•  

    chyba zapodał sobie wszystko co było na hyperrealu.

  •  

    Większość autoportretów dość dobrze odzwierciedla wrażenia po danych używkach, fajna sprawa. I najbardziej podobały mi się te których próbowałem i je lubię.

  •  

    jak można cokolwiek namalować na Salvi Divinorum ?

    •  

      @koyot17: Można. Jak się żuje (zamiast palić), to faza trwa długo i jest łagodniejsza --> masz czas i możliwości aby coś malować.

      Ale i tak myślę, że większość obrazów jest oszukanych

    •  

      @koyot17: a pod wpływem psylocybiny ?
      pewnie przyjął 4 sztuki

    •  

      Złota zasada tworzenia po narkotykach mówi:
      tworzysz pod wpływem, dokańczasz(poprawiasz) na trzeźwo, ewentualnie tworzysz na trzeźwo, dokańczasz pod wpływem.

      Zwykle stworzenie czegoś wyłącznie pod wpływem jest mało zjadliwe, gdy patrzysz(słuchasz, czytasz), a przede wszystkim gdy inni patrzą, na to na trzeźwo. No chyba, że byłeś pod słabym wpływem ;)

    •  

      @koyot17: dokładnie, ten portret to fake

    •  

      @koyot17: Ja 'narysowałem' autoportret będąc kompletnie nawalonym ( w dodatku piłem pierwszy raz po chorobie, jakieś 5 miesięcy przerwy). Wyszła z tego prawie że czarna plama.

      Tak więc te portrety w większości to bujda na resorach (bądź przy znikomych dawkach).

    •  

      @egzy: a może po prostu przypominasz prawie że czarną plamę? :D

    •  

      @pryschnitz: Interesująca teoria, Watsonie.
      Skan dla możliwych zainteresowanych (jak widać, kartce też się dostało):
      http://img545.imageshack.us/img545/899/portret.jpg

    •  

      @egzy: Ale to, że tobie nie wyszedł obraz po jakimś tam środku, nie znaczy, że jemu nie wyszły po innych.
      Tu masz znany materiał dotyczący malowania i LSD: http://www.aspectart.com/info/cool-images/artist-drawing-during-lsd-trip jak widać efekty i możliwości rysunkowe artysty bardzo się zmieniały.
      Może ten gość z wykopu wcale nie malował w największej fazie, a może potrafi lepiej się kontrolować, a może tak jak mówiłem wyżej, malował pod wpływem, ale dopracowywał obrazy już na trzeźwo...

    •  

      @kubako: Stawiałbym na dokańczanie prac na trzeźwo.

    •  

      @egzy: co to za choroba, że 5 miesięcy nie piłeś?

  •  

    Ciekawy projekt, przypomina trochę "Narkotyki" Witkacego, aczkolwiek Witkiewicz posługiwał się słowem a nie obrazem.
    O istnieniu połowy tych substancji nawet nie wiedziałem.
    Najbardziej rozwalił go chyba Klonopin, redukując mu mózg do dziecka z przedszkola.

  •  

    Dilaudid go rozwalil, juz wiecej autoportretow nie bedzie.

    •  

      @Irishfish: umarł ? :P

    •  

      @100piwdlapiotsza: za co minus ? wszyscy artyści stają się wielcy dopiero po śmierci ... jak przedawkuje to sam kupię któres z tych dzieł ...

    •  

      @Irishfish: Efekty niemiarodajne. Taki Abilify schodzi kilka tygodni. Ogólnie strasznie musiał sobie neuroprzekaźniki rozstroić codziennie przyjmując co innego. Tak naprawdę każdy kolejny "trip" to była mieszanina poprzednich + zjazdy i interakcje. Ten "mild mind damage" może być nieodwracalny. Głupota i tyle, a później będzie płakał jak to go "złe narkotyki" skrzywiły.

      Tydzień odstępu to powinno być absolutne minimum między tego typu eksperymentami. Chociaż śmiem twierdzić, że i regularne chlanie co tydzień poważnie upośledza niektórym zdolność myślenia.

      PS
      http://bryanlewissaunders.org/sps/ - gość ma sporą wprawę w autoportretach, pewnie dlatego tak dobrze mu idą :)

  •  

    Nicotine, Valium, Vicodin, Marijuana, Ecstasy and Alcohol

  •  

    Gdzie jest SER?!

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @oniona: Właśnie zabrakło autoportretu pod wpływem...

    •  

      @oniona: W jedną stronę? ;>

    •  

      @snx: PEWNIE ŻE TAK!
      Ja Cię kolego ostrzegam. Niech Cię Bozia przed tym chroni.

    •  

      @oniona: a Hoffman nie polecał LSD do czasu kiedy będziemy pewni, że to co bierzemy to faktycznie LSD. Póki co to jeszcze nie nastąpiło. Słowo ziomka, albo wygląd (substancja na "znaczku") nic nie znaczy. W Polsce to raczej się dostanie BD-Fly albo DOI.

    •  

      @Pulok: Co to do k#%$y jest to twoje doi i bd-fly? Wyssałeś sobie te nazwy z palca? Mogłeś się trochę bardziej postarać pisząc tego typu komentarz, bo jeszcze ktoś wziąłby to na poważnie.
      Ja tam nie znam drugiej takiej substancji, która potrafi zmienić świadomość po mikroskopijnych dawkach i jest przyjmowana w takiej a nie innej formie. Już nie mówiąc o charakterystycznej psychodelicznej fazie. Inne tryptaminy wymagają dawek o wiele większych i nie nasypiesz ich na mały papierek o polu powierzchni nie większej nić 1cm kwadratowy.

      I cały czas jestem ciekawy tych twoich substancji.

    •  

      @-PPP-: doi i bromodragonfly, to substancje psychodeliczne. działanie jest nie tak spektakularne jak w przypadku lsd, ale też działają. i da się nimi nasycic papierek. oczywiście dawka aktywna jest 100x wieksza, ale to nie przeszkadza. Po prostu papierek dla lsd jest de facto za duży - widziałeś kiedyś lsd w postaci microdots? to nawet w nich wiekszość to tylko nośnik a nie rzeczywista substancja
      a jak chcesz wiedziec wiecej to google twoim przyjacielem ;)
      aha w polsce nie sa zakazane o ile pamietam, wiec podejrzewam, ze rzeczywiscie czesto mozna je dostac jako "lsd", bo to bezpieczne dla dilerow...

    •  

      @kubako: a jak chcesz wiedziec wiecej to google twoim przyjacielem ;)

      Myślisz, że kwestionowałbym istnienie tych substancji bez wcześniejszych poszukiwań? ;>

      Czyli dawka ledwie 100 razy większa niż ta w przypadku LSD wystarczy? Jeśli tak, to może i faktycznie coś w tym jest, ale sk!$%ysyn, który by ci to sprzedał jako LSD nie powinien zostać bezkarny. Na pewno każdy diler przed sprzedażą tych substancji myśli 3 razy. W końcu trudno się nie kapnąć, że coś jest nie tak. Raczej każdy by się kapnął, a nikt przecież na pierwszy raz nie kupi hurtowo, więc czy na pewno to jest takie popularne?

    •  

      @-PPP-:
      Nie jestem specem od tych substancji, ale BDF wg wiki ma dawkowanie 500mcg-1mg, a DOI 1,5-3mg - czyli przy założeniu że LSD na ulicy można dostać powiedzmy jako papierek zawierający 100mcg - to dawkowanie jest zaledwie od 5 do 30x wyższe w przypadku tych substancji.
      A co do bezkarności dilerów to wiesz ;) w zasadzie wg polskiego prawa bezkarny jest jak sprzeda ci bromoważkę, a ukarzą go jak sprzeda prawdzie LSD. Dilerzy pewnie też specjalnie nie próbują na sobie wszystkiego, a biorąc pod uwagę wieczną posuchę na rynku kwasowym, to ludzie kupią wszystko co jest kwadratowe i papierowe. W innym wykopie ktoś nawet twierdzi, że teraz w ogóle nie da się kupić LSD, bo substancje zastępcze opanowały rynek... Moim zdaniem to przesada, ale może być w tym dużo prawdy.

      A czy się kapniesz, że dostałeś coś innego? W sumie to teraz sobie przypominam, że miałem kiedyś okazję dostać LSD, które nie zadziałało jak LSD - miałem po tym dużą śmiechawę, aż mnie brzuch bolał ;) ale praktycznie bez tego co w LSD najlepsze. Uznałem wówczas, że pewnie było zwietrzałe, słabo nasączone, i robione w garażu przez studenta, więc wyszło coś a la prawie-lsd. Ale ostatecznie mogło to być coś zupełnie innego...

    •  

      @kubako: Jeśli chodzi o karanie dilera to raczej nie chodziło mi o sprzedanie go na policję.

      Dilerzy pewnie też specjalnie nie próbują na sobie wszystkiego

      Oj raczej wiedzą czy mają kwasa czy jakieś gówno.

      Moim zdaniem to przesada, ale może być w tym dużo prawdy.

      Cóż. Praktycznie można powiedzieć, że LSD nie da się kupić. Naprawdę jest nie na sprzedaż, a dostaną to tylko ci, którzy będą tego naprawdę chcieli. Moim zdaniem to wcale nie jest takie złe.

      A czy się kapniesz, że dostałeś coś innego?

      Pewnie, że się kapniesz. To naprawdę nie jest ciężkie do rozpoznania :P

    •  

      @-PPP-:
      "Co to do k%#!y jest to twoje doi i bd-fly? Wyssałeś sobie te nazwy z palca? Mogłeś się trochę bardziej postarać pisząc tego typu komentarz, bo jeszcze ktoś wziąłby to na poważnie."
      Wystarczyła wiki: http://pl.wikipedia.org/wiki/DOI i już wiadomo co wybrać ("Rozprowadzane jest zwykle w postaci nasączonych roztworem kartoników, co sprawia że często jest mylone z LSD przez niedoświadczonych użytkowników."). BD-Fly to faktycznie rzadkie określenie, ale chodzi o http://pl.wikipedia.org/wiki/BDF ("Na czarnym rynku rozprowadzany jest zwykle w postaci nasączonych roztworem kartoników i często jest mylony z LSD"). Potem jeszcze DOC ("Rozprowadzane jest zwykle w postaci nasączonych roztworem kartoników, co sprawia, że często jest mylone z LSD przez niedoświadczone osoby"). http://pl.wikipedia.org/wiki/ALD-52 - to też by się pewnie dało dać na karton. Tak jak http://pl.wikipedia.org/wiki/PRO-LAD .

      "Ja tam nie znam drugiej takiej substancji, która potrafi zmienić świadomość po mikroskopijnych dawkach i jest przyjmowana w takiej a nie innej formie."
      No widzisz, wiesz tak mało. Ale po to tu jesteśmy, żeby pomagać i edukować. Nie mówię tego, żeby kogoś w ch!$a zrobić, tylko po to, żeby świadomość się zwiększyła. Ty nie wiedziałeś, że coś poza LSD może być na kartonach, więc ktoś mógł Ci zrobić kawał i dać coś innego, mniej fajnego. A teraz już wiesz :)

      "Oj raczej wiedzą czy mają kwasa czy jakieś gówno."
      Niekoniecznie, zależy jeszcze od kogo kupujemy. Jeśli trafimy na ziomka, to ma to od większych, którzy mu mogą pocisnąć kit, a taki dres nie odróżni ważki od LSD "bo k%#!a kopie, nie ziomuś?".

      "Cóż. Praktycznie można powiedzieć, że LSD nie da się kupić. Naprawdę jest nie na sprzedaż, a dostaną to tylko ci, którzy będą tego naprawdę chcieli. Moim zdaniem to wcale nie jest takie złe."
      Da się dostać, ale faktycznie, jest to trudne. Pewnie dlatego, że synteza LSD jest trudna i droga, więc mało ludzi się za to zabiera.

      "Pewnie, że się kapniesz. To naprawdę nie jest ciężkie do rozpoznania :P "
      Tak jak wyżej, dla takiego dresa czy kinderćpuna to będzie, że "kopie i jest inaczej". Poważny człowiek zaraz wychwyci różnice, które wcale nie są subtelne. Już czuć od początku, gdy pojawia się bodyload. A nawet niektóre substance po smaku idzie poznać.

      Zresztą są ludzie, którzy ćpają psychodeliki dla fajnej fazy. Dla mnie to świętokradztwo, przy tych całych mistycznych doznaniach. I w ogóle takie tam sprawy religijno (chociaż nie lubię tego słowa, bo zostało wypaczone, ale to już temat na całą książkę. W skrócie "believing, but not worshiping")-filozoficzne.

      PS: Pod pojęciem "dres" rozumiem stan umysłu, a nie ubiór. Ukochany przez metalowców Dziuba też chodził w dresie, ale mimo to różnica jest.

  •  

    No to już wiadomo skąd artyści mogą "czerpać inspirację" :D

    •  

      @lelecash:
      To wiadomo od dawna, większość artystów miała problemy z alkoholizmem, innymi używkami bądź problemy psychiczne. I to dotyczy artystów we wszelakich dziedzinach.

    •  

      @lelecash: To wiadomo było od zawsze, a co najmniej od lat 60'tych było to masowe zjawisko :P
      Ten pan, jakkolwiek ładne obrazki namalował, to nie zrobił nic odkrywczego. Wiele osób wspomniało powyżej o Witkacym, który to robił już przed wojną.

    •  

      @Qnioo,@kubako: ok, źle się wyraziłem, miałem na myśli swoją niewiedzę w tym temacie ;)

  •  

    Ale heroinki nie zaryzykował ;)

  •  

    Gdzie jest Meskalina/LSD/LSA !!! Jak mogło tu tego zabraknąć O.o

  •  

    Witkacy był pierwszy

  •  

    Zażywasz - jesteś na głównej

  •  

    Nie bangla. Cały wykop się tam rzucił pewnie. Lustereczko w moją stronę proszę! :d

  •  

    Za dużo sera... Swoją droga ciekaw jestem co brał Picasso malując swoje obrazy.

  •  

    Ale i tak polak wpadł na to pierwszy

  •  

    Pomysł na wykop świetny, w ogóle fajny pomysł, tylko, że ja w to po prostu nie wierzę... Te obrazy są wg mnie zbyt różne od siebie, zbyt dopracowane w szczegółach. Wydaje mi się, że bardziej oddają to co dzieje sie w głowie ućpanego człowieka, ale nie sądze aby były tworzone w tych stanach. Niemniej jednak wykopie bo tematyka ciekawa

  •  

    To się nazywa oddanie sztuce dopiero.

  •  

    Zabrakło autoportretu pod wpływem Masakratora :) Albo innych dopalaczy typu Git Roman, Morskie KoKo :) :)

  •  

    Nie tyrkajet! Dajcie mirror!!

  •  

    Mnie tu najbardziej zastanawia różnica (przepaść wręcz!) między efektami marihuany i haszyszu.

  •  

    Nawet nie wiedzialem, ze jest tyle narkotyków.

  •  

    Klonopin Power :D Szczerze to nie wiem co to, ale musi ładnie ryć dekiel.

  •  

    Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, ale połowa albo większość podanych tam specyfików to psychotropy... Jak ktoś nie wierzy, to niech sobie sprawdzi...

    Od dawna mówię, że psychotropy to forma zalegalizowanych narkotyków i nie ja to pierwszy powiedziałem, tylko choćby dr Georges Imbert - prezes francuskiego stowarzyszenia pomocy ofiarom leków... Proszę zapoznać się z tym filmem dokumentalnym: http://www.youtube.com/watch?v=Dtaf9rJxX_E

    Niestety bardzo wiele osób zostało oszukanych przez przemysł farmaceutyczny choćby taką kłamliwą kampanią jak "Depresja jest chorobą - lecz depresję" (wycofano tą kampanię, a DSM-IV i ICD-10 wycofały nazywanie stanów emocjonalnych chorobami) i uwierzyło w to, że psychotropy są lekami, które muszą zażywać...

    W Polsce jest duże "spożycie" psychotropów... A nie każdy wie, że pudełko psychotropów kosztuje pareset zł, które płaci NFZ, bo w aptece na receptę zapłaci się tylko kilka zł lub kilka groszy, a resztę płaci NFZ... Niektórzy określają psychotropy jako narkotyki biedaków... Jednak ja ZDECYDOWANIE ODRADZAM ICH PRÓBOWANIE! Akurat na tym się znam i naprawdę nie polecam, ponieważ mogą szybko zaburzyć naturalną gospodarkę chemiczną mózgu... To naprawdę niebezpieczne... Można wpaść w psychotropy i zostać pacjentem psychiatrycznym na resztę życia.

    Ostatnio na mojej stronie na temat psychiatrii zamieściłem wywiad z moim znajomym, który kiedyś zażywał psychotropy (antydepresanty), ale rzucił: http://opsychiatrii.pl/wywiad-z-anonimowym-znajomym-styczen-2011/

  •  

    już pierwszy rysunek fake - na zdrowych psychicznie Abilify ma działanie jedynie rozdrażniające i "depresjogenne" - mógł od jego zażycia dostać myśli samobójczych, ale nie "zmienionej świadomości". No chyba, że mi coś umknęło między "resetami".
    W dokumentacji rozpowszechnianej przez odpowiednią komisję UE działanie abilify różni się od działania placebo częstszymi myślami samobójczymi, wylewami, atakami serca i nagłymi niewyjaśnionymi zgonami.
    edit: risperidon również powoduje jedynie całkowite wypranie z emocji i chęci do życia oraz zmęczenie uniemożliwiające nawet spanie
    edit2: zyprexa to olanzapina - nie ma działania narkotycznego, poza zwiększeniem zapotrzebowania na sen.

    gościu zrobił Was w wała i tyle.

    •  

      @prawicowyd%#!%powraca:

      Psychotropy, które wymieniłeś to grupa tzw. "antypsychotycznych", czyli w rzeczywistości powodujące obniżenie poziomu dopaminy w mózgu, co powoduje chemiczną pacyfikację osoby (chemiczne kajdany) lub spowolnienie jej i uśpienie, żeby "tyle nie było z nią kłopotu". To prawda że usypiają i przymulają.
      Jednak zauważ, że ten człowiek chyba przyjmował tego typu psychotropy wraz z np. benzodiazepinami (grupa tzw. przeciwlękowych) - silnie uzależniającymi "zalegalizowanymi narkotykami". Moim zdaniem to może powodować naprawdę dziwne stany umysłu...
      Z resztą jak kiedyś podawano mi haloperidol i chyba valium, to miałem takie jazdy po tym, że np. miałem poczucie braku pewności czy to już jawa, czy jeszcze sen. Po samym haloperidolu wielki niepokój i baaardzo dziwne, przerażające uczucie.
      Otworzyłem stronę na ten temat - jeśli chcesz, to zajrzyj (link w moim profilu) - jest tam wykaz psychotropów po kliknięciu w tą lupę na stronie głównej i w menu "Ściągawka".

      Powiedz skąd masz tą wiedzę, którą tu napisałeś. Interesuje mnie to.

  •  

    po xanaxie takie cuda? jak po tym zazwyczaj chce się tylko spać.

  •  

    Ja bym chcial zobaczyc co by namalowal bo blisterze aviomarinu :) Na hyperreal opisy sa ciekawe

  •  

    było pierdyliord razy. Co chwila znajdują się "artyści", którzy chcą się pochwalić swoimi pracami pod wpływem. Po cholerę to widzieć setny raz? Rozumiem, że niektórzy mają w cholerę nudne życie i muszą je jakoś sobie urozmaicić "dopalaczami", ale może niech zrobią coś oryginalnego?

  •  

    ahhhhhh Adderall...

  •  

    Jak pryncypatem podpis "opary benzyny" to zaczęło mi się kręcić w głowie.

  •  

    Trzeba go sprawdzić skąd miał te specyfiki i zamknąć w więzieniu.

  •  

    k$$$a, ludzie. O czym Wy gadacie?

Dodany przez:

avatar nihilista dołączył
409 wykopali 10 zakopali 20.3 tys. wyświetleń