Powiązane (2)

  pokaż (2) 
  • Reklamy Google

  • linkowykopywacz +5  

    "Trzydzieści lat temu mieliśmy w Polsce przewagę wiernych, którzy przychodzili na mszę i przyjmowali za normę to, co na niej słyszeli. W tej chwili w świątyniach przeważają ludzie, którzy kazanie przepuszczają przez swoje osobiste filtry - komentuje Hołownia."

    I całe szczęście! Ciekawe jak by teraz Polska wyglądała jak by wszyscy łykali co im księża mówią...

    "[...] Pojechałam do drugiego, poleconego mi przez koleżankę, powiedziałam tylko, że uprawiałam seks i dostałam rozgrzeszenie - opowiada Ela, studentka matematyki z Warszawy."

    To jest ciekawe... po cholerę się spowiadać? Mówić o sobie o tym co sie zrobiło, jakiemuś obcemu kolesiowi? Do tego jeszcze szukac takiego który najmniej pyta, co by sie wyspowiadac, ale tak żeby nie do końca wszystko powiedzieć:/
    Jak zrobiliśmy coś nie tak to to naprawmy, przeprośmy konkretne osoby, a nie do spowiedzi, piec zdrowasiek, pagier na drogę i już jest ok... ;)

    "Kościoły hiszpańskie, włoskie czy bawarskie jeszcze przed dwudziestu laty były podobnie pełne wiernych jak u nas dzisiaj. Teraz jeden po drugim są zamykane. Wyburza się je albo zamienia na sklepy, kina czy teatry. Nie ma kto do nich chodzić, nie ma kto ich utrzymywać. - To dla nas groźne memento - ostrzega ksiądz Kochanowski."

    U nas mało prawdopodobne, jak będzie mniej wiernych to i tak kościół znajdzie sposób na wyciągnięcie kasy:/

    "Ta doraźna religijność wynika z tego, że jej zdaniem wiarą ojców mocno wstrząsnęła śmierć Jana Pawła II. - W czasie 25 lat jego pontyfikatu zmieniały się systemy polityczne i ekonomiczne, zmieniały się partie polityczne i wartości. Papież był jednak gwarantem naszej narodowej tożsamości, którą manifestowaliśmy poprzez religijność - mówi ksiądz Kochanowski. "

    Jakie brednie! Ludzie się odwracają od kościoła bo papież umarł... hmm, a może to jednak sprawa tego ze kościół wpier...a sie tam gdzie nie powinien? Że nie chce zrobić porządku ze swoimi ludźmi? Że ukrywa różne sytuacje, które dopiero wychodzą jak dojdzie do jeszcze gorszej?

    "Takiej nieformalnej apostazji dokonała Basia Mińska, 29-letnia copywriterka z Warszawy, która została ochrzczona, więc jest katoliczką, ale od dawna nie kieruje się w swoim życiu dekalogiem. - Oczywiście nie zabijam, czczę matkę i ojca, nie kradnę. To powszechne zasady moralności. [...]"

    Dokładnie, ale na każdej etyce prowadzonej przez księdza, dowiemy się że to domena tylko i wyłącznie katolika, który co niedzielę posłusznie stawia się w kościele i daje na tacę....

    "[...] Ale już "nie cudzołóż" to dla mnie przestarzałe przykazanie - mówi. - Trzeba się sprawdzić. Inaczej mogą wyjść takie szopki, że będzie się nieszczęśliwym do końca życia.[...]

    To mnie rozbawiło ;)

    pokaż komentarz
    linkowykopywacz
  • Ubot +4  

    "Polacy wybierają z nauk Kościoła to, co im pasuje" - i właśnie na tym polega mądra wiara! Tutaj wiara krzyżuje się z filozofią, a stąd już prosta droga do szczęśliwego życia bez biczowania się w imię... no właśnie w imię czego?

    pokaż komentarz
    Ubot
  • Cooker +1  

    No i tu się różnimy poglądami (śmiem twierdzić, że moje są logiczniejsze ;) ) nauka Kościoła mówi o moralności -> a ta jest spójna logicznie, chociaż dzisiaj się o tym zapomina...
    Najlepszym przykładem są tu osoby sprzeciwiające się karze śmierci jako niemoralnej - ale aborcja jest wg. nich dobra

    pokaż komentarz
    Cooker
  • Cooker -3  

    [jak wyżej - kliknięcie o jeden raz za dużo]

    pokaż komentarz
    Cooker
  • Ubot -1  

    Logicznym nazywasz porównywanie kary śmierci do do aborcji czy eutanazji? "Dobra"? Pokaż mi jedną osobę która uważa że to jest "dobre". Nie jest, ale czasy się zmieniły, a Kościół tkwi w średniowiecznych poglądach. Właśnie dlatego ludzie postępują tak a nie inaczej - szukają w religii szczęścia.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • mrpyo 0  

    Ubot: A w czym kara śmierci, czyli wyeliminowanie ze społeczeństwa człowieka, który sam swoimi, dobrowolnymi czynami się z niego wyeliminował jest gorsza od aborcji?

    pokaż komentarz
    mrpyo
  • tomboy +1  

    Wchodzimy w odmienne, lecz powiazane.. ale semantycznie bardzo odlegle skojarzenia.. a nie o tym temat. Zachowajmy sie w temacie(bo skojarzenia aborcji sa inne... ja mam rowniez inne zdanie.. ze jest potrzeba w kilku przypadkach), ale nie rozwijajmy tego.., bo zrobi sie kolejna konferencja na temat w ogole odeminny niz informacj na wykopie.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • Ubot +3  

    No i właśnie na tym to polega. Opinia jest jak dupa, każdy ma własną wiemy o tym wszyscy, więc dlaczego każdy ma się naginać do jakiegoś określonego kodeksu który ktoś wymyślił: "to jest dobre, a to złe!" "to jest gorsze od tego, a to lepsze!" Niech każdy wierzy w co chce, skoro przynosi to szczęście i spokój ducha.
    Ja np spędziłem trochę czasu w hospicjum (jako gość) i widziałem umieranie w bólu. Nie światełka w tunelu ani zachodzącego słońca. Dlatego na temat eutanazji mam takie a nie inne zdanie. Ale ktoś może mieć inne doświadczenia i wyciągać z tego inne wnioski - jego sprawa! Prawo, czy to kościelne czy państwowe nigdy nie pogodzi wszystkich, ale opinię każdy może mieć własną.
    Ergo - ludzie są i będą szczęśliwi gdy będą mogli wybierać w swoich poglądach.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • marw -1  

    @Ubot
    "Niech każdy wierzy w co chce, skoro przynosi to szczęście i spokój ducha."
    Nikt nikomu tego nie broni. Problem jest w tym, że ludzie już nie wiedzą co to znaczy być katolikiem.

    Inna sprawa to jak traktuje się nauczanie Kościoła, można je traktować jako sposób na życie wypracowany przez setki pokoleń ludzi. Można to porównać do zaleceń lekarskich, co się dzieje gdy pacjent stosuje się tylko do wybranych?

    Co do średniowiecznych poglądów Kościoła to widać jak zmieniał swoje nastawienie w stosunku do aborcji w raz z rozwojem nauki. Biologia mówi wyraźnie, że dziecko w brzuchu matki jest jest odrębnym żywym organizmem ludzkim. Niektórzy zwolennicy aborcji mówią, że jest częścią ciała matki, to jest dopiero ignorancja. Nie chcę rozpętać dyskusji na temat aborcji tylko wykazać, że poglądy Kościoła katolickiego nie są średniowieczne.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy +1  

    @marw

    Wiesz co.. ? - aborcja ?.. prostacki, ale jak dobitny przyklad.

    Ktos dal na koncu kija sperme i wsadzil jej w picze, sperma sie dostala i plemniki zaczely sobie leciec w glab, aby zaplodnic jajeczko.
    Oczywiscie, kobieta nie chciala, tylko z przymusu jej to wlozono, moze dla zabawy, moze dlatego, bo ktos mial urodziny(bynajmniej nie ta kobieta), a moze po prostu chcieli aby ta kobieta miala dziecko.. dziecko z patyka, ale dziiecko.

    Pytanie brzmi - KIM JEST WTEDY TA KOBIETA ? ( wkladasz do pralki i bierze bo od tego jest.. czy chcesz czy nie, musi prac, czy wlozyc gowno, czy inne scierwo , musi to robic, bo jest tak zrobiona, ale czy ona to chciala na samiutkim poczatku ? - NIE, ale nie moze zrobc aborcji ) - pytam sie wiec - KIM JEST WTEDY TA KOBIETA ? KIM! (na jezyk nasuwa sie jedno - jest przedmiotem, do podmiotu jej daleko )

    Jezeli wycofamy calkowicie aborcje, to zeszmacimy kobiety, kobieta bedzie rownac sie inkubatorem .

    P.S To jeden z powodow, dla ktorego sie nei zgadzam na wycofanie aborcji

    pokaż komentarz
    tomboy
  • Ubot +1  

    @marw - a co Twoim zdaniem znaczy być katolikiem? Słuchać ślepo nauk Kościoła? Bo jeśli tak, to ja katolikiem się nie nazwę.
    Mówisz o zasadach i naukach wypracowanych latami. Ale od dziesiątek lat już ludzie mieszkają ze sobą przed ślubem i nie czekają z seksem na obrączki. Społeczeństwo to akceptuje w 99%. Kościół wręcz przeciwnie. To nie są dobre nauki. Tym bardziej nie są dobre dla Kościoła, bo dają ludziom pretekst do odwrócenia się.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • marw -1  

    @tomboy
    Czy winą dziecka jest to, że kobieta musi nosić je przez 9 miesięcy? Mam nadzieję, że niedługo nauka rozwiąże ten problem. Generalnie nikt nie zmusza do niczego kobiet. Inkubator nie decyduje co się do niego wkłada, kobieta już tak. O sytuacjach skrajnych nawet nie zamierzam rozpoczynać dyskusji. Nie chciałem poruszać tematu aborcji tylko pokazać, że zdobycze nauki mają wpływ na nauczanie Kościoła.

    @Ubot
    Katolik to wyznawca katolicyzmu, skąd wiedzieć czym jest katolicyzm? Od Kościoła katolickiego. Można się nie zgadzać, ale trzeba się wtedy odpowiednio nazwać bo inaczej określenie straci sens.

    Oczywiście nie jestem za tym aby tylko słuchać, trzeba jeszcze myśleć i odpowiednio postępować. Kościół głosi wiarę które z definicji dotyczy rzeczy których rozumem nie da się pojąć. Chociaż część można zrozumieć np. dlaczego Bóg zakazał mordować. Nie każdy jednak jest w stanie poświęcić dużo czasu na zgłębianie Biblii, czasem łatwiej zdać się na specjalistów.

    "Mówisz o zasadach i naukach wypracowanych latami."
    Może nie precyzyjnie się wyraziłem, jako katolik wierzę, że część zostało zesłane przez samego Boga, oczywiście chodzi też o to aby samemu zgłębiać wiarę.

    Co do dzisiejszego stylu życia, podobno więcej Polaków umiera niż się rodzi, może się okazać, że np. za kilkaset lat wymrą i zostaną zastąpieni przez gorliwych muzułmanów którzy nie stosują antykoncepcji. Dlatego wydaje mi się, że ten zakaz antykoncepcji nie jest całkiem pozbawiony sensu.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy -2  

    @marw

    Czy Ty nie rozumiesz co sie do Ciebie pisze ?, bo chyba jednak nie. Pisze o presji, nie jako spolecznej, ale fizycznej, czy Ty w ogole przeczytales mnie ?.. no kurcze.. no.. troche sie teraz zdziwilem, gdzie napisalem, ze kobieta sie zgodzila ?

    Ja tu mowie o ubezwłasnowolnieniu kobiet. Mowie o czyms, co najpierw sie dzieje. Co jest dopiero skutkiem pewnego dzialania, dzialania na ktore kobieta nie ma w ogole wpływu, czy Ty obejmujesz to rozumem ?. Gdybys jeszcze sie odwolywal do tego co na napisalem, byloby dobrze..

    Z kim ja pisze ? .. myslalem, ze z kometentym czlowiekiem, taka rozmowa to nie ma sensu, odgornie masz kobiete za szmate, zeszamciles ją juz calkowicie, dla ciebie kobieta juz jest szmatą, nic nie wartosciowym zwierzeciem, czyms czyms gorszym, ktora mozna obic o sciane i sie usmiechnac.. i dodac z spier.. kur... i tak do kobiety.

    Ty kompletnie o czyms innym do mnie piszesz.. w ogole nie rozumiesz co ja do Ciebie napsalem.. przeczytaj to ponownie, a moze Twoj rozum to obejmie .

    P.S Podalem podbny przyklad komus innemu, to on odrazu zrozumial i powiedzial, ze to skrajnosc, ale wlasnie w skrajnosci sa ludzie, czlowiek jest. A Ty w ogole nie zrozumiales tego... ehhh..

    ---

    Mowisz o mordowaniu, mowisz o tym, ze zdobedziesz wiedze, ktora zabroni tego i odpowie, dlaczego nie mozna mordowac i ta wiedze zdobdzedziesz w kosciolach - no co za bezecenstwa

    Odbieranie zycia drugiej osobie, to samo w sobie juz jest niemoralne, to o czym mowisz, to podstawowa moralnosc czlowieka, to cos, co jest instynktowne, tutaj nikt nie musi nas niczego uczyc, zabijanie z premedytacja innego czlowieka, ktory sobie chodzi po tej ziemi jest odgornie karane, czy to w Polsce, we Francji.. WSZEDZIE!. To podstawowa moralnosc, nie trzeba żadnych wiekszych zasad, bo to wypijamy z mlekiem matki.

    No przepraszam, ale to co piszesz, to takie pierdoły za przeproszeniem, ze tego sie czytac nie chce.

    I jeszcze jedno - mowisz, ze to zeslano od Boga - no co za BZDURA .. wes Ty przeczytaj najpierw nauczanie Jezusa Chrystusa, a pozniej zastanow sie, czy to aby napewno Bog chcial, aby tak nauczac - 80% to calkowicie odmienne rytualy, w ogole tego Jezus nie uczyl.. zaczynajac od "swietych(ktorych byc nie powinno) - jest to nazwanie po prostu chszescijanina, ktory juz wierzy", konczac na swietowanie zmartwychwstania, czego rowniez Jezus nie nauczal, on nauczal, ale aby swietowac Szabat i ponagla aby to robic(dekalog), uczniowie zmienili wszystko juz PO smierci Jezusa.

    Tylko ma kosciol z nauki jezusa, co ja z bycia papiezem.
    Kosciol mija sie w kazdej dziedzinie nauk Jezusa Chrystusa, podkreslam, nauk Nauczyciela, bez ktorego nie byloby, zadnego Piotra, Pawelka, Janka i innego ucznia, ktory kompletnie zmienil nauke Jezusa w listach, w apostolowaniu juz PO(gdy zginął ) Jezusa Chrystusie.

    Takze, kim jest katolik ? - katolik wierzy w prawa/reguly czlowieka i tylko czlowieka, bo nie widze w kosciele nauk Jezusa.

    To jest po prostu kpina.... kosciol "odmóżdża"

    P.S Kosciol boi sie, bo ludzie zaczynaja myslec. Dlatego kazdego roku jest mniej i kazdego roku coraz bardziej otwarcie sie to mowi.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • BioZ +1  

    Jedno zdanie odnośnie gwałtu, tomboy.
    Kobieta może być zeszmacona jeśli komuś na to pozwoli.
    Bardziej zeszmacona będzie imprezowa dupodajka od kobiety, która pomimo zmian fizycznych nadal jest sobą.
    Ot, "obrazić może Cię tylko ktoś komu na to pozwolisz";].

    pokaż komentarz
    BioZ
  • marw +3  

    @tomboy
    Mam dość ściśnięty umysł i przechodzę od ogółów do szczegółów. Najpierw chciałem ustalić ogólną zasadę. Napisałem przecież, że nie chcę dyskutować nad szczególnym przypadkiem bo jego trzeba rozważyć osobno.

    "Ja tu mowie o ubezwłasnowolnieniu kobiet. Mowie o czyms, co najpierw sie dzieje. Co jest dopiero skutkiem pewnego dzialania, dzialania na ktore kobieta nie ma w ogole wpływu"
    Jak zabójca pociąga za spust pistoletu to kogo jest wina jego czy pistoletu który wystrzelił? Wydaje mi się, że walczysz ze związkiem przyczynowo-skutkowym. Jeszcze raz to napiszę, że nie chcę roztrząsać przypadku szczególnego, gdy dziecko jest wynikiem przemocy na kobiecie.

    "I jeszcze jedno - mowisz, ze to zeslano od Boga - no co za BZDURA"
    Rozumiem, że wierzysz w coś innego, ok, mnie to nie przeszkadza.

    "Tylko ma kosciol z nauki jezusa, co ja z bycia papiezem."
    To jest odrębny i poważny problem. Może jestem ignorantem, ale tego nie dostrzegam. Rolą całego Kościoła, wszystkich wiernych jest czuwanie aby jednak nauka Jezusa pozostała. Polscy "katolicy" wierzą już we własne reguły a nie w nauki Jezusa czy Kościoła.

    "Czy Ty nie rozumiesz co sie do Ciebie pisze ?"
    Może i nie rozumiem, problem zrozumienia jednego przez drugiego jest odwieczny, więc nie jestem odosobnionym przypadkiem.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy -2  

    [nie wyswietla sie cala tresc]

    pokaż komentarz
    tomboy
  • tomboy -2  

    @BioZ

    Czy Ty jestes nierozumny jak pan @marw i czy napewno przeczytales MNIE, czy udajesz idiote ? (przepraszam, ale powoli juz mnie to denerwuje, ze to tak delikatnie ujme)

    Napisales, ze:

    Kobieta może być zeszmacona jeśli komuś na to pozwoli.
    Bardziej zeszmacona będzie imprezowa dupodajka od kobiety, która pomimo zmian fizycznych nadal jest sobą.


    Po 1.

    Wiesz co to jest gwałt ?, chyba nie.. albo udajesz, ze nie wiesz? (mam nadzieje, ze udajesz, bo po Tobie spodziewalem sie troche wiecej).

    Gwałt - dziewczyna jest zmuszana fizycznie (to bardzo wazne), na akt seksualny, takze drogi kolego, ale w Twoch zdaniach jest sprzecznosc. Gdzie kobieta zgadza sie na gwalt, jezeli gwalt juz jest zmuszanie fizyczne do aktu seksualnego i wlasnie o taki przyklad mi chodzilo, i chyba kazdy by to zrozumial, zawiodlem sie na Tobie.. (troche sie osmieszyles).

    Teraz przeczytaj ponownie to co napisalem o aborcji-gwałt poprzez pryzmat gwałtu, bo o taki przyklad mi chodzilo, czyli gwałtu cielesnego, bo takiego gwaltu mamy na mysli mowiac o gwalcie.

    Inaczej - rece do tylu, sukienka w gorze, ona krzyczy, a on jej wklada, bije, zeby sie nie wyrywala.. krew leci, on sie smieje, spuszcza sie w niej, odpycha jak zużyta szmate i odchodzi z usmiechem na ustach, a ona ryczy zakrwawiona, sponiewierana iztarta z resztki godnosci -- gwałt

    To samo, tylko, ze chłop spuścił sie na kija, pozniej kijem jej to robi, sperma wdziera sie do srodka, i plemniki ida do jajeczka -- chory gwałt

    Juz wiesz, czym jest gwalt i juz wiesz, dlaczego aborcja w tym przypadku powinna miec bardzo duze znaczenie ?

    Ludzie ! - ocknijcie sie.

    Jest jedna drastyczna roznica pomiedzy dupodajka na imprezie, a gwltem - taka, ze owa dupodajka robi to swiadomie. -- rozumiesz ?, czy dalej bedziesz udawal ?

    P.S Zaskoczyles mnie nie milo.. (po Tobie troche wiecej sie spodziewalem)

    pokaż komentarz
    tomboy
  • tomboy -2  

    @marw

    że nie chcę roztrząsać przypadku szczególnego, gdy dziecko jest wynikiem przemocy na kobiecie.

    Bo trudno, prawda ? :) , ale ten przypadek pokazuje człowieczenstwo kobiety, albo jej odebranie. Ponownie przeczytaj, to co napsalem, bo w tym co napisalem, odbierasz kobiecie czlowieczenstwa.

    Odpowiedz jest prosta - ten czlowiek(gwalciciel) podjal decyzje, ze chce jak zgwalcic.

    Pistolet nie moze sam z siebie wystrzelic, musi byc prosec poczatkowy, decyzyjny, pistolet sobie lezy na stoliku, to Ty decydujesz, czy wezmiez pistolet w dłoń i nacisniesz spust, To tylko Twoja wyłącznie decyzja, Ty jestes odpowiedziany, nie broń, bron to przedmiot, na rzadzenie tej decyzji, narzedzie, ktora decyzje tą zweryfikuje, czyli koncowy askept bedzie banalny, czyli zabójstwo, gwałt.

    Kto to zrobil ?, kto podjal decyzje ? - Człowiek, on wzial pistolet i trzelil, on ma rece i wzial dlonią.. on zdecydowal, czy poruuszy dlon , aby wziasc ten pistolet i strzelic.

    Takze, Twoje rozwazania na ten temat sa bezcelowe i w ogole niezasadne, ta debata sama w sobie juz na samym poczatku jest rozwiazana, decyzja, jest decyzja czlowieka(gwalciciela, zbojcy) , rozumiesz ? I teraz przeczytaj ponownie, co napisalem we wczensiejsych komentarzach o aborcji. To jest proste jak budowa cepa.

    Kolejna sprawa:

    "I jeszcze jedno - mowisz, ze to zeslano od Boga - no co za BZDURA"

    Tutaj mialem na mysli i mozna sie domyslec z mojej calej wypowiedzi, ze nauki Kosciola, roznia sie decyzyjnie jak i prawnie/regularnie z naukami Jezusa Chrystusa, wiec Twoj komentarz jest po prostu zwyczajnie nie na miejscu.

    Wierze w nauki Jezusa Chrystusa i to co mowi o Bogu(ojcu jego), ale nie wierze w kolejne cyjle Biblii, gdy roznia sie z nauka Jezusa Chrystusa, czyli cykle juz PO ukrzyzowaniu Chrystusa, czyli dzieje apostolskie i listy wszelakie.. Cykle po ukrzyzowaniu Jezusa, trzeba traktowac z przymrużeniem oka, gdyz apostolowie pozniej zmienili, to co uczyl Jezus, a zwlaszcza apostolowie podwazyli dekalog, o ktorym mowil Jezus Nie przyszedlem podwazac dekalogu, lecz umocnic i jezeli zmienicie chozby jedna jote, bedzie kara, zmienili.. apostolowie szabat, na zmartwychwstanie.. zmienili Jezusa na Boga, a Jezusa mowil, ze modli sie do Boga, ojca jego... i wiele wiele innych.

    Mowisz, ze kosciol jest do tego, zeby czuwac aby nie zmienili nauczanie Jezusa - problem w tym, ze kosciol zmienil.

    P.S Czuje sie jakbym tlumaczyl(@marw) jakiemus mlodemu dziecku...

    pokaż komentarz
    tomboy
  • BioZ +1  

    No i rozumiem Ciebie!
    Może mój błąd, bo dla mnie zeszmacenie( się) to coś zależnego od jednostki a nie otoczenia które na nią wywiera wpływ. Kwestia poczucia własnej wartości mimo przeciwności losu.

    Spoko, mnie to też drażni, bo obaj rozumiemy co sobie piszemy ale nie możemy po prostu dojść do porozumienia w pewnych kwestiach;].

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy -2  

    @BioZ

    Teraz juz wiesz dlaczego aborcja w przykladzie gwałtu musi byc mozliwa ? (obejmij to rozumem)

    Bardzo wazny aspekt to, aspekt pierwszy.. czyli jaki moment/jaki cykl/zdarzenie dochodzi do skutku zaplodnienia.. Pierwsze wydarzenie/czynnosc TO OGROMNIE WAZNE!

    Pierwszym to mysl gwałciciela mysl - jego wybor , pamietaj nie uogolniaj mysl, zawsze pamietaj o najwazneszym aspekcie(nawet skrajnosci, wtedy bedziesz mogl zobaczyc tak naprawde czlowieka), w tym przykladzie to mysl gwalciciela o tym aby zgwalcic, i przewertuj to sobie poprzez pryzmat efektu, poprzez to, ze kobieta musi to jest bardzo wazne rowniez.. ONA MUSI wziasc to co daje jej gwalciciel, chcoiaz tego nie chce.. ale ona musi bo nie ma wyboru, gdy zdejmiemy prawo do aborcji. Ona nie ma wyboru, gwalciciel zgwalcil ja, czy dosratczyl nasienie jakims przedmiotem i ona musi to tolerowac, tak... ona to musi tolerowac (prawda, ze dziwne ?), ona nie ma wyboru...ona to musi tolerowac efekt gwalciciela, rozumiesz teraz ?

    pokaż komentarz
    tomboy
  • marw -1  

    @tomboy
    Uważam, że wcale nie odbieram kobiecie człowieczeństwa za to uważam, że Ty odbierasz człowieczeństwo dziecku poczętemu w wyniku gwałtu.

    Zgadzam się, że gwałciciel ponosi całą odpowiedzialność. Jednak uważam, że prawo dziecka do życia jest ważniejsze niż prawo matki do wygodnego życia przez 9 miesięcy. Te niewygody nie są winą ani matki ani dziecka, taka jest fizjologia.

    Zabraniając aborcji narażam na niewygody zgwałcone kobiety, ale nie ponoszę za to odpowiedzialności tylko gwałciciel. Jednocześnie daję takie same prawo do życia dziecku jak i matce.

    "ona to musi tolerowac efekt gwalciciela"
    Według Twojego słownictwa: po prostu zeszmacasz dziecko, traktujesz je jak przedmiot a nie osobę, trzeba było tak napisać na początku to próbowałbym przekonać Cię, że to nie jest przedmiot.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy -2  

    @marw

    Widzisz, tu nie zobaczyles w ogole kobiety, nie zobaczylas pierwszej mysli, zdarzenia, ktore wywolalo gwałt i efektu odbijajacego sie od kobiety jako kogos, kto nie chce miec dziecka(moze ma taka filozofie, idealy, moze inna koncepcje na swiat), czy chcesz jej to odebrac ?.

    Powiedziales, ze gwalciciel ponosi odpowiedzialnosc, ale rowniez przyznales mu przyzwolenie jego efektu, ze ne jest dobrze, ze to zrobil, ale tolerujesz to(Ty), jaki jest tego efekt..., chociaz nie wazne, czy kobieta sie z tym zgadza, czy tez nie...

    Jak to ujales

    "Jednak uważam, że prawo dziecka do życia jest ważniejsze niż prawo matki do wygodnego życia przez 9 miesięcy."

    Innymi slowy - czy nazwalbys to "inkubatorem" ? - bo kazdy kto teraz przeczytal Twoja slowa, tak odbierze kobiete. Inkubator, czyli rzecz, rzecz przez 9 miesiecy. Kobieta traci prawo do czlowieczenstwa przez 9 miesiecy i staje sie inkubatorem.

    To jest proste pytanie.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • marw -1  

    @tomboy
    "Widzisz, tu nie zobaczyles w ogole kobiety (...) czy chcesz jej to odebrac ?"
    Ja jej tego nie odbieram tylko gwałciciel.

    "Kobieta traci prawo do czlowieczenstwa przez 9 miesiecy i staje sie inkubatorem."
    Nadal jest człowiekiem, jest zmuszona do tego przez gwałciciela. Skoro nie mogę winić za to dziecka a w pierwszej kolejności powinno być zapewnione prawo do życia.

    Nie odniosłeś się do mojej tezy, że dziecko poczęte w wyniku gwałtu traktujesz jak śmiecia bez żadnych praw.

    Rozważmy abstrakcyjną sytuację: ktoś spina Cię z innym (niewinnym) człowiekiem kajdankami, nie można ich zdjąć bez zabijania tego człowieka, kajdanki przestają działać po pewnym czasie. Czy to, że zostałeś do tego zmuszony daje Ci prawo do zabicia drugiego człowieka który został zmuszony do tego tak samo jak Ty? Uważam, że nie.

    Masz inne priorytety praw czy uważasz, że dziecko przed urodzeniem nie jest człowiekiem tylko kawałkiem tkanki?

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy -1  

    Ale przeciez powiedziales, ze kobieta musi sie pomeczyc przez te 9 miesiecy, wiec kim jest w takim razie ta kobieta, jak nie inkubatorem, ktory nie ma wyboru, gdy zdejmie sie prawo do aborcji, a ona nie bedzie miala wyboru, musi to zrobic, bo prawo zakazuje jej usuneicia ciazy - czyli jest inkubatorem dla dziecka w pozniejszym cyklu.

    Ale na poczatku nie rozni sie z bytnio od kurczaka, ryby, czy niedzwiedzia - krztalt jest identyczny, tylko pozniej sie zmienia. Tak wiec kiedy staje sie czlowiekiem ? - nawet JP2 nie wiedzial kiedy twór dostaje dusze. Czy wiec mozna pomyslec nad tym rozwiazaniem poprzez pryzmat duszy ?, czy wiec krztalt jaki ma, a jest ten sam co u innych zwierzat, mozna okreslic religijnie poprzez nadawanie duszy ? ( bo o to kosciol walczy ), czy wiec czlowiek dostaje dusze w krztalcie kiedy ma krztalt zwierzecia ?

    Twoj przyklad z przywiazaniem nie jest adekwatny, bo tam jest czlowiek zyjacy juz, a tutaj NIE, tutaj nie wiadomo czy w ogole to czlowiek i jakie kryteria sa aby nim zostal- gdy wiadomo, ze najpeirw jest komorka, a pozniej krztalt ma jak kazdy inny to moze pozniej ma ta dusze, a moze w ogole jak sie narodzi ?.. Bo chyba nie wtedy gdy jest komorka, albo krztaltem przypomina zwierzeta. Twoj przyklad nie ejst adekwatny do problemu.

    I odpowiedz mi na pytanie z inkubatorem.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • marw -1  

    "Twoj przyklad z przywiazaniem nie jest adekwatny, bo tam jest czlowiek zyjacy juz, a tutaj NIE, tutaj nie wiadomo czy w ogole to czlowiek i jakie kryteria sa aby nim zostal- gdy wiadomo, ze najpeirw jest komorka, a pozniej krztalt ma jak kazdy inny to moze pozniej ma ta dusze, a moze w ogole jak sie narodzi ?"
    I tu jest pies pogrzebany, ja uważam, że odpoczęcia jest się człowiekiem a ty nie.

    W skrócie: należy przyjąć, że człowiekiem jest się od poczęcia bo biologia mówi, że w chwili poczęcia powstaje NOWY organizm żywy który rozpoczyna rozwój osobniczy. Niektórzy jako początek człowieka przyjmują konkretny moment rozwoju organizmu, nie można tego rozstrzygnąć arbitralnie więc należy przyjąć najwcześniejszy moment aby nie odebrać prawa do życia człowiekowi.

    "Innymi slowy - czy nazwalbys to "inkubatorem"?"
    Daje takie samo prawo do życia kobiecie jak i dziecku, prawa do życia nie mają przedmioty, więc z mojego punktu widzenia kobieta nie jest rzeczą.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy -1  

    @marw

    3 wiersze

    Ad 1

    Duzo osob uwaza tak jak ja.

    Ad 2

    Organizm zywy - wiesz, bakteria rowniez zalicza sie do organizmow zywych :) bo nawet krztalt pozniej ma podobny do bakterii, a pozniej do zwierzecia i zwierze rowniez jest organizmem zywym.

    dwa wyrazy - "organizm zywy" - ale niestety, bakteria nie robi z tych wyrazow za duzych lotów, jako czlowieczenstwo, a nim jest.

    Ironia losu.. bo i komorki wygladaja najpierw jak bakteria, wiec raczej nie mozna ich nazwac czlowiekiem, czy tez zwierzeciem,tylko komorka..

    Ad 3

    Gdy mowiles o ubezwlasnowolnieniu kobiet na 9 miesiecy, chociaz one tego nie chca, ale musza (jest to, takie same prawo?), przeciez one sa wtedy przedmiotami, mowilaes wyraznie, ze musza sie pomeczyc przez 9 miesiecy, pomeczyc poprzez efekt gwalciciela, musza sie meczyc przez 9 miechow CHOCIAZ TEGO NIE CHCA.. - Ja jedynie chce bys sam sie przyznal, bo inni juz widza, ze nazwales kobiety "INKUBATORAMI"

    pokaż komentarz
    tomboy
  • BioZ +1  

    Generalnie blastula posiada już nowy, unikatowy materiał genetyczny. Biologicznie jest zatem nowym tworem żyjącym, któremu należy się szacunek przez każdego kto szanuje życie w ogóle.

    A wracając do gwałtów... Czy aborcja będzie legalna czy nie, gwałty zostaną. Nie lepiej zwalczyć gwałty?

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy -1  

    @BioZ

    Ad 1

    Tak małpa posiada, tygrys, kaczka itd itd, ale czy to coś zmienia ? - NIE, gdyż we wczesnych stadiach nie sa nimi. Tak samo jak sperma posiada unikalny kod DNA, ale co z tego, jak to tylko plemnik.. to sa stadia... ale nie jest jeszcze czlowiekiem

    Ad 2

    Ale gwalty sa zwalczane, jak i morderstwa.

    ja tu nacisk dalem na cos innego, i chyba jest to widoczne na co, prawda ? ehh

    pokaż komentarz
    tomboy
  • marw -1  

    @tomboy
    "dwa wyrazy - "organizm zywy" - ale niestety, bakteria"
    Może jeszcze kilka: z gatunku homo sapiens sapiens.

    "Tak samo jak sperma posiada unikalny kod DNA, ale co z tego, jak to tylko plemnik.. to sa stadia... ale nie jest jeszcze czlowiekiem"
    Jestem przeciwko temu aby o człowieczeństwie decydował wygląd, wiek, sposób zachowania czy zdolności umysłowe.

    "Gdy mowiles o ubezwlasnowolnieniu kobiet na 9 miesiecy"
    Przecież napisałem, że to gwałciciel, fizjologia i związek przyczynowo-skutkowy to powoduje. Nie ma co się sprzeczać skoro nie rozumiesz dlaczego dziecko przed urodzeniem jest osobą a nie śmieciem, nawet jak się nie zgadzasz to podałem powód dla którego tak należy przyjąć.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy -2  

    Scenariusz:
    To ja podalem jeszcze bardziej obrazowo:

    Scenariusz, ktory podalem jeszcze nizej

    Nie, błagam cie, nie naciskaj przycisku, nie!!!, nie chce!!!! NIEE!!!!!!! (nacisnął jednak, tak dla zabawy). Zamienila sie w INKUBATOR NA 9 miesiecy. Czlowiek, ktory nie jest czlowiekiem, lecz warzywem(spiączka) . - gwałt

    pokaż komentarz
    tomboy
  • Vestin +2  

    OMFGSTFUPLZ - wałkujecie najbardziej banalne argumenty, jednocześnie nawet się wzajemnie nie słuchając - to NIE MA SENSU.

    @Tomboy: nie traktuj interlokutorów, jak d%##%I, pisząc jak do dzieci, używając "zrozumże wreszcie" i analogiczne protekcjonalnych określeń w połączeniu z obrażaniem (w niektórych miejscach) rozmówcy co około 3 zdania.

    @marw:
    >Nie ma co się sprzeczać skoro nie rozumiesz
    >dlaczego dziecko przed urodzeniem jest osobą

    Nie używaj słowa "ROZUMIESZ" w tym kontekście. To jest domena słowa "UWAŻASZ". Różnica nie jest subtelna - Twoja wersja zakłada, że Ty coś WIESZ, czego interlokutor nie wiem, a nie proste głoszenie przekonania, co do podparcia którego argumentami ontologicznymi nie mamy żadnej gwarancji.

    W ogóle - PROSZĘ - koniec tego offtopu. Będzie wykop o aborcji ? FINE - piszcie o aborcji (choć radzę wcześniej poczytać nieco na ten temat na sieci, by nie pisać PO RAZ SETNY TEGO SAMEGO). Tu jest wykop o McDonaldyzacji KRK i TEGO bym się prosił trzymać.
    Proszę wybaczyć nieco ostry ton, ale rozpacz mnie ogarnia na widok tego chaosu komunikacyjnego... a "krztałt" mnie, po prostu, wbił w glebę x_x.

    pokaż komentarz
    Vestin
  • marw +1  

    @Vestin
    Masz rację, kończę to.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy -1  

    @marw

    Ale moglbys najpierw odpowiedziec na pytanie, ktore jest tematem tego wykopu, a jest one w " 23-02-2008, 11:08 "

    Prawie na samym dole.

    P.S W aborcji nie widzisz kobiety, i tutaj sie raczej nie bedziemy zgadzac

    pokaż komentarz
    tomboy
  • marw +1  

    @tomboy
    Napisałem już, że jestem katolikiem, więc jestem częścią KK i wierzę w to co na temat moralności i wiary mówią papież i biskupi, nie poddaję się McDonaldyzacji.

    Co do kwestii aborcji to akurat rozumiem, że wynika ona z odkryć naukowych i prawa naturalnego a nie z widzimisię papieża. Nie zmienisz moich poglądów na aborcję nie przekonując do zmiany poglądów których przyczyną jest mój stosunek do aborcji, a nie jest to sprawa wiary tylko nauki, logiki i prawa. Piszę to, bo coś czuję, że zostanę zaraz nazwany bezmózgim katolem, znając Twój sposób traktowania ludzi o innych poglądach.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy -1  

    @marw

    Czytaj ze zrozumieniem

    Ja sie nie pytam czy Ty jestes katolikiem, ja sie zapytuje, dlaczego w przykladach, ktore podalem wyzej (data to tesci przykladow), dlaczego jest taka wielka rozbierznosc pomiedzy Kosciolem Katolikim, a nauk jezusa Chrystusa. Podkresle, ze fundamentem i w ogole istnienie katolicyzmu, wzielo sie od nauk Jezusa ( tak mowia hiearchia koscielna - ale tak nie jest ) - i tam sa proste przyklady, ktore uwidoczniaja zakłamanie Kościoła Katolickiego - DO TEGO SIE ODNIES, bo wlasnie o to pytam.

    No to widocznie nie znasz mojego traktowania innych ludzi - rozkladam na czynniki pierwsze, jezeli nie rozumiesz, to bardziej rozkladam, a jak juz zrozumiales, a nie zgadzasz sie z pewnymi tezami, to widocznie dla Ciebie sa wazniejsze inne, ze tak powiem "wartosci" , a nie widzisz cierpienia kobiet. I tyle, dla Ciebie to jedynie "zniewolona" kobieta, dla mnie "brutalnie, czasami z polamanumi konczynami , podbitym okiem, krwią na ciele, by sie nie wyrywala kobieta " .

    Ale teraz pytam sie o zroznicowanie dogmatow pomiedzy KK,a naukach Jezusa Chrystusa. (podalem date, a pod nia kryje sie komentarz, ktory podaje przyklady zakłamania hierarchow Kosciola Katolickiego) - innymi slowy - Jezus Chrystus uczy o czym innym, a KK o czym innym (chociaż, ze mowi KK, iz bierze nauke z Jezusa, co jest chyba najwieksza hipokryzja, gdyz nie bierze )

    pokaż komentarz
    tomboy
  • marw 0  

    @tomboy
    "No to widocznie nie znasz mojego traktowania innych ludzi - rozkladam na czynniki pierwsze"
    Właśnie, że nic nie rozkładasz, ani ludzi ani problemów, ani nie sprawiasz wrażenia człowieka znającego logikę. Nie będę milion razy tłumaczył tego co już napisałem.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy 0  

    Ale nic nie tlumaczyles/napisales na ten temat. Jedynie co napisales to "ale jestem katolikiem i tak bede sie zgadzal z biskupami itd itd" - dalej nie odpowiadasz na moje proste pytanie.

    Tym razem mnie obrażasz, zamiast odpowiedziec.

    Dlaczego Jezus uczyl inaczej, nizeli dalej Kosciol Katolicki ? (chociaz mowi, ze sie na neigo powoluje) - podalem jak nauczal Jezus, a bynajmniej, ale nie naucza tak Kosciol Katolicki.

    Ale jak bedziesz chcial mi napisac "ale i tak ufam biskupom ..." to najlepiej nic nie pisz, bo to nie ma sensu.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • retsef +3  

    Miałem coś skomentować, ale jak widze komentarze marwa, wg którego gwałt to nic innego jak zniewolenie kobiety i aborcja to w tej styuacji morderstwo to naprawde odechciewa mi się zniżania do jego poziomu. Może marw powinien pooglądać jak wyglądają te zniewolone kobiety, zwłaszcza w przypadku brutalnych gwałtów gdzie kobiecie wybija się zęby, może nawet łamie ręce bo się broniła, jak jeszcze smie się ruszać to mozna ją zawsze pociąć troche, aż się jej odechce. I ta sama kobieta która przeszla przez to wszystko, dowiaduje się że jest w ciąży, chce usunąć dziecko bo każda mysl o samym dziecku przypomina jej gwałt i prędzej by się zabiła, aniżeli męczyła przez 9 miesięcy. I ta sama kobieta musi spotykać takich wykolejeńców psychicznych jak marw którzy jej mówią, że jest nienormalna i tak wogole to powinna nastawic drugi policzek i przyjąć wolę bożą. Naprawde świetne.

    Myśle, że marw to osoba, której tak naprawdę nie spotkało nic strasznego w życiu, która nie wie do czego jest zdolny drugi człowiek. Może jakby ktoś go pociął za to, że nie miał przy sobie portfela, albo wybił zęby bo znalazł się w niewłaściwym miejscu to by coś się zmieniło w jego rozumowaniu.

    pokaż komentarz
    retsef
  • marw 0  

    @retsef
    Mój pogląd na aborcję jest konsekwencją przyjęcia przeze mnie dwóch zasad które wynikają z nauki i prawa. Napisz z którym punktem się nie zgadzasz zamiast próby obrażania mnie.

    Szkoda, że nie podajesz żadnych argumentów z którymi można by dyskutować tylko próbujesz grać na emocjach. Zresztą, napisałem już, że nie będę robił offtopa.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy -1  

    @retsef

    Niestety, ale @marw tego nie widzi, nie widzi krzywdy kobiety, tylko wdzi " zniewolenie ", a najlpiej "niechcacy dotknął ją" - w ogole tego nie widzi i w efekcie gwałtu zostaje zaplodiona i słowo "zapłodiona" jest dla niego fundamentem, kobieta jest "niechcacy dotknięta" i teraz ma sie pomeczyc 9 miesiecy, poniewaz zostala "zniewolona" - jak to delikatnie brzmi..

    P.S Swoja droga @marw, moglbys odpowiedziec na pytanie roznicy w nauczaniu Jezusa i Koscola Katolickiego z " 23-02-2008, 11:08 " , tak Kosciol Katolicki modlis ei do Jezusa, a nie modli sie do Boga, ktory Jezus nauczal, aby modlic sie wprost do Boga podkreslam wprost

    pokaż komentarz
    tomboy
  • retsef -2  

    tomboy myślę, że masz racje. marw ma tak naprawdę gdzieś co czuje zgwałcona kobieta, jego obchodzi co on czuje, a to że ktoś inny ma cierpieć to już nie jego problem. To taki bardzo ciężki typ i nie da się z tym nic zrobić.

    Najbardziej mnie wkurzyło jak stwierdził, że kobiety nie mogą same decydować o aborcji tak samo jak złodziej nie może decydować o tym, czy kradzież to coś dobrego. Naprawdę świetne porównanie, zgwałcona kobieta może decydować o sobie tak samo jak złodziej przyłapany na kradzieży. Nie wiem może ten człowiek ma jakieś problemy psychiczne, może sam zgwałcił i teraz stara się usprawiedliwić. Co o tym myślisz?

    pokaż komentarz
    retsef
  • Vestin +1  

    Po pierwsze - offtop jak jasny gwint. Po drugie - marw przynajmniej unika ad hominem, za co mu chwała. Głęboko nie zgadzam się z Jego stanowiskiem, ale aprobuję nieinwazyjną metodę argumentowania (tak rzadką u teistów), którą i Wam polecam.

    pokaż komentarz
    Vestin
  • krecik77 +3  

    i potem mamy:
    "Ja to głosowałam tak jak w kościele ksiądz mówił (kazał) głosować"

    pokaż komentarz
    krecik77
  • BioZ +1  

    No zdarza się niestety:/.
    Zadaj sobie pytanie, czy jesteś w stanie coś z tym zrobić?

    pokaż komentarz
    BioZ
  • Cooker -1  

    Księża mówiący wiernym na kogo mają głosować to przypadki incydentalne w skali kraju, a jednak nagłaśniane bo istnieje istnieje popyt na tego typu informacje.
    Jednak zwykle przed wyborami czytany jest list biskupów, aby głosować zgodnie z wiarą i uświadomić sobie, jak wielką odpowiedzialnością jest ten jeden głos. Jeżeli ktoś traktuje "głosowanie zgodnie z wiarą" jako przykazanie, na kogo ma głosować to jakieś nieporozumienie IMHO jednak nalezy być konsekwentnym w kwestii swoich poglądów i nie wspierać np. SLD będąc katolikiem

    pokaż komentarz
    Cooker
  • tomboy +1  

    Incydent ? - ..... zwłaszcza gdy mowi to arcybiskup/biskup heh..

    pokaż komentarz
    tomboy
  • onze +2  

    ,,O dylematach antykoncepcji, współżyciu przed ślubem, aborcji, eutanazji trzeba rozmawiać z nimi własnymi słowami, żeby czuli, że odpowiada im żywy człowiek, a nie maszynka klepiąca gotowe formułki''
    To dla mnie jest główny problem KK.W swoim życiu spotkałem 1! księdza, który potrafił uzasadnić to co mówił...
    Ludzie nie słuchają kazań bo nie wystarcza już ,,masz robić tak bo tak mówimy". Głównym problemem chyba jest to, że ludzie pytają ,,dlaczego?", i słyszą jedynie,, taka jest nauka Kościoła".

    pokaż komentarz
    onze
  • denver-biedronka +14  

    Gdzie się podział Hofi?

    pokaż komentarz
    denver-biedronka
  • Zian +8  

    Całkiem możliwe, że ma Newsweeka na czarnej liście domen. :D Haha!

    pokaż komentarz
    Zian
  • mayo +12  

    Ludzie wolą pójść do sklepu, bo tam są lepsze promocje.

    pokaż komentarz
    mayo
  • tomboy -6  

    Ja rowniez wolalbym pojsc do sklepu, niz kosciola.. chociaz nie, wolalbym jakis klub/bar i napic sie piwa :)

    pokaż komentarz
    tomboy
  • GOHAN +5  

    Ponoc czlowiek, niezaleznie od wyznania, bedacy czlowiekiem prawym i prowadzacym swoje zycie w sposob odpowiedni znajdzie sie po smierci w niebie - w chrzescijanskim tego slowa znaczeniu. I to generalnie jest jakos powiedziane w biblii tylko niestety nie przytocze bo nie wiem dokladnie gdzie... Wniosek jest wiec prosty - wyznanie nie czyni z ciebie chrzescijanina... Wiara chrzescijanska "nakazuje" wiare w Kosciol jako wspolnote a nie instytucje. Trzeba rozroznic te dwa znaczenia slowa "kosciol". Kwestia ksiezy i ich porwadzenia sie jak prowadzenia instytucji kosciola to inna historia... Za duzo by rozkminiac :)

    pokaż komentarz
    GOHAN
  • BioZ +3  

    List do Rzymian;]
    _1 Przeto nie możesz wymówić się od winy, człowiecze, kimkolwiek jesteś, gdy zabierasz się do sądzenia. W jakiej bowiem sprawie sądzisz drugiego, [w tej] sam na siebie wydajesz wyrok, bo ty czynisz to samo, co osądzasz1. 2 Wiemy zaś, że sąd Boży według prawdy dosięga tych, którzy się dopuszczają takich czynów.
    3 Czy myślisz, człowiecze, co osądzasz tych, którzy się dopuszczają takich czynów, a sam czynisz to samo, że ty unikniesz potępienia Bożego? 4 A może gardzisz bogactwem dobroci, cierpliwości i wielkoduszności Jego, nie chcąc wiedzieć, że dobroć Boża chce cię przywieść do nawrócenia?
    5 Oto przez swoją zatwardziałość i serce nieskłonne do nawrócenia skarbisz sobie gniew na dzień gniewu i objawienia się sprawiedliwego sądu Boga, 6 który odda każdemu według uczynków jego2: 7 tym, którzy przez wytrwałość w dobrych uczynkach szukają chwały, czci i nieśmiertelności - życie wieczne; 8 tym zaś, którzy są przekorni, za prawdą pójść nie chcą, a oddają się nieprawości - gniew i oburzenie. 9 Ucisk i utrapienie spadnie na każdego człowieka, który dopuszcza się zła, najpierw na Żyda, a potem na Greka. 10 Chwała zaś, cześć i pokój spotka każdego, kto czyni dobrze - najpierw Żyda, a potem Greka. 11 Albowiem u Boga nie ma względu na osobę.
    12 Bo ci, którzy bez Prawa zgrzeszyli, bez Prawa też poginą, a ci, co w Prawie zgrzeszyli, przez Prawo będą sądzeni. 13 Nie ci bowiem, którzy przysłuch$!ą się czytaniu Prawa, są sprawiedliwi wobec Boga, ale ci, którzy Prawo wypełniają, będą usprawiedliwieni. 14 Bo gdy poganie, którzy Prawa nie mają, idąc za naturą3, czynią to, co Prawo nakazuje, chociaż Prawa nie mają, sami dla siebie są Prawem. 15 Wykazują oni, że treść Prawa wypisana jest w ich sercach, gdy jednocześnie ich sumienie staje jako świadek, a mianowicie ich myśli na przemian ich oskarżające lub uniewinniające. 16 [Okaże się to] w dniu, w którym Bóg sądzić będzie przez Jezusa Chrystusa ukryte czyny ludzkie według mojej Ewangelii.
    17 Jeżeli jednak ty dumnie nazywasz siebie Żydem, całkowicie zdajesz się na Prawo, chlubisz się Bogiem, 18 pouczony Prawem znasz Jego wolę i umiesz rozpoznać co lepsze, 19 a jesteś przeświadczony, żeś przewodnikiem ślepych, światłością dla tych, którzy są w ciemności, 20 wychowawcą nieumiejętnych, nauczycielem prostaczków, mającym w Prawie wyraz wszelkiej wiedzy i prawdy... 21 Ty, który uczysz drugich, sam siebie nie uczysz. Głosisz, że nie wolno kraść, a kradniesz. 22 Mówiąc, że nie wolno cudzołożyć, cudzołożysz? Który brzydzisz się bożkami, okradasz świątynie? 23 Ty, który chlubisz się Prawem, przez przekraczanie Prawa znieważasz Boga. 24 Z waszej to bowiem przyczyny - zgodnie z tym, jest napisane - poganie bluźnią imieniu Boga4. _

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy 0  

    Jak wspomnalem w innym wykopie - Listy i w ogole era po ubiciu Jezusa Chrystusa - TRZEBA Traktowac z przymrużeniem oka , bo uczniowie Jezusa troche sie zagalopowali i zapomnieli radykalizmu jego nauk.

    Pozniej sie mow,zeby po prostu byc dobrym (apostolowie), a Jezus mowi, ze jedyna droga to droga do Boga - no inaczej sie nie da :) .. i nie wystarczy byc dobrym, ale jeszcze wierzyc.

    Przypomne pewne zajscie z Jezusem - Jezus wspomnial do chlopca, gdy tenże chlopiec zapytal sie Jezusa(chodzilo ogolnie o wiare), to Jezus powiedzial mu, zeby w ogole zrezygnowal z domostwa, sprzedal wszystko i poszedl za nim

    Co tutaj widzimy ? - a no to, ze nie wystarczy byc milosierny, ale wierzyc w Boga, na 1 miejscu to wiara w Boga i modlenie sie do niego, lecz nie przez jakies figurki - no po co to ?, tak Jezus nie uczyl(nie tyle co modlenie, ale rozmowa z nim sercem, a nie wydkany wierszyk), czyli wiara w niego. Mozesz miec kase, byc dobrym, ale nie wierzyc w Boga, czy to ma znaczenie ? - TAK, ale jedynie w kwestii moralnej i nic wiecej, innymi slowy - nie musisz nic miec, ale wystarczy wierzyc w Boga(naprawde wierzyc)

    I teraz pytanie - kto ma racje ? - Jezus (nauczyciel), czy apostolowie, tudziez Piotr, Pawel etc..(uczniowie) ?

    BRAWO -odpowiedz brzmi "JEZUS" - tak, on.. gdyz gdyby nie Jezus to nie byloby w ogole żadnych uczniow(a zwlaszcza rozrbrykanego, niczego nie umiejacego/nie rozumiejacego, najgorszego z ucznow, durnowatego.. Piotrusia) - Polecam Biblie.. jaki to jest TUK.. to juz szkoda gadac - ale polecam przeczytac i sie samemu przekonac, gdy Jezus jeszcze zyl(do momentu ukrzyżowania), wszystko PO, traktowac z przymrozeniem oka, majac w pamieci nauke Jezusa i tylko JEGO.

    Cykl PO smierci Jezusa, to wymysly samych uczniow i dodawane cos od nich samych do nauk Jezusa

    Wystarczy porownac - nauki Jezusa, z tym co mowia uczniowie, po tym jak Jezus umarl.. - strasznie sie roznia nauki

    A najlepszy w tym wszystkim jest Jan.. on to juz w ogole sie zagalopowal, on juz nie widzi syna Bozego, lecz Boga i nie chce modlic sie do Boga, lecz do Jezusa. - No co za kpina.. Jezus nuaczl kompletnie czegos innego - rozumiem.. starosc nie radosc, no ale Janku.. BEZ PRZESADY

    pokaż komentarz
    tomboy
  • tomboy +2  

    innymi slowy - Kosciol - nie ma nic z nauczania i radykalizmu Jezusa Chrystusa, powtarzam - KOMPLETNIE NIC

    A wy ludzie sie zastanowcie, czy Wy wierzycie w nauki Jezusa, czy wymysly prowadzone z tzw. Kosciola (z ambony)

    pokaż komentarz
    tomboy
  • BioZ +1  

    nie wystarczy byc dobrym, ale jeszcze wierzyc
    No racja, "przez wiarę i uczynki jesteście zbawieni".
    Zatem na jedno wychodzi;]. Jak ktoś nie zna nauk Chrystusa, a stara się jak może być jak najlepszym człowiekiem dla innych i siebie, i wierzy w Boga, o którym niekoniecznie wiele wie ale ma swoje wyobrażenie, i chce wierzyć i być dobrym... To zaryzykuję myśl że Bóg nie byłby niemiły i też by go przyjął do siebie;]. Np. ludzi z Egiptu czy innych cywilizacji sprzed nowej ery z wyłączeniem kręgów judaistycznych;].

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy -2  

    Ok.. inny przyklad, bardziej dosadny, bo widze, ze trzeba inczej..

    Zobacz w deklaog ( ten z Biblii, a nei ten zmieniony )

    I tam pisze, mniej wiecej "nie bedziesz mial innych bogow przedemna, rzezb itd itd i nie bedziesz im sie klanial, czcil itd itd."

    Czy wiec prawda jest, ze jezeli taki dobry, taki milosierny, taki naj naj naj.. to powiedzmi drogi kolego, czy wtedy Bog Cie zobaczy w chwilach ostatecznych ? jezeli owy osobnik ma kompletnie inna wiare

    i o to wlasnie chodzi - Bog, a pozniej wszystko inne. Bo mozesz bcy dobrym i ta cala szopka inna, ale nie wierzyc w Boga, a nawet miec innego, to wtedy przypomnisz sobie Jezusa, gdy powiedzial temu małemu chłopcowi, zeby wszystko rzucil i poszedl za nim ( rozumiesz ? - to nie takie trudne ) - nie mowie o naukach juz Po Jezusie, ale o tym co on sam mowil, bo on tak naprawde jest Nowym Testamentem, a wszystko inne to dodatek nic nie znaczacy. NT = Chrystanizm, bez niego nie byloby NT i to chyba drogi kolego dobrze wiesz, wiec sie zastanow.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • BioZ +1  

    I tam pisze, mniej wiecej "nie bedziesz mial innych bogow przedemna, rzezb itd itd i nie bedziesz im sie klanial, czcil itd itd."
    Gadamy o czymś nieco innym. W tym momencie powinienem zbyć dyskusję mówiąc "zakładaliśmy że hipotetyczny ktoś nie zna religii i jej zasad, zatem Dekalogu też nie zna, dlaczego miałby Bóg skazywać na cierpienie kogoś Bogu ducha winnego(sic)?".

    Czy wiec prawda jest, ze jezeli taki dobry, taki milosierny, taki naj naj naj.. to powiedzmi drogi kolego, czy wtedy Bog Cie zobaczy w chwilach ostatecznych ? jezeli owy osobnik ma kompletnie inna wiare
    Powiedz proszę to inaczej bo średnio rozumiałem, Bóg mnie zobaczy w chwilach ostatecznych..??

    i o to wlasnie chodzi - Bog, a pozniej wszystko inne. Bo mozesz bcy dobrym i ta cala szopka inna, ale nie wierzyc w Boga,
    No i cytat który podałem na potwierdzenie Twoich poprzednich słów to mówił:}. Uczynki. I wiara w Boga(z tym że ta wiara zazwyczaj jest na podstawie obrazu istniejącego w jaźni, dlatego nie dla każdego musi to być Wszechmocny, Absolut, Stwórca i tak dalej).

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy -3  

    ktos jest dobry itd itd, ale ma inna wiare - zobacz co Jezus mowil, a co ja napisalem, jako jego uczynki.

    Przeciez to jasno zrobil. Czy tak trudno to zrozumiec ?

    pokaż komentarz
    tomboy
  • marw +3  

    @tomboy
    "innymi slowy - Kosciol - nie ma nic z nauczania i radykalizmu Jezusa Chrystusa, powtarzam - KOMPLETNIE NIC"
    Nie, no, bez przesady są jeszcze księża i ludzie którzy chcą być radykalni, ale w dzisiejszych czasach radykalizmem jest już sama akceptacja całego dekalogu a co tu jeszcze mówić o przestrzeganiu go czy sprzedaniu swojego majątku i poświęceniu życia na zgłębianie wiary.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy -1  

    @marw

    Po 1.

    Nie mowie o radykalizmu ksiezy, bo oni gdyby byli radykalni, to sa ale w swoich ragulach, ktore Jezus nie uczl

    Po 2.

    ale w dzisiejszych czasach radykalizmem jest już sama akceptacja całego dekalogu a co tu jeszcze mówić o przestrzeganiu go czy sprzedaniu swojego majątku i poświęceniu życia na zgłębianie wiary.

    Ze wystarcza akceptacja ? - to jak tolerancja,... toleruje cie, albo nie zblizaj sie do mnie (....no sory.. ale nie na tym to polega)

    Nie mowie o sprzedawaniu majatkow, to byl przyklad do konkretnej opini, ze najpierw jest wiara w Boga, a wszystko inne pozniej

    P.S Czytajcie mnie ze zrozumieniem, bo jak narazie rozbijam to samo juz kilka razy, ale na czynniki pierwsze...

    pokaż komentarz
    tomboy
  • marw +2  

    @tomboy
    Chodziło mi o to, że jak ktoś wierzy, że zabójstwo jest grzechem a człowiek przed urodzeniem jest takim samym człowiekiem jak po urodzeniu, czyli mówi, że aborcja to zbrodnia to jest uznawany za radykała.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy 0  

    ehh...

    Zabójstwo - w dekalogu jest "nie morduj", nie ma "nie zabijaj" - podobne, lecz kategorycznie inne.

    Nie mozna nazywac moderstwem aborcji w kilku przypadkach(nie chce mi sie rozwijac dlaczego, znajdz inne podobne wykopy i ja tam zapewne jestem i poczytaj) - bardzo racjionalne.

    Aborcja to calkowicie inny temat, ja jestem za aborcja częściową - jak sie chcesz zapoznac z moja opinia, to zapraszam do innych wykopow o tym nawiazujacych - wystarczy popasc w skrajnosc, a zobaczy sie, ze w skrajnosci jest czlowiek(kobieta), a nie przedmiot.

    Ale to na inny temat

    pokaż komentarz
    tomboy
  • Vestin +1  

    >Zabójstwo - w dekalogu jest "nie morduj", nie ma "nie zabijaj" - podobne,
    >lecz kategorycznie inne.
    Dokładnie, to "nie morduj swojego bez odpowiedniego powodu" ;).
    Tym niemniej - nie kopmy leżącego ST ;P.

    pokaż komentarz
    Vestin
  • Wilk +8  

    I co takiego dziwnego w tym, ze sie wybiera albo wiarę w Boga (w przypadku chrzescijanstwa - na podstawie Nowego Testamentu) albo w kościół (w przypadku katolicyzmu nauki kosciola w pewnych kwestiach są sprzeczne z zasadami chrześcijanstwa)?

    pokaż komentarz
    Wilk
  • marw +40  

    Dziwne jest to, że ludzie uważają się za katolików, ale wcale nie uznają zasad głoszonych przez Kościół Katolicki. A gdyby większość Polaków określała się jako pacyfiści, ale jednocześnie popieraliby wojny, to było by to dziwne?

    pokaż komentarz
    marw
  • rolnix +17  

    No i masz ode mnie plusa, bo chciałem napisać to samo.

    A jak nas zakopią, to obu. Zginę ramię w ramię z Tobą x]

    pokaż komentarz
    rolnix
  • Wilk +12  

    Oj, katolicy są przyzwyczajeni do samosprzeczności. Np. jednocześnie uważają za wyznacznik moralny zarówno Stary, jak i Nowy Testament - mimo, że pod względem moralnym są one nie do pogodzenia.

    pokaż komentarz
    Wilk
  • chmurli +10  

    kosciol sam nie przestrzega gloszonych przez siebie praw

    pokaż komentarz
    chmurli
  • marw +2  

    @Wilk
    To, że polscy "katolicy" są sprzeczni sami ze sobą wykazało samo badanie.

    Stary i nowy testament można interpretować na wiele sposobów, czego dowodzi ilość wyznań chrześcijańskich. Czy jednak interpretacja Kościoła katolickiego jest sprzeczna ze sobą? Wydaje mi się, że nie, o to aby tak było dbają za mnie mądre głowy w Watykanie.

    pokaż komentarz
    marw
  • Wilk +4  

    @marw - wszystko mozna interpretowac na rozne sposoby, jak nie "po prostu", to "na sile". Ale zdaje sie koscioł katolicki ma dosc wyrazna opinie o relatywizmie moralnym? Kolejna samosprzecznosc z teog wychodzi...

    Odlamy chrzescijanstwa mowisz... Nie mozna byc chrzescijaninem jednoczensie uznajac Stary Testament za wyznacznik moralny. NT i ST uzupelniaja sie pod wzgledem kosmologii, ale nie moralnosci. Wiara starotestamentowa silnie opiera sie na dogmatyce sprawiedliwosci, wiara nowotestamentowa (chrzescijanska) na milosierdziu. Surowe kary vs. nieskonczone milosierdzie. Zreszta prosty przyklad - wystarczy porownac starotestamentowe podejscie do innych wyznan, a nie-inwazyjne podejscie w NT (ten fragment NT, w którym Jezus mowi o wodzie życia; zreszta rowniez opowiesc o samarytaninie tez wyraznie pije do pokoju miedzy wyznaniami - czyli postawe zupelnie inna niz w ST).

    pokaż komentarz
    Wilk
  • marw 0  

    @Wilk
    Co ma kwestia interpretacji do relatywizmu moralnego? Czy ja czegoś nie zrozumiałem.

    "Nie mozna byc chrzescijaninem jednoczensie uznajac Stary Testament za wyznacznik moralny"
    Możliwe, niestety nie jestem kompetentny aby wchodzić w dyskusje teologiczne, ale jako katolik przynajmniej staram się słuchać całości tego co głosi Kościół katolicki. Artykuł pokazuje, że dla dużej części polskich "katolików" nawet to jest już za dużo, a co mówić o czytaniu Starego Testamentu.

    Kościół katolicki to nie to samo co NT czy ST. Więc nie widzę problemu. Każdy odłam chrześcijaństwa interpretuje tak Pismo Święte aby doktryna przez nie stworzona była spójna i nie sprzeczna. To jak daleko od NT czy ST się oddalają to odrębny problem.

    pokaż komentarz
    marw
  • plummet +1  

    marw wydaje mi się, że chodzi raczej o to, że ludzie mówiąc "jestem katolikiem" mają na myśli "wierzę w Boga". Utożsamiają jedno z drugim tylko z przyzwyczajenia, a tak naprawdę chodzi im o co innego.

    To a propos Twojego pierwszego postu.

    pokaż komentarz
    plummet
  • nivi +3  

    Wilk: nie masz racji. Afair: W kwestiach nieregulowanych przez NT mają zastosowanie reguły ST. Nowy Testament wiele "unowocześnia" i przede wszystkim nakazuje miłość do bliźniego, bo takie jest w grubsza przesłanie NT. ST jest jakby "przepisem prawnym" który NT nowelizuje, i z którego się de facto wywodzi ;)

    pokaż komentarz
    nivi
  • badboy +1  

    a kiedy będzie wersja NT 2.0? ;)

    pokaż komentarz
    badboy
  • giku +2  

    huh, strasznie mnie to cieszy...

    Ludzie po to maja mozgi, zeby ich uzywac, a nie pod przykrywka gleboko ukrytego strachu slepo powtarzali wzorce...

    "BOG" z pewnoscia woli ludzi odwaznych i myslacych, niz maszyny slepo bijace poklony.

    pokaż komentarz
    giku
  • Vestin 0  

    Nie to, żebym się czepiał, ale skąd niby mielibyśmy wiedzieć, co woli xP ?
    Wszystko jest możliwe...

    pokaż komentarz
    Vestin
  • Matero +2  

    Tak, też rozbraja mnie taka postawa. "Chodzę do kościoła dla Boga a nie dla księży" - ile razy to słyszałem. Jakoś nie daje się ludziom wbić do głowy, że tym samym wspierają instytucje z którą się nie zgadzają. Ludzie są tak ogłupieni i ubezwłasnowolnieni, że rzadko podejmują świadome decyzje. Ale Kościół z tym nie będzie walczyć, bo dzięki temu ma owieczki i kasę. Podobnie by było gdyby Microsoft zaczął surowo egzekwować używanie tylko legalnych kopii windy czy Foltyn używanie oryginalnego klienta gg.

    pokaż komentarz
    Matero
  • BioZ +4  

    No, zazwyczaj ludzie są ogłupieni i/lub ubezwłasnowolnieni. I to nie tylko przez instytucję Kościoła Katolickiego;]. Takie czasy...

    Mnie rozbrajają natomiast setki teoryj spiskowych x].

    -Chodzisz bo wypada!
    -Nie, chodzę bo chcę.
    -Wydaje Ci się!

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy 0  

    zwlaszcza te teorie spiskowe sprawdzaja sie w rzeczywistosci, kiedy czlowiek nerwowo rozglada, sie , aptrzy na zegarek (jak to ktos wyzej powiedzial) = kiedy to nudne cos sie zakonczy, bo mi sie spieszy.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • BioZ +2  

    Racja! Nawet tak miałem przed okresem betonowego ateizmu;].
    Ale brakuje w stwierdzeniach np. krecika i Matero tego grzecznościowego(i równie rzeczywistego) stwierdzenia, że "nie zawsze".
    Przynajmniej mnie, czuję że w takich momentach krzywdzi się masę ludzi którzy wbrew rozsiewanym wkoło słowom naprawdę wiedzą co i dlaczego czynią(tu ludzie chodzący praktykujący katolicyzm z wiary a nie wychowania i rozumiejący zdanie KK na różne tematy).
    No ale spoko, mówcie jak mówicie, będę wprowadzał drobne korekty;p. Ofkoz jak będzie to niezbędne.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy 0  

    Mase ? - chbya sam nie wierzysz w to co piszesz..

    pokaż komentarz
    tomboy
  • Ubot +1  

    To zależy co uważasz za masę. Przy obecnym poziomie kompromitacji KK, 30% praktykujących-świadomych to IMO masa.
    Mało jest ludzi prawdziwie wierzących.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • BioZ +1  

    Wiesz, jeśli na świecie jest chociaż 10k takich ludzi, to już to jakąś masą nazwać można;].

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy -2  

    Ubot - i tu masz racje, widzac, co KK wyprawia, to 30%, a nawet 20% to juz max, z czego 25% babcie, dziedkowie.

    BioZ - jasne, tak samo ginacy gatunek, na swiecie moze ich jest duzo, ale osobno to sa małe incydenty :)

    A tak naprawde wierzacych, nie w ksiedza, gdzie ksiadz dla nich to pocałowanie dloni, a najlpiej zrobic z jego organow pomnik.. pomijam takich ludzi, a tacy sa coraz czesciej w osciolach.

    To takich naprawde wierzacych, ale w nauczanie Jezusa, moze naliczysz z 5%, nie wiecej...

    pokaż komentarz
    tomboy
  • einer +2  

    Chcialem cos powiedziec, skomentowac, ale zobaczylem te 5 zakopow, pomyslalem nad sprawa i doszedlem do wniosku, ze o tym nie trzeba nawet rozmawiac. Tok spraw mowi sam za siebie. Zdrowy rozsadek tez.

    pokaż komentarz
    einer
  • kochas315 +3  

    "Polacy wybierają z nauk Kościoła to, co im pasuje, jak towary w sklepie."
    No i dobrze. To wiara jest dla ludzi, nie ludzie dla wiary!

    pokaż komentarz
    kochas315
  • BioZ +2  

    Przyjmując jakąś wiarę za swoją, należy się trzymać jej zasad dopóki za swoją się nią uważa.
    To tak, jakby samuraj po porażce w walce nie popełnił samobójstwa.
    Tak jakby buddysta...
    No kurde, nie potrafię przytoczyć przykładów, zajętym x].
    Ale przyjmując...
    No tak. Wiara jest dla ludzi, ale etos czy inaczej kodeks moralny mimo iż też jest dla ludzi, to na innej zasadzie.
    Można to skrócić słowami Altara stąd: "Moja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się Twoja".
    I do tego jest kodeks moralny, który przyjmując zobowiązujesz się wypełniać. Inaczej nie możesz mówić, że to również Twój kodeks.

    Ale namieszałem, mózg mi wariuje, sry;p.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • mrpyo +1  

    Tylko, że zasady ewoluują (chyba tak to się pisze).

    pokaż komentarz
    mrpyo
  • BioZ 0  

    No i to jest niestety lekka niekonsekwencja x].
    Nie można pewnych zasad olać czy je zmienić na wygodniejsze, są zbyt uniwersalne;]. Niestety nieco inaczej to wygląda z zasadami odzasadowymi...

    pokaż komentarz
    BioZ
  • royback +3  

    "Polacy wybierają z nauk Kościoła to, co im pasuje, jak towary w sklepie" co to za porownanie?! To tak samo jakbym powiedzial, wybieram dziewczyne jak towar w sklepie...

    pokaż komentarz
    royback
  • BioZ +3  

    Albo jak cechy tej którą już posiadasz, bardziej lub mnie z własnej woli;]. Takie wyrabianie u niej odruchów warunkowych gdy ta nijak chce się ich nauczyć^^.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • retsef +1  

    A moim zdaniem poglądy ludzi ewoluują, a kościół stoi w miejscu. Przypomnę, że dopiero od XX wieku wg KK żyjemy oficjalnie na kulistej planecie krążącej wokół słońca co mnie bardzo przeraża. Gdy kolonie w Ameryce połączyły się kongres dostał list z Watykanu, aby nie wydobywać ropy bo Pan ją tam umieścił, aby czarci mieli czym w piekle palić.

    Albo nowszy przykład. Jest rok 2003, tuba Watykanu do spraw rodziny odpowiada na pytanie dotyczące opinii kościoła na temat prezerwatyw. W hipotetycznym przykładzie jeżeli jeden z małżonków zarazi się HIV (np. w szpitalu), a drugi jest zdrowy to jeżeli nie mogą się powstrzymać to lepiej wg KK jest zarazić partnera, aniżeli używać prezerwatyw. I jeszcze potrafią się dziwić, czemu ludzie mówią iż poglądy kościoła są nieżyciowe.

    A może ktoś z wierzących wytłumaczy mi jak grupa ludzi, która kompletnie nie wie co to znaczy życie, co to znaczy seks, jak się wychowuje dzieci, jak ciężko jest znaleźć dobrą prace i utrzymać dom, jak ta grupa ludzi nawet na drodze głosowania ma mówić innym jak mają żyć? No jak? System w jakim działa KK jest już chory z założenia i ludzie sobie zdają z tego sprawę i bez zmian będzie KK w Polsce podzieli losy zachodnich - na co mam wielką nadzieje.

    pokaż komentarz
    retsef
  • BioZ 0  

    A może ktoś z wierzących wytłumaczy mi jak grupa ludzi, która kompletnie nie wie co to znaczy życie, co to znaczy seks, jak się wychowuje dzieci, jak ciężko jest znaleźć dobrą prace i utrzymać dom, jak ta grupa ludzi nawet na drodze głosowania ma mówić innym jak mają żyć? No jak?

    Po prostu tak jak wszystko o czym można się nauczyć w teorii(choć ofkoz praktyka byłaby korzystna - tu nieco ubolewam nad celibatem i innymi takimi;]).

    pokaż komentarz
    BioZ
  • BioZ +1  

    Tak mi wpadło jeszcze na myśl;):
    Czy ginekolog czy seksuolog który jest prawiczkiem nie może mówić o seksie?

    I tak niedosłownie, ale dla uargumentowania...:
    "To, iż ktoś o cnotach rozprawia, nie znaczy, że sam te cnoty posiadł" - Konfucjusz^^

    pokaż komentarz
    BioZ
  • Ubot +2  

    Ale ginekolog to lekarz - bazuje na nauce. Życie to coś innego.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • retsef +2  

    Ginekolog ma za sobą wieloletnią uczelnie, na której raczej większość nie będzie prawiczkami. Podczas gdy ksiądz wprawdzie też przez wiele lat się uczy, ale jest uczony przez innych księży co zamyka koło obłędu. Jeżeli jeden ksiądz na stanowisku wymyśli coś złego to i tak idzie to dalej. Przypominam, iż w kościele rządzi reguła, iż ten wyżej zawsze ma racje i nie jest to dyskutowane.

    pokaż komentarz
    retsef
  • marw -1  

    @BioZ
    "jak ta grupa ludzi nawet na drodze głosowania ma mówić innym jak mają żyć?"
    Może dlatego, że nie sądzą we własnej sprawie? Co by było gdyby kościół przyznawał rację zainteresowanym? Czyli pytał np. złodziei czy kradzież jest OK? Moim zdaniem, dobrze jest, że ludzie przynajmniej starają się stać na straży zasad.

    Kościół wypowiada się w sprawach moralnych a nie jak znaleźć dobrą pracę, czy jak zrobić dziecko. Twoja argumentacja jest dla mnie tak samo zasadna jak ta: "jak matematyk może się wypowiadać, że 1 + 0.01=1.01 skoro nie wie jaki codzienny trud podejmują kasjerki, czy księgowe które muszą codziennie liczyć i łatwiej jest im przyjąć, że 1 + 0.01=1".

    @retsef
    Jak to wymyśli coś złego? Raczej dbają aby nauka KK była spójna, dla mnie jest.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy -3  

    @marw

    Co rozumiesz, jak piszesz o prawach moralnych ?

    Czy aborcja ?, czy morderstwo ?, a moze moralnosc poprez pryzmat kosciola jako kolejnych dniach istnienia tej instytucji, zeby sobie powiedziec, iz namawiaja na te partie, ktore mowia, ze kosciol dobrze mowi, moze wlasnie o to chodzi, ze tak naprawde nie chodzi o morlanosc, lecz o argumentacje, ktora ta moralnosc powtarza, aby sobie uswiadomic "po co kosciol katolicki istnieje", aby ksieza mieli prace.

    Gdyz morderstwo jest moralnsocia sama w sobie, kazdy zna konsekwencje.

    Aborcja ? - musi byc zezwolona w pewnych przykladach, bo inaczej kobieta bedzie zeszmaona (przyklad opisalem wyzej, a konkretniej w komentarzu - 21-02-2008, 23:33 ) i nie ma tutaj osobnika, ktory moglby podwarzyc to co napisalem, a dlaczego nie ma ? - BO SIE NIE DA.. chyba, ze kobieta jest czyms gorszym dla nas. - Kto ma rozum, uslyszy....

    Innymi slowy - to co.. nie tyle co uczy, bo bo powtarza juz znana moralnosc wypijaja z mlekiem matki, ale kosciol chce powiedziec, dlaczego tak naprawde ma istniec, a coraz wiecej osob widzi to, ze nie ma potrzeby uczestniczenia w tej instytucji, bo moralnosc, ktora jest nawolywana w tym kosciele, zna kazdy i bynajmniej, ale kosciol, nie jest potrzebny by o tym mowil.

    Kosciol tak naprawde chce uargumentowac swoje istnienie. Dlatego nawoluje na glosowanie na te partie, ktore juz zauwazyly, ze kosciol odbiega od nauk Jezusa.

    --

    Mowisz o nauce spójnej - spójnej, wtedy kiedy odgornie ustawimy sobie spójność według tego co jest wewnatrz kosciola, ale gdy odbierzemy to, wedle tego na czym opiera sie kosciol, a blizej o NT, czyli Chrystianizm (bez Jezusa, nie byloby NT, czyli pomijam uczniow, ktorzy tworza nowe zasady nie zgodne z dogmatem Jezusa Chrystusa), to kosciol nie jest w zadnym calu spójny.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • BioZ 0  

    @Ubot;retsef - ok, a co z seksuologami;>?

    @marw - to był cytat z retsefa, nie moje słowa;).

    @tomboy - Kościół nie nawołuje na głosowanie na jakieś partie. Przykazują głosować zgodnie z sumieniem. Chyba nie jest tak że na całym świecie i wszyscy katolicy w Polsce głosują na PiS;). Ja ani razu nie słyszałem na Mszy "prawo i sprawiedliwość" poza jakimś psalmem..

    Co do aborcji - moje zdanie http://bioz.republika.pl/aborcja.pdf
    Jeśli założyć przeanalizowanie moralności samego czynu jakim jest aborcja, to jest to imo po prostu morderstwo. A morderstwo zazwyczaj jest czynnością negatywnie nacechowaną;].
    Inna kwestia, czy morderstwo to ma jakieś uzasadnienie.
    No i ostatecznie kwestia prywatna czy ktoś się na nią decyduje czy nie. Ten ktoś będzie ponosił konsekwencje, od pozytywnych po negatywne, nie ja;].

    Aborcja ? - musi byc zezwolona w pewnych przykladach, bo inaczej kobieta bedzie zeszmaona (przyklad opisalem wyzej, a konkretniej w komentarzu - 21-02-2008, 23:33 ) i nie ma tutaj osobnika, ktory moglby podwarzyc to co napisalem, a dlaczego nie ma ? - BO SIE NIE DA.. chyba, ze kobieta jest czyms gorszym dla nas. - Kto ma rozum, uslyszy....
    Mówisz że nikt nie podważy? Przeczytaj proszę to co linkuję... Aborcja musi być zezwolona, ofkoz, ale moralnie aborcja jest czymś złym(ofkoz imo). I ofkoz ofkoz powtórzę - kobieta będzie zeszmacona jak sobie na to pozwoli.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • marw 0  

    @tomboy
    "Co rozumiesz, jak piszesz o prawach moralnych ?"
    Chodzi mi o spójny zbiór zasad etycznych, czyli jak odróżnić dobro od zła, odwieczny problem istot myślących i wolnych.

    "Aborcja ? - musi byc zezwolona w pewnych przykladach"
    Ja chcę aby dziecko i matka miała taką samą wolność do życia. Rozumiem, że się nie zgadzasz, ale i tak dobrze, że chociaż rozumiesz, że dziecko w łonie jest człowiekiem. Dużym problemem w Polsce nie są legalne aborcje tylko nielegalne, ale to nie powód abym przestał pisać o tym jak powinno być.

    "Kosciol tak naprawde chce uargumentowac swoje istnienie. Dlatego nawoluje na glosowanie na te partie, ktore juz zauwazyly, ze kosciol odbiega od nauk Jezusa."
    Moim zdaniem musi istnieć taka instytucja która stoi na straży moralności, tak jak musi istnieć państwo które stoi na straży prawo. Anarchia jest utopią, prędzej czy później powstanie państwo. Analogicznie wydaje mi się, że jak by zniknęły nagle wszyscy mówiący o moralności to prędzej czy później wyłoniłyby się zrzeszenia osób wyspecjalizowanych w tym.

    "(...)to kosciol nie jest w zadnym calu spójny."
    To, że tak się ludziom wydaje dowodzą liczne odłamy chrześcijaństwa. Nie da się stwierdzić na pewno jak powinno być, na tym polega wiara, że jednak dobrze się wybrało. To dobrze, że o tym myślisz, w końcu lepiej być gorącym lub zimnym niż letnim. Nie każdy jednak ma takie same zdolności umysłowe i nie każdy może zrozumieć tyle co Ty, pozostaje tylko wiara, ale dlaczego ktoś miałby wierzyć akurat Tobie a nie np. księdzu? Kolejny odwieczny problem.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy 0  

    [nie moge napisac calej tresci]

    pokaż komentarz
    tomboy
  • tomboy 0  

    @BioZ

    Nawoluje i to biskupi i arcybiskupi (czy jak im tam) - przypomnij sobie wybory 2005, gdzie arcybiskuo, czy tam biskup wyglaszal , ze Tusk to mason i inne brednie i zeby nie glosowac na niego. (Niedawno nie bylo na wykopie), wiec nie klam.

    Napisalem glebiej o aborcji - gwałtu i tutaj masz odpowiedz odrazu do Twojego komentarza

    22-02-2008, 13:57 - przeczytaj to.

    Nie podwazysz mojego zdania.. NIKT tego nie zrobi, bo sie nie da.. rozlozylem to na czynniki pierwsze, prosze o zapoznanie sie.

    @marw

    Czli ogolnodostepne moralne prawa, ktore kazdy zna, kazdy wie jakie sa konsekwencje, po co wiec kosciol, jezeli nawet rozni sie z dogmatami Jezusa Chrystusa ?

    Aborcja - nie zrozumiales w ogole to co napisalem, albo w ogole nie przeczytales, bo nie odniosles sie wyzej , tam gdzie piekierowalem @BioZa , wytlumaczylem doglebnie ta sprawe, rozni was jedno, on stara sie odpowiedziec na to co pisze, a Ty nie odpowiadasz, tylko piszesz nie czytajac mnie w ogole.

    Nie zasygerowale sie tym co napisalem, sadze, ze albo nie zrozumiales, albo nei przeczytales - twoja ignorancja.

    Nie nawolue do anarchii, mowiac o prawie dla Kobiety, chyba sadze, ze jest to prawo panstwowe, a nie anarchiczne, prawda ? - ale wiedzialbys to gdybys mnie przeczytal

    Problem polega na tym, ze Ty w ogole nie odnosisz sie do moich zdan.. o juz lepszy jest od Ciebie @BioZ.

    A ostatni Twoj fragment jest bezsensowny . Ale jedno mnie zainteresowalo w tym co napisales.

    (Twoj cytat)
    [..]ale dlaczego ktoś miałby wierzyć akurat Tobie a nie np. księdzu? Kolejny odwieczny problem.

    To proste - wystarczy przeczytac Biblie, NT to nic innego jak nauka Chrystusa (bez Chrystusa, nie ma NT, bo niby jak ?), nie ma NT bez nauk Jezusa, nie byloby tym samym uczniow, czyli idac tym tokiem, dlaczego wiec wierzysz Janowi ktory mowi, ze Jezus to Bog, a sam Jezus mowil, ze jest synem jego i wielokrotnie powtarzal to aby sie do niego modlic, a jak sie klekalo przed Jezusem to on mowil, aby przed nim nie klekac i nie modlic, tylko do Boga sie modlic, bez zadnych krucyfiksow, obrazow itd, bez tego wszystkiego..

    Ja sie Ciebie teraz - Kto mial racje ? Jan (uczen) czy Jezus (nauczyciel) ...

    A Kosciol Katolicki bierze w uczniow, nie z Jezusa Chrystusa, bo mu to nie na reke.. uczniowie to wylagodzili i dali nowe, tak jak Szabat zlikwidowali, a na jego miejsce postawili zwmartwychwstanie, gdzie Jezus nie mowil nigdzie o zmartwychwstaniu, aby to czcic, ale o Szabacie, wyraznie to mowil, rowniez w odniesieniu do dekalogu, ktory jest zmieniony teraz przez Kosciol Katolicki, a Jezus mowil wyraznie "nie zmieniaj ani joty, wyrazu w dekalogu, bo bedziesz ukarany" (w skrocie), a w dekalogu jest Szabat, Jezus nigdy nie podwazal Szabatu, bo to prawo Boskie napisane w dekalogu a Jezus powiedzial, ze przyszedl umacniac prawa boskie, a nie znosic umacniac.

    Rozumiesz ?

    Przeczytaj kilka razy to co napisalem, to zrozumiesz, ze kosciol nie jest spojny z naukami Jezusa Chrystusa

    pokaż komentarz
    tomboy
  • marw 0  

    @tomboy
    "Czli ogolnodostepne moralne prawa, ktore kazdy zna, kazdy wie jakie sa konsekwencje"
    Właśnie o to chodzi, że nie każdy wie tylko buduje sobie tak aby było wygodnie, tak jak jest to napisane w artykule. Ostatnio świat przekręcił etykę, można zabić nie narodzone dziecko a nie można skazać na śmierć mordercy.

    "Nie nawolue do anarchii"
    A czy ja stwierdziłem, że nawołujesz? Porównałem tylko państwo i prawo do Kościoła i zasad moralnych.

    "To proste - wystarczy przeczytac Biblie"
    No właśnie, to zadanie nie banalne. Przyznam się, że nie jestem kompetentny na tyle aby zaczynać spory teologiczne, ale łatwo mogę znaleźć np. http://www.kosciol.pl/article.php?story=20041123194942769 w którym są argument potwierdzające moje racje, czyli że w Biblii są słowa nie tylko Jana mówiące, że jest Synem Bożym.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy 0  

    Dales jeden przyklad z ktorym zzrestza sie nie zgadzam, i to kwestie wlasnie aborcji.

    Reszte uogolniles jak zwykle. Swiat sie nie przekrecil, tylko zaczal myslec. JP2 sam nie wiedzial kiedy dusza wchodzi do ciala.

    Widziales zdjecia komorek ? - to nie jest czlowiek.. w pierwszych momentach to nie jest czlowiek.

    Jezeli chodzi o reszte, to sa znane i kazdy wie aby tak nie czynic - lepiej podaj inne przyklady, bo tu nie trafiłeś.

    Porownales, ale ja sie zapytam - po co ktos, kto juz wie, aby tak nei czynic, bo jest kara, musi chodzic do kosciola, aby uslyszec identyczne slogany ?.

    To o czym mowisz, to prymitywne prawa moralne, cos co juz kazdy zna od zarania dziejow ( nie mowie tutaj o aborcji, bo to jest do przedyskutowania), ale inne, o ktoreych kazdy wie i nie potrzeba tutaj kosciola.

    A jezeli chodzi o ta strone co podales , mozna to skomentowac - jednostronne wydumane pierdoły i dopisane do nich filozofie

    no tak.. tak wlasnie jest - przeczytalem to i musze przyznac z mila checia, ze jezeli na tym opiera sie kosciol, jako Jezusa Boga.. to ja sie smieje jemu prosto w twarz, to sie nazywa odmóżdżanie ludzi, ktorzy nei czytali Biblii .

    Dlaczego ? - proste jak budowa cepa :)

    Po 1.

    Jezus nigdy nie nazwal siebie Bogiem, lecz synem bozym (tu zwroc uwage na pierwszy wyraz - SYN).

    Jezus mowil (jak to mozna przeczytac w tym linku), ze:

    Boga nazywał własnym Ojcem, i siebie czynił równym Bogu

    No przepraszam, ale to sa wydumane brednie pana Janka (Jan)(a raczej kosciola katolickiego), dlaczego ? - mowiac czynil rownym Bogu, to zapewne Janek przypisywal mu to, co robil.. czyli uzdrawial, byly cuda itd... - bo byl jego synem, synem Boga.

    Duzo razy Jezus mowil "Boga Ojca" duzo razy byly widziane te dwa wyrazy, w zdaniu, jako odnoszace sie do Jego Ojca.

    Nakazywal aby sie do niego modlic, bo od niego wszystko zalezne i jak byl ukrzyzowany, to powiedzial slynne slowa:

    przebacz im ojcze, bo nie wiedza co czynia

    Jednak jan sie rozbedzil i z Jezusa zrobil samego Boga. W jednym zdaniu Jest synem, ale w koljnych cyklach to juz sam Jezus jest Bogiem, co mozna zaprzeczyc po prostu cytatami Jezusa, ktory odwoluje sie do swojego ojca, do Boga ojca.

    Kto ma racje ? - Jan, czy Jezus ? - pytanie retoryczne. Zwazywszy, ze Jezus byl nauczycielem Jana ....

    Ty mnie chyba nie czytasz dokladnie, albo Ci sie nie chce - ja Mowie, ze on nei jest Bogiem, a Jan zrobil z niego Boga. Jezus mowil, aby nie klekac przed nim, tylko zwracac sie prosto do Boga - JEGO OJCA, zeby sie do niego modlic.

    Gdy mowil o OJCU jako o wszystkim, jako kims, do kogo trzeba sie modlic (rozgraniczcie ojca i syna), to chyba nie powiedzial tego na wiatr, a kosciol uznal, ze jednak powiedzial to do siebie. Jezus nie potrzebowal zadnych obrazow, rzezb, krycyfiksow itd, tu juz nawet nie chodzi o to, aby umaciac swoja wiare poprzez te przedmioty, ale o to, ze Jezus mowil, aby przed nim nie klekac, a co dopiero modlic sie do niego, ani do aniolow, apostolow itd..., wyraznie punktem centralnym jest Bog, czyli Jego ojciec

    Dlatego mowiac, ze kosciol nie ma ani joty z nauk Jezusa - nie sa to slowa rzucane na wiatr, ale poparte samymi slowami Jezusa Chrystusa

    I tyle.. argumenty kosciola sa po prostu warte... nic nie warte.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • marw 0  

    @tomboy
    "Dales jeden przyklad z ktorym zzrestza sie nie zgadzam, i to kwestie wlasnie aborcji."
    No można więcej. Sprawiedliwość została zastąpiona przez sprawiedliwość społeczną. Dziecka nie wychowują rodzice tylko państwo. Albo taki przykład z ostatnich miesięcy, na wojnie żołnierze ponoszą odpowiedzialność za swoje czyny a nie oficerowie którzy wydają rozkazy. Obawiam się, że mogę jednak rozpętać burzę nie związaną z tematem.

    "A jezeli chodzi o ta strone co podales , mozna to skomentowac - jednostronne wydumane pierdoły i dopisane do nich filozofie"
    To tylko taki przykład, a Twoja wersja jest za to wielostronna?

    "to sie nazywa odmóżdżanie ludzi, ktorzy nei czytali Biblii ."
    Nie wiesz, że większość ludzi nie myśli samodzielnie i nie zmienisz tego?

    "Jezus nigdy nie nazwal siebie Bogiem, lecz synem bozym (tu zwroc uwage na pierwszy wyraz - SYN)."
    No i to można interpretować na dwa sposoby, albo jest prawdziwym synem Boga czyli jest także Bogiem, albo jest synem Boga w takim samym sensie jak ludzie. Tylko tutaj w ogóle nie stosujemy słowa syn w normalnym ziemskim znaczeniu dlatego jest tak wiele pola do interpretacji.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy 0  

    @marw

    Bede odpowiadal wierszami, masz 4 wiersze:

    Ad 1.

    Ale ja sie pytam co ma do tego kosciol ?.. napisales o wychowaniu dziecka i żołnierzach, no ale co z tego ? - Twoim zdaniem kosciol mowi, czy jest to dobre, czy zle ? - czy besztac takich ludzi, czy tez nie ?. Nie widze w tych dziedzinach tematyki dla kosciola.

    Ad 2

    Nie ma mojej wersji, jest jedna wersja, tylko ze owa wersja, to taka, ktora pochodzi z Biblii, a jest nia w glownej mierze NT - Jezus Chrystus, a nie wydumane, nowe reguly apostolow, ktorych zreszta jezus nie uczyl

    Ad 3

    Dlatego ksciol to wykorzystuje

    Ad 4

    Tu nie w ogole zadnego pola. Zwroc uwage na slowa Jezusa, a sa hierarchicznie postawione, zlwaszcza, gdy jest na krzyzu i umiera :

    przebacz im boze, bo nie wiedza co czynia

    On sklania sie do Boga jedynego, do swojego ojca, i to tylko od niego zalezy czy przebaczy czy tez nie.. czy Ty nie rozumiesz tego ?.. Jezus jest synem Bozym, to ok.. ale synem, Jezus mowil, aby sie modlic do Boga, ojca jego. Nie do Jezusa, nie do apostolow itd.. ale do BOGA, czyli tego, do ktorego sam Jezus sie zwracal. On to wyraznie mowi, a dzisiaj mamy pustogłowie i zwracamy sie do Jezusa, do swietych(chcoiaz nie ma takowych swietych, swieci to po prostu chrzescijanie), do figur, rzezb(klania sie dekalog), jezeli chodzi o figury czy rzezby, to przypomnij sobie, gdy Jezus mowil, aby nie klaniac sie przed nim, i odrazu mowil, zeby wstal, to samo przed aniolami sie nie klaniamy, bo one same mowily, ze TYLKO BOG. Bog nie potrzebuje posrednikow, to my takich posrednikow stworzylismy na przekór nauk Jezusa, a w pozniejszym czasie apostolowie.

    Pozniej Janek sie rozpedzil i zamiast Boga, to juz Jezus jest na tronie, juz nie ma Jezusa jako syna, ale jako ojciec..

    Apostolowie wynalezli nowe reguly, ktory nie sa nauczaniem Jezusa, a Jezus nie moze juz powiedziec do Pawla "Szatanie, widzisz co ludzie, a nie co Boskie", bo po prostu wszystkie reguly nowe, zostaly stworzone juz po ukrzyzowaniu Jezusa Chrystusa

    Wes to w jedna calosc, a zobaczysz co nauczał Jezus, a co teraz robi na przekór tego kosciol, mowiac, ze czyni to za sprawa Jezusa - wiekszych hipokrytow nie widzialem..jak Kosciol Katolicki

    Obejmij to rozumem (to jest takie proste.. ehh )

    pokaż komentarz
    tomboy
  • BioZ 0  

    @tomboy
    Nawoluje i to biskupi i arcybiskupi (czy jak im tam) - przypomnij sobie wybory 2005, gdzie arcybiskuo, czy tam biskup wyglaszal , ze Tusk to mason i inne brednie i zeby nie glosowac na niego. (Niedawno nie bylo na wykopie), wiec nie klam.
    Tak, zgadzam się, było tak(i akurat w ten sam dzień było czytanie czy tam psalm z frazą "prawo i sprawiedliwość" czy tam "prawi i sprawiedliwi"; dosłownego rozumienia tego tekstu... nikomu nie życzę). Jednak nie możesz generalizować. To że jakiś kapłan ma z deklem, nie znaczy że cały KK(a co za tym idzie całe kapłaństwo i wierni).

    _Napisalem glebiej o aborcji - gwałtu i tutaj masz odpowiedz odrazu do Twojego komentarza
    22-02-2008, 13:57 - przeczytaj to.

    Nie podwazysz mojego zdania.. NIKT tego nie zrobi, bo sie nie da.. rozlozylem to na czynniki pierwsze, prosze o zapoznanie sie._
    Ok, rozumiem, takie jest Twoje zdanie. Ja zatem proszę, zapoznaj się z moim - bioz.republika.pl/aborcja.pdf

    iztarta z resztki godnosci co do tego jeszcze tylko powiem na pokojowy EoT z mojej strony;]. Jak ktoś nie ma poczucia własnej wartości każdy może mu ją modyfikować.. A tak niezbyt zdrowo jest;].

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy 0  

    @BioZ

    Ale to nie jest zwyczajny kler, jest to biskup, czy tam arcybiskup, ma pod soba ilus tam... hierarchia kosciola., Gdyby nie chcieli, to by go skarcili, ale tego nie robia. Kosciol wtraca sie niepotrzebnie w polityke.

    Ad kolejny

    Jak ktoś nie ma poczucia własnej wartości każdy może mu ją modyfikować..

    Nie rozumiem tego.. Wedlug Ciebie kobieta nie ma poczucia wlansej wartosci, bo jest gwalcona ? - ty myslisz, ze ona chce byc gwalcona ?..

    Inny dosadny przyklad, porownywalny z tym, co napisalem wczesniej o spiermie na kiju:

    To tak jakby komus wepchac na chama cos i ma z tym siedziec 9 miesiecy, bo ktos nie moze wytrzymac moralnie, ze nie bedzie chciala tego dokonczyc, chociaz nie widzi kobiety, ze byla zgwalcona, ze jest ubezwlasnowolniona, ze pozbawili ja praw, to spada na nia wina, ze chce zrobic aborcje. I musi sie pomeczyc te 9 miesiecy BO NIE MA INNEGO WYBORU ! - MUSI MIEC WYBÓR. Ktos BEZ JEJ ZGODY NA CHAMA wszczepil jej twór i teraz musi sie meczyc bo wyboru nie ma, bo i prawa nie ma(bo moze byc zniesiona aborcja)

    Ile razy mam to powtarzac ? - Ktos wszczepil jej bez jej zgody, ona na to zgody nie wyrazila, nie chciala..ale ktos na sile jej to zrobil, brutalnie i teraz nie ma zadnego wyjscia, bo musi zostac INKUBATOREM.

    Scenariusz:

    Nie, błagam cie, nie naciskaj przycisku, nie!!!, nie chce!!!! NIEE!!!!!!! (nacisnął jednak, tak dla zabawy). Zamienila sie w INKUBATOR NA 9 miesiecy. Czlowiek, ktory nie jest czlowiekiem, lecz warzywem(spiączka) . - gwałt

    pokaż komentarz
    tomboy
  • BioZ +1  

    _Jak ktoś nie ma poczucia własnej wartości każdy może mu ją modyfikować..

    Nie rozumiem tego.. Wedlug Ciebie kobieta nie ma poczucia wlansej wartosci, bo jest gwalcona ? - ty myslisz, ze ona chce byc gwalcona ?.._
    Nie nie nie. Kobieta może tylko sama dla siebie czuć się zeszmaconą. Tak próbowałem to inaczej wyjaśnić. Jeśli zna swoją warto...
    No.
    Ale whatever.
    Rozumiem że aborcja może być konieczna w przypadku np. gwałtu.
    Jednak nie zmienia to w moich oczach faktu, że jest to czyn trudny i straszny w skutkach dla matki i płodu jednocześnie(choćby ten link o PAS - http://www.psychologia.net.pl/serwis.php?level=2,92). To jest jak kara śmierci dla niewinnego, dlatego powinna być wykonywana w jeszcze skrajniejszych przypadkach niż kara śmierci dla winnego.
    Dobra, namieszałem nieco w tym momencie, sry ale czasem sam się zakręcam chcąc rozjaśnić sprawę.
    Moje zdanie jest takie - aborcja jest zła w swojej istocie i skutkach, ale jeśli ktoś uważa ją za konieczność, to proszę bardzo(tak, jestem też przeciwko zakazaniu aborcji).
    Yeah, whatever.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • marw 0  

    @tomboy
    "Kosciol wtraca sie niepotrzebnie w polityke."
    Zabraniasz wolnym ludziom wypowiadania się na sprawy polityczne? Czy doradzasz żeby jednak Kościół zajmował się swoimi sprawami bo straci wiernych?

    "Ktos wszczepil jej bez jej zgody, ona na to zgody nie wyrazila, nie chciala"
    Zasadnicza sprawa jest właśnie co jej wszczepił. Dlaczego nie napiszesz, że dziecko poczęte w wyniku gwałtu to śmieć lub zwierze ale na pewno nie człowiek? Nie tracilibyśmy czasu na sprzeczanie się o aborcję tylko dyskutowalibyśmy na temat zasadniczy, czyli od kiedy jest się człowiekiem.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy 0  

    @BioZ

    No... chociaz tyle, albo az tyle. Dobrze, ze zrozumiales, objales to rozumem, cieszy mnie to.

    @marw

    A ty kolego dalej nie widzisz pierwszej linii, czyli kobiety.

    Zasdnicza sprawa, jest to, ze ona tego nie chciala miec, a zrobiono jej to w sposob uwlaczajacy (juz nie mowie, ze uwlaczajacy jest zajscie w ciaze na imprezie, ale tam ona chciala sie kochac), a gwalt to calkowicie inna metalnosc - zasadnicza sprawa jest to, ze nie mozesz zoabczyc kobiety i to jest smutne.

    Ona zaszla w ciaze w sposob niechciany, zraniony, brutalny, potraktowany jak szmate, ale zaszla i teraz musi, zostaje Inkubatorem, ze zacytuje znowu moj scenariusz:

    Nie, błagam cie, nie naciskaj przycisku, nie!!!, nie chce!!!! NIEE!!!!!!! (nacisnął jednak, tak dla zabawy). Zamienila sie w INKUBATOR NA 9 miesiecy. Czlowiek, ktory nie jest czlowiekiem, lecz warzywem(spiączka) . - gwałt

    P.S Ja nie mowie o calkowitej uwarunkowaniu aborcyjnym jak ma to miejsce w Anglii (dajesz jakikolwiek powod, masz aborcje), ale o np: gwałtowi, go wałt ukazuje tak naprawde inkubator z kobiety.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • tomboy 0  

    Jeszcze jedno - psychika to indywidualna sprawa, nie jest to cielesnosc, oczywiscie czasami gorsza jest kara psychiczna, ale to wszystko zalezne jest od tego jak ona sama to rozumie i jakie do tego podejscie. To juz jest temat socjologii, a nie psychologii. Nie ma tu jednoznacznego uwarunkowania Także.. nie jest to regułą w żadnym wypadku.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • marw 0  

    @tomboy
    "Zasdnicza sprawa, jest to, ze ona tego nie chciala miec"
    Aha, no tak, jak gwałciciel zniewolił kobietę to można zabić dziecko. Teraz już rozumiem, "objąłem to rozumem", dzięki.

    Na serio: mój sposób rozumowania wynika z uznania tego, że człowiekiem jest się od poczęcia, dlaczego boisz się tego tematu? Bez tego ta dyskusja ma sens taki jak sprzeczanie się ile to jest x+1 gdy nie wie się ile to jest x. To może odpowiesz jak postąpić w abstrakcyjnej sytuacji z kajdankami (z kom. o 22-02-2008, 15:59)?

    Przy założeniu, że dziecko staje się człowiekiem po 9 miechach uznałbym prawo do aborcji, ale biologia mówi co innego.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rozw%C3%B3j_osobniczy
    Od zapłodnienia do dojrzewania rozwój osobnika jest ciągły. Skoro nie ma pewności trzeba przyjąć, że człowiekiem jest się od poczęcia.

    pokaż komentarz
    marw
  • tomboy 0  

    @marw

    Zniewolil ? ( a moze powiesz jeszcze, ze delikatnie jak wzial niechcacy ) - brutalnie ją zgwałcił ! wepchał do niej coś co juz musi miec przez 9 miesiecy, wlaczyl guziczek zamieniajacy ja w Inkubator, ona tego nie chciala, ale nie miala wyboru, jest inkubatorem !, przez to mial taki kaprys , a kobieta nic nie moze zrobic i to jest smutne.

    Twoje rozumowanie jest takie, ze nie wazne co jej zrobia, czy wleja jej to sztachetą tą sperme, czy tez inna metoda, nie wazne jak brutalnie - nie zobaczysz jej, tylko to jaki jest efekt tego.

    Jestes czlowieku CHORY..

    Jezeli chodzi o to, kiedy twór staje sie czlowikiem, to jezeli przyjac religie katolicka, to wtedy kiedy dostaje dusze, a JP2 nie wiedzial kiedy, moze wtedy gdy juz wychodzi,a moze wtedy kiedy ma jakis wspolczynnik np: nerwowy, czy umyslowy, rozwiniecie mozgu itd itd..,

    Dluga jest rozmowa o tym, kiedy staje sie czlowiekiem, ale tutaj aspekt jest tylko jeden, aspekt gwałtu i ubezwlasnowolnieniu, czyli to co napisalem na w pierwszym wierszu

    pokaż komentarz
    tomboy
  • tomboy 0  

    @marw

    Odpowiedz mi na moje argumenty, jezeli chodzi o to kto ma racje "Jan czy Jezus" -- bo nie odpowiedziales, ale mam prośbę, jakbys mogl to mojego komentarza, bo lubisz je omijac, albo mowic o czyms calkiem innym.

    A konkretnie o " 22-02-2008, 17:17 "

    Dodam jedynie, ze Jezus sam zwraca sie do drugiej osoby, jako do Boga i ze do niego trzeba sie modlic.

    Trzeba tu cos rozroznic, Jezus nie chce aby sie do niego modlili, tylko modlic sie trzeba do jego ojca, gdzie wyraznie to mowi, a jak ktos chce oddawac mu czesc Jezusowi, to Jezus mu mowi, zeby zwracal sie do Boga i do nikogo innego, co dowodem jest, kto jest wyzej w hierarchii, gdy byl na krzyżu, mowi, aby przebacz im ojcze, bo nie wiedza co czynia , czyli Jezus zwraca sie do swojego ojca, do Boga, jak sam go nazywa Boga jedynego, ktory moze cos zmienic, bo to wszystko robi Bog .

    Czasami mozna zauwazyc, jak uzdrawial, czy leczyl innych, ze zwracal sie do Boga o pomoc, wszystko to robi z mysla o Bogu.

    Gdy ktos kleknal do niego to powiedzial mu, zeby wstal, i nie do niego , ale do Boga trzeba to robic (i nie tyle co klekac, ale czcic - ale Boga)

    To wszystko jest banalnie proste. Problem polega na tym, ze Kosciol Katolicki teraz nie chce tego zmieniac, bo sam by sobie przeczyl. Wyraznie Jezus mowi, aby zwracacsie prosto do Boga.

    Moje pytanie - Dlaczego w takim razie teraz widzimy taa rozbierznosc Kosciola Katolickiego - a nauczanie Jezusa Chrystusa.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • mentor777 +1  

    Przeraziłem się statystykami (myle sie pewnei o 1-2%, bo z pamięci)

    34% chodiz do kościoła, żeby czerpać naukę
    47% chodzi bo... taka tradycja

    jak może być aż 47% owieczek chodzących do kościoła, bez żadnej refleksji ani żadnego myslenia 'po co'. Moja racjonalna dusza się załamała.

    pokaż komentarz
    mentor777
  • Cooker +7  

    I weź tu wybory zorganizuj :D

    pokaż komentarz
    Cooker
  • tomboy +3  

    To manet Nycz nie wie, ze swieci to po prostu Chrześcijanie, Ci, ktorzy juz wierza w nauki Jezusa Chrystusa i dogmat jego poprzez Boga. Zastanawiam sie, czy on w ogole czytal Biblie, czy zatrzymal sie na katechizmie(ktory Biblią nie jest).

    Mozna to skomentowac tylko w jeden sposob :

    Akwizytorom i Księżom - dziękujemy - i taka tabliczka na drzwiach .

    pokaż komentarz
    tomboy
  • opolanin 0  

    Jakbyś kiedyś miał więcej czasu i gotówki, nie miał z nią co robić i rozsyłał takie tabliczki za free ;) jak rozsyłają ubunta itd.

    To daj znać. Poproszę o jedną ;) Tylko się pośpiesz (rocznie jest 400 tyś. wiernych mniej!).

    pokaż komentarz
    opolanin
  • tomboy 0  

    To nie jest taki zly pomysl...

    pokaż komentarz
    tomboy
  • Filjan +1  

    Mam nadzieję że kiedyś cały świat będzie tak jak ja ateistyczny. Od kilku lat tworzy się w Polsce ruch ateistyczny w postaci różnych portali i stowarzyszeń.

    pokaż komentarz
    Filjan
  • BioZ +1  

    Zostań misjonarzem x].

    pokaż komentarz
    BioZ
  • mrpyo +2  

    Nie bój się, to tylko chwilowy kryzys wiary. Epoki bliższe Bogu i mniej bliższe przeplatają się nawzajem. Jedyne na co możesz mieć nadzieję to to że epoka powrotu do Boga nie nastąpi za twojego życia.

    Żeby nie było nie mówię tego stronniczo. Ot tak stwierdzam co działo się już w historii.

    pokaż komentarz
    mrpyo
  • Adriano +2  

    @mrpyo: tak, te epoki przeplatały się nawzajem, ale musisz wziąć pod uwagę, że do tego wszystkiego ostatnio dołączyła nauka która doskonale sobie radzi z sprawami które wcześniej nie były możliwe do wytłumaczenia. Świat zaczyna myśleć racjonalnie.

    Epoka teistyczna może pojawić się wówczas, gdy nastąpi jakiś kataklizm, czy następna wojna światowa - tak, aby ludzie zostali odcięci od nauki.

    pokaż komentarz
    Adriano
  • mrpyo +2  

    Problem w tym, że nauka (właściwie filozofia) nadal nie radzi sobie z tym co bezskutecznie podejmowała już w epoce oświecenia. Nadal nie wyjaśnia kwestii sensu życia i moralności, do tego nadal potrzeba religii (w sumie chyba po to sobie ją człowiek stworzył, no może początkowo chodziło jeszcze o wyjaśnianie niezrozumiałych zjawisk).
    Co do moralności można źle mnie zrozumieć, iż sądzę, że ateiści są z natury niemoralni. Wręcz przeciwnie uważam, że zależy to tylko i wyłącznie od człowieka. Zastanawia mnie jednak pewna kwestia. Co w sytuacji gdy człowiek będąc dostatecznie silnym, nie ponosząc żadnych konsekwencji postępując niemoralnie może działać o wiele skuteczniej niż gdyby działał moralnie. Właściwie dlaczego nie ma tak postępować? Dlatego, że inni nazwą go złym człowiekiem? Tylko co go to obchodzi skoro on ma dobrze.
    No i problem jest taki, że moralność stosuję się tylko jeżeli ma się z tego wymierne korzyści. Jeżeli nie ma konieczności jej stosowania, właściwie nie ma logicznego uzasadnienia by ją stosować.
    Tu jednak religia daję jakieś ramy, chociażby takie dziecinne "jak będziesz zły to bozia się pogniewa...".

    pokaż komentarz
    mrpyo
  • Adriano +1  

    @mrpyo: zauważ, że korzyścią z bycia dobrym jest również szacunek i uznanie społeczeństwa.

    pokaż komentarz
    Adriano
  • Vestin 0  

    @mrpyo
    Renesans, Pomponazzi: "Nie lęk przed karą, a szczęśliwe życie powinny skłaniać człowieka do moralnego postępowania".

    Ty, powyżej, prezentujesz pesymizm Machiavellego i Hobbesa - można go rozwiązać tak, jak oni - ludzie chcą wyjść ze stanu natury i zawierają umowę społeczną, wyłaniają suwerena. Od tej pory nie czynią źle, bo boją się kary świeckiej ;).
    Ja, jednak, mam nieco więcej WIARY w człowieka i uważam, że ludzie z egoistycznych względów postępują moralnie - dlatego, że nie chcą, by męczyły ich wyrzuty sumienia z powodu czyjegokolwiek cierpienia...
    ...a jeśli nikt nie cierpi, to zło nie może istnieć, prawda ;) ?

    Ot - kilka przelotnych uwag. Religia bez odpowiedniej filozofii jest płytka i niezrozumiała. Nie ma prawa istnienia.
    Filozofia bez religii miewa się całkiem dobrze... Choć "Bóg" stanowi wspaniałe i uniwersalne narzędzie w rozumowaniach - coś na kształt scyzoryka szwajcarskiego.

    pokaż komentarz
    Vestin
  • mrpyo +1  

    O oto właśnie mi chodziło - by sprowokować jakąś ciekawą dyskusję :)
    A co do poglądów o moralności to spodziewałem się, że już dawno ktoś coś podobnego jak ja rozważał, w końcu to całkiem banalne było.
    "mam nieco więcej WIARY w człowieka i uważam, że ludzie z egoistycznych względów postępują moralnie" hmm, mimo wszystko nie zabrzmiało to raczej zbyt optymistycznie ;).
    "Nie lęk przed karą, a szczęśliwe życie powinny skłaniać człowieka do moralnego postępowania" tylko czy aby na pewno jedno wynika z drugiego...
    A co do sumienia to zastanawiam się czy człowiek się z nim rodzi, czy jest to tylko wynik wychowania, wpajania zasad, karania za złe czyny itd. Może ktoś to już przebadał?

    Ale właściwie nie interesuje mnie głownie moralność, bardziej sens istnienia, a raczej jego brak w wypadku nie posiadania jakiejkolwiek wiary, chociażby w reinkarnację, czy coś podobnego.
    Widzę Vestin, że troszkę interesujesz się w temacie, więc może wiesz co ciekawego na ten temat mówi współczesna filozofia.

    pokaż komentarz
    mrpyo
  • BioZ +1  

    Mrpyo... Może sumienie jest wrodzone;].
    Może(moje freestyle-dywagacje) to jest tak, że w odpowiedni sposób współgra ze sobą sfery psychiczna i emocjonalna człowieka, i np. gdy ten widzi, że jego czyn sprawia drugiej osobie przykrość, to zastanawia się nad nim(np. w dzieciństwie, gdy nabywa umiejętności życiowych) i dochodzi do wniosku, że to co zrobił, było złe?
    A to czy słucha swojego sumienia na takiej zasadzie to kwestia empatii mooże..
    Ta^^.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • Vestin 0  

    >O oto właśnie mi chodziło - by sprowokować jakąś ciekawą dyskusję :)
    O - to jest piękne. Wyszła nam dyskusja, a nie burza ^^'.

    >"mam nieco więcej WIARY w człowieka i uważam, że ludzie
    >z egoistycznych względów postępują moralnie"
    >hmm, mimo wszystko nie zabrzmiało to raczej zbyt optymistycznie ;).
    Ach - przeskoczyłem jeden krok w swoim rozumowaniu... Chodziło mi z jednej strony o to, że każdy altruizm to egoizm, bo sprawia nam przyjemność pomaganie innym (a'la Nietzsche), a z drugiej chciałem podkreślił, że zakorzenienie dobrego zachowania w egoistycznych pragnieniach daje solidne fundamenty.

    >A co do sumienia to zastanawiam się czy człowiek się z nim rodzi,
    >czy jest to tylko wynik wychowania, wpajania zasad,
    >karania za złe czyny itd. Może ktoś to już przebadał?
    Jeśli mnie pamięć nie myli, to Dawkins twierdził, że skłonność do działań altruistycznych jest ewolucyjnym osiągnięciem... Także - sumienie może być... zinternalizowanym systemem kar i nagród, mającym nas utrzymywać na najlepszej drodze do reprodukcji.
    Mam, tym niemniej, wrażenie, iż człowiek jest w stanie nie tylko działać wbrew swojemu sumieniu, ale także zmieniać jego treść, mimo faktu, iż naturam mutare difficile est.
    Także - wrodzona część ulega modyfikacjom poprzez proces nauki (ponownie - kij i marchewka)... i tyle, chyba, że uznamy istnienie wolnej woli, za czym bym gorąco optował, ale co behawioryzm zdaje się traktować z pobłażliwym przymknięciem oka.

    >Ale właściwie nie interesuje mnie głownie moralność,
    >bardziej sens istnienia, a raczej jego brak
    >w wypadku nie posiadania jakiejkolwiek wiary,
    >chociażby w reinkarnację, czy coś podobnego.
    To jest jedna z rzeczy, które miałem na religii (sic!) podane jako element genezy tego zjawiska (jak o tym teraz myślę - BEZ WĄTPIENIE trafiłem na ciekawego i liberalnego księdza w liceum ;)), co tym bardziej zostało umocnione po lekturze "Dzieł" Malinowskiego (bodajże tomu VII... ale głowy nie dam).
    CIĘŻKO się pogodzić ze świadomością, iż znikniemy bezpowrotnie, a teraz jesteśmy nieznaczącymi okruchami Wszechświata... To zagadnienie, AFAIK, porusza egzystencjalizm i dochodzi do ogólnego wniosku, iż mamy przerąbane... i nie da się tego faktu zmienić, bo cierpienie jest od życia nieodłączne, a żadnego sensu ani wartości odkupiającej nie ma.

    >Widzę Vestin, że troszkę interesujesz się w temacie,
    >więc może wiesz co ciekawego na ten temat mówi współczesna filozofia.
    Hah... Jeśli chodzi o wiedzę szczegółową, to mam opanowane informacje do XVII wieku, więc póki co będę musiał się posłużyć bardzo ogólną - konkrety powinienem mieć opanowane za około 1.5 roku ;).
    Obecnie mamy dogorywającą fenomenologię, która postuluje w ogóle nie poruszać zagadnienia istnienia, tylko badać to, co nam się JAWI, czyli fenomeny. Nie za bardzo widzę tu miejsce na etykę, skoro używa się tak egzotycznej formy metafizyki ;).
    Mamy rosnącą w siłę filozofię analityczną, która każe badać, jak ludzie używają SŁÓW, więc pewnie (prześmiewczo to traktując) analityk, szukając odpowiedzi na pytanie o sens istnienia, zrobiłby badanie opinii publicznej i sprawdził, co to dla ludzi znaczy "sens", co znaczy "istnienie" i jak mamy rozumieć spojenie obu tych słów ;P.
    Szczerze ? Zagadnienie to widziałem, na swój sposób rozwiązane totalnie "przy okazji" w pracy pewnego analityka brytyjskiego, Dereka Parfita:
    http://individual.utoronto.ca/stafforini/parfit/parfit_-_personal_identity.pdf
    Na KULu, nie wątpię, króluje wypluty na trzecią stronę TOMIZM, czyli filozofia Tomasza z Akwinu - tutaj nie trzeba wiele mówić - Bóg jest pojmowany jako czyste istnienie bez żadnych dodatków w postaci formy czy materii, a celem ludzkiego życia jest wolność (w pojęciu chrześcijańskim, czyli: postępowanie zgodnie z tym, co dobre, niegrzeszne) i ostateczne osiągnięcie zbawienia.
    Nie wątpię, że nieco elementów postmodernizmu może wciąż być dostrzegalnych w naszej kulturze - brak jakichkolwiek wartości obiektywnych, nihilizm, relatywizm moralny. Postmodernizm stanowi obecnie dziecko do bicia dla wszelkiego rodzaju obiektywistów... i miejscami sobie na to zasługuje, bo bywa, że prezentuje subtelność Korwina-Mikke i ogładę Kurskiego ;). Co nie zmienia faktu, że mnie pociąga, bo jestem dość głęboko przekonany, że nie ma ani jednej słusznej etyki, ani jednego słusznego celu w życiu dla hydraulika, prawnika, inżyniera, programisty i szambonurka - mam intuicje, że każdy z nich będzie miał mnóstwo relatywizacji wszystkiego, choć miejscami mogą występować elementy wspólne.

    Puff... Chyba tyle mi przychodzi do głowy, jeśli chodzi o współczesność. Jest jeszcze sporo starożytnych sposobów na radzenie sobie z tymi zagadnieniami - eskapizm, choćby. Albo epikureizm, bądź wręcz hedonizm...

    pokaż komentarz
    Vestin
  • meszep 0  

    Świat się zmienia. Taka moda.

    pokaż komentarz
    meszep
  • opolanin +9  

    Moda? Nie! -Świat się doinformowuje ;) w trybie turbo ;)
    Informacja krąży szybciej i na większą skalę. Tutaj masz powody.
    W tym wszystkim niestety coraz częściej okazuje się iż KK wcale nie jest taki święty jak się maluje.

    pokaż komentarz
    opolanin
  • BioZ +3  

    Racja. Zwłaszcza że Kościół współtworzą wyznawcy. A ich obraz jest na codzień na ulicy. Albo w tym arcie.
    Pieprzone 80%(tyle to się deklaruje?);].

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy 0  

    Jezeli rozumiec czlowieka, jako katolika, ktory mowi, ze nim jest, a z reguł kosciola moze ma jedno(a jest nim lowo katolik), a reszta jako cos ograniczajacego.

    Innymi slowy - oficjalnie moze jest 80% (propaganda), nieoficjalnie, kazdy ma kosciol gleboko w dupie (jego prawa).

    No coz.. ale inaczej tego ujac nie mozna :)

    pokaż komentarz
    tomboy
  • krecik77 0  

    Ale o czym tu mówić.
    Ja w kościele widziałem zegarek na ścianie, na który na przemian zerkali "wierni" z kapłanem na czele :-)
    Kapłan - z myślą aby odbębnić msze i zmykac przed laptopa (kupiony za pieniadze z tacy) bo tam czekaja juz "koleżanki"
    Wierni - z myślą "Kiedy on wreszcie skończy ?" , a i trzeba jeszcze leciec do hipermarketu
    do kościoła sie chodzi bo tak trzeba, a nie po to by sie pomodlić i wyciszyć

    Widzieliście kiedyś zegarek na ścianie ?

    pokaż komentarz
    krecik77
  • BioZ +3  

    do kościoła sie chodzi bo tak trzeba, a nie po to by sie pomodlić i wyciszyć
    To Twoje własne zdanie, czy uważasz że to aksjomat?

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy -1  

    ale krecik77 ma racje, do kosciola sie chodzi, bo tak trzeba i tyle

    Dlaczego trzeba ? - bo inni chodza, bo mama mnie zmusza, bo mnie obgaduja.. bo cos tam pod nosem mamrocza, ze nie chodze.. bo jestem zaczepiany, bo nie jestem jak inni (a teraz paradoks - gdyby oni nie musieli , dgdyby nie bylo propagandy , to ONI sami by nie poszli do kosciola)

    Innymi slowy - chodzisz do kosciola, bo to tradycja, alei tradycje kiedys mijaja, dlaczego - bo czlowiek nie ma czasu na te pierdoły (ktore nie maja odwzorowania w naukach Jezusa)

    pokaż komentarz
    tomboy
  • BioZ +1  

    Ale jego racja nie tworzy jednoelementowego zbioru wszystkich racji odnośnie tego tematu;>.
    Ja chodzę do kościoła bo odczuwam taką potrzebę.

    Nie bo inni chodzą, bo nie obchodzi mnie czy inni chodzą czy nie - o gustach się nie dyskutuje i chociaż tutaj mogę powiedzieć że to stosuję;].
    Rodzice mnie nie zmuszają, mam swoje życie, oni swoje.
    Nikt mnie nie obgadywał gdy nie chodziłem, teraz gdy chodzę raczej bywam wyśmiany(na szczęście rzadko);].
    Bo nie jestem jak inni... sorry, takie coś wiara mówi nierzadko żeby chlanie usprawiedliwić.

    Więc sry tomboy, to zdanie krecika77 aksjomatem nie jest;].

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy -5  

    Nie rozumiesz czegos - juz nawe nie chce mi sie wchodic w debate(bo wiele o tym pialem wczesniej), zeby jeszcze kosciol prowadzil nauki Jezusa, to byloby dobrze(ale tak nie jest).

    krecik mial na mysli, ze chodzi sie do ksociola, bo sie musi chodzic i nie dlatego, bo tak trzeba z wiara postepowac - BZDURA, ale on mial na mysli mowiac "trzeba", bo inaczej beda gadac, musisz, zeby dali ci spokoj.. musisz bo jest presja (najgorzej jest w malych wsiach) - ale naszczescie coraz mniej ludzie chodza, bo po prstu brak czasu, nauka sie rozwija.. teolodzy dochodza, byli ksieza..

    Kosciol to juz instytucja, kosciol to juz budynek. :)

    pokaż komentarz
    tomboy
  • Cooker +1  

    Jeżeli chodzisz do kościoła bo tak trzeba to wpółczuje Twojemu charakterowi...
    Ja chodze do kosciola, ( oczywiście z kompatabilnością poglądów moich i Kościoła są problemy, ale to normalne - generalnie kazda tego typu niejasnosc wymaga doczytania czegoś ) jeżeli ktoś mnie wyśmieje - uargumentuje mu dlaczego robię tak, a nie inaczej.... gorzej będą miały osoby próbujące mi np. logicznie wyłożyć aspekt moralny aborcji :)

    pokaż komentarz
    Cooker
  • BioZ +2  

    Rozumiem co krecik miał na myśli;]. Jednakże nie zgadzam się po prostu z tym co on napisał, choćby znając przykład siebie i paru innych osób, które wybitnie zaprzeczają temu prostemu zdaniu.

    Ale ok, szanuję Wasze spojrzenie, dlatego nie będę Was po oczach kłuł;). Czy coś. Whateva.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy -3  

    Ehh... wrywacie teraz z kontekstu

    Krecik77 powiedzial najpierw o innych co czekaja na zakonczenie, zeby ksiadz skonczyl i wyjsc z tamtad wreszcie, to samo ksiadz i kropka.

    I do tych slow napisalem "swoje" - no pomyslcie,

    Tu chodzi o ogół, czy to, jak w tej chwili jest postrzegany kosciol. ehh

    pokaż komentarz
    tomboy
  • BioZ +2  

    No spoko tomboy, wiemy wtf, rozumiemy i tak dalej. Po prostu nie zgadzamy się z Cookerem odnośnie "do kościoła sie chodzi bo tak trzeba, a nie po to by sie pomodlić i wyciszyć". Bo widzimy sprawę inaczej, w dodatku z autopsji. Tyle;). Chyba że to jest zdanie krecika, to spoko, ale zabrzmiało początkowo jak stwierdzenie faktu prawdziwego dla każdej wartości wszystkich zmiennych...

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy -3  

    Mozesz nie zgadzac sie z ich postawą, ale tak już jest... za kilka lat beda mowic, ze "eehh.. kiedy on skonczy ?"

    Kosciol to jest jak nieplatna harytatywna praca, odhaczyc sie trzeba.. niedlugo i to minie.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • tomboy -1  

    [nie tu gdzie trzeba]

    pokaż komentarz
    tomboy
  • tomboy -1  

    [nie tutaj miala byc tresc]

    pokaż komentarz
    tomboy
  • kefasek -2  

    OMG, jakie zainteresowanie... Szkoda, że bardziej ambitne rzeczy nie mają tu takiej siły przebicia - wszyscy by skorzystali. Z resztą, co ja mówie...

    pokaż komentarz
    kefasek
pokaż 

Wykopali i zakopali (170 / 7)