•  

    pokaż komentarz

    Już teraz mamy energię elektryczną jedną z najdroższych w Europie, do tego chcą nam dowalić dodatkowe koszty, bo mamy energetykę jeszcze opartą na węglu, a teraz jest on be. Poza tym budowa czegoś od zera zawsze ma większe koszty niż rozwój czegoś co już istnieje. Mszczą się teraz wieloletnie zaniedbania w rozwoju nie tylko energetyki, jednak przed tymi kosztami i tak nie uciekniemy.

    A mają coś lepszego do zaoferowania niż atom?

  •  

    pokaż komentarz

    Skonfrontowanie w pierwszym zdaniu opisu prognozowanej ceny 1000 MW w euro z szacunkiem kosztów budowy w zlotych na 3000 MW bez podania tej informacji jest manipulacja wykopujacego która jest wypaczeniem tresci tego artykulu.
    Zakop za opis

    •  

      pokaż komentarz

      dla zainteresowanych:

      prognozowana cena: 12.8 - 13.6 mln złotych za 1 MW
      aktualne szacunki inwestycji: 11.7 - 18.33 mln złotych za 1 MW

      Jedna wielka manipulacja. Poza tym podobno stare prognozy obejmowały podobno mniejszy zakres prac niż obecne szacunki.

      PS: "Zatem w praktyce wydatki nie powinny być wyższe niż 41 mld zł." tę liczbę wzięto biorąc wyższe widełki pierwszej prognozy, konwertując na PLN i po prostu mnożąc przez trzy. Nie rozumiem jak to ma się do rzeczywistości...

  •  

    pokaż komentarz

    Puki co jedyną alternatywą dla tradycyjnych elektrowni węglowych jest elektrownia atomowa, bo:
    - to jest jedyna technologia pozwalająca wytwarzać stale konkretną ilość (dużą) energii licznej w gigawatach [GW]
    - jest bardzo ekologiczna w porównaniu z konwencjonalnymi elektrowniami (bardzo mało odpadów i duża wartość energetyczna paliwa)
    - wiatraki jest to bardzo wątpliwe źródło energii bo:
    - wiatr nie wieje zawsze (pogoda jest dość nieprzewidywalna)
    - gdy nie wieje i tak trzeba tę pustkę wypełnić megawatami z elektrowni konwencjonalnych (musi być utrzymywana tak zwana gorąca rezerwa zawsze gotowa do zwiększenia produkowanych MW co w efekcie pokazuje, że wiatraki wcale nie są ekologiczne)
    - energia słoneczna w naszych warunkach nasłonecznienia nadaje się tylko do podgrzewania wody (panele termo-słoneczne) lub zasilania małych odbiorników energii takich jak podświetlane znaki drogowe czy sygnalizacja na skrzyżowaniach (panele fotowoltaiczne), a poza tym to jest bardzo droga i niewydajna technologia.
    - energetyka wodna nadaje się tylko jako uzupełnienia energetyki konwencjonalnej bo oczywiście w Polsce są zbyt małe spadki na rzekach (taka już budowa krajobrazu).
    - energia z fuzji jądrowej to dopiero za jakieś 40 (może) będzie dostępna (choć już w latach 60' twierdzono że będzie za 40 lat) jeśli w ogóle uda się ten cały eksperyment.
    Tak więc jeśli macie jakieś pytania to proszę zadawać. Z chęcią odpowiem :-)

    •  

      pokaż komentarz

      @kwarek: Z ciekawości, co jaki czas należy wymieniać pręty paliwowe w obecnych technologiach ?

    •  

      pokaż komentarz

      @Promozet1: to zależy jak szybko wypali się paliwo. Na stronie: http://dsid.ipj.gov.pl/?q=node/18 masz to opisane. to nie są tajne materiały więc nie bój się ich czytać.

    •  

      pokaż komentarz

      @kwarek: ok, 1 rok u nas w Marii.

      Dziękuje

      Ps
      czytając to bałem się jak pieron !

    •  

      pokaż komentarz

      @kwarek:
      wiatraki raczej nie będą alternatywą dla dużych elektrowni (choć podobno dobrze współgrają z elektrowniami słonecznymi, bo zazwyczaj mocniej wieje gdy nie ma słońca i vice versa), ale problem niedopasowania podaży do popytu energii to problem także obecnej energetyki (niższe zapotrzebowanie w nocy), który rozwiązuje się np. elektrowniami szczytowo-pompowymi. Kilka dni temu był wykop o tym, jak energię wiatru można składować w postaci sprężonego powietrza w nieczynnych kopalniach, więc nowe technologie w tym kierunku także są rozwijane. Trudno więc mówić, że wiatraki "nie są ekologiczne" - zawsze to jednak jakaś "odnawialna" energia, która może zostać w pewnym stopniu zmagazynowana, co najwyżej mogą się okazać nieopłacalne bez dopłat (z powodu wysokich strat przy magazynowaniu) - pytanie czy dopłaty nie są uzasadnione niskimi kosztami zewnętrznymi takich elektrowni.

    •  

      pokaż komentarz

      @Promozet1: co 18 miesięcy, ale tylko jedną trzecią; dany element siedzi w rdzeniu przez około 5 lat.

    •  

      pokaż komentarz

      @btr:
      "wiatraki raczej nie będą alternatywą dla dużych elektrowni (choć podobno dobrze współgrają z elektrowniami słonecznymi, bo zazwyczaj mocniej wieje gdy nie ma słońca i vice versa)"
      Tylko przy uśrednieniu po długim okresie czasu. W praktyce rzadko się to zdarza, a już na pewno nie można na tym założeniu oprzeć systemu energetycznego.
      "energię wiatru można składować w postaci sprężonego powietrza w nieczynnych kopalniach"
      Nie wiem, czy zauważyłeś, ale zawsze przy takich propozycjach jest mowa o tym, że rozprężane powietrze będzie ogrzewane gazem ziemnym, przy czym około 30% odzyskanej energii będzie pochodziło ze spalenia gazu. W przeciwnym razie byłyby bardzo duże straty. W praktyce ta technologia nie jest atrakcyjna dla nikogo poza dostawcami gazu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Tweenk:
      Tylko przy uśrednieniu po długim okresie czasu. W praktyce rzadko się to zdarza, a już na pewno nie można na tym założeniu oprzeć systemu energetycznego.
      Systemu energetycznego się na tym nie oprze, ale zmniejsza to jednak częściowo problemy związane z nieregularną i nieprzewidywalną podażą energii.
      Nie wiem, czy zauważyłeś, ale zawsze przy takich propozycjach jest mowa o tym, że rozprężane powietrze będzie ogrzewane gazem ziemnym, przy czym około 30% odzyskanej energii będzie pochodziło ze spalenia gazu.
      Nie doczytałem i podałem to raczej jako ciekawostkę i argument za tym, że należy brać pod uwagę, że technologie tego typu są wciąż rozwijane. Głównie chodziło mi o to, że już teraz mamy mało efektywne, ale jednak działające i wykorzystywane rozwiązanie: elektrownie szczytowo-pompowe, więc energia - nawet wytworzona w nieoptymalnym momencie - nie zostanie całkiem zmarnowana a rozwój technologii ma szanse dodatkowo poprawić opłacalność takich przedsięwzięć.

  •  

    pokaż komentarz

    Stronniczy materiał, nawet durną infografiką pokazujący, że czym więcej energii jądrowej tym gorzej - symbol czerwony, jako symbol złej opcji.

  •  

    pokaż komentarz

    Odnośnie mapki z artykułu: wynika że W.Brytania i Hiszpania nie mają el. atomowych?
    W Hiszpanii 36% energii pochodzi z 9 reaktorów jądrowych
    W Wielkiej Brytanii 19% energii pochodzi z reaktorów jądrowych (dane za 2004 r.).