:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Trzeba zacząć od tego, że wody mineralne wcale nie są zdrowe. Doprowadzają do zwapnień kości oraz altretyzmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ictinaetus: chodzi o proporcje. Wody źródlane, np. żywiec zdrój czy inne krople beskidu, już nie mówiąc o wodach biedronka czy lewiatan (przewodnictwo porównywalne z wodą destylowaną) powodują wypłukiwanie soli mineralnych, bo zawierają ich mniej niż płyny ustrojowe.

      Prosty przepis na zakup dobrej wody:
      ogólna mineralizacja - minimum 700-1000 mg/l, w tym:
      Mg+ 50mg/l
      Ca+ 150mg/l
      HCO3- 600mg/l

      tutaj warto zauważyć, że kranówa ma mineralizację rzędu 300-400mg/l, a niektóre wody w sprzedaży mają nawet dwukrotnie mniej!

      ..czyli kupujemy, poczynając od cisowianki, jeżeli ktoś nie lubi średniozmineralizowanych, przez piwniczankę, muszyniankę, staropolankę, kryniczankę i inne "anki":) Z kolei picie wody o wybitnie dużej mineralizacji rzędu 10000-30000 mg/l, jaką mają wody lecznicze, powinno być konsultowane z lekarzem.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale macie problemy. Ludzie na świecie nie mają czystej wody do picia i jakoś muszą żyć.
      Powiedz pigmejom, że kranówka jest lepsza od mineralnej, czy coś, a oni i tak dalej będą pili wodę, z której poił się słoń i zostało jej trochę w wykopanej dziurze.
      Ja piję byle jaką, pierwsza lepsza i jakoś żyję. Za kranówką nie przepadam, przywal w ręki w czajnik, zobacz ile kamienia wyleci ;]. A jeszcze czasem coś robią i żółta leci. Do tego chlor. Zresztą ludzie piją i kranówę prosto z kranu i żyją te 70-80 lat, a ten który pije tylko mineralną, najlepszą na świecie wcale nie musi żyć dłużej.
      Krótko mówiąc - mam to gdzieś co dobre, a co złe. Gdybym miał zwracać na wszystko uwagę np. że pomidory są pryskane to musiałbym jeść piach.

    •  

      pokaż komentarz

      @le_vampire: Ten kamień z czajnika to nic innego jak węglan wapnia i magnezu - minerały potrzebne dla naszego organizmu - bez problemu możesz to pić czy jeść ;) Chlor natomiast wyparowuje jako pierwszy przy gotowaniu wody.

    •  

      pokaż komentarz

      @dodiaska: Czy wpdy zrodlane wyplukuja sole mineralne z organizmu? Tak, ale jesli wypijesz kilkanascie litrow na dzien. W przeciwnym wypadku nic sie nie stanie. To samo tyczy sie wod mineralnych, one tez moga byc niebezpieczne, o ile pijesz kilkanascie litrow na dzien.

    •  

      pokaż komentarz

      @fik43pobme: mówimy o upałach lub wzmożonym wysiłku fizycznym, względnie kacu:) Przy dobrze zbilansowanej diecie, w optymalnych warunkach temperatury można w ogóle nie pić wody butelkowej.

    •  

      pokaż komentarz

      @dodiaska: Ogólnie 99% tzw wód mineralnych to płyny hipotoniczne. A te w ilościach o jakich mowa w artykule to najlepszy sposób na zachwianie równowagi elektrolitów w organizmie człowieka. Najpierw tracimy sód - zaczynamy się intensywnie pocić , następny w kolejności jest potas - czujemy się osłabieni (tłumaczymy to sobie upałem) i pocimy się jeszcze bardziej.

      Kranówka ok ale ozonowana a nie chlorowana i ze źródeł głębinowych a nie z oczyszczalni ścieków. Ilość związków chemicznych jakie taka oczyszczalnia nie jest w stanie usunąć jest gruba jak książka telefoniczna. Wystarczy wyobrazić sobie ile osób spuszcza w kibelku przedatowane lekarstwa - tego najnowocześniejsza oczyszczalnia nie usunie.

      Prezydent Majchrowski parę tygodni temu wystąpił w TV ze stwierdzeniem ,że woda w kranach w Krakowie jest pierwszej klasy jakości. Szkoda tylko ,że mój filtr wody twierdzi inaczej. Zamiast wytrzymywać jak podaje instrukcja 6 miesięcy, to już po 2 nadaje się do wymiany bo woda nie chce przez niego przepływać.

    •  

      pokaż komentarz

      @le_vampire: 'najzdrowiej jest nie żyć'.

    •  

      pokaż komentarz

      No najlepsza woda dobrze mineralizowana i na mocne upały powinna mieć też więcej sodu, który odchodzi z potem. @le_vampire może i co do długości życia to nie ma wiele, bo nie od samej wody to zależy :) Ale jak uprawiasz jakieś sporty, to popijając lepszej jakości wodę poczujesz różnicę

    •  

      pokaż komentarz

      A nie lepiej pić byle jaką wodę (tzn. o obojętnej mineralizacji), a brakujące minerały dostarczać z jedzeniem?

    •  

      pokaż komentarz

      @RomanX: Musiał byś sporo pojeść. nie wiem czy uprawiając przy tym sport byłbyś w stanie się ruszać ... tzn toczyć :D
      Tak dla przykładu ; w jednej (przeciętnej) tabletce magnezu jest tyle co w 3,5kg pomidorów
      Jedna tabletka Kalipozu (potas) odpowiada 6 kg bananów
      Oczywiście to dawki sporo przekraczające dzienne zapotrzebowanie zdrowego człowieka.

    •  

      pokaż komentarz

      @HouseMPrawdziwy: no nie wiem, kawałek mięsa dostarczy chyba wielokrotnie więcej biodostępnych minerałów, niż woda. Są też suplementy mineralne.

    •  

      pokaż komentarz

      Zna się ktoś może na tym i wie do czego może prowadzić takie wypłukiwanie minerałów z organizmu?
      Od dawna piję ogromne ilości wód źródlanych (248 - 360 mg/l) i czuję się świetnie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @RomanX: W mięsie wiele minerałów nie znajdziesz. To źródło świetnie przyswajalnego białka i tłuszczów. Problem nie jest z ilością minerałów zawartych w jedzeniu czy tabletkach , napojach itd. Problem polega na przyswajalności. Dlatego od jakiegoś czasu wszystkie poważne laboratoria farmaceutyczne pracują nad chelatami. (trochę na ten temat można znaleźć nawet w Wikipedii)

    •  

      pokaż komentarz

      @HouseMPrawdziwy: moment, a czy gros mikro- i makroelementów nie rozpuszcza się w tłuszczach?
      @Rexomega: http://pl.wikipedia.org/wiki/Mikroelementy#Wa.C5.BCniejsze_mikro-_i_makroelementy_u_ludzi_i_zwierz.C4.85t

    •  

      pokaż komentarz

      @Ictinaetus: A co to jest altretyzm?

    •  

      pokaż komentarz

      @RomanX: Nie jestem chemikiem z wykształcenia ale mam wrażenie ,że metale nie rozpuszczają się w tłuszczach. Sód, magnez i potas to metale. Pozostałe Mikro/makro elementy są istotne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu ale organizm nie traci ich w takich ilościach jak trójki o której piszę. Cała reszta występuje zwykle w ilościach śladowych i również w śladowych ilościach jest wykorzystywana przez nasz organizm. No może za wyjątkiem Żelaza ale o ile nie krwawisz obficie raz w miesiącu to nie masz się o co martwić. :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @HouseMPrawdziwy: Metale w organizmie występują w postaci jonów, a jony się w rozpuszczalnikach polarnych rozpuszczają, do których tłuszcze nie należą.

    •  

      pokaż komentarz

      DOBRE WODY prawdziwe minerlane sa tam gdzie od lat juz za niemca były uzdrowiska
      np "ANKA" mało znana jest ze SzczawnaZdroju i ciezko ja dostac bo jest dalej w szkle 0,33l jak to kiedys za komuny byla
      pozniej kazda juz sie nazywala XXXANKA

      wlasnie, zacznijmy od tego ze prawdziwa woda MINERLANA nie moze byc w plastiku!!!

    •  

      pokaż komentarz

      @sncf: Oczywiście, że nie może być, prawdziwa woda mineralna to tylko w szkle, zbierana do krzemionkowego dzbana przez dwunastoletnią dziewicę o płowych włosach przy pełni księżyca czwartego dnia miesiąca, a jeśli w czasie zbioru zakracze nad wodą kruk to jest już ona nieczysta i należy ją rytualnie spalić.
      Ludzie, czy wy naprawde czerpiecie taką przyjemność z masturbowania się nad faktem, że spożywacie prawdziwe produkty? Chleb zrozumiem, piwo zrozumiem, mleko, z bólem serca, ale też, ale WODĘ?!

    •  

      pokaż komentarz

      @wh00kiers: nie piję u mnie kranówki bo nie smakuje mi poza tym jest ona z oczyszczalni. Wole już pić cisowiankę która mi smakuje a to najważniejsze, przy okazji ma te swoje minerały które nie zaszkodzą a jedynie zyskam

    •  

      pokaż komentarz

      @Ictinaetus: nawet więcej wody mineralne często wcale nie są mineralne. A np. taka warszawska woda z kranu? wystarczy wejsc na strone mpwik i mamy wszystko jak na dłoni po kolei ile jest minerałów. Częśto więcej niż w niejednej mineralce.

  •  

    pokaż komentarz

    I tak wiadomo, że nie ma nic lepszego na upały, niż zimne piwo, tylko jeszcze muszą to udowodnić naukowo.

  •  

    pokaż komentarz

    najlepsza to woda z kaloryfera

  •  

    pokaż komentarz

    Jeszcze mniej osób wie, że woda mineralna nie jest dostarczycielem minerałów do organizmu, a jedynie służy do ich rozprowadzania. Źródłem minerałów jest pokarm.

    Ponadto śmieszą mnie określenia "woda smakowa". Jeśli coś ma smak, to już nie jest wodą, tylko napojem. Jeśli ktoś jeszcze o tym nie słyszał, to woda jest bez smaku.

    Wciąż mnie zastanawia jedna rzecz - tylu ludzi twierdzi, że na nich reklamy nie działają. W takim razie dlaczego bezmyślnie powtarzają za marketingowcami takie oksymorony jak "smakowa woda"? Mechanizm działania bełkotingowców jest w tym przypadku prosty: gdyby twierdzili, że jest to napój bez barwników, wówczas zdecydowanie mniej by tego badziewia się sprzedawało, ponieważ co niektórzy ludzie gdzieś już usłyszeli, że cukier jest be, a benzoesan sodu jest jeszcze bardziej bebe. W związku z tym wmawia się społeczeństwu, że to tylko woda. Tyle tylko, że... smakowa.
    Innym z takich kwiatków są napoje w kartonikach. Sama chemia, ale spróbuj tylko nazwać to inaczej, niż sok w kartoniku...

    •  

      pokaż komentarz

      @LouisCypherr: Ponadto śmieszą mnie określenia "woda smakowa". Jeśli coś ma smak, to już nie jest wodą, tylko napojem. Jeśli ktoś jeszcze o tym nie słyszał, to woda jest bez smaku.
      A więc z kranu leci mi napój niegazowany? :)

    •  

      pokaż komentarz

      @LouisCypherr: Jeszcze mniej osób wie, że woda mineralna nie jest dostarczycielem minerałów do organizmu, a jedynie służy do ich rozprowadzania. Źródłem minerałów jest pokarm.
      mówimy tutaj o wodzie w kontekście upałów. Jeżeli pocisz się w tym czasie kilkakrotnie bardziej, musisz dostarczyć kilkakrotnie więcej minerałów, więc musiałbyś też jeść kilkakrotnie więcej:) A że upał raczej wzmaga pragnienie a nie apetyt, pijemy wodę! Dlatego jej jakość jest taka ważna.

    •  

      pokaż komentarz

      @LouisCypherr: Ja tam czuję smak każdej wody, jedne lepsze inne gorsze, chyba że to nie smak, albo nie woda, w takim razie co ?

    •  

      pokaż komentarz

      @dodiaska: "Jeżeli pocisz się w tym czasie kilkakrotnie bardziej, musisz dostarczyć kilkakrotnie więcej minerałów,"

      Nie zgodzę się z tym z dwóch powodów.

      Raz, że minerały nie są dostarczane tylko do gruczołów potowych, co oznacza, że równanie [2x więcej potu] = [2x większe zapotrzebowanie na minerały] jest po prostu nieprawdziwe.

      Dwa, to porównaj, ile minerałów zawiera choćby żółty ser, a ile woda mineralna.
      Żółty ser samego wapnia zawiera ok. 1200 mg w mniej więcej dwóch plasterkach. Wody trzeba by było wypić przynajmniej litr, żeby to zrównoważyć i to przy założeniu, że będziemy pić dobrą, średniozmineralizowaną wodę, a nie byle gówno z Biedronki.

    •  

      pokaż komentarz

      @LouisCypherr: dostarczane do gruczołów potowych ?hmhhmmh......
      Czytaj ze zrozumieniem. Nie napisałem nigdzie że 2x=2x. Pisałem to w odniesieniu do utraty wody i minerałów przez skórę i uzupełnieniu tej samej straty dobrą wodą mineralną, w odróżnieniu od picia jałowych wód które ten ubytek zwielokrotnią.

    •  

      pokaż komentarz

      @dodiaska: "Jeżeli pocisz się w tym czasie kilkakrotnie bardziej, musisz dostarczyć kilkakrotnie więcej minerałów, więc musiałbyś też jeść kilkakrotnie więcej"

      Ja przeczytałem ze zrozumieniem, a czy Ty ze zrozumieniem napisałeś?

      Zamiast 2x = 2x możesz wstawić 3x = 3x lub tak jak napisałeś: kilkakrotnie = kilkakrotnie. I to równanie jest błędne.

      Poza tym jak już wcześniej kolega fik43pobme napisał - musiałbyś wypić kilkanaście litrów wody i to bez żadnego posiłku, aby można było mówić o jakimkolwiek wypłukiwaniu minerałów. Nawet w takim upale jeśli przez cały dzień wypijesz 4l wody, to już dużo. A do tego musisz pamiętać, że od czasu do czasu weźmie się na ząb...

    •  

      pokaż komentarz

      To wy się tu kłóćcie, a ja sobie idę zrobić gazpacho: a)gasi pragnienie, b)zaspokaja głód, c)dostarcza wszystkich minerałów, które traci się podczas upałów. Włożę na noc do lodówki, rano przeleję do termosu i jutro będę miał 1,7 litra chłodnikowej pychoty na cały dzień w pracy.

    •  

      pokaż komentarz

      @LouisCypherr: kilkanaście litrów wody.. jakieś badania? źródło danych? poza tym jak określasz sytuację kiedy "można mówić o jakimkolwiek wypłukiwaniu minerałów"? wiesz jak działa mechanizm osmozy? Woda uboga w minerały przenikając przez organizm wzbogaca się o sole mineralne, do wyrównania stężenia i jej nadmiar jest wydalany z moczem i w celu obniżenia temperatury ciała, przez skórę. Jeżeli zaczniemy polemizować, kiedy niedobór poszczególnych minerałów jest zauważalny, a kiedy nie, to ta dyskusja nie będzie miała żadnego sensu. Więcej wody tracisz -> więcej wody pijesz, to chyba nie podlega wątpliwości. A jeżeli więcej pijesz, to lepiej wodę z odpowiednio zbilansowanym składem mineralnym, obojętnym dla organizmu lub wzbogacającym o minerały często pozostające w niedoborze, przy obecnym tempie życia.

    •  

      pokaż komentarz

      @dodiaska: Oczywiście, że wiem co to jest zjawisko osmozy.

      Tylko dlaczego tak bardzo się upierasz przy wodzie jako dostarczycielu minerałów, skoro wiadomo, że jest ona "jedynie" nośnikiem tychże?

      Po raz ostatni napiszę (więcej razy nie ma sensu się powtarzać, skoro tak bardzo starasz się tego nie dostrzegać), że podstawowym źródłem minerałów dla organizmu jest pokarm.

      Jestem przekonany, że jeśli ktoś jest normalnie odżywiającą się osobą, a nie bezmózgą pindą jedzącą na śniadanie pół paluszka, żeby tylko nie przekroczyć kalorii, to może pić nawet wodę destylowaną i nic mu nie będzie.

    •  

      pokaż komentarz

      @LouisCypherr: Człowieku, gdzie ja napisałem że uważam wodę za źródło i dostarczyciela minerałów??? ja cały czas mówię o utrzymywaniu bilansu tychże za pomocą dobrej wody mineralnej, w czasie upałów, kiedy pijemy jej dużo...................

  •  

    pokaż komentarz

    Orientujecie się czy warta jest coś woda SAN TERRA z Kauflandu (tylko w Kauflandzie jest).
    Jest to Woda Źródlana NIEGAZOWANA i kosztuje ok 0,49zł-0,55zł za butelkę 1,5L.

    Warto ją kupować czy lepsze są z Biedronki czy też Tesco ? Chodzi o takie do 60 groszy za butelkę. Pije wody na siłowni i w domu, zgrzewka idzie na dzień w domu.

    dzięki za odpis

  •  

    pokaż komentarz

    Jaka wode mineralna polecicie?

  •  

    pokaż komentarz

    Z "wód" to najlepsza Żołądkowa Gorzka.

  •  

    pokaż komentarz

    Najważniejsze, żeby woda była mokra.

  •  

    pokaż komentarz

    Straszne, sprzedają wodę jako wodę jak oni mogą?!

  •  

    pokaż komentarz

    liczyłam na to, że podadzą konkretne nazwy.

  •  

    pokaż komentarz

    Przygotowałem dla Was moje drogi obszczymurki taką listę:
    1. SŁOTWIANKA .................................................. .......3931,22 mg/l
    2. Kryniczanka .................................................. ............2459,535 mg/l
    3. GALICJANKA .................................................. ...........2365,25 mg/l
    4. Muszyna .................................................. .................1947.89 mg/l
    5. Muszynianka .................................................. ...........1760.8 mg/l
    6. Piwniczanka .................................................. ............1756 mg/l
    7. Perry ok. .................................................. ................800 mg/l
    8. Cisowianka .................................................. .............714 mg/l
    9. Naturalna woda źródlana niegazowana (Biedronka) ......669,2 mg/l
    10. DEEP (Lidl) .................................................. ...........410 mg/l
    11. woda "ARO CRISTAL 1"............................................3 89 mg/l
    12.San Terra(Kaufland) .................................................2 86,91 mg/l
    13. Primavera......................................... ......................256,33 mg/l
    14. Żywiec Zdrój............................................. ..............232 mg/l
    15.Saguaro natural water (Lidl) .................................220,64 mg/l

    Jakby mógł ktoś podać ceny. Szczególnie Wody z Biedronki.

  •  

    pokaż komentarz

    Był kiedyś u mnie facet próbujący wcisnąć jakieś filtry do wody. Ok fajnie.
    Chciał szklankę wody. Wyciągnął miernik. Mineralizacja 1104mg/l. Co?! Zdziwiony facet. ;D Dlaczego? Miał własną wodę, której mineralizacja to 400mg/l. Sprawdził jeszcze jakimś jonizatorem jakość wody i stwierdził, że nie ma czego pokazywać. Pokazał jeszcze dokładnie co oznaczają wyniki i wyszedł. 10min i z głowy.
    Najlepsza woda - ze studni głębinowej. ;] Osobiście nie kupuję żadnej wody - piję kranówę, która jak widać jest b. dobra.

    •  

      pokaż komentarz

      @IuDeXuS: także mam studnię głębinową i być może nowy pomysł na biznes... :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @IuDeXuS: miał chjowy miernik, bez konkretnego źródła uzdrowiskowego niemożliwe jest takie nasycenie wody, chyba że mieszkasz w piwnicznej i jesteś szanownym panem preziem ujęcia :) albo studnia na złożach żelazonośnych. Zleć badania jakościowe, choćby na AGH robimy takowe, kto wie, może się opłaci..

  •  

    pokaż komentarz

    Jest gdzieś spis tych 30 wód które zawierają najwięcej minerałów?

  •  

    pokaż komentarz

    to już wiem dlaczego czuje sie jeszcze bardziej zeszmacony po 3 butelkach biedronkowej najtanszej podczas kaca:P

  •  

    pokaż komentarz

    piwo pijcie...gasi pragnienie, dobrze smakuje itp. itd

  •  

    pokaż komentarz

    Heh, cieszę się, że nie jestem żadnym fanatykiem zdrowego życia. Nawet zwykłej najtańszej wody nie mógłbym się napić, nie mówiąc o bardzo smacznym jabłkowym żywcu :)

  •  

    pokaż komentarz

    Jeszcze taka ciekawostka odnośnie wody, którą czytałem niedawno. Jakiś czas temu czytałem o wysłaniu sporej ilości próbek wód mineralnych do jakiegoś niezależnego niemieckiego instytutu w celu ich przebadania i potwierdzenia składu. Najlepiej o dziwo wypadła Jurajska, a najgorzej Żywiec.

    •  

      pokaż komentarz

      @saib9k: Tak, ale w tym przypadku chodziło o porównanie składu (zawartości) z tym, co napisane na etykiecie. Żywiec najwięcej kłamie, ale i najbardziej się reklamuje i podejrzewam, że ma największe przychody ze sprzedawania tej kranówki. Najmniej kłamała Jurajska, ale jej skład nie jest najwyższych lotów (również kranówa).

    •  

      pokaż komentarz

      @saib9k: kto ma lepsze pieniądze, ten ma lepsze wyniki badań, szczególnie zagranicznych wysyłek próbek ch. wie gdzie. Tyczy się to głównie dużych koncernów, typu Coca Cola, Pepsi czy Hoop..

  •  

    pokaż komentarz

    Jak się chce pić to każda woda jest smaczna.

    Byłem kiedyś w Krynicy i tam jest taka pijalnia wód, gdzie można skosztować różnych "gatunków" (smakowały jak zwykła kranówa, tak na marginesie). Nie wiem ile pierwiastków było w tych dwóch kubeczkach, które wypiłem, ale przez następne godziny wyraźnie czułem jak moje nery pracowały, żeby ją przefiltrować.

  •  

    pokaż komentarz

    temat woda...idę zjesc arbuza

  •  

    pokaż komentarz

    Jeśli mówimy o wodach.. Nie kupujcie czasem reklamowanej w tv wody POLARIS z Biedronki, śmierdzi plastikiem, że po jednym łyku jedyne czego chcesz to jak najszybciej to zwrócić.

  •  

    pokaż komentarz

    jako milosnik wody butelkowanej :) widzialem swego czasu rankingi roznych popularnych wod. wg. owych rankingow mianem wody mineralnej mozna bylo nazwac m.in cisowianke oraz dobrawe (z tych popularniejszych), reszta to po prostu ekwiwalent kranowek, najgorzej, pod wzgledem 'mineralnosci' wypadly zywiec zdroj i naleczowianka (oraz sporo innych). warto troche poczytac o tym, bo woda wodzie nierowna. osobiscie na lato polecam ngaz. cisowianke oraz muszynianke zielona.

    edit: do dobrych wod zapomnialem oczywiscie dodac wspomniana muszynianke oraz piwniczanke. a do kranowek wszelkie wody danone, aquarel oraz te typu 'fit'

  •  

    pokaż komentarz

    Woda wodą, ale na pewno w takie upały nie zaszkodzą dodatkowe witaminy i makroskładniki w kapsułkach. Wiadomo, dobrze na codzień, nawet gdy na dworze nie ma +30 stopni, łyknąć kompleksik witamin, dodatkowy magnez, potas, wapń, czy nawet witaminę C w większej dawce. Nie zaszkodzi, a na pewno zyskamy lepszą odporność, czy chociażby nie będziemy musieli martwić się o skurcze.

    Najwięcej wapnia i magnezu ze WSZYSTKICH dostępnych wód chyba nadal ma KRYNICZANKA (sprawdzone osobiście patrząc na składy większości, jeśli nie wszystkich, dostępnych w sklepach/hipermarketach) wód, także ją piję i szczególnie wszystkim polecam. Kosztuje ok. 1,5 zł, ale skład jest tego wart.
    Wygląda to tak:
    -MAGNEZ (Mg" - 73,20 mg/dm3)
    -WAPŃ - (Ca" - 550,10 mg/dm3)
    -SÓD - (Na' - 59,50 mg/dm3)
    -POTAS (K' - 6,50 mg/dm')
    -FLUOR ( F- 0,10 mg/dm')

    ...także baardzo konkretnie... :)

    Ze względu na smak wyróżniłbym Cisowiankę, o ile w ogóle można mówić o smaku wody, ale jednak różnicę można łatwo odczuć. Tańsza, niż w.w. wysoko zmineralizowana Kryniczanka, bo kosztuje ok. 0,9 zł.

    Smacznego. ;)

  •  

    pokaż komentarz

    mi smakuje woda mineralna z lidla
    kosztuje niecale 80 groszy, butelka 1,5 litra

  •  

    pokaż komentarz

    Jaka najlepsza ? No jasne że zimna.

  •  

    pokaż komentarz

    Wiele wód "mineralnych" to po prostu napoje gazowane lub niegazowane. Z racji, że sporo ich pochodzi ze źródeł, to jakieś związki mineralne posiadają (zwykła kranówka także posiada).
    I właśnie takie napoje możemy pić w dużych ilościach w przeciwieństwie do mineralnych wód wysokozmineralizowanych lub leczniczych, bo w lato łatwo przekroczyć dopuszczalne stężenie związków mineralnych w organizmie.
    Różnica kranówki z większości polskich miast, od wód (pomijam wody zdrowotne i wysokozmineralizowane) jest w czystości (bez bakterii, przeróżnych osadów, itp), smaku (często wodę z powodu różnych powodów trzeba czyścić i odkażać chemicznie, co wpływa negatywnie na smak), zapach, barwa i cena.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin: Staropolanka - mineralizacja: 2193,30 mg/l.
      Piję średnio 3-4l dziennie od kilku lat i żyje.

    •  

      pokaż komentarz

      @Castiel: 3-4 l dziennie? Gdzie ty mieszkasz, w Egipcie? :P Żeby nie zwiększać masy ciała, musiałbyś z 8 razy dziennie oddawać mocz (pełny pęcherz) i pocić się jak świnia. Twoje nerki pewnie Cię już nienawidzą. No i współlokatorzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @RomanX: Nie każdy cały dzień siedzi za biurkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @RomanX: być może już niedługo... ;)

      "Matka pięciorga dzieci, która próbowała schudnąć, stosując restrykcyjną dietę, wypiła za dużo wody i zmarła - informuje "Daily Mail" na swoich stronach internetowych.
      Aby pozbyć się niechcianych kilogramów, Jacqueline Hanson poradziła się najpierw konsultanta. Dieta, którą jej polecił, przeznaczona była dla ludzi ze znaczną nadwagą i polegała na ograniczeniu kalorii do 500 na dzień, przygotowywania posiłków z zup, koktajli i wypijaniu 4 litrów wody dziennie.

      - Po trzech tygodniach moja żona bardzo straciła na wadze i zaczęła wierzyć, że im więcej wody wypije, tym bardziej schudnie – mówi jej mąż, Brian Henson. Tragedia wydarzyła się, kiedy Jacqueline oglądając telewizję wypiła 4 litry wody w ciągu 2 godzin. Najpierw skarżyła się na ból głowy, potem upadła w łazience. Karetka zabrała ją do szpitala, ale nie udało się jej uratować. Przyczyną zgonu była zbyt duża ilość wody w organizmie."

      source: onet.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @PlonacaZyrafa: No tak, niektórzy biegają w tą i z powrotem do toalety ;) Bo ileż można wypocić?

    •  

      pokaż komentarz

      @RomanX: Lol dopiero jak przeczytałem twój komentarz i się zacząłem zastanawiać o co się tak spinasz i co w tym widzisz dziwnego to ogarnąłem co napisałem. To jest nalewane po 1,5l w butelkę, a nie po 2l... To wychodzi mi mniej więcej 2-2,5l na dzień, a nie 4. Egipt raczej mi się nie widzi, a na nerki nie narzekam :D

      @saib9k: "Daily Mail" + "Onet.pl" ?

    •  

      pokaż komentarz

      @famous: kiedyś po długim wysiłku wypiłem 3l wody w niecałe pół godziny. nie myślałem, że można tak sobie zaszkodzić :]

    •  

      pokaż komentarz

      @Glounce: jeśli po długim wysiłku byłeś silnie odwodniony, to nawet trzema litrami wody nie mogłeś sobie poważnie zaszkodzić.

  •  

    pokaż komentarz

    Lepiej wszamać sobie jakieś owoce - dużo lepiej gaszą pragnienie. Woda tylko w ostateczności i w miarę możliwości dodać choć odrobinę soku.
    Najlepsza na upały jest jednak .... ciepła herbata - opatentowany sposób z tropików.

  •  

    pokaż komentarz

    Sporo osób pije wody hm... nazwijmy je butelkowane, nie dlatego że są (teoretycznie) zdrowsze od kranówy, a dlatego że woda z ich kranów poprostu śmierdzi. Nie mówię, że wszędzie tak jest, bo z niejednego kranu wodę piłem ;) i wiem, że kranówy bywają gorsze i lepsze.

  •  

    pokaż komentarz

    Najlepsza na świecie jest woda w klozecie.

  •  

    pokaż komentarz

    Informacja nieprawdziwa, żeby woda mogła się nazywać mineralną, a nie źródlaną to musi mieć odpowiednią mineralizację i na pewno nie będzie miała nic wspólnego z kranówką.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    To już wiem dlaczego miałem ostatnio wrażenie, że w ogóle nie mogę zaspokoić pragnienia. A piłem Kroplę Beskidu! Taka dobra miała być...

  •  

    pokaż komentarz

    Zauważyliście ,że dzisiaj jakiś dzień picia kranówki ?! Ja już na 4 z kolei kanale tv dzisiaj słyszę ,że kranówka lepsza niż kryminalna z butelki.

  •  

    pokaż komentarz

    Mam przed sobą zwykłą wodę z Biedronki, kosztowała 0,57zł i ma mineralizację 669,2mg/l, Cisowianka nie miała dużo więcej (714), a Polaris choć droższy to ma jeszcze mniej składników...
    Kropla Beskidu ma 368, więc dwa razy mniej niż ta z Biedronki.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    ja raczej unikam wody z marketów. One w większości nie różnią się niczym od kranówki, oprócz ceny. W Warszawie w mpwik płaci się 4,30 za 1000l! a w sklepach koszt butelki waha się od 2do 2,5pln za te niby lepsze wody. Tylko ile później jeszcze kosztuje utylizacja tych plastikowych butelek? Tego już nikt nie liczy :/ Tym bardziej, że to co sprzedają w sklepach, to jakieś pseudo mineralne wody są, bo tak naprawdę nie zaliczają się nawet do niskozmineralizowanych. Czyli najczęściej pochodzą z sieci miejskiej, a producenci próbują na nas zarobić i nas oskubać :/

  •  

    pokaż komentarz

    Było w cholerę lepszych artykułów na ten temat tutaj. Czemu akurat ten wykopujemy?

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Ja polecam przegotowaną wodę z odrobiną soku z cytryny (lub kwasku cytrynowego) i cukru. Ta z dodatkiem kwasku cytrynowego poniekąd smakuje jak kompot z jabłek ale to taki szczegół. Ale zimna gasi szybko pragnienie.

  •  

    pokaż komentarz

    Fajnie jak się ma filtr w domu. Na zagłębiu nie ma czystej wody. Kranówa jest twarda, pełna kamienia i innych dziadostw..

  •  

    pokaż komentarz

    artykuł sponsorowany przez producentów mineralnej czy jak?
    Ictinaetus dobrze pisze, z wodą mineralną jest jak z napojami izotonicznymi, częste picie jest szkodliwe. Najzdrowsze są źródlane albo niskozmineralizowane...

    •  

      pokaż komentarz

      @Lady_Selachii:
      Szalenie szkodliwe- jeszcze przypadkiem dostarczysz sobie trochę magnezu, wapnia, sodu i potasu! Ojeeej!
      Szkodliwe jest picie wód wysokozmineralizowanych, jak np. Zuber, bez konsultacji z lekarzem i w chorych ilościach. Kilka łyżek codziennie na przykład już nie zaszkodzi.
      'Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną', jak mawiał Paracelsus i tego się trzymajmy.

      A mineralki- odpowiednio zbilansowane, odpowiednio mineralne, są bardzo pożyteczne dla gospodarki elektrolitowej organizmu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lady_Selachii: weź poczytaj co to jest napój izotoniczny beretto furmane chłopie

  •  

    pokaż komentarz

    Sam kupuję wodę 5l za 1.49zł. Mało mnie obchodzi jakie to ona ma składniki mineralne. Śmieszy mnie jak naiwni ludzie kupując Bonaque za 5zł 1l myślą, że se życie o 100lat przedłużą. Jestem przekonany, że nasze pokolenie będzie miało średnią życia dużo niższą niż obecne dziadki. Wystarczy spojrzeć na jedzenie, środowisko, i postęp medycyny. Rak wciąż nieuleczalny, AIDS także, dochodzą wszelakie pandemie. I jak my możemy konkurować z ludźmi sprzed wojny? Tamci gdyby nie taka harówa i stres wojenny to by pewnie żyli średnio 100lat.

  •  

    pokaż komentarz

    "Można je za to z powodzeniem stosować jako alternatywę zwykłej kranówki: do gotowania czy rozcieńczania soków."
    i ja tak właśnie robię. wiadomo, że wszystkie aromatyzowane to chemia. może poza wyjątkiem Veroni i Tymbarku (te są rzekomo z naturalnym sokiem i da się to wyczuć w smaku)

  •  

    pokaż komentarz

    Słyszałem, że jak już to trzeba kupować wodę w szklanych opakowaniach bo plastyk się rozpuszcza i szkodzi - co na to ekoeksperci? Ja tam tylko piję kranówę po przegotowaniu oraz super niezdrowe produkty z Cola w nazwie ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Co za beznadziejny artykuł, jedna sensowna informacja o stężeniu składników mineralnych a reszta to kwestia gustu.
    Wody smakowe zawierają zły cukier - dla mnie cukier jest dobry, uzupełniam go w trakcie wysiłku, wg reklamy chupa-chups działa na nim mózg, poza tym dobrze smakuje.
    Btw tak samo z Colą - ma dużo cukru? i dobrze, bo od tego jest.

  •  

    pokaż komentarz

    pewnie to juz ktos tutaj napisal - ale nie am czasu tego wszystkiego sam pisac. Jesli myslicie, ze jakas tam PIWNICZANKA, ktora ma 2g mineralow jest lepsza od np. Kropli Beskidu, ktora ma 300 mg to jestescie w bledzie: otoz nie chodzi o ilosc. Np. zbyt wielka ilosc sodu nie jest niczym pozytywnym. Dodatkowo rozrozniajcie wody ZRODLANE i MINERALNE - te drugie to kranowa lub woda destylowana wzbogacona technologicznie o skladniki mineralne

    •  

      pokaż komentarz

      @igogel: człowieku, myślisz że woda z rzeki to woda wypływająca ze studni głębinowej, na terenie uzdrowiskowym z mineralizacją >1000mg/l ? Woda źródlana to właśnie woda z płytkiego ujęcia, do twojej wiadomości..

  •  

    pokaż komentarz

    Chyba najlepsza woda w Polsce to Muszynianka. Zaraziłem się od mamy - faktycznie kobieta miała rację, że jest najlepsza bo porównałem składy z innymi wodami.
    http://www.muszynianka.pl/wlasciwosci

    wysokomineralizowana - 1833,8 mg/l
    niskonasycona CO2
    i nie jest taka droga. Cena ok 2,19 za 1,5 litra (w podobnej cenie są inne "cuda", ale nie dorównują składowi minerałów nawet w połowie Muszyniance, ba niektóre wody - zwłaszcza te zagraniczne są nawet o wiele droższe np. Perrier minerały 460 mg/l - 5 zł za 330 ml !!!, San Pelegrino - 5 zł za 250 ml - ćwiartka za 5 zł, lepiej kupić "chłoposzka" !!!!!! - dla nie wtajemniczonych taka mała wódka)

    Niestety inne produkty o podobnej cenie nie dorównują jej składnikami: Nałęczowianka, Cisowianka, Żywiec-Zdrój itd.

    Ale cóż liczy się reklama i najlepiej sprzedaje się kranówa o nazwie Żywiec-Zdrój (na stronie nie ma nawet składu, ale jest za to informacja o promocji w Carrefour:-)

    Już chyba lepsza od tych pozostałych wynalazków jest Buskowianka
    http://www.buskowianka.com/
    mineralizacja - 786 mg/l
    ale ciężko dostać, czasami kupuję jak przejeżdżam przez Busko-Zdrój
    ma fajny lekko słonawy posmak - niektórzy nie wyczuwają

    Pozdrawiam i życzę dobrej wody na kaca

    •  

      pokaż komentarz

      @espe1: Cisowianka 714mg/l

    •  

      pokaż komentarz

      Muszynianka jest syfiasta. Kiedyś była dobra, ale zmienili recepturę i zwiększyli nasycenie co2. Teraz polecam Galicjankę, albo Kingę.

    •  

      pokaż komentarz

      @espe1:
      To, że wysokozmineralizowana to jeszcze nic nie znaczy, wysoko zmineralizowana może też być taka, która ma mnóstwo jonów wodorowęglanowych, a więc de facto CO2. I niskonasycona informuje tylko o tym, czy jest dodatkowo wzbogacana dwutlenkiem bez uwzględnienia ile ma go sama z siebie.
      Zobacz sobie, że takie wody i tak są bąbelkowane, chociaż niejednokrotnie piszą, że niegazowana.

      I wszystko w porządku, tylko ważne są wszystkie składniki, nie tylko wysokość mineralizacji.

    •  

      pokaż komentarz

      @espe1: Muszynianka nie jest najgorsza, ale dla mnie mimo wszystko znacznie lepsza jest Staropolanka z tym, że z uzdrowiska w Polanicy Zdrój. Na skład specjalnie nie zwracam uwagi, ale jakby kogoś interesował to http://i25.tinypic.com/mtthmx.jpg

    •  

      pokaż komentarz

      @espe1: Ciekawe, kiedy Ci coś siądzie od picia wody tak wysoko zmineralizowanej, no ale przecież im więcej minerałów tym lepiej, tak samo jak im więcej megapikseli tym lepiej!
      Zmineralizowanie nie jest takim prostym wyznacznikiem jakości wody. I zaręczam, że tak wysoko zmineralizowana woda może być tak samo szkodliwa, jak destylowana.

      A więc co robić, co robić? Ja radzę: dać se siana. Piję tanią wodę z lidla już chyba 2 rok i czuje się świetnie, tak samo, jak jem jajka klasy 3, nieprawdziwe masło i chleb nie-na-zakwasie.

    •  

      pokaż komentarz

      @espe1: mam to szczęście, że buskowiankę można u mnie dostać bez problemu. w smaku bije wszystkie inne wody na głowę. z minusów muszę wymienić zbyt duże nasycenie CO2 - choć da się do tego przyzwyczaić. głownie z tego powodu wolę "zieloną" muszyniankę, która jest świetna w smaku i bąbelków ma w sam raz :)

    •  

      pokaż komentarz

      piłem dziś Żywiec Zdrów z Carrefoura :(

    •  

      pokaż komentarz

      @kasiknocheinmal: wodorowęglany wydzielają duże ilości CO2, ale nie możesz napisać że to to samo. Aniony wodorowęglanowe w takich wodach jak Wielka Pieniawa, Piwniczanka, Muszynianka, Staropolanka, ułatwiają trawienie, neutralizują kwasy żołądkowe. Mają zbawienne działanie dla cierpiącym na nadkwasotę, refluks i zgagę. Picie wody zawierającej 1000-2000 mg wodorowęglanów na litr przynosi niemal natychmiastową ulgę w tych dolegliwościach.

    •  

      pokaż komentarz

      @dodiaska:
      Ależ ja nie piszę, że to samo, tylko że pośrednio wpływa też na jego zawartość. Czytanie ze zrozumieniem nie boli.

    •  

      pokaż komentarz

      @kasiknocheinmal: To, że wysokozmineralizowana to jeszcze nic nie znaczy, wysoko zmineralizowana może też być taka, która ma mnóstwo jonów wodorowęglanowych, a więc de facto CO2
      Czytam czytam i dokładnie napisałeś/łaś to co powyżej, sugerując zbędność jonów wodorowęglanowych, bo to de facto dwutlenek węgla. Mnóstwo jonów wodorowęglanowych to zaleta, a nie wada.

    •  

      pokaż komentarz

      @dodiaska:
      I to dotyczyło tego, że wartość mineralizacji będzie wielka, chociaż z resztą składników mineralnych może być marnie, a są same jony wodorowęglanowe (no same to mało prawdopodobne, ale wiadomo o co chodzi).
      A jak sam przyznałeś (-aś) jedno wpływa na drugie. Co nie znaczy, ze automatycznie generuje wielką szkodliwość, bo tego nie napisałAM.

    •  

      pokaż komentarz

      @kasiknocheinmal: no same to mało pradwopodobne, -fakt. hmm, wiesz.. mam wykształcenie chemiczne, badałem również taką wodę do butelkowania pod kątem jakościowym i ilościowym dla większych firm, jak też z ciekawości tych hipermarketowych. Po prostu nie ucz ojca dzieci robić ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @dodiaska:
      No tak się składa, że ja siedzę akurat w hydrogeochemii, więc spokojnie, wyluzuj.
      Poza tym, jeśli już chwytasz za słowa, to napisałam 'mało prawdopodobne', a nie 'niemożliwe'.
      Ehhh, czy każdą wypowiedź trzeba ludziom tłumaczyć?

  •  

    pokaż komentarz

    hehehe kropla Beskidu reszta to kranówa....

  •  

    pokaż komentarz

    Hehe to podobnie jak Komorowska wie ze duzo jedzenia powoduje tycie :D Oj teraz to sie w ogole roztyje bidulka

    --------------------------------------------------------------------------
    Tresc satyryczna. Wszelkie prawa zastrzezone. Tresc nie powstala na terenie Unii Europejskiej