Powiązane (5)

  pokaż (5) 
  • Reklamy Google

  • RomanX +42  

    Informacja nieprawdziwa!
    Sanala bronił sam Latający Potwór Spaghetti.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • kamilsos +24  

    No nie wiem ja bym umarł na miejscu tego gościa - ale ze śmiechu ;D

    pokaż komentarz
    kamilsos
  • kolargol +7  

    Ależ to oczywiste, że się nie udało. Powód jest prosty do odgadnięcia, o całym wydarzeniu było zbyt głośno i zapewne Sanala, bez jego wiedzy, chronił jakiś inny mag czy jak oni się tam nazywają. ;)

    pokaż komentarz
    kolargol
  • laki-strajk +24  

    Pewnie, że nie wyszło! Bo jak tu zabić ateistę magią boską?

    Mimo wszystko chciałbym coś takiego zobaczyć w naszej TV.

    pokaż komentarz
    laki-strajk
  • wojtek_30 +51  

    Chroniła go na pewno magiczna zbroja odrzucenia +7 i kościany płaszcz nawrócenia +13, które odbijały czary czarnoksiężnika ósmego poziomu.

    pokaż komentarz
    wojtek_30
  • ecco +21  

    Gdyby miał aurę cierni, to może czarnoksiężnik ukatrupiłby sam siebie? :P

    pokaż komentarz
    ecco
  • atrapa +1  

    Za dużo w (c)rpg gracie!!!

    Przecież wszyscy wiedzą, że tylko czar "negacja ataku" działa jak należy... ;)

    pokaż komentarz
    atrapa
  • Starr +65  

    Not enough mana :)

    pokaż komentarz
    Starr
  • ongame +5  

    Gdzie można znaleźć wideo z tym?

    pokaż komentarz
    ongame
  • bboymc +8  

    napisz maila do redaktorów racjonalista.pl, ja napisałem i dostałem link
    za gdzieś 2-3h jak tylko znajdę czas wrzucę na youtube'a

    pokaż komentarz
    bboymc
  • ongame +6  

    Ok. Czekam na link do youtube :-)

    pokaż komentarz
    ongame
  • tomboy +41  

    I teraz dochodzimy do najwazniejszej czesci rytualu.. najistotniejszej, tą która wyjele krew z jego ciała... aaaa!!!!! (klimat najwazniejszy, a nagle) teraz uczyni to co zapowiadal:

    Na siedem minut przed północą tantryk postanowił użyć swojej ostatecznej broni: grudki ciasta pszenicznego.

    No przepraszam, ale to mnie rozwalilo ^^

    pokaż komentarz
    tomboy
  • darokrol87 +9  

    to był jedyny przedmiot który mu pozostał
    teraz już wiemy co to jest broń ostateczna... :)

    pokaż komentarz
    darokrol87
  • retsef +2  

    karuzel22 ciesze się, że przywołałeś Kopernika. Piszesz, że
    Tak jak np. z Kopernikiem - dopóki nikt nie udowodnił, że ziemia jest okrągła a ludzie dawali wiarę iż taka mogłaby byc, to wówczas to była wiara. Jednak teraz juz mamy mnóstwo dowodów, iż ziemia jest okrągła, to konstatujemy to na podstawie faktów a nie na podstawie wiary.

    To ciekawa sprawa bo w starożytności ludzie znaleźli mnóstwo dowodów na to, że Ziemia jest kulista. To w starozytnosci po raz pierwszy obliczono średnicę Ziemii tylko i wyłącznie na podstawie kąta padania cienia do dwóch studni w ustalonej odległości! A potem przyszło średniowiecze, ktoś zauważył, że w Biblii jest napisane, że Jezus w dniu sądu pojawi się na niebie i wszyscy go zobaczą - ergo Ziemia musi być płaska. Tu bardzo piękny przykład na to, że ludzie wierzą chociażby w to co jest napisane w Biblii czy w to co mówią księża pomimo dowodów - i to jest dla mnie ten najgorszy typ wiary. Wszystko wskazuje, że się mylę, ale będę wierzyć bo wierzyć bez dowodów, a nawet wbrew dowodom to prawdziwa cnota!

    Albo powtarzając link podany wcześniej przez Matero:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Dysonans_poznawczy
    Dowody mówią inaczej, ale przecież już tyle poświęciłem więc znajde sobie usprawiedliwienie dlaczego mam wierzyć dalej, mimo, że wszystko wskazuje na to, że się mylę. Ktoś mówi inaczej to na stos z nim!

    pokaż komentarz
    retsef
  • karuzel22 0  

    Oj znowu mieszacie Jezusa i religię, a ja nie chciałem o tym pisać. Otóż miałem na myśli, iż dla tych co nie mieli pojecia o systemie heliocentrycznym Kopernik i jego teorie, do czasu kiedy jego dowody stały sie kanwą nowego rozumowania o naszym układzie dla wiekszosci ludzi, to była nieprawda i teoria, a mogłaby byc wiarą. Sam Natomiast sam Kopernik badał, badał i jeszcze raz badał. Dopóty nie miał dowodu ostatecznego, dopóty dla niego było to tylko i wyłącznie przesłanka i kwestia wiary, że tak może być. Niektórzy ludzie aż do czasów Gagarina nie chceili wierzyc w to, iż ziemia jest okrągła. Cały czas w tych moich komentarzach, balansowałem wokół pojecia słowa - wiara, niezależnie czy w charakterze religijnym czy innym, chciałem dać do zrozumienia, ze wiara opiera się na pewnych przesłankach i te przesłanki właśnie dają nam bodziec by w coś wierzyć. Jezeli te przesłanki stają sie dowodami, faktami, to już w to nie musimy wierzyc, bo wówczas słowo wiara czyli takie subiektywne poczucie pewności, zmienia się w całkowite przekonanie iż tak jest. Dlatego wierząc przyjmujemy, że tak jest, jednak bez jakiegokolwiek dowodu. To jest pojęcie wiary. Dlatego nie piszcie o jakiś dowodach, bo gdy mamy dowody i fakty, to to juz nie jest kwestia wiary.

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • retsef +1  

    Wiem o co ci chodzi, ale nie podobało mi się wrzucenie tutaj Kopernika. Historia z płaską Ziemią to jest jeden wielki przekręt naszej edukacji - przynajmniej ja byłem uczony tego co teraz twierdzi kościół, czyli że kiedyś uważano, ze jest płaska, a później że jest kulista co jest bzdurą. Trudno się przyznać, że kościół stał za taką wpadką.

    Ale z tą wiarą masz troche racji - wierzymy gdy poprostu nie mamy dowodów. Pytanie jak nazwać sytację gdzie są dowody, wskazują jasno jak jest, a ktoś wierzy nadal w swoje. Czy to nadal wiara czy już trzeba to nazwać inaczej?

    pokaż komentarz
    retsef
  • karuzel22 0  

    Pytanie jak nazwać sytację gdzie są dowody, wskazują jasno jak jest, a ktoś wierzy nadal w swoje. Czy to nadal wiara czy już trzeba to nazwać inaczej?
    Myślę, że te dowody muszą być wystarczająco przekonywające dla danej osoby, bo inaczej zawsze dla niej będzie to tylko kwestia większej czy mniejszej ale wiary. Ale np. wiarę w to, że ktoś nas nie zawiedzie, czyli zaufanie do drugiej osoby trudno jest jakoś udowodnić.

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • sequencer 0  

    Dziwne to troszkę dla mnie, karuzel, co piszesz. Wydaje mi się, że jeśli zawodziłbym się na kimś notorycznie (raz, drugi, piąty, trzydziesty), to ciężko byłoby mi uwierzyć, że następnym razem się nie zawiodę.

    Myślę, tak jak napisał retsef, że czymś innym jest wiara, gdy ma się za tym argumenty, a czymś innym wiara, wbrew tym argumentom.

    pokaż komentarz
    sequencer
  • karuzel22 -2  

    @sequencer masz racje, ale to zufanie i wiara w tą drugą osobę sie zwiększa, gdy ktos parę razy nas nie zawiedzie. Jednak, kiedy widzisz materialny dowód chociażby na to że kosmita istnieje, czyli innymi słowy zobaczysz kosmite, to już wiesz ze istnieje na pewno, a w przypadku kiedy ktoś Cie pare razy nie zawodzi to istnieje procentowy ułamek, ale istnieje teoretycznie zawsze, że ta osoba następnym razem moze Cię zawiesc mimo naszej niesamowitej pewności, mozesz się zawsze na niej przejechac. Dlatego zaufanie zostanie poniekąd zawsze kwestią wiary.

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • retsef +1  

    karuzel22 nic nie zrozumiales. Nie mieszaj zaufania z wiarą w Boga. Ja mówię konkretnie o sytuacji, w której jasno widac, że nie masz racji i pytanie czy dalej wierzyć? Czy może powinien być jakiś moment, w którym powinieneś zastanowić się nad swoją wiarą w X? Nie musimy mówić konkretnie o Bogu, można podawać wiele innych przykładów.

    Ot dajmy na to jakąś technologię Y, która ma być rozwiązaniem w jakiejś tam dziedzinie w co głęboko wierzysz, robisz badania, eksperymenty jakieś próby, ale po drodze odkrywasz rzeczy, o których nie wiedziałeś gdy zaczynałeś i okazuje się, że dany pomysł jest gówno warty. W którym momencie powinieneś się poddać? Czy jest w ogóle takie miejsce? A jeżeli ktoś uparcie przekonuje, że dowody kłamią i to on ma racje choć nie może tego w żaden sposób racjonalnie wytłumaczyć? Czy może to jest tak, że ten ktoś tak wiele już poświęcił, że boi się przyznać, że popełnił błąd? A może to już nie wiara tylko urojenie?

    A przykładów mogę podać ci wiele, na pierwszym miejscu wymienił bym perpetum mobile, wielu ludzi do końca życia wierzyło, że da się takie coś skonstruować mimo, że spotykali ludzi, którzy na kartce potrafili im wyliczyć, że to jest nie możliwe. Niektórzy potrafili sprzedać całe swoje majątki i być może łatwiej było im dalej w tym tkwić bo przecież już tyle stracili.

    Myślę, że z Bogiem jest podobnie. Jest wiele dowodów, których nie możesz podważyć - przynajmniej ja nie słyszałem żadnego racjonalnego wyjasnienia - a jednak tyle ludzi dalej uparcie wierzy - dla mnie to już urojenie, w którym łatwiej jest tkwić niż chcieć się wyrwać. To tak jak ludzie w sektach, którzy opuścili rodziny przekonywali siebie samych, że nienawidzą rodziny i tu jest im lepiej bo jakże mogliby inaczej żyć z świadomością, że dali się zrobić w konia - mogą w tym tkwić nawet aż do samobójstwa.

    pokaż komentarz
    retsef
  • zakopywacz +19  

    Tak kończą wszyscy szarlatani.

    pokaż komentarz
    zakopywacz
  • next +1  

    do samego końca liczyłem na te ciasto .... :D Prezenter mógł chociaż grymasić, tak poniżyć człowieka :)))

    pokaż komentarz
    next
  • pjeter -7  

    to była jednorazowa akcja - a pomyśleć że od wieków księża katoliccy tak samo czarują - wmawiają że przemieniają wodę w wino i im się to nie udaje, a mimo to za tydzień znów próbują - co za samozaparacie ;P

    pokaż komentarz
    pjeter
  • Marcin99_skc +21  

    Pjeter, co tydzień, to oni przmieniają wino w krew, a nie wode w wino... to umiał, podobno, niestety tylko jeden koleś, który żył jakieś 2000 lat temu, no i udało mu sie to tylko raz, na weselu, a na weselu, to nie takie rzeczy sie robi ;) dzisiaj księża sami muszą ganiać do monopola, jak sie alko na weselu skończy ;)

    btw. śmieszy mnie troche ten Wasz ateizm, czy tam agnostyzm, wszędzie gdzie sie da, to wtykacie jakieś gadki antykatolickie, wydaje mi sie,ze to poprostu taka moda i niektórzy robią to na pokaz... żeby nie było, również nie bardzo uznaje kościół katolicki i nie uczęszczam do niego, chociaz w Boga wierze, ale nie podoba mi sie ta pokazówa.

    pokaż komentarz
    Marcin99_skc
  • pjeter +2  

    Hehe, no tak. Chciałem wyrazić że po prostu nie widzę różnicy pomiędzy szamaństwem czarnoksiężnika tantrycznego a dowolnego innego czarnoksiężnika np. katolickiego. Fakt, tym drugim częściej się pewnie dostaje bo żerują na podatkach całego społeczeństwa.
    :P
    Żadnej teorii spisku w moim pojmowaniu nie ma. Mam pod trzydziestkę i naprawdę nie potrzebuję "mody" żeby wypowiadać się za siebie.

    pokaż komentarz
    pjeter
  • Myven +13  

    @marcin99 - to chyba jest raczej antyklerykalizm niż ateizm.

    pokaż komentarz
    Myven
  • Marcin99_skc +4  

    Pjeter, spoko, to nie było personalnie do Ciebie, bo nie znam Cie i nie oceniam, poprostu spojrzałem na komentarze pod tym wykopem i połowa odnosi sie do kościoła katolickiego,chociaż,że wykop nie ma z tym nic wspólnego,dlatego uważam, że co niektórzy robią to na pokaz.

    Myven, fakt, w tym przypadku tak, jednak odnosiłem sie do Całego zjawiska, niektórzy są "dumni" z tego,ze są antyklerykałami, a niektórzy, że są ateistami, a jeszcze inni,ze są agnostykami. Bardziej popieram tych pierwszych, chociaż nie uważam, ze muszą o tym mówić przy każdej nadażającej sie okazji.

    pokaż komentarz
    Marcin99_skc
  • ongame +1  

    Tutaj można obejrzeć:
    http://www.youtube.com/watch?v=qNoX0XKUZlk
    http://www.youtube.com/watch?v=T7MtG7qOj9E
    http://www.youtube.com/watch?v=kol01I-Ll2s

    pokaż komentarz
    ongame
  • bboymc +3  

    " Wspaniały triumf rozumu nad ciemnotą i zabobonem. Jeden kit-wciskacz sponiewierany, pozostały jeszcze miliony. Niestety zwycięstwo łatwe, bo przeciwnik zatrzymał się na wiekach antycznych. Nasi rodzimi szamani wyewoluowali żeby przeżyć w starciu z prądem humanistycznym. Taka symultaniczna ewolucja drapieżnika i ofiary.

    Nasi szamani zaczynali z identycznej pozycji, nawet niższej, niż wyśmiany tantrysta. Ale powolny rozwój nauki i humanizmu dał im czas na dostosowanie się, zmianę wielu poglądów, obrzędów, co bardziej absurdalnych wymysłów wiary - choć oczywiście twierdzą ze kościół jest stały trwały a papież nieoomylny...

    Podsumowując, my mamy do czynienia z wiele groźniejszym przeciwnikiem, wycwanionym, wyewoluowanym, takim który obiecuje jedynie to czego za cholerę nie da się sprawdzić...
    Właściwie to żałuję że kościołowi znudziły się stosy i modły o deszcze :) choc nie, czekajcie, modły o deszcz były, i to zaledwie kilka lat temu, i to w sejmie RP!!!

    I zgadnijcie co!!! po kilku tygodniach od modłów, deszcz spadł!!! niech ktoś powie teraz że Boga nie ma!!! :)"

    pokaż komentarz
    bboymc
  • retsef +2  

    Kościół katolicki rzeczywiście jest powaznym przeciwnikiem. Wystarczy powiedzieć, że księża uczeni są podstaw psychologii jak i erystyki - sztuki prowadzenia sporów, która uczy między innymi jak wygrać spór nie mając argumentów lub wręcz nie mając racji. Martwi mnie to niestety bo widzę bardzo wyraźnie jak na niektórych to działa. Ba sama Biblia ma zagrywki, o których mozna dowiedzieć się właśnie z erystyki. Ot przykładowo historia św. Tomasza, który to nie chciał uwierzyć, że Jezus zmartwychwstał do póki nie włożył palcy w rany Pana to klasyczna zagrywka polegająca na wyśmianiu przeciwnika. Ileż to razy uslyszałem, że nie wierzyć to postępować niczym Tomasz z ewangelii, wręcz to jest grzech!

    A najbardziej śmieszy mnie twierdzenie, że wierzyć bez dowodów, albo wierzyć w coś nie logicznego lub gdy dowody i logika mówią zupełnie co innego to jest prawdziwa cnota! Brawo! Więc wierzmy nadal, że Ziemia jest płaska, przecież w Biblii wyraźnie jest napisane, że Pan w dniu sądu pojawi się na niebie i wszyscy go zobaczą ergo Ziemia nie może być kulista! To przecież takie proste i oczywiste.

    pokaż komentarz
    retsef
  • karuzel22 -2  

    _Ot przykładowo historia św. Tomasza, który to nie chciał uwierzyć, że Jezus zmartwychwstał do póki nie włożył palcy w rany Pana to klasyczna zagrywka polegająca na wyśmianiu przeciwnika. Ileż to razy uslyszałem, że nie wierzyć to postępować niczym Tomasz z ewangelii, wręcz to jest grzech!

    A najbardziej śmieszy mnie twierdzenie, że wierzyć bez dowodów, albo wierzyć w coś nie logicznego lub gdy dowody i logika mówią zupełnie co innego to jest prawdziwa cnota! Brawo! Więc wierzmy nadal, że Ziemia jest płaska, przecież w Biblii wyraźnie jest napisane, że Pan w dniu sądu pojawi się na niebie i wszyscy go zobaczą ergo Ziemia nie może być kulista! To przecież takie proste i oczywiste._

    Biblia to jedna wielka metafora pisana pod pastucha, wiec nie bierz niczego dosłownie. Jeszcze raz zaznaczam, ze wiara własnie polega na tym iż dowodów niema, bo gdy znajdą sie dobitne dowody na cokolwiek, to nie juz wiara, ale a posteriori stwierdzenie oparte na faktach i dowodach. Tak jak np. z Kopernikiem - dopóki nikt nie udowodnił, że ziemia jest okrągła a ludzie dawali wiarę iż taka mogłaby byc, to wówczas to była wiara. Jednak teraz juz mamy mnóstwo dowodów, iż ziemia jest okrągła, to konstatujemy to na podstawie faktów a nie na podstawie wiary.

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • bboymc -2  

    Biblia to jedna wielka metafora pisana pod pastucha
    Tak ci powiedzieli panowie w czarnych sukienkach?
    Nie zauważyłeś że ci kościół wyraźnie mówi jak masz myśleć ? My ci powiemy co masz brać dosłownie a co z przymrożeniem oka a ty nas słuchaj a zostaniesz zbawiony. I nie myśl nad tym. Słuchaj się nas, my lepiej wiemy od Ciebie co jest dobre a co złe.

    Jeszcze raz zaznaczam, ze wiara własnie polega na tym iż dowodów niema, bo gdy znajdą sie dobitne dowody na cokolwiek, to nie juz wiara, ale a posteriori stwierdzenie oparte na faktach i dowodach.

    I według Ciebie dobrze jest tak wierzyć we wszystkie brednie jakie nam wszyscy mówią ?
    Jeżeli skoczysz z pałacu kultury w 3 niedzielę miesiąca o godzinie 18 zostaniesz zbawiony. Wiem o tym, bóg mi powiedział we śnie. Więc na co czekasz! Skacz!

    Ehh, nie lubię ludzi z wypranym mózgiem

    pokaż komentarz
    bboymc
  • karuzel22 -1  

    Tak ci powiedzieli panowie w czarnych sukienkach?
    Nie zauważyłeś że ci kościół wyraźnie mówi jak masz myśleć ? My ci powiemy co masz brać dosłownie a co z przymrożeniem oka a ty nas słuchaj a zostaniesz zbawiony. I nie myśl nad tym. Słuchaj się nas, my lepiej wiemy od Ciebie co jest dobre a co złe.


    Mylisz się, bo do kościóła nie chodzę. Nie trzeba byc wybitnie zmanipulowanym jak to ująłeś "przez panów w czarnych sukienkach", by wiedzieć, że Biblia była pisana pod pastucha, bowiem zwykli poganie, ówcześni barbarzyńcy nie byli by w stanie zrouzumieć mechanizmów zachodzącego świata, niezależnie od tego czy wierzymy w to co w Bibli jest napisane, czy jest to prawda, czy też nie. Wystarczy znać podstawy historii, bo uczą tego w podstawówce, jakie były ówczesne mechanizmy, jak pozyskiwano zwoleników kościoła i w sredniowieczu i w starożytności. Ale widocznie spałeś na lekcjach.

    _I według Ciebie dobrze jest tak wierzyć we wszystkie brednie jakie nam wszyscy mówią ?
    Jeżeli skoczysz z pałacu kultury w 3 niedzielę miesiąca o godzinie 18 zostaniesz zbawiony. Wiem o tym, bóg mi powiedział we śnie. Więc na co czekasz! Skacz!

    Ehh, nie lubię ludzi z wypranym mózgiem_

    Co Ci tak żal dupe ściska, ze ktos w coś wierzy? Przecież ja nie pisałem nic o religii, tylko o nazewnictwie słowa " wiara" . To skad ten atak? To, że napisałem, ze Bliblia jest pisana pod pastucha, to nie jest równoznczne, że jest tam prawda, ale też tego nie neguję. Ale z żadnego mojego zdania nie dało sie wywnioskować w co wierzę, a w co nie.

    Kto Ci naopowiadal, ze jak skocze z Pałąacu Kultury to zostane zbawiony? No prosze Cię nie mogłeś wymyślić nić lepszego, no chyba stać Cię, skoro stać Cię atakować każdy komentarz bez merytorycznych zdań.

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • karuzel22 -2  

    I według Ciebie dobrze jest tak wierzyć we wszystkie brednie jakie nam wszyscy mówią ?

    A jak napisze tutaj, ze jesteś głupolem, to jak myślisz ludzie mi uwierzą czy nie? No chyba są jakieś przesłanki w postaci twoich komentarzy. Czy jest to zupełna brednia tudzież nie?

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • retsef +5  

    Przypomina mi się książka Dawkinsa, w której opisywał różne starcia wierzący kontra nauka. Najbardziej przerażające jest, że wierzący wierzą w to wszystko, nawet jak wyraźnie widać, że to co mówią nie działa. Jak nie działa to trzeba znaleźć sobie wyjaśnienie dlaczego nie działa ot tutaj jakiś potężny Bóg chroni naszą ofiarę. Chodzi mi o to, że nie ma punktu, w którym by się wycofali, punktu, w którym przemyśleli by wszystko, albo poprostu doszli do wniosku, że się mylili.

    Tyle razy słyszę, że ateista zobaczyły by trąby na niebie obwieszczające koniec świata i może dopiero by uwierzył i że to jest żałosne. Gdybym zobaczył jakiś dowód, lub gdyby po prostu ktoś mnie przekonał, że jest choć cień szansy, że Bóg istnieje i zesłał swojego syna, aby umarł na Ziemi za moje grzechy to bym uwierzył - jest więc taki punkt gdzie jestem w stanie stwierdzić, że się myliłem.

    pokaż komentarz
    retsef
  • Matero 0  

    >>"Przypomina mi się książka Dawkinsa, w której opisywał różne starcia wierzący kontra nauka. Najbardziej przerażające jest, że wierzący wierzą w to wszystko, nawet jak wyraźnie widać, że to co mówią nie działa."

    Oni tym bardziej w to wierzą jeśli widać, że nie działa. Wtedy wiara jest zagrożona i trzeba się mieć na baczności! Szatan rozwija swoje skrzydła i trzeba się umocnić w wierze! Dobrze poznany mechanizm: http://pl.wikipedia.org/wiki/Dysonans_poznawczy

    pokaż komentarz
    Matero
  • karuzel22 0  

    Gdybym zobaczył jakiś dowód, lub gdyby po prostu ktoś mnie przekonał, że jest choć cień szansy, że Bóg istnieje i zesłał swojego syna, aby umarł na Ziemi za moje grzechy to bym uwierzył - jest więc taki punkt gdzie jestem w stanie stwierdzić, że się myliłem.

    Gdybyś dostał bezposredni dowód, to to juz nie byłaby wiara, a po prostu fakt.

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • sequencer +1  

    Czyż to nie piękne, że retsef kieruje się faktami, a nie urojeniami własnego umysłu?

    pokaż komentarz
    sequencer
  • kyob +2  

    Sanal Edamaruku vs. matka Teresa http://www.mukto-mona.com/Articles/mother_teresa/sanal_ed.htm

    pokaż komentarz
    kyob
  • bboymc 0  

    ta twoja www nie działa...

    Firefox nie może odnaleźć serwera www.mukto-mona.com.

    pokaż komentarz
    bboymc
  • Duri 0  

    Tak faktycznie milionerka... a wszystkie te miliony chowała pod zniszczonym habitem.

    Śmieszna sprawa, taki racjonalista wymaga od wierzącego dowodów na istnienie Boga, a tamu artykułowi brakuje tylko jednego. Zgadnijcie czego? Reszta (w większości) to puste słowa.

    pokaż komentarz
    Duri
  • cat_arina +4  

    nie wiem, co myśleć o tym artykule... jak mniemam miał on zadanie ośmieszyć wiarę Hindusów w zabobony. jednak zapomniano w tym arcie o jednej rzeczy. nie wyjaśniono faktu, że tantra jest głównie jedną z technik medytacyjnych i tradycją filozoficzną (m.in. w buddyzmie). istnieje jednak coś takiego jak "tantra lewej ręki" (hinduizm) która może służyć czynieniu szkody innym ludziom, ale jest ona oparta na praktykach seksualnych. zatem pan opisany w tym arcie jako "tantryk" czyniący zło, raczej nim nie jest ;)

    pokaż komentarz
    cat_arina
  • Matero +1  

    Ta, uwielbiam jak ktoś "prostuje fakty" a sam kija się zna. Przede wszystkim tantra hinduistyczna a buddyjska to coś zupełnie innego. Poza tym tantra seksualna a taka jak w tym przypadku "czarnomagiczna" to też zupełnie inne bajki. Hinduizm to tak naprawdę nie jedna spójna religia czy system filozoficzny ale tak naprawdę zbiorcza nazwa większej części wierzeń na terenie Indii. Dlatego nie można z całą stanowczością powiedzieć "tantra to to a nie tamto", podobnie jak joga na przykład.
    Poza tym Hindusi coraz bardziej pozytywnie mnie zaskakują, wzrost gospodarczy, wypinanie się na monopolistów a teraz bezpardonowa walka z zabobonem, z większym kopem niż sam Randi. Gdyby u nas publicznie demaskowano takie cuda to byłoby święte oburzenie i lincz.

    pokaż komentarz
    Matero
  • cat_arina 0  

    faktycznie, dobrze, że się specjalista wypowiedział ;]

    pokaż komentarz
    cat_arina
  • Piobuko7 +2  

    prawdopodobnie ktoś z widowni modlił się podczas tych wszystkich rytuałów

    pokaż komentarz
    Piobuko7
  • m4kb0l -1  

    Wniosek ? Warto być ateistą.

    pokaż komentarz
    m4kb0l
  • skurczyslaw +3  

    Ktoś mógłby w ten sposób rozpracować cały KK, miliardy ludzi oglądało by na żywo program któren ponad wszelką wątpliwość udowadnia, że nie ma boga a KK jest be... :p Doszedłem do ciekawego wniosku, wiara w boga jest nieświadomym okłamywaniem siebie albo chorobą umysłową.

    pokaż komentarz
    skurczyslaw
  • luker +11  

    Kodeks Karny ?

    pokaż komentarz
    luker
  • eredhal -3  

    ciekawe za co minusy?

    ma rację kodeks karny bądź co bądź gość poszedł tam na "pewną śmierć" to tak jak podejść do kata i poprosić o ścięcie głowy ale akurat nie ma siekiery ;P chodzi o to że człowiek mimo że to jego życie do końca nie może robić z nim co chce i ten przypadek moglibyśmy potraktować jako chęć eutanazji która nie wszedzie albo raczej rzadko gdzie na nią przyzwalają rządy ^^

    pokaż komentarz
    eredhal
  • Gamxx -1  

    przecież tantra to nie jest czarna magia, co to za bzdury?

    pokaż komentarz
    Gamxx
  • Matero +1  

    Doedukuj się trochę, chłopcze

    pokaż komentarz
    Matero
  • darokrol87 +1  

    jeśli ktoś myśli że teraz wszystkie dzieciaki z forów paranormalnych przestaną wierzyć w rzucane przez siebie czaru i uroki to sie grubo myli, otóż te dzieci praktykują działającą magię, a ta tantra nie działa, ot i po problemie. Co z tego że chyba najpotężniejsza sztuka magii została upokorzona na oczach całych Indii, kraju którego sama nazwa przywodzi na myśl latających magów itd.
    Dzisiaj dowiedziałem się dlaczego żadne paranormalne zjawisko nie zostało potwierdzone, otóż sam fakt nagrywania, obserwowania przez naukowców czarów, telepatii i tym podobnych, powoduje że nic nie wychodzi, kiedy nikt nie patrzy wychodzi wszystko...

    pokaż komentarz
    darokrol87
  • szymon_g 0  

    a swistak siedzi i zawija je w te sreberka....

    pokaż komentarz
    szymon_g
  • Myven +5  

    To jak w kreskówce Toy story. Jak nikt nie patrzył to zabawki chodziły a jak ktoś sie zbliżał to szybko wracały na swoje miejsca.

    pokaż komentarz
    Myven
  • bboymc -2  

    Szkoda, że Kościół katolicki nie jest taki głupi i nigdy nie pozwoli na taką konfrontację. Zasłaniałby się pewnie stwierdzeniami że boga nie wystawia się na próbę etc.

    pokaż komentarz
    bboymc
  • Kapsula +1  

    A Hiob? :>

    pokaż komentarz
    Kapsula
  • Rivo +1  

    Oczywiście, że mogą się zgodzić. Pod warunkiem, że wcześniej wszystko sobie łatwo ustalą, wyreżyserują i zrobią z tego wielkie show. Wiesz jak by im wtedy statystyki poleciały? :>

    pokaż komentarz
    Rivo
  • bboymc 0  

    Hiob nigdy nie istniał. Wystarczy przeczytać tą opowieść o nim żeby o tym wiedzieć.

    pokaż komentarz
    bboymc
  • wojtek_30 +2  

    Nie będzie konfrontacji, bo KK nie próbuje nikogo zabijać czarami.

    pokaż komentarz
    wojtek_30
  • Altar 0  

    Od dziecka zastanawiało mnie, dlaczego wszechmocny Bóg tak dał się podpuszczać w sprawie Hioba...

    @bboymc: Możesz to rozwinąć?

    pokaż komentarz
    Altar
  • kyob +1  

    wojtek_30 oni maja czary, a KK stosuje indoktrynacje juz od narodzin

    pokaż komentarz
    kyob
  • bird_girl 0  

    jak każdy inny kościół, ale na niego nie plujesz...

    pokaż komentarz
    bird_girl
  • Arbuzek999 -9  

    w polsce powiedzialby ze to przez układ nie dziala jego magia

    pokaż komentarz
    Arbuzek999
  • Belzebub +2  

    nie ma co się tłumaczyć nie używaj tego badziewia !
    [to niżej ma być]

    pokaż komentarz
    Belzebub
  • karuzel22 -1  

    Ciekaw jestem, czy ktoś publicznie w Indiach w tv ośmielił by się zabić krowę. :) Wydaje mi sie, że wymagałoby to jeszcze większej odwagi :)

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • cukiereczek2007 +1  

    Chyba nawet i za tysiąc lat nie będzie to możliwe. Nie tylko w tv, ale przypadkowo na ulicy. A tak w ogóle nie jestem za zabijaniem krowy w TV, nawet w Polsce.

    pokaż komentarz
    cukiereczek2007
  • karuzel22 -1  

    karuzel22 nic nie zrozumiales. Nie mieszaj zaufania z wiarą w Boga. Ja mówię konkretnie o sytuacji, w której jasno widac, że nie masz racji i pytanie czy dalej wierzyć?

    Ale ja nic nie pisałem o wierze w Boga, tylko o pojęciu "wiara" szeroko pojętnym, a jeżeli cos wspomniałem o religii to tylko moze jako przykład, może nie potrzebnie go wtrąciłem, ale chciałem to lepiej zobrazowac. Cały czas starasz się tą wiare podciagnać tylko pod religię, wiara to nie tylko religia. Zaufanie to też wiara, tylko w drugiego człowieka, to gdzie tu mieszam wiare w Boga, nic takiego nie napisałem.

    Co do tych przykładów, kiedy to już przestaje być wiara, to juz pisałem, że to tylko subiektywne odczucie kazdego człowieka i kady polega na swoim. Reszte tez juz pisałem i nie bede się powtarzac.

    Myślę, że z Bogiem jest podobnie. Jest wiele dowodów, których nie możesz podważyć - przynajmniej ja nie słyszałem żadnego racjonalnego wyjasnienia - a jednak tyle ludzi dalej uparcie wierzy - dla mnie to już urojenie, w którym łatwiej jest tkwić niż chcieć się wyrwać. To tak jak ludzie w sektach, którzy opuścili rodziny przekonywali siebie samych, że nienawidzą rodziny i tu jest im lepiej bo jakże mogliby inaczej żyć z świadomością, że dali się zrobić w konia - mogą w tym tkwić nawet aż do samobójstwa.

    No jakie to dowody? Skąd wiesz, ze to Ty nie dałeś sie zrobić w konia, przez tych co nie wierzą? Nie pisze tu tylko i wyłącznie o religii. Wszystko jest relatywne, a punkt widzenia zależy od charakteru danego człowieka. Pewnosci też nie masz, to są tylko twoje przypuszczenia

    Czy może to jest tak, że ten ktoś tak wiele już poświęcił, że boi się przyznać, że popełnił błąd?

    Na przyznanie sie do błedu nigdy nie jest za późno i to z obu stron.

    A przykładów mogę podać ci wiele, na pierwszym miejscu wymienił bym perpetum mobile, wielu ludzi do końca życia wierzyło, że da się takie coś skonstruować mimo, że spotykali ludzi, którzy na kartce potrafili im wyliczyć, że to jest nie możliwe.

    Może tak moze nie, moze za pare lat ktoś to wymyśli? To, że ktoś poleci w kosmos tez prawie nikt nie wierzył, dopóki to się nie stało.

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • retsef +1  

    Na przyznanie sie do błedu nigdy nie jest za późno i to z obu stron.
    Właśnie o to mi chodzi, że jak rozmawiam z wierzącymi to mam wrażenie, że nie ma takiej możliwości. Jeżeli pojawią się wątpliwości to pojawią się też 'interpretacje' tego co się stało. Przez to twierdzenia kościoła są co raz to bardziej zakręcone. Choć taki przykład kościół uważa, iż Maryja urodziła Jezusa w cudowny sposób nienaruszając błony dziewiczej przez co pozostała do końca życia dziewicą. Najbardziej zgorszony był św. Augustyn, który nie mógł się pogodzić, aby Jezus przyszedł na świat przez miejsce, położone tak blisko odbytu! Wniosek jest taki, że Jezus wyszedł z głowy Maryji przez ucho - podobnie jak Atena została zrodzona przez Zeusa. Sama Maria też doczekała się swojego kultu. Obecnie uważa się, że także została niepokalanie poczęta. Gdzieś czytałem kiedyś, że wyszła z ust najwyższego.

    A dowody na to, że Boga nie ma? Jeżeli uważnie patrzysz to jest ich pełno. Trzeba tylko uważnie patrzeć i myśleć. Nie trzeba być geniuszem, aby zauważyć, że Biblia została napisana przez ludzi. Zawiera informacje ogólne i uniwersalne, pasujące do epoki, w której były pisane. Dzisaj nie pasują więc pojawia się interpretacja KK, która momentami wypacza to co jest napisane w Biblii. Pojawia się także interpretacja, dlaczego tak jest, że sama religia ewoluuje - Bóg jest niezmienny, ale ludzie się zmieniają i dlatego kiedyś mścił się nawet na niemowlakach, a dzisiaj każe wszystkich kochać. Jak poszukasz dalej to okaże sie, że Biblia powtarza niektóre mity znane na długo przed Chrystusem powtarzane przy innych Bogach. Chrześcijaństwo poprostu skopiowało różne wierzenia dostosowując do czasów, w których się pojawiło. Oczywiście na to jest także interpretacja Watykanu. Niektóre rzeczy podawane w Biblii wynikają wyraźnie z niewiedzy na temat pewnych zjawisk - Biblia dostarcza poprostu wyjaśnienia, które mogli zrozumieć ludzie w tamtych czasach. Ot za czasów Chrystusa ludzi nie nachodziła epilepsja a demony. Inny dosyć ciekawy przykład to wierza babel i mnogość języków u ludzi. Okazuje się, że inteligentne zwierzęta takie jak orki czy delfiny takze porozumiewają się - potrafia także opisywać pewne zjawiska. Komunikatywność ta działa jednak tylko w ramach jednego stada - osobniki z różnych stad miały już problemy z skomunikowaniem się i musiały nauczyć się 'słów'. Podobnie ludzie mieli języki ograniczone do własnego plemienia. Nawet plemiona z jednego kontynentu mogły mieć problemy z 'dogadaniem się'. Nie trzeba tu wymyślać kary za jakąś tam budowlę. Chyba, że chcesz wierzyć, że wszystkie zwierzęta Bóg też za to pokarał.

    Ale są także rzeczy, których kościół nie potrafi wytłumaczyć, albo podaje 'interpretacje', które przynajmniej mnie oburzają. Ot przykład już nie raz przeze mnie podawany. Dzisiaj wiemy o chorobach więcej niż jeszcze sto lat temu. Wiemy, po pierwsze że możemy je podzielić na choroby wywoływane przez mikroorganizmy, na choroby genetyczne, oraz choroby wywołane różnymi czynnikami - np. mechanicznymi - dla przykładu utrata kończyny. Dosyć ciekawe jest, że choroby wywoływane przez mikroorganizmy oraz raka, które atakują nasz układ odpornościowy mogą być wyleczone przez sam organizm. Dosyć ciekawe jest także to, że Bóg w cudownych uzdrowieniach ogranicza się tylko do tych chorób. Historia nie zna przypadku wyleczenia z choroby o podłożu genetycznym. Nie wiemy nic także o chociażby jednym przypadku cudownego odrośnięcia utraconej kończyny. Czemu więc Bóg jest taki wybiórczy? A może po prostu przypisywanie Bogu wyleczenia chorób wywoływanych przez mikroby jest zwykłym nadużyciem i gdyby ktoś nie modlił się to także by wyzdrowiał? Dzisiaj wiemy takze więcej o efekcie placebo - który dotyczy także tylko chorób, które nasz organizm może sam zwalczyć. Zdolnosć naszego organizmu drastycznie wzrasta gdy nasz umysł wierzy, że mamy szansę pokonać chorobę - na niektórych podziała podanie cudownej tabletki innym pomoże modlitwa. Ktoś kto się modlił powie oczywiście, że Bóg pomógł. Ale czy osoby z chorobami genetycznymi, albo utraconymi kończynami modlą się mniej lub gorzej? Czy Bóg ich mniej kocha?

    Jedynym wytłumaczeniem jakie usłyszałem jest stwierdzenie, że Bóg ma taki plan i nic nam do tego, poza tym jest właścicielem tego świata i może robić co chce. Naprawdę świetne wytłumaczenie - Bóg ma plan, żeby pomagać wybiórczo i to tylko tym, których organizm zaatakowała bakteria lub wirus. Pozostali mogą się nie modlić bo i tak nic to nie da.

    Pytanie gdzie pójść z tego miejsca. Jeżeli nadal wierzysz w Boga to wiedz, że jest to Bóg okrutny i bezlitosny - na pewno w sercu nie ma miejsca na miłość. Jeżeli miałbym być wierzącym to z pewnością nie byłby to mój Bóg.

    pokaż komentarz
    retsef
  • seba703 +5  

    Jak ty możesz to używać ostatnio jak włączyłem zobaczyć jakie ma nowości to po minucie wywalił błąd i się zamknął nawet nie zapamiętał kart jak to robi Opera. Zdecydowanie Opera i Firefox górą!

    pokaż komentarz
    seba703
  • wojcieh +34  

    Pan wszechświata korzysta z IE 7.0. To zastanawiające.

    pokaż komentarz
    wojcieh
  • sssso -2  

    Nie mój komputer xP. Poza tym uważajcie teraz, jest coś takiego jak obraza uczuć religijnych. Zresztą... Mojżeszowi i reszcie "ferajny" też robili głupie docinki.

    pokaż komentarz
    sssso
  • sssso +18  

    Poza tym z tego miejsca chciałem wszystkich przeprosić. Wiem, że oprócz zdradzenia Opery, zepsułem także atmosferę na wykopie wspominając o IE. Żałuję i oświadczam postanowienie poprawy.

    pokaż komentarz
    sssso
  • mariecziek +6  

    @sssso: grunt, to żal za grzechy i postanowienie poprawy ;] myślę, że będzie ci wybaczone :)

    pokaż komentarz
    mariecziek
  • Altar +16  

    Tylko Polacy mogą być na tyle durni, żeby wierzyć w "Boga". Ale czego się spodziewać po narodzie, który zachwyca się facetami przebranymi w czarne sukienki i wyśpiewującymi modlitwy z dziwnej sceny.

    pokaż komentarz
    Altar
  • RomanX -1  

    A astrologia to nie jest magia? A polskie stroje ludowe to nie są pozszywane szmaty? A disco polo? :)

    pokaż komentarz
    RomanX
  • karuzel22 +4  

    Czy ty (forest) sie czasami zastanawiasz nad tym co piszesz?

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • TheBlackMan +6  

    Ale czego się spodziewać po narodzie, który zachwyca się facetami przebranymi w czarne sukienki i wyśpiewującymi modlitwy z dziwnej sceny

    Wiara w Boga ma niewiele wspólnego z "zachwycaniem facetami przebranymi w czarne sukienki i wyśpiewującymi modlitwy z dziwnej sceny".

    Jeżeli czyjaś "wiara" ogranicza się tylko do chodzenia do jakiegoś miejsca i wykonywania określonych rytuałów a także zachwycania się facetami w czarnych sukienkach, to nie wiem czy można go nazwać człowiekiem wierzącym.

    pokaż komentarz
    TheBlackMan
  • fman 0  

    @TheBlackMan - ja znam prawie same takie. Prawie same takie osoby. Serio. To jest dla mnie smutne...

    pokaż komentarz
    fman
  • sequencer 0  

    @TheBlackMan

    Wierzysz w Boga, ale nie w KK? To tak, jakby hindus powiedział, że wierzy w magię, ale nie w magików :|

    pokaż komentarz
    sequencer
  • cukiereczek2007 0  

    Jednak mimo wszystko ten człowiek wykazał się duzą odwagą, biorąc pod uwagę zabonność tego kraju i wiarę w różne nadprzyrodzone rzeczy, w które mógł wierzyć podświadomie. Bądż co bądź wyrósł w tamtym środowisku.

    pokaż komentarz
    cukiereczek2007
pokaż 

Wykopali i zakopali (303 / 2)