• Reklamy Google

  • Kulek1981 +6  

    A to wszystko i tak na h!!, jak nie zrobią w końcu, by tablice nabywało się na właściciela nie na auto. Mam numer, sprzedaję auto, po zakupie innego tablice przypinane do niego i wpis lub wymiana samego dowodu. Duża oszczędność czasu, papierów i blach, nie mówiąc o tych całym wysyłaniu, zamawianiu i czekaniu w kolejkach.

    pokaż komentarz
    Kulek1981
  • sciana +13  

    @Kulek1981: piramidalna bzdura, a co zrobisz jak zechcesz kupić 2 samochody. Powinno być tak jak w UK, żadnych informacji o miejscowości a tablica przyczepiona jest raz w salonie i ma się rozsypać razem z samochodem.

    pokaż komentarz
    sciana
  • jacekowski +2  

    @sciana: i tu sie mylisz - w UK w tablicach jest zawarta informacja geograficzna http://en.wikipedia.org/wiki/Vehicle_registration_plates_of_the_United_Kingdom#Local_memory_tags

    pokaż komentarz
    jacekowski
  • laxter 0  

    @sciana: Wyrabiasz drugą taką samą tablicę.

    pokaż komentarz
    laxter
  • Mithrindil +2  

    @laxter: a jak masz 5 samochodów? A jak firma ma flote 300 samochodów? Też każdy ma taki sam numer? I jak dojdziesz kto lamie przepis jak na zdjęciu z fotoradaru nie widac kierowcy skoro nie można zidentyfikować samochodu (w firmach przeważnie wszystkie samochody floty są identyczne)? Numer rejestracyjny jest po to by zidentyfikować konkretny pojazd.

    pokaż komentarz
    Mithrindil
  • beazee +1  

    @jacekowski: jest zawarta TYLKO informacja w jakim regionie mieszkał pierwszy zarejestrowany wlasciciel auta. Jesli jestes drugim wlascicielem - to widac z jakiego rejonu pochodzi samochod ktory kupiles, ot i tyle.

    pokaż komentarz
    beazee
  • sciana 0  

    @beazee: często nawet nie gdzie mieszkał kierowca ale gdzie był salon w którym kupiono auto. W dodatku ta informacja dotyczy tylko dużych miast.

    pokaż komentarz
    sciana
  • beazee 0  

    @sciana: Biore przykład z Irlandii. Jak chciałem kupić nówkę w salonie poza moim county to odpowiedzieli, ze papiery rejestracyjne i tak wyślą do rejonu, z którego pochodzę i śmigać będę na lokalnych blachach. Nie sadzę by Irlandczycy starali sie wymyślić coś innego skoro brytyjski system się sprawdza.

    pokaż komentarz
    beazee
  • vader05 -2  

    to wszyto by wyciskać kasę

    pokaż komentarz
    vader05
  • bjcs -1  

    W mojej propozycji jest tak jak m.in. w Norwegii czy w Wielkiej Brytanii:
    - w samym numerze jest zakodowane miejsce pierwszej rejestracji, ale litery tak są dobrane, żeby nie budziły jednoznacznych skojarzeń z miejscem rejestracji, tak jak obecnie,
    - pojazd dostaje jeden numer na całe życie.
    Kod miejsca rejestracji jest na nalepce, pełniłaby ona taką samą rolę jak obecnie hologram na tablicach - przy każdej zmianie właściciela, dowodu etc. byłaby wymieniana na nową, z wyróżnikiem takim, jaki obecnie wydaje się w danym starostwie,

    pokaż komentarz
    bjcs
  • sciana 0  

    @bjcs: Komu potrzebna jest ta nalepka i do czego?

    pokaż komentarz
    sciana
  • sciana -1  

    Zakop, a za co? Za to że na tablicy nadal jest informacja o powiecie/miejscu rejestracji. Po kiego grzyba. Ta d%$%!na informacja zmusza do zmiany tablic, nakręca biurokrację i jest odpowiednikiem kretyńskiego obowiązku meldunkowego.

    pokaż komentarz
    sciana
  • Mithrindil 0  

    @sciana: nie doczytałeś a krytykujesz. Przy rejestracji auta nie wymieniasz tablic bo jeden numer jest przypisany do samochodu do końca jego dni. Zmieniasz tylko naklejkę powiatu. Chyba nie sądzisz że do wymiany glupiej naklejki potrzebna bedzie wymiana calej tablicy na nową.

    Rozumiem że propozycja uwzględnia wyrobienie duplikatu tablic w przypadku zdania starych. Tablice psują się - rdzewieją i wyginają. Jeżeli to ma być jedna tablica od zakupu do śmierci samochodu to siłą rzeczy po jakimś czasie może wyglądać nieestetycznie.

    pokaż komentarz
    Mithrindil
  • sciana 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    sciana
  • sciana 0  

    @Mithrindil: Tak czy inaczej wydawanie tych nikomu nie potrzebnych nalepek nakręca biurokrację. Ktoś to musi robić. Czy może ktoś mi wytłumaczyć w rozsądny sposób do czego przydają się te nalepki?

    pokaż komentarz
    sciana
  • Mithrindil 0  

    @sciana: owszem - wyobraź sobie że policja z województwa mazowieckiego z niewielkiego miasta powiatowego (nazwijmy je Zadup czyli nazwa powiatu by była WZA) patroluje ulice - od razu może poznać "obcych" jednym spojrzeniem na tablice rejestracyjne. Złodzieje samochodów atakują głównie daleko od swoich "dziupli" po to by być trudniejszym do wytropienia. Samochód na "obcych" tablicach może być w takim wypadki podejrzany i obserwacja przez radiowóz może przyczynić się do ocelania mienia obywateli. Oczywiście można powiedzieć że policjant może wstukać numer do komputera (ktory jest w kazdym radiowozie) i zobaczy skad jest dany samochod - ale to bedzie trwalo dluzej niz rzut oka na literki na tablicy rejestracyjnej.

    Inny prosty przyklad. Kupujesz samochód. Przegladajac oferty widzisz model który Ci się podoba i jest w niskiej cenie. Patrzysz na tablice i widzisz DZG czyli tereny powodziowe i już wiesz że samochód nie bez przyczyny ma niska cene i ze mozesz sobie odpuscic. Nie majac informacji musialbys wykonac telefon do wlasciciela.

    Kolejny - mieszkam w małym mieście. Na tyle małym że w dwa miesiące po otrzymaniu prawa jazdy znalem na pamiec rozklad ulic, znakow, pierszenstwa na skrzyzowaniach. Jako że czasem zasady kłócą się ze zdrowym rozsądkiem i logiką widząc samochód na "obcych" rejestracjach wiem że może on wykonać manewr niezgodny z przepisami bo np nie zauwazyl schowanego w krzakach znaku stop mając wczesniej 5 skrzyżowan na których był na drodze z pierszenstwem. Mozesz mi wierzyc lub nie ale niejednokrotnie takie zachowanie uchronilo mnie przed wizyta u blacharza/lakiernika.

    Inny powód jest zupełnie subiektywny i każdy może to odbierać inaczej - symbol powiatu na tablicach jest pewnym wyrazem przynależnosci do danego terenu i poczucia odrebnosci. Moze uznasz to za argument z dupy wziety (i wcale sie nie zdziwie bo kazdy ma swoje poglady :) ) ale pisze to biorac pod uwage wyniki niegdys przeprowadzonej ankiety odnosnie zamiany flagi polskiej na europejskie gwiazdki na tablicach rejestracyjnych - otóż okazało się że ponad 80% głosujących wolałoby pozostawienie polskiej flagi na tablicach. Tak samo sprawa tyczy sie powiatu.

    pokaż komentarz
    Mithrindil
  • pietrek3121 -3  

    najlepiej, żeby swoich tablic i opłat nie miał pojazd tylko kierowca...

    pokaż komentarz
    pietrek3121
pokaż 

Wykopali i zakopali (26 / 5)