•  

    pokaż komentarz

    Trzeba zacząć od tego, że wody mineralne wcale nie są zdrowe. Doprowadzają do zwapnień kości oraz altretyzmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ictinaetus: chodzi o proporcje. Wody źródlane, np. żywiec zdrój czy inne krople beskidu, już nie mówiąc o wodach biedronka czy lewiatan (przewodnictwo porównywalne z wodą destylowaną) powodują wypłukiwanie soli mineralnych, bo zawierają ich mniej niż płyny ustrojowe.

      Prosty przepis na zakup dobrej wody:
      ogólna mineralizacja - minimum 700-1000 mg/l, w tym:
      Mg+ 50mg/l
      Ca+ 150mg/l
      HCO3- 600mg/l

      tutaj warto zauważyć, że kranówa ma mineralizację rzędu 300-400mg/l, a niektóre wody w sprzedaży mają nawet dwukrotnie mniej!

      ..czyli kupujemy, poczynając od cisowianki, jeżeli ktoś nie lubi średniozmineralizowanych, przez piwniczankę, muszyniankę, staropolankę, kryniczankę i inne "anki":) Z kolei picie wody o wybitnie dużej mineralizacji rzędu 10000-30000 mg/l, jaką mają wody lecznicze, powinno być konsultowane z lekarzem.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale macie problemy. Ludzie na świecie nie mają czystej wody do picia i jakoś muszą żyć.
      Powiedz pigmejom, że kranówka jest lepsza od mineralnej, czy coś, a oni i tak dalej będą pili wodę, z której poił się słoń i zostało jej trochę w wykopanej dziurze.
      Ja piję byle jaką, pierwsza lepsza i jakoś żyję. Za kranówką nie przepadam, przywal w ręki w czajnik, zobacz ile kamienia wyleci ;]. A jeszcze czasem coś robią i żółta leci. Do tego chlor. Zresztą ludzie piją i kranówę prosto z kranu i żyją te 70-80 lat, a ten który pije tylko mineralną, najlepszą na świecie wcale nie musi żyć dłużej.
      Krótko mówiąc - mam to gdzieś co dobre, a co złe. Gdybym miał zwracać na wszystko uwagę np. że pomidory są pryskane to musiałbym jeść piach.

    •  

      pokaż komentarz

      @le_vampire: Ten kamień z czajnika to nic innego jak węglan wapnia i magnezu - minerały potrzebne dla naszego organizmu - bez problemu możesz to pić czy jeść ;) Chlor natomiast wyparowuje jako pierwszy przy gotowaniu wody.

    •  

      pokaż komentarz

      @dodiaska: Czy wpdy zrodlane wyplukuja sole mineralne z organizmu? Tak, ale jesli wypijesz kilkanascie litrow na dzien. W przeciwnym wypadku nic sie nie stanie. To samo tyczy sie wod mineralnych, one tez moga byc niebezpieczne, o ile pijesz kilkanascie litrow na dzien.

    •  

      pokaż komentarz

      @fik43pobme: mówimy o upałach lub wzmożonym wysiłku fizycznym, względnie kacu:) Przy dobrze zbilansowanej diecie, w optymalnych warunkach temperatury można w ogóle nie pić wody butelkowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @dodiaska: Ogólnie 99% tzw wód mineralnych to płyny hipotoniczne. A te w ilościach o jakich mowa w artykule to najlepszy sposób na zachwianie równowagi elektrolitów w organizmie człowieka. Najpierw tracimy sód - zaczynamy się intensywnie pocić , następny w kolejności jest potas - czujemy się osłabieni (tłumaczymy to sobie upałem) i pocimy się jeszcze bardziej.

      Kranówka ok ale ozonowana a nie chlorowana i ze źródeł głębinowych a nie z oczyszczalni ścieków. Ilość związków chemicznych jakie taka oczyszczalnia nie jest w stanie usunąć jest gruba jak książka telefoniczna. Wystarczy wyobrazić sobie ile osób spuszcza w kibelku przedatowane lekarstwa - tego najnowocześniejsza oczyszczalnia nie usunie.

      Prezydent Majchrowski parę tygodni temu wystąpił w TV ze stwierdzeniem ,że woda w kranach w Krakowie jest pierwszej klasy jakości. Szkoda tylko ,że mój filtr wody twierdzi inaczej. Zamiast wytrzymywać jak podaje instrukcja 6 miesięcy, to już po 2 nadaje się do wymiany bo woda nie chce przez niego przepływać.

    •  

      pokaż komentarz

      @le_vampire: 'najzdrowiej jest nie żyć'.

    •  

      pokaż komentarz

      No najlepsza woda dobrze mineralizowana i na mocne upały powinna mieć też więcej sodu, który odchodzi z potem. @le_vampire może i co do długości życia to nie ma wiele, bo nie od samej wody to zależy :) Ale jak uprawiasz jakieś sporty, to popijając lepszej jakości wodę poczujesz różnicę

    •  

      pokaż komentarz

      A nie lepiej pić byle jaką wodę (tzn. o obojętnej mineralizacji), a brakujące minerały dostarczać z jedzeniem?

    •  

      pokaż komentarz

      @RomanX: Musiał byś sporo pojeść. nie wiem czy uprawiając przy tym sport byłbyś w stanie się ruszać ... tzn toczyć :D
      Tak dla przykładu ; w jednej (przeciętnej) tabletce magnezu jest tyle co w 3,5kg pomidorów
      Jedna tabletka Kalipozu (potas) odpowiada 6 kg bananów
      Oczywiście to dawki sporo przekraczające dzienne zapotrzebowanie zdrowego człowieka.

    •  

      pokaż komentarz

      @HouseMPrawdziwy: no nie wiem, kawałek mięsa dostarczy chyba wielokrotnie więcej biodostępnych minerałów, niż woda. Są też suplementy mineralne.

    •  

      pokaż komentarz

      Zna się ktoś może na tym i wie do czego może prowadzić takie wypłukiwanie minerałów z organizmu?
      Od dawna piję ogromne ilości wód źródlanych (248 - 360 mg/l) i czuję się świetnie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @RomanX: W mięsie wiele minerałów nie znajdziesz. To źródło świetnie przyswajalnego białka i tłuszczów. Problem nie jest z ilością minerałów zawartych w jedzeniu czy tabletkach , napojach itd. Problem polega na przyswajalności. Dlatego od jakiegoś czasu wszystkie poważne laboratoria farmaceutyczne pracują nad chelatami. (trochę na ten temat można znaleźć nawet w Wikipedii)

    •  

      pokaż komentarz

      @HouseMPrawdziwy: moment, a czy gros mikro- i makroelementów nie rozpuszcza się w tłuszczach?
      @Rexomega: http://pl.wikipedia.org/wiki/Mikroelementy#Wa.C5.BCniejsze_mikro-_i_makroelementy_u_ludzi_i_zwierz.C4.85t

    •  

      pokaż komentarz

      @Ictinaetus: A co to jest altretyzm?

    •  

      pokaż komentarz

      @RomanX: Nie jestem chemikiem z wykształcenia ale mam wrażenie ,że metale nie rozpuszczają się w tłuszczach. Sód, magnez i potas to metale. Pozostałe Mikro/makro elementy są istotne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu ale organizm nie traci ich w takich ilościach jak trójki o której piszę. Cała reszta występuje zwykle w ilościach śladowych i również w śladowych ilościach jest wykorzystywana przez nasz organizm. No może za wyjątkiem Żelaza ale o ile nie krwawisz obficie raz w miesiącu to nie masz się o co martwić. :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @HouseMPrawdziwy: Metale w organizmie występują w postaci jonów, a jony się w rozpuszczalnikach polarnych rozpuszczają, do których tłuszcze nie należą.

    •  

      pokaż komentarz

      DOBRE WODY prawdziwe minerlane sa tam gdzie od lat juz za niemca były uzdrowiska
      np "ANKA" mało znana jest ze SzczawnaZdroju i ciezko ja dostac bo jest dalej w szkle 0,33l jak to kiedys za komuny byla
      pozniej kazda juz sie nazywala XXXANKA

      wlasnie, zacznijmy od tego ze prawdziwa woda MINERLANA nie moze byc w plastiku!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @sncf: Oczywiście, że nie może być, prawdziwa woda mineralna to tylko w szkle, zbierana do krzemionkowego dzbana przez dwunastoletnią dziewicę o płowych włosach przy pełni księżyca czwartego dnia miesiąca, a jeśli w czasie zbioru zakracze nad wodą kruk to jest już ona nieczysta i należy ją rytualnie spalić.
      Ludzie, czy wy naprawde czerpiecie taką przyjemność z masturbowania się nad faktem, że spożywacie prawdziwe produkty? Chleb zrozumiem, piwo zrozumiem, mleko, z bólem serca, ale też, ale WODĘ?!

    •  

      pokaż komentarz

      @wh00kiers: nie piję u mnie kranówki bo nie smakuje mi poza tym jest ona z oczyszczalni. Wole już pić cisowiankę która mi smakuje a to najważniejsze, przy okazji ma te swoje minerały które nie zaszkodzą a jedynie zyskam

    •  

      pokaż komentarz

      @Ictinaetus: nawet więcej wody mineralne często wcale nie są mineralne. A np. taka warszawska woda z kranu? wystarczy wejsc na strone mpwik i mamy wszystko jak na dłoni po kolei ile jest minerałów. Częśto więcej niż w niejednej mineralce.

    • więcej komentarzy(11)

  •  

    pokaż komentarz

    I tak wiadomo, że nie ma nic lepszego na upały, niż zimne piwo, tylko jeszcze muszą to udowodnić naukowo.

  •  

    pokaż komentarz

    najlepsza to woda z kaloryfera

  •  

    pokaż komentarz

    Jeszcze mniej osób wie, że woda mineralna nie jest dostarczycielem minerałów do organizmu, a jedynie służy do ich rozprowadzania. Źródłem minerałów jest pokarm.

    Ponadto śmieszą mnie określenia "woda smakowa". Jeśli coś ma smak, to już nie jest wodą, tylko napojem. Jeśli ktoś jeszcze o tym nie słyszał, to woda jest bez smaku.

    Wciąż mnie zastanawia jedna rzecz - tylu ludzi twierdzi, że na nich reklamy nie działają. W takim razie dlaczego bezmyślnie powtarzają za marketingowcami takie oksymorony jak "smakowa woda"? Mechanizm działania bełkotingowców jest w tym przypadku prosty: gdyby twierdzili, że jest to napój bez barwników, wówczas zdecydowanie mniej by tego badziewia się sprzedawało, ponieważ co niektórzy ludzie gdzieś już usłyszeli, że cukier jest be, a benzoesan sodu jest jeszcze bardziej bebe. W związku z tym wmawia się społeczeństwu, że to tylko woda. Tyle tylko, że... smakowa.
    Innym z takich kwiatków są napoje w kartonikach. Sama chemia, ale spróbuj tylko nazwać to inaczej, niż sok w kartoniku...

    •  

      pokaż komentarz

      @LouisCypherr: Ponadto śmieszą mnie określenia "woda smakowa". Jeśli coś ma smak, to już nie jest wodą, tylko napojem. Jeśli ktoś jeszcze o tym nie słyszał, to woda jest bez smaku.
      A więc z kranu leci mi napój niegazowany? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @LouisCypherr: Jeszcze mniej osób wie, że woda mineralna nie jest dostarczycielem minerałów do organizmu, a jedynie służy do ich rozprowadzania. Źródłem minerałów jest pokarm.
      mówimy tutaj o wodzie w kontekście upałów. Jeżeli pocisz się w tym czasie kilkakrotnie bardziej, musisz dostarczyć kilkakrotnie więcej minerałów, więc musiałbyś też jeść kilkakrotnie więcej:) A że upał raczej wzmaga pragnienie a nie apetyt, pijemy wodę! Dlatego jej jakość jest taka ważna.

    •  

      pokaż komentarz

      @LouisCypherr: Ja tam czuję smak każdej wody, jedne lepsze inne gorsze, chyba że to nie smak, albo nie woda, w takim razie co ?

    •  

      pokaż komentarz

      @dodiaska: "Jeżeli pocisz się w tym czasie kilkakrotnie bardziej, musisz dostarczyć kilkakrotnie więcej minerałów,"

      Nie zgodzę się z tym z dwóch powodów.

      Raz, że minerały nie są dostarczane tylko do gruczołów potowych, co oznacza, że równanie [2x więcej potu] = [2x większe zapotrzebowanie na minerały] jest po prostu nieprawdziwe.

      Dwa, to porównaj, ile minerałów zawiera choćby żółty ser, a ile woda mineralna.
      Żółty ser samego wapnia zawiera ok. 1200 mg w mniej więcej dwóch plasterkach. Wody trzeba by było wypić przynajmniej litr, żeby to zrównoważyć i to przy założeniu, że będziemy pić dobrą, średniozmineralizowaną wodę, a nie byle gówno z Biedronki.

    •  

      pokaż komentarz

      @LouisCypherr: dostarczane do gruczołów potowych ?hmhhmmh......
      Czytaj ze zrozumieniem. Nie napisałem nigdzie że 2x=2x. Pisałem to w odniesieniu do utraty wody i minerałów przez skórę i uzupełnieniu tej samej straty dobrą wodą mineralną, w odróżnieniu od picia jałowych wód które ten ubytek zwielokrotnią.

    •  

      pokaż komentarz

      @dodiaska: "Jeżeli pocisz się w tym czasie kilkakrotnie bardziej, musisz dostarczyć kilkakrotnie więcej minerałów, więc musiałbyś też jeść kilkakrotnie więcej"

      Ja przeczytałem ze zrozumieniem, a czy Ty ze zrozumieniem napisałeś?

      Zamiast 2x = 2x możesz wstawić 3x = 3x lub tak jak napisałeś: kilkakrotnie = kilkakrotnie. I to równanie jest błędne.

      Poza tym jak już wcześniej kolega fik43pobme napisał - musiałbyś wypić kilkanaście litrów wody i to bez żadnego posiłku, aby można było mówić o jakimkolwiek wypłukiwaniu minerałów. Nawet w takim upale jeśli przez cały dzień wypijesz 4l wody, to już dużo. A do tego musisz pamiętać, że od czasu do czasu weźmie się na ząb...

    •  

      pokaż komentarz

      To wy się tu kłóćcie, a ja sobie idę zrobić gazpacho: a)gasi pragnienie, b)zaspokaja głód, c)dostarcza wszystkich minerałów, które traci się podczas upałów. Włożę na noc do lodówki, rano przeleję do termosu i jutro będę miał 1,7 litra chłodnikowej pychoty na cały dzień w pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @LouisCypherr: kilkanaście litrów wody.. jakieś badania? źródło danych? poza tym jak określasz sytuację kiedy "można mówić o jakimkolwiek wypłukiwaniu minerałów"? wiesz jak działa mechanizm osmozy? Woda uboga w minerały przenikając przez organizm wzbogaca się o sole mineralne, do wyrównania stężenia i jej nadmiar jest wydalany z moczem i w celu obniżenia temperatury ciała, przez skórę. Jeżeli zaczniemy polemizować, kiedy niedobór poszczególnych minerałów jest zauważalny, a kiedy nie, to ta dyskusja nie będzie miała żadnego sensu. Więcej wody tracisz -> więcej wody pijesz, to chyba nie podlega wątpliwości. A jeżeli więcej pijesz, to lepiej wodę z odpowiednio zbilansowanym składem mineralnym, obojętnym dla organizmu lub wzbogacającym o minerały często pozostające w niedoborze, przy obecnym tempie życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @dodiaska: Oczywiście, że wiem co to jest zjawisko osmozy.

      Tylko dlaczego tak bardzo się upierasz przy wodzie jako dostarczycielu minerałów, skoro wiadomo, że jest ona "jedynie" nośnikiem tychże?

      Po raz ostatni napiszę (więcej razy nie ma sensu się powtarzać, skoro tak bardzo starasz się tego nie dostrzegać), że podstawowym źródłem minerałów dla organizmu jest pokarm.

      Jestem przekonany, że jeśli ktoś jest normalnie odżywiającą się osobą, a nie bezmózgą pindą jedzącą na śniadanie pół paluszka, żeby tylko nie przekroczyć kalorii, to może pić nawet wodę destylowaną i nic mu nie będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @LouisCypherr: Człowieku, gdzie ja napisałem że uważam wodę za źródło i dostarczyciela minerałów??? ja cały czas mówię o utrzymywaniu bilansu tychże za pomocą dobrej wody mineralnej, w czasie upałów, kiedy pijemy jej dużo...................

    • więcej komentarzy(1)

  •  

    pokaż komentarz

    Orientujecie się czy warta jest coś woda SAN TERRA z Kauflandu (tylko w Kauflandzie jest).
    Jest to Woda Źródlana NIEGAZOWANA i kosztuje ok 0,49zł-0,55zł za butelkę 1,5L.

    Warto ją kupować czy lepsze są z Biedronki czy też Tesco ? Chodzi o takie do 60 groszy za butelkę. Pije wody na siłowni i w domu, zgrzewka idzie na dzień w domu.

    dzięki za odpis

1 2 3 4 5 6 7 ... 10 11 następna