Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • admiran +16  

    Przez to, że brakuje „e”, to „celebritis” wygląda jak jakaś straszliwa choroba :D

    pokaż komentarz
    admiran
  • draq +8  

    Jestem w sumie w liceum jeszcze i nie zauważam czegoś takiego ;)
    Chociaż mieszkam w mieście 80 tys. a nie w Warszawie, czy Krakowie. Może w tamtejszych szkołach to widać.
    U nas to raczej wszelkiego rodzaju gwiazdeczki od razu gasną, jeśli za mocno świecą.

    Rzecz jest mi tylko znana z amerykańskich filmów, gdzie to osoba ,,znana bo znana'' jest najważniejsza i jak się jest jej kumpem to jest się automatycznie fajnym. Hmm, był taki film.. ,,Trzynastka'', coś tam o tym było. Mniejsza o to. W moim środowisku jak ktoś jest ,,znany bo znany'' to raczej musi się liczyć na nieprzychylność reszty. Łagodnie mówiąc.

    pokaż komentarz
    draq
  • falluxor +13  

    Popieram, u mnie jest tak samo.

    Osoby ,,znane bo znane''. Precyzując: dla przykładu córka prezydenta miasta, jakaś nastoletnia piosenkarka bez głosu i słuchu czy np. córka jakiegoś bogatego tatusia, która to epatuje swoim bogactwem. Taki lol trochę, bo wiele osób w szkole jest bogatszych i się tym nie chwalą, bo po co?
    No więc tego typu osoby to raczej nie zauważyłem, żeby były jakimiś bóstwami dla innych.
    Takie osoby raczej często są nie lubiane. Sorry, ale jak ktoś ma ochotę czuć się lepszym, to niech wyp###%$#a - tak do tego podchodzi moje środowisko.

    Jest za to inna grupa osób. Nie ,,znana bo znana'', tylko znana bo fajna ;)
    W skrócie - spoko ziomki, (lol, co za określenie), z którymi to zawsze są fajne imprezy i tak dalej.

    Jeszcze tak odnośnie bogactwa. Co to za frajda zadawać się z bogatymi dzieciakami. A gdzie zrzuty na flaszkę, sztukę jarania i pizzę do tego? Nie no, bez tego to ja się nie bawię ;)

    pokaż komentarz
    falluxor
  • Juniksiarz +5  

    No tak. I często właśnie Ci ,,znani bo znani'' bądź ,,znani bo bogaci'' próbują się wbić na siłę do towarzystwa tych ,,znanych bo fajnych'' ;) Kumacie o co chodzi.
    A prawda jest taka, że jak ktoś czuje się lepszym, bo jego tatuś ma firmę i wyraźnie pokazuje, że jest lepszy, bo ma bogatych rodziców - to ma przej$%ane, takich osób się po prostu nie lubi. Powtarzam - tych, którzy dzieki temu czują się lepsi. Moja mama jest prezesem średniej firmy i co z tego? Może to jeszcze nie prezes dużej firmy, bądź prezes banku. Ale niech będzie i prezesem dziesięciu dużych firm, za nic nie zmieniło by to mojego podejścia do znajomych, którzy mają być fajni, a nie bogaci ;)

    Fajne jest jednak to, że takie osoby ,,dzieci bogatych rodziców, które na siłe szukają kolegów'' można fajnie wykorzystywac. Doić z pieniądzy. Zwykle są tacy głupi, że tego nie zauważają. Chwała im! Stawiajcie nam drinki dalej, mniejsza o to, że nas w większości także na nie stać. ;)

    pokaż komentarz
    Juniksiarz
  • KenZoo -1  

    "Jest za to inna grupa osób. Nie ,,znana bo znana'', tylko znana bo fajna ;)
    W skrócie - spoko ziomki, (lol, co za określenie), z którymi to zawsze są fajne imprezy i tak dalej. "


    "No tak. I często właśnie Ci ,,znani bo znani'' bądź ,,znani bo bogaci'' próbują się wbić na siłę do towarzystwa tych ,,znanych bo fajnych'' ;) "

    W tym arykule chodziło o dostanie się do takiej właśnie elitarnej grupki, która organizuje "fajne imprezy", są zabawni, w pewien sposób wyróżniają się, czyli są znani po prostu. A chłopak w krótkich spodenkach i dziewczyna z zabandażowaną ręką wcale nie próbowali dostać się do elity "szpanując kasą".

    "A gdzie zrzuty na flaszkę, sztukę jarania i pizzę do tego? Nie no, bez tego to ja się nie bawię ;) "

    "Fajne jest jednak to, że takie osoby ,,dzieci bogatych rodziców, które na siłe szukają kolegów'' można fajnie wykorzystywac. Doić z pieniądzy. Zwykle są tacy głupi, że tego nie zauważają. Chwała im! Stawiajcie nam drinki dalej, mniejsza o to, że nas w większości także na nie stać. ;)"

    Hmm, czyżby wypowiedzieli się "znani"? ;)

    pokaż komentarz
    KenZoo
  • jeanpaul +2  

    @faluxor & consorts

    Niestety nie opanowaliscie trudnej sztuki czytania ze zrozumieniem, co wam dobrze na przyszlosc nie wrozy. W tym artykule jest wyraznie napisane, ze nie kasa czyni niektorych z uczniow "znanymi" tylko wypracowana strategia marketingowa, czesto oparta na szokowaniu innych.

    Kol Faluxor, promuje sie przez postawe, mnie kasa nie jest potrzebna. Jak chce zapalic i zjesc pizze zawsze znajde kogos kto sie dorzuci bo jestem taki "fajny". Pieniadze nie graja zadnej roli. Mozna i tak.

    pokaż komentarz
    jeanpaul
  • ochach 0  

    taaa, teraz nie jestem w liceum, ale gdyby byla wtedy jakas imprezka to nikt by nie zaprosil jakiejs dziewczyny tylko dlatego ze miala zabandazowana reke...
    bogaci wkupuja sie w laski i sa w towarzystwie dopoki rozdaja roznorakie dobra, ale to ze popularni rzadza szkola to przesada, chyba ze w szkole iq < 70. a dziewczyna ktora byla "popularna" bo chodzila z typem z wiezienia teraz ma 20 lat i jest w ciazy hehe
    a tak na marginesie to nie rozumiem pani od fizyki, wie kto jest prowodyrem zmuszajacym innych do niechodzenia na zajecia, jak "up%%%#%!i" takiego "popularsa" na rok to zupelnie inna spiewka bedzie ;) klasa chyba jednak sie odwroci od takiego
    pozdro 666

    pokaż komentarz
    ochach
  • Jan_Marian +4  

    Jakiś czas temu był w Newsweeku artykuł o tym, jak się teraz bawią w warszawskich klubach 16-latki. Fragment leciał mniej więcej tak:
    Wypowiedź jakiejś 16-stki: "Budzę się rano w pokoju z jakimś gościem poznanym wczoraj w klubie i z koleżanką. Koleżanka mnie wkurzyła, bo ten koleś przeleciał ją, a nie mnie, więc, żeby się jej odgryźć, to zaczynam mtemu gościowi obciągać."
    Mogłem coś pokręcić, ale mniej więcej w tym duchu artykuł. ;)
    Zapodałbym link, ale chyba już nie ma na stronie Newsweeka.

    Artykułem o szkolnych celebrities Newsweek chyba kontynuuje cykl tekstów o tematyce "społeczne science fiction".

    Dziennikarze Newsweeka za dużo amerykańskich filmów się na oglądali. Nawet jeśli przyjąć opisywane w obu artykułach sytuacje za prawdziwe, to pewnie nie dotyczą one więcej, jak 0,0001% młodzieży, a podawane są jako zjawisko wystepujące powszechnie.

    W artykule podane są "cytaty" z blogów nastolatków. Wpiszcie te fragmenty w google'a. Wyskakują jakieś wyniki? Mi nie.

    pokaż komentarz
    Jan_Marian
  • msierant -1  

    jestem warszawskim 16-latkiem i śmiem twierdzić że to nie jest science-fiction.

    pokaż komentarz
    msierant
  • Jan_Marian 0  

    Chodzi Ci o imprezowanie w klubach czy o szkolne celebrities?

    pokaż komentarz
    Jan_Marian
  • msierant 0  

    imprezowanie w klubach, obciagajace nastolatki, itd.

    pokaż komentarz
    msierant
  • Cor7ez 0  

    W Newsweeku było nie tylko o obciągających 16 letnich dziewczynach... poszukajcie w archiwum.

    pokaż komentarz
    Cor7ez
  • dondon +3  

    Ciekawe, szkoda tylko, ze to:
    Skrót artykułu z wydania 02/08 ze strony 72
    Tekst główny artykułu aktualnie niedostępny w wydaniu online.

    pokaż komentarz
    dondon
  • Lasic +34  

    p%%!#$!ona amerykanska pseudokultura, czemu najglupsi dyktuja trendy w tych czasach? dobrze ze mam juz liceum za soba.

    pokaż komentarz
    Lasic
  • baby-face +2  

    Nie bądź trendy, będziesz jazzy :)

    pokaż komentarz
    baby-face
  • TheBlackMan +3  

    _p$$#!#!ona amerykanska pseudokultura, czemu najglupsi dyktuja trendy w tych czasach? dobrze ze mam juz liceum za soba._

    +1

    Na pochybel z posranymi amerykańskimi wzorcami.

    pokaż komentarz
    TheBlackMan
  • vlodar +1  

    w moim liceum w piętnastotysięcznym miasteczku było to widać, a u Was nie widać ? :O

    pokaż komentarz
    vlodar
  • podanypl 0  

    nieszczególnie... choć patrząc "z dołu" mogłem nie zauważyć ;)

    pokaż komentarz
    podanypl
  • kamey +1  

    Jestem w LO, ale nie zauważyłem, żeby jakakolwiek dziewczyna w mojej placówce edukacyjnej produkowała się w ten sposób. Kojarzy mi się to raczej z Bravo niż z ludźmi, których widuję na codzień. Ale cóż, może po prostu mam szczęście ;)

    pokaż komentarz
    kamey
  • madmat +7  

    lans, k##$%!$o, dupolizanie, sprzedajnosc, dwulicowosc, pozerstwo...

    pokaż komentarz
    madmat
  • revente +4  

    No cóż Newsweek od cirka roku jest po prostu szmatą pokroju faktu, po co się dziwić że nie ma to nic wspólnego z prawdą...

    pokaż komentarz
    revente
  • Cor7ez 0  

    Newsweek przecież wiadomo skąd jest :)

    pokaż komentarz
    Cor7ez
  • kwyjibo +2  

    idealizacja. Autor artykułu robi to samo co przez niego opisywani "popularsi"

    pokaż komentarz
    kwyjibo
  • bobiko +1  

    Szczerze mówiąc, w moim mieście jest liceum, do którego chodzi "elyta" miastowa, aczkolwiek sam mam paru znajomych w tym liceum i są pozytywnie nakręceni.

    W moim liceum nie było miejsca na celebrites :), choćby dlatego że moja wychowawczyni potrafiła nieźle rządzić z tą grupą uczniów, choćby poprzez schludne ubiory, mycie paznokci itp. great. Oczywiście nie brakowało indywidualistów, ale byli to ludzie mający pojęcia co w życiu chcą ociągnąć.

    Odnośnie dzieci bogatych rodziców, to niestety po części prawda, ale i takim trzeba też pomóć i umieć odmawiać oczywiście. Chciałbym mimo wszystko wrócić do mego LO, ale neistety to zamknięty rozdział w moim życiu. Takie jest life.

    pokaż komentarz
    bobiko
  • Jan0l +1  

    w moim liceum czegoś takiego nie ma, ale w gimnazjach były osoby znane przez wszystkich chociaż i tutaj koloryzują trochę bo nawet jak ktoś był znany to np dlatego, że to dziecko nauczycielki albo najlepszy uczeń w szkole ja byłem znany chociaż nigdy nie rozumiałem czemu może po prostu byłem dziwny ale też nie miałem żadnej paczki ogólnie nie lubiłem rozmawiać z obcymi ludźmi i nie umiałem ich zapamiętywać w szkole znało mnie pewnie z 500 osób a ja znałem ok 35 (wliczając 30 osobową klasę)

    pokaż komentarz
    Jan0l
  • n0need +9  

    No to super. Pochwal się ilu masz znajomych w mieście :)?

    pokaż komentarz
    n0need
  • Raito_l33t 0  

    Czyli najlepszych sposobem na życie jest zwracanie na siebie uwagi, poprzez krzykliwy ubiór i dyktatorskie skłonności wobec otaczających nas ludzi?!

    Tak daje do zrozumienia ten artykuł...

    pokaż komentarz
    Raito_l33t
  • Double_G -2  

    Taaa, taki już chyba jest świat i zmienić się tego łatwo nie da - tylko nie mówcie, że wasze dzieci będą lepsze (choć życzę wam tego) bo je lepiej wychowacie bo to nie tylko od tego zależy. Takie coś będzie postępować i rozprzestrzeniać się aż stanie się takim społecznym potworem, że już się po prostu tego cofnąć nie da (to chyba się już stało). Popatrzcie jak wszystko wyglądało 100 lat temu, popatrzcie 50 lat temu, popatrzcie 20 i spojrzyjcie teraz a następnie wyobraźcie sobie przyszłość. Ludzkość ma przesrane i w sumie to chyba dobrze, że człowiek nie żyje wiecznie.
    Pozdro :)

    pokaż komentarz
    Double_G
  • altruista -7  

    Przypomniało mi się moje gimnazjum, i okrzyk, który używaliśmy w szkolnej szatni: (pani szatniarka miała przechlapane, złota kobieta)

    3-I rozj$#ie drzwi!

    pokaż komentarz
    altruista
  • echelon_ -6  

    Ludziom już się w d***** poprzewracało :/ Rozstrzelałbym te wszystkie gwiazdeczki :/
    A i jeszcze coś, po liceum jestem ^^

    pokaż komentarz
    echelon_
  • masticker -9  

    dobry artykuł warto wykopać - tak jest w polskich szkołach...

    pokaż komentarz
    masticker
  • smalu +6  

    Nie dawajcie mu minusów, to powiedział masticker - znawca szkolnych subkultur, na podstawie wieloletnich obserwacji różnorakich środowisk szkolnych w wielu miastach.

    pokaż komentarz
    smalu
  • Dater_ -2  

    Głupota.

    pokaż komentarz
    Dater_
  • reckoner 0  

    Nigdy u siebie w szkole nie zauważyłem takiej "gwiazdy"... Oczywiście są ludzie, których znają wszyscy , ale tylko ze względu na to jak "zwracają" na siebie uwagę ;D. Czasami po prostu zdarza im się coś przeskrobać u dyrekcji w no... powiedzmy sobie "ciekawy" sposób... A co do masticker - jak spotkasz kiedyś takiego "celebrity" to zrób sobie z nim zdjęcie, bo jakoś ci nie wierzę...

    pokaż komentarz
    reckoner
  • bartek543 0  

    No cóż, żel na włosach i mini na dupie zobowiązują.

    Boże, dzięki Ci, że liceum mam już za sobą.

    pokaż komentarz
    bartek543
  • baby-face +8  

    Bartek, ja chciałbym jednak mieć to przed soba :)

    pokaż komentarz
    baby-face
pokaż 

Wykopali i zakopali (93 / 1)