Powiązane (3)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • mr-lutze +77  

    Na zegarze dochodziło wpół do dwunastej kiedy młody chłopak - na potrzeby tej historii przyjmijmy, że nazywał się "Z" - wracał do domu po spotkaniu ze starymi znajomymi. Trochę się zasiedział, ale w końcu nie pierwszy raz szedł o tej porze ulicami miasta. Myślał właśnie o dziewczynie, którą niedawno poznał i z którą jutro miał się spotkać, kiedy usłyszał kłócących się w ciemnej alejce mężczyzn. Normalnie nie zwróciłby na to uwagi, ale tym razem ciekawość przeważyła nad rozsądkiem. Zajrzał w głąb obskurnej, śmierdzącej moczem uliczki, aby zostać świadkiem tragicznej sceny - egzekucji byłego członka mafii. Jego kaci - nazwijmy ich pan X i pan Y - wykonali wyrok w dość standardowy sposób. Jedna kula między oczy, druga prosto w serce. Dzięki tłumikom nie musieli się przejmować, że ktoś ich usłyszy - nie w takim miejscu, nie o tej porze. Wróćmy jednak do bohatera naszej opowieści. Z, jak większość ludzi w dzisiejszych był przyzwyczajony do brutalnych scen - w końcu telewizja i gry karmią nas nimi na co dzień (tutaj wypadałoby wspomnieć, że ulubioną grą Z jest, o ironio "Mafia"). Jednak rzeczywistość jest gorsza od fikcji - widząc jak na jego oczach umiera człowiek z krwi i kości, młodzieniec chciał jak najszybciej uciec jak najdalej od miejsca zbrodni. Niestety nogi odmówiły mu posłuszeństwa i chłopak mógł tylko patrzeć jak dwóch gangsterów jak gdyby nigdy nic wsiada do samochodu. Pan X przekręca kluczyk w stacyjce. Blask reflektorów sprawia, że Z odzyskuje władzę nad swoim ciałem i rzuca się do ucieczki. Za późno, przestępcy go zauważyli. Pojazd ruszył z piskiem opon w pościg za niewygodnym świadkiem. Ten jednak zdążył skręcić w następną ulicę.
    - k!#!a, nie możemy go zgubić! - krzyknął pan Y.
    Samochód wyjechał powoli niczym drapieżnik szukający ofiary na Powązkowską i wtedy ponurym głosem odezwał się pan X:
    - Patrz, tam jest - wskazał palcem na skrzyżowanie z Elbląską.
    Z w akcie desperacji próbował ukraść przypadkowemu przechodniowi rower. Dwóch gangsterów zatrzymało się na poboczu i ruszyło na "pomoc".
    - Wsiadaj na rower i wracaj spokojnie do domu - powiedział pan Y do przechodnia. Mężczyzna szybko się oddalił pozostawiając ofiarę sam na sam z drapieżcą. Rozległy się dwa stłumione strzały.

    pokaż komentarz
    mr-lutze
  • itam16 +11  

    @mr-lutze: i tak powstal chocapic;]

    pokaż komentarz
    itam16
  • dajlmilnusa +10  

    @mr-lutze: genialne. dzięki

    pokaż komentarz
    dajlmilnusa
  • nie_jest_brzydka +2  

    @mr-lutze: Nie pisz więcej bo zmuszasz mnie do logowania się, przy takim poście nie można przejść obojętnie nie dając plusa :-)

    pokaż komentarz
    nie_jest_brzydka
  • pandapl -6  

    X znów nie mógł uwierzyć po co w ogóle tutaj jest, lecz wsiadł z lekką nie chęcią do kapsuły Kriogenicznej Został nieszcześnie przydzielony do ekspedycji dyplomatycznej, która miała nawiązać kontakt z obcą cywilizacją. Transmisja satelitarna została niedawo przechwycona przez bardzo czułe detektowy poszukujące innych ras w galaktyce, transmisja ujawniająca, iż w galaktyce istnieje inna rasa. Transmisja była niczym innym jak obrazem przemawiającego człowieka, czarno-białym obrazem niemieckiego dyktatora lecz kosmici o tym nie wiedzieli i też uznali, iż tak wygląda każdy z tej rasy. X leciał wraz z swoją ekspedycją już parę lat świetlnych lecz tak naprawę nie odczuł tych lat, gdyż dzięki technologii Kriogenicznej mógł ten cały czas przespać nie postarzając się ani o dzień.
    - X! - wrzasną komandor budząc naszego bohatera z snu.
    - To twoja chwila, zaraz zostaniesz wysłany na tą planetę - zachwycał się obcy.
    - Nawiąż z nimi kontakt - w tym momencie komandor wyciągną dziwną bransoletkę i założył ją na rękę X.
    - Ten przedmiot pomoże ci upodobnić się do tej rasy, to jedyny znany nam obraz ich wyglądu.
    Bohater śpiącym krokiem wyszedł z kapsuły Kriogenicznej i skierował się do miejsca, gdzie wisiały trzy kapsuły ratunkowe. Bransoletka zaczęła już działać i X zaczął wyglądać teraz jak człowiek, jednak nie przejmował się tym zbytnio, bardziej interesowało go zadanie przed, którym musiał stanąć. Gdy X wsiadł do kapsuły ta zaraz wystrzeliła kierując się na ziemię. Jednakże, coś poszło nie tak jak powinno, kapsuła zamiast kierować się na kontynent ludziom znany jako Ameryka skierowała się prosto w Europę i trafiła nieopodal Warszawy. X poczuł, iż coś jest nie tak i lądowanie było o wiele twardsze, niż zapewniali go naukowcy. W tym samym czasie w tajnej jednostce CIA w Polsce rozległ się alarm. Na skanerach zauważono niezidentyfikowany obiekt. Zarząd CIA w USA zdecydował się o zlikwidowaniu celu, gdyż według nich miał zagrażać istnieniu ludzkiemu, co za pewne wywnioskowali z filmów "Obcy". Już dawno zapadła noc, X udało się dotrzeć do jakiejś metropolii. Obcy czuł się tutaj trochę nieswojo dlatego też wybierał boczne uliczki. Jednak nawet tam zauważyli go dwaj mężczyźni ubrani w czarne garnitury. Byli to dwaj agenci, którzy odbywali właśnie krótką przerwę na papierosa. Gdy zauważyli X w przebraniu człowieka choć zdziwili się to szybko zrozumieli z czym mają do czynienia i wyciągnęli broń celując w kosmitę. Obcy także, wiedział co dwóch ludzi chcę mu zrobić dlatego też zaczął czym prędzej uciekać lecz tym razem nie wybierał bocznych uliczek a biegł głównymi.
    - Nie możemy go zgubić! - wrzasną jeden z agentów - do samochodu!
    Obaj z ludzi rzucili się czym prędzej do swojego auta i ruszyli w pościg za kosmitą. X dzięki swojemu organizmowi był nieco szybszy od ludzi to już z samochodem ledwo dał radę. Kosmita dotarł na ulicę Powązkową i w pewnej chwili zauważył człowieka, który poruszał się na dziwnym dwu kołowym pojeździe. Postanowił poprosić go o pomoc i rzucił się w jego kierunku, próbując go zatrzymać chwycił za jego pojazd. Agenci nie wiele myśląc zatrzymali się obok rowerzysty i wyskoczyli czym prędzej z samochodu przeganiając X.
    - Wsiadaj na rower i wracaj spokojnie do domu - powiedział jeden z agentów. Mężczyzna się szybko oddali. X nie miał tyle szczęścia wpadł w ślepy zaułek, w którym dopali go agenci.

    pokaż komentarz
    pandapl
  • Murinio +53  

    To ja już dziś rano szedłem do pracy i przechodziłem koło Świętokrzyskiej, tam gdzie były sexshopy i kebaby, a teraz głównie śpią tam bezdomni (dla osób spoza Warszawy - ścisłe centrum stolicy, witamy w Polsce :)) i stała tam grupka bezdomnych, pili jakiegoś winiacza, brudni, śmierdzący, umorusani, dopiero jak któryś wyjął aparat i zaczął robić drugiemu fotke na tle plakatu AC/DC odkryłem, że to nie są wyjątkowo bezdomni :)

    pokaż komentarz
    Murinio
  • wojtekToJa +30  

    @Murinio:
    Myślałem, że pracujsz w Mediolanie i zmierzasz w kierunku Madrytu.

    pokaż komentarz
    wojtekToJa
  • Smookie +3  

    @Murinio: Nasza wina, że pkp nie podstawiło żadnego dodatkowego pociągu ? Od końca koncertu do 8 rano dwa pociągi jechały. Stałem przez 4h koło wejścia do kibla, bo taki rozgardiasz był.

    pokaż komentarz
    Smookie
  • nieprzyzwoiciebogataijejklatacycata +59  

    A mówią ze w takich sytuacjach Polacy mają znieczulicę.
    Brawo panowie.

    pokaż komentarz
    nieprzyzwoiciebogataijejklatacycata
  • trashcat +53  

    Po koncercie AC/DC wszyscy jesteśmy dla siebie lepsi. Po co nam tragedie narodowe, po co wizyty papieży, potrzeba nam jedynie wyj#%anych w kosmos koncertów!

    pokaż komentarz
    trashcat
  • Ryu +2  

    Miałem ochotę zakopać, bo też chciałem na AC/DC, ale w końcu mi sie nie udało....

    pokaż komentarz
    Ryu
  • brass +1  

    @Ryu:
    NA YT jest pare klipow w HD z Bemowa, wiem ze to nie jak byc na koncercie ale zawsze cos.

    pokaż komentarz
    brass
  • grzeczar +1  

    Ciekaw jestem czy jest to ten sam Dr. Kwapisz który naucza na wydziale filologii klasycznej na UW. W każdym razie był to bardzo w porządku gość i dobrze go wspominam z mojej krótkiej kariery w stolicy :)

    pokaż komentarz
    grzeczar
  • plushy +1  

    1) Na trzeźwo był na koncercie czy jeździ wypity? ;)
    2)Ja zawsze wolę wracać z nocnych eskapad na rowerze bo wiem że wtedy właśnie nikt mi nic nie zrobi bo jestem o wiele szybszy. Nikt mnie nie będzie gonił a jeśli już widzę kogoś kto mi się nie podoba mogę go szybko minąć albo nawet uciec na jezdnię. Rower jest bezpieczniejszy niż piesze wycieczki więc się trochę dziwię że jeden chłopak go próbował ograbić.

    Ale oczywiście szacun dla wybawców.

    pokaż komentarz
    plushy
  • szamanus +25  

    Brawo! Oby wszyscy potrafili się tak zachować.

    pokaż komentarz
    szamanus
  • ConspiracyTheory +3  

    To byl Chuck N. znany jako Straznik Teksasu i jego pomocnik Jimmy Trivette.

    http://www.youtube.com/watch?v=pw7Sp4LXpBs

    Zemsta straznika straszniejsza niz Vader :)

    pokaż komentarz
    ConspiracyTheory
  • Blaskun +15  

    @ConspiracyTheory:
    Jaki Chuck, to ja z chomikiem wracaliśmy z imprezy, patrze a tam jakiś kolo szarpie drugiego za rower. To chomik rzucił idę mu pomóc, co się będę obcyndalał. Nie chciałem go puszczać samego to wyszedłem razem z nim, spacyfikowaliśmy gościa i tyle. Na koniec chomik popatrzył na gościa, a że chłopak był w strachu to uspokoił go słowami "Wsiadaj na rower i wracaj spokojnie do domu"

    Jak chce się odwdzięczyć to chomik najbardziej lubi pestki z dyni, albo ziarno słonecznika czy tam inne piwo :]

    pokaż komentarz
    Blaskun
  • FruwajonceKrupnioki -1  

    @Blaskun: Ja myślałem, że to oni http://aftercheese.files.wordpress.com/2008/10/batman-and-robin-tv.jpg

    Nawet ubiór typowy jak na rockowy koncert.

    pokaż komentarz
    FruwajonceKrupnioki
  • BrianGriffin +2  

    Ale w "Złym" był jeden zły, a tu dwóch.

    pokaż komentarz
    BrianGriffin
  • kunajk -2  

    No to Diango.

    pokaż komentarz
    kunajk
  • ksunlight +3  

    @BrianGriffin: Jeden Zły, ale jaką miał grupę wywiadowczą ;p
    Cieszy mnie, że ludzie czytają coś poza Zmierzchami i Potterami, nawet nie wiecie jak bardzo :)

    pokaż komentarz
    ksunlight
  • brass -1  

    @ksunlight:
    To Zmierzch to Xiążka?

    pokaż komentarz
    brass
  • ksunlight +1  

    @brass: przerażające, ale tak :p
    i do tego, o zgrozo, bestseller... co jest tragicznym świadectwem gustów czytelniczych i to nie tylko w Polsce... no ale jak widać, są ludzie, którzy czytają również wartościową literaturę, a nie gówniane czytadełka.

    pokaż komentarz
    ksunlight
  • BrianGriffin 0  

    @ksunlight: akurat nie czytałem... słuchałem w formie audiobooku:)

    pokaż komentarz
    BrianGriffin
  • danielw34 -3  

    I'm on the highway to hell ...

    pokaż komentarz
    danielw34
  • trb +4  

    @trb: ale naprawdę cool!

    pokaż komentarz
    trb
  • Apr0ksymator -7  

    To byli ochraniarze AC/DC odpowiadaja za to, zaby fanom nic sie nie stalo.

    pokaż komentarz
    Apr0ksymator
  • Mimfor +2  

    @Apr0ksymator: także przez całą droge powrotną do ich mieszkań? :)

    pokaż komentarz
    Mimfor
  • roguas -2  

    http://www.youtube.com/watch?v=POQgrjAwvmM

    pokaż komentarz
    roguas
pokaż 

Wykopali i zakopali (292 / 11)