Powiązane (4)

  pokaż (3) 
  • Reklamy Google

  • grzesiek +3  

    Tekst ciekawy, ale nie rozpaczajcie, że na funduszach straciliście, bo w długim terminie profesjonalista zarobi więcej niż jednostka podejmująca decyzję losowo. W czasie hossy to i małpa zarobi na akcjach, sztuką jest zarobić podczas bessy, a tu liczą sie umiejętności. Wiele osób kupiło fundusze "na górce" i spanikowali jak poleciały wyceny sprzedając w najgorszym momencie. Wiem, że u wielu z Was emocje wzięły górę, ale taka lekcja wpłynie korzystnie na przyszłe wyniki, jeśli wyciągniecie z niej wnioski.

    Rynek potrafi wynagradzać, ale trzeba mieć doświadczenie i rozsądne podejście. Nie bujać w obłokach, tylko myśleć racjonalnie i wciąż się uczyć. Wtedy będziecie się cieszyć, że Wasze oszczędności przybierają na wartości.

    Życzę Wam jak najlepiej!

    pokaż komentarz
    grzesiek
  • Alkomat +2  

    Żaden fundusz akcji w historii rynków jeszcze nie zarobił na bessie, a akcje w portfelu musi trzymać bo takie są statuty.
    Korzyści z długoterminowego inwestowanie w fundusze to mit. Policz ile czasu na odrobienie strat potrzebował ktoś kto wszedł w fundusz na górce przedostatniej hossy. Indywidualny inwestor jest bardziej mobilny i jeśli ma wiedzę, to wie co robić. Nie jest uzależniony od napływu gotówki tak jak fundusze, tylko podpina się pod trend, a jak trend się zmienia to wysiada.

    pokaż komentarz
    Alkomat
  • el_nino 0  

    Indywidualny inwestor jest bardziej mobilny i jeśli ma wiedzę, to wie co robić. Nie jest uzależniony od napływu gotówki tak jak fundusze, tylko podpina się pod trend, a jak trend się zmienia to wysiada.

    I to jest sedno sprawy, chcesz zarabiać to musisz coś wiedzieć i umieć, a nie tlyko dawać kasę funduszom.

    pokaż komentarz
    el_nino
  • retsef 0  

    Niestety dołączam się. W ciągu pół roku straciłem 25% wartości w funduszach - całe szczęście inwestowałem na górce tylko testowo i mogę mieć te strate w poważaniu. Prawdą jest także, że na tej bessie co ją jeszcze obserwujemy tak naprawdę wszystkie fundusze straciły. Szanse odzyskania tej kasy z pół roku to niestety perspektywa przynajmniej roku hossy - na co na razie się nie zapowiada biorąc pod uwagę rosnące ceny żywności i ropy.

    Z drugiej jednak strony są pewne produkty z ochroną kapitalu lub gwarantowanym zyskiem. Wprawdzie nie kusiły 130% zyskiem w ciągu roku, ale mozna bylo nie stracic. W przypadku grania na gieldzie mozna spokojnie dywersyfikowac portfel i stracić wszystko na bessie.

    Artykul mówi o tym, że na hossie kazdy glupi zarobi. Fajnie, szoda ze bessy nie widac z daleka - chwilowe spadki sa normalne. Zanim się zorientuje człowiek, cały zysk może przepaść, a nawet i więcej. Po drugie akcje nie sprzedaje sie tak latwo jak w symulacji. Artykuł jest zatem troche wyrwany z kontekstu.

    A żeby grać naprawde na giełdzie trzeba mieć wiedzę. Nie brakuje takich rydzyków, którzy potrafią utopić potężny majątek.

    pokaż komentarz
    retsef
  • przemelek +1  

    Zdanie klucz w tym artykule to "średnia stopa zwrotu dla walorów notowanych na GPW od dwóch lat to… 94,27%.", a podstawy statystyki mówią, że w takiej sytuacji większość próbek wylosowanych z takiej populacji będzie oscylować w okolicach średniej dla całej populacji. Co zresztą autor sugeruje zaraz po tym zdaniu ;-)

    pokaż komentarz
    przemelek
  • retsef +15  

    Faktem jest, że ludzie którzy zainwestowali w fundusze inwestycyjne (w tym ja) stracili więcej niż ludzie, którzy zainwestowali w akcje. Jest pewien haczyk róznicy w mechanizmach działania. W przypadku funduszy inwestycyjnych gdy wartości zaczęły lekko spadać (zdaje się w sierpniu) i jednocześnie docierały do nas informacje o kryzysie na giełdach zachodnich motłoch rzucił się do sprzedaży funduszy inwestycyjnych, nawet ze stratą - niby żeby nie stracić więcej. Efekt jest taki, że fundusz, aby móc wypłacić kasę musi sprzedawać akcje (czy chce czy nie, mimo, że jego analitycy mówią, żeby nie sprzedawać). A że sprzedaje w dołku to traci kasę, a że traci kasę to sprzedaje co raz więcej osób co z kolei napędza dalszą sprzedaż akcji przez fundusz co z kolei powoduje, że fundusz traci co raz bardziej, a zatem spada jego wartość.

    To nie jest tak, że analitycy z funduszy to idioci - wbrew przeciwnie, wiele funduszy zatrudnia najlepszych graczy giełdy, którzy już nie raz pokazali, że wiedzą jak działa ten mechanizm. Chodzi po prostu o to, że fundusz jest zależny od inwestorów i tego ile osób kupuje/sprzedaje fundusze. Czasami oznacza to działanie wbrew temu co mówią analitycy.

    Oczywiście moim wnioskiem jest nie inwestowanie więcej w fundusze inwestycyjne, a bezposrednio na giełdzie. W FI zainwestowałem jeszcze zanim pojawiły się wzmianki o kryzysie (chyba właśnie jeszcze w sierpniu 2007) może troche wcześniej, nawet przez moment troche rosły - w ciągu kilku dni o 5%, a później poleciały na łeb na szyję i obecnie (koniec kwietnia 2008) jest 74% wartości w skarbcu BRE banku.

    Jedynie dodam, że zainwestowałem niewielką sumę w ramach testów i całe szczęście - choć już byłem skłonny zainwestować pokaźniejszą sumkę.

    Z innej beczki znajomy grający na giełdzie jednego dnia zyskał niecałe 2tyś zł innego stracił 4tyś. Artykuł troche też buja w obłokach.

    pokaż komentarz
    retsef
  • ludzik 0  

    Chyba nie do konca buja, bo wyraznie napisane jest, ze takie "kwiatki" zdarza sie tylko w czasie hossy.

    pokaż komentarz
    ludzik
  • einer 0  

    no wlasnie, hossa, czyli calosc badania sie opiera na tym, ze jak jest prad w rzece to to co wpadnie do niej plynie z jej pradem.
    fundusze maja rozne podejscie do zarzadzania ryzykiem inwestycji, dosc rozne od losowego ryzykowania, i to za to sie tez oddaje im pieniadze pod opieke. stad rozne wyniki.
    badanie ciekawe, ale by faktycznie osiagnac jakies rzetelne wyniki trzeba zmienic okres i czas inwstycji i wtedy porownywac wyniki. jak ktos chce sie w ten sposob pobawic i ma czas to latwo moze stworzyc rozne portele z czasem wstecznym zakupow na bankierze czy money.pl.
    jestem ciekaw wynikow.

    pokaż komentarz
    einer
  • mentis 0  

    retsef, opisałeś dokładnie mechanizm, który włada giełdą, że psychologia inwestorów powoduje określone rezultaty wbrew analitykom. Po co zatem dawać funduszom pieniądze skoro one nie są w stanie poradzić z takimi rynkowymi mechanizmami. Założeniem funduszy jest to, że bez względu na sytuację na rynku, fundusz potrafi zarabiać na bessie itp. zarabiając nadal dla swoich inwestorów, a nie jest owy fundusz tylko zwykłą pochodną rynku. Jeżeli jest tylko pochodną, to jest to tylko pchanie leżącego w usta.

    pokaż komentarz
    mentis
  • retsef 0  

    A tu się zgodzę. Fundusze powinny być w stanie zarobić na bessie. Niestety ze względu na pewne dodatkowe czynniki wpływające na fundusze takie jak masowe wycofywanie się z funduszy musiałby one stracić. Oznacza to, że fundusze w określonych warunkach nawet z najlepszymi ludźmi nie są w stanie zarobić - jedynie mogą tracić. Taki ich mechanizm.

    Jeżeli rozważamy więc długi horyzont inwestycji w czasie, którego będzie nie tylko hossa, ale także i bessa to fundusze są w tym wypadku kiepskim pomysłem. Można pomyśleć o funduszach z gwarancją kapitału, ewentualnie o jakimś biurze maklerskim, które zagra na giełdzie i tu zdaje się są lepsze rezultaty - nie wiem jak z jakąkolwiek gwarancją. Wiem, że znajoma gra na giełdzie z jakimś biurem, sama nic nie robi i zarabia, biuro dostaje jakąś tam prowizje i idzie dobrze nawet w czasie bessy.

    pokaż komentarz
    retsef
  • Alkomat +2  

    Kolega patronx chyba ma kłopoty z liczeniem
    Kupując papiery za 100 000 płacę prowizję 0,39% jeśli będzie to zakup 20 x 5000 to też prowizja wynosi 0,39%
    Przy sprzedaży podobnie. To są procenty kolego nie liczby :)


    Kolega givdaf - fajnie, że masz uwagi, ale też trochę kulą w płot,
    Fundusze zarabiają jak wpływa do nich kasa - umiejętności zarządających mają niewielkie znaczenie. Hossa to właśnie płynące na rynek pieniądze, a bessa to pieniądze wypływające z rynku. Inwestuję już połowę Twojego życia, więc wiem co mówię

    pokaż komentarz
    Alkomat
  • retsef +1  

    Ale nie denerwujcie się. Artykuł w sumie nie odkrywa nic nowego. Na hossie każdy głupi zarobić może. Hosse mieliśmy przez ładnych parę lat i wszystkie fundusze i akcje generalnie szły do góry bo przychodził kapitał. Teraz gdy jest bessa okazuje się, że jest problem. Taki losowy portfel skończył by się tragedią. W funduszach inwestycyjnych nie jest lepiej - sam straciłem. I nie ma tu się co denerwować choć fakt, artykuł dobry był na lato poprzedniego roku.

    Ale faktem jest, że raptownie na wykopie znalazło się pełno znawców finansowych.

    pokaż komentarz
    retsef
  • konradk +3  

    dla tych ktorzy tylko ogladaja wykres, polecam tez tekst :) świetne poczucie humoru :)

    pokaż komentarz
    konradk
  • valdo +2  

    Zapomnieli także o tym, że brali wyniki z okresu największej hossy w historii. Za rok już takie coś nie przejdzie.
    Ale jak to mówią, na hossie każdy idiota zarobi, a na bessie tylko sprytny.

    pokaż komentarz
    valdo
  • mentis 0  

    Nie prawda, uwzględnili również ostry 4 miesięczny zjazd od lipca.

    pokaż komentarz
    mentis
  • valdo -3  

    Śmiem twierdzić, że autorzy eksperymentu błędnie policzyli procenty. Gdyż wygląda mi to na to, że zsumowali zyski procentowe poszczególnych spółek, ale liczone od kwoty zainwestowanej w spółkę, a nie w stosunku do całości portfela.

    Małe wyjaśnienie o co mi chodzi, bierzemy 1000 zł, rozbijamy na 4 "spółki" po 250 zł, pierwsza zarabia 10%, druga 20, trzecia 30 a czwarta 40, sumując procenty wychodzi 100%, ale sumując kwotowo wychodzi nam tylko 250 zł zysku czyli 25% ogółu.

    Zaznaczam, że jest to tylko moja spekulacja i mogę się mylić, aczkolwiek taki bład zwłaszcza przy ogólnej uciesze "o jaki bajer" jest jak najbardziej możliwy.

    pokaż komentarz
    valdo
  • Alkomat +1  

    Warto sobie zadać trochę trudu i policzyć, wtedy podejrzenia o manipulację znikną.
    Jest nawet tam taki arkusz do ściągnięcia i na youtube jest filmik z testu. Zyski podawane są dla całego portfela czyli jeśli sumaryczna stopa zwrotu wyniosła 200% to wynik dzielony jest zawsze przez liczbę spółek w portfelu.

    pokaż komentarz
    Alkomat
  • ggrze5 -1  

    żeby to miało sens to trzeba by się jeszcze cofnąć z okresem testowym do ostatniej bessy i tam na okresie 2letnim porównać "średnią stopę zwrotu dla walorów notowanych na GPW" z WIGiem...

    pokaż komentarz
    ggrze5
  • Alkomat +1  

    Tylko, że tekst generalnie mówi właśnie o hossie.

    pokaż komentarz
    Alkomat
  • patronx 0  

    Autorzy eksperymentu zapomnieli wspomnieć o tym, że kupowanie i sprzedawanie jednostek funduszy nic nie kosztuje. Natomiast inwestując w te 20 wylosowanych spółek musielibyśmy zapłać prowizję od zakupu akcji każdej ze spółek i później za sprzedaż akcji.

    pokaż komentarz
    patronx
  • argothiel 0  

    Przy metodzie "kup i trzymaj" to nie ma tak dużego znaczenia. Prowizja w dwie strony jest na poziomie 0,78%.

    pokaż komentarz
    argothiel
  • givdaf +14  

    Zapomnieli również o tym, że nie tak łatwo kupić/sprzedać akcję. Autor szczyci się tym że zarobił na FON-ie. Z całym szacunkiem dla mniego ale fon waha się co 2 dni z 3 na 4 grosze. Tak więc w 2 dni możemy zarobić 25% ... ? Właśnie nie, sprzedanie tej akcji po 4 grosze na prawdę jest bardzo trudne, bo różnica polega na tym, że autor sprzedaje na kartce a w rzeczywistości trzeba to sprzedać człowiekowi.

    Tak samo jest na onecie, na którym miałem już miliony, bo tam sprzedaje się komputerowi. Wielu juz było takich gigantów, którzy myśleli, że zawojują giełdą.

    Tak więc, nie przechodźmy w hura-optymizm, doliczmy jeszcze prowizje. Do tego dodajmy ryzyko, które jest na pewno w to włączone. Wig zyskał 20%, jakby spadł 10%? Giełdy się nie da łatwo przewidzieć i tu właśnie górą są fundusze.

    Nie chcę tutaj nikogo obrazić, sam dopiero skończyłem 16 lat, ale to co wyczytałem na tej stronie jakąś mną nie wstrząsnęło.

    pokaż komentarz
    givdaf
  • Lk_hc +1  

    Zapomniałeś o prowizji dla operatora TFI. W przypadku pioniera (stajnia Pekao) jest to 4% inwestowanej kwoty dla sum poniżej 10k afair. W wielu innych przypadkach są prowizje większe lub mniejsze. Tak więc albo nie rozumiem twojej wypowiedzi albo jesteś w błędzie.

    pokaż komentarz
    Lk_hc
  • einer -1  

    dokladnie, prowizje za zakup i zarzadzanie sa w kazdym funduszu akcji, roznia sie tylko w zaleznosci od kwot jakie wrzucamy oraz tego na ile czasu bedziemy inwestowac. chyba, ze mowisz o funduszach walut i innych stabilnych, w tym wypadku czesto nie ma prowizji.

    co do prowizji za zakupy to takze bywa roznie w zaleznosci od biura. nie jest tak strasznie. w portfelu bankier.pl uwzgledniaja prowizje wiec latwo mozna wyliczyc faktyczny zysk.

    pokaż komentarz
    einer
  • rydzo +2  

    @patronx
    Zamiast pisać bzdury o prowizji lepiej pomyśl.

    pokaż komentarz
    rydzo
  • mizer 0  

    przykre jest to co przeczytałem, bo sam straciłem sporo (% na szczęście, a nie pieniędzy). mądry człowiek po szkodzie, ale na małych sumach można uczyć sie inwestycji. 1,5 roku temu myślałem, że jeśli mam fundusz parasolowy i mogę sobie konwertować między różnymi subfunduszami to jestem gość i co by sie nie działo zarobię - ale emocje wzięły górę, nie rozsądek, i zbyt wiele razy pomyślałem sobie, że przeczekam, że nie sprzedaje się przy spadku i takie tam...ehh

    teraz odkryłem fundusze hedgingowe i produkty strukturalizowane, może perspektywy zarobku nie są takie jak przy popularnych niedawno MiŚS, ale stosunek możliwych strat do prognozowanego i osiąganego dotychczas zysku jest na prawdę imponujący.
    a i tak nie ma to jak nauczyć się samemu zarządzać własnymi pieniędzmi, no i dywersyfikacja środków to podstawa

    pokaż komentarz
    mizer
  • ludzik 0  

    Zaciekawiles mie tymi funduszami hedgingowymi. Poszukalem troche po necie zeby sie dowiedziec kto zacz. Mozesz napisac jakie masz efekty? Jak dlugo juz tam kase przetrzymujesz?

    Jesli nie chce Ci sie tutaj klepac to wal na lucek6wp.pl (wiadomo co wpisac w miejsce ).

    pokaż komentarz
    ludzik
  • mizer -1  

    jeszcze nie zacząłem w nie inwestować, gdyż ;odkryłem' je jakiś tydzień temu, a więcej wiem od piątku z kursów inwestycyjnych na WE UW (no kursami się to zwało, spotkanie z przedstawicielem firmy jednej z kilku oferujących takie fundusze w Polsce). mam nadzieję, że w przyszłości będę mógł się jednak poszczycić jakims zarobkiem

    pozdrawiam

    pokaż komentarz
    mizer
  • ludzik 0  

    Mi sie udalo znalezc tylko Superfund. W sumie jak patrzylem po informacjach to jest to taki niby-podziemny rodzaj funduszy. A z jaka firma miales stycznosc podczas tych "kursow"?

    Generalnie patrzac po tym jak wygladaja wyniki takiego funduszy w stosunku do sytuacji na rynkach (nerwowa albo spokojna) to mysle powaznie nad wlozeniem tam czesci pieniedzy w czasie obecnej nerwowosci. Musze jeszcze poszperac zeby wiedziec dokladniej w co sie chce wpakowac.

    Pozdrawiam

    pokaż komentarz
    ludzik
  • mizer 0  

    dokładnie Superfund, chyba pierwsi w Polsce się z tą ofertą pojawili. ogólnie wygląda to na solidną ofertę, bo maja swoje siedziby na całym niemal świecie i inwestują w różne rynki. niby hedge maja być uzupełnieniem portfela w maksymalnie 50%, ale ich wyniki w zasadzie zachęcają do tego, aby nawet i wszystko tam wrzucić, bo ryzyko względnie małe, a zysk całkiem spory. ale wiadomo, dywersyfikacja to podstawa - misie też miały być pewne jeszcze rok temu...

    pozdro

    pokaż komentarz
    mizer
  • ludzik 0  

    Oj, wspolczuje tym co nie uciekli od misiow przed sierpniem.... a pewnie takich wielu bo przecie wyniki byly kosmiczne.

    Dzieki ze w ogole o tym wspomniales bo mam dzieki temu jakas wizje na lokowanie. Chcialem zaczac na gieldzie grac ale na poczatek to tylko niewielka sumka zeby sie podszkolic. Glowne oszczednosci wole na ta chwile miec w rekach specjalistow a nie swoich ;)

    No nic, to zyczmy sobie powodzenia by hedge sie nam sprawdzily ;)
    Pozdrawiam!

    pokaż komentarz
    ludzik
  • mentis 0  

    Generalnie sęk w tym drodzy wykopowicze, że podczas hossy fundusze mozolnie i ledwo zyskiwały na wartości, natomiast gdy nadeszła bessa zjechały w dół na wartości po całości na dno bez żadnej asekuracji.
    Abstrah$!ąc od tego, czy losowe portfele są dobre, czy złe, nigdy więcej nie przekażę pieniędzy żadnemu funduszowi - rozsądne inwestycje wymagają mnóstwa przykrych niewypałów

    pokaż komentarz
    mentis
pokaż 

Wykopali i zakopali (133 / 4)