:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Tytuł wprowadza w błąd. On nie zakochał się w siostrze tylko w siostrze ciotecznej, czyli kuzynce. Według mnie nie ma w tym nic złego ani nienormalnego. Zakop.

  •  

    pokaż komentarz

    Z siostrą cioteczną? To nie kazirodztwo. Nie jest zabronione przez polski kodeks karny.

    Kościół katolicki dopuszcza w takich przypadkach małżeństwo za dyspensą (zresztą z własną ciotką też): Kan. 1078 § 3 kpk

  •  

    pokaż komentarz

    Lepiej jak by to byla siostra rodzona, wtedy wiekszy power ;)
    Ale generalnie to problem ze spoleczenstwem jest - dopoki nie wymrze odpowiednie pokolenie to sex z siostra czy bratem bedzie nadal pietnowany. (nie mowie tu o robieniu dzieci oczywiscie)

    •  

      pokaż komentarz

      @glaeken: Toto według Ciebie seks z rodzeństwem jest w porządku?..

    •  

      pokaż komentarz

      @Ebeb: Jak komuś się to podoba to czemu nie? Nie zaglądajmy innym ludziom do łóżek. Póki nie robią parad " wolny seks dla rodzeństw" to w niczym nie przeszkadzają.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ebeb: w takim razie cała Arka Noego miała problem, bo tenże zabrał na pokład tylko po parze z danego gatunku. Aż boję się też pomyśleć o Adamie i Ewie ...

    •  

      pokaż komentarz

      @Wejder666: Z jednej strony ciężko nie przyznać Ci racji, ale moim zdaniem to nie jest nic normalnego i dodatkowo ze względów biologicznych nie miałbym nic przeciwko karaniu i takich związków.

    •  

      pokaż komentarz

      @kulpak:
      Jest prawdopodobne, że wszyscy wywodzimy się z jednego kazirodczego związku:
      "Pewne jest jedno: przejście od populacji 48 [szympansy] do 46 chromosomów [ludzie] nie mogło być ciągłe, ani stopniowe, gdyż zmiana z 23 na 22 pary chromosomów dokonać się może tylko skokowo i tylko w obrębie jednego osobnika. Tu nie może być mowy nawet o wąskiej populacji - tu musiał być jeden osobnik. Czyżbyśmy mieli więc Adama, jak tego chce de Grouchy? [...]
      Co jednak z Ewą? [...] Skąd więc wzięła się Ewa?
      Zdaniem de Grouchy'ego, jedyne rozwiązanie brzmi - z Adama (choć niekoniecznie z jego żebra). Musiała być jego córką, a my wszyscy bylibyśmy potomkami tego pierwszego, kazirodczego związku [...]. Jeśli Adam był mutantem, a jego pierwsza małżonka nie (bo, jak mówiliśmy, inne założenie byłoby nieprawdopodobne), wówczas połowa jego dzieci musiałaby nosić jego, zmutowane do 22 par chromosomy i właśnie związek z taką, podobnie jak on zmutowaną córką, mógł być początkiem nowej linii mutantów. Na końcu której znajdujemy się my! "
      źródło: http://www.wiw.pl/biologia/Ewolucjonizm/EwolucjaCzlowieka/Esej.asp?base=r&cp=5&ce=2
      PS: nie wiem na ile to wiarygodne źródło, ale swego czasu czytałem o tym w WiŻ albo ŚN.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr: 48 to 24 pary, a 46 to 23 pary, czyli zmiana była z 24 na 23

  •  

    pokaż komentarz

    "Nieźle, żeście nas urządziły, siostry!"

  •  

    pokaż komentarz

    piękna historia o zakazanej miłości

  •  

    pokaż komentarz

    Prawie jak reportaż "Uwagi" o tym bąku znęcającym się nad kotem - tam robienie z agresora ofiary, tu robienie normalnego człowieka z dewianta i promocja tej dewiacji.