Powiązane (7)

  pokaż (7) 
  • Reklamy Google

  • upeter +33  

    Tak się składa, że pracowałem dla jednej z trójmiejskich firm odzieżowych (o zasięgu ogólnopolskim) i takie praktyki nie są mi obce. Kopiuje się nie tylko wzory printów, haftów, ale również kolory, obszycia, wykończenia...
    To co widać na załączonym obrazku, to część dokumentacji jaką dostarcza się "chińczykowi" - fotografuje się pierwowzór znanej marki, poprawia printy, opisuje wszystko ładnie i za parę tygodni dostajemy z Chin "nasz" nowy gotowy, ulepszony model. Tak moim zdaniem działa większość marek odzieżowych na naszym rynku :). Przynajmniej jeśli chodzi o brandy młodzieżowe...

    pokaż komentarz
    upeter
  • rusty +15  

    az sobie wykopie, po raz pierwszy zreszta, tak wiec witam wszystkich

    upeter w duzym skrocie napisal co mamy na dokumentacji z Reportera. Dodam, ze takze pracowalem w firmie z "branzy", i kopiowanie ciuchow zza granicy jest na porzadku dziennym. Robia tak wszyscy, jedni bardziej bezczelnie inni mniej: Reporter, Deep, Off The Lip i reszta tandet hurtowo ciagnietych z Azji.

    "Projektant Odziezy" brzmi dumnie prawda? Tylko brzmi, 99% ludzi jest przekonana, iz kazdy ciuch jest wymyslem kreatywnego projektanta po ASP. Nic bardziej mylnego. 98% kolekcji w/w firm to kopie modeli przywiezionych z zachodu, wymieszanymi z grafikami z tzw. "Trend Book'ow" oraz wariacjami kolorystycznymi. I prawda jest taka, ze w takim dziale projektowym firmy RPRT pracuje ~10 osob, ktore sa traktowane podobnie jak tasma produkcyjna - dostajesz model -> rysujesz, zmieniasz dodatki -> robisz dokumentacje -> oddajesz przelozonemu. I tak po 8-9 h dziennie za 1700 netto. Szans na rozwoj -> zero. Pomijam opanowanie Corela, bo po miesiacu stukania wedle w/w schematu zna sie go juz na wylot.

    W kwestii prawnej wyglada to tak, iz szefowie dzialow projektowych staraja sie zwozic do Polski modele na wzor, marek, ktorych na polskim rynku nie ma. Jednak czesto jest to najzwyklej olewane, i potem wyskakuja roznego rodzaju kwiatki. W kolekcji jesiennej ubieglego roku 2 znaczace polskie marki odziezowe mialy ten sam produkt w ofercie.

    Tylko najbardziej znane firmy zza granicy zatrudniaja prawdziwych magikow, ktorzy projektuja ciuchy "z reki". W Polsce schemat wyglada tak:

    1. zakup na zachodzie modeli z kolekcji jesien/zima 08
    2. zmienianie kolorow, dodatkow, nadrukow oraz dokumentacja
    3. wysylka wzorow do chin/bangladeszu/turcji
    4. zatwierdzenie probek odszytych przez azjatow
    5. kontraktacja i wypuszczenie produktu na nasz rynek z marza od 300 do 500 % w kolekcji jesien/zima 09

    nie dajcie sie oszukac, zadna z polskich marek dzieciecych czy mlodziezowych nie sprzedaje autorskich ubran, a materialy z ktorych sa one robione to czesto 2-3 kategoria

    pokaż komentarz
    rusty
  • msierant 0  

    > 1. zakup na zachodzie modeli z kolekcji jesien/zima 08
    > 5. kontraktacja i wypuszczenie produktu na nasz rynek z marza od 300 do 500 % w kolekcji jesien/zima 09

    To wyjaśniło problem który mnie dręczył od dawna - dlaczego polskie marki, takie jak właśnie Reporter, robią tak paskudne ciuchy ;>.
    O ile kopiowane tu Abercrombie&Fitch nie jest dostępne w oficjalnym obiegu w Polsce i Europie (z wyjątkiem UK), o tyle np. Diesel czy G-Star, które widziałem na tym obrazku, już tak.

    pokaż komentarz
    msierant
  • upeter +1  

    Witam kolegę "po fachu",
    Wszytko co napisałeś, to prawda. Ja wytrzymałem 3 miesiące, szybko zbrzydło mi siedzenie po godzinach i "trzepanie" takich kreatywnych dokumentacji. Szefowa mojego działu ostro dokręcała śrubę, później sama nie wytrzymała własnego tempa.

    pokaż komentarz
    upeter
  • m4kb0l +2  

    Dobrze, zgadzam się ze plagiat to straszne dziadostwo i kradzież ale czy w takim razie mamy kupować drogie zagraniczne ubrania które nie rzadko kosztują 3, 4...8 razy drożej ? Czy to mnie ma interesować że reporter, otl czy jakaś inna firma kopiuje wzory ? Dla mnie ważne jest to że ciuch mi sie podoba a cena jest taka że mogę sobie na niego pozwolić.

    pokaż komentarz
    m4kb0l
  • Alpha_Male +6  

    ja osobiście kupuję praktycznie tylko w reserved, oczywiście nie mówię, że są święci i być może stosują podobne praktyki, ale co z tego. podoba mi się, biorę. nie będę robił zdjęcia koszulce, a potem przeglądał katalogów firm z zagranicy, żeby się upewnić, że to nie plagiat.
    z drugiej strony jaki mam wybór? nie kupować polskich ubrań, ok. odpada house, re, reporter, cropp i pewnie masa innych. no to co teraz, mam kupować quiksilvera, billabong, A&F i diesel za kilka razy więcej, bo tak?
    ktoś mówi, że to nie producent, bo zamawia u chińczyka i sprzedaje 10x drożej. czy w związku z tym mam kupować droższe marki, które również nie są procudentami, bo zamawiają u tego samego chińczyka, tylko sprzedają 40x drożej?

    pokaż komentarz
    Alpha_Male
  • kosmosik +19  

    Według polskiego prawa aby odróżnić plagiat/podróbkę od oryginału wystarczy wskazać 5 (tak pięć) różnych cech. Dowolnych. No więc skoro można to nie jest to nic złego.

    W drugą mańkę - np. przechwycony transport podrabianych bluz Nike (niech tu będzie Adidas, cokolwiek) musi zostać zniszczony. Takiego transportu nie można oddać dla biednych. W końcu to też ciepłe ubrania. Ale nie można bo marka.

    Świat jest chory i tyle.

    pokaż komentarz
    kosmosik
  • voldenet 0  

    Pewnie spece marketingowi z Nike'a™ pchają kasę w swoje bluzy, żeby było cieplej.

    pokaż komentarz
    voldenet
  • Gamec +1  

    Z tego co wiem to po prostu odszywa się wszelkie metki i inne znaczki producenta. Wtedy ciuchy mogą jechać do biednych i innych potrzebujących.

    pokaż komentarz
    Gamec
  • padprizee 0  

    Zacytuj to prawo o tych 5 roznicach.

    pokaż komentarz
    padprizee
  • PsiKutasBezS +1  

    wogoole ja tego nie rozumiem .Przykladowo jak sie przejdzie po 2 galeriach .okolo 30 roznych sklepow z ciuchami .Cropp reserver reporter ,diverse , jakies tam inne nie wazne czy polskie czy amerykanskie ,ale wszystkie ciuchy sa identyczne .Wszystkie dzinsy powycierane ,pelno koszulek i sweterków w paski .Polacy chyba sa az tak tendencyjni ,ze nie doczekamy sie takiej firmy ktora bedzie robic po prostu inne ciuchy niz reszta .

    pokaż komentarz
    PsiKutasBezS
  • drlex +22  

    Firma Reporter otrzymała tutuł Gazeli biznesu:

    "Ważną cechą wyróżniającą Gazele Biznesu jest też nieskazitelna biznesowa reputacja i uczciwość wobec dostawców, kontrahentów, pracowników, a także Skarbu Państwa...
    Współtwórcami rankingu „Gazele Biznesu" są: dziennik „Puls Biznesu" oraz wywiadownia Gospodarcza Cofface Intercredit Warszawa. Tworzony na podstawie nadsyłanych przez firmy zgłoszeń, a także informacji o wynikach, publikowanych w Monitorze Polskim B. Promuje firmy działające zgodnie z zasadami etyki biznesowej oraz prawa handlowego."

    Czy po raz kolejny jest to dowód na to, że wszelkie nagrody i wyróżnienia nadawane są tym firmom, które wpłacają hojny datek za udział w kółku wzajemnej adoracji, czy może wynika to z powierzchownego podejścia do analizy pretendentów do miana Gazeli biznesu?

    pokaż komentarz
    drlex
  • fanzonun +1  

    Trochę dziwny tytuł, a dokładnie chodzi mi o liczbę mnogą słowa marka. To tak trochę jakby tuszowanie i dowodzenie, że inne firmy tak robią, a nie o tym mowa jest w tym wykopie.

    pokaż komentarz
    fanzonun
  • zeroerhaplus +3  

    dodać jeszcze by należało że wystarczy zapłacić wpisowe do konkursu i tytuł " Gazeli Biznesu " ma się już niemal w kieszeni ...

    pokaż komentarz
    zeroerhaplus
  • sniper +22  

    Ja proponuję pozwać Indonezje za klon naszej flagi.

    pokaż komentarz
    sniper
  • Surgeon +4  

    Może też Monako ?

    pokaż komentarz
    Surgeon
  • MaNiEk1 +2  

    Tych też można:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Flaga_Turyngii
    http://pl.wikipedia.org/wiki/G%C3%B3rna_Austria
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Flaga_Kantabrii

    pokaż komentarz
    MaNiEk1
  • seth_pl +8  

    Jeny, ale lipny hosting na zdjęcie wybrałeś...

    pokaż komentarz
    seth_pl
  • vantes -1  

    http://fotoo.pl/hosting-zdjec/links/kanty-polskich-marek/

    pokaż komentarz
    vantes
  • arekarek +2  

    pierwszy raz widzę stronę która potrzebuje JavaScript żeby wyświetlić obrazek... :/

    pokaż komentarz
    arekarek
  • wtk_ +1  

    No no, ładnie z A&F kopiują.. Pewnie dużo łatwiej zerżnąć z gotowych modeli loga i trochę poprzeprawiać ;] ale koniec końcem - gdy wielu ludzi nie stać na drogie pierwowzory - tak chociaż po normalnej na polską kieszeń cenie mogą kupić sensowne tańsze odpowiedniki..

    pokaż komentarz
    wtk_
  • Cropeck +1  

    Dobra, tylko gdze dowód, że to plagiat? To, że kogoś kopiują nie znaczy jeszcze, że kopiują nielegalnie. Są firmy, które zajmują się tworzeniem kolekcji i sprzedażą ich - tych samych wzorów czy całych kolekcji - różnym sieciom w różnych krajach. Czy to coś złego?

    pokaż komentarz
    Cropeck
  • kreciooo +1  

    Krótko i na temat: jaka firma - takie logo.

    pokaż komentarz
    kreciooo
  • K3ksik 0  

    Dokładnie, większość jest identyczna.

    pokaż komentarz
    K3ksik
  • zeroerhaplus 0  

    hmmm... darokrol, myślałem że to przez materiał ciuchy są ciepłe a nie przez markę... niewiarygodne jak bardzo sie myliłem... Ojacie

    pokaż komentarz
    zeroerhaplus
  • wykoper 0  

    do tej pory byłem przekonany że podróby kupuje się na targu
    a tu niespodzianka - podróby z własną siecią sklepów

    pokaż komentarz
    wykoper
  • m010ch -4  

    No oka - fajnie, ale co z tego? Mam się nagle przestać w to ubierać (akurat się nie ubieram, ale gdybym)? Skoro wzory są fajne, a "wzorodawcy" nie mają nic przeciwko (AFAIK do tej pory nie wytoczyli im żadnego procesu), to dlaczego to ma być jakiś problem dla konsumentów? Bez przesady - nie bądźmy świętsi od papieża. Aha - nie nazwałbym tego 'kradzieżą' (vide komentarz wyżej) - bardziej 'inspiracją' :)

    pokaż komentarz
    m010ch
  • PeeJay +2  

    Gdyby ktoś kopiował wzory Polaków, pewnie inaczej byś o tym myślał, nie?

    pokaż komentarz
    PeeJay
  • m010ch -2  

    Oczywiście, że nie.

    pokaż komentarz
    m010ch
  • mossak 0  

    nie zgodze sie z jedna rzecza, mianowicie, ze wszystkie polskie firmy odziezowe kopiuja lipnie ubrania

    kopiuja, i owszem, ale wiele z tych ciuchow jest naprawde dobrej jakosci...

    pokaż komentarz
    mossak
  • elelcct -4  

    U nas w Londynie nie oplaca sie podrabiac, bo nawet kloszardzi chodza w designerskich ciuchach. Ale ciesze sie, dobrze zeby Polacy w Polsce mieli chociaz namiastke tego co sie nosi w Londynie.

    pokaż komentarz
    elelcct
  • pafcyk -4  

    Halo, to sie nazywa kradzież!

    pokaż komentarz
    pafcyk
  • tmi -6  

    SPAM!
    Nie szata zdobi człowieka.
    Z resztą, odsyłam do ostatniego wykopu z Panem Cejrowskim w roli głównej.

    pokaż komentarz
    tmi
  • voldenet +2  

    Racja, ale bez eleganckiego dresiku to się nie pokazuj, bo koledzy z łańcuchami uważają inaczej.

    pokaż komentarz
    voldenet
  • Comarade -3  

    "Zastanawiałeś się kiedyś jak te wszystkie nowe polskie firmy odzieżowe osiągnęły sukces?"

    Znaczy wszystkie kopiuja pomysly a caly polski przemysl odziezowy opiera sie na plagiacie? To ze jakas biedronkowa mareczka czerpie z cudzych pomyslow, jest moze niezbyt eleganckie i oryginalne, ale nie tak naganne jak sie to tu probuje przedstawic. W dzisiejszych czasach wiekszosc rzeczy w wiekszosci sklepow wyglada podobnie.

    pokaż komentarz
    Comarade
  • krzysiekw -9  

    łups. Wpadka

    pokaż komentarz
    krzysiekw
  • zeroerhaplus +7  

    producent? w którym miejscu? zamawiają tandetne ciuchy u chińczyka i sprzedają 10x drożej u nas, ot Ci producent od siedmiu boleści.

    pokaż komentarz
    zeroerhaplus
  • coldfusion +3  

    W takim razie nike, adidas, lacosta, czy quiksilver to też żadni producenci. Zamawiają tandetne ciuchy od chińczyka i sprzedają 50 razy drożej. To ja już wolę kupić 10 razy drożej. A jak dla jakiegoś idioty znaczek na koszulce jest tak ważny to niech przepłaca. Jego sprawa.

    pokaż komentarz
    coldfusion
  • to267224 0  

    Lacoste akurat nie robi w chinach tylko we Francji i Peru :p

    pokaż komentarz
    to267224
  • vantes -1  

    Prawda.. nie wszystkie polskie firmy kopiują >> np. DIEVERSE - mają niepowtarzalny styl i mimo że ta polska firemka produkuje w chinach odnoszą coraz to większy sukces w europie :D

    pokaż komentarz
    vantes
  • revente -1  

    Co ty gadasz, Diverse ma ciuchy kropka w kropkę identyczne jak z jednej zachodniej firmy [nie pamiętam nazwy chyba jakiś maverik czy mc-cośtam].

    pokaż komentarz
    revente
  • vantes 0  

    no to jak nie wiesz to nie mów...

    pokaż komentarz
    vantes
  • golebiow6 -5  

    a ja lubię reportera, kopiowanie motywów z innych marek? gdzie tam były marki?
    REPORTER is OK.

    DOBRE BO POLSKIE

    pokaż komentarz
    golebiow6
  • msierant +2  

    Chińskie a nie polskie...

    pokaż komentarz
    msierant
  • Taste -9  

    No dobrze, ale może mi ktoś wyczerpująco wytłumaczyć w czym rzecz? Noi co z tego ze logo przerobione? Zamiast narzekać przed komputerem, rusz ten swój mózg skoro go masz i sam przerób jakiś ciuch, sprzedaj go i sam zarób tyle co nasze firmy odzieżowe! Nie chcesz, nie kupuj, kup tańsze! Co zmieni to że tutaj mądrze ponarzekacie? NIC! Czy nagle te ciuchy beda projektowane w 100% u nas? NIE! czy ludzie przestaną je kupować? NIE! Polskie społeczeństwo jest masowo głupie i naiwne a do tego dołączasz fajną markę i interes jak ta lala, więc nie widzę powodu dlaczeczego mieliby dalej tak nie robic? Gdyby się ludziom te ciuchy nie podobały to by tych firm nie było i tylko i wyłącznie to się liczy! Nie każdy wie jak zrobić taki interes i zarobić tyle kasy!

    pokaż komentarz
    Taste
  • mgnienie +4  

    Rzecz w tym, że jest to nieeleganckie i nie do końca uczciwe w stosunku do swoich klientów. Kupujesz bluzę za 200zł, bo widzisz że jest ładna i ma oryginalny styl, po czym przekonujesz się, że styl został zerżnięty od konkurencji, a materiał to odpadki po produkcji ścierek. Nie poczujesz się wydymany przez producenta? Chcesz się przekonać, to pojedź w tej bluzie do Londynu.

    pokaż komentarz
    mgnienie
  • Taste 0  

    Pewnie źle to opisałem ale generalnie chodziło mi o to że większiści ludzi to nie robi najmniejszej różnicy. Oczywiście że bym poczuł się wydymany stojąc obok kogoś w oryginalnej bluzie a ja miałbym jej "polską wersję". Coś na zasadzie adidas-adonis. Ale ludzie nawet w adonisach chodzą na potęgę - o to mi chodzi. Ludzie mają w dupie więc producent tym bardziej

    pokaż komentarz
    Taste
  • ra-v79 0  

    No trochę mnie dziwi cała ta dyskusja, zastanawiacie się wszyscy nad plagiatem i oszukiwaniem klientów, a przecież o tym decydują sądy i odpowiednie agencje np. UOKIK. Jeżeli ktoś kupując ubranie nie widzi czego kupuje to jego problem, jak można powiedzieć "...widzisz że jest ładna i ma oryginalny styl, po czym przekonujesz się, że styl został zerżnięty od konkurencji, a materiał to odpadki po produkcji ścierek". widziały gały co brały. Radzę nie gonić tak za odmiennością to będzie sie łatwiej z tym wszystkim pogodzić, a w ostateczności jest jeszcze reklamacja i rękojmia.
    Na koniec jeszcze w kwestii formalnej. Czy ujawniając wewnętrzną dokumentację firmy, "ktoś" nie dopuścił sie tutaj cięższego przestępstwa niż zrzynanie wzorów od lepszych od siebie? Przecież w umowie o pracę jest zazwyczaj klauzula o poufności dokumentacji. Moim zdaniem kierownictwo REPORTER'a powinno sie zastanowić nad wystąpieniem do prokuratury z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa. Takie przestępstwo na pewno jest łatwiej udowodnić niż plagiat.
    P.S. (Dla naiwnych)
    Zastanówcie sie dlaczego ktoś to wszystko ujawnia. Dla ułatwienia przypominam: "Jak nie wiesz o co chodzi, to chodzi o pieniądze."

    pokaż komentarz
    ra-v79
  • ra-v79 0  

    No trochę mnie dziwi cała ta dyskusja, zastanawiacie się wszyscy nad plagiatem i oszukiwaniem klientów, a przecież o tym decydują sądy i odpowiednie agencje np. UOKIK. Jeżeli ktoś kupując ubranie nie widzi czego kupuje to jego problem, jak można powiedzieć "...widzisz że jest ładna i ma oryginalny styl, po czym przekonujesz się, że styl został zerżnięty od konkurencji, a materiał to odpadki po produkcji ścierek". widziały gały co brały. Radzę nie gonić tak za odmiennością to będzie sie łatwiej z tym wszystkim pogodzić, a w ostateczności jest jeszcze reklamacja i rękojmia.
    Na koniec jeszcze w kwestii formalnej. Czy ujawniając wewnętrzną dokumentację firmy, "ktoś" nie dopuścił sie tutaj cięższego przestępstwa niż zrzynanie wzorów od lepszych od siebie? Przecież w umowie o pracę jest zazwyczaj klauzula o poufności dokumentacji. Moim zdaniem kierownictwo REPORTER'a powinno sie zastanowić nad wystąpieniem do prokuratury z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa. Takie przestępstwo na pewno jest łatwiej udowodnić niż plagiat.
    P.S. (Dla naiwnych)
    Zastanówcie sie dlaczego ktoś to wszystko ujawnia. Dla ułatwienia przypominam: "Jak nie wiesz o co chodzi, to chodzi o pieniądze."

    pokaż komentarz
    ra-v79
pokaż 

Wykopali i zakopali (134 / 10)