•  

    pokaż komentarz

    Drugi raz kisnę po tym jak zobaczyłem na pełnym nagraniu jak ta baba dostaje klapsa w dziąsło. Pcha się pod tłum zdenerwowanych ludzi, bo jej kumple sprowokowali, a potem płacz, że dostała klapsa w dziąsło. Równouprawnienie w pełni ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @KorelacjaProkrastynacji: Podobnie z KOD, patrz gość przewracający się na ziemię pod Sejmem od podmuchu wiatru. ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      Drugi raz kisnę po tym jak zobaczyłem na pełnym nagraniu jak ta baba dostaje klapsa w dziąsło. Pcha się pod tłum zdenerwowanych ludzi, bo jej kumple sprowokowali, a potem płacz, że dostała klapsa w dziąsło.

      @KorelacjaProkrastynacji: Ona na swoim facebooku pisała, że "zedrze 100 skalpów z nazistów". Coś jej k@!?a nie wyszło XD

      źródło: x3.wykop.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Tical25: Jezus cię osądzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

    •  

      pokaż komentarz

      @tony-rocky-1238: Pewnie to jest meksykaniec o imieniu jezus :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Hahazard: Dzięki.

      źródło:
      "położyłem się na jezdni, żeby blokować samochody z posłami"

      vs twoje:

      "patrz gość przewracający się na ziemię pod Sejmem od podmuchu"

      WTF?

    •  

      pokaż komentarz

      @alasicannotswim: Tam w tekście jest filmik, zobacz sobie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Hahazard: Widzę i czytam : Wojciech Diduszko swoje oświadczenie umieścił na Facebooku. „Nie udawałem w nocy z 16 na 17 grudnia 2016 podczas demonstracji pod Sejmem ani zmarłego ani rannego” – napisał.

      Dalej autor wpisu w następujący sposób relacjonuje wydarzenia: „Około trzeciej nad ranem poszedłem zobaczyć jak wygląda protest przy głównym wejściu do Sejmu. Samochody z posłami PiS wyjeżdżały właśnie głównym wyjściem, a policja spychała ludzi na boki, żeby im oczyścić drogę. Wraz z innymi osobami próbowałem zablokować wyjazd samochodów, uznaliśmy, że posłowie PiS nie powinni opuszczać Sejmu przed osiągnięciem rozwiązania konfliktu. Policji udało się skutecznie utorować drogę dla posła Kaczyńskiego i innych, którzy odjechali. Wtedy ponownie wyszedłem na drogę i położyłem się na trasie przejazdu samochodów, żeby zablokować ewentualne kolejne auta. Ponieważ następne auta nie wyjechały, po chwili wstałem. Gdy leżałem na ziemi, podbiegło do mnie kilka osób, pytając się, czy trzeba mi udzielić pomocy na co zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że absolutnie nic mi nie jest”.

      Wszystko się zgadza - kładzie się, nie udaje, że się przewraca, a potem wstaje. Czyżbyś kłamał?

    •  

      pokaż komentarz

      @alasicannotswim: zabawne oświadczenie, szkoda, że nie wysłane do polskich i zagranicznych mediów zaraz po tym gdy słynny "pad Diduszki" stał się dowodem na brutalną przemoc rządzącej w Polsce junty Kaczyńskiego.

    •  

      pokaż komentarz

      @KorelacjaProkrastynacji: Ona nawet nie dostała w zęby tylko w czoło - najtwardszą kość w ciele, nic nie poczuła. Teraz opowiada bajki że została zaatakowana i się broniła kiedy są nagrania i zjęcia pokazujące że do gościa wyskoczyła z butelką próbując go uderzyć. Lewactwo zawsze kłamie, zawcze manipuluje, zawsze sieje propagandę bo to są ludzie kompletnie pozbawieni moralności. Ważny jest tylko cel ideologii i nie ważne jakimi sposobami go osiągniesz.

      Oprócz tych dredów i krowiego pierścienia w nosie to ładna ale totalnie wyprana mózgowo lewaczka i w dodatku występuje w porno. Pewnie ma już przebieg jak leciwa prostytutka.

    •  

      pokaż komentarz

      @alasicannotswim: Aha, no skoro on tak mówi to znaczy, że prawda. Czyżbyś był idiotą?

    •  

      pokaż komentarz

      @Hahazard: Czekaj. Gość się kładzie, nic nie udaje, odpędza ludzi, którzy go sprawdzają, a potem wstaje. Szybko oświadcza, że się położył i nie udawał, a na koniec wstał, co potwierdza filmik. Ani on, ani nikt inny nie twierdził, że ktoś go pobił, potrącił, zastrzelił czy co tam się robi z wrogami władzy - nikt, poza psychoprawicą, która w jego wyraźnym położeniu się dostrzegła spisek sorosa z tuskiem, ale oni wszędzie to widzą, więc nie ma się czym przejmować.

      Mija kilka miesięcy, przychodzisz ty i twierdzisz, że udawał, że się położył, bo w rzeczywistości kładąc się spokojnie udawał, że się nie przewrócił przewrócił... I innych oskarżasz o bycie idiotami? Łał. Ja się wypisuję z tego wątku, to mnie przerosło.

  •  

    pokaż komentarz

    No kto by pomyślał, że biały chuderlawiec ubrany na czarno i głoszący hasła poprawności politycznej złamie się jak gałązka pod naporem siły buta prawdziwego faceta...

  •  

    pokaż komentarz

    Multikulti + demokracja = wojna domowa -> zamach stanu, dyktator. Przerabialiśmy to w II RP, uczmy się na błędach.

    •  

      pokaż komentarz

      @24xls: Ale teraz jak nigdy mając monoetniczne społeczeństwo sprowadzamy coraz więcej Ukraińców z którymi zawsze mieliśmy same problemy

    •  

      pokaż komentarz

      @24xls: demokracja liberalna sama w sobie oznacza widoczna wielokulturowosc. Bo panstwa sa wielokultrowe i bez tego, tyle ze wiekszosc nie pozwala mniejszosciom na zbytnie publiczne pokazywanie sie.
      W demokracjach liberalnych kazdy moze sobie robic marsze, portale netowe czy radia i tv - dzieki temu mniejszosci (tak kultury jak i subkultury) moga pokazac sie wiekszej liczbie osob, z ktorych czesci to sie spodoba i dolacza.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: Demokracja liberalna, to tylko ładna nazwa na faszyzm. W jednym i w drugim przypadku chodzi o zniewolenie ludzi. Więzienie za "nienawiść", represyjna tolerancja itd.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: wcale nie bredzi. tylko pokazuje piętnowanie ludzi pod przykrywką "poprawności politycznej", "tolerancji" itp. W 1939 roku było to samo, tylko w stosunku do narodu i partii. Antifa to największe skupisko nazioli i faszystów, które trzeba zmieść z kluli ziemskiej.

    •  

      pokaż komentarz

      @dutkiewicz: w antifie nie ma zadnych nazistow ani faszystow. Raczej masa anarchistow, czasami anarcho-komunistow, ale to nie wszedzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981: Nie ma? A protestują przeciwko wolności słowa i demokracji w USA (pod pięnymi hasełkami tolerancji i precz z faszyzmem). Nie zaklinaj rzeczywistości, Antifa to twór promujący totalitaryzm i przemoc.

    •  

      pokaż komentarz

      @dutkiewicz: no nie ma. Po co zmyslac glupoty?
      Juz pisalem kto wchodzi w ich sklad. Trudno anarchistom zarzucac totalitaryzm, to po prostu glupie.
      Przemoc juz faktycznie bywa, w czesci srodowiska. Z drugiej storny znaczna czesc to pacyfisci. Ogolnie to taki zlepek srodowisk anarchistycznych, a w tym sa bardzo rozne i wzajemnie sie nie lubiace grupy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Aster1981 tak samo trudno nacjonalistom zarzucać bycie nazistami, co jednak często czynisz. to, że mienią się anarchistami nie oznacza, że wg tego postępują

  •  

    pokaż komentarz

    Przecież antifa to banda zniewieściałych parodystów. Atakują tylko grupami, a i tak nawet w dziesięciu są mniej groźni niż jamnik.

    Przechodziliśmy koło znanego faszysty, ale było nas tylko trzech.

    źródło: lowcy[1].png

  •  

    pokaż komentarz

    Ale to jest naturalną konsekwencją dążeń lewicy i ich idealnej wizji świata. Otóż to co feministki czy lewica ogólnie prezentują to neomarksizm oparty na nihilizmie, czyli wszystko wolno, hulaj dusza piekła nie ma i nie ma za to żadnych konsekwencji, ba trzeba tolerować każdy ich pogląd i dążenie.
    Prowadzi to do tego co się dzieje w Kanadzie czy ostatnio w Cardiff na uczelniach, czyli stopniowym wprowadzaniu nowomowy i zgodnie z tym przed czym ostrzegał rok 1984 Orwella zmiany świata, bo kto ma kontrolę nad językiem ten ma kontrolę nad wszystkim.
    Czyli do czego właściwie? Ano do tego, że lewica nie uznaje dyskusji. Normalny człowiek prowadząc dyskusję czy rozmowę z innym jest w stanie się czegoś nauczyć, szczególnie od swojego przeciwnika/adwersarza/wroga, gdyż ten nigdy nie owija w bawełnę i mówi temu drugiemu jak wygląda jego wizja świata, a dyskusja pomaga sformułować myśli, konkretne poglądy czy ustala jakiś wspólny grunt i bez tego nie byłoby praktycznie społeczeństwa w jakim żyjemy.

    Tymczasem taka antifa jedzie po bandzie, bo siłą próbuje zabetonować jakąkolwiek dyskusję, wzorem - nie zgadzasz się z nami to jesteś przeciwko nam i jesteś faszystą.

    To jest najbardziej przerażające w postmodernistycznej wizji świata, czyli brak jakichkolwiek podstaw dyskusji i wymiany poglądów.
    Feministki czy ta bardziej myśląca lewica chcą tego samego, czyli spełnienia ich wizji świata prowadzącej do nihilizmu i niszczącej porządek na rzecz chaosu, stąd też przynajmniej się z tym kryją.

    Ale sam sens protestów ulicznych czy innych wybryków antify które z tego co się orientuje w Berkley są codziennością jest czymś czego nie potrafię zrozumieć, bo zwyczajnie nie mieści mi się w moim pojmowaniu świata.
    Nie da się w ten sposób zmienić świata, agresją i wychodzeniem na ulicę zamiast dialogu i dyskusji. Świat można zmienić zmieniając siebie, osiągając coś, jakąś pozycję, rozgłos, posłuch i dochodząc do tego małymi kroczkami i zaczynając właśnie przede wszystkim od tego gościa w lustrze.
    To jest ciężka praca i lata trudów, a nie happening wyjścia na ulicę i zniszczenia paru znaków drogowych czy kostki brukowej w policjanta.
    Ludzie wychodzący na ulice i krzyczący że to i to im się nie podoba albo chcą zmiany, to moim zdaniem droga donikąd, może to powstrzymać jakąś decyzję polityczną czy wpłynąć na podstawie opinii publicznej na jakiś konkretny organ jeśli te protesty będą miały właśnie formę dyskusji, ale wychodzenie na ulicę w ten sposób jak to robi postępowa lewica, czy ONR i antifa - nie ma racji bytu i nic nie zmieni.

    Sam artykuł jest tego potwierdzeniem, bo skoro antifa wybrała drogę siły, to zawsze znajdzie się ktoś silniejszy od nich i to pokazała ta sytuacja. Albo dialog i cywilizowane społeczeństwo, zmiana poprzez zmianę samego siebie i praca nad naprawianiem swoich problemów w życiu, a nie sfrustrowane wychodzenie na ulicę i krzyczenie różnych haseł. Psychologia tłumu działa tak, że zawsze znajdzie sobie zagrożenie i powód do burdy. Nie tędy droga.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzeksondzekson W punkt. Brak dialogu trawi nas. Całe społeczeństwo zdaje sie być urabiane w fanatyczne bandy, a jeśli prawda jest przeciw nim, to tym gorzej dla prawdy. Nie widzę w tym żadnego głębszego sensu poza klasycznym "dziel i rządź".

    •  

      pokaż komentarz

      Ludzie wychodzący na ulice i krzyczący że to i to im się nie podoba albo chcą zmiany, to moim zdaniem droga donikąd,
      @dzeksondzekson: Zwróć uwagę, że na ulicę nie wychodzą jednostki ale ludzie zorganizowani. To jest ważne narzędzie budowania kultury organizacyjnej oraz dobra okazja do rekrutowania nowych działaczy. Nie rozumiem jak w jednym zdaniu możesz zestawiać antifę i narodowców https://www.facebook.com/MarszNiepodleglosci/videos/1364011083634289/

    •  

      pokaż komentarz

      @24xls: Wrzucam ONR bo to też skrajność, nie mówię że jedni są lepsi od drugich a drudzy gorsi od pierwszych. O narodowcach nic nie wspominałem, chyba jesteś przewrażliwiony.

    •  

      pokaż komentarz

      @dzeksondzekson:

      Tymczasem taka antifa jedzie po bandzie, bo siłą próbuje zabetonować jakąkolwiek dyskusję, wzorem - nie zgadzasz się z nami to jesteś przeciwko nam i jesteś faszystą.

      Słowa klucze: faszysta, rasista, nazista, xfob, pedał i cyklista.

      Co do reszty tekstu. Odnoszę wrażenie że lewica nie ma zamiaru osiągnąć żadnego realnego, własnego celu. Po prostu pokrzyczą, potupią, ludzie zobaczą że to świry i paradoksalnie do siły dojdzie prawica, nie wykluczając skrajnej prawicy.

      Co zresztą już się dzieje w USA i niektórych europejskich krajach.

      Żaden myślący człowiek nie chciałby mieć nic wspólnego z przygłupami stosującymi nieudolną przemoc, nawet jeżeli akurat wydawałoby im się że robią to w słusznej sprawie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Phallusimpudicus: Sprawa jest prosta, lewica i liberałowie nie za bardzo są into statystyki, matematyka i logika i nie rozumieją, że na ich światopogląd wolności i braku jakiegokolwiek porządku i dbanie o mniejszości pracuje większość i ta większość nie musi chodzić i manifestować swoich poglądów.
      To się stało w USA, zwykły biały człowiek z średniej klasy społecznej był zły na to co się dzieje z jego państwem więc przy urnie zagłosował nie pro-Trump, tylko przeciwko liberalnej Hilary.

      Prawda jest taka, że społeczeństwo nie może być ani zbyt konserwatywne ani zbyt liberalne, inaczej się nie rozwija. Dlatego często jak tak że co parę lat następuje wymiana władzy i konserwatyści sprzątają to co się liberałom nie udało, tworzą porządek i pracują na liberalne fanaberie.