• Reklamy Google

  • razielpol +4  

    Gdzie jest tomboy ? :D Jeszcze nic nie napisal bo szykuje posta na 3 strony czy juz mu sie znudzialo ?:P

    pokaż komentarz
    razielpol
  • fman -2  

    Hofi jest. Ja jestem. :P

    EDIT - Ups, Hofi nie po tej stronie! Ale ja też zakopię...

    pokaż komentarz
    fman
  • hofi +1  

    A jakbyś od razu wiedział po czyjej stronie jestem to byś mnie nie poparł? Cóż za obiektywizm.

    pokaż komentarz
    hofi
  • fman -2  

    Hofi, nie o to mi chodziło... :P Bronię swojego zdania, niezależnie od Twojego. Źle się wyraziłem, byłem śpiący i zmęczony, chyba trzeba mi wakacji...

    pokaż komentarz
    fman
  • AgayKhan +4  

    A co to jest postęp? Autor artykułu nie zauważył, że od co najmniej kilkudziesięciu lat żadan poważny myśliciel nie potrafi dać jednoznacznej i całkowicie absolutnej miary postępu, wszak ten zakłada, iż coś jest coraz lepsze. Tu musi zaś być jakieś obiektywne i całkowicie absolutne odniesienie. Postęp moralny? Muszą istnieć absolutne, niepodważalne prawa moralne, a takie istnieją wszak tylko według religii. Postęp techniczny? A efekty w postaci degradacji środowiska?

    pokaż komentarz
    AgayKhan
  • Dirty_Digger +7  

    o, widzę tekst przeciw KK, wieszcze mu wykop na główną. :)

    pokaż komentarz
    Dirty_Digger
  • AgayKhan +6  

    I to ekspresowy. Szkoda tylko, że ten świat taki prosty nie jest.

    pokaż komentarz
    AgayKhan
  • anath0r +3  

    część wykopie mimo że dla nich za długie by czytać :D

    pokaż komentarz
    anath0r
  • robin331 -1  

    @Dirty_Digger:

    Jeśli jedna osoba ma urojenia mówimy o chorobie psychicznej.
    Gdy wielu ludzi ma urojenia mówimy wówczas o religii.

    pokaż komentarz
    robin331
  • retsef +7  

    A ja zgadzam się z tekstem. Religia, a przede wszystkim sposób myślenia tatusiowatego czyli, że jest ktoś/coś (czytaj ksiądz/księga ) kto musi mi powiedzieć jak mam żyć i jest to absolutna prawda objawiona.

    Co ciekawsze ludzie tak naprawdę nie czytają Biblii. Myślę, że jakby poczytali to byliby przerażeni - ta książka jest wyraźnie chora i brutalna i nie chodzi mi tylko o stary testament, ale oczywiście można zawsze powiedzieć, że tylko trzeba ją odpowiedni zinterpretować. No cóż 'Mein Kampf' też można różnie interpretować.

    Niestety niektórzy lubią się łudzić i żyć w iluzji bo tak im łatwiej.

    pokaż komentarz
    retsef
  • P-P -3  

    Ok można niby powiedzieć że zgadzam się , ale co wam do tego kto w co wierzy ?

    pokaż komentarz
    P-P
  • fman 0  

    @retsef - normalnie z ust mi to wyjąłeś. Masz u mnie kielicha ;P

    A teraz serio: religia to niestety faktycznie hamulec postępu. Na początku tak bardzo nim nie była, bo przykazanie "nie zabijaj" nieco pomogło... chyba? Ale nie da się ukryć, że kościół dużo namordował: inkwizycja, krucjaty... Przecież takie rzeczy jak wpisanie "O ruchach ciał niebieskich" Kopernika to dobrą rzeczą dla postępu nie było...

    "A ja zgadzam się z tekstem. Religia, a przede wszystkim sposób myślenia tatusiowatego czyli, że jest ktoś/coś (czytaj ksiądz/księga ) kto musi mi powiedzieć jak mam żyć i jest to absolutna prawda objawiona."

    A mnie wkurza coś innego - jeśli ktoś sobie tak myśli, dobrze, nie zabronię mu. Ale czarna rozpacz mnie ogarnia, gdy słyszę tych zadeklarowanych katolików, którzy to są tacy dobrzy (bo są katolikami, katolik to dobry, a inni - cóż...) i z uśmiechem na japie grzeszą, po czym lecą do kościółka. Zero żalu za grzechy, jak te automaty. Ja nie mógłbym tak. Nie mógłbym sobie spojrzeć w oczy w lustrze. Mam swoje normy moralne, jeśli przeciw nim wystąpię (zazwyczaj nieświadomie) to żałuję i obiecuję sobie, że to się nie powtórzy. A katolicy robią zazwyczaj tak, jak napisałem powyżej... Ech :/

    pokaż komentarz
    fman
  • Invaern +1  

    Nic odkrywczego. Ktos byl ateista, nadal bedzie, ktos jest wierzacy, to rowniez tekst ten w zaden sposob na jego zdanie nie wplynie. Deyskusje z tego wynikajace sa jalowe, niepotrzebny flame tylko. Wrzucanie tego typi typu artykulow uwazam za forme trollowania, gdzie obie strony zaczna obrzucac sie blotem w imie swoich racji, a ze tego nie lubie, zakop z mojej strony. Nie, nie jestem osoba wierzaca badz zwiazana z jakakolwiek grupa ideologiczna, ale jak wyzej - szanujmy sie nawzajem. Artykul oczywiscie przeczytalem, choc po samym tytule nie trudno przewidziec bylo tresc. Nie wnikam w sama nature/powody wiary (np. ktos w ten sposob widzi wartosci wg. ktorych ma zyc, szuka akceptacji, jest forma tradycji czy tez potrzebuje myslec o czlowieku jako istocie z niesmiertelna dusza), jednak usilnie pomijani sa mlodzi ludzie, dobrzy ludzie, ktorym wiara pomaga i nikomu nie szkoda, wrecz bardzo sympatyczni sa. Wszelkim skrajnosciom i fanatyzmowi, pod jaki podchodzi "wlazenie z butami w dusze" i przypominanie co pare dni jaka to wiara jest glupia i zla, zdecydowane NIE.

    pokaż komentarz
    Invaern
  • Miloszu86 -3  

    Dlaczego zakop i dlaczego zdecydowanie nie?
    Całe życie jestem przekonywany o słuszności Chrześcijanizmu i o szczęściu jakie mi przyniesie przestrzeganie jego zasad, nawet w szkole miałem religię.
    Dlaczego nikt mnie tam nie uczył o ewolucji religii i nie porównał Chrześcijanizmu z innymi religiami (nawet starożytnymi), o tym że Kościół był instytucją założoną w celu trzymania władzy i że tą władzę pilnowano przez setki lat inkwizycji, i że taki papież potrafił niegdyś obalić paroma zdaniami króla?
    To co nam pozostało z wiary w Boga, to co prawda zwiększona wytrzymałość w trudnych sytuacjach, ale też bezwola w kreowaniu naszej rzeczywistości.
    Jeśli ktoś jest niepewny co do wiary, może teraz sobie poczytać argumenty kogoś innego, nie koniecznie ze szczytu hierarchii i bez żadnego wchodzenia z butem (jakim jest bardziej religia w szkole niz artykuł) uklarować swoje myśli. Nie uważam też takiej dyskusji za coś jałowego, bo nie każdy jest zamknięty na poglądy.

    pokaż komentarz
    Miloszu86
  • Invaern +2  

    Na poglady nie jestem zamkniety, ale w kwesti wiary kazdy ma swoje racji i slowo pisane tego nie zmieni ;p. "Z butem", poniewaz teksty antyreligijne pojawiaja sie tu wystarczajaco czesto, aby stac sie meczace dla osoby nie wierzacej. Taka postawa "przekonywujaca" jakos kojarzy mi sie ze starszymi ludzmi. Religie w szkole tez mialem, pod koniec gimnazjum z ksiedzem nawet, rozmawialem z nim nt. tego ze nie ide do bierzmowania - nie bylo zadnych zgrzytow, przekonywania etc. W LO najzwyczajniej na religie nie chodzilem, bo na mniej otwarta osobe prowadzaca trafilem ( swoja droga starszej daty ). Nikt z wierzacych znajomych nie probowal/probuje mnie nawracac badz pisac mi regularnie "Bog istnieje!" - a ze na wykopie wlasnie siedzi raczej to mlodsze pokolonie, a nie moherowa armia, to na tym polega roznica.
    Ja po prostu mam takie podejscie do zycia, ze cos Ci sie w swiecie nie podoba, chcesz to zmienic, zacznij od siebie - dlatego jestem przeciwny zwalczaniu skrajnosci inna skrajnoscia, bo wtedy niewiele sie zmieni.
    A tak, w przypadku zajec ze starszymi nauczycielami, wszelkie klopotliwe (?) pytania byly gaszone badz konczyly sie grozba zrobienia kartkowki. Ja to z usmiechem traktuje, bo dla mnie to sa "oni" - i choc nikomu zle nie zycze, to dla mnie zaliczaja sie do przeszlosci, ja mam wiecej czasu aby cos zmienic ;). Co do religi i doslownego traktowania tego, co zostalo napisane dawno temu, to mnie bardzo rozbawila ksiazka Pratchetta "Pomniejsze Bostwa" - o tym samym mozna zabawnie pisac, sadze ze taka forma predzej skloni kogos do zastanowienia sie nad religia ;)

    pokaż komentarz
    Invaern
  • fman -2  

    "W LO najzwyczajniej na religie nie chodzilem"
    Już o tym pisałem. Sam bym nie chodził, ale religia jest wliczana jak każda inna ocena do średniej. I piekielnie łatwo dostać piątkę. Wychodzi więc na to, że dwaj tak samo uczący się uczniowie, jeśli jeden chodzi na religię a drugi nie, będą mieli różne oceny... :/

    Więc muszę chodzić. Kościół mnie zmusił... Gdybym tylko miał etykę w szkole... Ale nie ma w prawie żadnej :/

    pokaż komentarz
    fman
  • retsef 0  

    Ale nie rozumiem komentarzy. Znaczy się ktoś wątpi w to, że religia jest hamulcem postępu?

    Może warto by przytoczyć, iż algebra czy algorytm to słowa arabskie stworzone w mrocznych czasach średnich gdy Europą rządził kościół katolicki - co do tego, że kosciół katolicki był siłą polityczną chyba nie ma wątpliwości?

    Przytoczmy także dalej przykład ze świata arabskiego, w którym nauka rozwijała się w zaskakującym tempie. w X i XI w. zaczęła się rozwijać oryginalna medycyna muzułmańska. Lekarze przeprowadzali badania na małpach, rozwijając wiedzę o anatomii oraz chirurgię — dokonywano skomplikowanych operacji, których opisy zachowały się w traktatach i podręcznikach lekarskich. W IX w. powstały pierwsze szpitale (ar. pers. bimaristan) w Bagdadzie i Kairze, tworzyły się również podstawy etyki lekarskiej. Przy szpitalach istniały specjalne ośrodki szkoleniowe dla lekarzy — kandydaci musieli odbyć specjalny kurs i zdać egzamin przed naczelnym lekarzem szpitala i dopiero wtedy mógł prowadzić własną praktyk. Wielkie osiągnięcia zanotowano w dziedzinie alchemii (al-kimja), którą Arabowie przekształcili w podstawy chemii eksperymentalnej odkrywając i badając wiele pierwiastków i związków chemicznych (np. arsen, fosfor, kwas siarkowy i solny). Do (o ile pamiętam) XIV wieku gdy to sułtan(?) uznał, iż nauka jest dziełem szatana, w ogóle rozwój jest zły i wszelki rozwój stanął w miejscu. Jak ktoś chce konkretnych faktów mogę znaleźć datę i nazwisko.

    Inny przykład z Europy, św. Tomasz z Akwinu gdy zobaczył automat - figurę mechanicznego odźwiernego otwierającego drzwi stwierdził, iż jest ona dziełem szatana i spowodował jej zniszczenie - prace nad figurą trwaly 30 lat, wyobrażam sobie co musiał czuć twórca (Roger Bacon), który trafił na ponad dziesięć lat do więzienia, po opuszczeniu którego niedługo zmarł. Tak odszedł uczony uważany przez sobie współczesnych za czarownika, sługę diabła.

    Więc tak, religia jest hamulcem postępu - wręcz religia jest antonimem nauki. Religia tyle mówi o prawdzie -a prawda wg definicji to zgodność z rzeczywistością. Można śmiało twierdzić, że nauka stara się dociec prawdy, a religia nas okłamuje, omamia i oszukuje.

    pokaż komentarz
    retsef
  • BioZ +1  

    Jak się ma sprawa Arabów do Islamu?
    I jeszcze o Chinach warto wspomnieć choć sam nie wiem co;]. Tam też rozwój był imponujący.
    W Egipcie, gdzie religia miała niemały wpływ na codzienność, też zapoczątkowano wiele mądrych rzeczy.

    Niekoniecznie religia jest hamulcem postępu, imho po prostu przesadzone reakcje autorytetów religijnych(tu KK).

    pokaż komentarz
    BioZ
  • darokrol87 -3  

    dlaczego ta pieprzona ewolucja stworzyła nam w mózgu hipokampy co ?? no mi nie stworzyła ale większości niestety tak
    i religia oczywiście jest zła, czy ateista uczynił kiedyś masowe mordy na wierzących ?

    pokaż komentarz
    darokrol87
  • AgayKhan +10  

    Kolega historii nie zna? Kolega o Kambodzy nie słyszał?

    pokaż komentarz
    AgayKhan
  • astro7 -5  

    Zakopujący:
    informatyk nie nadaje się
    P-P informacja nieprawdziwa
    hofi nie nadaje się
    Invaern nie nadaje się

    Dlaczego uważacie ze to nie nadaje się? Boicie się prawdy?

    pokaż komentarz
    astro7
  • informatyk 0  

    "Dużą zmianą jest dodanie powodu: "nie nadaję się", który ma być ważnym narzędziem służącym do podniesienia poziomu wykopywanych linków." zresztą z racjonalista.pl miałem już kilka nieprzyjemności..

    pokaż komentarz
    informatyk
  • hofi 0  

    Bo mi się nie podoba. I według mnie nie nadaje się. Mam prawo mieć własne zdanie?

    pokaż komentarz
    hofi
  • star -2  

    No bo brakuje opcji "no bo tak" ; >

    pokaż komentarz
    star
  • grafi +1  

    Hofi bez urazy, ale ty jestes gotow zakopac kazdy wykop mowiacy negatywnie o kk.

    pokaż komentarz
    grafi
  • hofi -1  

    Nie. Jestem gotów zakopać każdy wykop który według mnie "nie nadaje się".

    pokaż komentarz
    hofi
  • star -1  

    A to wszystko dlatego, że każdy wykop leci do jednego worka a nie do określonej grupy odbiorców.

    pokaż komentarz
    star
  • BioZ +4  

    A ja grzecznie nie zakopuję, ale proszę o udowodnienie tezy uznanej za prawdziwą:
    Zastanawialiście się kiedyś, dlaczego dopiero pod koniec XV wieku Europejczycy opłynęli Afrykę? Sporo w tym winy myślenia religijnego. W opinii średniowiecznych teologów chrześcijańskich niemożliwe było, aby istniały antypody, czyli ląd po drugiej stronie ziemi, ponieważ do tamtejszych ludzi nie mógłby dotrzeć Jezus Zbawiciel.
    ;)

    No i sorry ale na to:
    Nieopodal, w Japonii gigantyczna liczba samobójstw też wynika z myślenia religijnego. W miejscowym systemie etyczno-religijnym samobójstwo zawsze było aktem honoru i wręcz zalecanym sposobem działania w niektórych sytuacjach.
    Mam tylko jedną odpowiedź - Japończycy mają wszczepioną w sumienia(wolno mi tak to nazwać?) pracowitość, coraz młodsze pokolenia przestają wyrabiać co doprowadza do depresji... Taka wersja też jest powszechna;].
    A i samo seppuku było uwarunkowane jedynie postrzeganiem honoru jako jednej z najwyższych cnót. Żadna religia, żadne bóstwo... ? Poza tym tam religia stała się raczej tradycją niż czymś istotnym w życiu, prędzej materializm(za Wiki).

    pokaż komentarz
    BioZ
pokaż 

Wykopali i zakopali (30 / 7)