Powiązane (3)

  pokaż (3) 
  • Reklamy Google

  • gg- +3  

    Ostatnio zapomniałem wyłączyć światła wychodząc z samochodu do pracy około 14, wieczorem nie mogłem odpalić samochodu bo ako do zera, zegar stanął ok. 19 :D Ehh

    pokaż komentarz
    gg-
  • Alpha_Male +22  

    http://motoryzacja.interia.pl/szukaj/news/swiatla-w-dzien-jednak-warto,1097815 i druga strona.

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • schepque +6  

    No właśnie, zastanówmy się ile dzięki światłom uniknięto tragicznych wypadków, stłuczek, potrąceń. Przecież wiadomo, że jak się wprowadzi włączanie świateł tylko przy złej pogodzie, to i tak centusie nie włączą, bo im szkoda żarówek.

    pokaż komentarz
    schepque
  • kurp +2  

    Przecież wiadomo, że jak się wprowadzi włączanie świateł tylko przy złej pogodzie, to i tak centusie nie włączą, bo im szkoda żarówek.
    Jeśli byłaby to prawda, to w ogóle żaden nakaz nie ma sensu bo przecież i tak centusie nie włączą, prawda?

    pokaż komentarz
    kurp
  • Pchelek -1  

    Ktos wymyslil madry przepis... okres zimowy jezdzimy na swiatlach bo jest slabsza widocznosc niz w letnim... a nasi politycy wpadli na to zeby madry przepis zienic na glupi

    Przeciez to jest p!%%$%#a! swiatla nie poprawia bezpieczenstwa! zamiast zajmowac sie czyms madrym... ehhh zreszta to jest polska ;)

    pokaż komentarz
    Pchelek
  • Ubot +2  

    Ciekaw jestem od jak dawna masz prawo jazdy i ile jeździsz w roku.. Światła poprawiają bezpieczeństwo na drodze i nie wygaduj głupot. Już fakt, że dzięki temu przepisowi nikt w dłuższej trasie nie zapomni zapalić świateł gdy robi się ciemno, albo pada deszcz jest wielkim plusem. Poza tym widoczność jest często ograniczona przez przeszkody, barierki itp. Jeśli samochód jedzie bez świateł to nie masz szans go zobaczyć. A ja nie zauważyłem, żebym miał większe zużycie paliwa albo żebym częściej zmieniał żarówki.
    No ale to typowe, że na wszystko co polskie trzeba sobie ponarzekać, nie?

    pokaż komentarz
    Ubot
  • medevacs -2  

    Światła poprawiają bezpieczeństwo, a jak ktoś uważa inaczej to ma po prostu za mało życiowego doświadczenia. Kiedyś sam o mało co nie wszedłem wprost pod nadjeżdżający, bo tak się złożyło, że samochód jechał bez świateł, słońce już zaszło i zrobiło się ciemno, a oświetlenie drogowe się jeszcze nie włączyło. Samochodu w ogóle nie było widać! Już miałem postawić stopę na przejściu kiedy wyjeżdżający z za zakrętu daleko z tyłu, inny samochód, ten akurat z włączonymi światłami, podświetlił mi z tyłu ten, który był bliżej mnie i dopiero wtedy go dostrzegłem. Gdyby ten pierwszy jechał na światłach jak należy to nie miałbym problemów z jego zauważeniem. W ogóle to zastanawiam się jakim cudem go też nie usłyszałem. Generalnie młodzi jeszcze zauważą, usłyszą, ale ciekaw jestem ile babć i dziadków ginie na drogach, bo nie widzą samochodów.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • kurp +1  

    @medevacs słońce już zaszło i zrobiło się ciemno
    Czy ktokolwiek argumentuje tu za jeżdżeniem bez świateł po zachodzie słońca?? :D

    pokaż komentarz
    kurp
  • schepque -3  

    @kurp, z tym że przy całorocznym włączaniu świateł łatwiej jest egzekwować nieprzestrzeganie tego nakazu, niż przy zmiennej pogodzie. Mniejsze szanse na nagięcie przepisu, ot co.

    pokaż komentarz
    schepque
  • kurp +3  

    @schepque, masz rację, tylko nie wiem, czy nie wylano dziecka z kąpielą rozszerzając nakaz do absurdu...

    pokaż komentarz
    kurp
  • medevacs -3  

    @kurp - Problem leży w dawaniu ludziom wyboru w kwestiach, od których może zależeć życie innych. Jeżeli wprowadza się nakaz jeżdżenia z zapalonymi światłami cały rok zawsze to nikt nie będzie miał dylematów czy już jest wystarczająco ciemno żeby zapalić światła czy może jednak nie. Kierowca tamtego samochodu, o którym pisałem najwyraźniej stwierdził, że dla niego jest wystarczająco jasno. Z kolei dla mnie już nie i gdyby nie inny samochód, który mi tego podświetlił być może dziś nie mógłbym sobie na ten temat dyskutować.

    pokaż komentarz
    medevacs
  • Pchelek +3  

    tak masz racje swiatla poprawiaja bezpieczenstwo i teraz kazdy z was mi opowie historie jak mu swiatla uratowaly dupe... tylko... skoro one sa takie super to czemu po odpaleniu samochodu nie wlaczaja sie automatycznie ? czemu w wiekszosci krajow nie ma takiego przepisu ?

    A pomyslales tez o tym ze po drodze poruszaja sie rowery... czesem piesi ida poboczem, a oni nie zaswieca oczami a jezeli ty na drodze widzisz tylko to co ma swiatla to pieszemu napewno pomozesz znalezc sie w rowie

    twoj najmocniejszy argument... jezdze od roku, no tak najlepsza obrona jest atak ;p ale tu masz pecha bo akurat jezdze duzo. Pamietam dobze jak sie jezdzilo bez swiatel w okesie letnim... wiesz co sie dzialo ? zaczynal padac deszcz wszyscy wlaczali swiatla i juz sie lepiej widzielismy, teraz mi powiesz ze ktos mogl zapomniec.... rownie dobrze ktos mogl zapomniec wlaczyc kierunkowskaz ;p

    pokaż komentarz
    Pchelek
  • khad -3  

    @Pchelek w wielu samochodach włączają się automatycznie, a jeśli masz z tym problem to idź do mechanika żeby ci zrobił żeby się automatycznie włączały i przestań biadolić :D

    pokaż komentarz
    khad
  • kormikez +18  

    Hej, przeciwnicy jazdy na światłach: czy prowadziliście kiedyś swój samochód w słoneczny letni dzień przez las, gdzie w zacienione miejsca przebija się słońce? Czy zdarzyło Wam się zobaczyć samochód bez świateł jadący z naprzeciwka dopiero 100 metrów od Was? Jeżeli nie to niedzielni z Was kierowcy i gówno wiecie o tym, jak bardzo włączone światła poprawiają bezpieczeństwo na drodze.

    pokaż komentarz
    kormikez
  • ybacay +3  

    Popieram w 100%. Nie wiem jakie sa statystyki, ale wiem ze jak nie bylo nakazu jazdy na swiatlach to sie zdarzalo mnostwo balwanow, co gdy tylko nastal 1 marca - to chocby padal deszcz ze sniegiem o godzinie 19 - swiatla mieli zgaszone, bo wolno. Mysle, ze to sensowny przepis.

    pokaż komentarz
    ybacay
  • kurp +8  

    chocby padal deszcz ze sniegiem o godzinie 19 - swiatla mieli zgaszone, bo wolno
    Otóż nie wolno. Poprzednie przepisy nakazywały włączanie nie tylko od daty do daty, ale również przy złych warunkach pogodowych.

    pokaż komentarz
    kurp
  • seba703 +5  

    Popieram kormikeza, a wtrącę od siebie, że mój ojciec (ja nie mam jeszcze samochodu) jeździ zawsze na włączonych światłach nawet przed tym nakazem i przez 9 lat nie spaliła się żadna żarówka więc koszta straszne naprawdę... dziwne, że jeszcze nie napisali o globalnym ociepleniu się klimatu przez nasze żaróweczki w samochodach...

    pokaż komentarz
    seba703
  • Loloman +15  

    powiem brzydko - pierprzenie ten artykuł, to że wzrosła liczba wydatków nie znaczy że jest to wina tego nakazu - prosty przykład
    Policja w ciągu roku złapie 100 pijanych kierowców, w ciagu drugiego roku 200 - czy to śwadczy o tym ze policja stała się skuteczniejsza czy jest więcej pijanych kierowców i łątwiej ich złapać?

    Jako że rynek polski się rozwija i w 2007 roku liczba samochodw kupionych zwiekszyła się o 30% (+sprowadzane) dodatkowo nasza młodzież jest tępa i prowadzic nie umie (nie to co stare jeszcze troche madrzejsze pokolenie - sam pochodze z młodego ale zdaje sobie sprawe jak ono jest gupie) co powoduje wzrost wypadkow - więc NIE DA SIĘ STWIERDZIĆ CZY TEN NAKAZ POMÓGŁ CZY NIE BO WPŁYWA NA TO ZA DUŻO CZYNNIKÓW A AUTOR TO.... ktoś kto myśli że jest madrzejszy, a w praktyce głupi jak reszta!

    pokaż komentarz
    Loloman
  • c3l3r1on +2  

    "dodatkowo nasza młodzież jest tępa i prowadzic nie umie " raczej popisuje sie przed kolegami ...

    pokaż komentarz
    c3l3r1on
  • kurp +11  

    Z argumentem o mnogości w pełni się zgadzam - nie da się, niestety, w żaden sposób zmierzyć wpływu każdego z nich na bezpieczeństwo.

    Ale skoro się nie da, to na jakiej podstawie wspomniany w artykule Instytut TS i Komisja Europejska zapowiadały spadek ilości wypadków o bardzo konkretne procenty??

    pokaż komentarz
    kurp
  • kompi -4  

    równie dobrze można napisać że główni sprawcy wypadków w 80% jedli rano ogórki. I stwierdzić ze ogromny wpływ na wypadki mają ogórki.

    Tylko idiota puszcza taką plotkę w polskę. I założę się ze autor jest zdecydowanym przeciwnikiem świateł. Nic tylko współczuć ciężkiego dzieciństwa i głupoty.

    pokaż komentarz
    kompi
  • fidzio -1  

    same głupoty w tym artykule...pan "redaktor" zapomnial wziasc pod uwage, ze z kazdym rokiem przybywa na naszych drogach aut, dla przykladu od poczatku 2008 roku sprawdzilismy z zagranicy prawie 250 000 aut[źródlo: Motor z przed dwoch czy trzech tygodni], do tego dochodza auta nowe z salonu

    pokaż komentarz
    fidzio
  • kurp +1  

    @fidzio
    Pan redaktor nie zapomniał. Sprawdził dane na stronach KGP i wyszło mu, że przez ostatnie kilka lat, mimo znaczącego wzrostu ilości aut - liczba wypadków spadała...
    http://www.policja.pl/portal/pol/1/5013/Najbezpieczniejszy_rok_na_drogach.html

    pokaż komentarz
    kurp
  • Falcon +3  

    Ależ pokracznie argumentujecie, nie można zaprzeczyć, jakoby lobby żarówkowców i paliwowców oraz im podobnych miało interes w tym poczciwym nakazie. Nie sposób również zaprzeczyć, że przeciętna żarówka w toważystwie letniego słońca jest mniej widoczna, niż wewnętrzna strona papierka po cukierku który słońce odbije. Zatem co spośród tych dwóch źródeł* światła jest samochodem? Oczywiście to, którego nie widać. Zatem cały pomysł upada na buzię.

    Nie wiem czy wy macie wstręt do motoryzacji, czy może jesteście członkami lobby xD A może poprostu fanatykami PO? Nie sposób powiedzieć nie znając was, a i tak mogłoby być trudno. Jednak pozwolę sobie wysnuć sąd, iż nie musicie codziennie dojeżdzać przez zatłoczone miasto z zapalonymi bonusowymi żaróweczkami...

    pokaż komentarz
    Falcon
  • n0need -2  

    Najważniejsze, że żaróweczka jest w toważystwie letniego słońca =)

    Dla mnie, to Falcon masz styl wypowiedzi gruntownie indoktrynujący innej osobie, że masz racje. Czyli twoja wypowiedź jest gówno warta.

    pokaż komentarz
    n0need
  • mackone +2  

    Ludzie zamiast gadać głupoty to może zróbcie prawko i zacznijcie jeździć samochodami? Żaróweczki-sreczki, o wiele lepiej wszystkich widać na drodze przy włączonych światłach.

    pokaż komentarz
    mackone
  • Ubot -1  

    Dokładnie. Brednie. Niby jakie gość ma podstawy żeby pisać "wzrosła ilość wypadków".
    Poza tym w Polsce użytkuje się prawie 20mln pojazdów. Czyli każdy dołożył do interesu 100zł. To dużo?

    pokaż komentarz
    Ubot
  • Alpha_Male -2  

    @Ubot:
    Nie, niedużo. Ale wiesz, gdyby każdy Polak dał mi po złotówce.. to jeszcze mniej.

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • Ubot 0  

    Najlepiej nie płacić za auto nic. Nie zmieniać opon, nie kupować płynu do spryskiwacza, nie robić przeglądów.. przecież auto tyyyyle kosztuje :-/

    pokaż komentarz
    Ubot
  • Fuinethel -1  

    Faktów i źródeł w tym wpisie tyle co kot napłakał. Wzrost wypadków może być spowodowany prostą manipulacją - w 2006 w Koziej Wólce jest 10000 samochodów było 1000 wypadków, 2007 było 15000 samochodów i 1200 wypadków. Liczbowo ilość wypadków wzrosła, ale - no właśnie ale...

    Ja wiem że niektórzy to takie asy że ich ządne przepisy nie powinny obowiązywac, ani pasy ani znaki, ani linie ciągłe nie mówiąc już o jakichś głupich ograniczeniach prędkości. A ja chciałbym tylko jedno uprawnienie do odstrzału d%%#$i na drogach i paliwa mniej się zużyje i żarówki poszłyby do wtórnego użytku...

    pokaż komentarz
    Fuinethel
  • kurp +6  

    Bieżące dane statystyczne podała w niedzielę "Rzeczpospolita":
    http://www.rp.pl/artykul/123249.html
    a bzdurne prognozy, jakoby światła znacząco zmniejszały ilość wypadków, można ciągle znaleźć m.in. na stronach wspomnianej Koalicji:
    http://www.swiatlacalyrok.org.pl/

    pokaż komentarz
    kurp
  • kurp -1  

    Która konkretnie informacja jest nieprawdziwa?? Statystyki podała "Rzepa": http://www.rp.pl/artykul/123249.html
    A że prowokacyjny ton? Oczywiście - na litość Boską, przecież to publicystyka!!

    pokaż komentarz
    kurp
  • mitchumi +1  

    Póki co przepis obowiązuje i MUSIMY go respektować. Mi osobiście przepis się podoba (a nie produkuje paliwa, żarówek ani niczego innego związanego z tym tematem) widoczność pojazdów jest większa zwłaszcza w rzadko zalesionych obszarach gdzie mamy mix słońca i cienia.

    pokaż komentarz
    mitchumi
  • wujekmisiek -1  

    Zwykła prowokacja.
    Tradycyjnie - zakop (informacja nieprawdziwa).

    Jeszcze trochę to zabronią sprzedaży fasoli i kalafiora, ponieważ po tym dużo się pierdzi i leci dwutlenek węgla do atmosfery. A jakby wziąć pod uwagę ile w całej Polsce osób pierdzi to w ciągu roku nazbiera się spora liczba ton...

    pokaż komentarz
    wujekmisiek
  • orcus 0  

    Na prawdę trzeba nie mieć samochodu albo poruszać się tylko po centrum miasta żeby nie zauważyć że włączone światła poprawiają widoczność samochodu.

    pokaż komentarz
    orcus
  • Soren -2  

    Świetny artykuł. Tylko czemu ma służyć ten argument o dwutlenku węgla?

    pokaż komentarz
    Soren
  • woytas 0  

    coz za glupoty koles wypisal to az strach pomyslec jak ludzie w takie brednie wierza.
    Zwiekszone zurzycie paliwa poprzez uzywanie swiatla mijania a wszystkiemu winna Platforma - ZENADA
    Zakop

    pokaż komentarz
    woytas
  • retsef 0  

    I kolejny wykop, na którym się denerwujecie. Ja dla przykładu mam osiedlową drogę, która idzie zyzgakiem - nie ma prostego kawałka długości 50m. Samochody parkują równolegle na całej dlugości co oznacza, że nie widać nic co jest za łukiem. Ze względu na dziury w kochanej drodze nie zawsze jedzie się przy prawej krawędzi. Czasami do odbicia zmuszają także samochody zaparkowane z jakichś powodów pod kątem. Do tego jeszcze trzeba dodać fakt, że niektórzy jeżdżą delikatnie mówiąc za szybko. Efekt jest taki, że nadjeżdżający samochód - ale także i mnie widać tylko po światłach odbijających się w karoserii.

    Ale to moja osiedlówka. Spójrzmy na kolejną ulicę. Każdego ranka jadę na wschód i mam słońce rażące w oczy.Efekt jest taki, że nie widzę samochodów jadących z naprzeciwka jeżeli nie mają włączonych świateł! Inaczej mówiąc gdy jedziesz pod słońce wszystko po za słońcem to czarna plama. Widać tylko światła. Gdy wracam z pracy w pewnych porach roku jadąc na zachód mam też słońce rażące w oczy i efekt się powtarza.

    Z tych właśnie powodów wprowadzenie obowiązku jazdy na światłach przez całą dobę było blogosławieństwem. Z drugiej strony jeżeli ktoś mówi, że obowiązek jazdy na światłach przez cały dzień to idiotyzm to albo ma za mało doświadczenia, albo za malo wyobraźni. Mi brakuje jeszcze obowiązkowych elementów odblaskowych dla pieszych. Wprawdzie rowerzyści i motocykliści mają jakieś tam obowiązki co do elementów odblaskowych i świecących (pomijam już fakt, że wielu i tak się do tego nie stosuje) to z pieszymi jest tragedia - niestety tutaj wielu także brakuje wyobraźni.

    pokaż komentarz
    retsef
  • myszka -1  

    puki ten przepis istnieje musimy sie do niego dostosować chciał czy nie chciał ale moim zdaniem lepiej jest być widocznym nie tylko po zachodzie słońca. Z drugiej jednak strony są to koszty większe bo żarówki częściej kupujemy bo sie szybciej przepalają i więcej paliwa się zużywa ale przecież życie jest dla nas ważniejsze aniżeli pieniądze czy przepalone żarówki, bo żarówki zawsze można kupić i wymienić, życia juz niestety nie.

    pokaż komentarz
    myszka
  • retsef 0  

    No niestety, niektórzy chcą oszczędzać nawet dziesiątą część grosza na kilometrze.

    AAA swoją drogą ktoś już policzył, że gdyby pilnować ciśnienie w oponach co 500km to oszczędności na zaoszczędzonym paliwie bylyby dużo większe niż na tym większym zużyciu prądu przez świecącą się żarówke. A ile osób z wykopu, która krzyczy o oszczędnościach może pochwalić się kontrolą cisnienia co mniej niż tyś km?

    Ile osób wie ile więcej spala paliwa przez używanie zimówek? A ile osób chce jeździć cały rok na letnich? No ale czemu nie chcecie? Przecież to sama oszczędność!

    pokaż komentarz
    retsef
  • myszka -1  

    puki ten przepis istnieje musimy sie do niego dostosować chciał czy nie chciał ale moim zdaniem lepiej jest być widocznym nie tylko po zachodzie słońca. Z drugiej jednak strony są to koszty większe bo żarówki częściej kupujemy bo sie szybciej przepalają i więcej paliwa się zużywa ale przecież życie jest dla nas ważniejsze aniżeli pieniądze czy przepalone żarówki, bo żarówki zawsze można kupić i wymienić, życia juz niestety nie.

    pokaż komentarz
    myszka
  • retsef 0  

    widzę, że nie tylko ja mam problemy z dublowaniem się komentarzy. Coś ten javascript na wykopie śmierdzi.

    pokaż komentarz
    retsef
  • Marotta -3  

    Głupota Polaków jest porażająca. Radośnie przyklaskują wszelkim durnym pomysłom płynącym z Wiejskiej i nie widzą, że są jak bydło...!
    Dojeżdżam do pracy samochodem, codziennie 22 km w jedną stronę, i nie widzę ŻADNEGO pożytku z włączonych świateł. Są na tyle pomocne, że można sobie co najwyżej rozładować akumulator, bo się ich nie widzi po prostu. Co za idiota wymyślił, że poprawią widoczność pojazdów na drodze?? W pełnym słońcu?! Ludzie, zlitujcie się. Przytakujecie bandzie osłów! Nie chcecie mieć odrobiny wolności w tym kraju?! Teraz wcisnęli nam konieczność włączania świateł w dzień, później ustalą, że trzeba mieć zapasowy akumulator i światłą włączone całą dobę, nawet na parkingu, no bo przecież jakiś pijaczyna może nie zauważyć i stłuc sobie kolanko!
    A do tych, którzy nie potrafią czytać ze zrozumieniem - autor przytacza źródła kilka razy!

    pokaż komentarz
    Marotta
  • kraxter -1  

    Człowieku jeździsz codziennie 44 km i to zawsze tą samą trasą.. i jakie Ty możesz mieć pojęcie o jeździe samochodem.. mam tylko nadzieje że kiedyś to że nie będziesz miał włączone światła nie spowoduje jakiegoś wypadku.. jakiś rok temu też byłem takiego zdania jak Ty, ale po tym jak prawie nie zginołem bo jakiś "kierowca" jechał bez świateł i prawie go nie zauważyłem.. moje myślenie trochę sie zmieniło.. Pozdrawiam..

    pokaż komentarz
    kraxter
  • kurp +2  

    Od kiedy to, że ktoś dojeżdża dzień w dzień do pracy oznacza, że jest niedzielnym kierowcą? Skąd Ty możesz wiedzieć jak jeździ Marotta??
    To argumentacja na poziomie delikwenta, który gdzieś tutaj stwierdził, że nie czyta tego tekstu bo jest głupi...

    pokaż komentarz
    kurp
  • orcus -5  

    Na prawdę trzeba nie mieć samochodu albo poruszać się tylko po centrum miasta żeby nie zauważyć że włączone światła poprawiają widoczność samochodu.

    pokaż komentarz
    orcus
  • michello 0  

    Z przykrością stwierdzam, że większość komentujących ten artykuł to barany. Światła powodują rozleniwienie percepcji - nie dostrzegamy obiektów, które nie są oświetlone i w ten sposób jest dużo więcej wypadków z udziałem pieszych i rowerzystów. Austria w tym roku, po 3 latach stosowania, wycofała się się z obowiązku jazdy na światłach przez cały rok, bo właśnie diametralnie u nich wzrosła liczba wypadków z udziałem pieszych i rowerzystów, a ponadto duże znaczenie miały względy ekologiczne. Natomiast liczba wypadków samochodowych wcale a wcale nie spadła.

    Skoro mówicie, że dzięki światłom samochody są lepiej widoczne, to ja proponuje wprowadzić przepis nakazujący zielone migające koguty na każdym aucie i przyczepianie do dachu balonika na nitce, aby auto było lepiej widoczne zza górki. No co, nie będzie lepiej widać samochodów?

    pokaż komentarz
    michello
  • kurp +1  

    @michello
    Nie znasz zasady, w myśl której nie należy pisać takich rzeczy? To, co dziś jest ironicznym komentarzem wolnościowego publicysty, jutro staje się obowiązującym prawem socjalistycznego państwa... ;)

    pokaż komentarz
    kurp
  • kraxter 0  

    Większość tych "baranów' jak to ładnie określiłeś i do których też się zaliczam stwierdza to z własnego doświadczenia a nie z podręcznikowej wiedzy.. napewno jest w tym trochę racji ale to nie powód żeby kogoś obrażać..

    To może rowerzyści i pieszy powinni przyczepić sobie ten balonik..

    pokaż komentarz
    kraxter
  • michello +3  

    a ja z doświadczenia wiem, że jazda na światłach w przejrzysty dzień nie ma żadnego wpływu na bezpieczeństwo. Tak się składa, że miałem okazję prowadzić samochód w USA, Japonii i Anglii i w innych zachodnich państwach UE - nigdzie tam nie trzeba używać świateł. I co, jest dużo wypadków? Nie, jest mniej niż w Polsce. A w Anglii jest nawet taka niepisana zasada, że jak przyjeżdżasz do obcego miasta, to włączasz światła, aby zasygnalizować, że nie znasz terenu i możesz robić "sztuki" na drodze, że jesteś niepewny.

    Zresztą, nad czym tu dyskutować - moim zdaniem opisywany nakaz tak czy siak prędzej czy później zostanie zniesiony. Świadczy o tym choćby fakt, że coraz więcej krajów się z niego wycofuje. Na razie wciąż mają go u siebie tylko ześwirowani na punkcie bezpieczeństwa Skandynawowie, gdzie pół roku jest noc (a swoją drogą to dziwne, bo oni z drugiej strony tak dbają o ekologię) oraz głupiutkie kraje EŚW. Zniosą go, jak się budżet państwa wraz z żarówkowymi producentami oraz paliwowymi korporacjami nachapią...

    pokaż komentarz
    michello
  • duzeG -3  

    dokładnie, ten artykul to totalna bzdura, a polityci ktorzy glosowali przeciw wprowadzeniu nakazu jazdy z wlaczonymi swiatlami caly czas, pewnie amja swoich kierowcow i nie wiedza jak bardzo moze utrudniac brak swiatel...

    pokaż komentarz
    duzeG
  • artisti 0  

    Największym problemem są kierowcy, którzy na światłach nie jeżdżą. Łatwo przyzwyczaić się do dobrego, a samochód na światłach jest lepiej widoczny - w związku z tym łatwiej zignorować samochód z wyłączonymi światłami.

    pokaż komentarz
    artisti
  • piterp 0  

    Wydaje mi się, że już czytałem podobny art... na wykopie ;)

    pokaż komentarz
    piterp
  • Supaplex +7  

    Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.

    pokaż komentarz
    Supaplex
  • yaceck +13  

    Przypuszczam, że może i czytałeś na wykopie, na niewykopie... na onetach, gazetach, interiach. Ile ludzi tyle opinii. Artykuł jest szalenie subiektywny, jednostronny i pełen wyolbrzymień. Dla przykładu porównywanie Polski i Danii do Eskimosów i Egipcjan ma się jak piernik do wiatraka. Ze Świnoujścia (moje miasto rodzinne) do Kopenhagi (Dania) - w linii prostej jest około 200km - taka to różnica warunków atmosferycznych jak między Warszawą a Krakowem. Przykłady takich manipulacji w artykule można mnożyć. Spora część artykułu to żonglowanie korzystnymi dla autora faktami. Czytałem lepsze artykuły zarówno zwolenników jak i przeciwników. Ten na pewno nie zasłużył na pierwszą stronę na wykopie.
    Poza tym przypuszczam, że autor nie miał sposobności jechać pod słońce (które odbija się od jezdni) albo jechać drogą obsadzoną z obydwu stron drzewami, kiedy słońce przebija się z boku między pniami drzew. Zauważyć w takich warunkach samochód bez świateł na kilkadziesiąt metrów przed minięciem go to dosyć mocne wrażenie. Traci się wtedy trochę pewności siebie, prawda? Jeśli nie - to gratuluje kolejnemu mistrzowi kierownicy!

    pokaż komentarz
    yaceck
  • yourij +4  

    http://www.wykop.pl/link/58528/jazda-na-swiatlach-wbrew-faktom (21-04-2008)
    http://www.wykop.pl/link/58407/wlaczone-swiatla-aut-wiecej-strat-niz-pozytku (20-04-2008)
    http://www.wykop.pl/link/46794/swiatla-w-dzien-wiecej-fotoradarow-wiecej-wypadkow-na-drogach (20-02-2008)

    pokaż komentarz
    yourij
  • yourij 0  

    21 zakopów jako "informacja nieprawdziwa" - trudno mi sie do tego ustosunkowac - rotfl
    raczej nie jest to fake/photoshoped/ssl ?
    ---
    zmiencie ten czas edycji... to jest chore !!!

    pokaż komentarz
    yourij
  • vul6 -6  

    Nową przypowieść Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi. - popieranie się Kochanowskim to ciekawy zabieg...

    Poza tym uważam dokładnie to samo co yaceck - autor ośmiesza się porównując Polskę z Danią do Egiptu i Grenlandii.

    pokaż komentarz
    vul6
  • kurp 0  

    @yourij
    No właśnie, nie do końca rozumiem - czy ponad 30 osób, które zrobiły "zakop" nie widzą różnicy między "informacja nieprawdziwa" a "opinia, z którą się nie zgadzam"?? 8|

    pokaż komentarz
    kurp
  • Maci3k +1  

    @yaceck: Dlaczego uważasz, że autor manipuluje podając Danię?! On podał te kraje, jako przykłady podawane przez kogo innego i wśród tej grupy tylko właśnie Dania nie jest za bardzo wysunięta na północ w porównaniu do Polski. Gdyby manipulował, to właśnie tą Danię by pominął.

    To Ty manipulujesz tymi swoimi 200km (tak dla ścisłości jest to jakieś 220km) Skoro akurat porównujesz odległość do stolicy Danii (choć nie rozumiem czemu nie mierzysz odległości środków obu pastw) to licz od naszej stolicy (około 670km w lini prostej) Już pomijam fakt, że taka odległość za dużo nie mówi, bo należałoby podać odległość południkową, czyli ile wysynięta na północ jest Kopenhaga w stosunku do Warszawy - około 380km

    Z wyborem tego Świnoujścia, to mi przypomniałeś pewnego Anglika, który kłócił się, że Francja leży na wschód od Anglii, a jako argumentację, to podał później, że jak z Brighton popłyniesz na wschód, to trafisz do jakiejś tam Francuskiej wioski.

    pokaż komentarz
    Maci3k
  • MicSas -2  

    Autor tego artykułu powinien podać jakieś źródła a z których wziął dane o liczbie wypadków! Przytoczyć liczbę wypadków śmiertelnych, wzrost liczby samochodów w badanym okresie, ogólne tendencje i tak dalej i tak dalej.
    Ignorancja przebija się przez ten artykół, bądź jakieś inne cele.

    Temat ciekawy i owszem, ale potraktowany jak do gazety na F.
    Słaby wykop.

    pokaż komentarz
    MicSas
  • kurp 0  

    To jesy publicystyka, a nie raport dla ministerstwa!

    Wszystkie statystyki za Rzeczpospolitą (http://www.rp.pl/artykul/123249.html) i witryną Koalicji (http://www.swiatlacalyrok.org.pl/).

    pokaż komentarz
    kurp
  • Ubot -3  

    Dobrze że napisałeś publicystyka a nie Publicystyka..
    Dla mnie to jest jakiś szczątkowy felieton w którym gość daje wyraz swojej frustracji bo najwyraźniej nie ma innych problemów. Aa, no i oczywiście wszystko to wina prawicy!

    pokaż komentarz
    Ubot
  • MicSas -2  

    Oczywiście że publicystyka. Jest to opinia autora tego artykułu a my możemy się z nią zgodzić lub nie.
    Nie chcę się opowiadać po żadnej stronie, bo jak już powiedziałem, nie ma źródeł nie ma faktów.
    A jeżeli uważasz, że suche fakty są zarezerwowane dla ministerstwa, to ja się z tym zdecydowanie nie zgadzam. Sam osobiście wolałbym wyrobić sobie zdanie powołując się na liczby niż na opinię pana Krzysztofa Pochmary, który zresztą na swojej stronie prezentuje treści, w których nie ukrywa swoich poglądów politycznych, oraz jak widzę ma nawet swoich PRowców którzy dbają o jego dobre imie.
    Oh przepraszam coś mi się wydaje, że to sam Pan Krzysztof broni zawzięcie swoich racji.

    pokaż komentarz
    MicSas
  • kurp -2  

    W 2007 roku na polskich drogach doszło do:
    • 49.643 wypadków (wzrost w porównaniu do 2006 r. o 5,9 %)
    • Zginęło w nich 5.563 osób (wzrost o 6,1 %)
    • Obrażeń doznało 63.222 osób (wzrost o 6,9 %)
    Źródło: http://www.policja.pl/portal/pol/1/13580/Statystyka_wypadkow_na_polskich_drogach_w_2007_roku.html

    Co bardzo istotne - przez ostatnie kilka lat liczba wypadków, zabitych i rannych systematycznie spadała.
    Źródło: http://www.policja.pl/portal/pol/1/5013/Najbezpieczniejszy_rok_na_drogach.html

    pokaż komentarz
    kurp
  • delphiak -3  

    Co bardzo istotne - przez ostatnie kilka lat liczba wypadków, zabitych i rannych systematycznie spadała.

    To jeszcze powiedz, ze wniosek nasuwa sie sam - przepis nakazujący jazde na swiatlach mijania caly rok, zwieksza liczbe wypadkow. Pewnie światła oślepiają ;)

    pokaż komentarz
    delphiak
  • MicSas 0  

    Ja to skomentuję w ten sposób:

    Jeżeli właczone światła uratowały chodźby jedno życie, to wszelkie dyskusje stają się bezcelowe.
    Ja wierzę, że uratowały.

    pokaż komentarz
    MicSas
  • MicSas -4  

    Podwójny post mi się wysłał. Srr

    pokaż komentarz
    MicSas
  • kurp 0  

    @MicSas
    Jeżeli właczone światła uratowały chodźby jedno życie, to wszelkie dyskusje stają się bezcelowe. Ja wierzę, że uratowały.
    Gdyby w takich sytuacjach dyskusja była bezcelowa, to winniśmy - bez żadnej dyskusji - od dziś zabronić jeżdżenia samochodami - uratowalibyśmy rocznie ponad 5000 ludzkich istnień!

    pokaż komentarz
    kurp
  • MicSas -1  

    Gdyby w takich sytuacjach dyskusja była bezcelowa, to winniśmy - bez żadnej dyskusji - od dziś zabronić jeżdżenia samochodami - uratowalibyśmy rocznie ponad 5000 ludzkich istnień!

    Absurd. Postępu nie da się zatrzymać ani zachamować, ale prawo jest rónież po to aby dbać o nasze bezpieczeństwo. Samochody są nam niezbędne dzięki nim mamy artykuły, które są nam potrzene, nie można ich zabronić, ale można sprawić aby były bezpieczniejsze. Nakaz zapinania pasów też przyjmowany był z niechęcią, przeglądy techniczne samochodów są zmorą wielu kierowców.
    Wiec jeżeli nie można pozbyć się samochodów (a nie można bo bez nich problemem stało by się chodźby zdobywanie pożywienia) to nalezy uczynić je jak najbezpieczniejsze. I jeżeli włączone światła mogą kogoś ocalić to je włączajmy.

    pokaż komentarz
    MicSas
  • anath0r +3  

    kultura wypowiedzi, nieumiejętność posługiwania się wykrzyknikiem oraz ogólny poziom wypowiedzi wskazują, że my bynajmniej, jednak nie jesteśmy matołami ;]

    pokaż komentarz
    anath0r
  • kurp +1  

    Skąd wiesz, że autor jest d#%#%em, skoro "nie czytasz tych wypocin"? :D

    pokaż komentarz
    kurp
  • tbhthelolmaker 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    tbhthelolmaker
  • khad -3  

    rozumiem, że autor tego "felietonu" jest nietoperzem i widzi, powiedzmy, pod słońce zbliżający się samochód bez włączonych świateł. Szkoda mi takich malkonentów z krótką wyobraźnią

    pokaż komentarz
    khad
  • Kapsula -3  

    Światła jak światła, jakby kierowcy jeździli zgodnie z przepisami to wypadków byłoby pewnie z 10x mniej.
    Sam się poruszam rowerem i jak patrzę na to co się dzieje na drogach, to mam wrażenie że zamiast świateł lepsze byłyby kwadratowe koła. Bo nie dziwne że na zacienionej lokalnej drodze w środku dnia nie widać samochodu z naprzeciwka, jak się jedzie 120km.

    Aa, i jeszcze bym czujniki odległości przy mijaniu instalował. Najlepiej od razu z łączem internetowym, żeby przekazywał do jakiegoś mądrego serwera który samoistnie połączy się z kontem bankowym i pobierze kwotę za mandat. Bo przepisowy metr odległości przy mijaniu to naprawdę rarytas xD

    W ogóle tak myślę, żeby poinstalować GPSy, coby badały czy na danej drodze można się poruszać z taką prękością - wtedy nie trzeba radarów i drogówki, wszystko zautomatyzowane i szybko wychowalibyśmy naszych kierowców :) A światła byłyby wtedy tym potrzebne jak lampki na choince.

    pokaż komentarz
    Kapsula
  • tonzlero -3  

    Na swiatlach jezdzilem calorocznie na dlugo przed tym nakazem. Wiele razy samochod wyskakiwal z nienacka, gdy jedzie sie lasem albo pod slonce ciemne auta zlewaja sie z asfaltem. Mam w dupie dziadowskie oszczednosci. Tak jak jezdzilem na na tych samych zarowkach, tak jezdze dalej. Akumulator rozladowal mi sie raz, jak zapomnialem wylaczyc radia (to tak apropos tej bzudry w artykule). Wiec powiem tak: "ten kierowca to moze sobie jezdzic za pol ceny, ale z twoja zona"
    Whisky???
    Nie stac Cie!! Musisz oszczedzac!

    pokaż komentarz
    tonzlero
  • retsef -2  

    Dołączam się. Mam samochód od roku i mimo, że jeżdżę cały czas na światłach nigdy nie padła mi żarówka. Poprzednio miałem samochód przez 2 lata i jedynie co wymieniałem to jedną żarówkę w kierunkowskazach - na które bynajmniej przepis nie miał wpływu. Wcześniejszych samochodów nie liczę bo nie jeździłem cały rok - w maluchu niestety przy prądnicy to miało znaczenie, ale jakoś alternator tez nie był super wydajny. W poldku podobnie :/ Ale to inna bajka.

    Aku mam 6 letni, dwa razy wymieniałem elektrolit i jakoś tę zimę przetrwał bez problemów - mimo, że nie jeździłem co dziennie. Dodam, że czasami zdażało mi się zostawiać samochód na godzine na włączonych awaryjnych ze względu na miejsce parkowania - wprawdzie poprawne to bałem się, że jakiś kretyn mnie nie zauważy. Jakoś od tego też aku mi specjalnie nie padał.

    Zlitujcie się - chcecie tak naprawdę oszczędzać na bezpieczeństwie - niestety ja mogę jeździć cały rok na światłach, ale wiele kretynów nie.

    pokaż komentarz
    retsef
  • HermeZ -3  

    Wiecie co? Ja sie zgodze, ze to sa wieksze koszty i ze trzeba placic, ale za zimowki tez sie placi, a jakos ludzie kupuja i uzywaja...
    Osobiscie uwazam, ze jezeli chociaz raz w zyciu, wlaczone swiatla uratuje mnie, to warto taka cene placic.
    Owszem, sa momenty kiedy wlaczone swiatla sie nie przydaja, ale i zdarza sie, ze bardzo pomagaja...
    No i znacznie wieksze koszty generuje stanie w korkach codziennie, a jakos ludzie nie chca sie przeniesc do komunikacji miejskiej (ktora bardzo chetnie zainwestowalaby w wieksza liczbe autobusow).
    Juz lepiej czepiac sie przepisow w stylu "ograniczenie do 50" na trasie wojewodzkiej czy nawet krajowej...

    pokaż komentarz
    HermeZ
  • kurp +3  

    Ad 1 (za zimowki tez sie placi, a jakos ludzie kupuja i uzywaja):
    Fakt, ale zimówki nie są przymusowe.
    Ad 2 (lepiej czepiac sie przepisow w stylu "ograniczenie do 50" na trasie wojewodzkiej czy nawet krajowej):
    Pełna zgoda - te nieszczęsne żarówki to jeszcze stosunkowo mało d$%$!ny przepis w krajobrazie polskiego prawa...

    pokaż komentarz
    kurp
  • delphiak -2  

    Fakt, ale zimówki nie są przymusowe.

    A szkoda.

    pokaż komentarz
    delphiak
  • Comarade +4  

    Panie zamozny, tu nie chodzi o to czy kogos stac czy nie. Tu chodzi o nie wyrzucanie pieniedzy w bloto. Bo tego nigdy nie warto robic.

    pokaż komentarz
    Comarade
  • Ubot -2  

    W naszych warunkach pogodowych nie warto zakładać zimówek. Masz 1-2 tygodnie konkretnego śniegu w sezonie (na lodzie zimówki nie działają). A mimo wszystko większość to robi, bo być może uratują komuś (sobie?) tym życie albo auto.

    pokaż komentarz
    Ubot
  • Comarade +2  

    Opony zimowe to nie sa opony stricte na snieg. Radze doczytac, szczegolnie jakies fragmenty o rodzaju uzytej mieszanki do produkcji oraz reakcji tejze mieszanki na niskie temperatury. (a raczej braku tej reakcji wlasnie)

    pokaż komentarz
    Comarade
  • Kismeth -3  

    Bzdury. Chciałbym zobaczyć dowody, ale nawet bez nich nikt nie jest w stanie mi wmówić, że gorzej widzi w pełnym słońcu samochód z włączonymi światłami. Jest to bardzo pomocne podczas wyprzedzania, bo od razu widać, czy coś nadjeżdża czy nie - gdy samochód jest bez świateł trudno określić czy stoi, czy jedzie, a jak jest słońce to czasem w ogóle nie widać...

    Polskie malkontenctwo nie zna jak widać granic... :/

    pokaż komentarz
    Kismeth
  • myszka -2  

    pomyślcie, chcecie doplacic wiecej te pare groszy ale nie miec wypadku , czy oszczędzac na światłach i mieć ludzkie życie na sumieniu bo większość wypadków jest nie tylko przez nadmierną prędkość jaką kierowcy rozwijają ale głównie dlatego że są zbyt mało widoczni na ulicy wobec czego pieszy ma zbyt mało czasu na ewentualną ucieczkę...

    pokaż komentarz
    myszka
  • 3ED -2  

    Czytelność strony, jakby ktoś miał problemy z czytaniem tekstu czarną literą na ciemnym tle (tak jak ja), "stylish":

    @namespace url(http://www.w3.org/1999/xhtml);
    @-moz-document domain("pochmara.yoyo.pl") {
    .tabznaczekright, .tabznaczekleft { background-color: #FFFFFF !important; }
    .tabznaczekleft { background-image: none !important; }
    .txtznaczekpasek { color: #FFFFFF !important; }
    }

    znaczek = _

    pokaż komentarz
    3ED
  • szucio -5  

    3ED - a jeja. Nie lepiej skopiować do notatnika?

    ps ten mwykop jest bardzo ograniczony.

    pokaż komentarz
    szucio
  • tmi -6  

    Czuję się niesamowicie bezpieczny gdy stoję w korku i mam włączone światła. Dobrze, że widzę też innych jak stoją w korku razem ze mną, przecież mógłbym nie zauwazyć...
    Światła przez cały rok TAK, ale poza obszarem zabudowanym!
    Tylko, że polskie drogi w 70% biegną przez obszary zabudowane więc hehehe, jak tego przestrzegać wtedy skoro na odcinku 30 km przejezdzam przez 30 wsi i małych miasteczek....

    pokaż komentarz
    tmi
  • khad -1  

    i tym samym obaliłeś swoją głupią teorię równie głupią odpowiedzią :D

    pokaż komentarz
    khad
pokaż 

Wykopali i zakopali (212 / 42)