Cmentarz = miejsce do zarobienia kilkunastu tysięcy złotych miesięcznie (?!)
Dawniej kradło się jednego, czy dwa znicze, czasami kwiaty... Dziś istnieją całe "firmy" zajmujące się kradzieżami na cmentarzach. Demontują nawet płyty z grobów, by po kilku godzinach sprzedać je nieświadomym klientom za kilkaset złotych. Proceder jest banalnie prosty, a zarobki kolosalne...
Reklamy Google