•  

    jak byłam na wycieczce w Kenii, to pozwolili nam wejść na wybieg w takim jakby zoo i pogłaskać geparda - zwierzak widać było że jest bardzo z tego zadowolony, sam do nas podszedł, uwalił się na boczku, mruczał jak domowy kotek (tylko znacznie głośniej) i przewracał się na plecy - widać było, że mu towarzystwo ludzi sprawia przyjemność (albo może jakiekolwiek towarzystwo, bo sam tam bieda siedział na tym wybiegu i pewnie się nudził). Nie sądzę aby dzikie koty (o ile nie są bardzo głodne, przestraszone lub rozzłoszczone) mogły stanowić dla człowieka jakieś wielkie zagrożenie... jeśli się umie z nimi postępować - co dotyczy zresztą wszystkich innych zwierząt (dużych i małych)

  •  

    a mnie się skojarzyło z tym kolesiem, który został zjedzony przez lwy... ciekawe, czy to jakaś dalsza rodzina, tylko, że w wersji nieudanej ;)

  •  

    Zdjęcie z podglądu sugeruje zapładniacza, nie zaklinacza.

Dodany przez:

avatar whiteman_came dołączył
7 wykopali 3 zakopali 1.2 tys. wyświetleń