Powiązane (5)

  pokaż (5) 
  • Reklamy Google

  • damiinho +26  

    Sekundę po eksplozji usłyszałem przeraźliwy grom z jasnego nieba, serio.

    pokaż komentarz
    damiinho
  • coolby +10  

    nie wiem jak Wy, ale ja myslalem (po przeczytaniu tytułu) ze w tym filmiku znajdę humorystyczną/dziwną/nietypową odpowiedz czemu dzielić nie wolno, a nie eksplozję, która jakoś nie ucieszyła mnie

    pokaż komentarz
    coolby
  • marazmista +5  

    Gość chyba nie wgrał najnowszego path'a.
    http://www.wykop.pl/link/58467/swiat-ver-1-1

    pokaż komentarz
    marazmista
  • GrzeWho 0  

    Film powstal przed zainstalowaniem patcha i pokazuje do jakich niebezpiecznych sytuacji dochodzilo w wersji jeden.zero.

    pokaż komentarz
    GrzeWho
  • TerroD +4  

    Można dzielić!:)
    http://pl.youtube.com/watch?v=VJKXIUozlrA

    pokaż komentarz
    TerroD
  • Ryuk -1  

    w fizyce można dzielić :)

    pokaż komentarz
    Ryuk
  • Adriano +8  

    Myślałem, że na tej kartce pojawi się niespodziewanie jakiś komunikat błędu (ręcznie napisany), a tu tylko taka eksplozja planetki... :)

    pokaż komentarz
    Adriano
  • Krfk +8  

    Absolutna klasyka i pozycja obowiązkowa dla każdego umysłu ścisłego :)

    pokaż komentarz
    Krfk
  • Karus +1  

    zdajesz rozszerzony z matematyki umyśle ścisły?

    pokaż komentarz
    Karus
  • next -7  

    a po co dzielić przez Ziobre?

    pokaż komentarz
    next
  • M4ks +2  

    you dived by zero, you salamabitch, didn't you?

    pokaż komentarz
    M4ks
  • solar2k +3  

    Co to kuźwa jest "salamabitch", bo nie mogę przestać się śmiać ;]

    pokaż komentarz
    solar2k
  • Chudy_ +2  

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Dzielenie_przez_zero

    pokaż komentarz
    Chudy_
  • aph216 +15  

    http://www.encyclopediadramatica.com/Divide_by_zero

    pokaż komentarz
    aph216
  • kr2y5i3k -1  

    Dobre ^^, ale myślałem, że jakieś lepsze będzie zakończenie ;]

    pokaż komentarz
    kr2y5i3k
  • Shinzo -2  

    ch%#owe !

    pokaż komentarz
    Shinzo
  • maccloy 0  

    Uff, a juz mialem dzielic...

    pokaż komentarz
    maccloy
  • kidzior -2  

    Zakopuję - słabo zrobiony filmik i można to było lepiej zrobić.

    pokaż komentarz
    kidzior
  • M4ks +2  

    zawsze można lepiej. Czekamy więc na Twoją wersje..

    pokaż komentarz
    M4ks
  • kidzior -1  

    Nie zajmuję się kręceniem filmów bo się na tym nie znam.

    Rzeczy, które sam tworzę, staram się robić jak najlepiej i dlatego nie podoba mi się takie pójście na łatwiznę w przypadku powyższego filmiku.

    pokaż komentarz
    kidzior
  • koovert -9  

    co sie k#%#a dzieje z wykopem? co za gówno, jak takie cos na główną mogło trafić.

    pokaż komentarz
    koovert
  • altruista +4  

    daj lepsze

    pokaż komentarz
    altruista
  • sofok666 -3  

    http://www.awadallah.com/blog/wp-content/uploads/2006/07/samrt%203.jpg

    pokaż komentarz
    sofok666
  • adisz -5  

    majowy długi weekend, a jednak znajdą się ludzie którzy rozwiązują zadania z matmy... masochiści :D

    pokaż komentarz
    adisz
  • Trepek +4  

    W nastepną środe matura z matematyki, więc warto coś porobic ;D

    pokaż komentarz
    Trepek
  • salvatore -5  

    zero

    pokaż komentarz
    salvatore
  • TerroD +1  

    Policzmy zatem...
    5/salvatore = ... O SHI-

    pokaż komentarz
    TerroD
  • sofok666 +8  

    O SHI-em = 8 ?

    pokaż komentarz
    sofok666
  • pandapl -1  

    co się dzieje z wykopowiczami, którzy zamiast coś robić narzekają :/

    pokaż komentarz
    pandapl
  • SasQ 0  

    BTW mogę przekopiować Twoje komentarze i moje odpowiedzi na nie na moją stronę WWW pod artykuł o liczbach kreatywnych? Myślę, że mogłyby go ciekawie uzupełnić. (Gdybym miał uruchomione komentowanie, to pewnie i tak dyskutowalibyśmy o tym właśnie tam, a nie tu na Wykopie ;-J Wkrótce uruchomię, więc będzie można przenieść dyskusję tam.)

    pokaż komentarz
    SasQ
  • SasQ 0  

    Co do 0/0=1. Równie dobrze to może być 2. Lub 15. A może sqrt(pi*e+5).
    No właśnie nie równie dobrze, bo geometrycznie już nie będzie to samo. Jedynka, czyli tożsamość, ma konkretne geometryczne znaczenie: jako wektor jednostkowy stanowiący bazę dla całego geometrycznego systemu liczbowego (tak wynika jak dotąd z moich prac w tym temacie; możemy oczywiście wybrać go dowolnie, ale później musimy już się go trzymać, bo determinuje znaczenie wszystkich dalszych obliczeń). Tożsamość z kolei może działać tylko dla obiektów identycznych. Zero jest identyczne z zerem, podobnie jak dowolne inne dwa jednakowe (te same) obiekty. Dzielenie stanowi proporcję, czyli ich porównanie. Wszystkie te operacje mają określone znaczenie geometryczne, z którego można wywnioskować ich wynik. Jednoznacznie.
    Spróbuj np. z funkcją y = sin(x)/x. Jej wykres przypomina "falującą" wersję rozkładu Gaussa, z obu stron osi Y wykres zbliża się do jedynki. W zerze dostajemy y = sin(0)/0 = 0/0. Większość ludzi widząc coś takiego stwierdza, że 0 nie należy do dziedziny, albo że funkcja tam nie ma wartości, albo inne takie kwiatki, bo widzi dzielenie przez zero i od razu mu się wyłącza myślenie :-P
    Z kolei ktoś, kto jeszcze zachował resztki myślenia, przynajmniej stwierdzi, że 0/0 to "symbol nieoznaczony" i według istniejącej teorii taki symbol może mieć dowolną wartość w zerze. Więc nie jest prawdą, że dla x=0 funkcja nie ma wartości i jest tam jakaś dziura.
    Jednak gdy policzymy granicę funkcji, to wcale nie wyjdzie nam dowolna, tylko 1. Nie 2, nie 15, nie sqrt(pi*e+5), tylko dokładnie 1. I to się zgadza, bo tylko dla y=1 wykres funkcji zachowuje ciągłość i gładkość. (To również nawiązuje do mojego poprzedniego stwierdzenia o upośledzeniu funkcji w porównaniu z równaniami i ich geometrią.)

    W końcu czego tam po prawej stronie nie wstawisz, to jeśli pomnożysz przez 0 wyjdzie ci równość.
    (0/0)0 = 0. Czyli inaczej 0 * 0^(-1) * 0 = 0. Każda liczba razy jej odwrotność daje 1, to wiemy z samych aksjomatów algebry, samej definicji odwrotności. Jeśli weźmiemy pierwszą parę w iloczynie, będzie: 10 = 0. Dla drugiej pary dostaniemy 01 = 0. Niezależnie od tego, którą wybierzemy, dostajemy zwykłe liczby rzeczywiste, z którymi potrafimy sobie radzić, i które spełniają aksjomaty o elementach tożsamościowych (0 i 1). Więc wszystko jest OK.
    Jeśli rozwiążemy to "na skróty", podstawiając 0/0 = 1, to będzie po prostu 10 = 0, przypadek wcześniej zbadany.
    Zgadza się to też z działaniem liczb kreatywnych, które mówi, że mnożenie liczby kreatywnej przez 0 daje liczbę z jej licznika. W tym przypadku 0. Wszystko się zgadza.
    Czy taka dowolność zadziała z innymi liczbami, które podałeś? Nie, bo 2 <> 0, 15 <> 0, sqrt(pi*e+5) <> 0 itp.

    Tylko żebyśmy nie doszli do tego, że dzielenie przez zero nie działa dla zera.
    Jak widać działa doskonale :-)
    Trzeba tylko uważać na kolejność działań i nie zakładać z góry, że x będzie rzeczywiste i mnożenia/dzielenia będą zawsze przemienne. Bo możemy się wpakować na jakiś paradoks ;-J

    pokaż komentarz
    SasQ
  • SasQ 0  

    Wbrew temu, czego od tysiącleci uczą matematycy, dzielenie przez zero jest możliwe. Trzeba tylko wyjść poza schemat. Więcej na ten temat, bardzo szczegółowo, wraz z historią tego odkrycia i tokiem rozumowania, który mnie do tego doprowadził, opisałem w artykule na swojej stronie, o tutaj:
    http://nauka.mistu.info/Matematyka/Liczby/Liczby_kreatywne_i_dzielenie_przez_zero.html

    pokaż komentarz
    SasQ
  • Kylo_EL 0  

    [komentarz usunięty]

    pokaż komentarz
    Kylo_EL
  • Kylo_EL 0  

    @SasQ: Jeśli chcesz dopuścić dzielenie przez zero to licz się z kwiatkami postaci 1=2. (10=0, 20=0. Przyrównujemy i dzielimy stronami przez 0).
    Dodatkowo z twojego zapisu wynikałoby, że 0/0=1. Wtedy równanie 0x=0, ma tylko jedno rozwiązanie x=1.
    To nie jest jednak takie fajne, jak mogłoby być.

    pokaż komentarz
    Kylo_EL
  • SasQ 0  

    @Kylo_EL:
    Bierzesz sprawę "od dupy strony" i dlatego widzisz sprzeczność. To prawda, że równania w stylu 10=0 są sprzeczne, bo 10 i 0 mają ściśle określone wartości, które nigdy nie będą sobie równe. Ale równania w stylu 0*x=0 już nie, bo nie znamy wszystkich możliwych x. Zanim dojdziesz do sprzeczności, masz zawsze dwie drogi, z których tylko jedna tam prowadzi, ale wymaga ona niejawnego założenia, że x jest liczbą rzeczywistą.

    Pozwól, że nawiążę do podobnego przykładu: x^2 = -1.
    Jeśli założysz, że x jest liczbą rzeczywistą, to równanie będzie sprzeczne, bo żaden rzeczywisty x, czy to dodatni czy ujemny, po podniesieniu do kwadratu nie może dać liczby ujemnej. Możesz niejawnie to założyć i stwierdzić, że to równoważne z: |x| = -1, co jest sprzecznością. Ale możesz też wybrać inną drogę i uznać, że x spełniający to równanie istnieje, lecz niekoniecznie musi być liczbą rzeczywistą. Takim iksem jest sqrt(-1) oraz -sqrt(-1), czyli słynna jednostka urojona "i" i jej przeciwieństwo. Podstawiając je do równania otrzymamy równanie prawdziwe.

    W liczbach zespolonych również istnieje pewien paradoks, który znalazł już Euler:
    Wiemy, że dla liczb rzeczywistych zachodzi tożsamość: sqrt(ab) = sqrt(a) * sqrt(b).
    Weźmy więc sqrt(36). Jeśli zwyczajnie wyciągniemy pierwiastek, dostaniemy 6. Ale jeśli najpierw rozpiszemy 36 pod pierwiastkiem na taki oto iloczyn: sqrt( (-4)(-9) ), to można go z powyższej tożsamości rozpisać jako sqrt(-4)sqrt(-9), co daje 2i3i, czyli 6i^2, a ponieważ i^2=-1, to dostajemy -6, zamiast poprzedniego 6. Czy to oznacza, że liczby urojone to bullshit, bo prowadzi do paradoksów, i powinniśmy się ich wystrzegać? Nic z tych rzeczy. To raczej oznacza, że gdzieś popełniamy błąd, czyniąc niejawne założenie, które jest fałszywe, i to ono prowadzi do sprzeczności.

    Takim założeniem może być np. wiara, że mnożenie jest przemienne, bo tak wynika z naszych doświadczeń z liczbami rzeczywistymi. Jednak jest to prawdą tylko wtedy, gdy nie uwzględniamy geometrycznych kierunków reprezentowanych tymi liczbami. Mnożenie generalnie nie jest przemienne. Gdy się uwzględni kierunki, okazuje się, że geometria mnożenia jest ANTYprzemienna: ab = -ba.

    Dzielenie jest jedynie odwrotnością mnożenia. Zapis a / b możemy rozumieć jako a * b^(-1). Może więc być tak, że to nieprzemienność liczb kreatywnych, związana z jakimiś ich geometrycznymi właściwościami, sprawia, że tylko jedna z operacji algebraicznych (np. skrócenie zer w ułamku) jest dozwolona, natomiast druga, ta prowadząca do sprzeczności, już nie.

    W przyrodzie nie istnieją paradoksy. Jedynie w naszym jej rozumieniu. Jeśli natrafiamy na paradoks, to znaczy, że gdzieś po drodze poczyniliśmy niejawne założenie, które było błędne. Uważam, że tak właśnie może być w przypadku sprzeczności w dzieleniu przez zero. Nie jest bowiem tak, że WSZYSTKIE drogi prowadzą do sprzeczności, a jedynie niektóre. Inne prowadzą do sensownych wyników.

    Co do zapisu 0/0=1, to nie badałem jeszcze tej kwestii zbyt dokładnie, jednak wydaje mi się, że taka odpowiedź byłaby uzasadniona, ponieważ byłaby spójna z ogólnym przypadkiem a/a=1. Dzielenie wiąże się nieodłącznie z proporcją, czyli porównaniem. Jeśli porównujemy obiekty identyczne, to musi wychodzić 1 oznaczająca tę identyczność. Ma więc podstawy geometryczne, które nie zależą od typu liczb (zawsze porównywane są te same liczby, więc mają ten sam typ).

    pokaż komentarz
    SasQ
  • Kylo_EL 0  

    @SasQ: Co do paradoksu dla liczb rzeczywistych. Możemy dojść do wniosku, że użycie liczb zespolonych niczego nam nie psuje. Przecież rozpatrując równanie sqrt(36)=x, x=6 v x=-6.

    To tylko założenie, że wybieramy dodatnią gałąź definiując funkcję pierwiastek. Funkcja sqrt która przyjmowała by tylko ujemne wartości też byłaby poprawna. Co więcej takich funkcji możemy zdefiniować 2^continuum.

    Niestety liczby kreatywne nie zachowują się tak jak liczby wymierne czy przykładowo urojone. "Odważne kontynuowanie obliczeń" może cię wywieźć w pole, zamiast dać wynik zgodny z już istniejącą teorią.

    Co do przemienności i antyprzemienności mnożenia - tutaj wchodzimy na pole teorii grup. Póki co mnożenie jest grupą dla wszystkich liczb poza zerem i jest przemienne.

    Co do 0/0=1. Równie dobrze to może być 2. Lub 15. A może sqrt(pi*e+5). W końcu czego tam po prawej stronie nie wstawisz, to jeśli pomnożysz przez 0 wyjdzie ci równość.

    Tylko żebyśmy nie doszli do tego, że dzielenie przez zero nie działa dla zera.

    pokaż komentarz
    Kylo_EL
  • HoaX 0  

    http://tnij.org/a473

    pokaż komentarz
    HoaX
  • SasQ 0  

    Możemy dojść do wniosku, że użycie liczb zespolonych niczego nam nie psuje.
    Dokładnie to miałem na myśli. Że czasami możemy napotkać pozorne paradoksy, które jednak wynikają z naszego niedostatecznego zrozumienia tematu, a nie z samych zasad matematyki. Takie "paradoksy" możemy napotkać nie tylko przy dzieleniu przez zero, lecz także przy liczbach zespolonych, których ludzie jakoś używają z powodzeniem. Więc dlaczego gdy podobne "paradoksy" napotykamy przy dzieleniu przez zero, traktujemy je inaczej? Tylko dlatego, że ktoś nam natłukł do głowy, że "się nie da i koniec"?

    To tylko założenie, że wybieramy dodatnią gałąź definiując funkcję pierwiastek.
    Moim zdaniem takie przerabianie równań na siłę na funkcje nie wychodzi im wcale na dobre i prowadzi do dziwnych akcji. Weźmy ten pierwiastek: to jest funkcja odwrotna dla kwadratu, czyli geometrycznie są to iksy zamienione z igrekami, wykres jest obkręcony wokół osi obrotu y=x. Równanie, które opisywało parabolę, bez problemu da się przekształcić geometrycznie w taki sposób, by opisywało tę parabolę obróconą w taki sposób i nadal będzie poprawnym równaniem. Ale gdy się chce na siłę zrobić z niego funkcję, okaże się, że dla tego samego x mamy dwie wartości, bo parabola leży nad i pod osią X jednocześnie. Funkcja z definicji może mieć tylko jedną wartość, dlatego resztę trzeba odrzucić (np. tę pod osią X). Moim zdaniem jest to upośledzanie równań, które przypomina wsadzanie kwadratowego klocka do okrągłej dziurki :-P Może i funkcje mają swoje zalety, ale są podzbiorem tego, co potrafią równania. Nie rozumiem więc, po co się tak ograniczać, skoro te same operacje można zrobić na całym równaniu, czy jego geometrycznej reprezentacji (wykresie).
    Ale to tak BTW ;-)

    Co więcej takich funkcji możemy zdefiniować 2^continuum
    :-)

    Niestety liczby kreatywne nie zachowują się tak jak liczby wymierne czy przykładowo urojone.
    Niby dlaczego nie? Tzn. gdzie widzisz różnicę? (Wiadomo, są jakieś, bo liczby kreatywne nie są liczbami urojonymi, podobnie jak liczby urojone nie są rzeczywistymi i każdy typ liczb ma swoje niuanse.)

    "Odważne kontynuowanie obliczeń" może cię wywieźć w pole
    Zawsze może, ale różnica jest taka, że Ty mnie ostrzegasz choć sam nie zrobisz kroku w tym kierunku, a ja to olewam i mimo wszystko próbuję, bo jestem ciekawy, co z tego może się urodzić. I jak narazie nic mnie w pole nie wywiodło. A jeśli kiedyś wywiedzie, to przecież nic na tym nie tracę ;-)

    zamiast dać wynik zgodny z już istniejącą teorią.
    Wynik nie będzie zgodny z już istniejącą teorią, bo już istniejąca teoria nigdy nie przewiduje nowości :-P Myślałem, że to oczywiste. Będzie za to ją rozszerzał lub doprecyzowywał. Np. możemy w ten sposób odkryć dlaczego jedna kolejność działań w istniejącej teorii prowadzi do paradoksu, a inna nie.

    Co do przemienności i antyprzemienności mnożenia - tutaj wchodzimy na pole teorii grup.
    Raczej algebry geometrycznej. Ale teoria grup pewnie też ma z tym coś wspólnego, bo te wszystkie grupy wynikają z geometrycznych właściwości i symetrii.

    Póki co mnożenie jest grupą dla wszystkich liczb poza zerem i jest przemienne.
    Hola hola: tylko mnożenie rzeczywiste. Gdy jednak w grę wchodzą kierunki w przestrzeni, to już przemienność się nie sprawdza. Nie zadziała np. dla kwaternionów, biwektorów, czy innych takich cudów, z prostej przyczyny: lewa strona np. powierzchni nierówna prawej stronie ;-) To jak różnica między oglądaniem słonia tyłem i słonia przodem ;-) Jeśli iloczyn geometryczny dwóch wektorów a i b definiuje biwektor powierzchni ab, to mamy ab = -ba, ponieważ ab definiuje "prawą" stronę powierzchni ("przód"), a ba definiuje "lewą" ("tył"). A druga strona jest "przeciwna" do pierwszej, co wyraża ów znak minus. Dodanie dwóch takich przeciwnie zorientowanych powierzchni daje 0: ab+ba = 0.
    Ale to też inna para kaloszy... O algebrze geometrycznej i jej nieprzemienności planuję wkrótce opisać parę artykułów na swojej stronie, bo widzę, że wiele ludzi uparcie wierzy, że mnożenie jest zawsze przemienne. Nie jesteś wyjątkiem, bo ten błąd popełnia też cała masa wykształconych ludzi, z doktoratami, zajmujących się Nauką od lat. A narazie polecam lekturę np. Hestenesa, Garetta Sobczyka, czy jakichś innych autorów piszących o algebrze geometrycznej.

    pokaż komentarz
    SasQ
pokaż 

Wykopali i zakopali (267 / 66)