• Reklamy Google

  • Micozus 0  

    Wszystko ładnie i pięknie, całkowicie popieram orzeczenie Trybunału, natomiast intryguje mnie zdanie "Orzeczenie dotyczy spraw cywilnych".

    Już w samym tekście DI napisane jest:
    **"Telefónica odwołała się uzasadniając, że hiszpańskie prawo zezwala na taką procedurę** (w tym wypadku ujawnienie tożsamości i adresu niektórych klientów tej firmy, na podstawie dostarczonych danych w postaci adresu IP oraz daty i godziny połączenia.) **tylko w ramach dochodzenia karnego lub w celu ochrony bezpieczeństwa publicznego i obrony narodowej."**

    Wnioskuję, iż tak jak i w Hiszpanii, w Polsce wszystko zależy od trybu postepowania, tzn, jeżeli nie będzie chodziło o sprawę między firmą (Zaiks czy inną tego typu) a providerem sieci, to możemy się spodziewać pukania funkcjonariuszy do drzwi, ze względu na prokuraturę, która zażądała wcześniej ujawnienia naszych danych od tegoż providera.

    Swoją drogą widzę, że istota tego orzeczenia dotyka nie tego, czy europejscy użytkownicy p2p mogą spać spokojnie, tylko tego, że od występowania o dane osobowe jest prokuratura/policja, a nie prywatna firma, bo mogłoby dojść do tego, że dane "podejrzanych" o nielegalne użytkowanie sieci p2p (udostępnianie, seedowanie) latały by z jednej firmy do drugiej a to powodowało by przeróżne ciekawe sytuacje związane już konkretnie z firmami a zwykłymi osobami fizycznymi.

    Sry za oczywistą oczywistość ale taka refleksja o poranku :P

    pokaż komentarz
    Micozus
pokaż 

Wykopali i zakopali (4 / 0)