•  

    pokaż komentarz

    to jest test na słuch relatywny, a nie absolutny. Jak sama nazwa wskazuje, słuch relatywny przydaje się przy rozpoznawaniu, jak się ma wysokość jednego dźwięku do drugiego. Słuch absolutny natomiast to umiejętność rozpoznawania absolutnej wysokości dźwięku

    •  

      pokaż komentarz

      @kubarotfl: I tak większość tutaj myśli, że słuch absolutny to po prostu dobry słuch, albo talent muzyczny. Nie wiedzą, że jest to konkretna właściwość (nawiasem mówiąc, poza strojeniem instrumentu, zupełnie nieprzydatna w pracy muzyka).

    •  

      pokaż komentarz

      @revelator: jak to nieprzydatna? Jeśli masz odegrać usłyszaną melodię to zaczniesz od dobrego dźwięku. W rozwinięciu umiejętność taka pozwala słyszeć graną tonację. To najwyższy poziom umuzykalnienia.

    •  

      pokaż komentarz

      @j3d1: Wystarczy, że wcisnę jeden klawisz (co zajmuje ułamek sekundy) i od tej chwili mogę godzinami płynnie grać każdą melodię ze słuchu, czego nie jest w stanie zrobić wiele osób ze słuchem absolutnym . Rozwiń pojęcie "słyszenia danej tonacji" i "najwyższego poziomu umuzykalnienia", bo nie bardzo wiem co masz na myśli. Nie wahaj się używać słownictwa profesjonalnego, jestem z wykształcenia teoretykiem muzyki, więc na pewno zrozumiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @revelator: Niestety nie zawsze jest instrument pod ręką. A jeśli chodzi o słyszenie tonacji to mam kolegę, który to potrafi. Po prostu wie, że jest to np. e-moll, a gdy pytałem go po czym to poznaje, powiedział że tonacja ma pewne właściwości, które on sam nie bardzo potrafi określić na czym polegają, ale są.
      Swoją drogą to słuch absolutny może czasem przeszkadzać. Np. śpiewając w chórze taka osoba słyszy gdy chór trochę "zjedzie" z tonacją, ale niestety musi się dostosować i śpiewać niżej.

    •  

      pokaż komentarz

      @100kilo: Pisałeś o odgrywaniu usłyszanej melodii, w tym wypadku raczej musisz mieć instrument pod ręką, bo bez instrumentu niczego nie zagrasz. Natomiast dlaczego twój kolega wie, że to e-moll, jest sprawą oczywistą: bo ma słuch absolutny. Pytanie brzmi: w czym mu to pomaga? Moim zdaniem w niczym. Czasem wręcz przeszkadza, np. jak już napisałeś, ma problemy z transpozycją utworów, trudno mu zaśpiewać ten sam utwór w różnych tonacjach, w przeciwieństwie do osób ze słuchem relatywnym.

    •  

      pokaż komentarz

      @revelator: Może się przydać w latach nauki. Rzekomo łatwiej skorelować np. nuty na papierze z dźwiękami i klawiszami/progami/whatever przy słuchu absolutnym. No i można szpanować. ;-) Poza tym jednak chyba same wady.

    •  

      pokaż komentarz

      @mcv_: Szpanować tylko przed tymi, którzy nie wiedzą, co efektownie brzmiące pojęcie "słuch absolutny" tak naprawdę oznacza. To tak jakby malarz po spojrzeniu na kolor potrafił podać numer tego koloru w html. Ciekawa umiejętność, ale zupełnie nieprzydatna w jego pracy twórczej.

    •  

      pokaż komentarz

      @revelator: może nie do końca prawidłowo się wyraziłem, że jest to specjalnie przydatne w pracy muzyka. Jednak mimo wszystko uważam, że umiejętność taką lepiej posiadać (twierdzę, że jest ona do nauczenia, a nie jest darem od Boga tylko dla nielicznych). Co do odegrania melodii miałem na myśli, że możesz to zrobić od razu, bez szukania właściwego dźwięku (przy założeniu, że nie tylko posiadasz słuch absolutny, ale również dobrze znasz instrument). Słyszenie tonacji - nie ma co wyjaśniać, wiemy o co chodzi. "Najwyższy poziom umuzykalnienia" - nie jest to fachowe pojęcie, ale wg mnie znaczy to, że jesteś w stanie pomyśleć lub usłyszeć dowolną melodię i od razu być w stanie ją odegrać na instrumencie (w poprawnej tonacji). Największe muzyczne kozaki to potrafią.

      Twierdzenie, że słuch absolutny może być wadą, bo np. słyszy się jak chór zjeżdża z tonacji i to przeszkadza jest trochę opaczne logicznie. Idąc takim tokiem rozumowania można stwierdzić, że jeśli robię coś lepiej niż 99% ludzi to jest to moja wada, bo widzę, że oni robią to gorzej i w dużej ilości sytuacji muszę się dostosować do niższego poziomu. Przykład - na wykopie często mądre komentarze bywają zaminusowane przez użytkowników nie potrafiących nawet zrozumieć tego komentarza. Czy w takim razie można uznać za wadę to, że ktoś napisał mądry komentarz, ale został zaminusowany tylko dlatego, że większość go nie zrozumiała?

  •  

    pokaż komentarz

    TU TI :D
    TU TI :D
    TI TU :D
    TU TI :D
    TI TI :|
    TI TI :[
    TI TI :(

  •  

    pokaż komentarz

    Jeszce zależy kto na czym to odsłuch$!e :) Jeden na głośnikach z biedronki za 10zł, a drugi na stereo od denona/yamahy/harmana-kardona czy co wy tam macie :)

    •  

      pokaż komentarz

      @3ddy:
      zrobilem test na na sluchawkach za 600zl, a pozniej na laptopowych glosnikach (fatalnej jakosci) i wyszedl mi dokladnie taki sam wynik.

    •  

      pokaż komentarz

      @3ddy: Sprzęt miałby znaczenie przy teście na próg słyszalności - głośniki mają różne pasmo przenoszenia. Tutaj wystarczy, by głośniki odtwarzały czyste tony z precyzją rzędu pojedynczych herców. To potrafią nawet głośniki z biedronki.

    •  

      pokaż komentarz

      @3ddy: Im gorszy sprzęt, tym lepszy wynik w tym teście można uzyskać. Zniekształcenia nieliniowe prowadzą do powstawania tonów harmonicznych. Jeżeli weźmiemy 0,5 Hz różnicy dla tonu podstawowego, to już dla trzeciej harmonicznej będzie to 1,5 Hz.
      Na szczęście większość sprzętu nie zniekształca aż tak bardzo, żeby mogło to w jakikolwiek sposób pomóc w tym teście. Nawet głośniki w laptopie.

    •  

      pokaż komentarz

      @oldgamesfan: Wbrew temu, co może wynikać z Twojej wypowiedzi, żadne głośniki i inny sprzęt audio nie przesuwają pasma częstotliwości, radiokomunikacyjny to już owszem (np. modualcja SSB). 500 Hz to zawsze 500 Hz, nawet "zagrane" arkuszem blachy przyczepionym do elektromagnesu do wybierania złomu. Co najwyżej mogą pojawić się dodatkowe częstotliwości harmoniczne. W skrajnym przypadku ton podstawowy może zaniknąć całkowicie, jeżeli jedynym źródłem dźwięku jest zjawisko magnetostrykcji (powód burczenia transformatorów, burczą z częstotliwością głównie 100 Hz, nie na 50 jak sieć) i pod warunkiem że wszystko jest liniowe (a nigdy nie jest). O precyzji w domenie częstotliwości zatem raczej nie może być mowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @3ddy: ja robiłem na telefonie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @Hellbike: Skoro nie widać różnicy to po co przepłacać

  •  

    pokaż komentarz

    Zakopuję bo mi nie wyszedł.

Dodany przez:

avatar vojteknowak dołączył
295 wykopali 35 zakopali 86.7 tys. wyświetleń