziesz nawalony ulica (nie chodnikiem) to rowniez moga Ci zabrac prawo jazdy.

    •  

      pokaż komentarz

      @wtf2009: Mogliby się zająć tymi ludźmi co psy wyprowadzają bez smyczy i bez kagańca. Mieszkam ok. 150m od komisariatu (na tej samej ulicy) i wczoraj przed moim domem rzucił się na mnie jakiś wielki pies (nie znam rasy) co go jakaś baba wypuściła, żeby sobie na moim podwórku kupę zrobił. Psa jak i właścicielkę widziałem pierwszy raz.

      Także uważam, że jeśli rzeczywiście chodziłoby o podbijanie statystyk to raczej by się zajęli wszędobylskimi psami, które latają po całej dzielnicy ze swoimi "pańciami" i są "wielce nie groźne".

    •  

      pokaż komentarz

      @Shakko: Ale srającego psa wpiszą sobie jako jakieś zanieczyszczanie a rowerzystę po piwie jako pijanego kierowcę.
      Różnica jest ogromna jakby nie patrzeć.

    •  

      pokaż komentarz

      większość spraw karnych to pijani kierowcy, mniej pijanych kierowców to także więcej czasu w sądzie na inne, poważniejsze sprawy

    •  

      pokaż komentarz

      @Shakko: Ale lepiej podbijać statystyki na rowerzystach po jednym piwie, bo "wielce nie groźne pieski" mogłyby pogryźć pana policjanta, więc lepiej się do nich nie zbliżać.

  •  

    pokaż komentarz

    Interesujący projekt. Raczej bym go poparł, pod warunkiem, że rowerzysta korzystałby ze ścieżek rowerowych, a pozostawił bez zmian jeśli poruszałby się po drodze (jezdni).
    Zawsze jest to jakaś alternatywa dla lubiących wsiadać za kółko po alkoholu.

  •  

    pokaż komentarz

    Każdy wie, że przepisy w Polsce są poronione. Stracić prawo jazdy na samochód, podczas jazdy na rowerze, przecież to się k!$$a kupy nie trzyma.

  •  

    pokaż komentarz

    Tu jest Polska i nacisk jest na karanie i trzymanie w więzieniach. Bezsensowne i bezinteresowne niszczenie ludziom życia. To takie polaczkowate, nienawidzić i prześladować innych bez powodu.

    Ten kraj to gówno, prawo jest tu po to żeby gnoić obywatela a policja po to aby nabijać statystyki, karając pijanych rowerzystów i posiadających gram gandzi w kieszeni.

    Stosowanie takiego samego limitu wobec rowerzystów jak i kierowców samochodów to idiotyzm.

    Podam przykład jak jest w USA (Chicago, Illinois). Kary za jazdę po pijaku są surowe. Co się dzieje jak zatrzyma Cię Policja? Ano żaden alkomat tylko delikwent idzie po prostej linii. Jak mu się uda to policja życzy szerokiej drogi i tyle.

    Obowiązujący u nas limit na poziomie 0,2 promila to kpina. Spokojnie, bez spowodowania zagrożenia mógłby być podniesiony do 0,5 dla rowerzystów i 0,8 dla kierowców. Tak jest w wielu krajach i to się sprawdza!!

    A teraz ciekawostka, W USA pilot samolotu może mieć 0,4 promila!!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @emylson: Limit dla rowerzystów nie byłby niższy bo ludzie po wypiciu by wybierali samochód zamiast auta a samochody są bardziej niebezpieczne.
      Poza tym rower ze swej natury uniemożliwia jazdę osobom zbyt pijanym, tracisz równowagę i się wywalasz, zrobisz coś głupiego i się wywalasz. Da się i owszem kogoś zabić rowerem ale samochodem łatwiej bo jak ci ręka zjedzie po kierownicy w aucie to zamiast wbić się mordą w chodnik to wbijasz kilkutonowym bydlem w przystanek czy inny samochód.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: Samochód zamiast auta mówisz... ;)

      Z drugą częścią się zgadzam. Nie chciałbym sam jadąc samochodem wpaść na pijanego rowerzystę, który utracił równowagę, a potem mieć człowieka na sumieniu.