Powiązane (2)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • jamlasica +4  

    W USA nauczyciele mają jszcze gorzej, bo muszą odebrać uczniowi MAC-10 ;)

    pokaż komentarz
    jamlasica
  • jeden_z_gapiow +3  

    A tamtejszy rzecznik praw ucznia nie protestuje, ze odbieranie broni jest zamachem na swiete prawo wlasnosci?

    pokaż komentarz
    jeden_z_gapiow
  • Wilk +3  

    Co do nagrywania - to kiedys jacys praqwnicy wypowiadali sie o tym w kontekscie praw autorskich i z tego wynikalo, ze nauczyciel ma prawo zakazac nagrywania.

    A co do samego pozostawiania telefonu wlaczonym... Lekcje lekcjami, "za moich czasow" (ech, jak to brzmi ;) ) nie bylo jeszcze tego problemu. Za to bardzo mi sie podoba jak problem rozwiazuja u nas na treningach. Raz zadzwoni - jumpingi dookola sali. Drugi raz - "wyrzuc to za okno!" "ale..." "ale już!" ;)

    pokaż komentarz
    Wilk
  • edel +1  

    To by znaczyło, że mógłbym podczas klasówki smsować z kolegą w ławce obok a nauczyciel nic by mi nie mógł zrobić?

    pokaż komentarz
    edel
  • Vestin +4  

    Jasne. Grzecznie poczeka do końca, zbierze karteczki i masowo obleje wszystkich geniuszy, którym się wydawało, że można XP.

    pokaż komentarz
    Vestin
  • aql +8  

    prawda jest taka, że w naszych wspaniałych demokratycznych czasach nauczyciel gówno może. Pamiętam historię nauczyciela z mojego dawnego gimnazjum czy nawet z podstawówki, nie pamiętam, dawno to było, któremu jakiś gówniarz rozpieprzał lekcje, nauczyciel to olał, w końcu gnojek tak się zaczął panoszyć że nazwyzywał nauczyciela a ten go za szmaty i won z klasy. Skończyło się na wielkiej aferze i nauczyciel pożegnał się z pracą. Co do zabierania komórek to nauczyciel nie ma prawa ale i tak zabierze i odda rodzicom na wywiadówce a najczęściej uczniowi po lekcji z bonusowym op##%%##em. To ograniczanie uprawnień nauczyciela sprowadziło się do tego, że w najgorszym razie nauczyciel może okrzyczeć i koniec. Może powiedzieć rodzicom na wywiadówce a oni to sobie zleją. Może obniżyć zachowanie(ocenę znaczy się) a uczeń to zleje i dalej swoje. Kończy się na tym, że mam na studiach bandę d#!%%i, których wykładowca musi ze 4x/wykład uciszać. Ale to dopiero pierwszy semestr i podejrzewam,że na drugim ich już nie uświadczę. A ten kryzys kultury osobistej idzie w parze z jakąś wszechogarniającą głupotą. Ostatnio siedziałem za jakimiś kretynami co sobie wydawali różne dziwne odgłosy i w ich rytm bujali się w ławkach tak, że wszystkie stoliki w moim rzędzie (pwr, C-13, 1.31, kto był ten zna ich stabilność) bujały się w rytm tych "geniuszy". Cholera mnie bierze jak widzę takich ludzi.

    pokaż komentarz
    aql
  • szymon_g -1  

    amen, bracie, amen!

    pokaż komentarz
    szymon_g
  • spojler0 0  

    "Co do zabierania komórek to nauczyciel nie ma prawa ale i tak zabierze i odda rodzicom na wywiadówce a najczęściej uczniowi po lekcji z bonusowym op%$$$!$em."

    Sugerujesz że nauczyciel siłą zabierze telefon uczniowi ? Bo ja nigdy nie oddaje, bo jest to moja własność i według mnie nauczyciel nie ma prawa żądać ode mnie oddania mu telefonu.

    pokaż komentarz
    spojler0
  • aql +2  

    spojler0 z jednej strony masz rację bo nie ma jak siłą czegoś zabrać ale zwykle perspektywa spotkania z dyrektorem skutkuje i oddają i odzyskują pod koniec lekcji. Tak było jak ja chodziłem do gimnazjum, w liceum było takich incydentów mniej bo część ludzi zmądrzała a zwykle kończyło się na "schowaj ten telefon".
    ja nigdy nie oddaję czyli bawisz się telefonem na lekcji. Uważam, że takich ludzi nauczyciel powinien mieć prawo wyp#!##$!ić za drzwi. To jest piękne na studiach. Nie chcesz - nie musisz chodzić i jak prowadzącemu podpadniesz to on może ci załatwić wypisanie z kursu i nie musi się z tobą użerać.

    pokaż komentarz
    aql
  • jaceks -1  

    gowno tam a nie twoja wlasnosc, twoich rodzicow jesli juz, chyba ze sam sie utrzymujesz i sam zarabiasz na swoje potrzeby

    pokaż komentarz
    jaceks
  • magyk +13  

    "a nauczyciel, jako funkcjonariusz publiczny, musi na to pozwolić"

    Konserwatyzm jak zwykle zakręcił na siebie bata.

    Przypomnijmy, że to Giertych zrobił z nauczycieli funkcjonariuszy publicznych w ramach programu 'Zero tolerancji' - http://pl.wikipedia.org/wiki/Zero_tolerancji_dla_przemocy_w_szkole
    A co jeszcze śmieszniejsze punkt 10. tego programu mówi: wprowadzenie zakazu używania telefonów komórkowych na lekcjach

    Ech, z Giertycha taki prawnik jaki minister.

    pokaż komentarz
    magyk
  • sssso +6  

    hmmm...
    http://www.szkolapolska.pl/?article=168

    Nacisnąłem sobie ctrl + f, wpisałem "telef"
    Ani słówka :). Tak samo z "kom".

    pokaż komentarz
    sssso
  • jeden_z_gapiow +5  

    Jak widac po youtube- mozliwosc nagrywania lekcji prowokuje niedojrzalych uczniow (a takich jest wielu) do dokonywania prowokacji.

    Wspolczuje nauczycielom- nie dosc, ze pensja zenujaca, odpowiedzialnosc spora, to jeszcze im sie nogi podstawia. Boje sie tego, ze w przyszlosci moje dziecko bedzie musialo uczeszczac do szkoly w ktorej rzadza najbardziej zdeprawowani uczniowie.

    A obecny rzecznik praw ucznia kompromituje sie kolejny raz. Ma chronic praw uczniow a nie tylko obibokow i chuliganow.

    pokaż komentarz
    jeden_z_gapiow
  • jaceks +4  

    czytajac komentarze i porownujac to z minusami/plusami w miare dokladnie mozna przesledzic jak sie ukladaja trendy a co za tym idzie (juz mniej prawdopodobnie ale jednak...) ocenic srednia wieku komentujacych.
    W DUPACH SIE PRZEWRACA, tyle wam powiem, nagle prawo tego , prawo tamtego, bo tego nie wolno, bo to moje, a bo to konstytucja nie pozwala. najlepiej to uczniowie znaja swoje prawa a o obowiazkach zapominaja. wprowadzmy system punktow, wywiazujesz sie z obowiazkow, mozesz wykorzystywac swoje prawa (nawet do bawienia sie komorka), w przeciwnym razoe niet.

    A tak z innej beczki na to spojrzec calosciowo to dzieki takim artykulom jakos nie boje sie o swoja prace, jezeli widze ze kolejne pokolenia sa coraz glupsze (calosciowo nie jednostkowo) od poprzednich.

    pokaż komentarz
    jaceks
  • xhc 0  

    brawo!

    pokaż komentarz
    xhc
  • aql +1  

    mnie cieszą takie wykopy bo gdy widzę jak głupieje nasze społeczeństwo to nie boję się o to że "urodzeni z myszą w dłoni" będą lepszymi informatykami ode mnie(znaczy, nie żebym był, ale studiuję w tym kierunku). Jeszcze trochę i jakiś rzecznik praw kretynów i oszołomów stwierdzi, że nie można robić sprawdzianów bo to stresuje, nie można wystawiać ocen bo ocenianie ludzi powoduje podział na lepszych i gorszych i że w ogóle obowiązek szkolny jest nielegalny bo ogranicza wolność

    pokaż komentarz
    aql
  • jaceks 0  

    aql: wiesz, pomysl nie jest nowy, czytalem juz kiedys o tym, tekst pochodzil z lat 30stych i czeko bylo sie rozczytac bo byl po niemiecku....

    pokaż komentarz
    jaceks
  • xhc +3  

    w takim razie jak nauczyciele mają egzekwować ww. zakaz używania telefonów na lekcji? nie łudźmy się, że groźba niższej oceny ze sprawowania jest w jakikolwiek sposób skuteczna. wyrzucić za drzwi nie może, kar cielesnych stosować też. może wpisać uwagę :)

    pokaż komentarz
    xhc
  • koniczynek -4  

    Nie, wystarczy, że Straż Miejska zajmie się zabieraniem telefonów - oni w wypadku łamania przez ucznia prawa co do używania telefonu na lekcji mogą go chyba zabrać. Jak jeden z drugim będzie się musiał przespacerować z rodzicami na posterunek, to może się zastanowi na przyszłość.

    pokaż komentarz
    koniczynek
  • Morf 0  

    Wystarczy wprowadzić w szkole osobny statut, który na to nie pozwala ;)

    pokaż komentarz
    Morf
  • Nexiu 0  

    Morf: Z tego co czytalem, to wg rzecznika taki punkt statutu by nie obowiazywal poniewaz bylby sprzeczny z konstytucja

    pokaż komentarz
    Nexiu
  • koniczynek +3  

    Czyli zakaz używania telefonów komórkowych w samolotach albo palenia w miejscach publicznych też jest niezgodny z konstytucją?

    pokaż komentarz
    koniczynek
  • binx 0  

    Nie, wystarczy, że Straż Miejska zajmie się zabieraniem telefonów

    Nie wiem, czy dobrze Cię rozumiem...

    Gdyby Straż Miejska miała interweniować na każdy wybryk uczniów (bo nauczycielowi nie będzie wolno), to musieliby chyba posterunek w szkole założyć i patrolować korytarze... Zresztą już w wyobraźni widzę jak nauczyciel wzywa Straż Miejską - wyciąga swoją komórkę i na lekcji telefonuje? :) I jak, na oczach wszystkich, czy ma wyjść z sali, czy poczekać na przerwę? I jak ma wyglądać ta interwencja Straży Miejskiej? Gdzie, kiedy i jak? Podczas tej lub innej lekcji? Ile czasu to będzie trwało? (w końcu też muszą się dowiedzieć o co chodzi i komu coś zabrać) A jeśli przyjadą późno, gdy komórka i pamięć wydarzenia wśród uczniów jakimś cudem zniknie i zostaną same słowa nauczyciela?

    Takich pytań i wątpliwości jest więcej, cała procedura może stać się jednym wielkim chaosem, a autorytet nauczyciela tak sięgnąć dna, że zgodnie z instynktem samozachowawczym po prostu przestanie reagować na takie rzeczy. Moim zdaniem pomysł ten jest kompletnie bez sensu.

    pokaż komentarz
    binx
  • atrapa +1  

    A dlaczego chcecie ZAKAZU używania telefonów na lekcjach? Może akurat w trakcie lekcji rodzina będzie chciała się skontaktować z uczniem bo np. jego mama/babcia/tata/dziadek/brat/siostra/stryjek/ciocia... trafi do szpitala po wypadku...

    Jestem już dawno po maturze ale studiowałam i obecnie uczęszczam na studium. I nie było oraz nie ma problemów (prawie) z telefonami. Prawie bo zawsze znajdzie się jakiś baran, który nie szanuje tego, że ludzie chcą się uczyć. Na studiach był nakaz... A właściwie uprzejma prośba wykładowcy, żeby przed jego zajęciami telefony były wyciszone i leżały na ławce. Jeżeli ktoś zadzwoni i wyświetli się ważny numer możemy wyjść i porozmawiać z osobą - w ten sposób nikomu nie będą przeszkadzały dzwonki rozmów czy smsów, za to nie przegapimy ważnej rozmowy (studiują też przecież matki, mężowie z żonami w ciąży, biznesmeni, którzy muszą ciągle doglądać firm itp). Obecnie na studium są nieco mniejsze wymagania, tylko niektórzy proszą o wyciszenie ale większość z nas robi to automatycznie żeby nie przeszkadzać innym.
    Czy takie rozwiązanie nie wydaje wam się lepsze? Oczywiście w szkołach średnich i niżej można jeszcze poprosić o nie wysyłanie wiadomości a podczas klasówek wyjątkowo o schowanie telefonów na ten czas. Myślę, że to lepiej rozwiązałoby problem niż rygorystyczne nakazy i zakazy (wiadomo, że zakazany owoc najlepiej smakuje a dodatkowo młodzież ma pretekst do wszczęcia buntu ;D).

    pokaż komentarz
    atrapa
  • szymon_g +13  

    no, to fajnie. teraz bedzie wiecej rozpuszczonych bachorow ktore mysla 'ze mi wszystko wolno'. super.

    pokaż komentarz
    szymon_g
  • Deep +1  

    Odkryłem to już dawno temu beż RPU. Takie zabieranie, jak się uprzeć podchodzi pod kradzież :>

    pokaż komentarz
    Deep
  • koras 0  

    Co za paranoja. Mnie za używanie telefonu wywalili by na korytarz z pałą do dziennika, a tutaj urzędnik po dobroci chce się bawić. No spoko, ale szkoła zeszłaby na psy, gdyby jeszcze pozwolono bawić się na lekcjach komórkami. Jak tą młodzież chce pan rzecznik niby wychować.

    pokaż komentarz
    koras
  • Rumunskie_Porzekadlo +1  

    Dokładnie. W normalnych szkołach nikt nie będzie się patyczkował z chuliganerią i cwaniactwem. Zabranie komórki, pała do dziennika i niech rodzice sobie telefon odbiorą a potem najlepiej przemówią dzieciakowi do rozumu. Dodam, że chodzę do LO.

    pokaż komentarz
    Rumunskie_Porzekadlo
  • koras -5  

    Też chodzę do LO;)

    pokaż komentarz
    koras
  • Sondokan +2  

    Pała do dziennika

    Od kiedy za posiadanie telefonu nauczyciel może wstawiać oceny? One chyba są od odzwierciedlania wiedzy ucznia a nie zachowania? Od zachowania są uwagi etc...

    pokaż komentarz
    Sondokan
  • ghostface 0  

    Można wstawić ocenę za aktywność ucznia na lekcji.

    pokaż komentarz
    ghostface
  • waariat 0  

    dać w ryj szczeniakowi, a telefon opchnąć na WOŚP :)) Zakaz korzystania z tel na lekcjach i już, tak samo nagrywanie zajęć w formie audio/video. Kiedyś nie było kom i jakos nikt nie martwił się o dziadka ,babcie wujka ,ciotke, czy tez dilera który wpadł z narkotykami i czy nas wyda czy nie;) Za nie przestrzeganie konfiskata mienia, a jak szczeniak się mądruje to go za uszy do dyrektorki, niech się nauczy szczeniactwo szacunku do starszych,bo z roku na rok coraz bardziej wyszczekane się robi, zero szacunku dla władzy i starszych, coś się nie podoba to do Angli fruuuuuu tam dadza szczote i czyscić kible za 5,5 funta i jeszcze taka osoba podziękuje za tak dobrze płatna prace:)

    pokaż komentarz
    waariat
  • Ruad -1  

    wszystko super ale te zdjęcia w formie audio były idealne

    pokaż komentarz
    Ruad
  • NoOne 0  

    Należy zaznaczyć, że pan rzecznik sam się powołał na to stanowisko. Nie jest to intytucja mająca umocowania prawne tak, jak to jest w przypadku RPO czy RPD.
    Tutaj trochę więcej http://polskalokalna.pl/wiadomosci/malopolskie/krakow/news/uczniowie-powinni-nagrywac-wybryki-belfrow,1039378
    Ja też mogę się ogłosić rzecznikiem praw krasnoludków, ale czy to od razu powód do cytowania mnie w prasie i na wikinews?

    pokaż komentarz
    NoOne
  • opolanin +2  

    Dzięki za info i linka!
    Już ostatnio mnie to zastanawiało, skąd sie nagle wziął rzecznik który twierdzi że zadania domowe są sprzeczne z prawem. No ale cóż, taki rzecznik to nie rzecznik. Szkoda tylko że prasa go przedstawia jako Rzecznika Praw Ucznia. No tylko pogratulować.

    http://prawa-ucznia.pl/
    Jeśli chodzisz do publicznej (państwowej) szkoły, masz do czynienia z wieloma niepokojącymi zachowaniami. Powinieneś wiedzieć, że te sytuacje i zachowania nauczycieli w publicznych szkołach bardzo często są niewłaściwe i nienormalne. Na świecie, poza szkołą jest wielu ludzi, którzy inaczej postępują, szanują innych, są uczciwi, lojalni, brzydzą się przemocą, przymusem, kłamstwem donosicielstwem. Cenią sobie odwagę i honor. To z nich i z swoich rodziców powinieneś brać przykład, a nie z swoich nauczycieli.

    pokaż komentarz
    opolanin
  • CiMan -4  

    To nauczyciele powodują, że uczniowie chcą nagrywać lekcje. Coś ciekawego musi się dziać.
    Przecież zwyczajnych, nudnych wykładów, nikt by nie nagrywał.
    Nie zgadzam się z rzecznikiem. Uważam, że powinno się zwrócić uwagę, a później wywalać z sali. Każdy gówniarz kiedyś się zmieni.

    pokaż komentarz
    CiMan
  • rybomar +4  

    Kiedyś miałem zamiar nagrać lekcję, ale nie dlatego, że coś było nie tak. Po prostu nauczyciel prowadził ją w tak ciekawy sposób, że chciałem się pochwalić przed innymi, że mam takiego fajnego nauczyciela :)

    pokaż komentarz
    rybomar
  • powi +5  

    ale imho nagrywanie nauczyciela po to żeby się nim pochwalić (a tacy nauczyciele istnieją) to rzadkość; częściej nagrywa się po to, żeby go wyprowadzić z równowagi, nieraz w odwecie za jakąś ocenę (raczej nie pozytywną, a zwykle zasłużoną)
    -poczekajmy jeszcze chwilę, a uczeń będzie mógł na lekcji legalnie robić tosty i zapijać browarkiem ;]

    pokaż komentarz
    powi
  • danielo86 -1  

    Było już że nauczyciel nie ma prawa zadawać pracy domowej, teraz że nie może zabierać komórki, w tym tempie to za kilka tygodni RPU wymyśli że nauczyciel nie pa prawa niczego od ucznia wymagać, bo to na rusza jego prawa... szkoda że nikt nie mówi o obowiązkach ucznia. Uważam że uczniowie w pierwszej kolejności powinni wykonowąć swoje obowiązki, w tym także szanować wychowawców, a drugim miejscu kożystać ze swoich praw. Szkoła ma uczyć i wychowywać, nie rozpuszczeć i dawać poczucie bezkarności.

    Swoją drogą to totalny idiotyzm, odbierać nauczycielom ostatnie możliwości wpływu na ucznia, np. zabranie komórki. Dzięki temu tworzymy społeczeństwo rozwydrzonych d#%#%i, któży robią co chcą, niczego nie sznują i tylko stwarzają problemy, najpierw w szkole, potem to już policja zaczyna sie nimi zajmować, a płacimy za to wszyscy. Szkołe średnią skonczyłem kilka lat temu i niestety z relacji młodszego rodzeństwa widze, że chyba edukacja idzie włąśnie w tym kierunku, zresztę nie tylko w Polsce...

    Żal mi tylko nauczycieli, głodowa pensja, ciągłę użeranie sie z idiotami, a radzice często obarczają ich winią za swoje błędy wychowawcze, no już nie wspominając o według mnie populistycznym RPU który chyba nie jest po ich stronie.

    pokaż komentarz
    danielo86
  • Belzebub -3  

    hm co jeśli np status szkoły zakazywał by używania telefonu ?

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • olito +4  

    jak już to statut ;)

    pokaż komentarz
    olito
  • PELEk 0  

    A to nie przypadkiem rodzice mają wychowywac swoje bachory?

    Moim zdaniem, każdy niesforny uczeń powinień być wywalany z klasy i powinno się wzywać jego rodziców. Jeśli dzieciak dalej sprawia problemy powtórzyć tą czynność kilka razy, jak nie pomoże to skreslić z listy uczniów i tyle. Jak ktoś nie wie od czego jest szkoła to niech do niej w ogóle nie uczęszcza i da innym szanse na zdobycie wykształcenia. Bez bicia, wstawiania pał, zabierania komórek.

    pokaż komentarz
    PELEk
  • arekarek 0  

    "zabieranie telefonu z prywatnymi wiadomościami to naruszenie tajemnicy korespondencji"
    A co to za problem kazać wyłączyć telefon i dopiero wtedy go odebrać?

    Co do nagrywania... Zdawało mi się, że jeśli ktoś nie wyraża zgody na nagrywanie czy fotografowanie, to nie można go fotografować ani nagrywać. Dlaczego więc "nauczyciel musi na to pozwolić"?

    pokaż komentarz
    arekarek
  • spojler0 0  

    Myślę że jakby uczeń grzecznie zapytał czy może nagrać lekcje nauczyciela/ki na dyktafon to nie miałby nic przeciwko. Oczywiście uczeń musiałby zadeklarować ze będzie używał nagrania do celów naukowych (np. jako notatkę z lekcji).

    pokaż komentarz
    spojler0
  • Karus 0  

    Wedle mego mniemania ma prawo wyrzucic cie z klasy (razem z telefonem) i postwic ndst; samego tel zabrac nie może- ja bym tak zrobil ale za moich czasów "komóra" to była rzadkość

    pokaż komentarz
    Karus
  • mentor777 +1  

    oceny są za wiedze

    pokaż komentarz
    mentor777
  • jaceks 0  

    za oszukiwanie np. na sprawdzianie (spojrzenie na komorke) wylatujesz, wlasnie za twoj brak wiedzy i probe oszustwa

    pokaż komentarz
    jaceks
pokaż 

Wykopali i zakopali (78 / 2)