•  

    pokaż komentarz

    Nagrody "człowieka roku" nie przyznaję się tylko za pozytywne działania - również te negatywne; inaczej, niż w przypadku Nobla. Wytyczne weryfikacji względem laureata są zupełnie inne.

    W tamtym okresie Hitler niewątpliwie był człowiekiem roku, postacią, która zmieniła tor wydarzeń świata - tak diametralnie, że do dziś pozostaję spuścizna jego dokonań. Jest w historii przykładem geniuszu, jak i zarazem sprawcą ogromu cierpień.

    Bzdurny artykuł; wystarczy spojrzeć na termin "Człowiek roku wg Time".
    Nagroda przyznawana przez tygodnik Time od 1927 roku człowiekowi, grupie ludzi, maszynie lub idei, która w minionym roku miała największy wpływ na wydarzenia na świecie – w pozytywnym lub negatywnym znaczeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @suckinsyn: ale jest jakiś dowód, że nie przyznano mu jej za pozytywne osiągnięcia?

    •  

      pokaż komentarz

      @prawicowyd##!$: Propaganda III Rzeszy nie sięgała, aż do Stanów Zjednoczonych, czy Wielkiej Brytanii. Oczywistym jest to, choćby dlatego, że laureatem "Człowieka Roku tygodnika Time" został dwukrotnie Józef Stalin w 1942 i 1939. A darczyńcą charytatywnym raczej nie był.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak samo teraz jest z Obamą. "Pokojowa" Nagroda Nobla.. wysłanie wojsk do Afganistanu, niewycofywanie wojsk z Iraku, no ale nagroda sie należy ;)

  •  

    pokaż komentarz

    A kto powiedział, że "Człowiekiem roku" zostaje tylko osoba, która zrobiła coś dobrego? To przecież nie jest pokojowa nagroda Nobla.