Uwe Boll się miał wziąć za filmy budżetowe. Tak jakby kiedykolwiek zrobił film na miarę kasowego hicioru.
Byebye Far Cry, przykro mi ale znowu krytyka będzie bezlitosna.
Dlaczego "niespodzianką"? Ot prezentuje poziom wcześniejszych ekranizacji w reżyserii Uwe Bolla. O samym filmie było wiadomo od conajmniej roku. Zresztą po raz kolejny przekonacie się jak działa niemieckie, dotowane kino.
Reklamy Google