zamknijStrona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
@regex: widzisz, chłopcze, starsi ludzie mają doświadczenie, wiedzą że przed polowaniem trzeba odpocząć, dlatego w autobusie zbierają energię, a potem karp jest ich, ot co.
@MaxNovac: Ja rozumiem oszczędności, ale już wolałbym tego karpia nie jeść niż uczestniczyć w maratonie o rybę. Swoją drogą zwróć uwagę na tych krewkich emerytów, co w tramwaju nie wystoją przez dwa przystanki, a tutaj biegną jak profesjonalni sprinterzy.
@MaxNovac: Ja rozumiem oszczędności, ale już wolałbym tego karpia nie jeść niż uczestniczyć w maratonie o rybę. Swoją drogą zwróć uwagę na tych krewkich emerytów, co w tramwaju nie wystoją przez dwa przystanki, a tutaj biegną jak profesjonalni sprinterzy.
@regex: widzisz, chłopcze, starsi ludzie mają doświadczenie, wiedzą że przed polowaniem trzeba odpocząć, dlatego w autobusie zbierają energię, a potem karp jest ich, ot co.
@regex: k!!%a, do Świąt jeszcze 2 tygodnie, co to za przyjemność wp!%#$!%ać mrożoną rybę? Przecież taka ryba smakuje potem jak wata z wodą. Ale nieee, wszyscy atakują Real teraz, bo za 2 tygodnie świeżutki karpik będzie już po 8,99zl, choć niejeden z nich wydał pewnie te 2zł na bilet autobusowy.
U mnie na studiach była identyczna sytuacja jak profesor powiedział, że piętro wyżej czyszczą pakamerę i są płótna zeszłego roku do wzięcia, a co, sama biegłam :) Ale nowe płótno kosztuje 2-3 dychy, jak się zgarnęło kilka to oszczędność spora, za 2 zł bym tak nie leciała :P
k##%a ludzie! To ani nie jest śmieszne, ani żałosne jak piszecie. Ciekawe jak wy byście się zachowywali, gdybyście za 1000 złotych (dobrze jeżeli aż tyle!) trzeba opłacić mieszkanie, ogrzewanie, wodę, prąd, media, kupić jedzenie itd. To że tych ludzi sytuacja zmusza do takich zachowań jest po prostu straszne! To, że biegną, po tą rybę, żeby mieć chociaż chwilę szczęścia, w tej kupie gówna i szarej codzienności, jest niezwykle przykre. Ciekawe jak będziecie śpiewać, jak za 30-40 lat dostaniecie ochłapy od ZUSu...
@Uszatyy: Pierwszy komentarz z którym się zgodze. Mi się też strasznie przykro zrobiło bo najwyraźniej złotówka to dla tych ludzi wielka różnica, może prezentów nie będzie ale przynajmniej karpiem bedą mogli gości uraczyć. oczywiście jest możliwość że po prostu są zmanipulowani przez reklamy i wtedy można się śmiać z ich głupoty ale coś mi mówi że prawda jest boleśniejsza. Strasznie boje się że kiedyś nastąpi dzień kiedy każdą pięciozłotówke traktował bede jak skarb :/
@MaxNovac: Emeryci po prostu mają na to czas. Poza tym u wielu ludzi starszych normalna jest chęć wykazania się zaradnością, a jedyny sposób do popisu na tym polu, to oszczędzanie.
@cheslavv: byłem dzisiaj w REALu w Rybniku. Mam kolegę który nakręcał film w powiązanych i uwierz mi, że ludzie tam już przyszli o godzinie 4 nad ranem, jak jeszcze parking był zamkniety. W te 5-10 godzin czekając na karpia mozna zarobić więcej niż jest warte czekanie. Bywali tam ludzie, którzy kazali menelom za 20zł stać w kolejce po 15 kg karpia bo tyle było (niezgodnie z prawem) limitu na osobę. Dla mnie to jest co najmniej chore.
Pewna osoba w sklepie powiedziała, że tam tylko dwa rodzaje ludzi czeka. d%#!#e i skąpcy.
@cheslavv: Ludzie są jacyś poj$%ani! Tak jakby ten karp to była jakaś świętość i konieczność na tej j$%anej wigilii. Tak jakby nie mogła być to inna ryba albo w ogóle obyć się bez tej potrawy. W ogóle całe święta to istna parodia i tak rok w rok. Sztuczne uśmiechy przy stole, udawana radość i dzielenie się opłatkiem (a po świętach już każdy obgaduje drugiego) śpiewanie kolęd (samych refrenów bo całych nikt nie zna) i tylko te j$%ane prezenty pod choinką. Ja mam osobiście tego dosyć i nie obchodzę świąt od kilku lat i dobrze mi z tym.
@Axelio: Jakbym cie widzial gdzies w realu to bym cie wysciskal - dokladnie to mialem u siebie w domu, potem u bylej a potem przed sama wigilia sie stamtąd musialem zmywac bo byly jakies zale i siedziec z rodzina ojca chestnego w atmosferze usmiechow cudnych. A dziadek byl z rodzina mojej matki chrzestnej i byl taki szczesliwy ze swoich swiat (podczas gdy oni zabieraja mu emeryture i generalnie zabiora mu tez mieszkanie). Byl taki szczesliwy ze u bogatszej rodziny byl ksiadz na wigili a zapomnial ze szczerza sie do niego bo chca go oskubac.
@Axelio: Skąd ja to znam.... a najgorsze jak się zjedzie rodzina, której się nie lubi, nie odwiedza, no ale "w tym roku Wy wyprawiacie Wigilie..." - masakra. Czasem miałem ochotę sypać trutkę na szczury do tych cholernych "tradycyjnych" potraw.
@Axelio: U mnie nikt się nie uśmiecha bo nie ma powodów. Nie dajemy sobie żadnych prezentów a potraw jest co najwyżej kilka. W tym roku nawet choinkę chyba sobie olejemy.
@Axelio: Zrób kilka głębszych oddechów. Policz do dziesięciu. Lepiej Ci?
Ja spędzam święta z najbliższą rodziną, atmosfera jest całkiem zdrowa i klimat świąteczny całkiem mi odpowiada. Nie ma śpiewania kolęd, prezenty to raczej symboliczne podarunki, a dzielenie się opłatkiem to zwykłe życzenia, bez dawki fałszu. Rzucanie mięsem, tylko dlatego, że źle wspominasz święta (to zapewne jakieś przykre doświadczenia) w moim przekonaniu jest zwykłym buractwem.
@Axelio: To jest nic. Obecnie mieszkam w UK no i wyobraz sobie ze tutaj polacy na swieta kupuja karpia! Nikt wiecej tutaj nie je tej ryby. Karp to najtansza, najobrzydliwsza i najch%!owsza ryba jaka moze byc.Wymysl PRL- myslicie ze skad sie to wzielo? Ona po prostu szybko rosnie i jest tania w hodowli. Najlepsze jest to ze jak wiadomo Szkocja to krolestwo lososia, tutaj te ryby sa naprawde tanie i zaj!%iste, ale nie- Polacy kupuja swoje karpia O.o Dziwny narod:( A swoja droga to masz racje co do swiat:D Tutaj jest lepiej w sumie bo w swieta tutaj jest okres imprezowy, wszyscy chleja xD
@Frasior: Zgadzam się w 100%. Nie jestem jakoś specjalnie zżyty z dalszą rodzinę, do wigilii siadam ja, moja siostra i rodzice. I jest w porządku, kolacja jak zawsze będzie wyśmienita, prezenty symboliczne, kolęd nie będzie no i symboliczne ułamanie opłatka jako miły zwyczaj.
Jeśli tak wam przeszkadza, że chcecie sypać trutkę do żarcia to może najzwyczajniej darujecie sobie wigilię?
@Axelio: Wielkie i szlachetne jUKej wyciąga do nich ręce ze swoim cudownym, zdrowym, czystym i hodowanym w krystalicznie czystej wodzie omiatającej górskie hale modrymi potokami ŁOSOSIEM ZAj!%ISTYM! A ta banda dzikusów ma czelność kupować karpia! W imię gównianej tradycji jedzą karpia, plugawy wymysł PRL-u!!! Zamiast czystego i zdrowego ŁOSOSIA ZAj!%ISTEGO króla Szkockich ryb, cesarza rodziny Salmonidae !
Nie wiem jak możesz żyć obok takiego dzikiego plemienia. W głowie się nie mieści. Jezu, kupować karpia zamiast łososia, w Szkocji. Jeszcze mi serce wali...
@Quacky: Łososie, sandacze czy pstragi w masle to jem co piatek, jak zjezdzam do domu z uczelni. Zaden luksus, nie trzeba byc w UK. A karpia zjem tylko raz w roku,
@Elaviart: Karp wp!%##!!a wszystkie syfy z dna lacznie z gownami innych ryb i innym syfem- jak jesz karpia to czujesz ten szlam
Mowiac o lososiu sugerowalem jedynie mozliwosc- tania i dobra- Chodzi mi o to do jakiego stopnia ludzie przywiazuja sie do tradycji- ktora nie jest jako tako zwiazana z religia a jedynie z czasami w ktorych nie bylo ludzi stac na inne ryby- I na co ci byla ta ironia?
Ps- kropka mi nie dziala na klawiaturze wiec uzywam myslnika
Dojechać, czekać ileś tam godzin, w między czasie co po niektórzy wypalili fajek za dwa kilo karpia, inii złapali przeziębienie, które będzie ich kosztowało ileś tam kilo karpia na leki, nerwów już na karpia nie przeliczam ale co tam. Dwa tygodnie później, karp piękny - w galarecie na stole, choinka rzuca kolorowe refleksy na ściany i twarze rodziny zebranej przy stole, w tle kolędy. Po prostu sielsko, wolne nakrycie, przeszkadzało więc jest na parapecie, i tak nikt nie przyjdzie... Opłatek połamany, ąę by żyło ci się lepiej, i w ogóle najlepszego, pociechy z dzieci itd, itp. No i zaczyna się konsumpcja tradycyjnej polskiej kolacji wigilijnej, poszła już kutia, barszczyk, pierogi, tylko coś karpia nikt nie rusza. Wstaje mama i tako rzecze: Nie po to ja K#@wa cały dzień w tej zaj@#%nej kolejce stałam, żeby teraz tego karpia wyrzucić, po co ja to robię, cały dzień nad garami do ch$#a, a wy nie ruszycie. Wesołych Świąt ku#@a!!
@Axelio: Ja nigdy nie rozumiałem tej kutii. Słodkie to cholerstwo, maku w mordzie tyle, że zwariować idzie. I ma się wrażenie jakby się jadło robaki. I zawsze "spróbuj kutii".
@bodziukaszol: Bo "tradycji" nie trzeba rozumieć, trzeba ją kultywować.. a jak za 15 lat córka Cię zapyta:
Tatooo, nie rozumiem tej kutii, słodkie to jest, maku w buzi tyle, że zaraz oszaleję. Mam wrażenie, że jem robaki. A Ty w kółko spróbuj kutii, spróbuj kutii?
Ty jej odpowiesz:
Córko, gdyż to to taka świąteczna tradycja...
a ona odpowie:
ahaaaaa
@bodziukaszol: Ja nie rozumiem kompotu z susznych śliwek. Niesmaczne toto i tak intensywny zapach ma, że nawet z zatkanym nosem czuć. A najbardziej nie rozumiem, po co robić go aż tyle, skoro w rodzinie tylko jedna osoba go lubi... Wolałabym te suszone śliwki wtrząchnąć w pierwotnej postaci.
A jeszcze teraz można przeboleć, ale za młodu rodzice zawsze wciskali to dzieciom, mimo że 90% z nich zgodnie twierdziło że jest paskudny.
Do niektórych smaków trzeba dorosnąć, ale do tego specyfiku nigdy się nie przekonam...
Widać jak z was zazdrość wyłazi, że nie potraficie takiego happeningu zorganizować. Mimo że macie fejsbuka i inne naszeklasy, to tacy emeryci biją was na głowę tym, że potrafią się zebrać w kilkadziesiąt osób w jednym miejscu i o jednej porze i urządzić igrzyska. A ile się przy tym nowych znajomości nawiąże, a może nawet romansów.
@Toxicity: Otóż to, wyłazi polaczkowość. "Żal", "żałosne", "bydło" - tak o to wielcy Panowie śmieją się z plebsu, czyli to co zakompleksiony polaczek lubi najbardziej.
Pewnie niektórzy przyjechali specjalnie 50km do REAla aby kupić karpia za 3 złotej taniej. Bo przecież zaoszczędzone 5-10zł to jednak majątek jest (nie licząc kosztów dojazdu czyli wachy :)
Widzę że dominuje starzyzna, dobrze że młodzi są coraz mądrzejsi
Minister Rostowski powinien zasponsorować jutro REAL i dać 6,49zł a pojutrze 5,99zł, ze zawiści babkom by karp w gardle stanął i problem Zusu byłby rozwiązany
u moich wietnamskich sąsiadów zza płotu pływają ichniejsze kolorowe karpie, byki takie że moj prywatny kot sie ich boi. chyba sie pokusze na takowego. wędka w łape, podbierak i mam kolorowe święta. chyba ze węgorzem elektrycznym potraktowac...ale tak rybe rybą?
REAL stosuje ceny dumpingowe żeby wykosić konkurencję ...potem sobie odbije jak będzie miał monopol . Małe sklepiki poupadają natomiast duży będzie czerpał całymi garściami i sprzedawał syf..
"Prawdziwy KATOLIK " zaczął pisać donos na REAL do UOKiK - nie bądź gorszy też napisz :D
@WalSzary: i nie upadną. Jak chcesz kupić coś na śniadanie w drodze do pracy, albo w przerwie, czy jak Ci zabraknie jakiejś pierdoły podczas robienia obiadu, to nie pójdziesz do supermarketu żeby stać w kolejce nie wiadomo ile, tylko do właśnie do osiedlowego sklepiku. Poza tym ceny m.in. takich towarów, jak piwo, papierosy czy prasa nie różnią się wiele od cen w supermarketach, więc często koszt wyprawy do supermarketu przewyższa potencjalne oszczędności.
@3ddy: [Uwaga: cool story] Czy ja wiem, dziś robiąc zakupy miałem (nie)przyjemność spotkać takiego emerytowanego miłośnika promocji w tesco, stojąc w kolejce tuż za nim, jakieś jabłka kupował na wagę i nic poza tym. Ubzdurał sobie, że mają kosztować 2.99, a przy kasie dowiedział się, że wyjdzie mu 3.58. Zbeształ kasjerkę i poszedł z tymi jabłkami... do innej kasy. A że w tych marketach kasjerka nie może sama cofnąć zamówienia, to cała kolejka musiała zamrzeć w bezruchu na kilka minut, dopóki nie przyszła odpowiednia osoba odblokować kasę.
Tacy ludzie wiedzą czego chcą, wypatrują promocje, a potem przychodzą do sklepu po konkretną rzecz i nie spoczną dopóki jej nie zdobędą, po takiej cenie jaką sobie założyli. Mimo tego, co niektórzy myślą, to nie jest podatne na reklamy stado baranów, ładujące do koszyka co popadnie.
Słyszałem o tym już wczoraj bo moja rodzina(tak, babcia i dziadek też) tam byli. Kupili chyba 35kg dla całej rodziny. Różnica w cenie w stosunku do pobliskiego "kerfura" - 4zł/kg. Zaoszczędzili 140ZŁ!!!11one.
Jak zapytali się jakiejś przypadkowej osoby, która była mniej więcej w środku kolejki ile już stoi to odpowiedziała, że prawie dwie godziny. Przypominam, że to środek kolejki. Następna sprawa - kłótnie. Podobno takie były awantury, że hoho.
@kambel: Zaraz wstyd,,, z drugiej strony na to patrząc... Hiszpanie np. lubią spierniczać przed bykami, a Polacy stać w kolejce... i jedno i drugie jest głęboko zakorzenione w kulturach obu państw. Nie ważne jak tłusty, ościsty i paskudny ten karp będzie - to i tak będą się nim zajadać - bo ma wartość sentymentalną...
@niepoprawny_politycznie: Tak. Nie ma kartek, praktycznie nie ma kolejek.
Większość społeczeństwa martwi się czy wystarczy im kasy do następnej wypłaty/renty/emerytury. Ale za to mamy w ch$$ towaru w sklepach na półkach ;)
@deni28s: stereotyp, dużo ludzi 60+ ma kondycję lepszą od 40, 50 latków :> na odwrót oczywiście też...nie jest to tak że jak mamy 60 lat to nagle stawy wysiadają przecież
Do czego doprowadza ZUS. Ludzie starsi, którzy pracowali całe życie, zamiast godnie żyć, muszą martwić się czy starczy im na lekarstwa i jedzenie. Za ich emerytury państwo pobudowało fabryki, a przy prywatyzacji, nie pamięta się, za czyje pieniądze powstały te zakłady.
@bolizdor: Przesadzasz, emerytury nie są takie niskie, zwłaszcza w porównaniu do płac. Ostatnio do mojej koleżanki z pracy przyszła jej matka, która już oczywiście jest na emeryturze i coś gadała o kupnie cudownego łóżka do masażu za 10 tys. zł. Nic nie robią, mają stałe dochody, a nie mają zbytnio na co kasy wydawać.
A do pierwszego to ledwie starcza młodym co mają kredyty, wynajmy, dzieci i takie tam...
Jak już ktoś chce jeść tego niesmacznego karpia to mógłby sobie kupić pieprzonego fileta, albo poprosić sprzedawcę, żeby wziął rybę na zaplecze i fachowo zaciukał, ale nie. U nas trzeeba rybę w siatce zanieść i potem torturować w wannie bo się nie umie ryby zabić. Dobrze, że nie mamy tradycji kupowania żywej krowy, zabijania jej w wannie i robienia własnych kotletów.
Byłem wczoraj w realu (oczywiście nie po karpia) i ktoś przyszedł z reklamacją tej "okazji". W karpiu za 6,90 po rozkrojeniu były dzikuny (te białe małe robaki). Facet dostał zwrot kasy za karpia i bon za 50 zł na zakupy ;p
To wszystko przez system i ceny produktów za które coraz częściej musimy płacić słone pieniądze.
A tu wszystko po to by zjeść karpia na wigilię jak tradycja nakazuje...
Pracuję na przyjęciu towaru w Realu i jak wczoraj dowieźli karpie to nie szło ich zawieźć na stoisko. Ludzie prawie bili się o durne ryby, pyskówki trwały w najlepsze, mało co nie wyrywali chłopakom ryb z wanien w których je wozili. Totalna paranoja, dzisiaj zresztą było dokładnie to samo.
warto buty sobie zdzierać dla karpia ? :D niezła bieda w Polsce za rządów PO...
Znajomi zaopatrywali się w Realu w żywność bo taniej i promocje były ale obecnie mają kłopoty gastryczne ...coś za coś ...na lekarzy nie wiem ile wydali i na leki ...
Właśnie wróciłem z reala w Krakowie. Zdziwiła mnie kolejka w sklepie, nie przypuszczałem że może byc tak duża do karpia.
Poszedłem się przyjrzec jak ludzie transportują te ryby do domu. Real miał ładne zdjęcia nad stoiskiem z dopiskiem jak należy transportowac ryby. Chyba wszystkie opcje transportu dotyczyły jakiegoś pojemnika z wodą.
Miło mnie to zaskoczyło.
Niestety żadna z osób nie stosowała takiego rozwiązania.
Za to zobaczyłem na zapleczy mężczyzne który ogłuszał karpie waląc je kilkakrotnie po głowie gumowym młotkiem.
Stojąc przy kasie miałem ochotę zacząc dusic kobietę która stała obok z workiem w ktorym byl szamaczocy sie karp.
Jestesmy stadem sku%&&&ów. Nie szanujemy innych stworzeń.
Chcą ludzie jeśc karpie to niech robią to w sposób cywilzowany.
A wystarczyło tylko nalac trochę wody do tego worka.
co was to wszystkich interesuje? ktoś chciał skorzystać - skorzystał, może dla niego te parę złotych robi różnice i nie straszny mu czas czekania i parę metrów biegu.
mamy k#$%a wolność do cholery! ktoś może nawet kupować karpie po podwójnej cenie biegając codziennie do sklepu jeśli mu się to podoba.
I nagle babcie i dziadkowie odzyskali witalne siły i wrzucili drugi bieg :) Ja rozumiem, że ludzie chcą karpia ale bez przesady. To nie czasy jak dawniej, że na sklep rzucili kubańskie pomarańcza czy inny proszek IXI tak wyczekiwany od kilku miesięcy ;)
@LocoGrove: Oj nie jest to takie oczywiste, wielu naszych rodaków miesięcznie wydaje na fajki i alkohol 500 złoty miesięcznie, gdyby tego nie robili, spokojnie robiliby zakupy w każdym sklepi bez takich morderczych sprintów. Taka mentalność, potrzeba zmiany pokoleniowej.
Czegoś tutaj nie rozumiem cena karpia u producenta to od 9.50 do 14 zł http://www.agrofoto.pl/forum/topic/32426-cena-karpia/ ( może nie super źródło ale oddaje idee problemu) to skąd cena 6,90 w realu (chiński karp?) rozumiem pojęcie cena dumpingowa, ale wydaje mi się że to jest karalna praktyka. I teraz moje pytanie w domu po cichu zapalisz skręta sąsiad poczuje zawoła policje i masz 2-4, a tu w majestacie prawa przy poklasku stada emerytów to nasze Prawo jawnie się łamie
Myślę że będzie miał większą szansę na to żeby pooddychac. Karp w siatce bez wody może się dusic chyba nawet godzinę. Nie życzę nikomu takiego cierpienia.
Właśnie doczytałem że uderzenie młotkiem sluzy aby je zabijac a nie ogluszac. Byc moze ten mezczyzna je zabijal, ale i tak widzialem ryby podskakujace w siatkach z tego powodu ze sie dusily.
@Axelio: Oczywiście, że lepiej, ale ,,taka tradycja" więc gówno ludzi obchodzi to, że ryba też człowiek i też może czuć ból i cierpienie, ale tradycja...
@MalFunkTion:
No, ale skoro wiekszosc ludzi sciemnia teraz, ze pracuje na niewielkie czesci etatu i najnizsza krajowa, to sie nie ma co dziwic, ze dostana 300 zl emerytury.
Moja matka kupila filet z mintaja w innym supermarkecie po 6.50zl i nie musiala o niego walczyc, smak pewnie podobny, ale widac co robi z ludzmi tradycja.
Zobaczcie jak bardzo niektórzy muszą się poniżyć żeby starczyło na karpia i chleb... co się dzieje z tym państwem
to o pomstę do nieba woła...
"Z podziękowaniami dla rządzących"
@rdxon: Właśnie wielu tutaj pisze takie rzeczy jak Ty, ale to nie jest do końca prawda. Jest promocja to jest promocja. Możesz oszczędzić 50gr na niesmacznej rybie to lecisz na drugi koniec miasta, żeby ją zdobyć. Poza tym mechanizm takich promocji działa na wszelkie grupy wiekowe. Tak samo jak pierwszy dzień promocji na karpia w REAL wygląda dzień premiery nowego szajsu od Apple, albo dni wyprzedaży w drogich marketach na zachodzie.
połowa z nich to prawnicy więc limit 15kg na osobę ich nie dotyczy i podjeżdżają tirami pod sklep i ładują towar, sprzedają na bazarku i mają kupę kasy
Rozumiem, że minusujący mają jakieś uprzedzenia co do tego słowa. Ba! Sam nawet jak widzę kołków w necie co wciskają to wszędzie bez sensu to wymiękam. Ale ci ludzie co lecą za karpiem są naprawdę żałośni (żal -> żałośni).
Najlepsze komentarze
Komentarze (213)
Reklamy Google