•  

      pokaż komentarz

      @POSTER: nagranie nie, ale mogę Ci zagwarantować, że chodziło o "spieprzaj dziadu", a nie "sp#%#%#%aj", to raz. A dwa, nie róbmy z byłego prezydenta boskiej postaci. Z papieża też się przecież żartuje i nie chodzi nikomu, żeby obrazić cudze uczucia.

    •  

      pokaż komentarz

      @izraelski_maszynista: >Spieprzaj dziadu< brzmi logiczniej w tym kontekscie.

      Btw. fajny awek ;p

    •  

      pokaż komentarz

      @izraelski_maszynista: Co za różnica, o co chodzi niewychowanym burakom, jeśli mimo wszystko mówią rzeczy dla innych osób obraźliwe? O zmarłych mówi się dobrze albo wcale. Nikt też, wyrażając oburzenie z powodu niesmacznych żartów, nie robi tym z Kaczyńskiego świętej postaci. A twoje gwarancje to z księżyca czy skąd? Widziałeś ten skecz czy zgadujesz?

      I żeby nie było niejasności, to nie jestem ani PiSowcem, ani Radiomaryjny, ani nawet praktykującym Katolikiem. Ale chamstwu nie popuszczę.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDebowski: To nie chamstwo, tylko Twoja nadwrażliwość i brak poczucia humoru. A ja jestem katolikiem, praktykującym, ale jak ktoś opowie dobry dowcip o Jezusie to sikam ze śmiechu. Bo do niektórych spraw trzeba mieć dystans, a życie nie można odbierać zbyt poważnie. Jak za życia śp. Kaczyńskiego z niego żartowali to było OK, ale jak już umarł to żartować nie można. Przesadzasz i tyle.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDebowski: O zmarłych mówi się dobrze albo wcale.
      A najlepiej tak samo jak się o nich mówiło za życia. Zmieniać zdanie o osobie tylko dlatego, że już nie żyje? Pff.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDebowski:
      "O zmarłych mówi się dobrze albo wcale."

      Rozumiem, że w takim razie nigdy nie mówiłeś też nic złego o Hitlerze, czy innych zbrodniarzach?

    •  

      pokaż komentarz

      @izraelski_maszynista: Nie chodziło o "spieprzaj dziadu", przeczytaj oświadczenie kabaretu na www.limo.art.pl

    •  

      pokaż komentarz

      @Brut_all:
      Dla takich jak MDebowsk historia wygląda w ten sposób:
      Hitler? A, Hitler! Ten co takie ładne obrazki malował!"

    •  

      pokaż komentarz

      @ygd: Dokładnie, chodziło o "sp##$%##aj"- ale cóż to ma za znaczenie? Nikt nigdy nie używał tego słowa? Mało razy poszły "k$%!y" w kabarecie? Przecież zawsze, jak ze sceny leci "k$%!a", to wszyscy się tak śmieją...
      Zero dystansu do siebie, świata i rzeczywistości- ja byłbym szczęśliwy, gdybym po mojej śmierci ktoś wymyślił fajny skecz o mnie i mógłbym "pośmiertnie" rozbawić jeszcze parę osób :)
      Kaczyński, nowy papież, ja p!%$%$%ę...

    •  

      pokaż komentarz

      @POSTER: Ewentualnie stenogram z rybnickiej czarnej skrzynki.

    •  

      pokaż komentarz

      @izraelski_maszynista: Dla mnie chamskie żarty o prezydencie nigdy nie były ok - nawet kiedy żył.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDebowski: Im to juz rybka jak sie o nich mowi, A ty MDebowski masz problem i tyle ...

    •  

      pokaż komentarz

      @MDebowski: "O zmarłych mówi się dobrze albo wcale." Hitler... e... nieważne... To może coś o Stalinie... też nie bardzo... Mao ? y...

    •  

      pokaż komentarz

      Co do dyskusji na górze:
      Ja bym kompletnie nic nie mówiła, ba, nawet bym się śmiała, ale pod warunkiem, że żałoba by się skończyła dla bliskich - bo fakt faktem to było wg tego kabaretu nie celowanie w niego, tylko w ludzi, którzy umieścili tam jego grób; mimo wszystko byłabym w stanie zrozumieć, jeśli np. jego córka poczułaby się lekko urażona.

      Inna sprawa, że uważam, że polski kabaret "popularny" to dno i metr mułu, na dodatek przy tym skeczu się nawet nie uśmiechnęłam, bo to był pojazd po najmniejszej linii oporu, nic, o co warto by się w ogóle kłócić - bardziej chyba złapać się za twarz i olać.

    •  

      pokaż komentarz

      @izraelski_maszynista: Po co klamiesz? Nie chodzilo a zadne "spieprzaj dziadu" a "wez sp$!%$#!aj". I jeszcze plusy dostaje.... Macie wasze ulubione zrodelko http://wyborcza.pl/1,75248,8597956,Limo_pokazalo_w_Rybniku_skecz_z_krypty_wawelskiej.html

    •  

      pokaż komentarz

      @izraelski_maszynista: Twoi rodzice i wszyscy bliscy zmarli też niech sp#!%%%$ają... hahaha... ale śmieszne...

      Taki poziom żartu...

      Smutne jest, że wystawrczy powiedzieć przekleństwo czy cokolwiek + Kaczyński i "inteligencja" zalewa się łzami... i gada o jakimś dystansie...

    •  

      pokaż komentarz

      @izraelski_maszynista: dobry dowcip o Jezusie to taki, ze myslisz o nim jako o synu bozym.. a po drugie to ciekawe jakim dystans bys mial, jakby zartowali z Twojej mamy/matki...z niektorych rzeczy sie nie zartuje - szczegolnie, ze niektore zarty sa po prostu chamskie i nie na miejscu a dystans nie ma tu nic to tego

      @MDebowski: popieram w calej rozciaglosci

    •  

      pokaż komentarz

      @Nero12: Oj chyba niezrozumiałeś, koledze wyżej chodzi o to, że masz nie żartować z osób, które Ci PIS i PO wskaże :)

    •  

      pokaż komentarz

      @OtchlanZgorzknienia:
      No tak, ale większość dorosłych ludzi jest czyimiś mamami/tatami, a już każdy czyimś synem bądź córką. To oznacza, że nie można żartować o nikim? Strasznie nudny byłby taki świat.

    •  

      pokaż komentarz

      A co mi tam! Dowcip o papieżu: Jak wiadomo Janowi Pawłowi się zmarło, trafił do nieba, tam wita go Pan Bóg. Oprowadza po niebie, prosi żeby się rozgościł i wpadł później jak już się zaaklimatyzuje. Jan Paweł postanowił pozwiedzać Królestwo Niebieskie, spaceruje, ogląda ale po kilku godzinach zgłodniał straszliwie. Próbuje znaleźć coś do jedzenia ale niczego nie ma! Chodzi, szuka - nic, nawet kromki chleba ani kubeczka wody. Aż, nagle, znalazł okienko z napisem "Piekło", zagląda a tam stoły aż się uginają pod ciężarem najprzeróżniejszego jadła! Papież biegnie zdziwiony do Pana Boga i pyta:
      - Panie Boże, o co chodzi jestem w niebie wszystko ładnie pięknie ale jestem strasznie głodny, a tu niczego do jedzenia nie ma. A w piekle takie uczty! Co to ma znaczyć?
      - A bo widzisz Karol... Czy dla nas dwóch opłaca się gotować?

    •  

      pokaż komentarz

      @Constantine:
      linii najmniejszego oporu:)

    •  

      pokaż komentarz

      @thavenix: nie mogę się odzwyczaić :p

    •  

      pokaż komentarz

      @izraelski_maszynista: Nikt go bogiem nie nazywa, choć już teraz nie można mówić o Kaczyńskim dobrze, czy nie śmiać się z niego bo się"robi z niego świętego". To już jest
      http://www.youtube.com/watch?v=kdPsjYtMEsM&feature=related tacy się śmiali do rozpuchu.

    •  

      pokaż komentarz

      Zapytałem czy ktoś ma to nagrane, i zrobiła się grupowa wycieczka w innym kierunku...
      Ale przynajmniej plusy są ^^

    •  

      pokaż komentarz

      @JokerBonifacy: Plusy dostał nie za informacje tylko za zdrowe podejście do tematu w drugiej części posta którego niektórym wyraźnie brak. Mam nadzieje że więcej kabaretów pójdzie tą drogą - jeśli jeden żart wywołuje takie emocje to należy bić w ten bęben ile wlezie. Nienawidzę zmuszania ludzi do powagi i smutku dlatego że komuś ktoś wydaje się narodową świętością.

    •  

      pokaż komentarz

      @Corranh: "tą drogą"? Czyli jaką? Walenie "sp!!%%$%aj" w słabym kontekście w 3/4 skeczy, żeby ludzie się śmiali i w telewizji puścili?

    •  

      pokaż komentarz

      @Corranh: "Twoja matka nie zyje? Niech wyp#!%#%%a!" Hahahahahah Hehehehehe Eeheheeeheheh Hihihihhiihi HohoHohohohoh
      Dobry dowcip? To smutne, ze niektorzy w tkwia w nienawici tak gleboko.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brut_all: tak na poważnie się pytam, czy kiedykolwiek po śmierci kpiono i wyszydzano publicznie Hitlera, Stalina, Mao, Pol Pota - tak jak się wyszydza Kaczyńskiego

      ja sobie nie przypominam, ale może tak było - wykpiwanie Hitlera jedyne jakie pamiętam to był film Dyktator z Charlim Chaplinem, Stalina przeniesiono z mauzoleum, ale niech by ktoś spróbował coś o nim źle powiedzieć czy to w Moskwie czy Brukseli, to by kariery nie zrobił

    •  

      pokaż komentarz

      @juzwa:
      tak na poważnie się pytam, czy kiedykolwiek po śmierci kpiono i wyszydzano publicznie Hitlera

      1. http://film.interia.pl/wiadomosci/film/news/zyd-zrobil-komedie-o-hitlerze,853501,38 - dość głośny film, dziwię się że Ci umknął.
      2. http://www.youtube.com/watch?v=j3guCQt6AN0 - parodia "Upadku", jedna z wielu, i to dość cenzuralna, są też takie w których Hitler każe Goebbelsowi "ciągnąć druta' itp.

      Do tego nieskończenie liczne w popkulturze odniesienia do "wąsika", skecze Monty Pythona... To samo mógłbym wygrzebać o Stalinie, Saddamie (choćby liczne wątki gejowskie w South Parku), Pol Pocie, Idim Aminie i kim jeszcze chcesz.

      Tyle że mi się nie do końca chce, bo myślę sobie że nie przemyślałeś zbytnio swojej wypowiedzi, a tylko próbujesz nią uzasadnić aprioryczną tezę.

    •  

      pokaż komentarz

      @izraelski_maszynista: Nie uważam, że Lech Kaczyński był święty i też mam dużą tolerancję dla dowcipów, tzn. śmieszą mnie też takie, które wyśmiewają świętości. W tym przypadku chodzi o to, że dowcip jest marny a lemingi się śmieją tylko dlatego, że dowcip jest o Kaczyńskim. Nie lubię chałturników, którzy odwalają lipę i stają się mimo wszystko popularni dzięki temu, że wypłynęli na tendencyjnym temacie i lizaniu komuś tyłka. Czemu nie zrobią skeczu o Tusku albo Komorowskim? Bo przy ich poziomie będzie to kompletne dno i wiedzą, że bez wyśmiewania Kaczyńskiego daleko nie zajdą.

    •  

      pokaż komentarz

      @Constantine: Nie masz pojęcia jaki był kontekst więc po co gadasz? Kabaret mógł być śmieszny i tak - dokładnie tak powinno być. Dla zasady. Świętości są szkodliwe i upierdliwe co najlepiej pokazuje ten przykład. Jeśli kabaret byłby niesmaczny czy nieśmieszny można by było zmienić kanał i przejść obok tego obojętnie, ale jeśli jakaś banda moralistów zaczyna szczekać i rzucać się do gardeł to jest wystarczający powód żeby sprowadzić tą "świętość" do parteru. Popieram żarty , nawet te które mnie osobiście nie śmieszą z muzułmanów, z czarnych, z religii, czy z gejów. Dlaczego? Bo polityczna poprawność wk%!%ia mnie jak nic innego. W ludzi którzy roszczą sobie prawo do dyktowania innym z czego i kiedy mogą się śmiać należy walić tam gdzie najbardziej zaboli.

      @JokerBonifacy: Zwisa mi nienawiść tych czy innych, ale nie zwisa mi wolność, a przez wolność rozumiem to że każdy może zrobić kabaret jaki mu się podoba i każdy ma prawo tego nie oglądać. Przyklasnę każdemu kto jedzie po bandzie. Czemu? Ano temu że im takich więcej tym trudniej wszystkich pozwać/wsadzić/zmusić do przeprosin.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @Corranh: Ok, pomińmy to, że nikt (na pewno nie ja wcześniej) się nie czepiał moralności i poprawności, tylko marnych lotów kawału w trochę nieodpowiednim momencie - skoro wiesz lepiej, jaki był kontekst sceny i to może jakoś zmienić podejście ("huehue powiedział sp$$$%!!aj do Kaczki, ale śmieszne"), nawet, jeśli to było skierowane wg Limo do tych, którzy go tam pochowali, to mnie oświeć.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDebowski: To weź mi podaj cytat Polaka, który chwaliłby Stalina, Hitlera, Churchilla albo Roosvelta?

    •  

      pokaż komentarz

      @izraelski_maszynista: Wcześniej były na niego tzw. "ataki mediów", które obrażały go specjalnie, a teraz to jest atak na jego "świętość", wiesz gdyby nie te chore akcje z krzyżem to bym to puścił mimo uszu, ale teraz to nigdy w życiu.

    •  

      pokaż komentarz

      @MDebowski: O zmarłych mówi się dobrze albo wcale
      To co zacytowałeś, to powszechnie używana, acz przeinaczona maksyma.
      Oryginalna sentencja brzmi "De mortuis nil nisi verum", czyli "O zmarłych nic poza prawdą."

    •  

      pokaż komentarz

      @Constantine: Nie mam pojęcia co było przed a co potem, ale w zależności od kontekstu kawał mógł być śmieszny po całej tej aferze z kłótnią o miejsce pochówku i dla ludzi którzy uważają że nie należało go tam chować. Oczywiście że ni dla wszystkich, a słowa też się nie ma co czepiać bo przekleństwo użyte odpowiednio jest po prostu wyrazem odpowiednich emocji i nieraz w kabaretach śmieszyło... ach przepraszam, pewnie tylko mnie - chama i prostaka, bo przecież kulturalni ludzie się nie śmieją z takich prostych żartów.

      Tu są dwie kwestie - poziom żartu/występu i to czy kogoś śmieszy, czego po pierwsze nie można ocenić bo nikt z nas występu nie widział, a nawet gdyby to w zależności od poziomu poczucia humoru i poglądów każdy miałby w tej kwestii swoje zdanie(jeśli nabijają się z zasadności pochowania Kaczyńskiego na Wawelu to ciężko żeby śmieszyło to kogoś kto nie widzi w tej decyzji niczego dziwnego ) więc dyskusja jest bezzasadna.
      Druga kwestia to to czy istnieją świętości z których nie wolno żartować i czy istnieją jakieś granice których kabaret nie może przekroczyć. Odpowiedź brzmi nie. nie ma świętości, a granice wyłącznie to czy znajdą się ludzie którzy zechcą zapłacić by to oglądać.

      w trochę nieodpowiednim momencie

      Nieodpowiednim? Błagam. To kiedy będzie odpowiedni? Nieraz pisałem o tym że ze względu na powagę urzędu prezydenta i innych stanowisk w tym wojskowych zachowywałem odpowiednią powagę i powiedzmy rodzaj żałoby w kilka dni po wypadku. Uważałem, że jeśli czuje się minimum związku z tym krajem i jego tradycjami to tak właśnie trzeba niezależnie od opinii jaką miałem o prezydencie, czy innych. Niestety - mój patriotyzm poległ po kilku dniach kiedy to zwyczajnie nie wytrzymałem poziomu histerii, obłudy, głupoty i kreowania rzeczywistości przez TV(w tym wasz ukochany TVN), prasę i znaczną część polskiej sieci. Nienawidzę przymusu, a ten cyrk który się odbywał jeszcze na długo po zamachu odczuwałem jako próbę przymuszenia czy zepchnięcia na margines tych którzy nie uronili łzy na wieść o wypadku i nie odczuwali potrzeby lamentowania pod krzyżem. Już do granic przesady (i cynizmu) pociągnęli tą żałobę posłowie PiSu -> krzyż, portrety w sejmie, paradowanie w czarnych ciuchach po studiach telewizyjnych całe tygodnie po katastrofie. Próbuje się kreować świętość, a ja świętości szczerze nienawidzę i poprę każdego kto tą świętość zszarga, po prostu dlatego, że pokazuje iż jeszcze można.

  •  

    pokaż komentarz

    Piłsudski - mistrz ciętej riposty.

  •  

    pokaż komentarz

    dowody! gdzie są dowody?

  •  

    pokaż komentarz

    A tak przy okazji, chciałbym się spytać co Wy widzicie w kabaretach pokroju "Ani mru mru", "Formacja Chatelet", "Łowcy kropka B"?
    Czy kogoś to jeszcze śmieszy?

    Wracając do sytuacji - jeśli skecz był śmieszny, to staje po stronie kabaretu. Jeśli wyglądał jak występ jednego z powyższych, słuszne jest oburzenie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tremade:
      Co masz na myśli mówiąc "kabaretach pokroju"? Tak się składa, że Ani Mru Mru jest dla mnie absolutnie najlepszym kabaretem, Formacja Chatelet jest taka sobie, a Łowcy kropka B to totalna kaszana, której nie jestem w stanie wytrzymać 30 sekund. Dziwię się więc, że je wrzuciłeś do jednej szuflady.

    •  

      pokaż komentarz

      @Brut_all: Kwestia gustu, dlatego byłbym wniebowzięty, gdyby mój komentarz zachował okrągłe zero punktów.
      Dla mnie Mru Mru to kaszana niewiele lepsza od Chatelet i Łowców. Gdybym miał wskazać najlepszy moim zdaniem (chociaż i tak nierewelacyjny), to chyba wybrałbym KMN.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tremade: Jak dla mnie poziom się zaniża, mówię ogólnie o kabaretach. Coraz częściej skecze są mało ambitne. Kabareciarze myślą że jak w skeczu pojawi się: aluzja do pedałów, padnie k###wa, ubiorą krawat w paski (to kiedyś jak była samoobrona), będzie żart z małych Kaczyńskich to to starczy i skecz już jest git.

    •  

      pokaż komentarz

      @silvanus:
      a kabaret HRABI widziales?

    •  

      pokaż komentarz

      @silvanus: Skecze jak skecze, ale Spadkobiercy są świetni

    •  

      pokaż komentarz

      @lebort: O dobrze, że mi przypomniałeś. Jeden z nielicznych dowodów, że i kobieta na scenie umie wywołać mój uśmiech.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tremade: Kwestia gustu, dlatego byłbym wniebowzięty, gdyby mój komentarz zachował okrągłe zero punktów.
      Nie czaję. Po co w ogóle takie pytanie zadajesz, skoro wiesz, że to kwestia gustu? Jaki miałeś cel? Każdy widzi to co widzi, skoro Tobie nie pasuje, to nikt Ci przecież nie każe tego oglądać. Teraz chcesz "okrągłe zero" a komentarz wyżej, dawałeś upust swojej wyższości nad innymi którzy "coś w tym widzą", bo w domyśle mają gorszy od Ciebie gust. Moim zdaniem to zasłużyłeś na okrągłe stado minusów.

    •  

      pokaż komentarz

      Grupa Rafała Kmity, Potem. To były kabarety. Za komuny...

    •  

      pokaż komentarz

      @lebort: mówiłem ogólnie o tendencji, oczywiście są perełki takie właśnie jak Hrabi czy wcześniejszy Potem.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tremade: Łowcy kropka B byli na początku oryginalni, potem się wypalili. Ja też nie lubie żenady w stylu głupkowania, wole inteligentny kabaret - np. Mumio, czy dawniej Kabaret Potem, Hrabi już nie są tak dobrzy jak dawniej był Potem. Z zagranicznych np. George Carlin, Monty (to takie głupkowanie ale w inteligentny sposób) czy niektóre skecze The Umbilical Brothers. Ani Mru Mru to też niestety głupkowanie, na początku zabłysnęli kilkoma dobrymi skeczami a potem tylko popłynęli na fali sławy robiąc gnioty i powtarzając się...

    •  

      pokaż komentarz

      @Tremade:
      Mnie w ogóle nie bawi tzw. "polskie poczucie humoru", ze szczególnym uwzględnieniem kabaretów. Żal.

  •  

    pokaż komentarz

    Żenada, nawet nikt nie widział tego skeczu, a tu już kłótnie. Widać polityka PO-PISu świetnie się sprawdza w naszym kraju. A jak już mowa o Piłsudskim to coś wam to mówi: "Naród wspaniały, tylko ludzie k#!$y."?