Powiązane (2)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • Bushi13 +32  

    Wypowiadałem się dość krytycznie o JKM, o prywatyzowaniu wszystkiego i przeświadczeniu partii liberalnej o dobrotliwym wpływie niewidzialnej ręki rynku na wszystko.
    Uważam, jednak, że UPR/WiP to jedyna partia spoza sejmu, która ma szanse na przekroczenie progu 5% w wyborach.
    Przydałoby się wspólnie głosować na nich. Nie oszukujmy się, ale jeśli nawet to zrobimy, to ta partia 10 % nie przekroczy. Dlatego nie grozi nam permanentna prywatyzacja czy likwidacja ZUSu czy kontrowersyjne pomysły JKM. A z pewnością dyskusja nad ważnymi rzeczami, projekty ustaw zmniejszające biurokrację i ingerencję państwa w sprawy obywatela oraz punktacja bandy czworga.
    Będzie to powiew świeżości, pomysłów (niekoniecznie z wszystkimi się zgadzam) i odnowienie sceny politycznej.
    Obecni politycy PO, PiS, SLD, PSL (większość) niewiele sobą reprezentują, zasiedzieli się w ławach sejmowych i uważam, że jeśli mają nic nie robić, to niech to robią u siebie w domu przed telewizorem. Ja im mówię NIE. Wolę, aby z podatków byli opłacani ludzie, którzy jednak mają coś do powiedzenia i mają jakiś pomysł na Polskę.
    Grupa posłów UPR/WiP w Sejmie miałaby jednak wpływ na zatrzymanie pewnych niekorzystnych zmian. Wprowadzenie poprawek do głosowanych ustaw. Merytoryczna krytyka rządu. Samodzielne projekty ustaw, dostęp do mediów i publiczności, też jakiś skutek odniosą. Przekonany jestem, że oni skupią się na działaniu, a nie na jałowych kłótniach. Ugrupowanie to wniosłoby nowe pomysły, jakąś nową jakość. Po drugie taki JKM podnosiłby larum, za każdym razem, gdyby próbowano ograniczać wolność obywatela. Uważam, że to dziś potrzebny kontrast w parlamencie, gdzie drugorzędne sprawy mają teraz swój czas. Nie jestem wielkim sympatykiem JKM, ale widzę potrzebę realnego liberalizmu, który przy kompromisie wszystkich stron można wypracować.

    Moje obserwacje, kalkulacje i prognozy oraz zdrowy rozsądek skłaniają mnie do oddania głosu na UPR/WiP.
    Mam cichą nadzieję, że to co w skrócie napisałem, skłoni do takiego samego kroku kilka innych osób. Czasu do wyborów trochę pozostało i do uciułania dodatkowych kilkudziesięciu tysięcy głosów. Rozmawiać z rodziną, znajomymi i przekonywać, wówczas może się uda przekroczyć JKM i jego partii 5 % próg, trafiając z grupką osób do parlamentu. Sam do JKM jestem niekiedy zrażony, ale na zdrowy rozsądek lepszy on niż ci sami dekownicy sejmowi na kolejne 4 lata.
    Rewolucji raczej nie będzie, więc chociaż ewoluujmy politycznie w dobrym kierunku.

    pokaż komentarz
    Bushi13
  • bnc1 0  

    @Bushi13: to ja będę miał dylemat - czy zagłosować wbrew sobie (na upr) i pójść na kompromis, aby wprowadzić ten kontrast do parlamentu, czy nie zagłosować wogóle

    pokaż komentarz
    bnc1
  • blogomotive +19  

    Czy Prof. Rybiński mógłby zatem wypowiedzieć się również o postulatach gospodarczych Kononowicza?

    pokaż komentarz
    blogomotive
  • Private +27  

    @blogomotive: Za rządów pana Krzysztofa na pewno nie byłoby długu i bandyctwa.

    pokaż komentarz
    Private
  • Kaczy90 +20  

    @Private: Nie byłoby niczego.

    pokaż komentarz
    Kaczy90
  • F4zi +29  

    Ludzie są zbyt głupi, aby większością poprzeć JKM. Tyle w tym temacie.

    pokaż komentarz
    F4zi
  • ahoq -9  

    @F4zi:
    Daj se siana - JKM to szalony człowiek i nieobliczalny, tak go widzą ludzie i takim jest naprawdę. A jego poglądy na gospodarkę to inna sprawa.

    pokaż komentarz
    ahoq
  • mardock +9  

    @ahoq: nie ludzie, tylko media.

    Jeżeli nazywasz kogoś kto przez 40 lat głosi takie same poglądy człowiekiem nieobliczalnym to polecam dokształcić się z definicji słowa: "nieobliczalny"

    pokaż komentarz
    mardock
  • bnc1 -5  

    @F4zi: nie mam zamiaru głosować na tego idiotę i tyle. Wystawcie normalnego liberała to na niego zagłosuję.

    f4zi - kolejny palant który uważa że wszyscy niegłosujący na jedyną słuszną opcję to d%%%#e

    pokaż komentarz
    bnc1
  • ahoq -1  

    @mardock:
    JKM może i ma stałe poglądy gospodarcze i z wieloma jego poglądami w tej kwestii się zgadzam, ale musisz wiedzieć, że polityka to sztuka dialogu i szukania kompromisów. Korwin nie potrafi dyskutować na poziomie i zwracać się jakoś po ludzku do społeczeństwa. Nie zaprzeczysz, że JKM po prostu nie umie rozmawiać z ludźmi, za to doskonale i z łatwością potrafi obrażać i mieszać z błotem każdego kto ma inne zdanie niż on. I choćby był najbardziej kapitalistycznym z wszystkich kapitalistów to jego charakter mu nie pomoże wygrać żadnych wyborów.

    pokaż komentarz
    ahoq
  • zabkiewicz +3  

    Prawda jest taka, że większość ludzi absolutnie nie ma pojęcia o gospodarce i argumenty są przeważnie na poziomie mojej babci, która chciała dyskutować o internecie i zadała pytanie "to jak wyglunda tyn internet?".

    Same porównania Mikkego do Wałęsy, Tuska, Kwaśniewskiego itp. świadczy o tym, że ktoś kompletnie nie rozumie o co chodzi.

    Gość mówi o 10% wzroście gospodarczym, a niektórzy piszą o misce ryżu w Chinach. Powiedzcie mi: jakim trzeba być idiotą, żeby tak pisać? Po pierwsze na wzroście gospodarczym korzystają wszyscy, łącznie z robotnikami. Po drugie w Chinach naprawdę nikt nie pracuje za miskę ryżu... Mam znajomego, który mieszka na stałe i drugiego, który często jeździ i dość dobrze znam sytuację. W ciągu jednego pokolenia to państwo zrobiło przeskok z innej epoki.

    pokaż komentarz
    zabkiewicz
  • Bisk +2  

    Nieładnie jest śmiać się z babci

    pokaż komentarz
    Bisk
  • Brut_all +1  

    @zabkiewicz:
    Ja wprawdzie nie znam osobiście nikogo mieszkającego w Chinach, natomiast miewam nieraz kontakt elektroniczny z osobami z tego kraju. Czemu? Za sprawą Androida. Tak, tak, mówię o tych telefonach, których ceny zaczynają się od 400$ - tam są one bardzo popularne wśród młodych ludzi, więc wygląda na to, że ich stać. Z rozmów wynika, że w miastach życie jest całkiem normalne, ludzie się bawią najnowszymi gadżetami, itp., rząd czasem trochę wkurza, ale generalnie jest ok. I nie tylko w Hong Kongu.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • corrino +5  

    Większość z Was, którzy tutaj siedzą to dzieci neo, młodzieżówki partyjne i wynajęte trolle. Śmiejecie się z JKM ale przypomnicie sobie jego postulaty jak zaczniecie robić kariery po studiach za 900zł netto.

    pokaż komentarz
    corrino
  • texz +4  

    Hejters gona hejt!

    pokaż komentarz
    texz
  • Kajetan8 +2  

    http://www.wykop.pl/link/459789/rybinski-rozmowa-z-internautowami-o-rzadzie-euro-jkm-chinach-i-wiele-innych/

    Tutaj rozmowa

    pokaż komentarz
    Kajetan8
  • GlobalneOcieplenie 0  

    Zausznik Balcerowicza chwali kapitalizm ? Czemu tak nie myślał kiedy towarzysz Balcerowicz przywracał nam socjalizm przez kilka swoich kadencji jako minister finansów a potem jako szef NBP rozpieprzał system bankowy dzięki czemu mamy najdroższe banki w Europie a może i na świecie ?

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • Kaczypawlak +2  

    @GlobalneOcieplenie: nie ma szczegółów to można ten tekst włożyć w między bajki tak samo jak IV RP PiS-u i cudy Donalda.

    pokaż komentarz
    Kaczypawlak
  • Bord +12  

    @GlobalneOcieplenie: Bzdury plecisz. balcerowicz robił dokładnie na odwrót (tj. nie był socjalistą) dlatego go piętnowano. Jak juz oczerniasz to przytocz jakieś źródło..

    pokaż komentarz
    Bord
  • koziolek666 -5  

    @GlobalneOcieplenie: mamy tez najdroższe w europie sieci komórkowe, elektronikę, samochody, kosmetyki. Taki już los państwa rozwijającego się, że wszyscy je dymają. System bankowy mamy akurat jeden z lepszych w Europie, bo jest zarówno duża konkurencja jak i nie ma problemu z np. zmianą banku (w GB jest to bardzo trudne jeżeli nie niewykonalne).

    Szczególnie rozbawiło mnie:
    Jak już opadłby kurz po szoku, to Polska rozwijałaby się w tempie 10% rocznie - pytanie ile trwał by ten szok? Miesiąc, rok, dwa, trzy? Ile osób radośnie by zakończyło swój żywot z powodu braku żarcia? Mamy 7 mln emerytów i rencistów, nawet licząc mocno na wyrost, że "mundurowi w wieku produkcyjnym" to aż 2mln to nadal mamy 5mln ludzi, którym z dnia na dzień zabiera się pieniądze na żarcie, a w zamian oferuje płatne leczenie. Kto ich utrzyma? Rodziny? Te które będą miały po całe 800-1000PLN więcej w domowych budżetach i te, które będą musiały płacić za szkoły dla dzieci? Rozumiem, że dzieci można zamiast do szkoły wysłać do pracy.
    Ten kurz, to dym ze spalarni, w których będzie się palić "zszokowanych". Nigdy jeszcze w historii świata, żaden "wielki skok" nie obył się bez setek tysięcy ofiar. Czy jesteśmy wstanie poświęcić, kilka milionów obywateli by realizować najarane wizje jednego człowieka?

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • Kogr +9  

    @koziolek666:
    Co za bzdury, kto ma im pieniądze na żarcie zabierać? Myślisz, że jak ZUS by zlikwidowali to ci wszyscy ludzie by bez emerytur/rent zostali? JKM kilka razy mówił - nabyte świadczenia są niezbywalne

    pokaż komentarz
    Kogr
  • GlobalneOcieplenie -3  

    @Bord,koziolek666:

    Balcerowicz przywracał socjalizm. Władza ludowa zorientowała się że ustawa Wilczka poszła za daleko dlatego tow. Balcerowicz wprowadził nowe podatki ( jak tzw. popiwek i ) oraz kolejne koncesje. Na dodatek podpisał (pół-legalnie) traktat stowarzyszeniowy z Eurokołchozem.
    Ponieważ Gwiazdowski jest ostatnio popularny na wykopie to szybki link do wywiadu:
    http://tnij.org/h7gl
    "Jednak wkrótce pojawiła się doktryna, że przedsiębiorcy to złodzieje i potrzeba coraz więcej urzędników, żeby ich kontrolować i karać. Wprowadzono też wówczas pierwsze koncesje i licencje.
    - To stało się za czasów rządów Jana Krzysztofa Bieleckiego i Leszka Balcerowicza, polityków, których do dziś z niewiadomych powodów postrzega się jako gospodarczych liberałów."

    Jako zadanie domowe proszę sobie poszukać ustawy wilczka i ustawy o działalności gospodarczej po rządach "liberałów"

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • koziolek666 +4  

    @Kogr: to kto będzie je wypłacał? Państwo z budżetu, który dostaje pieniądze z niskich podatków na dyplomację, armię i policję? Może JKM z własnej kieszeni? Ja proszę o dokładny plan kto, co , gdzie i jak, a nie p##$##%enie o Chopinie.

    @GlobalneOcieplenie: popiwek miał w tamtym czasie pewien sens - miał za zadanie zabrać z rynku jak najwięcej pustego pieniądza. Jednak wkrótce pojawiła się doktryna, że przedsiębiorcy to złodzieje bo poza dużą grupą uczciwych pojawiła się ogromna rzesz "uczciwych inaczej", którzy wykorzystywali ogólnokrajowy burdel by okradać ludzi. Vide "Bezpieczna Kasa Oszczędności" ludzie sami przynosili pieniądze i tylko to, że plan się rypnął i zamiast 25mld starych złotych Grobelnemu udało się zachachmęcić raptem 8mld.
    Koncesje też są potrzebne, obrót i wytwarzanie broni, tzw. "ochrona osób i mienia", wydobycie surowców mineralnych. Za komuny też były koncesje i licencje. Tylko władza ludowa nie dopuszczała pewnych działalności, które w gospodarce rynkowej wymagają kontroli ze strony państwa.

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • Fearaneruial +1  

    @koziolek666:
    "5mln ludzi, którym z dnia na dzień zabiera się pieniądze na żarcie"

    ale tych ludzi tylko będzie przybywać nie ubywać, z każdym kolejnym rokiem czekania szok będzie cięższy

    "realizować najarane wizje jednego człowieka"
    alternatywą jest oszukiwanie się że obecny system może jeszcze się poprawić, a on już tylko coraz bardziej gnije, aby go utrzymać potrzebna jest coraz większa kontrola i coraz wyższe koszta, prędzej czy później staniemy przed ścianą gdzie nie będzie się dało bardziej zadłużać i ilu w tedy będzie "zszokowanych"? 10-15 mln?

    pokaż komentarz
    Fearaneruial
  • Balcerek -1  

    @koziolek666:
    "popiwek miał w tamtym czasie pewien sens - miał za zadanie zabrać z rynku jak najwięcej pustego pieniądza."

    hhaha, a kto prodkował pusty pieniądza? państwo. najpierw państwo tworzy problem inflacji a potem dzielnie z nią walczy.

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • Bord +3  

    @Balcerek, GlobalneOcieplenie: Jak nie znacie się zupełnie na ekonomii to się nie wypowiadajcie. Popiwek służył ograniczeniu inflacji, która na początku lat 90 wynosiła ponad 600% w skali roku. Przejrzyjcie sobie historie gospodarczą innych państw w naszym regionie. Dzięki restrykcyjnym reformą Balcerowicza ograniczono inflacje, i stworzono podstawy do rozwoju kraju. W pierwszym roku zapłaciliśmy za to spadkiem PKB, ale później mieliśmy już stały wzrost PKB.

    Inaczej sytuacja miała się w pozostałych krajach bloku radzieckiego. U nich notowano spadek PKB przez 2-3 a nawet 6 lat (Ukraina) z rzędu, do tego szalejąca inflacja (w styczniu 1994 na Jugosławii 310MILIONÓW procent w skali miesiąca). A spowodowane było to opóźnieniem reform podobnych do tych Balcerowicza

    Zmiana gospodarki centralnie planowanej na rynkową kosztowała nas wzrostem bezrobocia, ale było to absolutnie konieczne. Chociażby dlatego, że za dużo ludzi pracowało w przemyśle ciężkim.

    Właśnie przez takich nieuków jak wy nie da się przeprowadzić żadnych reform. Reformatorom zawsze dostaję się po tyłku, dlatego, że ciemniaki nie rozumieją, że chwilowe pogorszenie jest koniecznie, by później było lepiej. Nikt nie chce być wrogiem publicznym numer 1. Żeby postawić na miejsce małego budynku, duży biurowiec, trzeba ten mały najpierw zburzyć, a potem zacząć budować ten drapacz chmur. A trwa to dłużej niż rok, czy dwa.

    Tak samo z reformami, na których efekty trzeba czekać często dłużej niż 2-3lata, dłużej niż trwa kadencja sejmu. Niestety u nas ludzie tego by nie zrozumieli, więc jest jak jest.

    pokaż komentarz
    Bord
  • koziolek666 +1  

    @Balcerek: hhaha, a kto prodkował pusty pieniądza? państwo. najpierw państwo tworzy problem inflacji a potem dzielnie z nią walczy. chyba przegapiłeś w szkole lekcję o zmianie ustroju. Pieniądze... wróć, banknoty były produkowane w świetlanej epoce końca PRL. III RP odziedziczyła po niej ogromne złoża tego surowca i jakoś należało pozbyć się go z rynku. Nie można było wzorem ostatnio KRLD, czy też rządu PRL z pierwszych lat po wojnie przeprowadzić denominacji i powiedzieć, że "wymieniamy do kwoty", bo by obrabowano społeczeństwo. Dołożono więc podatek dla tych, którzy mieli za dużo banknotów. Swoją drogą ci co płacili popiwek dziś raczej nie klepią biedy.

    pokaż komentarz
    koziolek666
  • Balcerek -1  

    @koziolek666:
    chyba ty coś przegapiłeś, podaż pieniadza kontrolował rząd/bank centralny i tylko on odpowiadał za jego emisję. nie było by galopującej inflacji co najwyżej jednorazowy skok cen i tyle.

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • Bord +1  

    @Balcerek: Ogarnij się. Przed 1990 był system centralnie planowany, reglamentowany, a ceny niektórych produktów były ustalane z góry przez państwo. Czyli były sztywne. Po zmianie systemu, ceny uległy odblokowaniu i m.in. to spowodowało inflacje. Inflacja wynikała ze zmiany systemu a nie z polityki BC.

    I NIE MA TAKIEGO CZEGOŚ JAK JEDNORAZOWY SKOK CEN. Jak Ci ceny mięsa podskoczą o 200% to Ty musisz podwyższyć koszty swoich usług bo inaczej umrzesz z głodu. Ceny twoich usług pójdą w górę, to i masarnia podwyższy ceny. I tak non stop, chyba, że państwo położy temu kres...

    pokaż komentarz
    Bord
  • GlobalneOcieplenie -2  

    @koziolek666:
    Popiwek jak każdy podatek miał tylko i wyłącznie ściągnąć kasę do budżetu. Dla każdego podatku znajduje się jakieś d#%%!ne uzasadnienie. Problem można było rozwiązać mądrzej.

    Problem: Mamy za dużo pieniądza na rynku i za mało towarów.
    Rozwiązanie głupie: Zabieramy pieniądze.
    Rozwiązanie mądre: Wrzucamy towar - państwo miało wtedy mnóstwo towaru, mnóstwo powiadam bo były to nieruchomości i przedsiębiorstwa, które mogli kupić Polacy za tą kasę. Rząd nadrukował kasy - rząd za tą kasę niech sprzeda co ma. Pieniądze znalazłyby pokrycie w czymś realnym a Polacy nie musieliby budować kapitalizmu bez kapitału. Balcerowicz zdmuchnął kapitał skuteczniej niż Lenin.

    pokaż komentarz
    GlobalneOcieplenie
  • Bord +1  

    @GlobalneOcieplenie: Tak z beczek w piwnicy ten towar wrzucasz. Ludzie nie potrzebowali wtedy kupować nieruchomości czy przedsiębiorstw państwowych. Potrzebowali dóbr konsumpcyjnych. To o czym piszesz kupowały podmioty zagraniczne, popyt krajowy na te dobra był niewielki , zwiększenie podaży tych produktów niczego by nie dało.
    Żeby ograniczyć inflacje niezbędne były zarówno rozwiązania monetarne (polityka BC) jak i fiskalne (popiwek).

    pokaż komentarz
    Bord
  • Balcerek -1  

    @Bord:
    " NIE MA TAKIEGO CZEGOŚ JAK JEDNORAZOWY SKOK CEN. Jak Ci ceny mięsa podskoczą o 200% to Ty musisz podwyższyć koszty swoich usług bo inaczej umrzesz z głodu. Ceny twoich usług pójdą w górę, to i masarnia podwyższy ceny. I tak non stop, chyba, że państwo położy temu kres... "

    chyba raczysz żartować. skąd w takim razie ludzie mieli pieniadze na kupowanie coraz droższych towarów? jeśli zaczniesz podwyższać ceny swoich usług nonstop to nie znajdzeisz nabywców jeśli ilośc pieniędzy w obiegu jest stała. to nie wzrost cen powoduje inflację tylko wzrost ilości pieniądza skutkuje rosnącym popytem nominalnym który pcha ceny i koszty w górę. i to wywołuje spiralę inflacyjną.

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • Bord +1  

    @Balcerek: Bzdury gadasz. Ta spirala trwa własnie non stop. Jej rozmiar się tylko zmienia(od kilku procent w góre, prawie nigdy nie występuje deflacja). Inflacja to nie zmiana ilości pieniądza w obiegu tylko zmiana siły nabywczej pieniądza. To na podstawie inflacji dodrukowuje się pieniądze, a nie na owdrót.

    Gdyby było tak jak mówisz wystarczyłoby przestać drukować pieniądze a inflacja by znikła. Poza tym ilość pieniądza w obiegu to jedno, ważniejsze jest szybkość obiegu tego pieniądza. W Polsce pieniądz robi około 2,2 obiegów w ciągu roku.

    Oczywiście wypuszczenie na rynek za dużej ilości pieniądza w danym okresie poskutkuje wyższą inflacją, ale to szczególny przypadek.

    pokaż komentarz
    Bord
  • Balcerek +1  

    @Bord:
    "Gdyby było tak jak mówisz wystarczyłoby przestać drukować pieniądze a inflacja by znikła"

    dokładnie tak. co się dzieje z ceną gdy przedsiębiorcy nie moga sprzedać towarów? spadają lub przestają rosnąć. taki właśnie efekt następuje gdy rząd prestaje durkować nowe pieniądze.

    "To na podstawie inflacji dodrukowuje się pieniądze, a nie na owdrót. "

    to jest właśnie klasyczne pomylenie skutków z przyczyną. tak samo twierdzono podczas hiperinflacji w niemczech po I wojeni światowej. odsyłam np. do friedmana.
    http://www.youtube.com/watch?v=b1dTWDNKH3c
    "Friedman says that the solution to inflation is well known among those who have the power to stop it: simply slow down the rate at which new money is printed. But government is one of the primary beneficiaries of inflation"

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • danielo86 0  

    Na usta ciśnie się tylko jedno słowo: BYŁO i to razem z całym wywiadem

    pokaż komentarz
    danielo86
  • MDebowski +5  

    @danielo86: I czego go minusujecie? Przecież BYŁO: http://www.wykop.pl/ramka/459789/rybinski-rozmowa-z-internautowami-o-rzadzie-euro-jkm-chinach-i-wiele-innych/

    pokaż komentarz
    MDebowski
  • Tym -5  

    Bez kozery powiem: 500% wzrostu PKB!

    pokaż komentarz
    Tym
  • KoszalinMnieKreciNaOkraglo +1  

    @Tym: Stasiek, to naprawdę Ty?

    pokaż komentarz
    KoszalinMnieKreciNaOkraglo
  • Pietal -1  

    @Tym: Stachu?! Gdzie piniondze są za las ?!

    pokaż komentarz
    Pietal
  • jassssss 0  

    dzieci neo co jeszcze nigdzie nie robiły

    pokaż komentarz
    jassssss
  • vokus 0  

    przecież to już było... ten wykop różni się tylko tym od poprzedniego, że jest na innej stronie. Po co to wykopywać?

    pokaż komentarz
    vokus
  • wtf2009 +61  

    drugie Chiny czyli miska ryżu dla każdego za dzień pracy ;)

    pokaż komentarz
    wtf2009
  • LordOfTheBananas +58  

    @wtf2009: Przy tym wzroście podatków miska ryżu będzie kosztować kilkaset złotych, więc byłaby to całkiem przyzwoita pensja:)

    pokaż komentarz
    LordOfTheBananas
  • BalwanPiaskowy +3  

    @wtf2009: czyli w europejskim wydaniu powtórka z rewolucji przemysłowej w Anglii, gdzie przemysłowcy mieli kasę, a reszta w fabrykach zapieprzała praktycznie darmo. Paradoksalnie przeciwieństwem jest komuna, gdzie też większość zapieprza w fabrykach i nic z tego nie ma.

    pokaż komentarz
    BalwanPiaskowy
  • KochanekAdmina +11  

    @wtf2009: Zależy... na wybuchu gospodarczym w chinach jedni zbili miliony inni pracują za miskę ryżu. Wcale nie jest powiedziane że w chinach nie da się wybić! Przecież to raj gospodarczy/

    pokaż komentarz
    KochanekAdmina
  • YAZZoo +25  

    @Zombiak: Jak jedni zarabiają to inni muszą tracić
    Masz jakiś przykład tego który nie jest kradzieżą? Jak idziesz do sklepu po bułki to sklep zarabia, ale czy ty tracisz? Wszystkie transakcje na wolnym rynku mają ostatecznie dodatni bilans dla obu stron - jeśli nie, to któraś ze stron w końcu zbankrutuje.
    Gdzie niby 'wielokrotnie udowodniono' że człowiek woli mniej, ale pewnie? Historia wskazuje na coś kompletnie przeciwnego.

    pokaż komentarz
    YAZZoo
  • YAZZoo +18  

    @Zombiak: Zakładasz, że ludzie z reguły są leniwi, głupi i nie potrafią sobie poradzić. Czy gdyby tak było to w ogóle ktokolwiek by jeszcze żył? Nie mam jednoznacznej opinii na temat płacy minimalnej, ale nie słyszałem osobiście o przypadku gdzie szybki wzrost gospodarczy powoduje zwolnienia lub obniżki płac (wymyślone przykłady nie uwzględnione :)), zatem argument bez pokrycia w rzeczywistości.

    pokaż komentarz
    YAZZoo
  • Zombiak -8  

    @YAZZoo: Tutaj np. masz pewne badania na temat "lepiej mniej, ale pewnie" http://www.biznes.org.pl/pl/komentarze/98-teoria-perspektywy - czytałem wprawdzie coś innego, ale to też jest chyba ok.

    W ogóle powiedz mi jedną rzecz, tak na chłopski rozum: skoro zliberalizowanie przepisów nie miałoby zmienić równowagi między tym co daje pracownik, a tym co daje pracodawca w jaki sposób miałoby to być korzystne dla pracodawców i po co ono jest potrzebne skoro nic nie zmienia? Nie oszukujmy się, wzrost jest, bo jest wyzysk, opłaca się tam gdzie jest tanio.

    pokaż komentarz
    Zombiak
  • Bartholomew +23  

    @BalwanPiaskowy:

    "przemysłowcy mieli kasę, a reszta w fabrykach zapieprzała praktycznie darmo"

    Luksusy! Ja musiałem się zrywać do roboty o 10 wieczorem - półtorej godziny przed położeniem się spać. Jadłem kawałek trucizny, pracowałem 29 godzin na dobę w kopalni, płaciłem właścicielowi kopalni za pozwolenie przychodzenia do pracy, a gdy przychodziliśmy do domu, nasz ojciec zabijał nas i tańczył na naszych trupach śpiewając Alleluja.

    pokaż komentarz
    Bartholomew
  • MajkiFajki +3  

    @BalwanPiaskowy: Porażająca znajomość historii Anglii.

    pokaż komentarz
    MajkiFajki
  • Crodo -2  

    @Zombiak: W tym sęk, że gdyby znieśli płace minimalną, większość ludzi (którzy teraz mają taką płacę) oficjalnie by nic nie zarabiało, a nieoficjalnie dużo ponad dzisiejszą płacę minimalną ;).

    pokaż komentarz
    Crodo
  • S3Mi +4  

    @Zombiak: "Powiedzmy, że jestem niewykwalifikowany, albo już nikt nie potrzebuje robotników o moich kwalifikacjach." - A dlaczego ktokolwiek miałby zatrudniać kogoś niewykwalifikowanego lub nieprzydatnego?
    "Trzymam się dzięki płacy minimalnej (bo ktoś pewne proste usługi wykonywać musi nawet jeżeli to się nie kalkuluje), ale rząd ją znosi i zarabiam teraz połowę mniej." BZDURA! Trzymasz się dzięki temu, że twoja praca jest komuś potrzebna(czyli nie jesteś taki całkiem nieprzydatny) a nie dzięki temu, że rząd ustanowił płacę minimalną! To właśnie płaca minimalna uniemożliwia zatrudnianie osób o słabych kwalifikacjach. Jak mam zatrudnić kogoś do wyrzucenia śmieci raz dziennie skoro MUSZĘ mu zapłacić 10x tyle ile jest warta jego praca? Nie zatrudnię go w ogóle, i nici z twojej małej ale pewnej pracy.
    "(bo ktoś pewne proste usługi wykonywać musi nawet jeżeli to się nie kalkuluje)" - Jak coś się nie kalkuluje(nie opłaca się) to radzę zająć się czymś innym, lecz nawet jeśli usuniemy tą delikatną dysfunkcję z końca tego zdania to i tak za prostą usługę zleceniodawca zapłaci tyle ile jest warta ta usługa a nie ile ustanowi rząd bo niby jakie kompetencje w tym kierunku ma rząd?!
    "Nawet jak pracodawca dzięki temu może zatrudnić więcej osób (ew przejść na opłacalność i zarobić) to ja straciłem." - I tutaj wyszła na jaw twoja roszczeniowa postawa, tobie się po prostu należy, dla ciebie zysk jest wtedy gdy ktoś ci da a nie gdy zapracujesz i zarobisz.

    Dlaczego pracodawca miałby dbać o twój zysk? On dba o swój a Ty o swój.
    Nie pasuje ci robota u niego? To ją sobie zmień! Nie możesz znaleźć innej? To się ciesz, że masz tą! A winą za brak lepszych ofert możesz obarczyć tylko siebie a nie rząd i społeczeństwo.

    pokaż komentarz
    S3Mi
  • Falcon +5  

    @BalwanPiaskowy: Głupiś i zamiast historii znasz propagandę komunistyczną. W kapitalizmie średnio każdej grupie społecznej żyło się lepiej, niż przed kapitalizmem - fakt. Inaczej jak wytłumaczysz, że ludzie szli pracować w tych fabrykach? For fun? Inaczej w jaki sposób tyle noworodków miało co jeść, że przeżywało? Cud? Przejrzyj historię, już jest wiarygodna, poza okresem po 88'

    pokaż komentarz
    Falcon
  • Brut_all +4  

    @Zombiak:
    Po prostu błędnie zakładasz, że jeśli gdzieś się pojawiły pieniądze, to musiały być komuś odebrane. Wzrost gospodarczy oznacza właśnie tyle, że uśredniając wszyscy mają więcej. Gdyby kasa jedynie przepływała z rąk do rąk, to uśredniony wzrost by zawsze wynosił dokładnie zero.

    Weźmy ten Twój przykład z mało potrzebnym pracownikiem: pracodawca wycenia jego pracę na pół minimalnej, ale musi płacić całą minimalną. Wiesz, co to oznacza? Że ta połowa wynagrodzenia została zwyczajnie zmarnowana, bo można ją było wydać na coś praktycznego, na bardziej potrzebnego pracownika, na wymagany sprzęt, na rozwój, a nie na sztucznie zawyżane wynagrodzenie. Firma zamiast się rozwijać stoi w miejsu, bo przez takie wszędobylskie sztuczne koszty ciężko jej inwestować w samą siebie.

    A od strony pracownika: pewnie, najlepiej robić coś niepotrzebnego i żądać za to pieniędzy, bo rachunki, bo rodzina, itp. Tylko pytanie, czemu ci ludzie przy ustalaniu własnego budżetu rodzinnego nie kupują zbędnych im rzeczy, aby dać komuś innemu zarobić? Wydawanie pieniędzy na zbędne rzeczy zawsze ciągnie w dół, a wolny rynek poprzez samoregulację dąży do rozwiązań maksymalnie wydajnych. Gdyby nie było płacy minimalnej, część ludzi z musu zaczęłoby się przebranżawiać. Wtedy byłoby mniej pracowników tego zawodu, więc:

    - mogliby oni się zatrudniać po pół etatu w dwóch firmach - firmy by płaciły i otrzymywały dokładnie tyle, ile chcą, a pracownik miałby kasę za pełen etat
    - byłoby ich mniej, więc płace by mogły skoczyć

    Jednocześnie te same firmy by mogły z zaoszczędzonych pieniędzy zatrudnić innego, bardziej im potrzebnego człowieka. Rosłyby w siłę, zatrudniały więcej ludzi i za większą stawkę, powodując, że każdy - czy pracodawca, czy pracownik - jest nieco bogatszy. To się właśnie nazywa wzrostem gospodarczym.

    Ale nie, lepiej jest siedzieć i narzekać, że żyć się nie da.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • luc3ro 0  

    @Brutall: _Po prostu błędnie zakładasz, że jeśli gdzieś się pojawiły pieniądze, to musiały być komuś odebrane. Wzrost gospodarczy oznacza właśnie tyle, że uśredniając wszyscy mają więcej. Gdyby kasa jedynie przepływała z rąk do rąk, to uśredniony wzrost by zawsze wynosił dokładnie zero.

    Dlaczego błędnie? Wzrost oczywiście by był ale cała jego nadwyżka szła by raczej do kieszeni kasty pracodawców a nie pracownika. Który pracodawca sam z siebie by dążył do zwiększenia płacy pracownikowi tracąc na konkurencyjności na rynku. Prawda jest taka że mimo wzrostu gospodarczego każdy pracodawca dążyłby do minimalizacji kosztów produkcji obcinając między innymi pensje pracownikom.

    pokaż komentarz
    luc3ro
  • Brut_all +3  

    @luc3ro:
    Oczywiście. Właśnie dlatego wszyscy moi znajomi mieszkają z dziada pradziada w lepiankach z gliny - przecież na rozwoju gospodarczym i ich pracy zyskują jedynie pracodawcy.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • Fearaneruial +3  

    @BalwanPiaskowy:
    polecam lekturę "bogactwa i nędzy narodów" A. Smitha gdzie wspominał on o niedanych wystąpieniach przedstawicieli właścicieli fabryk w izbie lordów na temat "problemu" robotników którzy nie chcą już przychodzić do pracy 5 dni w tygodniu bo w 4 zarabiają wystarczająco na utrzymanie rodziny a potem wolą iść się napić...
    ale wtedy jeszcze nie było telewizji która tłumaczyła Ci jak bardzo potrzebujesz jeszcze większego tv i jeszcze szybszego samochodu więc teraz ten efekt raczej by nie wystąpił, zresztą masz obecnie rewolucje przemysłową w niektórych miejscach afryki gdzie ludzie szyją buty nike za 10 centów dziennie czy jeszcze mniej, tyle że oni specjalnie migrują do tych fabryk czasami wiele kilometrów z własnej nie przymuszonej woli no ale socjalizm przecież zakłada że ludzie nie potrafią myśleć za siebie więc nie wiem czy ten argument Ciebie przekona...

    pokaż komentarz
    Fearaneruial
  • luc3ro +1  

    @Brut_all: ale rozpatrujemy sytuację "czystego kapitalizmu" a w Polsce go nigdy nie było. Do tej sytuacji bardziej by pasował przypadek Indii z jej kastami.

    pokaż komentarz
    luc3ro
  • Zombiak -1  

    Wiecie, jeżeli kasę dzięki, której ludzie nie zdychają - bo się nie opłaca zatrudniać pewnych osób za pieniądze umożliwiające przeżycie - uważacie za zmarnowaną to sorry, ale chyba nie ma o czym gadać. W sumie Kaczyński chyba miał trochę racji, są 2 Polski - solidarna i liberalna (ale to nie ma nic wspólnego z podziałem na PiS i PO) i one nigdy się ze sobą nie dogadają, bo jak to określił mój kumpel (liberał większy od Korwina) "mamy inne aksjomaty".

    pokaż komentarz
    Zombiak
  • Fearaneruial -3  

    @Zombiak:
    bo widzisz ludzie którzy używają i rozumieją słowo aksjomat zwykle potrafią liczyć
    a to już stawia ich po stronie "liberalnej'

    pokaż komentarz
    Fearaneruial
  • Topgun 0  

    @MajkiFajki: Błąd. Zakop za spam polityczny.

    pokaż komentarz
    Topgun
  • Brut_all +3  

    @Zombiak:
    "Wiecie, jeżeli kasę dzięki, której ludzie nie zdychają - bo się nie opłaca zatrudniać pewnych osób za pieniądze umożliwiające przeżycie - uważacie za zmarnowaną"

    Zmarnowaną z punktu widzenia pracodawcy (i pośrednio całej gospodarki). Odnośnie punktu widzenia pracownika też się przecież wypowiedziałem, prawda?

    Wiesz, jedyną rzeczą, którą umiem robić jest gapienie się w telewizor, a też muszę coś jeść i mieć za co wykarmić rodzinę. Może Ty mnie zatrudnisz jako swojego pracownika, abym miał co żryć i gdzie mieszkać? Poproszę 1.5k miesięcznie - ja będę oglądał 8h dziennie, a Ty mi będziesz za to płacił. Umowa stoi? No bądźże solidarny, bądź człowiekiem...

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • Balcerek -1  

    @Brut_all, Zombiak:
    "No bądźże solidarny, bądź człowiekiem"

    zombiak bardzo chętnie będzie solidarny ale nie za swoje pieniadze :)

    pokaż komentarz
    Balcerek
  • Jaform 0  

    @Bartholomew: to jakiś Monthy Pyton był? Jakbyś mógł to podeślij proszę ;).

    pokaż komentarz
    Jaform
  • camelot 0  

    @Jaform: http://www.youtube.com/watch?v=Xe1a1wHxTyo

    pokaż komentarz
    camelot
  • turbosXII 0  

    @Brutall: _Oczywiście. Właśnie dlatego wszyscy moi znajomi mieszkają z dziada pradziada w lepiankach z gliny - przecież na rozwoju gospodarczym i ich pracy zyskują jedynie pracodawcy.

    Kłamiesz by dopasować do swych teorii! Myślę że mieszkają w bloku (i to dzięki komunie) i dzięki pensji minimalnej.

    pokaż komentarz
    turbosXII
  • turbosXII 0  

    @Brutall: _- mogliby oni się zatrudniać po pół etatu w dwóch firmach - firmy by płaciły i otrzymywały dokładnie tyle, ile chcą, a pracownik miałby kasę za pełen etat

    Ależ przecież teraz też można tak robić:
    http://www.firma.egospodarka.pl/27646,Minimalne-wynagrodzenie-za-niepelny-etat,1,47,1.html

    - byłoby ich mniej, więc płace by mogły skoczyć
    Mówimy o pracownikach niewykwalifikowanych. Wszyscy pracownicy na rynku to pracownicy niewykwalifikowani (nawet tak należy traktować wykwalifikowanych, bo też mają to samo co niewykwalifikowani, rozważ magistrów na zmywakach w Anglii). Pensja minimalna jest też odniesieniem przy wyznaczaniu pensji dla pracowników wykwalifikowanych (muszą dostać troszkę więcej niż pensja minimalna). Jej zniesienie najpierw zaowocuje obniżeniem pensji dla osób niewykwalifikowanych, później dla większości ludzi na etacie. Jak firmy poważnie potrzebują przebranżowienia pracowników to mogą ich wysłać na kursy.

    Mówisz, że Ci co biorą płacę minimalną są niepotrzebni. Ich praca jest jednak potrzebna i dlatego są zatrudniani. Na nieregulowanym rynku wygrywa ten kto ma przewagę, a pensja minimalna wyrównuje tą przewagę pracodawców.

    Rosłyby w siłę, zatrudniały więcej ludzi i za większą stawkę, powodując, że każdy - czy pracodawca, czy pracownik - jest nieco bogatszy.

    Wpadłeś w pułapkę myślenia życzeniowego ->Twierdzisz że: Jak się zlikwiduje pracę minimalną to firmy i wtedy zaczną płacić więcej. Ty naprawdę nie widzisz w tym sprzeczności?
    Nawet jak założymy natychmiastowe przebranżowienie każdego w dowolna branżę to uzyskamy obniżenie pozycji pracowników na rynku (wszyscy mają równy status) i będą traktowani jako pracownicy niewykwalifikowani.

    pokaż komentarz
    turbosXII
  • Brut_all 0  

    @turbosXII:
    "Kłamiesz by dopasować do swych teorii!"

    Gdzie kłamę? luc3ro powyżej stwierdził, że kasa z rozwoju trafia w ręce bogatych, tylko w takim razie nie wiem, jak to jest, że dobrobyt tych ludzi na dole jest nieporównywalny do tego, jaki był jeszcze 10 lat temu.

    I co masz do bloków? ;-)

    "Ależ przecież teraz też można tak robić:"

    Ok, masz rację.

    "Mówimy o pracownikach niewykwalifikowanych. (...)"

    Ja pisałem raczej o tym przypadku: "nikt nie potrzebuje robotników o moich kwalifikacjach". A jeśli mowa o zupełnie niewykwalifikowanych, to cóż: dostajesz od świata tyle, na ile mu jesteś przydatny. Nie żyjemy w Krainie Muminków. Poza tym jeśli tylko człowiek jest zdrowy i chętny do roboty, to z głodu w naszym kraju nie umrze. A gdy patrzę po znajomych, większość robi w przypadkowych pracach, jak kasjer, pracownik ksero, itp. i żyje całkiem znośnie - nawet na benzynkę starczy.

    "Jej zniesienie najpierw zaowocuje obniżeniem pensji dla osób niewykwalifikowanych, później dla większości ludzi na etacie."

    Tylko że Ty patrzysz na pracodawców jak na jakąś czarną, tajemniczą masę, której prawa rynku się nie imają. W przypadku ustalania wynagrodzenia również zachodzą standardowe procesy związane z popytem i podażą. Wartość ustali się na takim poziomie, jaki pracodawca jest w stanie dać, a za ile ludziom się opłaca pracować.

    "Jak firmy poważnie potrzebują przebranżowienia pracowników to mogą ich wysłać na kursy."

    Wartościowych pracowników - jasne. Ale przypadkowego "szaraka" z ulicy szkolić za swoje pieniądze? Przecież to głównie on na tym zyskuje, jemu powinno na tym zależeć, a nie pracodawcy.

    "Ty naprawdę nie widzisz w tym sprzeczności?"

    A nie widzisz sprzeczności w krzywej Laffera? A jednak jest prawdziwa - zmniejszając podatki można zwiększyć wpływ do budżetu. Tutaj jest podobnie: może i zdejmie się ograniczenie minimalnej, ale pozwoli to na szybszy rozwój, a wraz z nim i wyższe płace. Oczywiście na efekty trzeba by było poczekać.

    "Nawet jak założymy natychmiastowe przebranżowienie każdego w dowolna branżę (...)"

    Naprzemiennie, gdzie Ci wygodnie, mówisz o ludziach niewykwalifikowanych, a zaraz potem o przebranżawianiu. Jak ktoś jest niewykwalifikowany, to nie za bardzo ma się z czego przebranżawiać. Z kolei Ci, co coś potrafią, zazwyczaj aż tak ciężko nie mają.

    pokaż komentarz
    Brut_all
  • pan_naturalny -7  

    Już jeden obiecał sto milionów dla każdego, co prawda Rybiński podaje bardziej oględne(?) liczby - ale wymowa ta sama :S

    pokaż komentarz
    pan_naturalny
  • Ophidian -8  

    Ja jednak preferuję austriacką szkołę ekonomiczną

    pokaż komentarz
    Ophidian
  • qpabomber -1  

    Wow!

    To mnie przekonał!

    pokaż komentarz
    qpabomber
  • Blackbull -2  

    Hahah ha, przecież to nie są słowa Balcerowicza, w sumie to ma z Balcerowiczem bardzo mało wspólnego. Co z tego, że zastępca coś powiedział?

    To wiedza i zdolności oceny sytuacji magicznie spływają od Balcerowicza na ludzi z jego otoczenia? Oczywiście Rybiński też nie ma prawa się pomylić. To nie szkodzi, że każda pochlebna opinia na JKM to jest ta prawdziwa, a każda zła jest poddawana analizie i krytyce. :D

    pokaż komentarz
    Blackbull
  • ilduce999 -3  

    Nie znałem słowa "zausznik"

    Pozostaje tylko pytanie czy autor miał na myśli tego http://www.mikrobiolog.pl/skorek-pospolity-zausznik.html czy tego http://www.fotoplatforma.pl/pl/Perkoz/index.php?foto=4612 zausznika?

    pokaż komentarz
    ilduce999
  • Wladyslaw_1927 -5  

    Balcerowicz spam

    pokaż komentarz
    Wladyslaw_1927
  • krzat 0  

    Popieram Korwina, oto jego postulaty:
    Tak - dla mniej licznego Sejmu, dzisiaj kosztownego, ponad miarę rozgadanego, w którym liczba posłów nie przekłada się na jakość tworzonego prawa.
    Tak - dla zniesienia Senatu, który w ostatnich latach stał się symbolem mnożenia politycznych bytów ponad wyraźną potrzebę.
    Tak - dla zniesienia immunitetu, który w Polsce stał się gwarancją bezkarności przestępców na najwyższych stanowiskach.
    Tak - dla wyborów większościowych w okręgach jednomandatowych, aby wreszcie wyborcy decydowali o kształcie swej reprezentacji parlamentarnej.

    pokaż komentarz
    krzat
  • bastek66 +3  

    @krzat: Korwin nie jest z likwidacją senatu, bo nie wolno całej władzy powierzać tym głupkom w sejmie. Uważa że po dwóch z województwa + byli prezydenci to wystarczająca ilość.

    pokaż komentarz
    bastek66
  • bnc1 -4  

    @krzat: a oto dalsze jego postulaty:

    Tak dla pedofilów
    Tak do nap!%%$$#ania dzieci bez umiaru
    Tak dla kobiety do garów
    Tak dla odebrania babom praw wyborczych
    Tak dla durnej prywatyzacji wszystkiego jak leci, włącznie z policją i urzędnikami

    pokaż komentarz
    bnc1
  • Brut_all -1  

    @bnc1:
    "Tak dla pedofilów
    Tak do nap%!##!!ania dzieci bez umiaru
    Tak dla kobiety do garów
    Tak dla odebrania babom praw wyborczych"

    [citation needed]

    Tylko jak już będziesz zamieszczał link do jakiejś jego wypowiedzi, to proszę o pełny materiał, a nie np. wycięte 15s.

    "Tak dla durnej prywatyzacji wszystkiego jak leci, włącznie z policją i urzędnikami"

    A propo, ktoś tu z Wykopowiczów wie, jak się trzyma aktualnie to miasteczko bodajże w USA, w którym zaszedł cud prywatyzacji wszystkiego, włącznie z policją i urządnikami, po czym wszystko się zmieniło na 10x lepsze? Pytam, bo tamten artykuł był dość tendencyjny, ciekaw jestem, jak ta sytuacja się rozwinęła.

    pokaż komentarz
    Brut_all
pokaż 

Wykopali i zakopali (551 / 101)