• Reklamy Google

  • Ubot +11  

    Tzw "kranówczanka" :)

    pokaż komentarz
    Ubot
  • jarulek +2  

    Kranica Zdrój

    pokaż komentarz
    jarulek
  • Ubot +10  

    A tak w ogóle to nie wiem czy wiecie, ale w marketach nic nie stoi na przypadkowym miejscu. Np taki Danone za wystawienie ich jogurtów na wejściu do alejki, albo w lepiej oświetlonym miejscu, albo przy kasach płaci grubą kasę! Cały market jest tak zaplanowany aby były w nim miejsca o lepszej i gorszej "atrakcyjności". Zapach świeżego pieczywa to wcale nie pieczone bułeczki tylko często sztuczny ekstrakt, rozpylany celowo w kierunku klientów. To czy produkt stoi wyżej czy niżej to też element marketingu.. Jesteśmy jednym wielkim stadem królików :D

    pokaż komentarz
    Ubot
  • don_camillo 0  

    Z tym sztucznym ekstraktem to mnie zaskoczyłeś :/
    ale i tak jeśli w supermarkecie mają własną piekarnie to świeże i chrupiące bułeczki są super, oczywiscie trzeba ich z kilkanascie nawpierdzielac zeby się choc troche najeść ;)

    pokaż komentarz
    don_camillo
  • 3ED 0  

    Tak i załóżmy w tych dobrych marketach chlebek stoi zawsze na samym końcu sklepu, mąka w innej części ale też daleko od kas, a i z mięsem nie inaczej. Po drodze masz rzekome promocje, itp.. Normalka, to co najczęściej się sprzedaje jest na samym końcu by klient musiał tam dojść, a po drodze dorzuci to i tamto do koszyka..

    pokaż komentarz
    3ED
  • Ubot +2  

    W żadnym (albo prawie żadnym) markecie nie ma piekarni. Wszystko co tam podają to tzw "odpiek" z zamrożonego pieczywa. Od bułek z piekarni różni się tym, że na następnym dzień jest z powrotem twardy :) A z tym zapachem to informacja dość pewna bo od znajomej która sama się tym zajmowała :)

    pokaż komentarz
    Ubot
  • don_camillo +3  

    Ubot nie masz racji, w Auchan (nie mowie ze w kazdym, ale w tym co bylem) mają piekarnie, mozna nawet zobaczyc jak robią ciasto itd. W Kauflandzie tez widzialem dokladnie to samo.

    pokaż komentarz
    don_camillo
  • Ubot 0  

    :) Akurat Auchan miałem na myśli :) Nie wiem jak w innych miastach. Na pewno w Poznaniu pieczywo jest z mrożonki. Z resztą nie tylko tam. Nie zmienia to faktu, że jest smaczne :)

    pokaż komentarz
    Ubot
  • ZooFF 0  

    Nie wiem skąd wytrzasnąłeś ten motyw ze sztucznym ekstraktem, ale to nie jest prawda. Jeżeli chodzi o towar w półkach to większość firm np. coca-cola, maspex(tymbark, lubella, etc) płaci za ilość miejsca na półkach. To co dzieje się z produktami mniejszych firm nie zależy od niczego, jedynie o tego czy pracownik postawi towar na danym miejscu czy nie(jego wola). Jeśli chodzi, zaś o planowane układanie towaru to przeważnie jest tak, żę towar jest ustawiany rozmiarami lub wysokością cen, aby można było się łatwiej połapać. Tak więc w rzeczywisttości nie ma tutaj więkzego planowania. Jeżeli ktoś spyta skąd wiem to odpowiem, że pracuje w miejscu którego dotyczy artykuł. Pozdrawiam.
    P.S. Co do chlebka i pieczywa ogólnie to prawda są to gotowe wyroby które są zamrażane(surowe ciasto)

    pokaż komentarz
    ZooFF
  • matips +5  

    Artykuł ciekawy, wreszcie an wykopie coś co da się przeczytać.

    pokaż komentarz
    matips
  • jamlasica +3  

    Co do wody, to teraz pewnie pojawi się w mediach reklama w stylu "teraz dzięki udoskonalonej kontroli jakości, nasza woda jest jeszcze lepsza" ;)

    pokaż komentarz
    jamlasica
  • rustle +7  

    Tego typu artykuły mają niezamierzone działanie uboczne - wyrabiają u czytelników pogląd, że trzeba być supermanem, żeby nie dać się naciąć i narzucać sobie jakąś niesamowitą dyscyplinę - co czytelnicy traktują naturalnie jako wymówkę, żeby tego nie robić. Albo kupują specjalny poradnik, który im wyjaśni jak mają robić zakupy :-) a po kilku dniach/tygodniach ich zapał opadnie i wrócą do poprzednich zwyczajów. Chodzenie po sklepie jest często uznawane za spacer...

    Ale - dajemy radę - a ratuje internet:
    -ludzie lepiej filtrują informacje - gracze są całkowicie niewrażliwi na reklamy in-game, użytkownicy serwisów różnego rodzaju ignorują reklamy tym skuteczniej, im bardziej są krzykliwe, telewizja jest wypierana przez sieć - tak nabyte umiejętności funkcjonują cały czas
    -na własnym przykładzie powiem, że przyzwyczaiłem się do zakupów w sieci, które są wygodniejsze i szybsze - uboczny skutek przy zakupie różnych drobiazgów - nudzi mnie i drażni konieczność chodzenia po markecie, więc robię to jak najszybciej i omijam wszelkie promocje oraz biorę tylko tyle, żeby zostać obsłużonym przy kasie ekspresowej - ostatnio zrobienie zakupów od wejścia do wyjścia zajęło mi 10 minut
    -w sieci można znaleźć opinie i wrażenia z użytkowania dowolnego produktu

    Nie da się wpłynąć w taki sposób na kogoś, kto nie ma styczności z reklamami, ponieważ filtruje je i ignoruje oraz nie lubi przemierzać żółwim tempem hali sklepowej z opasłym wózkiem, więc go nie bierze, a reaguje wyłącznie na widok poszukiwanego przedmiotu. Nie da się manipulować człowiekiem skupionym, aktywnym. Łatwym celem są tu biedni emeryci studiujący gazetki reklamowe, żeby zaoszczędzić parę gorszy oraz "ofiary konsumpcjonizmu" ludzie traktujący zakupy jako spacer, relaks, dopiero w sklepie myślący nad tym co trzeba kupić, a wchodzący doń, bo kupić przecież coś trzeba, a także spora liczba ludzi starszej daty nieuodpornionych na zalewające ich informacje, szczególny przypadek, to ludzie pamiętający czasy PRL-u i pustek w sklepach - są skłonni kupić wszystko i w każdej ilości.

    Wbrew temu, co można wywnioskować obrona przez manipulacją nie jest wcale taka trudna, wystarczy odczuć zmęczenie zalewem informacji i zacząć je ignorować, odczuć znużenie pełzaniem po markecie i zacząć po nim biegać, spojrzeć na sterty jedzenia i odczuć obrzydzenie, spojrzeć na ludzi pchających ogromne wózki z zakupami i odczuć cień politowania dla ich zniewolenia i marnotrawstwa. Trzeba tylko spojrzeć na świat trochę inaczej - to jest łatwe dla człowieka sieci przyzwyczajonego, że dostaje to co chce - tylko i wyłącznie, a w dodatku szybko - wraz z porównaniem cen i opiniami. Nie da się złapać w pułapkę człowieka, który nie wykazuje zainteresowania przynętą. Tym większa przewina supermarketów, ponieważ żerują na biednych i naiwnych.

    pokaż komentarz
    rustle
  • gray 0  

    Dobrze napisane. Dodam jeszcze kilka faktów, które warto sobie uświadomić:

    - otwartych stanowisk kasowych jest tyle, żeby zrobiły się przy nich kolejki. Konieczność "odstania swojego" skłania do zrobienia zakupów na zapas.

    - przejścia i schody w galeriach handlowych umieszczone są tak, aby droga pomiędzy nimi była maksymalnie długa i prowadziła obok jak największej ilości "okazji". Często, przynajmniej u nas, wykorzystywany jest naturalny odruch poruszania się w prawo i po prawej stronie - droga w lewo bywa zazwyczaj o wiele krótsza.

    - towary o najdłuższym terminie przydatności do spożycia są najtrudniejsze do znalezienia (o ile w ogóle są wystawione)

    - cena zestawu podzielona przez ilość elementów bywa często taka sama, bądź wyższa, niż cena pojedynczego elementu stojącego obok.

    - końcówki cen w stylu *.99 mają za zadanie utrudnienie obliczeń

    pokaż komentarz
    gray
  • rustle 0  

    Masz rację - są to źródła niechęci do sklepów i nieustającej irytacji - kolejki i widok nieczynnych kas, bo przecież może z nudów ktoś wrzuci do koszyka jeszcze choćby gumę do żucia, wjazd po schodach ruchomych po przeciwnej stronie - tak, aby człowiek zmarnował jak najwięcej swojego czasu, a przecież chcący kupić dżinsy nie kupi garnituru tylko dlatego, że musiał spędzić na danym piętrze więcej czasu... Sklepy są tak projektowane bez zastanawiania się nad funkcją takich rozwiązań, które w praktyce okazują się bezsensowne. Końcówki? Jak ktoś pójdzie na łatwiznę to i tak będzie zaokrąglał, więc wyjdzie mu więcej (czyli gorzej dla sklepu), albo będzie obliczał zwyczajnie kwota -1grosz, no ale to by było już dla wielu zbyt trudne. Poza tym nie sama cena jest najistotniejsza, lecz współczynnik ceny do jakości i "potrzebność" danego produktu.

    pokaż komentarz
    rustle
  • ufamci +11  

    Wiek propagandy
    http://poprawnypolitycznie.blogspot.com/2007/12/wiek-propagandy.html

    fragment :

    Oto sześć faktów dotyczących nowoczesnej propagandy, jakie ustalili specjaliści od
    perswazji1:

    • Reklamy zawierające takie słowa jak: nowy, szybki, łatwy, udoskonalony, teraz, nagle, niezwykle oraz polecamy pozwalają sprzedać więcej produktów.

    • W supermarketach najlepiej sprzedają się towary umieszczone na półkach na wysokości oczu. Jedne z badań wykazało, że sprzedaż produktów umieszczonych na wysokości bioder stanowi tylko 74% sprzedaży produktów umieszczonych na wysokości oczu, a sprzedaż produktów umieszczonych na poziomie podłogi zaledwie 57%.

    • Reklamy przedstawiające zwierzęta i małe dzieci lub posługujące się aluzjami seksualnymi okazują się na ogół skuteczniejsze od reklam wykorzystujących animowane figurki lub postaci historyczne.

    • W supermarketach umieszczenie towarów na końcu stoiska lub blisko kasy zwiększa
    prawdopodobieństwo ich sprzedaży.

    • Sprzedaż łączona – na przykład sprzedaż dwóch sztuk jakiegoś towaru za dolara, zamiast pojedynczo po 50 centów – zwiększa w odczuciu konsumenta „wartość produktu”.

    • Osoby sprzedające usługi i towary przez telefon, które pytają potencjalnych klientów o samopoczucie i z troską wysłuch#%ą ich odpowiedzi, bywają nawet dwukrotnie skuteczniejsze w namawianiu klientów do przyjęcia ich oferty.

    Badania pokazują, że w supermarketach połowa towarów kupowana jest pod wpływem impulsu...

    pokaż komentarz
    ufamci
  • quest-88 +3  

    „XX wiek charakteryzują trzy zjawiska o wielkim politycznym znaczeniu: rozwój demokracji, rozwój korporacyjnej władzy oraz rozwój korporacyjnej propagandy jako mechanizmu służącemu ochronie korporacyjnej władzy przed demokracją” - pisał australijski historyk korporacyjnej propagandy Alex Carey w pionierskiej pracy publikowanej pośmiertnie pod tytułem „Taking the Risk Out of Democracy”.

    http://www.ithink.pl/artykuly/aktualnosci/swiat/public-relations-ksztalcenie-oglupialego-motlochu/_easyread/

    pokaż komentarz
    quest-88
  • Krzysiek1 -5  

    Ja, arystokracja, nie mam takich przyziemnych problemów. Zaopatruję się w najlepsze produkty, nie dostępne dla plebsu i klasy średniej(20tyś miech-klasa średnia) Produkty o których wam się nie śniło, słyszeliście tylko, gdy opowiadała wam babcia lub widzieliście na obrazku.

    pokaż komentarz
    Krzysiek1
  • Ubot -1  

    Urwałeś się z onetu? Minus!

    pokaż komentarz
    Ubot
  • Thou 0  

    to dlaczego korzystasz z portalu takiego jak wykop, przecież jest on dostępny także dla klasy średniej i plebsu, nie uwłacza to twojej godności?

    pokaż komentarz
    Thou
  • Alpha_Male +17  

    A u nas w Ameryce mamy większe krany niż Wy w Londynie.

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • feuer-fest +5  

    na poczatk umyslalem ze to wioskowy gloupek ktory pojechal do uk i szpanuje.

    teraz wiem ze to wioskowy glupek ktory przeksztalcil sie w attention whore ;)

    nie karmic trolla ,sam zdechnie

    pokaż komentarz
    feuer-fest
  • b4rtaz +18  

    1. Wiemy, że jesteś z Londynu.
    2. Nie raz o tym wspominałeś.
    3. Tak, macie lepiej, i w ogóle.
    4. Wiemy.
    5. Nie interesuje nas to.
    6. digg.com
    7. Mamy gorzej, źle i trzeba uciekać.
    8. W Londynie nie ma Marketów i tego typu manipulacji. Tak.

    pokaż komentarz
    b4rtaz
  • medevacs +7  

    @elelcct - no pewnie, tylko który kran wybrać? Jak ten z zimną wodą to mnie zęby rozbolą od chłodu, a jak ten z gorącą to się oparzę :D

    pokaż komentarz
    medevacs
  • ktosiekk +1  

    b4rtaz (www)
    6. digg.com

    Ty mu nie dawaj stron po angielsku bo u nich w Londynie to po polsku mówią.

    pokaż komentarz
    ktosiekk
  • ktosiekk -2  

    b4rtaz
    6. digg.com

    Ty mu nie dawaj stron po angielsku bo u nich w Londynie to po polsku mówią.

    pokaż komentarz
    ktosiekk
  • Raito_l33t 0  

    Tutaj lecą minusy, a onetowski artykuł popieraliście ;-)

    http://www.wykop.pl/link/28462/czemu-wlasciwie-pijemy-wode-butelkowana

    pokaż komentarz
    Raito_l33t
  • ktosiekk -1  

    k*rwa 2 razy poszło . Przepraszam

    pokaż komentarz
    ktosiekk
  • rustle 0  

    ok, cieszy nas Twoja skrucha, tylko miejsce złe.

    pokaż komentarz
    rustle
  • rustle 0  

    Proponuję jeszcze te artykuły:
    http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5101529.html
    czyli co JESZCZE będą nam próbowali wepchnąć
    http://www.gazetawyborcza.pl/1,75480,5134828.html
    czyli CO tak naprawdę nam wpychają?

    pokaż komentarz
    rustle
  • suda 0  

    Hehe najbardziej mnie rozbawiło to, że historia jest z mojego rodzinnego miasta. Faktycznie mamy tam całkiem dobrą 'kranówkę' (trochę) ale żeby płacić za nią jak za 'mineralkę' to już przesada :P
    Jeszcze dojdzie do tego, że trunki z Ostrowina okażą się wodą z sokiem działającą jak placebo ;)

    pokaż komentarz
    suda
  • Pbr -3  

    Tak zupelnie serio to polecam wina owocowe - Ostrowin, moja mlodosc ,). A co do kranowki, to rzeczywiscie niezla, ale wodociagi sprzedawaja na dm3 a nie na litry ö

    pokaż komentarz
    Pbr
  • Lichurec +2  

    @Pbr

    Taka drobna uwaga:
    1 dm^3 = 1 Litr

    pokaż komentarz
    Lichurec
  • feuer-fest 0  

    jak sie tak w mlodosci opil win owocowych sprzedawaja to nic dziwnego ze mu sie dm^3 "myli" z litrami

    moze mu chodzilo o metry szescienne a nie decymetry ?

    pokaż komentarz
    feuer-fest
pokaż 

Wykopali i zakopali (161 / 2)