Będę także pilnował naszych interesów w momencie rozpadu Unii Europejskiej!

Od sześciu miesięcy stanowimy składową Unii Europejskiej i sprawy decydują się nie w Warszawie, tylko w Brukseli. Sytuacja jest taka, jak na przykład Mazowsza w Polsce - już sami o sobie nie decydujemy. Nic, co jest sprzeczne z "ustawami europejskimi", nie może być poddawane pod głosowanie w sejmie.

Powiązane (6)

  pokaż (6) 
pokaż 

Wykopali i zakopali (17 / 10)