...
  •  

    pokaż komentarz

    Wyszło im to na prawdę rewelacyjnie. Po tym poznasz dobre efekty - że ich nie "widzisz".

  •  

    pokaż komentarz

    Moim zdaniem najlepsze części to 5 i 7, ale książki. Broń boże te gnioto-filmy.

    Ostatnia walka z Voldemortem w 7 części - gówno gówniane gównem gonione. Jakieś latanie, sranie w banie, ni c$@$! niepodobne do tego, co było w książce. W ogóle cała bitwa o Hogwart w tym gównianym filmie to mniej niż 10% tego co było w książce.

    Akcja z pokoju z przepowiedniami w 5 części - to samo, ale tam może 5% tego co było w książce. Gdzie scena jak śmierciożerca dostał kopa w ryj? Gdzie scena jak Ron wyciągnął ze słoika mózg, który go zaatakował?

    •  

      pokaż komentarz

      @bm89 Jeśli wszyscy przyjeliby takie myślenie jak twoje to adaptacje dłuższych książek nie były by w ogóle robione.

    •  

      pokaż komentarz

      @bm89: Hehehe no tak, zróbmy filmy 1:1 zgodny z książką. 10+ godzin, już widzę te tłumy oglądające całość.

    •  

      pokaż komentarz

      @Faiko: @bugg:

      Hobbita zrobili 3 części...

      Już ch#! długość i szczegółowość, ale dlaczego całkowicie zmieniają niektóre elementy? Przecież w ostatniej walce z Voldemortem nie było żadnego p#@%%?!onego latania!

    •  

      pokaż komentarz

      Przecież w ostatniej walce z Voldemortem nie było żadnego p@!$%#$onego latania

      @bm89: znaczy co było?

    •  

      pokaż komentarz

      @feroze_adrien: O ile pamiętam, to Potter miał różdżkę Malfoya (odebrał mu ją), a Voldemort różdżkę, którą dał mu jakiś pachoł (czyli nie zdobył jej sam). Voldemort strzelił avada kedavra, a Potter expelliarmus. Jako że Potter strzelał z własnoręcznie zdobytej różdżki, a Voldi nie, to kedavra się odbiła od expelliarmusa, trafiła Voldiego i trup.

      Ale mogę się mylić, bo dawno to czytałem. W każdym razie żadnego latania nie było.

    •  

      pokaż komentarz

      @bm89: Również nie było żadnej p%!%#%?onej walki, bo to fikcja xD Troche luzu...

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: No jak luzu? Jak ekranizacja jest zupełnie inna niż książka? To tak jakby w ekranizacji Władcy Pierścieni, na końcu, zamiast wrzucić pierścień do lawy, Frodo by go sobie wsadził w dupę, bo tam Sauron go nie znajdzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @bm89: Hobbita zrobili 3 części, a połowa z tego, co była w filmie i tak nie miała miejsca w książce. Poprzestawiali, przekombinowali i wyszło, jak wyszło.

    •  

      pokaż komentarz

      @Majku_: Właśnie, bo mnie tak ciekawiło. Co zrobili z trupem Smauga po tym jak go zabili?

    •  

      pokaż komentarz

      @bm89: nie pamiętam, jak było w filmie, ale w książce po prostu wpadł do jeziora, zatonął i zniknoł. Zaginoł na zawsze. No i Bard strzelił zwykłą strzałą ze zwykłego łuku, a nie jakąś psueod-balistą, którą skonstruował z własnego syna.

    •  

      pokaż komentarz

      @bm89: no to zajebista ta koncowka, pare tomow strachu, a potem voldi padl na strzala, bo akurat mieli rozdzki innego pochodzenia. Toz to pierwszy ruch pionka w szachach brzmi bardziej ekscytujaco

    •  

      pokaż komentarz

      @bugg: "2001: Odyseja kosmiczna" jest 1:1 i wyszło dobrze.

    •  

      pokaż komentarz

      @bm89:
      Potter wygrał końcowy pojedynek,jeśli dobrze pamiętam,bo najpotężniejsza różdżka w ich świecie nie wystąpiła przeciwko niemu.Nie mogła tego zrobić ponieważ wprawdzie to Voldemort jej użył,ale nie był jej "panem".Czarna różdżka za pana uznawała tylko tego kto ją odebrał siłą.Ostatnim właścicielem był Dumbledore,ale Malfoy "rozbroił" go na chwilę przed śmiercią.Udało mu się,bo Dumbledore był skoncentrowany na ochronie Pottera.W ten sposób Draco Malfoy został jej panem,o czym Voldemort nie wiedział. Voldemort w końcu ustalił gdzie ona jest,i ją zabrał (z grobu Dumbledore'a,bo z nią go pochowali),ale przez to nie został jej panem tylko użytkownikiem.Zwykłym,bez dodatkowej mocy z tym związanej.A Potter chyba później rozbroił gdzieś Malfoya,i cała władza nad nią przeszła na niego.
      W ostatniej części on to Voldemortowi tłumaczy.Voldemort ruszył do ataku i oczywiście różdżka przeszła w tryb buntu i sabotażu i pozwoliła aby Voldemort przegrał.Po prostu Czarna Różdżka nie została Potterowi odebrana więc nie mogła wystąpić przeciwko niemu,gdy była w obcych rękach.
      Gdyby Voldemort pokonał Pottera gdy miałby on Czarną Różdżkę w ręce,przeszłaby cała władza nad nią na Voldemorta.
      Ale Voldemort ją tylko z grobu ukradł,jak hiena cmentarna,a to się nie liczyło.
      Pan i władca Czarnej Różdzki tzw."prawowity" zyskiwał dodatkową moc.
      Na przykład Czarna Różdżka mogła w rękach prawowitego właściciela nawet naprawiać inne zniszczone różdżki,nawet złamane,co w teorii było niemożliwe,bo złamana różdżka traciła moc i nadawała się tylko do wyrzucenia.Hagrid miał uszkodzoną i nie działała poprawnie,a Potterowi udało się naprawić swoją przy pomocy czarnej.

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnyzbyciaPolakiem: a czy to w flimie było czy tylko w książce? Ta afera z różdźkami, bo nie kojarzę czegoś takiego..

    •  

      pokaż komentarz

      @bm89: no i przede wszystkim walczyli w wielkiej sali otoczeni innymi, a nie sam na sam na dziedzińcu jak to było w filmie. To było dla mnie niezrozumiałe, bo w książce scena była jakieś milion razy lepsza.

    •  

      pokaż komentarz

      @feroze_adrien: W filmie praktycznie olali ten aspekt, tak samo jak ten ze Voldi rzucil urok na wypowiadanie swego imienia. Zatem kazdy kto je wypowiedzial byl od razu namierzany i ziomki Voldiego zaraz sie obok takiego typa pojawiali. A ze Harry mial w dupie te brednie z "Sam wiesz kim" to w srodku lasu wypowiedzial imie Voldemorta. No i w srodku k@$$a niczego pojawia sie banda Smierciozercow i jakims cudem pojmuja najbardziej poszukiwanego czarodzieja w galaktyce. Coz za przypadek...

      A mogli nie wycinac sceny gdzie Ron tlumaczy Harremu zeby nie kozaczyl. Ale niee, zostawmy masywna luke w logice i wytnijmy te 15 sek. filmu.

      All in all. W 7 czesci tak namieszali, pozmieniali i dodali, ze mimo iz zrobiono z tego dwa filmy to wyszlo gowno na resorach.

    •  

      pokaż komentarz

      @feroze_adrien:
      W książce.Różdżka była jednym z trzech insygniów,czy coś.Pierwszym była peleryna niewidka (prawdziwa,czyli nie tracąca z czasem swych właściwości i ją dostał Harry Potter),drugim był chyba kamień wskrzeszenia (jego też dostał Potter w ukrytym zniczu),no i różdżka właśnie.
      Z różdżką był zawsze kłopot,bo miała taki "pałer",że się ludzie o nią zabijali (dosłownie)
      Dumbledore zajumał ją chyba takiemu szwabskiemu czarodziejowi pokonanemu w czasie II W.Ś. - Grindelwaldowi.Z kolei potem jej panem został Draco Malfoy (oczywiście nie miał o tym zielonego pojęcia,i nawet nie wiedział o co biega,bo jakby wiedział,to by różdżkę zabrał).
      Potem z grobu Dumbledore'a zajumał ją Voldemort,niestety w odróżnieniu od pozostałych przypadków wbrew obowiązującym zasadom,i to mu nie pomogło,bo Voldemort był niestety strasznym debilem,a do tego kompletnym dyletantem.Popieprzyły mu się zasady przejmowania i nie dość,że myślał,że poprzedniego właściciela trzeba zabić (a nie trzeba,różdżka uznaje inne zasady pokonania np. przez "expelliarmus",ale nie uznaje zasad nieuczciwych - typu zajumanie jej komuś),to wskutek tego myślenia pomylił osobę następną w dziedziczeniu myśląc,że jest nią Snape (bo to on zabił Dumbledore'a,na jego własne życzenie),a tymczasem był nią Malfoy,który go nie zabił tylko go rozbroił.
      Niestety ta "wiedza" Waldusia....eeee...znaczy Voldusia odbiła się na Snap-ie,bo Volduś go zlikwidował myśląc,że robi sobie dobrze.Niestety fatalnie się pomylił,nie pierwszy raz zresztą.( ͡° ͜ʖ ͡°)
      Voldemort rozpoczął atak od "Awada Kedavra",tyle,że różdżka widząc kogo atakuje,obniżyła "power" do poziomu poniżej mocy Pottera,więc zamiast się przebić przez osłonę Pottera,Voldemort oberwał bodajże swoim własnym zaklęciem,które się odbiło.W normalnych warunkach Voldemort by wygrał bez względu na osłonę Pottera,którą by zapewne przełamał, bo moc miał większą i różdżkę mocniejszą.Niestety nie użył prawidłowej broni do zniszczenia celu.( ͡° ͜ʖ ͡°)

      http://pl.harrypotter.wikia.com/wiki/Czarna_R%C3%B3%C5%BCd%C5%BCka

    •  

      pokaż komentarz

      @DumnyzbyciaPolakiem: @SH91: @bm89:

      Dzięki za dokładne wytłumaczenie.

  •  

    pokaż komentarz

    #pdk ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    . . . kliknij, aby rozwinąć obrazek . . .

    źródło: x3.wykop.pl

  •  

    pokaż komentarz

    Można powiedzieć, że obecnie CGI i mattepainting mają swój renesans... O ile w większości przypadków wygląda to naprawdę świetnie, to trochę traci się ducha robienia filmów, tak jak kiedyś z makietami (Star Wars), gumowymi maskami i specjalnymi makijażami (Władca Pierścieni), czy innymi (np. stara Godzilla).
    Szkoda, że nie mam i nigdy nie miałem za grosz talentu plastycznego i mój skill graficzny to raptem proste przeróbki istniejących zdjęć, bo robota przy efektach czy Photoshopie wydaje się fajną "zabawą" ( ͡° ʖ̯ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @Atexor: Kiedyś oglądałem MamingOf z jakiegoś filmu z dużą ilością efektów. Jeden aktor powiedział coś takiego: kiedyś zdjęcia trwały 1,5 roku a postprodukcja 0,5 roku. Dziś zdjęcia trwają 0,5 roku a postprodukcja 1,5.

      pokaż spoiler Tych liczb nie pamiętam, chodzi o proporcję.

    •  

      pokaż komentarz

      @jakis_dlugi_login_co_ma_35_znakow__: Może zawołamy naszego Oskarowicza @enemydown, choć ostatnio coś nieaktywny (może nadal pije za sukces).

      Ale fakt... Szkoda trochę, bo niektórzy aktorzy (zwłaszcza starszej daty) smucą się, że gadają do zielonych ścian. Ostatnio Ian Mckellen (odtwórca Gandalfa) jak gadał do ścian, a Hobbitów mu potem komputerowo dorobiono.

      Swoją drogą - mimo, że to nie jest cgi/MP, to istnieje "prawo Shreka" jak to nazywają twórcy - każda kolejna część potrzebuje 2 razy dłużej się renderuje w porównaniu do poprzedniej".

    •  

      pokaż komentarz

      robota przy efektach czy Photoshopie wydaje się fajną "zabawą"

      @Atexor: wydaje się fajną zabawą, kiedy widzisz taki materiał filmowy i cały proces twórczy przedstawiony jest w kilku sekundach. W rzeczywistości jest to bardzo długa, żmudna i mrówcza robota

      pokaż spoiler ale i tak jest fajnie (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)

    •  

      pokaż komentarz

      @Majku_: dlatego użyłem magicznych znaczków "" ( ͡° ͜ʖ ͡°)

      Sam przerabiając zdjęcie kolegi spędziłem nad tym kilka(naście) godzin a jakichś mega efektów nie robiłem. Parę rekwizytów. Wycięcie postaci i wklejenie w inne tło. Zmiana pogody, dorobienie deszczu, mgły i błyskawicy.

      Zwracam uwagę na szczegóły. Z reguły jest tak, że jak czegoś brakuje to się rzuca od razu w oczy a jak jest to się przyjmuje to za naturalne j każdy to pomija. Trochę podświadome bagatelizowanie pracy twórców efektów w filmach czy nawet gier. Tak jak ostatnio było znalezisko z lustrami w grach.

  •  

    pokaż komentarz

    Nigdy nie było mi po drodze z sagą Rowling, ale o świecie Pottera wiem bardzo wiele, bo lubię słuchać jak mi mój różowypasek opowiada. ʕ•ᴥ•ʔ