Powiązane (16)

  pokaż (16) 
  • Reklamy Google

  • kemek +48  

    Powstańców/Połczyńska - właśnie na tym skrzyżowaniu najczęściej łamany jest przepis o niewjeżdżaniu na skrzyżowanie, kiedy nie ma możliwości jego opuszczenia - nie dziwię się, że kierowcy trąbią, ile fabryka dała. Tam nie chodzi o nerwy, tylko po prostu o pokazanie komuś, że zj##ał sprawę dokumentnie.

    pokaż komentarz
    kemek
  • eloar +10  

    @kemek: A widziales skrzyzowanie targowej i solidarnosci, albo andersa/plac bankowy i solidarnosci? W Warszawie sa dziesiatki skrzyzowan gdzie kierowcy nie umieja poczekac az bedzie miejsce. Najgorsze sa te, gdzie codziennie musi ingerowac Policja i kierowac ruchem. Nie dalej jak wczoraj na drugim wspomnianym przeze mnie skrzyzowaniu policjant musial krzyczec na kierowce, poniewaz ten pomimo sygnalu danego przez kierujacego ruchem zatrzymac sie nie chcial. Swoja droga powinien wlepic mu 250 za wjechanie na czerwonym. Jezdze po Warszawie dosc intensywnie od dobrych kilku lat. Bylem przez pewien czas kurierem i niestety wiem co sie tam dzieje. Totalna dzungla. Tak bardzo przyzwyczajony bylem do tej normy, ze bylem niesamowicie zszokowany gdy wyladowoalem za granica. Nikt nie trabi, kazdy ma czas, nikt nie walczy o miejsce. Daleko nie trzeba bylo szukac, bylem w Czechach. Swoja droga fakt, ze im dalej od stolicy tym lepiej. Tylko w Warszawie rdzenni warszawiacy nie jezdza wiele. Sa tysiace samochodow spoza Warszawy, czesto z najblizszych okolic (WPR, WWL, WND ... ), ktorych kierowcy bardzo mocno psuja caly wizerunek.

    pokaż komentarz
    eloar
  • Lukas77986 +14  

    @eloar: Ja jestem kurierem z WND i jeżdże po Wawie :P
    A te całe nerwy wynikają z tego że Warszawa jest totalnie rozkopana i zdezorganizowana, samochodów jest stanowczo za dużo i kierowcy już mają dość stania w takich korkach, przykład? Wczoraj musiałem podjechać na moment na Ciszewskiego z Kruczej, odległość nie przekraczała nawet 10 kilometrów ale 40 minut sie zeszło i z powrotem również 40 minut. z Puławskiej do Żwirki przez trasę Łazienkowską jest 1,5 km a jedzie się pół godziny, do wawy od strony Łomianek codziennie rano wjeżdża się godzinę.

    Kierowcy mają totalnie dosyć stania w korkach a jak widzą że na tych światłach kolejne 2 minuty w plecy bo 2 idiotów nie potrafiło dynamicznie ruszyć jak tylko zapaliło sie zielone tylko tracili cenne sekundy, oni przejadą ale kilka samochodów z tylu ktore mogłyby przejechac juz nie Zdążą! I na następnych światłach to samo i to samo na kolejnych. Wychodzi na to że jak ktoś dużo jeździ to dziennie straci dobre kiladziesiąt minut niezawsze z własnej winy.

    W ogóle to mam taki swój pomysł niestety raczej nie do zrealizowania aby w Warszawie wszystkie samochody zaopatrzenia albo inne samochody firmowe (a jest ich bardzo dużo) mogły jeździć jedynie po godzinie 20-22 do 6 rano, ruch by się chociaż trochę odciążył. Albo zrobić tak jak jest podobno w Grecji że samochody na nieparzystych rejestracjach jeżdzą w jedne dni a te na nieparzystych w pozostałe.

    pokaż komentarz
    Lukas77986
  • eloar 0  

    @Lukas77986: W takim razie pozdrawiam serdecznie kolegę po fachu. Ja na szczęście rowerem, więc nie mam takich tragicznych czasów.
    Z korkami to jest tragedia, trzeba przyznać. Ten kto projektował drogi w Warszawie powinien dyndać po kawałku na każdej latarni. A tak na poważnie, to rozumiem, że ludzie pracujący muszą zasuwać po Warszawie samochodem. Taksówki, kurierzy, dostawy, ludzie jeżdżący wyłącznie służbowo jak dojazdowa pomoc techniczna. Problem jest jednak taki, że ludzie nie umieją docenić komunikacji i pchają się samochodem do Warszawy. Nawet kiedy nie jest rozkopane ze swojej mieściny pod Warszawą jestem w stanie na uczelnię i do pracy dotrzeć w około 70-90 minut. Tyle co rowerem lub samochodem poza godzinami szczytu. W szczycie samochodem to spokojnie są 2 godziny. Teraz jak toruńska jest rozkopana, to wolę nie sprawdzać. Korki tworzą głównie puste samochody, a tych w Polsce zawsze pełno.

    pokaż komentarz
    eloar
  • plaster +4  

    @kiernek: 'turyści' faktycznie czasami spowalniają ruch ale myślę, że to nie problem bo ich na prawdę jest mało. To co mi się w Warszawie podoba to to że jednak ludzie jeżdżą szybko ale zdecydowanie i na ogół z głową, tj. wpuszczają sie wtedy kiedy trzeba, jeżdżą na zamek błyskawiczny itp.
    Problemem jest niestety ilość samochodów, infrastruktura nie nadąża nad przyrostem samochodów/mieszkańców itp.
    Parę lat temu korki były rano i popołudniu, w tej chwili są już cały dzień do późnego wieczora, a drogi budują (dużo więcej niż w innych miastach) tylko że samochodów przybywa jeszcze szybciej.

    pokaż komentarz
    plaster
  • Fearaneruial +5  

    @kiernek:
    oznaczenia w warszawie (w szczególności nakazy jazdy) na poszczególnych pasach wołają o pomstę do nieba, jak nie znasz trasy to jesteś bez szans bo tablica pojawia się jak już nie masz co zrobić i albo się wpychasz na inny pas (ach ci chamscy warszawscy kierowcy) albo klniesz w niebo głosy i kombinujesz jak dojedziesz teraz...

    pokaż komentarz
    Fearaneruial
  • pawel3a +3  

    @kemek: na tym skrzyżowaniu inaczej nie przejedziesz. bo jak zapali ci się zielone to już jest dźwigowa wypchana do końca a stoją jeszcze czasami samochody z lewoskrętu. tak możesz stać przed skrzyżowaniem do usranej śmierci

    pokaż komentarz
    pawel3a
  • dixx +1  

    @Lukas77986: czemu chcesz akurat służbowe i dostawcze zablokować?
    Ja myślę, że raczej powinno się ograniczyć jazdę w centrum prywatnymi samochodami, bo tych jest znacznie więcej. Do pracy i z pracy, to sobie każdy może dojechać tramwajem(wiem honor nie pozwala).
    Powinni ogólnie wprowadzić opłaty powiedzmy 10złotych za dobę (albo tylko w godzinach szczytu)

    A co do warszawiaków-sam jeżdżę od niedawna więc zagapiam się, wymuszam pierwszeństwo,wpycham na pasy do skrętu, zdarza mi się przyhamować itp i powiem, że kierowcy są dość uprzejmi ;) Serio, nie zdarzyło mi się jeszcze, żebym musiał np czekać więcej niż minutę/dwie, żeby mnie ktoś puścił.

    pokaż komentarz
    dixx
  • stefanzenon +13  

    Przedwczoraj na spacerowej w Gdańsku kierowca stracił ząb i szybę, bo zatrąbił na stojącego przed nim w korku...
    http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Bojka-kierowcow-stojacych-w-korku-n41509.html

    pokaż komentarz
    stefanzenon
  • ropusz +3  

    @stefanzenon: i przez miesiąc w Gdańsku będzie spokojniej ;)

    pokaż komentarz
    ropusz
  • rossocorsa +4  

    Wiem z autopsji, że czasem trzeba podobnie bo inaczej winni jeszcze pajacują! Kiedyś mi też jakiś cieć zajeżdżał drogę bo chyba chciał się przypodobać dziewczynie z którą jechał. Wlókł się a ile razy próbowałem go wyprzedzić zawsze przyspieszał narażając mnie na czołówkę. Na światłach wysiadłem do niego i w odpowiednich słowach powiedziałem co myślę o jego jeździe i o nim. Nawet nie odezwał się słowem. Jakoś z niego uszło powietrze...
    Jak ja popełnię błąd to umiem się przyznać, a nie pajacuję i nie zagrywam perfidnie.

    pokaż komentarz
    rossocorsa
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • TYPYSPORTtoplistaPL +3  

    @tbhthelolmaker: Policja w tym momencie ratuje świat wolno dopijając kawę w czasie pracy naturalnie.

    pokaż komentarz
    TYPYSPORTtoplistaPL
  • Pepe_Pan_Dziobak +2  

    W Polsce z tego co odczułem to pełno chamów na drodze i kultura jest zerowa. Będąc w Holandii lub Irlandii na ulicach nie słychać prawie w ogóle klaksonów samochodów, również inne zachowanie względem pieszych. Jeszcze dla przykładu widziałem jak na ulicy w Dublinie ktoś nie zdążył wjechać do bramy i zajął kawałek drogi czekając na jej otwarcie a nadjeżdżający kierowcy spokojnie czekali a na końcu gość do nich pomachał w podziękę. Byłem na prawdę zdumiony. Przyjazna atmosfera. Gdyby taka sytuacja miała miejsce w PL to natychmiast byłby szum, klaksony i nie myśleć co jeszcze..

    pokaż komentarz
    Pepe_Pan_Dziobak
  • dziczku 0  

    @PepePanDziobak: Mało pan w Polsce bywasz. Takie sytuacje nie tylko mają miejsce, są wręcz dość częste - oczywiście poza kilkoma miejscami w kraju.

    pokaż komentarz
    dziczku
  • LaTuaOmbra -1  

    @PepePanDziobak: bez przesady. Przyjedź do Wałbrzycha, tutaj to norma.

    pokaż komentarz
    LaTuaOmbra
  • LoginPodbipieta +2  

    To pewnie "warszawiak" z B-stoku, tam też za byle gówno trąbią, wyzywają, wystarczy że ci samochód zgaśnie, na sekundę się zawahasz przed ruszeniem albo byle co i już by cię zatłukli, a już zwłaszcza jak zobaczą babę za kółkiem to się czują jak macho jak zwyzywają. Ludzie po co wam tyle nienawiści? Przecież świat się nie zawali jak sekundę poczekacie czy ustąpicie komuś, a tak to i sobie i komuś dzień spier****

    pokaż komentarz
    LoginPodbipieta
  • kyjgel +1  

    Pytanie za 100 punktów. W jakim regionie Polski są najkulturalniejsi kierowcy?

    pokaż komentarz
    kyjgel
  • elmo-pl +22  

    @kyjgel: Na polskich stacjach badawczych.

    pokaż komentarz
    elmo-pl
  • nonline -4  

    @elmo-pl: Typuje Bieszczady, ew. Wąchock bo tam na noc asfalt zwijają.

    pokaż komentarz
    nonline
  • wojtecki -1  

    @kyjgel: w Londynie, a tak poważnie to mi najlepiej sie jezdzi po Krakowie oraz aglomeracji Śląskiej (większej niż Warszawa - i co ,da się w dużym mieście kulturalnie jezdzić panowie ze stolicy?)

    pokaż komentarz
    wojtecki
  • nonline -1  

    @wojtecki: Popsułeś.

    pokaż komentarz
    nonline
  • kubako +7  

    @wojtecki: najlepiej sie jezdzi po Krakowie [..] - i co ,da się w dużym mieście kulturalnie jezdzić panowie ze stolicy?

    tak zupełnie subiektywnie, to zazwyczaj najbardziej narwani kierowcy na pozawarszawskich numerach jakich obserwuję w stolicy to właśnie ci z KR na początku ;)

    pokaż komentarz
    kubako
  • le_vampire +5  

    w małych miastach, gdzie ogólnie na co dzień jest dość mały ruch, wpuszczają cię, przepuszczają pieszych, a jak wpuścisz kogoś to pięknie podnoszą łapkę i z uśmiechem dziękują

    pokaż komentarz
    le_vampire
  • 5th +3  

    @wojtecki: Akurat Aglomeracja Śląska jak na swój obszar jest stosunkowo słaba zaludniona bo mamy powierzchnie Londynu (GZM) a ludności niecałem 2 mln ( http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3rno%C5%9Bl%C4%85ski_Zwi%C4%85zek_Metropolitalny#Organy_i_bud.C5.BCet )
    Do tego trzeba dodać sporo obszarów leśnych i rolnych. No i drogi mamy stosunkowo niezłe( DTŚ, A4, DK 88, DK 81, DK 1/S1 i A1, która ma być bardziej na zachód). Wszystkie te drogi co wymieniłem mają co najmniej dwa pasy ruchu w jedną stronę i większość skrzyżowań przynajmniej ważniejszych bezkolizyjnych. Jednak muszę przyznać, że jak jeżdżę na uczelnie to często się spotykam z uprzejmością a skoro mnie to spotyka to staram się to odwzajemnić :)

    pokaż komentarz
    5th
  • kamil5 0  

    @wojtecki: Najlepiej Ci się jeździ po Krakowie? Raz tam wjechałem i NIGDY WIĘCEJ. Tam wszyscy trąbią na wszystkich czy tylko na tych z obcymi tablicami? Bardziej obawiałem się Warszawy, tymczasem po stolicy całkiem spokojnie dało się poruszać.

    pokaż komentarz
    kamil5
  • Farquart -2  

    @kyjgel:
    Berlin?

    pokaż komentarz
    Farquart
  • kyjgel 0  

    @Farquart: 1. miejsce woj. Opolskie, 2. miejsce woj. Wielkopolskie.

    pokaż komentarz
    kyjgel
  • nonline +10  

    Dlaczego od razu przyjezdni są źli. Jestem z Wrocławia, mieszkam w Wawie, a samochód mam na skierniewickich blachach.
    Ludzie wychodzą z założenia, że jak rejestracja nie jest WXX (oprócz Wyszkowa) to już kawał gnoja i chama za kółkiem.
    A prawda leży po środku, bo wielokrotnie byłem świadkiem jak kierowcy na warszawskich tablicach rżną d$!%!a na drodze.
    Ostatnio jakich rodowity z blach warszawiak miał pretensje, że go wyminąłem na parkingu, bo ten się zastanawiał stawać czy nie.
    To idiota podszedł i stwierdził, że ES to chamstwo z Sieradza... Taksiarz.

    pokaż komentarz
    nonline
  • plaster +6  

    @nonline: Z moich obserwacji wynika, że rejestracja ma drugorzędne znaczenie. Jeśli ktoś jeździ 'jak warszawiak' po Warszawie mając egzotyczne blachy to na ogół nie ma problemu i nawet łatwiej się wcisnąć gdzieś na końcu pasa (z obcymi blachami więcej wybaczają). Jeździłem po Warszawie ładnych parę lat z obcymi blachami i nie było problemu.
    Powiem więcej, lepiej jeździć po Warszawie z blachami np. z Lublina niż po Lublinie z blachami z Warszawy. Gdziekolwiek się nie wyjedzie wszędzie mają cię za stereotypowego warszawiaka, a tu jak wszędzie, żyją normalni ludzie, tyle że odrobinę szybciej.

    pokaż komentarz
    plaster
  • nonline +2  

    @plaster: Ano też prawda, pojawienie się gdziekolwiek na warszawskich tablicach wzbudza emocje...
    Mi raczej chodziło o to, co dzieje się w samej Warszawie. O tym, co mówią ludzie - wielokrotnie słyszałem "Ci z Grodziska to tempe ch#!e, nie potrafią jeździć", takie przykłady można mnożyć. Faktem jest jednak niezaprzeczalnym, że Wwa uczy jeździć, po paru zwarciach człowiek się robi bardziej uważny, nieufny na drodze, dwa razy pomyśli zanim wyściubi nos na skrzyżowaniu, wreszcie zacznie umiejętnie dysponować miejscem na pasie, nauczy się płynnie włączać do ruchu, wymijać, wyprzedzać...

    pokaż komentarz
    nonline
  • stefanzenon +4  

    w Hiszpanii od pewnego czasu nowe tablice nie mają związku z regionem z którego pochodzą, Po prostu po kolei przydzielają.

    pokaż komentarz
    stefanzenon
  • plaster +1  

    @nonline: dokładnie, dlatego 'warszawiacy' jak pojadą gdzieś dalej poza stolicę to jeżdżą zbyt brawurowo i to kole w oczy tubylców a wszystko dlatego że na ogół w mniejszych miastach nikt się nie spieszy. W mniejszych miastach gdzie nie chcesz pojechać to trwa to 15 minut więc po co się śpieszyć. W Warszawie z dzielnicy do dzielnicy czasem się godzinę jedzie więc nerwy puszczają.

    pokaż komentarz
    plaster
  • taknie +1  

    @nonline: przyznam, że sam z premedytacją wykorzystywałem swoje blachy z Goleniowa w Koszalinie i byłem zawsze mile traktowany. Niestety ale musiałem zmienić w końcu na nasze koszalińskie i się skończyło ;-)

    pokaż komentarz
    taknie
  • biologgo +6  

    @plaster: dokładnie tak, mając 'wsiowe' rejestracje (ja z Lublina) po Warszawie się całkiem dobrze jeździ, bardzo rzadko się zdarza aby ktoś specjalnie, na chama nie chciał mnie wpuścić, ustąpić miejsca... przyznać trzeba, że czasami zdarza mi się udać 'głupa ze wsi' i wykorzystywać te fory jakie przysługują dla przybyszów...

    trzeba też pamiętać, że w Warszawie troszkę inne zasady obowiązują, tj. można się w kontrolowany sposób wpie***ać, jak wyjedziesz komuś przed maskę, ten musi trochę przyhamować to nie jest to żadne przewinienie ale 'zdecydowane włączanie się do ruchu'... jak coś takiego zrobię w Lublinie to jeszcze sto metrów dalej trąbią i machają rękami, chociaż często nawet nie zdążą nogi na hamulec postawić a ja już będę na bezpiecznej odległości... jakby to zrobił ktoś na warszawskich rejestracjach to by pewnie już w myślach go wieszali...

    pokaż komentarz
    biologgo
  • Altar 0  

    @biologgo: Ale pewnie "obce" rejestracje nie pomagają, jak się jest z Poznania, co? ;)
    Tak się pytam, bo po Warszawie nie jeżdżę.

    pokaż komentarz
    Altar
  • plaster 0  

    @Altar: trudno powiedzieć bo ja dobre 6-7 lat jeździłem po warszawie na LU tak jak biologgo, więc z PO nie mam doświadczenia ale wydaje mi się że tutaj ludzie mniej na to zwracają uwagę bo jest od cholery lizingowanych PO. Gorsza sprawa to chyba pojechać z warszawkowymi blachami do nowej huty ;) chociaż lubelskie były bardzo milo przyjmowane.

    pokaż komentarz
    plaster
  • Elfik32 +23  

    Prawda jest taka, że wariatów na drogach jest pełno, nie tylko w Warszawie. Wystarczy wjechać do Szczecina, Piły, Gniezna, Poznania, Bydgoszczy, a i w moim rodzinnym Wałczu ich nie brak. Jedyną "wadą" Warszawy jest to, że mieszka tam najwięcej ludzi- to i drogowych szaleńców można spotkać częściej.
    Z moich obserwacji wynika, że najczęściej drogowym pieniaczem jest pan około czterdziestki, w garniturku/koszuli i w dobrym samochodzie. Może to dlatego, że tacy ludzie mają za zwyczaj stresującą pracę, a potem swój stres wyładowują na drodze i innych kierowcach.

    pokaż komentarz
    Elfik32
  • eloar +3  

    @Elfik32: Fakt.W tym roku już ze dwóch takich było chętnych mnie pobić po uprzednim zajechaniu mi drogi. Na szczęście na ogół obawiają się policji więc wystarczy powiadomić o zamiarze jej zaproszenia. Z tymi starszymi stażem kierowcami jeszcze taki problem, że od czasu egzaminu kodeksu na oczy nie widzieli, a każdego chcą pouczać. Mam nadzieję, że mnie do ich wieku czytanie tych przepisów się nie znudzi.

    pokaż komentarz
    eloar
  • thekrolik +1  

    @Elfik32: i pewne nie tylko stres, ale też i duże mniemanie o sobie, co daje im w ich ocenie podstawę do okazywania agresji ;/ może faktycznie do egzaminów na prawko powinni dołożyć jakieś testy psychologiczne...

    pokaż komentarz
    thekrolik
  • Farquart +1  

    @Elfik32:
    Wystarczy wjechać do Szczecina, Piły, Gniezna, Poznania, Bydgoszczy, a i w moim rodzinnym Wałczu ich nie brak.

    Lata temu jechałem w Poznaniu na obronę pracy magisterskiej. Na Podolanach jechałem za byczym SUVem, nagle przed skrzyżowaniem wóz się zatrzymał, wysiadł z niego taki pół-kark, podbiegł do mojego auta, otworzył drzwi i... kopnął mnie.

    Potem jakby się zląkł (może innych kierowców? zrobił się zator wokół), szybko wrócił do siebie i odjechał z piskiem opon. Do dziś nie wiem, o co chodziło. Pojechałem za nim, spisałem tablice i byłem z tym u "niebieskich", gdzie miły pan zajęty przerzucaniem papierków odwiódł mnie od tego ("łeeee, mógł pan zadzwonić od razu, to patrol by go zatrzymał na następnych światłach i byłoby inaczej" - tere fere).

    Żałuję, że nie znałem wtedy Wykopu, dostałbym się na główną ze znaleziskiem pt. "Poznaniak za kółkiem: kopnięcia i morderczy instynkt".

    ...a może nie?

    pokaż komentarz
    Farquart
  • thekrolik +7  

    Siedzimy z żoną w samochodzie niedaleko targu i czekamy aż z zakupów wróci teściowa. Wszędzie pełno samochodów, wszystkie miejsca pozajmowane. Z nudów obserwujemy otoczenie. Patrzę a tu nadjeżdża jakaś paniusia w suv'ie, Staneła i się patrzy na nas. Myślę sobie - o kij ci babo chodzi. Postała jeszcze trochę, puściła parę bluzgów do siebie i odjechała. No cóż, widocznie uznała, że niepotzebnie tutaj stoimy bo ONA nie ma gdzie zaparkować. normalnie Skandal! :>

    pokaż komentarz
    thekrolik
  • Gej +2  

    Dlatego na miasto wolę rower. Wśród rowerzystów nie zauważyłam agresji.

    pokaż komentarz
    Gej
  • kubako -1  

    @Gej:
    a zakładasz siodełko? :P
    wiem wiem, nie jesteś gejem ;)

    pokaż komentarz
    kubako
  • Elfik32 +4  

    @Gej: "zauważyłam"?
    Geju, czy ty chcesz nam o czymś powiedzieć?

    pokaż komentarz
    Elfik32
  • Gej +3  

    @Elfik32: zwykła literówka. Jestem 100% facetem.

    pokaż komentarz
    Gej
  • Chudy_ +1  

    @Gej: no ja nie wiem, czy taki 100%... i nie chodzi o płeć.

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • szalonybeton +4  

    bo to to wszystko to te gorole z warszawy

    pokaż komentarz
    szalonybeton
  • slava +1  

    Zakop. Informacja nie prawdziwa. Gdzie tam w artykule jest informacja, że to chociażby mieszkaniec Warszawy? Takie rzeczy nie tylko w Warszawie się dzieją. Wszędzie gdzie jest duży ruch samochodowy znajdą się idioci, co nie potrafią panować nad swoimi reakcjami i nerwami.

    pokaż komentarz
    slava
  • freqfreq +1  

    Dlatego należy kupić sobie gaz pieprzowy do samochodu, i nim takiego pana w razie czego przywitać ładnie

    pokaż komentarz
    freqfreq
  • 5th -1  

    @freqfreq: Uważam, że klamka jest lepszym pomysłem :)

    pokaż komentarz
    5th
  • JackDaniels +1  

    @5th: Lepszy jest brak klamek, wtedy drzwi nie otworzy :) Tak, wiem w jakim kontekście jest ta "klamka", ale w Polsce łatwiej jednak o gaz pieprzowy.

    pokaż komentarz
    JackDaniels
  • arhibald +1  

    proponuje każdemu z tak genialnym pomysłem rozpylenie gazu chociażby przez okno i próbę jazdy po jego zastosowaniu ;)

    pokaż komentarz
    arhibald
  • freqfreq 0  

    Klamka, pałka... zrobisz komuś krzywdę i będzie płakał po sądach, a Ty będziesz miał problem.
    Gazem nie skrzywdzisz, a skutecznie unieruchomisz.

    pokaż komentarz
    freqfreq
  • Ortaldo_returned -1  

    Też miałem sytuację w której szedłem lać gościa za mną. Poszło o to, że ja skręcając w prawo dostosowałem się do pola wzbronionego na jezdni a on już nie. I jak sobie zacząłem skręcać zgodnie z tym polem on już tam był i bym w niego rąbnął prawie. Myślałem że gościa wypatroszę po tym jak zaczął trąbić i zgrywać mentora wykrzykując.
    W tamtej sytuacji oskarżał mnie o niewłączenie kierunku i szczerze mówiąc nie mam pewności czy go włączyłem, jednak wydaje mi się że tak. Ale nawet jeśli nie to ten typ nie miał prawa wjeżdżać na pole wzbronione. To powinno być traktowane jak ściana.
    Zresztą nawet na kursie prawa jazdy mówili że kierunkowskaz do niczego nie upoważnia. Jest tylko informacją.
    Dlatego uznając że mam rację i widząc jego reakcję szedłem gościa skasować. Całe szczęście moja matka mnie powstrzymała. Zachowanie tego typa było po części spowodowane tym że gorącą laskę wiózł obok siebie. Z racji iż był winny nie mógł bez echa pozostawić sytuacji w której prawie doszło do wypadku. Chcąc się wybronić zainscenizował przed nią moją winę choć j%#any wjechał tam gdzie nie miał prawa wjeżdżać. Moim błędem było być może nie włączony kierunek i nie spojrzenie w lusterko. Co jak co ale ostatecznie to mój refleks nie doprowadził do wypadku więc błąd lusterka jakby się niweluje, a o kierunku już pisałem. Gość był winny, a zachował się tak, że po prostu doprowadził mnie do furii. Z drugiej strony miał wybór wyjść na idiotę za kółkiem przed laską więc wolał zgrywać cwaniaka.

    pokaż komentarz
    Ortaldo_returned
  • Wykupiciel -1  

    ech... to jest wykop na głównej??? Chyba przez tych co nigdy nie jeździli autkiem po mieście. Według mnie koloryzowanie i subiektywizm.

    pokaż komentarz
    Wykupiciel
  • kawiusz -1  

    Wiejskie chamstwo powinno być zatrzymywane na rogatkach miasta.

    pokaż komentarz
    kawiusz
  • carlos24 0  

    dlatego jak widzę rejestrację SWD lub WA (i wszystkie na W ze stolicy) to przełączam czujność na wyższy poziom, bo nie wiem co tym razem gościu wykombinuje :)

    pokaż komentarz
    carlos24
  • lukasz_g +1  

    @carlos24: A co ci goście z Wodzisławia przeszkadzają ?

    pokaż komentarz
    lukasz_g
  • Crea +1  

    @carlos24: Najbezpieczniejszą rejestracją jest S4 - nigdy nie wiesz skąd jest :D

    pokaż komentarz
    Crea
  • ahoq -1  

    @carlos24:
    Co masz do SWD? Odtenteguj sie od SWD!

    pokaż komentarz
    ahoq
  • thekrolik +32  

    @Zurich: skąd wiesz, że warszawiak? ;)

    pokaż komentarz
    thekrolik
  • elmo-pl +37  

    @Zurich: jak cwaniak to trzydzieści, reszta piątaka...

    pokaż komentarz
    elmo-pl
  • orzech86 -1  

    @thekrolik: Ja myślę, że to był warszawiak z krasina ;)

    pokaż komentarz
    orzech86
  • Ma5TeR +3  

    @Zurich: Myślisz że tylko w Warszawie takie rzeczy? Ostatnio przy okazji podobnego wykopu opisałem taka sytuację, to padło pytanie czy to urban legend.

    Edit: http://www.wykop.pl/link/440059/o-koniecznosci-uzywania-mozgu-podczas-poruszania-sie-samochodem/#comment-2736041

    pokaż komentarz
    Ma5TeR
  • wilma -5  

    @Zurich:
    Warszawiak ze Śląska ;)

    pokaż komentarz
    wilma
  • synkor -6  

    @Wymiot: specjalnie sie zalogowalem, zeby dac Ci plusa i o tym napisać.

    pokaż komentarz
    synkor
  • Revital -4  

    @thekrolik:
    bo wszyscy warszawiacy to hamy

    pokaż komentarz
    Revital
  • Farquart +1  

    @Zurich:
    "Szczupły mężczyzna rasy kauskaskiej gustujący w biały t-shirtach za kółkiem: rękoczyny i obelgi."

    Zakop za tytuł.

    Bo sam materiał ciekawy, jak wiele emitowanych w świetnej stacji o nazwie
    TVN (omg żydy masony tuskomatołki) Warszawa (omg omg warszafka koniecznie wrzućmy link do Fisza na YT i wspomnijmy o "bydle napływowym").

    pokaż komentarz
    Farquart
  • Kaczypawlak 0  

    @Zurich: zaraz skąd wiesz, że to warszawiak? Jakby chociaż było widać numery rejestracyjne to można by było określić. A tak to co? Może warszawiak może nie, ale pewnie to jest zwykły ciul jakich masa do stolicy ściąga. Żal....

    pokaż komentarz
    Kaczypawlak
  • Bobed 0  

    @Revital: myślę, że jednak nie wszyscy a jakieś 80% pseudo Warszawiakow z lublin, krakowa, katowic... a najbardziej irytujacy sa tacy, ktorzy przyjezdzaja, kupuja mieszkania, zmieniaja sobie dowody i tablice i napieprzaja na ta waszawke az im piana leci... u mnie w pracy na okolo 300 osob 290 jest z pcimia... i jak im strasznie zle... az czasem mam ochote powiedziec to wyp... tam skad przyjechales...

    pokaż komentarz
    Bobed
  • lidamian -3  

    Kiedyś miałem taką sytuację, że auto jadące przede mną (z 80km/h) bardzo gwałtownie zahamowało na widok żółtego światła. Mało nie spowodowała wypadku bo ledwo wyhamowałem, nerwy mi puściły i wyszedłem gościa dobrze op$#$$%$ić. Gdyby zamiast przepraszać powiedział nasze sławne polskie "spier.dalaj" do bym zrobił prawdopodobnie to samo co gość powyżej na filmiku.

    Ocenę mediów uważam za nieobiektywną, szukają sensacji na siłę.

    pokaż komentarz
    lidamian
  • TurboX +37  

    @Samael071: dupa tam nie do pomyslenia zakompleksiony jestes i tyle, sa kraje z gorszymi baranami na drogach przykład - Turcja. Co nie zmienia faktu, że warszawiacy uchodza w Polsce jednych z najgorszych kierowców(za całkoształt zachowania tj. niecierpliwosc, wszedzie pierwszy, brak opanowania etc.).

    pokaż komentarz
    TurboX
  • cp_ +38  

    @Samael071: Ale za to wpychanie włochatego mikrofonu do samochodu to mu się należało ;]

    pokaż komentarz
    cp_
  • Matias +18  

    @TurboX: Nie mogę się zgodzić. Wszędzie to wygląda mniej więcej tak samo - a ten całokształt, o którym wspominasz wiąże się głównie z pośpiechem i życiem, jakie prowadzi się w większych miastach. Zawsze w biegu, brak czasu, byle szybciej do pracy, korki itp. Mnie dużo gorzej jeździło się w Krakowie, niż w np. w Gdańsku, czy Gdyni. Z wycieczki do Poznania - tylko z perspektywy pasażera, mógłbym powiedzieć, że tam było jeszcze gorzej niż w Krakowie. Czasami bawią mnie sytuacje na radiu, bo dopóki ludzie nie wiedzą skąd jesteś, to pomogą, ale jak trafisz na kogoś komu rzuci się w oczy tablica rejestracyjna, to potrafią na dzień dobry zwyklinać.

    pokaż komentarz
    Matias
  • WuQPL -2  

    @Samael071: A ja właśnie za to kocham polske!!!

    pokaż komentarz
    WuQPL
  • stara_panna +2  

    dupa, nie znacie sie, Włosi są straszni za kółkiem, ale do muzułmańskich Francuzów nawet im daleko! Już tu chyba opisywalam historyjkę, jak to na wjeździe na autostradę pan kierowca na mój widok (gorąco było, to bluzka wielkości husteczki higienicznej, goła stopa za oknem) sie wkurzył, a że jechał jak dupa mimo trąbienia, dostał szału, próbował nas zepchnąć z drogi (jakiesz 10m w dół) i ścigał przez jakieś 30km... Wiele takich sytuacji tutaj widziałam, tym bardziej, że Francuzi jeżdżą jak baby.

    pokaż komentarz
    stara_panna
  • 5th 0  

    @Samael071: Nie wiem jak ja jechałem jako 0.5 letni stażem kierowca wpierw po Budapeszcie a miesiąc później po Warszawie (co prawda trasą toruńską to mnie większy ruch ominął) to ta druga trasa wyglądała jak wyjście z psem na spacerek w niedzielne popołudnie a ucieczka przed dresami o 3 w nocy:) Owszem ruch w Wawie był sporo i tempo całkiem niezłe ale jak się nie ruszyło na pomarańczowy czy zwolniło to w naszej stolicy nie słyszałem z15 klaksonów :)

    pokaż komentarz
    5th
  • filoop +4  

    @Badyl69: Co da rok przerwy, "odpoczynku" podczas robienia prawka ?

    pokaż komentarz
    filoop
  • slava 0  

    @Badyl69: A w jaki sposób rozpoznajesz kierowcę z Warszawy? Po tablicy rejestracyjnej? Warszawski leasing i każdy może się czuć warszawiakiem z tablicą zaczynającą się na W ;) A idiotów, cwaniaków i d#!%$i nie brakuje w każdym mieście, nie mówiąc już o mniejszych miejscowościach, czy nawet wsiach.

    pokaż komentarz
    slava
  • Promozet1 -1  

    smutne

    pokaż komentarz
    Promozet1
  • Crea -2  

    Dlaczego Warszawiak na Śląsku nie potrafi jeździć kulturalnie?
    I ODWROTNIE ?

    Parę dni temu stałem na światłach jako pierwszy. Miałem zamiar jechać prosto, a za mną stali ludzie, którzy chceli skorzystać z zielonej strzałki ale nie mogli. Jeden z nich wykorzystał lewy pas i przejechał z dużą prędkością przez [rzejście i sry dalej bez zatrzymania się. Jestem Ciekawy co by zrobił, gdyby mu pieszy wyszedł przed paskę wychodząc zza mojego samochodu.

    Kultura jazdy w Polsce jest różnoroda. Czasem trafimy na miłego gościa w dresie, a drugim razem chama w krawacie - oczywiście śpieszącego się do nigdzie.

    pokaż komentarz
    Crea
  • Sants -3  

    W jakim przysłowiu występuje słona zupa?

    pokaż komentarz
    Sants
  • Rincewind +2  

    @Sants: Pewnie odniesienie do kampanii przemocy w rodzinie: "Bo zupa była za słona".

    To porównanie jest wzięte przez panią psycholog kompletnie z dupy, bo sugeruje, że przemoc domowa jest efektem nagromadzenia stresu w pracy albo w korku. :| Albo może to jest jakiś sposób: pozbądźmy się d$!$!i z dróg, to i przemoc zlikwidujemy. :P

    pokaż komentarz
    Rincewind
  • RafB -8  

    Wykopać ustalić tożsamość i dojechać!!!!

    pokaż komentarz
    RafB
  • konradk -4  

    @RafB: dokladnie! pobity kierowca wiozl na tylnym siedzeniu male szczeniaczki

    pokaż komentarz
    konradk
  • JackDaniels 0  

    @konradk: Ale pewnie wiózł je nad rzekę, żeby wrzucić do wody...

    pokaż komentarz
    JackDaniels
  • amz 0  

    mi by mogl tak zrobic, gaz paralizujacy i lom to podstawa na wypady przez jakies ciemne lasy i/lub warszawe jak widac :D, ogolnie polecam jak ktos cos takiego zobaczy to zaraz pomoc, bo kiedys mozecie to byc wy, jesli nie mozecie fizycznie to rejestracje spisac i dzwonic na policje

    pokaż komentarz
    amz
  • Widur 0  

    U mnie PODSTAWOWYM wyposażeniem auta oprócz radia i gaśnicy jest gaz pieprzowy, bardzo skuteczny na różnej maści koksów i drogowych awanturników :).

    pokaż komentarz
    Widur
  • Crea +1  

    @Widur: Dobrym narzędziem pomocniczym też jest klucz płaski 32 :)

    pokaż komentarz
    Crea
  • screv 0  

    Od lat na ulicach widać większe chamstwo i buractwo. Nie oszukujmy się. Kultura niektórych kierowców z dnia na dzień jest niższa. Zastanawiam się, czy na ulicach pojawi się kiedyś kultura, spokój i choć odrobina wyluzowania za kółkiem..

    pokaż komentarz
    screv
  • plaster 0  

    @screv: chamstwo na drogach jest wprost proporcjonalne do ilości samochodów i odwrotnie proporcjonalne do jakości infrastruktury drogowej

    pokaż komentarz
    plaster
  • RaPi 0  

    Z jednej strony postawa taka zasługuje na potępienie z drugiej niewłaściwe zachowanie niektórych kierowców powoduje irytację której następstwem są takie zachowania

    pokaż komentarz
    RaPi
pokaż 

Wykopali i zakopali (268 / 13)