@vvojtas: Dobrze wojtas. Bardzo dobrze. Dopiero tam będę mógł spożytkować swój intelekt i wszelkie inne potencje. Bordowy to ch uj. Ja zapiszę się złotymi zgłoskami. Będę obecny 24 godziny godziny na dobę, żeby nie uronić żadnego wątku. I dostanę tytuł Jego Kur Ewska Mość. Wojtas dzięki - teraz widzę, że w życiu jeszcze moge wiele dokonać. I zmienię monitor z 36' na co najmniej 72'.
@Dawidosz:
Autonepiofilia - dewiacja w której bodźcem seksualnym są pieluszki;
Dirty Sánchez - praktyka seksualna polegająca na wysmarowaniu kałem okolicy nad górną wargą aktywnemu partnerowi podczas stosunku oralnego, na kształt wąsów.
itp. itd.
@pokrec: wg. definicji nie:
-"Istotą dewiacji jest dążenie do niezwykłego obiektu seksualnego lub sposobu stymulacji seksualnej. "
-"stałe, bądź okresowo i długotrwale występujące seksualne uzależnienie od czynników niezwykłych albo nie do przyjęcia"
Może się mylę, ale nie znalazłem zdań przemawiających za tym, że bycie aseksualnym to dewiacja.
Akrofilia - dewiacja w którym bodźcem seksualnym jest wysokość;
Akromotofilia - dewiacja w którym bodźcem seksualnym jest odmienny kolor skóry partnera;
Niepokojące. Czy tylko mi dodatek "moto" kojarzy się w tym kontekście z "asfaltem"? ;P
Flatufilia - rzadko spotykana dewiacja, w której bodźcem seksualnym są gazy jelitowe kierowane na twarz lub do ust partnera; podniecanie się cudzym pierdnięciem;
To mi przypomina listy Jamesa Joyce'a do jego żony, Nory: At every fuck I gave you your shameless tongue came bursting out through your lips and if I gave you a bigger stronger fuck than usual, fat dirty farts came spluttering out of your backside. You had an arse full of farts that night, darling, and I fucked them out of you, big fat fellows, long windy ones, quick little merry cracks and a lot of tiny little naughty farties ending in a long gush from your hole. It is wonderful to fuck a farting woman when every fuck drives one out of her. I think I would know Nora's fart anywhere. I think I could pick hers out in a roomful of farting women. It is a rather girlish noise not like the wet windy fart which I imagine fat wives have. It is sudden and dry and dirty like what a bold girl would let off in fun in a school dormitory at night. I hope Nora will let off no end of her farts in my face so that I may know their smell also.
No to mam pozamiatane. Ide do psychiatry. Przecież, jak sobie poczytałem, to mam tak z 30% tego wszystkiego...
A poważnie: tak między nami mówiąć, ile jest na świecie ludzi normalnych? Bo z tego tekstu wynika, że normalny człowiek, to taki, co nie ma w ogóle fantazji seksualnych a podniecenie i orgazm osiąga tylko i wyłącznie podczas normalnego, dopochwowego stosunku. Wszystko inne to juz zboczenie.
Ludzie, hamujcie trochę z tym wysyłaniem wszystkich do czubków. Dopóki jakieś zachowanie seksualne nie uposledza funkcjonowania człowieka w społeczeństwie, nie niszczy jego zycia i nie szkodzi innym, to niech sobie człowiek zyje ze swoim zboczeniem. Co mi przeszkadza, że ktos lubi się masturbowac siedząc na marmurowym stoliku? Albo lubi przebierać się w damskie fatałaszki, jak nikt nie widzi? Albo podniecać się zdjęciami rąk i oczu? Dopóki nikomu to nie przeszkadza, niech sobie zyje i dobrze się bawi. Każdy coś ma nienormalnego w sobie - i to jest piękne. Wbrew pozorom, człowiek w 100% zgodny z tym, co uważamy za norme w medycynie i psychiatrii byłby najnudniejszym, szablonowym i bezbarwnym człowiekiem na świecie. I chyba w 100% "czubkiem".
Uważamy, że Japonia jest dziwna pod tym względem. A oni tylko podchodzą do życia tak, jak ja to napisałem - jak komuś jest dobrze z tym, że jest "dziwny" - niech sobie będzie - póki nikomu nie przeszkadza a i sam sobie nie szkodzi. Nie popadajmy w paranoję...
Inna sprawa to etyka chrześcijańska, która zasadniczo nie aprobuje nawet masturbacji, a nawet krzywo patrzy na wzajemna masturbację (połączoną z wytryskiem nasienia) małżonków w ramach gry wstepnej. No, ale wybór życia w tej etyce także jest sprawa prywatną. I chrześcijaństwo motywuje swój pogląd na te sprawy w ten sposób, że każda aktywnośc seksualna nie otwarta na prokreację i na utrwalenie więzi męża i żony jest niszcząca dla człowieka. W jakimś sensie to jest racja. Bo wiem o kilku ludziach uzaleznionych od pornografii i samogwałtu w taki paskudny sposób, że stali się wrakami. Serio, to trochę tak, jak ktoś może wypic kieliszek wódki, czy nawet raz na jakis czas schlać się do nieprzytomności, wytrzeźwieć i nic mu nie będzie, inny po kilku razach wpadnie w ciąg i po nim... To, kto jaką drogę sobie wybierze - zależy wyłącznie od niego i nikogo innego.
Ksenofilia - rzadko spotykany typ dewiacji seksualnej w której satysfakcję seksualną daje kontakt z zupełnie obcym, nieznanym osobnikiem czy osobniczką;
hmm... no to mamy w polsce cale stada ksenofili zdaje się, patrzac na kluby, puby, tancbudy
@vvojtas: Objawia się głównie częstym odświeżaniem własnych znalezisk w celu ciągłego sprawdzania ile jest już wykopów oraz częstego czytania własnych komentarzy w celu sprawdzenia ilości plusów :D Dla niektórych Wykopofilia jest bolesną dewiacja która pogłębia depresje i uczucie samotności, braku zrozumienia :D
@takelbery: Ja już zapisałem się do AW - Anonimowych Wykopoholików. Na ostatnim spotkaniu wyrzuciłem w końcu z siebie to traumatyczne wydarzenie, gdy popłakałem się po dostaniu 100 minusów. ;(
@wh00kiers: Mój znajomy dopisał sobie do /etc/hosts następującą linijkę:
209.85.135.105 wykop.pl www.wykop.pl
i twierdzi, że pomaga mu w walce z nałogiem (gdy odruchowo wchodzi na Wykop to ładuje mu się Google).
Anonimowym Wykopoholikom używającym windowsów podpowiem, że analogiczny plik można znaleźć jako %windir%\system32\drivers\etc\hosts
@dkopiec: Wiesz, coś w tym może być, dziś i wczoraj wykop miał jakieś problemy, czasami nie łapał przez kilka minut, od razu mi skoczyło ciśnienie i zacząłem się pocić. Teraz jestem w ciągu ale zacznie się semestr i trzeba będzie iść na detoks. :(
@Mete: Tam jest napisane, że chorego uznajemy za chorego, gdy dana filia jest preferowanym lub jedynym sposobem na zaspokojenie popędu. Więc jeśli faceta podniecają tylko obrazki i nic więcej, to można go uznać za chorego. ;)
Gwałt - kontakt seksualny wymuszony przy użyciu siły. Najczęściej jego ofiarami są kobiety. Bywają gwałty homoseksualne, pedofilne, a także zbiorowe.Wyjątkowo dochodzi do gwałtu na mężczyźnie, dokonanego przez kobiety lub kobietę.
@Sajner: Sposób, w jaki kobieta chciałaby się Tobą zadowolić mógłby Ci się nie spodobać... Nawet jakby ładna była. Jeżeli byłaby przykładowo jakąś widelcofilką...
@Sajner: W Rosji (tam wszystko jest możliwe) fryzjerka obezwładniła włamywacza ciosem karate i gwałciła go przez 3 dni. Typ trafił do szpitala z uszkodzeniami penisa. Dalej o tym marzysz?
@Sajner: czytałem kiedyś artykuł o gwałtach kobiet na mężczyznach - uwierz, nie chciałbyś. Najboleśniejsze jakie zapamiętałem to włożenie TAM termometru i złamanie go :C oprócz tego np odcięcia itd, to wszystko zalicza się do gwałtów. Także każdy gwałt powinien zostać potępiony a gwałciciel napiętnowany, bo osoba zgwałcona najprawdopodobniej nigdy już nie odzyska swojego wcześniejszego zdrowia psychcznego.
@Sajner: mnie zapadło w pamięć jakaś "historia prawdziwa" gdy dwie kobiety gwałcąc mężczyznę tak długo go wykorzystywały, że naturalnie już nie mógł. One mogły. Co więc zrobiły? Włożyły mu długopis...
"Wyjątkiem współczesnym jest też zachowanie homoseksualne, które spełnia kryteria podanej definicji, ale nie jest przez psychiatrię zaliczane do zachowań dewiacyjnych z powodu naciku lobby homoseksualnego."
@realista1: tak i będą wyłazić na ulice, tworzyć pikiety i domagać się swoich praw. to się nazywa demokracja. Choć wszyscy Ci dewianci stanowią mniejszość to i tak broni się ich praw. Czyli rozumiem, że to mniejszość rządzi.
Jeszcze parę nie uwzględnionych w spisie:
filozof - wielbiciel otyłej Zofii z przeciwka
chlorofil - miłośnik środków do czyszczenia sanitariatów
bibliofil - człowiek twierdzący, że dziurki w starych woluminach to korniki i kołatki
filc - lepiej nie opisywać. Obrzydliwość.
"zespół niezróżnicowanego obiektu seksualnego - zaspokajanie popędu płciowego przez kontakt z różnorodnymi, dostępnymi w danej chwili obiektami, bez preferowania któregokolwiek"
Wszystko to juz przerobiłem. Nic mnie nie zaskoczy. Ale brakuje bardzo ważnej, powszechnej i pochwalanej przez niektóre kręgi - Flagellacji, czyli samobiczowania. Nazwa pochodzi od rzymskiego flagrum, bicza składającego się z trzech rzemieni, zakończonych bądź haczykami, bądź metalowymi kulkami. Juz o tym kiedyś pisałem, wybitna profesor Kinga Wiśniewska-Roszkowska, związana z postępowym nurtem w kościele katolickim (postępowy to taki, który wogóle o tym mówi) w dziele EROS ZBŁĄKANY tak pisała: "W dawnych czasach świątobliwi mężowie chcąc odpędzic od siebie plugawe myśli i żądze poddawali swoje ciała udręczeniu - biczując je". Może dlatego nie ma flagellacji na tej liście, gdyż to nie zboczenie, lecz droga do świętości i zbawienia duszy. Jeżeli chcecie uzyskać materiały edukacyjne i jeżeli postanowiliście wstąpić na drogę cnoty polecam Wam strony z trzema krzyżykami ( takie, o : XXX - trzy krzyże greckie). W trakcie samobiczowania następuje kulminacja, po której następuje odprężenie z którym odpływają nieczystym strumieniem nieprzystojne myśli. Higienicznym niezbędnym, dodatkowym akcesorium jest tzw, branzelszmatka, służąca do zatarcia wszelkich śladów po nieczystych myślach.
Ponieważ jestem po lekturze książki o filiach (tak, jest taka - ładnie napisana, przykłady słynnych ludzi cierpiących na niektóre z tych chorób, historyczne podłoże itd itd), więc (słusznie zauważone) nic już mnie nie zaskoczyło. A nawet dodam coś od siebie apropo Entomofilii czyli podniecenia owadami.
Jak się praktykuje Entomofilię? (przykład zapamiętany z książki) Otóż bierzesz muchę i tej musze (uwielbiam to słowo) urywasz skrzydełka. Następnie wchodzisz do wanny i wystawiasz penisa tak z wody, że wystaje jedynie żołądź. Kładziesz na to biedną muszkę, która nie może ani odlecieć, ani zejść do wody. Mucha desperacko chodzi dookoła, a twoje podniecenie rośnie...
@Raffael: Jes, of kors. Myszoskoczki są takie słodkie. Mają takie śliczne oczka - jak koraliki. Można je godzinami wydłubywać. I mają takie wąsiki. Wąsik, ach ten wąsik... I tak popiskują przy wyrywaniu tylnych, skocznych, zgrabniutkich, długich nóżek... Nie mogę już pisać. Wzruszenie mnie ogarnęło.
@Raffael: A jak np. w szkole przerabiają 'Stary człowiek i morze', to co - płyną na głębokie morze, każdy sam i łowią wielką rybę i zabijają rekiny? Proszę Cię...
@Sam-ils:
Achievements.
Szlag mnie trafia jak ludzie to przekrecaja. Bylo juz Achivement, Archivment, Arhiwement i inne.. Jak mozna przekrecac slowo ktore jak wol stoi w kilkunastu miejscach.
"Ekstrementofagia" Tu chyba nastąpił błąd. Raczej "Ekskrementofagia".
Ekstrementofagia to prędzej odczuwanie rozkoszy w trakcie swobodnego spadania z wysokości 10000 metrów bez spadochronu. ;)
Co więcej, jakby tak poszukać, to zboczeniem byłoby to, że komuś się podoba, jak partnerka umierze się w taką a nie inną bieliznę. Bo norma - to podniecenie osiągane tylko na widok nagiego ciała partnera/ki płci przeciwnej...
Eeee wygląda na to że większość tych dewiacji dotyczą praktycznie wszystkich mężczyzn.
Przecież chce nam się uprawiać sex niezależnie od miejsca, czasu i akcji heheheh
Ciekawe, sporo tego wymyslili, kazdy moze znalezc cos dla siebie.
Ale. Ilosc filii czyli zboczen jest tak duza (jak napisano prawie wszystko moze byc zrodlem reakcji sekasualnej), ze nie mozna mowic o zaburzeniach.
Jesli dla mnie zrodlem reakcji seksualnej jest twarz (subiektywnie dla mnie piekna) mojej partnerki a dla innych subiektywnie jest to czyms dziwacznym, niezwyklym i nie do przyjecia to czy mozna to nazwac dewiacja?
Gdyby nie dewiacje to by chyba nas na swiecie nie bylo.
Btw, nie bylo chyba dewiacji, ktora mial A.Hitler, nie wiem jak to sie nazywa ale chodzi o osiaganie orgazmu podczas publicznych przemowien.
Duchofilia (Spectrophilia) - pociąg do duchów. Odczuwanie podniecenia może też następować na wskutek oglądania zdjęć, na których rzekomo zarejestrowano duchy. Dewiacja niezwykle trudna do realizacji. Przynajmniej za życia parafilika.
Hagiofilia (hagiofilia) - pociąg do osób uznanych za święte. Realizacja parafilii odbywa się za pomocą masturbacji do świętego obrazka, bądź w warstwie wyobrażeniowej.
"Posągofilia (Agalmatophilia) - pociąg do posągów i rzeźb. Występuje również w formie pociągu do lalek i manekinów. Ma dwie formy - satysfakcja odczuwana jest poprzez rzeczywisty kontakt seksualny (może boleć), bądź przez wyobrażenia na ten temat."
"(...) [Izabela Łęcka] Raz zobaczyła w galerii posąg Apollina, który zrobił na niej tak silne wrażenie, że kupiła jego piękną kopię i ustawiła w gabinecie. Myślała o nim i kto wie ile pocałunków ogrzało nogi i ręce marmurowego bóstwa (...)". B. Prus, "Lalka"
Do mnie pasuje duuużo wymienionych tam dewiacyj. Z tym że polegają one przeważnie tylko na chęci obejrzenia od czasu do czasu określonego filmu. Przykładowo uważam, że karlice są brzydsze od zdrowych kobiet, ale niekiedy mam smaczysko na takiego pornolka. Albo kobitki w wieku 50-60 lat. Na żywo mnie nie kręcą, ale od czasu do czasu lubię pooglądać, jak ktoś posuwa taką paskudę.
Zazdroszczę osobom, które spuszczają się na widok oczu. Dla nich rozmowa w cztery oczy to tak, jak dla nas oglądanie nagiego, wypiętego tyłka jakiejś dziewczyny.
Komentarze (148)
Reklamy Google
pokaż pozostałe komentarze (128)
-
-
-
Allegro.plbk726b GŁOŚNIKI PRZENOŚNE RADIO FM microSD USB MP3 Cena: 56.99 zł
APPLE iMAC 27'' Quad Core 3,1GHz 32GB RAM ATI 6970 Cena: 8500.00 zł
Microsoft Windows 7 Home OEM PL SP1 DVD 32-bit Cena: 132.50 zł