Polska tania siła robocza

2

Polacy, którzy wyemigrowali do Wielkiej Brytanii są najmniej zarabiającą i jednocześnie najbardziej wykształconą grupa etniczną na wyspach.

Dodane przez

sadzik sadzik
sadzik
26 mies. temu dodał
  • obserwujących (0)
  • ranking (10083)
  
  
 
 
  • [ pokaż komentarz ]
    stasiek Avatar
       
    0 stasiek 26 mies. temu

    cholera to smutne...

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    natalka Avatar
       
    0 natalka 26 mies. temu

    niestety ale to prawda

       
       
  • [ pokaż komentarz ]
    FunWorld Avatar
       
    +1 FunWorld 26 mies. temu

    ehh... Polacy w porównaniu do ciapatych(kurdów i podobnych) są w Anglii znacznie krócej. Większość z polaków nie zna języka. Przyjezdzają bez nagranej pracy i biorą cokolwiek. Jako że naczytali się o złym traktowaniu przez anglików przedstawicieli naszej nacji - cieszą się z tego co mają. W końcu nikt ich nie bije, mogą w fabryce rozmawiać po polsku, dostają regularnie wypłaty(nawet za najniższą można tu nieźle żyć), więc siedzą i nie szukają dalej. Dzielą sie na dwie grupy. Ci którzy uczą się i Ci którzy tkwią w miejscu. Pierwsi szybko opanowują język. Po 2-3 latach zmieniają prace, zostają team leader'ami , oczywiście zarabiają powyżej 10F/h i zostają na wyspach. Druga grupa to Ci którzy przyjechali po to aby dorobić. W ich mniemaniu nie ma sensu się uczyć. Nie żyją tu, a wegetują. Tracą kilka funtów dziennie odkładając kilkadziesiąt. Często dopada ich depresja i narzekają jakie to życie w Anglii jest złe. Nic dziwnego jeśli ciężko pracują i nie mają z tego nic podczas pobytu. Nie porozmawiają z anglikami bo nie znają języka. Nie porozmawiają z pierwszą grupą polaków, bo wg tych którzy chcą coś osiągnąć to właśnie oni zaniżają stawki i przynoszą wstyd. Mogą rozmawiać tylko z podobnymi sobie, a to prowadzi jedynie do pogłębienia stanów depresyjnych. W Anglii nie są tak ważne wykształcenie i staż, jak umiejętność sprzedania siebie. Można mieć doskonałe referencje ale depresyjne podejście do życia i dystans do Anglików i w momencie konfrontacji z kimś gorzej wykształconym, ale zadowolonym z życia nie ma się szans. Polacy stawiają na wydajność. Anglicy na jakość pracy. Źle patrzą jeśli ktoś pracujący w fabryce sam potrafi naprawić maszynę. To bardzo zła nadgorliwość i prowadzi ona do uprzedzeń ze strony brytyjczyków ponieważ uważają oni, że przez to ktoś z nich traci etat. I niestety mają racje. To bardzo szeroki temat i ciężko to opisać w komentarzu. Może się kiedyś przemogę i napisze coś na ten temat...

    Przepraszam za nieład i za błędy, ale padam ze zmęczenia dziś.