• Reklamy Google

  • gEeK +3  

    w połowie rozwiali moje wątpliwości ... wytrenowali dzieciaka niczym zwierzaka... no z takimi rodzicami to malutka ma już po dzieciństwie....

    pokaż komentarz
    gEeK
  • 4fun_man -3  

    Moim zdaniem, mogła się tego nauczyć oglądając telewizje z włączonymi napisami, i teraz kojarzy słowa, lub litery ze słowami. Chociaż jestem pełen podziwu, przecież dziecko w takim wieku ma o wiele słabszą pamięć, a może to poprostu dziecko przyszłości :)

    pokaż komentarz
    4fun_man
  • kaska_ 0  

    E tam. Ja się nauczyłam czytać w wieku dwóch lat. Z własnej woli i właściwie sama, rodzice byli tylko konsultantami :D

    Zauważyłam, że mama [prawie ćwierć wieku temu... ale ja jestem stara...] czytała mi różne książeczki i zaintrygowało mnie, jak można za pomocą liter zapisywać słowa i opowieści. Łaziłam potem za rodzicami i za każdym razem, kiedy zobaczyłam jakiś napis, pytałam co to za literka, a co tamto za literka, jaka jest różnica między "ch" i "h" i takie tam.
    Rodzice byli na tyle cierpliwi, że mi zawsze odpowiadali na pytania i po niedługim czasie nauczyłam się czytać i pisać, chociaż pisać tylko literki drukowane na początek, bo były łatwiejsze.
    W końcu zanim poszłam do zerówki, wiedziałam nawet, jak się pisze "samochód".
    BTW - nie czuję się z tego powodu geniuszem ;-) Po prostu dziecięca ciekawość została zaspokojona od razu, a nie zgaszona.

    pokaż komentarz
    kaska_
  • zic84 0  

    Ja w wieku pierwszej grupy przedszkolnej czytałem płynnie, co prawda jakies bajki czy inne teksty dla dzieci, ale ja też się nie czuje geniuszem, ale za to żaluje, że moi rodzice nie widzieli w tym nic nadzwyczajnego.

    pokaż komentarz
    zic84
pokaż 

Wykopali i zakopali (23 / 2)