Powiązane (1)

  pokaż (1) 
  • Reklamy Google

  • Double_G +52  

    Religia czasem potrafi nieźle zamącić w głowie...

    "11-letnia dziewczynka chora na cukrzycę zmarła, bo rodzice modlili się o jej wyzdrowienie zamiast zabrać do lekarza(...) Nawet po śmierci dziecka, jej ojciec i matka wciąż wierzyli, że modlitwą ożywią córkę. Klęczeli nad jej ciałem i modlili się o zmartwychwstanie"

    A za chwilę pisze...

    "Ich zdaniem, śmierć dziewczynki była karą, jaka ich spotkała za brak wiary"

    I ponadto twierdzą "że nie są religijnymi maniakami."

    A ludzie mówią, że to gry szkodzą... widać wszystko może zaszkodzić jeśli weźmie się to zbyt poważnie.

    pokaż komentarz
    Double_G
  • darokrol87 +4  

    powinni ją byli złożyć w ofierze, wtedy nie spotkała by ich taka kara...
    przecież bóg lubi krew...

    pokaż komentarz
    darokrol87
  • vermaden +3  

    Moze wogole na 3 zdrowaski do pieca :ASD

    Banda d%#%$i ...

    pokaż komentarz
    vermaden
  • tomboy +16  

    Przypomina mi sie jak Benedykt(papież) modlił się aby księża zrezygnowali z molestowania nieletnich(po prostu dzieci).

    Zamiast wywalic takiego, to chce to uciszyc modlitwą, bo myslal, ze cos to da.. Tak samo jak z tą dziewczynką. Z tym, ze rodzice te dziewczynki naprawde wierzyli, ze wyjdzie z cudowna łaską, a papież po prostu musiał coś powiedzieć, ale nie mogł wyrzucić bo inaczej przyznałby się do porażki.

    Tak czy inaczej czasami trzeba wziasc przyklad od Rydzyka, ktory mowi idziemy na warszawe, bynajmniej, ale o modlitwie on raczej nie mowil.. bo wiedział, ze czyny tutaj będą namiły najlepszy skutek (chociaz w kwestii Rydzyka nic nie jest dobrym czynem, ale zawsze coś zrobił).

    Teraz mozna sie zapytac dlaczego Bóg doświadczył tych rodziców, takich pobożnych = by się stali bardziej pobożni niżeli byli ówcześnie? (Coś mi tu nie pasuje) . Dokręcić już dokręconą śrubę. Jeżeli chciał zobaczyć, czy przetrwają w swojej wierze, to dlaczego poświęcił 11-letnią dziewczynkę, ich ukochaną córkę?

    Wiele pytan... brak odpowiedzi.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • pawik +2  

    Może jednak Bóg ma bardziej protestancką naturę i chciał im dać do zrozumienia że sama modlitwa to jednak nie wszystko?

    pokaż komentarz
    pawik
  • tomboy +5  

    Pytanie retoryczne.

    To papież się myli?

    pokaż komentarz
    tomboy
  • tomboy -4  

    Jeszcze jedno:

    Przeciez Bog moze wszystko. Udowodnil to Jezus, gdy kolo niego wisial rowniez zlodziej, ktory po prostu uwierzyl w niego.

    Modlitwa=wiara(jezeli tak okazuja wiare). Takze.. dlaczego nie pomogla? (Abstrah#%ąc, to ofiara corki, to skupienie sie na osobach rodzicow, a gdzie osoba córki, gdzie jej istnienie?..była takowym przedmiotem?..przecież ona żyła.. ona była)

    Nie rozumiem.. prosze mi wytlumaczyc

    pokaż komentarz
    tomboy
  • BioZ -1  

    Dość zawiła sprawa.
    Zakładając, że Bóg ingeruje w nasze życie tylko na nasze zawołanie, sytuacja rysuje się następująco:
    "Choroba nie wybiera", wchodzi modlitwa tych dwoje i tu parę kwestyj: po pierwsze, sama modlitwa w dzisiejszych czasach jest raczej czymś kompletnie irracjonalnym w przeciwieństwie do wiary. Po drugie, ciężko w dzisiejszych czasach doprowadzić skillz do poziomu, jak to rzekł Jezus, "ziarnka gorczycy"("a powiecie górze, żeby przesunęła się...").

    Jeżeli natomiast Bóg czasem sprowadza na nas nieszczęścia może mieć to kilka przyczyn:
    Chęć sprawdzenia czy ci dwoje nadal będą wierzyć(vide Hiob), lub zwrócenie uwagi na coś w ich życiu, żeby zastanowili się przez chwilę, zdystansowali, i pomyśleli czy nie robią czegoś źle(tutaj ewidentnie imho, powinni iść z nią do lekarzy, jak pisze Travis z tym kawałem to jest moim zdaniem dość trafne).

    Tak myślę bez herbaty, ale sprawa wydaje się być jednak bardziej złożona.

    Papież może się mylić ale raczej czasem stara się zrobić coś więcej niż tylko modlić. A sama modlitwa jakiśtam wpływ też ma(choć niekoniecznie zawsze cudowny, jak to każdy sobie marzy).

    pokaż komentarz
    BioZ
  • pawik +3  

    Nie wiem stary, to kwestia wiary. Ja sobie mogę najwyżej podywagować ale przypomina mi to trochę opowieść o mistrzu duchowym i jego trzech uczniach. Żyli w górskiej jaskini spędzając życie na medytacjach, a Budda ich karmił codziennie wysypując ze szczeliny ziarna ryżu. Którejś nocy jeden z uczniów zatkał kamieniem szczelinę, zebrał resztę ziaren i oznajmił reszcie że hojność Buddy się skończyła, a oni sami nie powinni nadużywać jego gościnności. Zasadzili resztę ziaren i resztę życia spędzili na roli.

    Ta opowiastka to może kiepski przykład bo nie wyjaśnia motywów postępku ucznia, ani też nie pamiętam żeby cokolwiek mówiła o natchnieniu ucznia przez Buddę, ale różnie można interpretować zachowanie Boga w tej sytuacji. Może wiara tej rodziny była rzeczywiście jednak zbyt słaba, może chciał ich wypróbować tak samo jak Hioba, a może chce aby człowiek poprzez swoje własne działania dawał sobie radę i dążył do doskonałości. A może po prostu ukarał ich za sprzeniewierzenie się drugiemu przykazaniu...

    Wniosek z tego mimo wszystko taki że jednak powinni to nieszczęsne dziecko zabrać do lekarza, zwłaszcza że taka możliwość istnieje. Nie mieszkali w końcu na pustynii, a objawienia abrahamowego jak postąpić chyba też nie doznali.

    pokaż komentarz
    pawik
  • tomboy -3  

    @BioZ @pawik

    Error!

    Nie, myslisz za bardzo przyziemnie i nie wczytales sie w to co napisałem.

    Po drugie, ciężko w dzisiejszych czasach

    Wiecej abstrakcji!! .. Boga nic nie ogranicza.. tu nie ma czasów, nie ma nas.. was .. tych.. oni .. one.. Nie ma. Po prostu nie ma.. (oo mucha przeleciała koło mnie = to znak od belzebuba ^^). To jest Bóg .. on smieje sie z naszych zasad, bo ma wlasne. Musisz cos zrozumiec... Boga nic nie ogranicza.. Bog po prostu jest.. nie rozroznia czasu, bo to jego czas.. on stworzyl czas.. Pomyśl.

    Chęć sprawdzenia czy ci dwoje nadal będą wierzyć

    Oni już byli dokręceni.. po co więcej? i...(tutaj fundament) dlaczego poświecenie to nie rzecz, lecz osoba.. Rzeczą staje dopiero wtedy, kiedy staje się poświęceniem, aby ktoś/coś zrozumiał, aby był skutek. Ale poświecenie jest tym samym, co osoba, ktora musi to uczynic. Kim(podmiotowo) wtedy jest owe poświecenie?.. wtedy istota identyczna staje sie rzeczą, bo jest przedmiotem dla kogos, kto inaczej nie bedzie przetestowany, chociaz poswiecenie jest tą sama istotą, ktora jest celem, czyli osoba, ktora musi zrozumiec poprzez poświecenie innej tej samej istoty.

    Kim wtedy jest ta istota, ktora nosi znamie poswiecenie ?.. czy ona nie zasluguje aby rowniez wierzyła?.. kim wtedy jest osoba, ktora musi byc poswiecona dla dobra tej samej istoty co ona?.

    Patrzaj oczyma ofiary.Ona jest Tobą. Rozumiesz?. Ale kim jest wtedy dla Boga, jezeli nie moze doswiadczyc wiary tej samej co jej rodzice, dlaczego wybral rodzica.. dlaczego nie zauwazyl poswieconego.. dlaczego podszedl do tego hierarchicznie, jakoby rodzice majac swiadomosc istnienia, mieliby byc wazniejsi od dziecka, ktore dopiero poznaje.. nie jest swiadome poswiecenia.. nie jest swiadome przedmiotowoci swojeje osoby, chociaz ta osoba jest ta sama istotą co rodzice.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • pawik -1  

    Jeśli tym razem w miarę dobrze zrozumiałem, to śmiało można powiedzieć że być może dobry Bóg wynagrodził to tej małej zabierając ją po śmierci do raju, a zesłał ją tylko po to żeby sprawdzić w pewnym momencie siłę wiary jednych z najwierniejszych. To też kwestia wiary.

    Co do pierwszego akapitu zgadzam się jak najbardziej, dla mnie już sama różnorodność tak ciężko sprawdzalnych interpretacji jest wystarczającym zjawiskiem żeby uznać nieograniczoność Boga.

    pokaż komentarz
    pawik
  • BioZ 0  

    Tomboy, z tym po drugie miałem na myśli że ciężko ludziom, nie Bogu;).
    Wszędzie konsumpcja, presja otoczenia itp.

    Dalej dziś już nie piszę, raczej zgadzam się z Wami, poza tym jestem zmęczon;].
    Dobranoc.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy +2  

    Czyli dziewczynka byla przedmiotem dla obdarowania (gdyz obdarowanie, badz samo zaintersowanie Boga konkretnego czlowieka jest juz obdarowaniem samym w sobie) innego osobnika.

    Człowiek uśmiercił się dla dobra drugiego człowieka? ( samo to zdanie sie wyklucza) i przyjmuje hierarchie ważności. Dlaczego dziewczynka(człowiek) była na świecie jedynie aby zrobic dobrze drugiemu człowiekowi. W takim razie, dziewczynka była przedmiotem, chociaż była tą sama istotą (to jest bardzo wazne) co ludzie, ktorzy byli celem.

    Stoi kolo siebie dwoje ludzi, Bog nagle zrzuca jednego z nich dla dobra drugiego, przy czym pierwszy czlowiek zrzucany, nie byl swiadomy Boga, bo dopiero poznawal. Dlaczego Bog nie dał szansy aby ona go poznala?. Tylko uprzedmiotowił ją dla dobra rownież człowieka, dlaczego?. Dlaczego oni byli ważniejsi?.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • BioZ -2  

    Stoi kolo siebie dwoje ludzi, Bog nagle zrzuca jednego z nich dla dobra drugiego, przy czym pierwszy czlowiek zrzucany, nie byl swiadomy Boga, bo dopiero poznawal. Dlaczego Bog nie dał szansy aby ona go poznala?. Tylko uprzedmiotowił ją dla dobra rownież człowieka, dlaczego?. Dlaczego oni byli ważniejsi?.
    Pozostaje wierzyć, że jest teraz w lepszym "miejscu"...
    Ja bym się wkurzył jakby starsi mnie do lekarza nie brali;].

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy +3  

    Tu nie chodzi o lepsze, czy gorsze miejsce.

    Dlaczego w takim razie lepsze miejsce ma osoba nieswiadoma?, a nie czlowiek, ktory juz wierzy?..

    Przeczytaj mnie ponownie...

    pokaż komentarz
    tomboy
  • pawik +1  

    A dlaczego Bóg wyrzucił z Raju tych którzy skosztowali z drzewa poznania dobrego i złego? Przecież jest wielki i wieczny, co go tak w ogóle ruszyło że słabsza istota dała się skusić "złemu"?

    Może nas jednak do czegoś zatem potrzebuje? A skoro potrzebuje to wybiera tych którzy wierzą w jego siłę najmocniej?

    pokaż komentarz
    pawik
  • sssso 0  

    @tomboy "To jest Bóg .. on smieje sie z naszych zasad, bo ma wlasne."

    Jezus powiedział do Piotra: "Co ustanowisz na Ziemi będzie obowiązywało i w Niebie" ( nie podam miejsca w Biblii, nie znam na pamięć [;. Kto chce może sobie poszukać - będzie gdzieś tam, gdzie czynił go swoim następcą ).

    A co do tego, dlaczego Bóg tak ciężko doświadczył wierzących rodziców - tutaj macie cytat z zeszytu ds. niewyjaśnialnych zjawisk nadprzyrodzonych i szeroko pojętej etyki ( religia ^^ ):
    "Poprzez cierpienie stajemy się świadkami miłości Boga, jest to test naszej wiary. Cierpienie w naturalny sposób zmusza do myślenia o Panu Bogu, o wieczności, o sensie życia"

    pokaż komentarz
    sssso
  • tomboy 0  

    @pawik

    Przecież jest wielki i wieczny, co go tak w ogóle ruszyło że słabsza istota dała się skusić "złemu"?

    Ale ona byla nie swiadoma.. Czy Ty mnie czytasz?. Podajesz przyklady bardzo ladne, ale nie sa w ogole adekwatne do czynu, ktory ma tutaj miejsce z dziewczynka. Ona byla nie swiadoma, to nie byl ktos, kto zbładził,,, ona nawet nie zdrzyla zbladzic .

    @sssso

    A jeszcze w tej samej praktycznie rozmowie, Piotr podszedl logicznie do sprawy Jezusa i powiedzial, zeby nie szedl tam, bo go zabiją i mowil aby nie szedl, zeby pomogl mu Bog jak istnieje itd. A Jezus do niego rzekł Odejdz o demnie Szatanie (zapomniales o tym?).. W tej samej praktycznie rozmowie.

    Jezus powiedzial mu o skale itd, bo dobrze odpowiedzial na jego pytanie, ktore on juz odpowiadal wielokrotnie wszystkim, wiec bylo to takowo mechanicznie. Gdy idzie o samodzielne myslenie Piotr daje ciała i nie rozumie wizji Jezusa, a Jezus nazywa go Szatanem i zeb odszedl od niego.

    To ja mam pytanie = Co z cierpieniem nieswiadomej istoty, ktora byla jego corka.. ?(Przeczytajcie mnie wyzej co napisalem.. tam wszystko opisalem)..

    Z tego wynikaloby, ze Bog podszedl hierarchicznie, ale nie dal szansy dziewczynce, ktora byla w ogole nie swiadoma, bo mial 11 lat, dopiero poznawała, a jednak Bog ją zabił, dlaczego?, dlaczego nie pozwolił aby poznala go dziewczynka, tylko stała się przedmiotem poświęcenia, stala sie przedmiotem dla rodziców ... i o ironio stała sie przedmiotem, ktory był tak samo człowiekiem jak jej rodzice.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • sequencer -2  

    Możecie mi zdradzić, czy ja, biorąc do ręki np. siekierkę i zabijając mojego ojca (głęboko wierzącego), by sprawdzić, czy moja matka naprawdę szczerze mnie kocha (i będzie kochać nawet po tym czynie), będę tak samo nieskończenie miłosierny jak Bóg Jahwe?

    @tomboy

    a jednak Bog ją zabił, dlaczego?

    Wyjaśnienie tego pytania jest jedno:

    Bóg tego nie zrobił! W końcu nie jest możliwym, by nieistniejący byt był zdolny do czegoś takiego ;)

    pokaż komentarz
    sequencer
  • BioZ 0  

    Nie Bóg, tylko choroba.
    Tomboy, zaczynasz plątać jak ci rodzice.
    Z definicji to grzech zabija, nie nieskończona miłość.

    Może to coś da, może nie bo nie do końca na temat: http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-pn/js-pn_07.htm

    pokaż komentarz
    BioZ
  • pawik -1  

    @tomboy, może ona była np. aniołem w ludzkim ciele, narzędziem próby, a nie człowiekiem który miał zostać wypróbowany więc świadomość nie była jej do niczego potrzebna?

    Ale nawet jeśli taki był boski cel, to rodzice tego nie mogli wiedzieć, przecież nic nie piszą żeby doznali objawienia, więc w takiej sytuacji zrezygnowanie z lekarza nie wydaje się mądre. A nawet jeśli mieliby zostać wypróbowani bez objawienia, bardziej "zaawansowanie" niż np. Abraham? Gdzie jest napisane że grozi im piekło za uchylenie się od takiej próby, której nawet nie są pewni czy są jej podmiotem? Nawet miłościwie panujący O. Rydzyk w swym fundamentaliźmie zaprzeczy jakoby Raj był stworzony tylko dla takich super-wiernych. Są tam podobno święci i "świętsi".

    @sequencer, z pewnością by Cię kochała dalej, a ile bólu byś jej przy okazji wyrządził to już tylko ona by wiedziała. A zgodnie z chrześcijańską teologią w odróżnieniu od Boga, nie wiesz też na jaki czyściec albo piekło skazał byś swojego ojca, nie dając mu szansy na odkupienie grzechów przez skrócone życie. Dlatego o miłosierdziu chyba nie może być mowy. Na szczęście większość katolickich fanatyków to rozumie, bo wtedy jak sam zauważyłeś byłby konkretny dramat.

    pokaż komentarz
    pawik
  • tomboy 0  

    @sequencer

    Przyjmijmy pryzmat Boga, ale uwierz mi... to wcale Go nie broni, a jeszcze bardziej podważa, bo uprzedmiotawia.

    Abstrah#%ąc: Tak, została zamordowana przez rodziców.

    @BioZ

    1. Dlaczego dziewczynka umarla i nie zostala cudownie uzdrowiona, jezeli jej rodzice sa tak pobożnymi ludzmi, to nie mozna powiedziec, ze modlili sie do niego, jedynie w tedy, kiedy np: teraz dziewczynka umiera. Jezeli sa tacy pobożni (co mozna zobaczyc z ich działań), to zapewne(na 100%) modlili sie/rozmawiai z Bogiem na codzien, takze.. nie mozna mowic, ze zaczeli od teraz, ale jedynie zmienili intencje, a byla nią uzdrowienie dziewczynki.

    Logiczne jest, ze choroba zabija, ale Bog logiczny nie jest.. cuda logiczne nie sa, są po prostu cudami. Takze, nie ograniczaj tego w kręgosłupie logicznej moralności.

    Dalej nie rozumiesz kim jest Bóg,starasz sie udowodnic, ze Bog ogranicza sie w stosunku do powiewu wiatru, czy kataklizmowi i nagle bedzie chcial przymknac na to oko, chociaz reguły mowia inaczej.(tutaj tylko chcialem cos pokazac).

    O dziewczynce pisalem wyzej.. jako poswiecenie, ale rowniez uprzedmiotowienie tej dziewczynki i wtedy poswiecenie, ktore wyglada pieknie, zostaje ujawnione jako ofiara człowieka, dla człowieka (człowiek zostaje przedmiotem, dla dobra drugiego człowieka, który teraz jak udowodni swoją lojalność wobec Boga, bedzie nagroda, ale dlaczego Bóg patrzał jedynie na rodziców, a dziecko potraktował jak narzędzie, to przecież człowiek, jak rodzice)

    @pawik

    W takim razie ładnie Bóg sie bawił uczuciami rodziców, którzy chcieli ją odzyskać.

    I dużo naliczyć tych aniołów.. bo nie tylko ta dziewczynka, brana jest jako wytlumaczenie poświecenia, aby wytlumaczyc Boga.

    Piszesz "boski cel/objawienie/wypróbowani" .. zgaduje, ze nie zauwazyłeś ofiary? Pisałem o tym.

    http://www.wykop.pl/link/53954/11-letnia-dziewczynka-zmarla-bo-rodzice-modlili-sie-o-jej-wyzdrowienie#comment-267435

    Ofiara, jako człowiek, dla człowieka. Decyduje o tym Bóg, dlaczego widzi rodziców, a nie widzi pryzmatu dziecka?, dlaczego nie da jej szansy? = Na to jest jedna nieprawdziwa(tutaj nie mam pewnosci, bo to sa gdybania.) odpowiedz, ze owa dziewczynka jest aniołem. Ale to jest tak nieprawdopodobne, gdy jest wiele zaleznosci rowniez na tą odpowiedz, jako mordowanie innych młodych dzieci, one rowniez są aniołami? i bynajmniej, ale nie wydaje sie wtedy, ze to jest poswiecenie dla kogos, poniewaz niekore z nich sa zabijane.

    --
    Dlatego najlepszą obroną to mowienie, ze dziewczynka nie jest człowiekiem, lecz aniołem, wtedy człowiek sie zastanawia i moze sie zgodzic, a wiesz dlaczego?.. Bo jest to takie nieprawdopodobne, ze trudno to zanegować, trzeba uwierzyć.
    Dlatego rowniez mało prawdopodobne.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • BioZ 0  

    Tomboy, a Ty rozumiesz, kim jest Bóg?

    I rozumiem Twoje "nawracanie" z Katolicyzmu, ale myślałem że jako wierzący nie będziesz podważał sensu cierpienia, które jest nieodzownym elementem życia:|.

    Bóg niczym nie jest ograniczony, ale po jaką kurde cholerę błagać o cudowne uzdrowienie, jak WYSTARCZY LEKARZ?!!

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tomboy 0  

    @BioZ

    Tu nie chodzi o katolicyzm, ndmienilem o nim, gdyz to jedna z zaleznosci.. powtarzam jedna z wielu, ale bardzo wazna, dlaczego poruszylo wszystkich ta informacja w Polsce. Widzisz jak pisze KK to juz dostajesz drgawek i skupiasz sie na tym, wyrwanym z kontekstu.. NIE, nie chodzi mi tutaj o nawracanie z katolicyzmie, nie o tym w tym wykopie pisze, pisze o kompletnie czyms innym.. bardziej dosadnym Bogu.

    Wiesz co, kolega @pawik rozumie o czym pisze, bo kolejne argumenty wysuwa, a ja ripostuje.. ale na temat, Ty @BioZ zatrzymałeś sie troche wczesniej(niestety).

    No nie mozna tak. bo, to co teraz napisales to rownie dobrze moge odeslać Cebie do moich wczensiejszych wypowiedzi na en temat:

    http://www.wykop.pl/link/53954/11-letnia-dziewczynka-zmarla-bo-rodzice-modlili-sie-o-jej-wyzdrowienie#comment-267435

    http://www.wykop.pl/link/53954/11-letnia-dziewczynka-zmarla-bo-rodzice-modlili-sie-o-jej-wyzdrowienie#comment-267489

    Twoja odpowiedz na moj tekst.. w ogole cos kosmicznego napisales... chyba tego nie przemyslales.., bo riposta byla automatyczna i co najlepsze... logiczna.

    http://www.wykop.pl/link/53954/11-letnia-dziewczynka-zmarla-bo-rodzice-modlili-sie-o-jej-wyzdrowienie#comment-267837

    Nie mozna toczyc rozmowy, gdy sie wczesniejszego nie zrozumialo.. a, ja sie nie bede powtarzał...

    Narazie normalna rozmowe(dalszą) prowadze z @pawik, akurat tym temacie, pod moim glownym komentarzem, jak wsopmnialem.. Ty sie troche wczesniej zatrzymales, a on poszedl dalej.

    P.S @BioZ, o czym ja mam z Toba teraz pisac? (jezeli chodzi o dyskusje pod moim glownym komentarzem, pod ktorym toczy sie dyskusja). Prosiłbym, abys wczytał się w to co napisałem wczesniej.. Naprawde, mozna to zrozumiec.. jak zrozumiał @pawik, to i Ty mozesz.. Ja nei mowie o zrozumieniu jako przytaknieciu mi, bo @pawik mi nie przytaknal, ale dalej argumentował.. dalej toczyla sie dyskusja.. zrozumiał to co napisałem, a ja zrozumiałem to co on napisał i odpisałem rowniez... i to sie dyskusja(ale trzeba zrozumieć co sie czyta). Inaczej sie nie da.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • gondt +1  

    the healing hand held back by deepened nail

    pokaż komentarz
    gondt
  • MyDew +1  

    Te prawo to jest lekko durnowate ! Czy oni naprawdę myślą, że samą modlitwą mogą coś zdziałać ?

    pokaż komentarz
    MyDew
  • Combaine +1  

    To prawo jest po to, żeby chrześcijańscy fanatycy nie szli do pierdla za takie "dokonania", bo przecież przesadnej religijności (nie wiedzieć czemu) nie uznaje się za chorobę psychiczną...

    pokaż komentarz
    Combaine
  • BioZ -1  

    Żadnego przesadzania nie uznaje się chyba za chorobę psychiczną.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • Combaine 0  

    Każda mania jest przesadą w jakiejś sferze życia.

    pokaż komentarz
    Combaine
  • breeder +15  

    > Rodzice Medeline nie należeli do żadnej sekty.

    Jeśli należeli do organizacji religijnej której cele deklarowane (uzdrowienie przez modlitwę) są inne niż cele rzeczywiście osiągane (zgon dziecka) to organizacja ta wg. definicji jest sektą.

    pokaż komentarz
    breeder
  • vermaden +5  

    kosciol katolicki to najwieksza sekta na swiecie i nikomu to nie przeszkadza ...

    pokaż komentarz
    vermaden
  • BioZ -2  

    W artykule nie ma nic o KK. Ba, sami rodzice twierdzą, że samodzielnie interpretują Biblię.

    Przeszkadza wielu ludziom;].
    Ale spoko, Islam powoli wydaje się przejmować pierwszeństwo.
    W 2002 katolików było ok. 18% ludności świata(vide wikipedia), muzułmanów obecnie 20%... No, ale Islam też jest porozłamywany...

    pokaż komentarz
    BioZ
  • glosnik +26  

    "dopuszcza leczenie przez modlitwę" haha :D jeśli sam sie modlisz o własne zdrowie to może mieć to jakis pozytywny skutek w psychice, albo nawet poprawienie stanu zdrowia dzieki efektowi placebo, ale to już jest totalna bzdura i średniowiecze :(

    pokaż komentarz
    glosnik
  • feuer-fest +23  

    jemu chodzi o to, że jak się modlisz o swoje wyzdrowienie to efekt placebo jak najbardziej

    ale jak juz sie modlisz o czyjes, to nie za bardzo ;)

    pokaż komentarz
    feuer-fest
  • hofi +1  

    No ale w sumie, jak widzisz, że się ktoś modli za Ciebie, to też może podziałać jak placebo.
    Ja jednak polecam konwencjonalną medycynę.

    pokaż komentarz
    hofi
  • RomanX -2  

    hofi: Masz rację. Udowodniono, że gdy osoba, za którą ktoś się modli, dowie się o tym, doznaje silnego efektu placebo. Problem w tym, że negatywnego...

    pokaż komentarz
    RomanX
  • hofi +2  

    Nie słyszałem o takich badaniach. Placebo o placebo, może mieć różne formy.
    Zdarza się, że pacjent, który przyjął placebo, zamiast prawdziwego leczenia, naprawdę zdrowieje. Okazuje się także, że sama wizyta lekarza, czy drobna porada udzielona niekoniecznie w gabinecie może znacznie poprawić stan pacjenta. Ta sfera psychiki człowieka nie jest do końca zbadana.

    Jednak ja dalej obstaję przy konwencjonalnych metodach leczenia. Placebo, może ale nie musi pomóc, a rodzice to zwykli idioci. Modlitwa to rozmowa z bogiem a nie telefon do TV-Shop-u.

    pokaż komentarz
    hofi
  • aph216 +7  

    A to ciekawe. Jeden przypadek wiary w siłę modlitwy, w dodatku na drugim końcu świata, i już się podnosi wrzawa, że ciemnogród i średniowiecze, a tłumy leczące się energoterapią, akupunkturą, homeopatią i innymi metodami niekonwencjonalnymi jakoś nie wzbudzają zdziwienia.

    pokaż komentarz
    aph216
  • tomboy +7  

    Hierarchia waznosci.

    Tutaj skutkiem jest smierc człowieka. Jezeli tam bedzie smierc(i medialnie) czlowieka, to bedzie wrzawa.

    pokaż komentarz
    tomboy
  • darco3 -4  

    A kilka milionów Polaków uwierzyło w cuda w zeszłym roku i jakoś afery nie ma. Może za mało modlitwy?

    pokaż komentarz
    darco3
  • tomboy 0  

    Jakie cuda?

    pokaż komentarz
    tomboy
  • alaola 0  

    "A kilka milionów Polaków uwierzyło w cuda w zeszłym roku"

    Można widzieć o co chodzi...?

    pokaż komentarz
    alaola
  • BioZ +2  

    Aluzja polityczna:|.
    Generalnie na tych rzeczach można zarobić i ludzie w to są bardziej skłonni wierzyć niż w coś, co im zbrzydło, natomiast sama modlitwa nie daje kasy, trzeba przy tym wiele wysiłku a efekt niekoniecznie taki sam.. Imho dlatego.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • aph216 +3  

    tomboy, na świecie z powodu braku profesjonalnej pomocy lekarskiej giną całe masy ludzi, śmierć jakiejś dziewczynki jest dla mnie wydarzeniem jedynie medialnym.

    Tu chodzi o ogólną opinię, że jak ktoś się modli to średniowiecze, a jak leczy się homeopatycznie to jest nowoczesny, postępowy, albo co najmniej nie taki zły jak chrześcijanin.

    pokaż komentarz
    aph216
  • aql +1  

    akupunktura podobno działa... w sumie placebo też

    pokaż komentarz
    aql
  • tomboy 0  

    @aph216

    Miliony osob ginie i to jest fakt, ale nie upublicznia tego nikt, ze zgineła, poniewaz ktos modlil się o to aby byla uzdrowiona łaska Boga. Dlatego to takie wazne..

    Po 1. Połowa tego sukcesu, to medialność (upowszechnili tą wiadomosc) To juz jest 60% sukcesu, ktory teraz ma ta sprawa. Bo sie o tym mowi, mowi w kraju, ktory omija sie prawnie ksiezy pedoflii, gdzie prokuratura mowi to sprawa kurii, nie nasza . A oni co wyglaszaja?.. wlasnie religie zwiazana z jako tako z Biblia(chociaz mylą sie z nią, ale jest to religia zwiazana), dlatego to ma jeszcze wieksze zbycie informacyjne.

    Po 2. Jezeli np: ktos by zginął, podczas naturoterapii i byloby to upowszechnione, pisaliby o tym, to rowniez bylaby wrzawa, ale mniejsza.. bo niektorzy wiedza, ze to oczywiste jest, iz sposoby naukowe/lekarskie sa bezpieczniejsze, gdyz oni wiedza co robia.. Ale hiearchia waznosci powstaje w zaleznosci od mentalnosci, ktora jest owczesnie wazniejsza w naszym kraju, wlasnie za sprawa kler.

    I ja o tym doskonale wiem, ze powinni pojsc do lekaza, ale to nie zmienia faktow, ze mowimy o tym tylko dlatego, aby podwarzyc religie i czyn Boga o ktorym tyle sie mowi.

    Ta informacja i tym samym wrzawa, ktora idzie za nia.. jest zalezna od kilku współczynnikow.

    Tutaj jedynie chodzi o upublicznienie tego i pytania, aby kler mialo na czym rozmyslac(czyt. mieli jakies wytlumaczenie, bo inaczej by ich zjedli)

    pokaż komentarz
    tomboy
  • BioZ 0  

    Ale ale bez jaj. Z artykułu wynika że sami studiowali Biblię, o klerze nie ma mowy.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • magyk -1  

    aph216

    Nie przesadzaj. Wiele razy w telewizji opisywano przypadki szarlataństwa.
    Kobieta która "udrawiała" z raka została nagrana przez dziennikarkę. Ta "uzdrowicielka" dawała chorym nadzieje, złudne nadzieje. W końcu ci chorzy zgłosili się do telewizji.
    Podobna sytuacja z kręgarzem, który tak "naprawił" kobietę, że weszła do niego na nogach a wyjechała na noszach i do końca zycia będzie jeździć na wózku.
    Oba przypadki były w Polsce.

    pokaż komentarz
    magyk
  • tomboy 0  

    @BioZ

    Ty mnie w ogole ostatnio nie czytasz...

    Wspomnialem o klerze i KK jako zaleznosci w waznosci sprawy wobec rowniez kraju w ktorym sie to bedzie znajdowalo...

    Wiele jest zaleznosci.. Nie chodzi o to, czy oni sami studiowali Biblie, czy tez nie..., Chodzi jednak o to, gdzie to robili(w jakim kraju) .. I dlaczego jest o tym glosno i to jeszcze Polska rodzina.

    No naprawde @BioZ, ale zaleznosci jest duzo i wlasnie m.in to co napisalem wyzej sprawilo, ze jest o tym medialnie. Inaczej by bylo gdyby to jakis hindus byl w indii...

    Zaleznosci...

    pokaż komentarz
    tomboy
  • Adriano +7  

    "W 2003 roku dwuletni chłopiec cierpiący na autyzm zginął, gdy potrząsał nim egzorcysta, modlący się o jego wyleczenie." (USA)

    Egzorcyzmy powinny zostać prawnie zakazane. Ciężkimi przypadkami powinni zajmować się lekarze z doświadczeniem i odpowiednią wiedzą - mamy XXI wiek.

    Lekarz który odsyła chorego do egzorcysty, powinien dobrowolnie zrezygnować ze swojego zawodu dla dobra swoich potencjalnych pacjentów.

    pokaż komentarz
    Adriano
  • BioZ -4  

    Słyszałeś o Anneliese Michel?
    Kwestia do poważnego rozpatrzenia przez neurologów.

    A co do samego wypadku - uważam podobnie jak niektórzy, modlitwa(na pewno dla wierzących) może pomóc, ale nigdy sama.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • Adriano +7  

    "Słyszałeś o Anneliese Michel?"

    Słyszałem. Niestety jej się nie udało, bo trafiła do znachorów zamiast do lekarza odpowiedniej dziedziny, który spojrzałby w racjonalny sposób na jej skomplikowany problem.
    Wiem, że psychiatrzy zajmowali się jej przypadkiem, ale należy wziąć pod uwagę to, że ten fakt miał miejsce około 20 lat temu.
    Lekarz lekarzowi nierówny - niektórzy potrafią więcej, inni mniej. Problemem jest to, aby osoba potrzebująca fachowej pomocy mogła ją otrzymać.

    pokaż komentarz
    Adriano
  • BioZ -3  

    Czyli i egzorcyści i ci którzy jej padaczkę wmawiali się mylili?
    Ok, może i tak było.. Nie wiem, chciałem tylko tak zasiać;].

    pokaż komentarz
    BioZ
  • Adriano +6  

    W jej przypadku mógł to być problem podwójnej świadomości.
    Była osobą mocno religijną, wierzącą silnie w obecność 'złych duchów'. Wiadomo, że chorowała. Miała świadomość istnienia objawów tej choroby (chorób), lecz prawdopodobnie nie powiązała ich z chorobą, lecz z 'złymi duchami'. Przy takich bodźcach już nie jest daleko do utraty kontroli nad umysłem.

    Moim zdaniem egzorcyzmy umocniły ją w chorobie.

    pokaż komentarz
    Adriano
  • BioZ -4  

    A jak odnieść się do jej dziwacznych zachowań, np. b. szybkiego poruszania głową na lewo i prawo?
    Ponoć przy egzorcyzmach zdarzają się takie rzeczy których nikt nie jest w stanie wyjaśnić, np. takie coś albo np. rzucanie meblami bez wysiłku itp.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • Adriano +3  

    Tutaj należy poruszyć kwestie wiarygodności.

    Odpowiedź na te dziwne zjawiska jest prosta - istnieje popyt, to będzie istniała i podaż. Ludzie chcą niewiarygodnych opowieści, to je dostaną. Im bardziej realistyczne, to tym lepiej.

    Dzięki temu mamy liczne uprowadzenia ludzi przez UFO, potwory z jezior, Józka z bagien...

    Ja czekam tylko na egzorcyzm emitowany w tv na żywo - coś podobnego do tego: http://www.wykop.pl/link/52761/indie-czarnoksieznik-upokorzony-na-oczach-calego-kraju

    pokaż komentarz
    Adriano
  • BioZ +3  

    No, też czekam. Bo po prawdzie audio z egzorcyzmów Anneliese to mało przekonują.
    A na YT jakieś takie dziwne są egzorcyzmy i raczej mało głośne, więc nie wiadomo wtf..

    pokaż komentarz
    BioZ
  • magyk +11  

    Czyli i egzorcyści i ci którzy jej padaczkę wmawiali się mylili?
    Być może.
    Był przypadek pewnego chłopca źle zdiagnozowanego, któremu przez dwadzieścia kilka lat podawano leki psychotropowe. Po tylu latach okazało się że ma zespół aspergera.
    Przypadki związane z autyzmem są już o wiele częstsze. Na przykład rodzicom dzieci autystycznych pedagogowie/psychologowie radzili zamknięcie w domach opieki/szpitalach psychiatrycznych dlatego że dzieci np. nie mówiły.
    Po zastosowaniu określonej terapii dzieci już nie tylko mówiły jak każdy zdrowy człowiek, ale często osiągały lepsze wyniki w nauce, sporcie niż ich rówieśnicy i niczym nie różniły się od innych dzieci.

    Ta dziewczyna o której wpomniałeś była kłębkiem chorób.
    cyt. z Wikipedii: Czasami po paranormalnych atakach zastygała na wiele godzin bez ruchu.(...) rozbierała się do naga i skakała jak kozioł po ścianach - to mogą być objawy katatonii - naprzemiennie furor i katalepsja.

    zdarzają się takie rzeczy których nikt nie jest w stanie wyjaśnić, np. takie coś albo np. rzucanie meblami bez wysiłku itp. - w sytuacjach w których występuje np. strach zmysły się wyostrzają, nasze ciało wtedy też jest gotowe do ekstremalnych zachowań, naturalnym odruchem wtedy jest ucieczka. Zwykły człowiek w takiej sytuacji może pobić rekerd na 100 m bo jego mięśnie są "zmobilizowane" do takiego wysiłku.
    Podobnie jest u lunatyków, którzy w czasie lunatykowania robią rzeczy które w pełnej świadomości sobie odmawiają np. słodycze. Czasem też zachowują się agresywnie - demolują wszystko naokoło.
    Żona lunatyka opowiadała - w pewnym filmie dokumentalnym - jak jej skromnej postury mąż podniósł i przerzucił łoże małżeńskie na drugi koniec pokoju. Były przypadki popełniania morderstw podczas lunatykowania.
    To dowodzi że to mózg tym wszystkim steruje - mięśniami, modulacją głosu - u tej dziwczyny mózg nie był zdrowy. Jedzenie pająków, głów ptaków jest oznaką choroby psychicznej.
    Inne jej zachowania też można racjonalnie wytłumaczyć.
    Ta dziewczyna była bardzo chora i tak jak wspomniał Adriano być może źle ją zdiagnozowano i to spowodowało rozwój innych chorób.

    pokaż komentarz
    magyk
  • nieroby +21  

    werian89: mnie w wierze umocnił film 'Władca Pierścieni'. Przedtem głęboko powątpiewałem w istnienie Entów.

    pokaż komentarz
    nieroby
  • magyk +5  

    Werian89

    Oglądałem kiedyś film dokumentalny o potworze z Loch Ness w którym przeprowadzono eksperyment na ludziach, którzy znali tą legendę.
    Przed doświadczeniem dziennikarze umieścili około sto metrów od brzegu jeziora Loch Ness deskę przywiązaną sznurkiem do drzewa na brzegu.
    Dziennikarz zaprosił ludzi na brzeg jeziora żeby patrzyli się w mniej więcej w tamtym kierunku, tymczasem dziennikarz oddalił się do drzewa z przywiązanym sznurkiem i pociągnął za niego (deska uniosła się nad wodą)
    Dziennikarz przyszedł do ludzi żeby posłuchać ich relacji. Większość ludzi była przekonana że widziała jakieś stworzenie. Niektórzy byli przekonani że to właśnie był Nessie - potwór z legendy. Niewielka część ludzi relacjonowała że coś widziała, ale nie jest wstanie powiedzieć co to było.

    Morał? Widzimy i wierzymy w to co chcemy.

    pokaż komentarz
    magyk
  • fokamv 0  

    @Werian89
    Nie tak całkiem dawno była informacja na wykopie o pewnym tantryku, który chciał za pomocą rytuałów swojej wiary zabić człowieka...
    http://www.wykop.pl/ramka/52761/indie-czarnoksieznik-upokorzony-na-oczach-calego-kraju

    Widzisz analogię? zastanawiam się czy też byś o nim powiedział, że to co robi ma sens? Czy on raczej nie miał racji bo nie wyznaje jedynej słusznej religii?

    pokaż komentarz
    fokamv
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • bird_girl +1  

    a czy ktoś z was uczestniczył w egzorcyzmie na żywo, że się wypowiada o podkolorowanych opowieściach? no bo ja np nie umiem wytłumaczyć tego co się tam dzieje chorobą psychiczną i emocjami. Poza tym polecam książki Gabriela Amortha "wyznania egzorcysty", "nowe wyznania egzorcysty" i "egzorcyści i psychiatrzy"...

    tak jestem wierząca, czekam na minusy :)

    pokaż komentarz
    bird_girl
  • Uzytkownik1 +1  

    No i już wszystkich podsumowałaś bo nie uczestniczyli w egzorcyzmach na żywo.
    I teraz trudno będzie znaleźć kogoś obiektywnego kto będzie umiał dobrze ocenić sytuację który widział egzorcyzm na żywo.
    Od kilku komentarzy próbują wytłumaczyć to co się tam dzieje opowiadane przez samych egzorcystów a ty mówisz że nie umiesz. Nie rozumiem próbujesz dać przykład "ja nie umiem wy też nie potrafcie" czy "ja nie umiem więc nie wstydź się jeśli też nie umiesz" ? Łatwiejsze to niż podać przykład konkretnego, wiarygodnego i niewytłumaczalnego zjawiska.
    Czytałem "wyznania egzorcysty" dawno temu. To nie tam było napisane o wymiotowaniu różnymi rzeczami nie mieszczących się do przełyku? Pamiętam o kulach bilardowych. Myślę że gdyby to udokumentować w czasach gdy technika na to pozwala to by było bardziej interesujące.
    Tak jestem wierzący ale trochę konstruktywnej dyskusji i realizmu ...

    pokaż komentarz
    Uzytkownik1
  • Micozus +1  

    A do jakiego boga się modlili? Do helma?

    Widocznie za mało inwestowali w skilla pray i wyrzucili krytyczną '1'.

    A na powaznie. Można być tak inteligentnym w dzisiejszych czasach?

    pokaż komentarz
    Micozus
  • karuzel22 +1  

    Ehh, dziewczynka umarła, a politycy będą winić wszystko i wszystkich tylko nie siebie. Mają paradoksalne prawa, niektóre jeszcze z XIII wieku, ale jednak mimo niektórych absurdów, dalej one funkcjonują w takiej samej postaci. Zresztą co stan to inne prawo.

    pokaż komentarz
    karuzel22
  • Maniakante +1  

    z XIII wieku to ona miala rodzicow chyba :/ jakis chory pastor im nagadal bzdur i sami widzicie co sie stalo....

    pokaż komentarz
    Maniakante
  • travis +3  

    To sa wlasnie skutki tego, ze ludziom sie wydaje, iz sama modlitwa cos sie zdziala. Modlitwa to jedno, ale trzeba tez dzialac.
    Przypomina mi sie dowcip, jak facet modlil sie do Boga o wygrana w lotka. Modlil sie i modil, ale nic nie wygrywal... bo ani razu nie wyslal kuponu.

    pokaż komentarz
    travis
  • breeder +14  

    myślę, że próbujesz tu pogodzić dwa poglądy usiłując zadowolić wszystkich. ma to na celu przekonanie samego siebie przez propagowanie swojego zdania wśród innych, a w rezultacie udowodnienie sobie, że to w co wierzysz – cokolwiek to jest – nie jest bez sensu.

    pokaż komentarz
    breeder
  • bboymc +9  

    A ja ci powiem inaczej. Wyobraź sobie taką sytuację. Ty się modlisz, ja nie. Ty i ja kupujemy los i wygrywamy w lotka. Ty to przypisujesz bogu, ja nie.

    Czy to jest tak że gdybyś się nie modlił to byś nie wygrał ?

    pokaż komentarz
    bboymc
  • BioZ +2  

    Mógłby wygrać, przecież życie wierzących nie jest kompletnie warunkowane modlitwą, nie o wszystko co się przytrafia się modlimy, o niektóre rzeczy nawet byśmy nie chcieli się modlić..
    Kwestia podejścia;).

    pokaż komentarz
    BioZ
  • Altar -1  

    Może nie wszystko jest wynikiem modlitwy, ale za to wszystko jest wolą bożą :)

    pokaż komentarz
    Altar
  • BioZ 0  

    http://zapytaj.wiara.pl/index.php?grupa=8&art=1205253529

    pokaż komentarz
    BioZ
  • sequencer +3  

    Śmierć tej dziewczynki, to też była wola boża? Ależ ten Bóg nieskończenie miłosierny...

    pokaż komentarz
    sequencer
  • BioZ -1  

    A ja wiem, czy wola boża czy przypadek? Niech każdy myśli jak chce.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • sequencer 0  

    To właśnie przez to, że każdy myśli jak chce, mają miejsce takie przypadki ja ten opisany.

    Ja wiem, że gdyby poszli do lekarza, to nie miałoby absolutnie żadnego znaczenia, czy jej rodzice modliliby się za nią, czy nie. Wszystko byłoby w rękach lekarzy.

    I jeszcze analogia. Wyobraźcie sobie sytuację. W opisanym wyżej przypadku, rodzice jednak decydują się poza modlitwą, oddać córkę do szpitala. Tam, przez cały czas się za nią modlą.
    Inna rodzina natomiast, ma córkę, z dokładnie takim samym schorzeniem. Są ateistami.

    Czy pierwsza dziewczynka, ma większe szanse na uzdrowienie? Jeśli tak, to w czym jest lepsza? Ma wierzących rodziców? A czym zawiniła ta druga, że jej rodzice są ateistami?

    No tak... Bóg nie dość, że miłosierny, jest jeszcze nieskończenie sprawiedliwy :)

    pokaż komentarz
    sequencer
  • BioZ -2  

    Nie odpowiem Ci za Boga;].
    Wydaje mi się że obie mają takie same szanse na wyzdrowienie, a rodzice wierzącej mogą jeno czuć komfort psychiczny wierząc, że modlitwa coś dała.
    W końcu dziecko jest oddzielną jednostką, nie można uzależniać jej w sferze duchowości czy psychiki od rodziców, to jest oddzielny organizm.
    Zatem kwestia relacji dziecka z Bogiem.
    A zatem jeśli: rodzice wierzący się modlą, niewierzący nie, a dzieci są tak samo nieświadome, lub cośtam myślą ale nie wiedzą co, to takie same są szanse.
    Imho.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • Karus -2  

    BioZ weź już nie spamuj ta oazową stroną i fragmentami biblii. Krucjatę prowadzisz czy jaki...

    pokaż komentarz
    Karus
  • sequencer +2  

    Rozumiem, że modlitwa w takim przypadku, może pomóc tylko rodzicom? Zasiać w ich głowach myśl, nadzieję, że jest ktoś, kto się opiekuje ich dzieckiem. Tak naprawdę jednak, w niczym to nie pomaga i nie ma żadnego wpływu na stan zdrowia chorej osoby.

    Nadal nie rozumiem, w takim razie, sensu modlitwy. Nawet patrząc od strony wierzących, Bóg powinien opiekować się ich córką, niezależnie od tego, czy się za nią modlą, czy nie.

    pokaż komentarz
    sequencer
  • BioZ -1  

    Rozumiem, że modlitwa w takim przypadku, może pomóc tylko rodzicom? Zasiać w ich głowach myśl, nadzieję, że jest ktoś, kto się opiekuje ich dzieckiem. Tak naprawdę jednak, w niczym to nie pomaga i nie ma żadnego wpływu na stan zdrowia chorej osoby.
    No na stan zdrowia raczej nie.

    Nadal nie rozumiem, w takim razie, sensu modlitwy.
    Rozmowa z Bogiem.

    Nawet patrząc od strony wierzących, Bóg powinien opiekować się ich córką, niezależnie od tego, czy się za nią modlą, czy nie.
    Mówisz Bogu co ma robić;).
    Opiekuje się każdym człowiekiem.
    Ale jak nam wiadomo, nie namacalnie, a wina śmierci leży na rodzicach.

    A zrozumieć tego wszystkiego nie sposób;].

    @Karus: Oazowa czy nie, odpowiada teolog z dużym doświadczeniem, zatem przytaczanie tych zapytań zwiększa wiarygodność moich wypowiedzi, gdzie mi do jakiegoś autorytetu;].
    Krucjaty nie prowadzę, staram się bronić wiary(czasem i mojej religii jak jest potrzeba). Z tym że zazwyczaj z małych postów tworzą się wielkie dyskusje za sprawą więcej niż jednej osoby;].

    pokaż komentarz
    BioZ
  • Karus +2  

    "Nadal nie rozumiem, w takim razie, sensu modlitwy.
    Rozmowa z Bogiem."
    Raczej monolog. No chyba, że już grubo odjechałeś i słyszysz jakieś głosy z "zaświatów".

    pokaż komentarz
    Karus
  • BioZ 0  

    No, w sumie monolog, niech będzie;].

    pokaż komentarz
    BioZ
  • Altar 0  

    Śmierć tej dziewczynki, to też była wola boża? Ależ ten Bóg nieskończenie miłosierny...

    @sequencer: Gdybyś czytał mnie częściej, wiedziałbyś, że to był sarkazm.

    pokaż komentarz
    Altar
  • arekarek +1  

    W takim razie chyba znaleźliśmy sposób na legalną eutanazję bez zmiany prawa...

    pokaż komentarz
    arekarek
  • kaczor 0  

    mordercy ...

    pokaż komentarz
    kaczor
  • electromotiveforce +1  

    Moim zdaniem powinni trafić do zakładu psychiatrycznego.

    pokaż komentarz
    electromotiveforce
  • darokrol87 0  

    sorry bo sie nie orientuję, który mamy wiek ? XV ?

    pokaż komentarz
    darokrol87
  • retsef 0  

    dopuszcza leczenie przez modlitwę.
    To mi przypomina czasy nawet Hipokratesa czyli jeszcze wcześniej.

    Jak patrze na prawo w takim teksasie (i nie tylko) to mocno się zastanawiam co się dzieje. To taka wizja rydzyka, który doszedłby jeszcze wyżej - albo inaczej mówiąc pokaz tego co stałoby się u nas z prawem, gdyby PiS utrzymalo sie dluzej przy wladzy. U nas takze politycy chca wejsc w tylek księżom. U nas ksieza dostaja emerytury od panstwa, dostaja chorobowe, nie placa podatkow, ba w tej chwili nawet etat w nauczaniu wlasnych tez w szkołach. I chcą co raz wiecej, a swoje obowiazki maja gdzies. Choc niedawna sytuacja z rekolekcjami. Zgodnie z odpowiednimi umowami panstwo-kosciol to ksiadz odpowiada za opieke nad dziecmi - takze za ich droge ze szkoly do kosciola. Jak latwo bylo przedstawic w zlym swietle nauczycieli, ktorzy odmowili wykonania ich pracy i doprowadzenia dzieciakow do kosciola. Stad juz tylko o krok do przepisu, w ktorym to nauczyciele sa zmuszeni do wziecia odpowiedzialnosci za dzieci w drodze do i z kosciola.

    A w USA? Poprostu lobbing dziala. Kosciol chcial i uzyskal zmiany prawa pozwalajace miedzy innymi na to, ze za kazdym razem gdy nauczyciel uczy o ewolucji to musi - podkreslam musi w kansas - wspomniec o tym, ze sa takze inne teorie, np. teoria kreacjonistow. Zgodnie z najnowszym prawem na geografii gdy dziecko powie, ze Ziemia ma 6tyś lat i jej historie dzielimy na trzy ery: byka, barana i ryby to nauczyciel nie moze go ukarac złą ocena!

    Pytanie tylko skąd sie to wzielo? Poprawnosc polityczna? Lobbing wierzacych? Mysle, ze tak jest latwiej prowadzic swoj biznes tele-ewangelistom. Bo jak tu mowic o biblii skoro w szkole mowia, ze to stek bzdur? Wniosek: trzeba zmienic szkole. I to zrobili. A to co czytamy to tylko efekt.

    pokaż komentarz
    retsef
  • Adehade +1  

    a co ma wiek do tego ? myślisz, że im większy tym ludzie są mądrzejsi ? śmiem stwierdzić, że teraz cofamy się w rozwoju bardziej niż rozwijamy.

    pokaż komentarz
    Adehade
  • retsef +1  

    Cos w tym jest. Patrzac chociazby na to co leci w kinach czy tv tez mam wrazenie, ze cos jest nie tak. Ostatnio przestalem ogladac tv poza jakimis programami dokumentalnymi czy wiadomosciami bo reszta jest po prostu do niczego. W kinach takze co raz wiecej tego co fajne i kolorowe, co raz mniej intrygujacych watkow, ciekawych zakonczen czy wrecz niedokonczonych mysli - po prostu ludzi interesuje wszystko co ladne, latwe i przyjemne.

    pokaż komentarz
    retsef
  • sssso -1  

    Co taki wysyp 11-letnich dziewczynek ostatnio?

    pokaż komentarz
    sssso
  • Altar +5  

    To wszystko przez falę porodów z 1997 roku :/

    pokaż komentarz
    Altar
  • Ashtraygirl 0  

    Ależ ten Bóg nieskończenie miłosierny...
    Taaak, pod tym względem polecam księgę Hioba.

    pokaż komentarz
    Ashtraygirl
  • BioZ +1  

    I zakończenie historii>:}.

    Hi 42:
    10 I Pan przywrócił Hioba do dawnego stanu, gdyż modlił się on za swych przyjaciół. Pan oddał mu całą majętność w dwójnasób.
    11 Przyszli do niego wszyscy bracia, siostry i dawni znajomi, jedli z nim chleb w jego domu i ubolewali nad nim, i pocieszali go z powodu nieszczęścia, jakie na niego zesłał Pan. Każdy mu dał jeden srebrny pieniądz i jedną złotą obrączkę.
    12 A teraz Pan błogosławił Hiobowi, tak że miał czternaście tysięcy owiec, sześć tysięcy wielbłądów, tysiąc jarzm wołów i tysiąc oślic.
    13 Miał jeszcze siedmiu synów i trzy córki.
    14 Pierwszą nazwał Gołębicą, drugą Kasją, a trzecią Rogiem Antymonu. 15 Nie było w całym kraju kobiet tak pięknych jak córki Hioba. Dał im też ojciec dziedzictwo między braćmi.
    16 I żył jeszcze Hiob sto czterdzieści lat, i widział swych potomków - w całości cztery pokolenia. 17 Umarł Hiob stary i pełen lat.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • sequencer 0  

    To dla przypomnienia, początek historii:

    «Twoi synowie i córki jedli i pili wino w domu najstarszego brata. 19 Wtem powiał szalony wicher z pustyni, poruszył czterema węgłami domu, zawalił go na dzieci, tak iż poumierały. Ja sam uszedłem, by ci o tym donieść».

    I na zakończenie:

    Miał jeszcze siedmiu synów i trzy córki.

    Bóg zabił mu wszystkie dzieci (ciekawe czym zawiniły?), po to, by później dać mu płodność, by Hiob zrobił sobie następne :D

    Jeszcze trochę i uwierzę, że dzieci są tylko po to, by można było na nich testować wiarę ich rodziców...

    pokaż komentarz
    sequencer
  • hofi +1  

    YYY, zawiniły? A Śmierć to jakaś kara? Dla wierzących chyba jednak nie... Dzieci poszły do nieba i Hiob wie, że za kilkadziesiąt lat je spotka.

    pokaż komentarz
    hofi
  • BioZ +3  

    Dzieci, majątek, folwark i bodaj znajomi... Hiob stracił wszystko, nie tylko dzieci. A potem w zadośćuczynienie miał wszystkiego pod dostatkiem.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • sequencer -3  

    Nie wierze w to, co piszecie! Zwłaszcza Hofi!

    Śmierć nie jest karą? Dlaczego zatem nie pochwalasz zachowania rodziców tej dziewczynki? Przecież pozwolili jej połączyć się ze swoim stwórcom! Teraz powinni jeszcze modlić się o karę śmierci dla siebie, by jak najszybciej do córeczki dołączyć.

    Przerażacie mnie, naprawdę :|

    Poza tym, Hofi:

    Dzieci poszły do nieba i Hiob wie, że za kilkadziesiąt lat je spotka.

    Nie do Nieba, tylko do otchłani. Widać braki w Twojej wiedzy.

    pokaż komentarz
    sequencer
  • BioZ +1  

    Nie do Nieba, tylko do otchłani. Widać braki w Twojej wiedzy.
    W Twojej też;)...?
    Otchłań to były domysły teologów, nigdy nie potwierdzone przez Kościół, a ostatnio oficjalnie stwierdzono dla uspokojenia, że do nieba. Tak też jest w KKK.

    I tak by nieco podeprzeć Hofi'ego(choć chyba tego nie potrzebuje):
    Śmierć naprawdę nie jest karą.
    Co prawda jest efektem grzechu czy coś.. albo nie, bardziej po ludzku.
    Taka jest natura życia, że umieramy, prędzej czy później.
    A wierzący wierzą, że po śmierci spotyka ludzi(zazwyczaj) lepszy stan duchowy.
    Dlaczego zatem kara?
    Dla dziewczynki której rodzice olewali medycynę może to było najlepsze rozwiązanie, zamiast tyle cierpieć z ich głupoty umrzeć... W końcu ktoś był za godną śmiercią, a nagle się czepiacie;].
    Z drugiej strony to problem rodziców. Złe podejście do życia i przywiązanie do tego, co ziemskie.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • sequencer -2  

    @BioZ

    Nie do Nieba, tylko do otchłani. Widać braki w Twojej wiedzy.
    W Twojej też;)...?


    Żeby nie było niedomówień, sugerowałem się wikipedią:

    Otchłań, limbus, limbo (późnołac. limbus) - stan osób, które umarły przed Zmartwychwstaniem Jezusa albo też w nowszych czasach, bez chrztu, ale nie popełniły osobistych grzechów.

    Otchłań to były domysły teologów, nigdy nie potwierdzone przez Kościół, a ostatnio oficjalnie stwierdzono dla uspokojenia, że do nieba. Tak też jest w KKK.

    Wymysły teologów powiadasz? A co w religii nie jest wymysłem teologów, poza tym, co napisane w biblii? I jak KK, by miał je niby potwierdzić? Na jakiej podstawie twierdzą, że dzieci poszły do Nieba? Pewnie na tej samej, co teologowie, że pójdą do otchłani.
    A może sprawdzili?

    Sam z resztą piszesz, "oficjalnie stwierdzono dla uspokojenia", co sugeruje, że KK utrzymuje taką wersję, żeby naiwnym ludziom móc łatwiej coś wytłumaczyć :/

    Dla dziewczynki której rodzice olewali medycynę może to było najlepsze rozwiązanie, zamiast tyle cierpieć z ich głupoty umrzeć...

    Jasne. Najlepsze co jej sie mogło przydarzyć, to śmierć.

    W końcu ktoś był za godną śmiercią, a nagle się czepiacie;].

    A widzisz różnice, w tym, że ktoś może chcieć umrzeć, a inny chcieć żyć?

    Naprawdę brakuje mi słów, skoro uważacie, że śmierć dla małej dziewczynki nie była żadną karą. Ponowie pytanie. Dlaczego zatem nie pochwalacie zachowania jej rodziców?

    pokaż komentarz
    sequencer
  • BioZ 0  

    To zachowanie było idiotyczne.
    Wiara ok, ale, jak napisał Hofi wyyyyyyżej, "modlitwa to rozmowa z Bogiem a nie telefon do tv shop'u".

    Ci sprzed Chrystusa byli w piekle("zstąpił do piekieł" z wyznania wiary, i ogłosił zbawienie tym, którzy przebywali tam choć nie powinni).
    A, za zapytaj.wiara.pl: Szeol, piekła (nie piekło) otchłań to w teologii różne określenia tej samej rzeczywistości.

    Dlatego już nam rozjaśni chyba, dlaczego twierdzenie że niegrzeszące dzieci idą do otchłani było nie teges. Zresztą jest to sprzeczne nieco z fragmentem listu do Rzymian który czasem cytuję tutaj;].
    No i sry za moje również niedopatrzenie w związku z otchłanią.

    O tym że nieochrzczone dzieci i dzieci które.. no ogólnie umarły bez możliwości zgrzeszenia idą do nieba, jest gdzieś w KKK, jeno teraz nie znajdę.

    Ja nie uważam, że śmierć dla dziewczynki była jakąś karą. Rodzic nałożył? Bóg? Zaczynasz wierzyć:P?
    Jeśli to przypadek, to - zdarza się.
    Jeśli nie - to żadna to kara, śmierć to przejście do lepszego świata przecież.

    Skomplikowana sprawa a mi się wszystko przeplata w głowie, sry.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • sequencer 0  

    Mi jednak modlitwa bardziej przypomina telefon do TV SHOP niż rozmowę. Niby linia otwarta, wszyscy dzwonią, ale nikt nie może się połączyć. :P Poza tym, jak ktoś wcześniej wspomniał, modlitwa to monolog, nie rozmowa.

    A co do kary. Uważam, że dla tej dziewczynki śmierć była największą z możliwych kar. Ona była w pełni zależna od swoich rodziców, a ci nie udzielając jej pomocy przyczynili się do jej śmierci. To, że prawo pozwala leczyć za pomocą modlitwy, to właśnie ten wpływ religii na nasze życie, któremu ja się sprzeciwiam!

    Gdyby był wypadek samochodowy i ludzie byliby ranni, a ktoś zamiast dzwonić po pogotowie, uklęknąłby przy nich i modlił się o przeżycie, to odizolowałbym go od społeczeństwa, bo jest po prostu niebezpieczny.

    pokaż komentarz
    sequencer
  • BioZ 0  

    A co do kary. Uważam, że dla tej dziewczynki śmierć była największą z możliwych kar.
    Ale jaka kara? Ona nie jest winna głupocie swoich rodziców...:(

    To, że prawo pozwala leczyć za pomocą modlitwy, to właśnie ten wpływ religii na nasze życie, któremu ja się sprzeciwiam!
    Nie no w pewnym sensie racja, imho powinno zezwalać na wspomaganie leczenia modlitwą. Czego już nikt nie może zabronić.
    A nieudzielenie pierwszej pomocy i inne takie jest karalne, tym bardziej to prawo ichnie absurdalne się staje.

    Gdyby był wypadek samochodowy i ludzie byliby ranni, a ktoś zamiast dzwonić po pogotowie, uklęknąłby przy nich i modlił się o przeżycie, to odizolowałbym go od społeczeństwa, bo jest po prostu niebezpieczny.
    Jest niepożyteczny;].
    Chyba że to nagły chaos wprowadził go w panikę, lub nie wiedział jak inaczej może pomóc itp. itd...
    Ale ok, wybacz^^. Nie wchodźmy w wyjątki.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • nooga -1  

    E tam, na 3 zdrowaśki ją do pieca i wódy z piołunem... takie metody można wyczytać w lekturach szkolnych ;|

    pokaż komentarz
    nooga
  • pocketkocurek -3  

    dziennik.pl... to juz innych zrodel tanich sensacji nie ma?

    pokaż komentarz
    pocketkocurek
  • nieroby 0  

    Dlatego korzystajmy z naszdziennik.pl, z całą pewnością nie pojawi się tam ta 'tania sensacja' ;D

    pokaż komentarz
    nieroby
  • pocketkocurek -1  

    ta.. jeszcze lepiej; nie bedzie 'taniej sensacji' tylko jedyna prawdziwa wolna od masonsko-zydowskich knowan sensacja okraszona komentarzem jkm czy innego giertycha

    pokaż komentarz
    pocketkocurek
  • Adehade 0  

    Jak myślicie: czy gdyby ludzie nie wierzyli w choroby, to byłoby mniej chorych ?

    pokaż komentarz
    Adehade
  • tomboy +1  

    Odroznij... wiedze, od informacji.

    Przyjmujac, ze informacja to po prostu informacja, ze cos takiego jest, ale co takiego, to wiedzyna ten temat nie maja i tu jest fundament.

    Tak jak teraz z dziewczynką, mieli informacje, ale nie wiedzili napewno czy to zadziala.. dlatego wierzyli, ze moze tak zrobic, ale jednak nie zadzialalo.

    Dlatego, lekaże mają rownież wiedze. Rodzice mieli jedynie informacje

    pokaż komentarz
    tomboy
  • pawik 0  

    Być może to zależy od siły tej niewiary, zaryzykujesz i sprawdzisz? Ja spasuję, nie wierzę że moja niewiara jest tak silna ;)

    pokaż komentarz
    pawik
  • Adriano +7  

    Gdyby ludzie nie wierzyli w choroby, mielibyśmy do czynienia jedynie z 'opętanymi' którzy potrzebują egzorcysty...

    pokaż komentarz
    Adriano
  • RomanX 0  

    To w USA? To pewnie byli kreacjoniści - nawet tam trudno o większych idiotów.

    pokaż komentarz
    RomanX
  • BioZ 0  

    Kurde problemy jakieś...
    Powinni byli iść do lekarza, może gdyby ich nie było jest co liczyć na cuda w chorobach, z którymi można wygrać... Ot.

    _Miała nudności, wymioty, chudła w oczach. Była bardzo słaba.

    "Ona była coraz cieńsza i cieńsza, a teraz... nie żyje"_
    A może starszym odbiło i myśleli że "nie samym chlebem żyje człowiek" jest równoważne "chleb nie jest potrzebny"? Tak też to wygląda.

    pokaż komentarz
    BioZ
  • shadowmajk +1  

    Jak dla mnie to juz nie wiara a jakis fanatyzm ktory prowadzi do niczego dobrego... jak sami widzicie slepcy zamiast ratowac swoje dziecko slepo wierzyli w moc modlitwy ABSURD! kretynizm ciekawe czy dalej ich wiara pozostaje w stanie fanatyzmu.

    pokaż komentarz
    shadowmajk
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • nooga +3  

    "Ich zdaniem, śmierć dziewczynki była karą, jaka ich spotkała za brak wiary"

    Moim zdaniem, to kara za głupotę o.O

    pokaż komentarz
    nooga
pokaż 

Wykopali i zakopali (166 / 4)