:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Tak się właśnie robi klienta w Polsce :/ Najpierw się go kusi promocjami, ale jak się go już złapie to się go robi na szaro cały czas. Rzygać się chce.

    •  

      pokaż komentarz

      Dajcie sobie już spokój z dopiskami typu "tak jest w Polsce". W każdym panstwie zdarzają się tego typu absurdy, a jeśli nie takie, to inne, kalibrem dorównujące.

      Co do samej sprawy... Z podobnych przypadków: mnie się zdarzyło, że gdy nie było sieci (dostarczanej na łączach TPSA) konsultant z infolinii stwierdził, że u niego działa...

    •  

      pokaż komentarz

      jak mi moja śp. neostrada przestawała chodzić pani na błękitnej linii powiedziała że elementy paywne sieci ulegają zniszczeniu... na moje: ?????? odp: no kable rdzewieją... ;)

      teraz mam radiówkę, niby szybciej, ale jednak bardziej awaryjnie i jednak drożej :/

    •  

      pokaż komentarz

      Tak się właśnie robi klienta w Polsce :/ Najpierw się go kusi promocjami, ale jak się go już złapie to się go robi na szaro cały czas.
      Poniekąd tak, ale nie oszukujmy się że klienci są bez winy. Powtarzam to przy każdej okazji - ludzie nie czytają tego co podpisują (umowy) bo im się po prostu nie chce, bo 3 strony to za dużo, bo czytając na szybko i tak by nie zrozumieli itd itd. A potem są żale i pretensje że nikt nie powiedział że coś tam... otóż powiedział, było napisane w umowie, tylko że nie chciało się przeczytać. Podpisanie czegoś własnym nazwiskiem zobowiązuje...
      Dla jasności - nie mówię o tej konkretnej sytuacji opisanej w wykopie, tylko ogólnie o umowach.

  •  

    pokaż komentarz

    Buhahaha... to naprawdę ktoś myślał, że w Polsce jest internet mobilny z 7,2 Mbit/sek i to jeszcze z pełnym wsparciem Linuksa? Mocne.

  •  

    pokaż komentarz

    Z lekka wkur*iające jest takie narzekanie. Nie czyta człowiek umowy, nie jest zorientowany na czym polega usługa, a potem ma żal do wszystkich że nie działa tak jak (w jego mniemaniu) ma działać. Co innego Neo, co innego sieć osiedlowa WiFi, co innego net mobilny i poza tym, że wszystkie trzy sposoby transmisji służą do korzystania z Internetu na tym się kończy ich podobieństwo...

    Pracowałem przez pewien czas we wsparciu iPlusa i wyciągnąłem jeden smutny wniosek - mnóstwo ludzi kupuje sobie usługę i nie ma bladego pojęcia jak działa usługa. To trochę tak jak iść kupić samochód w salonie i mieć potem do sprzedawcy żal, że nie potrafi się go prowadzić.

    Co do wparcia pod Linuxem. Jak chcesz mieć wsparcie pod Linuxem, to kup sobie drogi człowieku komercyjną wersję Linuxa i będziesz mógł liczyć na pomoc działu wsparcia technicznego Twojej dystrybucji... a operatorzy jak jeden mąż wspierają tylko Windowsa (ewenement to Era, która wzięła się za MacOS), bo dostępność tego systemu jest największa i operator też oszczędza czas i pieniądze na dodatkowe szkolenia. Już pomijam fakt, że może 10% ludzi pracujących na takich oto "technicznych" infoliniach posiada większą wiedzę z zakresu obsługi komputera niż przeciętny dzwoniący.

    •  

      pokaż komentarz

      A ja pozwolę się nie zgodzić!
      Możesz czytać umowy od a do z, i nic tobie to nie da.

      Ja rozumie nie gwarantować stałej dużej przepływności danych - ok. Ale nie gwarantować nawet minimalnego pułapu transferu dla połączenia!!! W PRAKTYCE WYCHODZI NA TO, ŻE DZIĘKI TAKIEMU JAK OBECNIE MA MIEJSCE FORMUŁOWANIU UMOWY, MOŻESZ PŁACIĆ CAŁKIEM NIE MAŁY ABONAMENT ZA USŁUGĘ Z KTÓREJ NAWET NIE JESTEŚ W STANIE SKORZYSTAĆ. Bo... nagle większa ilość osób będzie chciała porozmawiać przez telefon, a pasmo jest dzielone, a ty nawet się nie połączysz w takiej sytuacji... itd. Tylko co mnie to obchodzi???

      @McCool, nie pisz że ludzie nie czytają umowy itd, nie wiedza jak działa usługa i tym podobnych. Pierwszy miesiąc rewelacja, drugi trzeci ...palce lizać. Jednak tak po pół roku ZONG. Usługa coraz powszechniejsza, chętnych coraz więcej a łącza i możliwości jakie były takie zostały. Skutek taki iż masz połączenie tylko wtedy kiedy "trafisz na otwartą linię".

      Jestem wręcz przekonany że gdyby wyjaśnienia polkomtela (na temat oferowanych usług) takie jakich udziela w przypadku reklamacji usługi były powszechnie dostępne w opisie specyfiki produktu wielu osób dwa razy by się zastanowiło - zanim wdepną w takie bagno.

      http://www.wykop.pl/link/35959/traf-na-otwarta-linie-w-iplus-pl

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem jak wy, ale ja czytając to nie znalazłem w tym nic szokującego... Np. nie znam osoby, która jest posiadaczem Neostrady i nie miałaby żadnych problemów z kochanym providerem (Ostatnimi laty TPsa zrobiła znaczne postępy co do jakości, ale problemy i tak się pojawiają. Nie mówię tu o wysokich cenach).
      Autor bulwersuje się, że nie miał internetu przez 3 dni lub nawet 1. Jestem ciekaw jakby wyglądała jego reakcja, jakby nie miał net'u przez np. kilka tygodni czy miesiąc (jak to miałem ja kilkakrotnie z Neostradą). Poza tym na pewno ERA ma gdzieś w umowie ma zastrzeżenie, że nie bierze odpowiedzialności za jakość połączenia lub za osiągalność połączenia wynikającą z różnych "zakłóceń" (nie wierzę, że nie ma). Dla przykładu TPsa może zgodnie z umową odciąć Ci internet nawet na miesiąc, a ty nie masz prawa składać żadnych roszczeń.

      Porównuję ERĘ do TPsa, bo obie firmy to wielkie molochy i mają doskonałych prawników, którzy przewidzą tak umowę, żeby z każdej sytuacji firma mogła wyjść obronną ręką, tzn. żeby za wszystkie problemy płacił klient, bo tak jest najekonomiczniej.

      A co do samego autora i jego przypadku, to po jego jakże powszechnej historii, to zapewne miał spore utarczki słowne z pracownikami ERY i chce im dokopać. Chwała mu za to, że się stara coś w sprawie nieuczciwości ERY robić. Ale pisanie bloga o tym jak mu źle nic nie zmieni, bo pisze o rzeczach powszechnie znanych. Wystarczyło poczytać, popytać ludzi o tą usługę w różnych sieciach, żeby się dowiedzieć, że lepiej te 50pln miesięcznie lepiej na coś innego wydać.

      Reasumując - nie nadaje się, nudny smęt.

    •  

      pokaż komentarz

      skandal?

      Znaczy ten gość? Nie przeczytał umowy i się wkurza.

      Fakt, jest kilka spraw, które rzeczywiście mogą wkurzyć, ale:
      - internet do 7,2 Mbit/s nie oznacza, że taka prędkość będzie - to maksymalna możliwa, tani chwyt marketingowy. Ale ludzie głupi są i nawet jak mają na plakatach drobnym druczkiem, to nie zwracają uwagi
      - w umowie jest o limitach transferu, nie ma potem się co dziwić i narzekać
      - cena podana bez vatu, ojojoj, to ten pan życia nie zna, kolejny tani chwyt marketingowy, stosowany wszędzie!

      A teraz a propo pomocy technicznej. Przestańcie wkurzać się na tych ludzi, bo to nie ich wina. Co ma taki człowiek zrobić? Zadzwoni się do niego, że internet wolno działa, a on zaraz poleci do szefa i go opieprzy? Taki człowiek nic nie może tam zrobić, jedynie miło byłoby, gdyby był w stanie powiedzieć jak zainstalować sterowniki na Linuksie, pomoże z drobniejszym problemem. Ale nie jest on w stanie zrobić nic więcej.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie tylko Era tak robi, Orange też. Widzę że nie tylko ja mam takie problemy

  •  

    pokaż komentarz

    Miałem to zgłosić do odpowiedniego urzędu, ale jakoś nie miałem ochoty na załatwianie takich spraw.
    Samobój.

  •  

    pokaż komentarz

    Trzeba było Read The Fucking Umowa, a nie płakać. Nie nadaje się.

  •  

    pokaż komentarz

    proszę was...kolejny typ który nie przeczytał umowy do końca lub w ogóle i ma pretensjie

    ZAKOP

    Scooly ma rację "Buhahaha... to naprawdę ktoś myślał, że w Polsce jest internet mobilny z 7,2 Mbit/sek i to jeszcze z pełnym wsparciem Linuksa? Mocne." ;] bardzo mocne !

  •  

    pokaż komentarz

    Powiem tak - nie wiem jak wygląda kwestia działania usług Blueconnect, gdyż nie korzystam. Jeśli chodzi zaś o to co Ci mówią konsultanci to z praktyki zawodowej mogę śmiało powiedzieć, że takie są zalecenia odgórne. W TP w momencie gdy nie działał nam system podglądu klientów z powodu jakiejś awarii kazano mówić, iż "mamy aktualizację bazy danych", a w przypadku wybranych sytuacji mówić również w różnoraki sposób. Trudno jest mieć do konsultantów cokolwiek kiedy oni zapewne dostali takie właśnie polecenia. Tak bynajmniej mogę domniemywać po tym co mnie kazano mówić.

    •  

      pokaż komentarz

      znajomy pracował swego czasu na niebieskiej linii (TP). gdy miał upierdliwego klienta, zaczynał gwałtownie szarpac wtyczką zestawu słuchawkowego i krzyczec "coś pana przerywa, halo". Potem sie rozlaczal. klient dzwonil ponownie, ale juz do innego konsultanta :D

    •  

      pokaż komentarz

      W erze takich ustalen nie bylo, ale najczescie zawalalismy na centrale w warszawie. Ludzie lykali, a my po prostu cos z netem mielismy ;]

  •  

    pokaż komentarz

    "Mnie udało się zainstalować i skonfigurować mój modem w Linuksie, ale musiałem przekopać net na wylot"

    Pod Linuksem trzeba kombinować i czasem nie działa -- och, jakie zaskoczenie.

    •  

      pokaż komentarz

      artykuł Proca przecież mówi o podejściu do klienta(niezbyt zachęcającym i reklamującym ere), a nie o prędkościach itd...

    •  

      pokaż komentarz

      Co do tych map zasięgu, to legenda mnie powaliła. Wszędzie napisano "Na zewnątrz budynku"... Czyli jak ktoś kupi sobie jakieś BC czy tym podobne w centrum Wa-wy licząc na UMTS/HDSPA, EDGE i jak zadzwoni do BOA z pretensjami, że mu z internetem komputer się nie łączy, a przecież jest w zasięgu, to mu odpowiedzą: "A próbował pan na zewnątrz budynku?"

  •  

    pokaż komentarz

    Wrzuciłem Ci komentarz pod blogiem. W skrócie - walcz o swoje, nie rozkładaj rąk jak sierota i nie czekaj na koniec umowy. Istnieje coś takiego jak Miejski Rzecznik Praw Konsumenta. Jest po to, by pomagać w takich sprawach (za darmo). Możesz zerwać umowę, jeśli jedna ze stron się nie wywiązuje. A na pamiątkę pozostanie Ci śliczny modemik, który wykorzystasz u konkurencji (może dzięki temu, że już go nie bęziesz musiał kupować uda Ci się podpisać umowę bezterminową) :)

  •  

    pokaż komentarz

    Ale sobie pojade, uwielbiam takie e-placze :D
    W zwiazku z tym ze rok czasu spedzilem pracujac w erze, zaraz przyjdzie fala ze bronie ery, ale pomyslcie logicznie:

    "Plan taryfowy nazwano mylnie ' blueconnect 39', co sugerowało by taką cenę. Niestety do tego trzeba doliczyć jeszcze VAT i suma rośnie prawie o 10zł.:
    Przeciez mozesz odliczyc VAT.

    Tego już stanowczo za wiele! Czemu ja mam płacić za cały miesiąc skoro nie mam internetu przez 2 -3 dni?
    A czy ty w ogole czytales regulamin, ktory podpisales? tam dokladnie masz napisane czy musisz czy nie, dlatego bez sensu jest zadawac takie pytania. Pozatym mowiles ze zaproponowali ci napisanie reklamacji. Nie chcialo ci sie? To płać, nie płacz.

    "Kolejna sprawa to poziom wiedzy pracowników w salonach. Tam pracują ludzie, którzy znają się na marketingu i wcisną nam każdą 'okazję'. Na najprostsze pytania nie potrafią odpowiedzieć tylko albo wysyłają nas na stronę Ery, albo na infolinię."
    Tutaj zweryfikuj swoja wiedze, bo 90% miejsc z napisem era to nie salony, ale autoryzowane punkty sprzedazy. Co kolesia interesuje twoj problem, skoro jemu placa za sprzedaz? Od supportu jest infolinia i prawidlowo cie na nia skierowal. Ja tez nie odpowiadalem na proste pytania, bo nie za odpowiadanie na nie mi placili

    "Dramatem jest to, że gdy zapytałem o wsparcie BC pod Linuksem, gość patrzył na mnie jakbym z księżyca się urwał.",
    "Wsparcie dla innych systemów niż Windows jest powalające... Nikt nawet nie napisał jak urządzenie może być wykryte w Linuksie i od której wersji jądra zaimplementowana jest obsługa tych modemów. Jeśli chodzi o Mac OS to jest trochę lepiej, ale to przez to, że Era oferowała swojego czasu Macbooki, więc trzeba było coś poradzić na obsługę BC w tym systemie"
    A czy na jakims modemie pisza, ze dziala pod linuksem? Nie? To BPH! (za moich czasow nie pisalo na zadnym, ale moze sie cos zmienilo. Pamietam ze Mac os byl wspierany linuch nie)

    "Skoro Era pobiera ode mnie opłaty za cały miesiąc, a czasem nie mam wcale sieci, to czemu ja mam być w porządku wobec niej?"
    Czytaj co podpisujesz to bedziesz wiedzial, czy zgodziles sie za to placic czy nie. Jesli masz jakies problemy to pisz reklmacje, to jedyna droga na ugranie czegos dla siebie.

    Dla pracownikow PTC: numer mojego konta bankowego podaje na mailowo :D:D:D:D:D

    A tak powaznie to mialem wiele takich sytuacji. Klient przychodzi do autoryzowanego punktu sprzedazy i oczekuje wsparcia technicznego, spoko znam sie na czyms to pomoge(tacy pracownicy nie maja szkolen technicznych). Jesli sie na czyms nie znam to juz nie moj problem. Linux? Na modemach takigo napisu nie widzialem. Jedyna droga zeby od ptc cos dostac, anulowac itp to forma pisemnej reklamacji, a nie darcie mordy na niewinnego pracownika ktory nawet nie ma PTC zapisanego na umowie :-)

  •  

    pokaż komentarz

    Tekst jest momentami mocno ubarwiony
    "...zadzwoniłem do BOA. Po 15 minutach dobijania się wreszcie ktoś odebrał..."
    "...Znów dobijanie się do BOA – tym razem ponad 5 minut..."

    Nie to żebym chwalił Ere jako operatora bo osobiście mnie do żadnej usługi nie przekonują ale akurat szybkość reagowania na telefon do BOK mają perfekcyjny. Tak się składa że mam taką pracę że między innymi operatorami na BOK Ery dzwonie 3-4 razy dziennie i nigdy nie czekałem dłużej na zgłoszenie konsultanta niż 15 sekund.

  •  

    pokaż komentarz

    > Do kogo ma mieć użytkownik iPlusa!? -Do Świetego Mikołaja???
    Św. Mikołaj za wiele z tym wspólnego nie ma - tak mi się przynajmniej wydaje. Na pewno jednak wiele do powiedzenia ma UKE, Rzeczoznawca z listy Ministra Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, Dowództwo Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej, Główny Inspektorat Lotnictwa, Zespół Uzgodnień Dokumentacji, Wydział Ochrony Środowiska, Sanepid projektu budowlanego i jeszcze kilku, których nazw nie jestem w stanie nawet przytoczyć... wydaje się absurdalne, ale procedury w Polsce są bezlitosne. Plus w tym roku niezłą kasę ma wyłożyć na polepszenie infrastruktury (jakieś 20kilka procent z całego budżetu) ale to nie takie proste jak mogłoby się wydawać, żeby przejść przez całą prawną drogę. I TO TEŻ W ŚWIETLE owego PRAWA!

    Rozumiem Twoje rozgoryczenie, bo generalnie wiem jak ta usługa potrafi działać DOBRZE a również wiem jak to wygląda kiedy NIE DZIAŁA jak powinna. Pewnie nie byłoby większego problemu zrezygnowania z umowy o ile nie brałbyś modemu w promocji. Zawsze możesz zarzucać ich pismami, reklamacjami itd. Wiem, że często takie sprawy są rozwiązywane na korzyść klienta. Często zależy to od osoby, która Twoje pismo rozpatruje...

    Ja natomiast korzystałem z iPlusa w kilku miejscach w Warszawie, w Kołobrzegu, w pociągu i wszystko śmigało mi pięknie...

    >Inaczej, spróbuj się połączyć przez iPlusa w większym mieście np. we Wrocławiu -
    >powodzenia! No jak to cały Wrocław "leży",

    W GPRS, w EDGE, UMTS, HSDPA leży? Poza tym jaką masz pewność że z Twoim odbiornikiem (z modemem tudzież z telefonem) jest wszystko w porządku? Na jakiej podstawie osądzasz od razu, że jest to problem z siecią operatora?

    >CZY TO JEST W PORZĄDKU?
    I tak. I nie.

  •  

    pokaż komentarz

    Jest tylko jedno wyjście: RZECZNIK PRAW KONSUMENTA.

    Załatwiłem już 2 prawy przez tą osobę i to całkiem poważne.
    1) Posiadam DSL-a 8mbitowego , swego czasu TPSA miała problemy w postaci zapchanych łącz do naszej pipidówy , czyli z 8mbitów miałem raptem 2.
    Postanowiłem z tym pójść do rzecznika , on napisał pisemko do TEPSY , po kilku dniach zjawili się technicy i stwierdzili prędkość 32kbit/s i to że RZECZYWISCIE PŁACI PAN ZA USŁUGĘ KTÓREJ PAN NIE MA!!
    Po napisaniu pisma przez rzecznika do TEPSY dostałem zwrot 50% abonamentu z 6 miesięcy!!

    2) Pralkę kupiłem też uszkodzoną za około 1700zł , oddałem ją do sklepu , dostałem nóweczkę , ten sam model z tym samym uzkodzeniem. Twierdzili że to jakaś tam część jest fabrycznie źle wyprodukowana chcieli mi ją wymienić po 2 miesiącach ale ja kategorycznie odmówiłem i żądałem zwrotu pieniędzy i zakupu nowej pralki innej niż SAMSUNG!! Oczywiście miałem już pismo od rzecznika w ręku.

  •  

    pokaż komentarz

    a ja od dwóch miesięcy posiadam iPlusa - początkowy problem polegał na niewykrywaniu modemu przez ichnie oprogramowanie na Viscie - bo serii rade genialnych konsultantów pt. Przeinstaluj pan se system okazało się, że miałem wyłączoną usługe systemowa pt. "Telefonia" - niby nic,ale po zrobieniu awantury na infolini, potem awantury w salonie plusa sam sobie naprawiłem na ich oczach (nie bylo to zamierzone,ale zaświtało w pewnym momencie po 40 ktrotnym usłyszeniu "przeinstaluj pan system").
    Najpiękniejsze były uwagi, że pewno mam piracki system, bo po angielsku i to może być przyczyna. No i nie mam naklejki na sprzęcie, więc oni to powinni właściwie zgłosić na policje.
    Pomijając ich wspaniała obsługe techniczną o usłudze moge powiedzieć sporo dobrego - wszędzie w Łodzi łączy, prędkośc zależna od miejsca - od 1kB/s do 500kB/s (swoją drogą ta różnica to między jedną a drugą sćianą budynku jest (jakieś 20metrów).
    Druga sprawa, że otwarcie bylo mówione, iż modem przeznaczony jest tylko do systemów XP/Vista (i chyba jakieś wcześniejsze, w każdym bądź razie Windowsy).
    Czy działa na LInuksie...podobno działa, ja nie miałem czasu próbować (Huawei E630)

  •  

    pokaż komentarz

    Sorry, ale jak ktoś myślał, że net przez telefon komórkowy zastąpi mu net stacjonarny to się pomylił.

    •  

      pokaż komentarz

      genau! jeszcze nie teraz, żeby do wszystko działało potrzeba nowej infrastruktury bo nawet sieć telefonii komórkowej miewa przeciążenia i głupiego smsa nie można wysłać. Bezprzewodowy internet z przyzwoitą prędkością to chyba tylko na WiMax się da zrobić.

  •  

    pokaż komentarz

    @opolanin: jak już wspominałem internet mobilny to nie to samo co internet stacjonarny... Internet mobilny możesz traktować jako uzupełnienie internetu stacjonarnego, np. jeśli dużo podróżujesz. Neostrady nie zabierzesz ze sobą do pociągu ani na wakacje. W przypadku kiedy zamierzasz korzystać z usługi mobilnej w sposób stacjonarny licz się z konsekwencjami takiego wyboru... o ile BTSy nie zmieniają miejsca i nóg nie mają o tyle ludzie tak i problem jest w tym że żaden operator nie ma ani szklanej kuli ani czarnego kota który wywróży Ci gdzie w danym okresie wzrośnie liczba użytkowników, natomiast żadna sieć nie zostawia klienta z tym problemem.

    Procedura wygląda mniej więcej tak: jeśli w danym miejscu wzrasta obciążenie sieci, konsultanci przyjmują zgłoszenia od klientów, sprawa jest przekazywana do najpierw do SOC (coś na zasadzie backoffice) i jeśli stwierdza się problem leci to do NMC (działu zarządzania siecią) tam jest to dokładnie sprawdzane i zapada decyzja. O ile stacja oferuje jeszcze fizyczną możliwość zamontowania dodatkowych "kart pamięci" to nie ma większego problemu i sprawa potrafi być rozwiązana dość szybko, o tyle jeśli szkielet wymaga rozbudowy i np. pojawia się potrzeba postawienia nowej stacji wtedy zaczynają się schody w postaci drogi administracyjnej a sprawa potrafi trwać miesiącami... i tu już nie miałbym pretensji do operatora. Są również sytuacje kiedy operator chce postawić nową stację, a lokalne społeczności, wspólnoty mieszkaniowe, rady miejskie po prostu to blokują. Najlepszy przykład to PLAY, który liczył, że pokryje w 70% Polskę swoją siecią i się przeliczył, bo raz po raz znajdowały się osoby, które to blokowały.

    Zacytuję: "Ale nie gwarantować nawet minimalnego pułapu transferu dla połączenia!!!". Tak się składa, że żaden operator nie gwarantuje minimalnego transfery. Gdybyś poczytał trochę umów to byś zobaczył że Ci tego nic nie gwarantuje. Owszem, są operatorzy dla biznesu którzy dają taką gwarancję, ale za to musisz zabecalować 10x więcej i abonament miesięczny na megabit może kosztować nawet kilka tysięcy złotych...

    Pozdrawiam:)

    •  

      pokaż komentarz

      > sieć nie zostawia klienta z tym problemem

      Aha!? To jak nazwać odpowiedz w tej wyżej przytoczonej reklamacji??? "Problem został przekazany w celu dalszej analizy" a praktycznie nic sie nie zmienia. Z tego co wiem to dzwonili ostatnio z pytaniem "Czy jest Pan zainteresowany przedłużeniem umowy..." ble, ble, ble -Nie dziękuje!

      Inaczej, spróbuj się połączyć przez iPlusa w większym mieście np. we Wrocławiu - powodzenia! No jak to cały Wrocław "leży", -przecież nie zostawiają klienta z problemem?

      > O ile stacja oferuje jeszcze fizyczną możliwość zamontowania dodatkowych

      Nie po to ktoś płaci abonament aby wysłuchiwać żali iż to czy tamto, lub jakie są z tym problemy techniczne. Niestety wydaje mi się iż możliwości techniczne skończyły się już dawno dawno temu, nie wiem tylko dlaczego nadal - no nie inaczej tylko "nabija się ludzi w butelkę".

      > nie miałbym pretensji do operatora.

      Do kogo ma mieć użytkownik iPlusa!? -Do Świetego Mikołaja??? Problem operatora jest fakt iż widzi tylko kasę z abonamentu za usługę, usługę której de facto nie jest w stanie zapewnić. Nawet jeśli jest to chwilowo, ale chyba nie za to się płaci.

      > Ale nie gwarantować nawet minimalnego pułapu transferu

      Znawca się znalazł, będzie mi umowy kazał czytać. Tak jakbym ich w życiu nie widział. Właśnie to mi najbardziej nie pasuje gdyż technicznie (za określoną opłatą oczywiście) są możliwości gwarantowania pewnego minimum, jest to określone w umowie itd. Jednak kiedy prosty człowiek z ulicy zapyta o "usługę" to dostaje niestety taki lipton w którym (w świetle prawa!) może płacić abonament za coś z czego nawet nie może skorzystać...
      Pytanie... CZY TO JEST W PORZĄDKU?

  •  

    pokaż komentarz

    Ja jestem szczęśliwym posiadaczem internetu w szczecińskiej firmie Espol i nie wyobrażam sobie innego operatora, po przygodach z Neo i jakimś operatorzyną osiedlowym. Doszło do tego, że przy przeglądaniu ogłoszeń z mieszkaniami w Szczecinie, szukam rejonu gdzie można podciągnać Espola ;) płacę niecałe 100 PLN za asymetryczne łacze HTTP 3/1,5 Mbit/s za dnia 6/3 Mbit/s miedzy 22 a 12. Predkosci ftp, torrent etc o połowe mniejsze. Niedawno wprowadzili platforme HDTV, do ktorej tez sie powoli przymierzam, chociaz za TV nie rpzepadam, co może mnie zmotywować do kupienia 30calowego LCDka (oczywiście dają go na raty w abonamencie, jak operatorzy komórkowi telefony).

    mam od 3 lat telefon w erze i niedawno podpisalem umowe na kolejne 3, nie anrzekam na nich jako na operatora komorkowego +mam 50 MB limitu internetu w abonamencie na wypadek jakbym cudem jakims wyszeł z domu albo nie bylo pradu (gg,jabber,3 konta mejlowe +opera Mini) i zyje :)

    jedyne doswiadczenie jakie mam z internetem bezprzewodowym - moj ojciec mial 2 lata iplusa i nie narzekał. jedyne co trzeba było zmienić, to wysiudać oryginalny program iplus i zainstalowac soft SE. Moje kuzynostwo ma bezprzewodowego neta w domu przy kompie stacjonarnym - też plus i nie narzekją.

    No ale oni sobie zycia nie utrudniają mandrivą ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Hmm w sumie to by sie nadał gość na konsultanta w boa ;] Awansik by pewnie i dostał ;]

  •  

    pokaż komentarz

    i ja też sie chciałem podzielić swoimi nowinkami. otóż, trzeba zawsze przeanalizowac wszystkich okolicznych operatorów, jesli chodzi o połaczenie 7,2 mbit /sek, no to wiadomo że to jest prędkosc max .. ;) a nie predkosc u abonenta w kompie, nawet jakby byla mozliwosc dostarczenia takiej predkosci do kompa, to niejeden by nie miał mozliwosci odebrania takich danych, jesli chodzi o karty sieciowe to ktoś pisał że na 100 Mbit karcie niema max przesyłu, więc, ja mam kartę 1 Gbit, takie są w komputerach i trzeba miec specjalne stery i spoko mi ciągnie 1 Megabajt / sekundę , od 700 kBajtów do 1 Mbajta na sekundę i nie jest to NEO, ale UPC, kablem BNC leci a nie zwykłą linią telefoniczna jak w NEO, więc to tez ma znaczenie .
    Sprawa następna - wspieranie inych systemów, to z jednej strony biznes, a z innej tragedia, bo ... jak zrozumiec microsoft , który dajac system VISTA nie raczył napisac sterowników do modemów ADSL do NEO, z czasem pojawiły sie na stronie www.tp.pl sterowniki do tyhc modemów, i co dziwne, nie działają ze wszystkimi wersjami VISTY, i to wcale nie wina operatora, ale nieodpowiednio zainstalowanych systemu VISTA, które są instalowane w okrojonej wersji, tylko pokazowej, a .. w razie problemów przynieśc, zainstalumemy i to oczywiście nie za darmo ;) ale żeby było ciekawiej to sterowniki XP instalują sie z płytek XP nawert pod Vistą i nawet działają, ale informatykom co niektórym łatwiej powiedzieć że to wina TP albo innego operatora że ma sterowniki nie takie, więc każdy przypadek trzeba rozpatrywać osobno. Przy kupnie lepiej nie dowiadywac sie od sprzedawcy co jest lepsze, tylko przeczytaćdokladnie umowe , czy w razie uszkodzenia moze liczyc na obnizenie jakichś kosztow, i ważne żeby przeczytać dobrze umowę. U mnie NEO chodziło bez porblemów kilak razy sie psuło, modem tez sie zepsuł, ale nie płakałem z tego powodu , jesli byl problem to dzwonilem i mialem róznych operatorów i teraz chwilowo mam innego ,ale najwazniejszy jest support, czyli dzial techniczny , tzw infolinia w razie problemów , uszkodzen , itd. Jesli w sieci XXX, zeby zgłosic łącze sie a tam aut. sekr. mówi żeby sie nagrac i opisac problem , to po tygodniu nagrywania dałem sobie spokój ;) nie mówiąc o tym że za połaczenie sie płaciło, bo nie było ono darmowe, kiedy miałem dostęp do bezprzewodowego-poł przez HSDPA, to dzwoniąc miałem komunikat że chwilowo sa wszyscy zajęci i cy chcę żeby ktos oddzwonił, to dfałem TAK, i .. oddzwonił ktoś za .. 4 dni ;) ale juz bylo wszystko OK, więc to trudna sprawa jest z każdym operatorem, myślę że tu jest sprawa taka, że im większa firma tym bardziej automatycznie podchodza do klienta, nie wiedzą co mówi, z czym ma problem i w ogóle, tzw pierwsza linia wysłucha, często grubo okraszne teksty, a ktoś na samej górze, tzn na niższej górzem czyta tylko suche fakty i wysyła zwykłe pismo i im więcej będzie miał odp. typu: - nie należy sie zwrot, tym liczy na większą premię;) a nie że klienta straci i firma straci wpływy od kolejnego abonenta, więc tu lezy problem.
    Ja sam na allegro kupując coś, wyliczyłem ze zawyżyli koszty, nie dostałem wyliczenia skąd ich kwota sie wzięła, przepychanka mailowa trwała ok. 2 tygodni, sprawa błaha, ale w koncu transakcja nie zawarta, a allegro przysłało mi ostrzezenie że jak sie cos licytuje to trzeba kupic, ale nie popatrzyli że kupując dwie rzeczy po 20 zlotych + przesylka, nie powinno wyjsc ponad 100 zlotych, a tyle niby mialem wplacić, więc alllegro i ten Super Sprzedawca, ktorego nie wymienię zachowali sie po chamsku ,a w ktoryms momencie nawet straszyli mnie sądem, ale przeciez wyliczenie kazdy powinien dostać, no ale wracając do internetu i róznych systemów, nie mozna liczyc na to , że kazdsa firma będzie znała wszystkie systemy i wszytskie modemy i sterowniki , ale po to mamy net żeby sie dzielic informacjami, i lepiej wczesniej niz pozniej, bo ... najpierw poczytac trzeba, a pozniej ... podpisac umowe w stylu .... Zgadzam się ... i tu : podpis .... i tu Podpis ... i Pieczątka ;) Pozdrawiam, elektronik eksperymentator, wynalazca i wcale nie hakier ;)
    P.S. lubie trudne przypadki, a niema spraw nie do rozwiązania, są tylko pracochłonnne, tak jak np: łamanie klucza WPA ;)
    P o z d r a w i a m .... C i a S t e X - > adres do SPAMU: ciastex@tenbit.pl

  •  

    pokaż komentarz

    A najgorsze jest to, że takim firmom-gigantom, które klienta mają głęboko gdzieś, nie można nic zrobić. Można napisać artykuł i sprawę nagłośnić, żeby ostrzec innych, ale poza tym to jest tak zwana "walka z wiatrakami"... :(

  •  

    pokaż komentarz

    Mhm, chello też tak ma. Pamiętam jak 8 kwietnia(?) podłączyłem laptopa do modemu (który był podłączony do awaryjnego zasilania), a tu nie działa internet! Jako, że mieszkam w szczecinie, tłumaczyliby się pewnie, że nie było prądu w całym mieście. CO ZA BEZCZELNOŚĆ!!!

    Żartowałem. :)