:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Przerypane. U nas w dużych miastach jak się pytają za kim jesteś to jest 50% szans na prawidłową odpowiedź

    •  

      pokaż komentarz

      @kolanin: Najgorzej jest w Krakowie pod tym względem co pokazały ostatnie wydarzenia. W Poznaniu 90% jest za Lechem, a jak ktoś jest za Wartą to też fajnie. Nie wiem jak w Warszawie, ale tam chyba nie zaszlachtują kogoś tylko dlatego, że jest kibicem Polonii/Legii. Ale może wypowiedzą się na ten temat mieszkańcy innych miast :D

    •  

      pokaż komentarz

      @tymc: W Poznaniu raczej ciężko się z czymś takim spotkać, chyba że będziesz paradował w koszulce z napisem "Jestem z Warszawy" ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @tymc: Prawda, w Poznaniu kibic Lecha nie wsadzi pod żebro kosy kibicowi Warty i vice versa, tylko dlatego, że wspierają inny klub. Mówimy tu o kibicach (kibolach :] ) nie pseudokibicach oczywiście (choć nadal - nie słyszałem o takich przypadkach). Inna rzecz, że jedna drużyna gra w ekstraklasie druga w pierwszej lidze. Może pośrednio to ma na to wpływ. Jednak wolałbym się mylić :)

    •  

      pokaż komentarz

      @mq1: No warszawiaków u nas nie trawimy, ale to chyba wszędzie tak jest :P
      @OperatorHydrolokator: Warta w Poznaniu od kilkudziesięciu lat ma status ubogiego krewniaka Lecha. Może nowa Miss Prezesów wprowadzi Wartę na prawidłowe tory i w końcu się doczekamy ligowych derbów Poznania :D Fajnie by było. I nie sądzę żeby nawet wtedy były z tego powodu jakieś zamieszki.

    •  

      pokaż komentarz

      @OperatorHydrolokator: Generalnie wpływ ma na to pakt poznański z 2004r. i nigdzie w Polsce nie dostaniesz kosą za barwy klubowe oprócz Krakowa. Kraków jest niechlubnym wyjątkiem potępianym przez kibicowską Polskę. Wprawdzie do naruszania zasad dochodziło na Górnym Śląsku, ale tydzień temu został podpisany dodatkowy pakt, dotyczący tylko tamtejszych ekip i na Śląsk wraca normalność. Każdy fanatyk odda za swój klub mnóstwo, każdy jest na jego punkcie zdrowo poj$!any, ale nawet jeśli jest chuliganem nie chce ginąć i nie chce zabijać. Kibiców, choć bardziej kiboli, oprócz barw łączy mnóstwo. Wspólne pasje, poglądy, przekonania, tak więc zabijanie innych kibiców nie mieści się w głowie fanatyka i taki morderca w opinii innych jest najgorszym ścierwem.

    •  

      pokaż komentarz

      W Łodzi dostaniesz tylko wp!%!%$$ jeśli źle odpowiesz.
      Ale nie wszędzie... jest dużo kozaków którzy potrafią tylko mówić.

      btw. w Łodzi jest najgorsza patola dresiarska. Bywałem w wielu miastach ale Łodzi chyba nikt nie pobije.

    •  

      pokaż komentarz

      @maqs7: cos w tym jest, moj instruktor krav magi potrafil z 3-4 razy w miesiacu rzucic na treningu jakas opowiesc "jak to jest w lodzi" (treningi w Slupsku)

    •  

      pokaż komentarz

      @poop: "nigdzie w Polsce nie dostaniesz kosą za barwy klubowe"
      jak to wyglądało dokładnie wiedzą pewnie tylko obecni, ale na 100% nie zginął od noża, ani żadnego sprzętu. Dostać wp$$#$$#, a dostać z kosy to jest wielka różnica.

      Zresztą jak możesz porównywać prawdopodobnie ciężkie pobicie w ferworze walki do morderstwa maczetami, z premedytacją w 20 osób i pościgiem samochodowym. Jednak motywy drugiego nie są takie jasne, bo jeśli to było faktycznie na tle kibicowskim to takiego przegięcia nie potrafię nazwać słowami.

    •  

      pokaż komentarz

      @Krever: kto cie trenuje kravki:D?

    •  

      pokaż komentarz

      @qojtas: No dokładnie wiedzą tylko tam obecni. Ale dla mnie śmiertelne pobicie, a dostanie kosą to jest jedno i to samo.

      A co do patologii w Łodzi, to mam tę (nie)przyjemność pomieszkiwać w Łodzi przez 3-4 dni w tygodniu. Dla rozeznanych: Radwańska. Dla nierozeznanych: przy samej Politechnice Łódzkiej, wokół akademiki, centrum miasta, a dosłownie 50 metrów dalej taka patologia, że masakra. Ludzie potrafią się tłuc na środku ulicy o 18 czy 20. I zaznaczam, że nie jest to osiedle, na którym mieszkają same takie typy, tylko normalne centrum miasta z kilkoma kamienicami.

    •  

      pokaż komentarz

      @tymc:
      w Warszawie jest dosyć prosto - poza częścia jednego osiedla (Muranowa) wszyscy kibicują Legii a co do wsadzania kosy to próbuje kozaczyć właśnie nieliczna u nas Polonia - cytuje napis z muru - "ch*j z zasadami, legie potniemy noszami"

    •  

      pokaż komentarz

      @poop: Ustawka w lesie na pięści to raczej coś innego niż ganianie się po mieście i dźganie nożami. Nie popieram ani jednego ani drugiego (chociaż z dwojga złego jestem w stanie zaakceptować las, ich sprawa, ich ryzyko, wiedzą gdzie i po co idą) ale Twoje porównanie wydaje mi się z lekka nadużyciem.

    •  

      pokaż komentarz

      @perundar: noszami beda nas ciac? A to spooooko, uspokoiles mnie!

    •  

      pokaż komentarz

      @Krever: Odnośnie łodzi mapka jest bardzo niedokładna gdyż naprawdę wygląda to jak pomieszanie z poplątaniem :P
      Dzieje się tu zawsze coś ze względu na naprawdę dużą nienawiść względem siebie widzewiaków i łksiaków, sporo tych walk przeżyłem gdyż mieszkam na osiedlu które jest za widzewem a graniczy z limanka która jest za łksem - chyba każdy zaznajomiony z Łodzią słyszal o limance i osiedlu jagiełły. Na szczęście dla mieszkańców Jagiełły (nie wiem jak limanki) spory ustały gdyż cała ekipa albo wyrosła z burd albo wyemigrowała na zachód. Powiem tyle (pewnie wynika to z charakteru i wychowania): mów zawsze za kim jesteś zgodnie z prawda a jak trzeba to stań do uczciwej walki 1vs1 lub dowolna ilośc vs taka sama ilość (niestety coraz rzadziej spotyka się tak wychowanych ludzi, a coraz częściej gównarzerię która jest mocna tylko w grupie).
      Pozdrawiam zagorzały fan Widzewa Łódź :)

    •  

      pokaż komentarz

      @poop:
      "Ale dla mnie śmiertelne pobicie, a dostanie kosą to jest jedno i to samo"
      przestań p$#$$#%ić

    •  

      pokaż komentarz

      Też mieszkam w Łodzi i jedyna myśl jaka przychodzi mi do głowy na temat tego miasta, to po prostu
      http://www.youtube.com/watch?v=xr_tDjGHSS4

    •  

      pokaż komentarz

      @piotras-kbw: Sprawa jest jeszcze bardziej skomplikowana, mieszkam na oś Jagiełły od 12 lat i chociaż sam nie jestem kibicem to fakt że na osiedlu widziałem wielu kibiców Widzewa, ale jednocześnie w moim bloku mieszka co najmniej dwóch kibiców ŁKS, wiem bo z jednym nie raz jechałem windą jak był w szaliku i szedł na mecz :)

    •  

      pokaż komentarz

      Się czepiacie Łodzi.
      "Przestań p!!!!%#ić że tu nic się nie da zrobić, pakuj torby i w nogi jeśli nie kochasz Łodzi,"
      Nie jest tu tak źle wcale ;p

      Ta mapka wyżej w miarę oddaje rzeczywistość,ale nie da tak prosto się okreslić,że dzielimy Łódź na 2 części i tu Łks a tu Widzew.Różnie to bywa

    •  

      pokaż komentarz

      @kolanin: na Górnym Śląsku szanse są mniejsze. u mnie to około 20% ;>

    •  

      pokaż komentarz

      Mam sporą kolekcję szalików, wiszą obok siebie i się nie gryzą :) Ale chyba w żadnym z nich bym się nie odważył na spacer (tak, też mieszkam w Łodzi).

  •  

    pokaż komentarz

    I tak najgorzej jest pod tym wzgledem w Turynie. Juventusowi kibicuje doslownie garstka ludzi, reszta jest za FC Torino (kiedys spore sukcesy). I teraz przyjezdza zagraniczny kibic z szalikiem Juventusu, a tu psikus :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Bambamdilla:
      Podobnie jest w Monachium. Większość miasta jest za TSV 1860, a Bayern jest uznawany raczej za produkt eksportowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Yahoo_: Ale na Bayern chodzi cały stadion, a Juventus ma mniejszą średnią frekwencję niż Lech.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @tymc: Średnia ilość kibiców w tym sezonie to 22k przy stadionie o pojemności 27,5k więc nie jest tak źle. Juventus w ogóle jest dziwny, w mieście ma mało kibiców ale za to najwięcej w całych Włoszech i to ze znaczną przewagą. I dlatego mają ogromne zyski z TV (największa oglądalność we Włoszech) a na stadion przychodzi tak mało osób.

    •  

      pokaż komentarz

      @tymc: Ach ta Amica, przepraszam Lech. Wzor do nasladowania dla calego swiata. Och.. Uch...

    •  

      pokaż komentarz

      @traxx: Ale ManUtd jest chyba w czołówce jeśli chodzi o ilość kibiców w całej europie? A tak w ogóle to są jakieś szacunkowe dane o globalnej ilości kibiców poszczególnych zespołów? Zawsze mnie to ciekawiło.

    •  

      pokaż komentarz

      @bocznica: O Pan z Onetu, pomyliłeś okienka :}

    •  

      pokaż komentarz

      @traxx:
      "W Manchesterze wiekszosc kibicuje City, ale sukcesy odnosi United, ktoremu kibicuje mniejsza czesc miasta i miasteczka z pobliza "
      Masz jakieś źródła do tego? W Manchesterze nie byłem, faktem jest, że mają sporo fanów w całej Anglii. Znalazłem coś takiego:
      "A common stereotype is that City fans come from Manchester proper, while United fans come from elsewhere. A 2002 report by a researcher at Manchester Metropolitan University found that while it was true that a higher proportion of City season ticket holders came from Manchester postcode areas (40% compared to United's 29%), there were more United season ticket holders, the lower percentage being due to United's higher overall number of season ticket holders (27,667 compared to City's 16,481); not highlighted in the report was that within the City of Manchester itself, there were more City season ticket holders (approximately 4 for every 3 United). The report warned that since the compiling of data in 2001, the number of both City and United season ticket holders had risen; expansion of United's ground and City's move to the City of Manchester Stadium have caused season ticket sales to increase further.[57]"

      Tyle, że nie do końca rozumiem ;/

  •  

    pokaż komentarz

    Napisze jako facet - kolory są źle dobranie. Chelsea, Crystal Palace i Millwall to ta sama plama...

    •  

      pokaż komentarz

      Już wyjaśniam:

      Millwall:
      Sw
      Lh

      Crystal Palace:
      Cr
      trzy czwarte Su
      trzy czwarte południowego Br

      Chelsea:
      północne Br
      KC
      pół Ea
      pół Hi
      Ho
      pół RT
      KT
      M
      pół Ww
      pół La

      PS. jestem facetem, tyle tylko, żę potrafię używać painta.

    •  

      pokaż komentarz

      @kickout: Z założenia takie mapy mają być czytelne, bez zabawy z dokładnym porównywaniem kolorów w paincie ;>

  •  

    pokaż komentarz

    zauważyliście jak zadziwiająco dużą strefę wpływów ma 3-ligowy Millwall?

    •  

      pokaż komentarz

      @Blaised:
      Millwall to klub wywodzący się z klasy robotniczej, ostoja ówczesnych angielskich skinhead'ów dająca początek zjawisku chuliganów. Zanim komercja opanowała angielski futbol w Londynie królował Millwall i West Ham

    •  

      pokaż komentarz

      @Blaised: wydaje mi się, że pomyliłeś Milwall z Chelsea, ponieważ ta zadziwiająca duża strefa należy do The Blues :)

      Jeśli jednak to ja się mylę a ty doceniasz dwie dzielnice, w których panuje Milwall to zwracam honor.

    •  

      pokaż komentarz

      @Blaised:
      W obu najbardziej znanych filmach o chuliganach (Football Factory i Hooligans) głównym wrogiem jest Millwall. To może świadczyć jaką sławą cieszą się kibice tego klubu:P

    •  

      pokaż komentarz

      @Blaised: millwall nie ma wielkiej strefy wplywów, ale sytuują się nieopodal stadionów chelsea i fulham (co ciekawe te kluby, chociaż graniczą ze sobą niczym wisła z cracovia w krakowie, to nie są bardzo zwaśnione), a do tego maja szeroką "granicę" z west hamem - swoim głównym wrogiem. tak więc millwall ma się z kim lać, co zresztą pokazali w minionym roku w, bodaj, pucharze anglii. swoją drogą jestem nieco zaskoczony, że chelsea ma aż taki duży zasięg terytorialny, spodziewałem się większych udziałów queens park rangers i fulham w zachodnim londynie. myślę, że jeśli mapka jest prawdziwa, to duże obszary obejmują tzw. sezonowców (tj gdyby to fulham grało w lidze mistrzów, to kolory byłyby zgoła inne).

    •  

      pokaż komentarz

      @s3v3n: 'The map should show traditionall supporters and no glory hunters'. więc chyba wychodzi, że jednak chelsea ma niezły udział w Londynie i to nie wśród sezonowców. trochę to smutne ;>

  •  

    pokaż komentarz

    Tam jest konkurencja a w Warszawie podobno tylko Legia i w mniejszości Polonia.

  •  

    pokaż komentarz

    Podobnie przesrane jest w Moskwie. tam większość znanych klubów pochodzi z Moskwy. Na mecze takich klubów jak FK Moskwa nie miał kto przychodzić, bo zaczęło brakować kibiców i poupadały.

  •  

    pokaż komentarz

    Noszę szalik siatkarskiego AZS Olsztyn...barwy zielono białe i reakcji ludzi, nawet przechodniów na ulicy nie trudno się domyśleć. Chyba muszę przyczepić kartkę: "Nie! to nie jest szalik Legii" ;]

  •  

    pokaż komentarz

    Większe emocje budzą w Anglikach koszulki/szaliki niemieckie. Osobiście testowałem to w Manchesterze (koszulka Bayernu Monachium).

  •  

    pokaż komentarz

    Większość wykopowiczów czerpie swoją wiedzę o kibicach z mediów... Anglia to teraz jeden wielki piknik. Na meczu nie można nawet stać, bo steward może usunąć taką osobę ze stadionu.

    Sytuację w Anglii obrzuje dobrze pewne wydarzenie. Kiedy podczas jakiegoś meczu Arsenal wygrywał 3-1(?) kibice zaczęli śpiewać, a Wenger wpadł w furię, bo nie słyszeli go piłkarze... Mimo, że Highbury nazywa się library, to taki stan rzeczy zaczyna być coraz bardziej powszechny.

    Nie ma to jak nasze polskie klimaty kibicowskie.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie ma to jak na mapie, której gros odbiorców to faceci, użyć 4 odcieni niebieskiego i trzech odcieni fioletu :)

  •  

    pokaż komentarz

    Kurde, jestem daltonistą i nie mogę rozróżnić tych odcieni! To chyba jakaś kobieta tworzyła...

  •  

    pokaż komentarz

    Nie interesuje się piłką, a szalik mam szary w kratke, uszyty przez babcie ;D

  •  

    pokaż komentarz

    Fakt faktem, tu ogarnąć temat kto za kim (mieszkam w Londku, Leytonstone czyli wg tego Leyton Orient FC) ciężko.
    A po pysku można dostać łatwo. Wleziesz do złego pubu, masz zły akcent (polecam nauczyć się mówić z White Bay) i jakoś tak kufelek ląduje na pysku. Np najbliższy mi pub jest Arsenalu (sądząc po godle) a Orient wspierają głównie wszelkiej maści "halalni" (dla zwolenników uberpoprawości politycznej halal - czysty, podobnie jak koszerny i jakby nie kombinować to pod rasizm nie podchodzi)

  •  

    pokaż komentarz

    Thx, zawsze mnie to ciekawilo

  •  

    pokaż komentarz

    No ciekawe, nie spodziewałem się że Chelsea ma taki duży "teren", a Tottenham tak mały:)

  •  

    pokaż komentarz

    Pamiętam jak w Poznaniu w tym samym czasie grały trzy drużyny piłkarskie. Lech P ,Warta P i Olimpia P. Nigdy pomiędzy klubami i kibicami nie było żadnej nienawisci
    I jeszcze był Groclin. I kibicowaliśmy za Groclinem jak była potrzeba. Można? Można
    O i jescze Amica, Też bylyśmy za nimi
    Jak w Wielkoposce pojawi sie dobrze grający jakis Spartakcośtam, też będziemy kibicować bo to nasi.

  •  

    pokaż komentarz

    W co mam ubierać szalik? Mojemu szalikowi jest ciepło nie muszę go w nic ubierać.

  •  

    pokaż komentarz

    Co tu dużo mówić? Śląsk też jest mocno podzielony, ale można się przynajmniej zorientować po różnych graffiti na murach.

  •  

    pokaż komentarz

    Tylko w Londynie nikt nie podchodzi do Ciebie i nie zadaje głupich pytań typu: "za kim jesteś", nikt nie zabija za klub, a na mecze chodzą całe rodziny, mężowie z żonami i dziećmi, po meczu pub i jest atmosfera jak u nas na festynie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jofiel: To spróbuj poszwendać się po tych gorszych dzielnicach w szaliku, któregoś z wrogich klubów...

    •  

      pokaż komentarz

      @eMeFCe: Za dużo filmów oglądaliście.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jofiel: za dużo przy komputerze siedzisz.

    •  

      pokaż komentarz

      @armiin: Mimo wszystko mam dziewczynę, która jest fanką 父 West Ham

    •  

      pokaż komentarz

      @Jofiel: Och, jakże mi przykro, ze zniszczyłem wam dzieciństwo.

    •  

      pokaż komentarz

      @Jofiel: I zapewne twoja dziewczyna samotnie w szaliku West Hamu chodzi sobie po blokowiskach wrogich klubów? Bo widzisz, w Poznaniu też możesz sobie w szaliczku Legii chodzić i po ryju nie dostać. Naprawdę. Problem zaczyna się kiedy wejdziesz w takowym np. na dolny Łazarz czy Wildę.

      P.S. Nie tylko Twoja dziewczyna mieszka/mieszkała w Londynie żebyś po kilku godzinach bez odpowiedzi tryumfował "jak to dogadałeś dyletantom".

    •  

      pokaż komentarz

      @eMeFCe: Nie triumfuje bo nie uważam was za dyletantów. Próbuję tylko uświadomić większości, że postrzega tę sprawę przez pryzmat Polski. To co się działo w latach 90-tych i wcześniej to już historia.
      Oczywiście w ostatnim sezonie wzrosła liczba incydentów powiązanych z chuliganami stadionowymi do liczby ok.100 ( w sezonie poprzednim 38), co w skali tak wielkiego kraju i mnogości klubów sportowych wydaje się liczbą wręcz znikomą, zważywszy, że zalicza się do nich wrzucenie racy na płytę boiska czy też spalenie niemieckiej flagi i zniszczeniu niemieckiej restauracji po przegranej 4-1 .
      Wśród "rozwścieczonego" tłumu znajdował się niemiecki kibic, który jakoś nie odniósł żadnych obrażeń, choć faktycznie nie był mile widziany w tej sytuacji.
      Źródło do ostatniego akapitu: http://www.dailymail.co.uk/news/article-1290104/WORLD-CUP-2010-Violence-flares-Leicester-Square-Englands-defeat.html

  •  

    pokaż komentarz

    Millwall! A tak na serio, to Cracovia! Północny Kraków!

  •  

    pokaż komentarz

    I'm forever blowing bubbles,
    Pretty bubbles in the air.
    They fly so high,
    Nearly reach the sky,
    Then like my dreams,
    They fade and die.
    Fortune's always hiding,
    I've looked everywhere,
    I'm forever blowing bubbles,
    Pretty bubbles in the air.
    http://www.youtube.com/watch?v=yvuOtlpSAeY
    Ewentualnie:
    http://www.youtube.com/watch?v=yvuOtlpSAeY