:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    akcja w słusznym celu
    wykopuje

    •  

      pokaż komentarz

      Przydałaby się druga taka galeria pokazująca co zwierzęta potrafią zrobić z ludźmi.

    •  

      pokaż komentarz

      Z tym, tlumoku, ze one dzialaja instynktownie i w afekcie, a ludzie robia to z premedytacja, ba, hoduja zwierzeta po to, zeby je zabijac! Nie zauwazasz pewnej roznicy? Krew mnie zalewa jak czytam takie brednie...

    •  

      pokaż komentarz

      Myślisz, że ludzie są czymś wyższym niż zwierzęta? Nie, człowiek to zwierzę jak każde inne.
      Nie pochlebiaj sobie...

    •  

      pokaż komentarz

      ?!

      Wlasciwie, to nie mam pojecia, o co ci chodzi. Ale sie nie zgodze, na przyklad z zyrafa sie czlowiek mierzyc nie moze. Idz lepiej spac...

    •  

      pokaż komentarz

      A mnie krew zalewa jak ktoś wyzywa innych od tłumoków. Jak mamy mieć szacunek do zwierząt, skoro nawet do ludzi nie mamy, co udowodniłeś przed chwilą? Oczywiście, że to zupełnie inna skala ale szacunek to nie jest coś do czego się granicę typu "zwyzywać mi go wolno ale obdzierać ze skóry nie".

      Na nerwy działają mi zawsze wypowiedzi "zielonych" (Marsjan ?) jacy to my ludzie jesteśmy okrutni itp. Uogólniać można wszystko, ale jakim prawem ja jako człowiek mam się czuć źle z tego powodu, że jestem człowiekiem, nawet jeśli nigdy w życiu nie skrzywdziłem żadnego zwierzęcia (poza celami konsumpcyjnymi, pośredni bo nie osobiście) ? A jak już słucham czy czytam wypowiedzi ludzi którzy mówią, że ludzie są najgorszą rzeczą jaka się światu przytrafiła, że potrafią tylko niszczyć itd. to jedyne co mi przychodzi do głowy, zaproponować im aby uwolnili świat od jednego niszczyciela!

      Oczywiście, że zabijanie zwierząt dla futer podczas gdy istnieją futra sztuczne, czy po prostu inne sposoby ubierania, jest bestialstwem. Ale nie jest to cecha człowieczeństwa samego w sobie co często można przy tego typu akcjach odczuć. Zdarzają się ludzie, którzy mordują ludzi, zdarzają się i tacy którzy mordują zwierzęta. Pośrednia krzywda: ludzie kupują produkty których pozyskiwanie wiąże się z cierpieniem zwierząt (patrz świnia na zdjęciach) tak samo jak kupują produkty wytwarzane niemalże niewolniczą pracą przez innych ludzi. W tym ostatnim przypadku winę ponosi jednostka która wykorzystuje ludzi lub znęca się nad zwierzętami a nie ten kto kupuje w mięsnym wieprzowinę czy rower z Chin.

      O jedzeniu mięsa nie mam zamiaru z nikim dyskutować bo zaraz się pojawi ktoś kto powie że ścinanie zboża też jest okrutne a wtedy to pozostanie mi już tylko ładowanie się z sieci elektrycznej.

    •  

      pokaż komentarz

      A ja pozwolę sobie wspomniec moją ulubioną historię z zieloną w roli głównej, a mianowicie:
      Gdy jeszcze byłem w liceum pewna dziewczyna zwróciła się do mnie abym podpisał petycję przeciw futrom. Odmówiłem, lecz ona wciąż nalegała, wręcz była uparta. Zniesmaczony jej podejściem zapytałem czy je mięso. Ona zaprzeczyła - chociaż mogła kłamać to nie miałem możliwości zweryfikowania jej słów. Po chwili zorientowałem się, że ona ma na sobie glany.
      Gdy wypowiedziałem te magiczne słowa : "masz na sobie skórzane buty" zatkało ją na dobre.

    •  

      pokaż komentarz

      Przydałaby się druga taka galeria pokazująca co zwierzęta potrafią zrobić z ludźmi.
      albo z innymi zwierzętami ->
      http://www.wykop.pl/ramka/36113/mewa-bez-szyi-drast

    •  

      pokaż komentarz

      widząc kolejny komentarz kajetana obliczony wyłącznie na prowokację (no chyba, że on zawsze wyciąga wnioski bez połączenia z kontekstem) chyba po raz pierwszy użyję opcji czarnej listy...

      EDIT: oho, niestety po dodaniu do czarnej listy nadal widac komentarze danej osoby.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie chowają się? Ja jednego mam w czarnej liście i po prostu komentarze same się chowają jak minusowane...

    •  

      pokaż komentarz

      Bardziej chodzilo mi o mozliwosc kompletnej niewidocznosci. Zminusowane komentarze czesto i tak rozwijam.

    •  

      pokaż komentarz

      "Wlasciwie, to nie mam pojecia, o co ci chodzi. Ale sie nie zgodze, na przyklad z zyrafa sie czlowiek mierzyc nie moze. Idz lepiej spac..."

      Fakt. Żyrafa jest dużo wyższa.

    •  

      pokaż komentarz

      Drogi Wilku, dziękuję Ci za to wyróżnienie.
      Powiedz tylko co takiego prowokacyjnego w przytoczeniu autentycznej historii dotyczącej przedstawicielki zielonych pod wykopem dotyczącym akcji zielonych?

  •  

    pokaż komentarz

    Dlatego wlasnie jestem wegetarianinem.

    •  

      pokaż komentarz

      aha to jesz roślinki tylko dlatego że nie krzyczą i wykazują mniej oznak życia ???

    •  

      pokaż komentarz

      Owszem.

      Poza tym, tak dalece jak mi wiadomo, roslinki nie odczuwaja bolu (w przeciwienstwie do zwierzat, ktore sa 'humanitarnie', w 'cywilizowany' sposob zabijane, zeby tacy jak ty, mieniacy sie istotami myslacymi, rozumnymi i, o zgrozo!, cywilizowanymi, mogli napchac swoje puste kalduny).

    •  

      pokaż komentarz

      Proponuję ukrócić wzajemne oskarżanie się. Bo można zacząć się czepiać nawet o deptanie mrówek przez inedyków(tych co nic nie jedzą).

      1. Dowód ateologiczny - rośliny cech%#ą się tropizmami, komunikacją chemiczną i paroma innymi zjawiskami.. Po prostu zubożała animizacja, prosta do granic.
      2. Dowód teologiczny - dusza to tchnienie życia, posiada ją każde żywe stworzenie, od bakterii, przez rośliny, po zwierzęta/ludzi.

      Już nieistotne to, czy rośliny czują czy nie i czy zwierzęta czują czy nie(przeciwnicy lubią gadać że nie czują bo to tylko odruchy warunkowe niby), istotny jest imho szacunek dla życia we wszelkich jego aspektach - zabijanie zwierząt czy roślin(pozbawianie czynności życiowych jest zabijaniem, innej nazwy nie mam) owszem, ale w rozsądny sposób i tylko wtedy, gdy to potrzebne. Nie dla zbytku czy zabawy...

    •  

      pokaż komentarz

      BioZ - ksiądz uczący mnie religii twierdzi, że tylko ludzie mają duszę, a inne stworzenia nie mają.

      Jednak zgadzam się z tym, że każde życie trzeba szanować.

    •  

      pokaż komentarz

      (KK przyjmuje odnośnie dusz poglądy św. Tomasza z Akwinu, który głosił, że wszelkie życie posiada duszę(wegetatywna - rośliny, animistyczna czy jakoś tak - zwierzęta, i "normalna" - ludzie).. różnica taka, że co do roślin i zwierząt zupełnie nikt nie zajął się myśleniem, czy i one mają duszę nieśmiertelną... Zatem obecny pogląd Kościoła jest taki, że i zwierzęta i rośliny posiadają duszę, ale po śmierci dusze giną razem z nimi;))

    •  

      pokaż komentarz

      Ciekawe, tego ksiądz to nie mówił ^^'

    •  

      pokaż komentarz

      może nie każdy ksiądz o tym wie :p

    •  

      pokaż komentarz

      Mmm, goloneczka w piwie i miodzie... Mniam :). Nigdy nie zrozumiem wegetarian ;).

    •  

      pokaż komentarz

      Poza tym wszystkim: jedzenie zwierząt przez zwierzęta (tak, tak, czas się z tym pogodzić - jesteśmy zwierzętami, jak świnki i krówki) nie jest nienaturalne.

    •  

      pokaż komentarz

      Taki jesteś cwaniak ? Proponuję Ci autotrofię, czyli odżywianie się przez fotosyntezę, albo saprofagię, czyli rozkładanie martwych szczątków orgranicznych. Albo jeśli chcesz iść na totalny hardcore, to polecam nie odżywianie się w ogóle w ramach międzygatunkowego altruizmu, zrezygnujmy z pobierania jakiejkolwiek energii ze środowiska.

      Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lymha - ksiądz może sobie mówić co chce, jeśli duszę zdefiniuje się jako boskie tchnienie życia, to w biblii wyranie jest napisane, że takie tchnienie życia zostało nadane również roślinom. Natomiast zdaje się nie ma miejsce, w którym by było powiedziane, że duszę posiadają tylko ludzie - to już wzmianki kościoła katolickiego, a nie przekaz pisma świętego. Księża sobie, a korzenie ich religii sobie.

      @Ashtraygirl - nie jestem wegetarianinem (choć mięso jem bardzo rzadko), ale uwazam, ze upraszczasz. Naturalne jest, że mieso jedzą zwierzęta mięsożerne. Natomiast długość przewodu pokarmowego człowieka względem długości jego ciała wskazuje na to, że nasz gatunek jest stanemk posrendim miedzy miesozerca, a rosliozerca. Co bynajmniej nie swiadczy o wszystkozernosci, raczej przeszkadza w miesozernosci (choc nie az tak jak u typowych roslinozercow).

    •  

      pokaż komentarz

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Dusza#Katolicyzm

      Wydaje mi się że to kwestia tego, w jakim kontekście padało pytanie, i w jakim wieku Lymhy doszło do zadania tego pytania - wiadomo, tak jak kiedyś się straszyło piekłem materialnym, tak teraz wiadomo, że jest niematerialne. A o duszę zwierząt zwykle pytają ludzie pod kątem tego, czy ich zwierzęta zobaczą po śmierci. Wtedy odpowiedź brzmi, zgodnie z obecną nauką Kościoła - nie. Jest większa pewność co do istnienia duszy jako tchnienia życia, a poza tym jak to będzie.. czy np. zwierzęta też zmartwychwstają(życie po końcu świata w materialnym świecie bez zwierząt i roślin byłoby nudne) and so on.. Pozostaje mieć nadzieję że tak, teologowie katoliccy na ten temat rzadko dyskutują, ponieważ nie mają na czym bazować w dyskusji - ani odniesień w Biblii, ani w tradycji lub innych pismach.. Co najwyżej w Chłopach Reymonta, wg wędrowca Rocha Jezus miał psa Burka^^. Ale to chyba nie ten temat...

    •  

      pokaż komentarz

      BioZ, ale to są wszystko dywagacje przedstawicieli wiary, a nie przekazy Pisma Świętego, które podobno dla przedstawicieli tej wiary jest wiarygodniejszym źródłem ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Poszukam w Summie Teologicznej Św. Tomasza z Akwinu, w której to ta względna prawda jest zawarta i jest uznawana przez Kościół(choć nie jako obowiązująca nauka, bo jakoś na zbawienie człowieka nie musi wpływać czy zwierzę ma duszę czy nie(nie jest to istotne dla moralności człowieka) - chyba że pojawiają się problemy podobnej natury co teraz, dusza może być kolejnym argumentem za szacunkiem dla zwierząt(choć inne odwołania w Biblii do szacunku dla zwierząt są) w dyskusjach z wierzącymi.
      http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_57.htm
      http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_49.htm

      A w sumie nie wiem czy poszukam w tej Summie... Cholernie obszerne to jest, więc nic nie obiecuję:D...

      Biblia jest najwiarygodniejszym źródłem, ale cały jakby Katolicyzm składa się z trzech filarów: Pismo Święte, tradycja i nauczanie Kościoła. W paru kwestiach Kościół przyjmuje filozofię Św. Tomasza z Akwinu za tę zgodną z rzeczywistością.

      Edit: Na razie tyle znalazłem, samej Summy się boję, wolę pogooglować i może w końcu odniesienia znajdę.. Ale nie bój się, Św. Tomasz w przeciwieństwie do teologów przytaczał lub linkował do Pisma Św., by teologowie musieli tylko do niego:D.
      _Ks. prof. Wojciech Bołoz, dyrektor Instytutu Ekologii i Bioetyki Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie

      - W teologii rzadko stawiana jest kwestia zwierząt i ich obecności przy nas po śmierci. Pismo Święte nie daje na ten temat jednoznacznej odpowiedzi. Jak mówi Biblia, po Paruzji, czyli po ponownym przyjściu Jezusa, będzie nowe niebo i nowa ziemia. Jeżeli człowiek ma uobecniać w tym nowym świecie swoje odnowione wartości, to chyba nie może w nim zabraknąć relacji do świata przyrody w tym i do zwierząt. Poza tym trudno wyobrazić sobie nową ziemię bez zwierząt, bez śpiewu ptaków czy innych odgłosów przyrody. Według Listu do Rzymian (Rz 8,19), całe stworzenie z upragnieniem oczekuje, że podobnie jak ludzie zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia. Są więc przesłanki, by sądzić, że owe odnowienie na końcu świata nie będzie dotyczyło tylko człowieka, ale i całego stworzenia, w tym także zwierząt._

      _Ks. prof. Tomasz Węcławski, kierownik Zakładu Teologii Fundamentalnej i Ekumenicznej Wydziału Teologii UAM w Poznaniu

      - Jeżeli zwierzęta pozostają w rzeczywistości, w której ludzie po śmierci spotykają się z Bogiem, to dlatego, że należą do ludzkiego życia. Jeżeli coś należy do naszego życia, to ma być uratowane razem z naszym życiem. Nawet mały, nieznany żadnemu człowiekowi owad sprzed miliona lat także w pewien sposób należy do naszego życia, ponieważ należy do całego świata biologicznego, w którym istniejemy. Zatem w pewnym sensie wszystkie zwierzęta należą do naszego życia, ale nie wszystkie tak samo. Z niektórymi zwierzętami jesteśmy w bardziej bezpośredniej relacji, z której zdajemy sobie sprawę, a z innymi ta relacja jest całkiem przez nas nieuświadamiana. Ale jak będziemy mogli przeżywać obecność zwierząt w świecie zbawionym, tego nikt z nas nie jest w stanie powiedzieć, bo dopóki żyjemy w doczesnym świecie, jest to poza naszą wyobraźnią._

      W sumie to nie jest w pełni odnośnie duszy... dobra, szukam dalej:D.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeszcze na to się natknąłem, wypowiedź na jakimś forum:
      Sama Biblia czyli sam Bóg potwierdza że zwierzęta mają duszę. Dusz to życie - zwierzęta nie posiadają ducha. To dane przez Boga przy stworzeniu człowiekowi tchnienie ( podwójne jetzer - określa że Bóg tchnął i dusze i ducha ) dało mu życie i możliwości których nie posiadają zwierzęta. W teologii Bóg uczynił człowieka koroną stworzenia. Zawsze w bożym objawieniu człowiek stał ponad zwierzętami a to jest sprzeczne z poglądami naturalistycznymi.(...)
      Kruca, niedopatrzenie i jakieś dziwne rzeczy.. trochę się gubię... Duch, dusza... no ale to się składa w jedną całość z Tomaszem, dusza jako tchnienie życia, duch jako coś ponad to...
      367 Niekiedy odróżnia się duszę od ducha. W ten sposób św. Paweł modli się, aby "nienaruszony duch wasz, dusza i ciało... zachowały się na przyjście Pana" (1 Tes 5, 23). Kościół naucza, że rozróżnienie to nie wprowadza jakiegoś dualizmu w duszy. "Duch" oznacza, że człowiek, począwszy od chwili swego stworzenia, jest skierowany ku swojemu celowi nadprzyrodzonemu, a jego dusza jest uzdolniona do tego, by była w darmowy sposób podniesiona do komunii z Bogiem.
      Tylko czym zatem jest duch, skoro ponoć dusza zachowuje po śmierci pewne informacje?

      _Co znaczy, że dusza ludzka jest duchowa?

      — Duchowa dusza jest też duchem

      Duchem nazywa się istotę niematerialną, odrębną, obdarzoną rozumem i wolną wolą, np. Boga, anioła. Dusza ludzka jest równocześnie duszą i duchem, dlatego nazywa się ją duszą duchową. Jest ona duszą – ponieważ potrafi ożywiać ciało. Jest też duchem, gdyż odznacza się wszystkimi cechami ducha. Jest więc ona, jak każdy duch, rozumna, wolna i nie może ze swej natury stanowić części jakiegoś innego bytu. Potrafi też istnieć nawet po całkowitym zamarciu ciała, z którym za życia ziemskiego była złączona._

      Aaaa, nie ogarniamO_O.
      Ale chyba zbiegłem z tematu nieco...

      _Jakie uzdolnienia pozostają w duszy po śmierci człowieka?

      — Naturalne uzdolnienia duszy pozostają w niej po śmierci

      Istniejąca po śmierci dusza nie traci swoich naturalnych uzdolnień. Potrafi więc poznawać, ma nadal wolną wolę, doznaje różnych odczuć, nie zanika w niej świadomość, czyli bardzo dobrze wie, co się z nią dzieje. Życie duszy po śmierci nie zamienia się w istnienie w jakimś otępieniu czy w stanie przypominającym sen._

      _ Czy zwierzęta i rośliny posiadają duszę?

      Duszą w sensie ogólnym nazywa się pierwiastek życiowy, dlatego też w takim sensie można mówić nie tylko o duszy ludzkiej, ale również o duszy zwierzęcej, a nawet - roślinnej. Zwierzęta posiadają duszę zmysłową, rośliny zaś - wegetatywną. Dusza ludzka jednak zdecydowanie różni się od duszy roślinnej i zwierzęcej, ponieważ jest duchowa i nieśmiertelna. Dzięki niej człowiek potrafi poznawać rozumowo i kochać w sposób zupełnie wolny. Dusza zwierząt i roślin przestaje istnieć z chwilą ich śmierci._

      Tak jest w http://www.teologia.pl/m_k/zag03-03.htm#2 napisane, osobiście nie mam teraz siły szukać tego w Katechizmie a z niego odwołań do encyklik a z nich do summy lub od razu do summy... Wybacz:(..

    •  

      pokaż komentarz

      @BioZ - Temat był odnośnie klonowania i zostało poiwedziane, że klony nie maja duszy tak samo jak zwierzeta i rośliny, gdyż nie potarafią one okazywac uczuć tak jak ludzie.
      A dyskutowaliśmy o tym jakoś w drugiej liceum.

    •  

      pokaż komentarz

      Dziwne, ja tam nie wierzę:p.
      Choć klony to w ogóle dziwna sprawa.

  •  

    pokaż komentarz

    Ah jak ja nie lubię takich akcji :/
    "A schroniska dla bezdomnych zwierzątek są przepełnione, co one teraz ze sobą zrobią"
    - A bezdomni ludzie?
    - Nie oni nie są ważni w obliczu porzuconego pieska.

    "Nie damy zbudować drogi!!!"
    - A dzieci, które na codzień muszą pokonywać bardzo niebezpieczną trasę do szkoły (już kilkoro zginęło w wypadku)?
    - A co mnie dzieci obchodzą, przecierz wiewióreczki dom stracą.

    "Obdzierają liski ze skóry - bestie"
    - Kupiłem żonie futro z poliestrów
    - A wiesz ile poliestrów musiało oddać życie, żebyś mógł kupić to futro !

    Wegetarianie mi nie przeszkadzają, dopuki nie przekonują mnie, że mięso jest be.
    Mięso zwierzęce jest niezastąpione i szczególnie potrzebne dla prawidłowego rozwoju dzieci.
    Nikt mi nie zabroni sobie zjeść hot-doga, nie obchodzi mnie jak i ile (czas) umierało zwierzę z którego jest parówka - waże, że mi smakuje.

    I jeszcze na koniec.
    "A co ludzie potafią zrobić z ludźmi?"
    - Przykładowo Holokaust, tortury w chińskich/amerykańskich więzieniach.
    - Oj przesadzasz, nie widziałeś lisków obdartych ze skóry?

  •  

    pokaż komentarz

    No, człowiek zdolny jest do różnych bestialstw. A wyobraźcie sobie na miejscu tych zwierząt ludzi! Do tego też ludzie są zdolni...
    Tylko myślę co ma ten wykop pokazać... Przekonać mnie do wegetarianizmu? No wai, biernością nic nie zdziałam, mięso zje ktoś inny... Imho należy walczyć z bestialstwem i przejawami braku szacunku dla zwierząt, nie z samym spożywaniem mięsa.

    •  

      pokaż komentarz

      wyobraźcie sobie na miejscu tych zwierząt ludzi

      OK. Wyobraziłem sobie zabijanych codziennie i torturowanych w imię wolności i demokracji Irakijczyków. Wyobraziłem sobie torturowanych i zabijanych w imię wielkiej Rosji Czeczenów. I wyobraziłem sobie dzieci z krajów III świata sprzedawane do burdeli, które zadowalają pedofili z bogatych krajów - Europy i Ameryki.
      A potem zaraz odkorkowałem flaszkę, żeby znieść bestialstwo jakiego może dopuścić się człowiek.
      Skoro zrobiłem czego żądałeś, to teraz wyjaśnij mi BioZ w jaki sposób miało to zmniejszyć cierpienia mordowanych w bestialski sposób zwierząt?
      Tylko myślę co ma ten wykop pokazać... Przekonać mnie do wegetarianizmu

      Racz zauważyć BioZ, że niektóre zwierzęta w podanym linku nie są zabijane na Twoją kanapkę z szynką, tylko na to, abyś swoją doopę mógł oblec w futro.

      Więc daruj sobie obiegowe slogany.

    •  

      pokaż komentarz

      Tylko małe wtrącenie to było, żadne zdjęcia nie zmniejszą cierpień czy bestialstwa skierowanego w człowieka/inne zwierzęta.
      To byłoby ok, gdyby niosło za sobą czyny. Tak tylko pławimy się w agresji siedząc w miejscu.
      Też te zdjęcia są ok tylko dla jednego, mogą wzbudzić empatię. Chyba nic ponadto... Ew. znajdzie się ktoś kto zdecyduje się walczyć z tym złem.

    •  

      pokaż komentarz

      żadne zdjęcia nie zmniejszą cierpień czy bestialstwa skierowanego w człowieka/inne zwierzęta

      Twoje pełne bezmyślnego intelektualizmu uwagi również.

    •  

      pokaż komentarz

      Omg, zabraniasz mi komentować mówiąc w ten sposób? Odniosłem się do wykopu sugerując, że ludzie też tak bywają krzywdzeni. Swobodna dygresja. Potem jeno spytałem, jaki jest sens tego wykopu. To źle?
      A to co cytujesz pogrubiając w powyższym komentarzu to tylko uzasadnienie. I tyle.
      Ale widzę żeś ten jeszcze wyższy też zedytował, no to teraz...

      _Tylko myślę co ma ten wykop pokazać... Przekonać mnie do wegetarianizmu

      Racz zauważyć BioZ, że niektóre zwierzęta w podanym linku nie są zabijane na Twoją kanapkę z szynką, tylko na to, abyś swoją doopę mógł oblec w futro._
      Racz zauważyć;), że niektórzy widząc z jakiegokolwiek powodu zabijane zwierzę są skłonni przejść na wegetarianizm.
      Ale fakt, wcześniej nie myślałem o kwestii futra czy skór. Moje zdanie na ten temat takie - zbyteczny luksus który kolejne zwierzęta wystawia na cierpienie. Chyba, że jest to dodatkowy element pozyskany ze zwierząt przeznaczonych na jedzenie, wtedy chyba można to jeszcze jakoś wykorzystać?
      Zabijanie dla futer jako głównego motywu zabójstwa potępiam, ale ten wykop poza ukazaniem problemu braku szacunku dla zwierząt do niczego nie prowadzi..

      Edit: Zdarza mi się mieć czasem problem z wyrażeniem siebie, plącze mi się tok myślowy pod natłokiem treści, potem to wszystko nieskładnie i do dupy wychodzi.. Jeśli o to chodzi to przepraszam, ale mam na to średni wpływ..

      Edit2: Gdzie w tym powyżej cytowanym bezmyślne stwierdzenia? Proszę wyjaśnij jak możesz.

    •  

      pokaż komentarz

      Omg, zabraniasz mi komentować mówiąc w ten sposób?

      Chciałem tylko podsunąć Ci temat do refleksji. Widzę udało się tylko częściowo, skoro z wyjeżdzasz z moim (podobno) zakazem komentowania.

      Ale fakt, wcześniej nie myślałem o kwestii futra czy skór.

      To dobrze, że zaczynasz o tym myśleć.

      Chyba, że jest to dodatkowy element pozyskany ze zwierząt przeznaczonych na jedzenie, wtedy chyba można to jeszcze jakoś wykorzystać?

      Wtedy tak. Ale lisów raczej się nie jada. Zabija się je w okrutny sposób tylko dla futra. Foki również rzeza się głównie tylko dla futra. Ich mięso jadają tylko Eskimosi.

      Gdzie w tym powyżej cytowanym bezmyślne stwierdzenia? Proszę wyjaśnij jak możesz.

      Fragmenty Twoich postów już wykazałem pogrubiając je. Pogrubienie wybacz. Jestem nowy na wykopie i widzę, że cytaty daje się tutaj kursywą.

      W wolnej chwili pomyśl o dwóch sprawach - o zabijaniu zwierząt na mięso (i tu kłaniają się różne sposoby zabijania - w miarę humanitarne i zupełnie bestialskie) i zabijania zwierząt na skóry.

      A wyjeżdżać w tym temacie z traktowaniem człowieka (i jego - w domyśle - prawami) jest kompletnie bez sensu.

    •  

      pokaż komentarz

      Kłócicie się a chodzi Wam o to samo :D
      Ja kiedyś żarłem mięso tonami, dziś sobie pozwalam na nie max 2 razy w tygodniu. Dlaczego?
      http://www.ateista.org/?p=368

    •  

      pokaż komentarz

      Odnośnie ludzi - tak wolnie i frywolnie mnie naszło, że ludzie czasem nawet siebie nie potrafią nawzajem szanować.. No i innym elementem, który teraz mi przyszedł na myśl, że niektórzy w wychwalaniu i bronieniu zwierząt potrafią tępić ludzi. Ale nvm, przepraszam Cię za napastliwy ton z zakazywaniem komentowania, nie miałem pojęcia gdzie bezmyślność w tym ostatnim pogrubieniu i trochę się podirytowałem... Ale chyba wszystko sobie wyjaśniliśmy..?
      Co by nie było, Hofi ma rację, chyba zbliżone poglądy odnośnie mięsa czy futer mamy, jeno inaczej się wysłowilim.. Pozdr;).

  •  

    pokaż komentarz

    Jak już parę razy wspomniałem tego typu wykopy nie robią na mnie najmniejszego wrażenia, dopóki mam świadomość że ludzie na świecie toczą wojny, torturują się nazwajem, gwałcą i są okrutni wobec samych siebie często bez najmniejszego powodu. Nie rozumiem też czemu miałbym czuć do siebie obrzydzenie(bo jem mięso) z powodu działań tych ludzi. Równie dobrze mógłbym wsadzić film na którym torturowany jest jakiś koleś przez innych. I co też mam się wstydzić tego że człowiekiem jestem? Prawo zabrania okrucieństwa wobec zwierzą z tego co wiem, nie widzę problemu w nawoływaniu do jakichś konkretnych akcji. Ale co ma zmienić po raz n-ty pokazywanie zdjęć|filmiku ze zlepikiem zabijanych zwierzat nie wiem.

    Jeśli chodzi o wegetarianizm - jest mi obojętny. Nie chcesz jeść mięsa - spoko Twój wybór. Ja lubię mięso i nie mam oporów aby złapać kurczaka, uciąć mu łeb i zrobić rosół. Po to był właśnie hodowany. Nie zabijam go dla jakiejś własnej perwersyjnej przyjemności tylko po to aby jeść. I nie widzę nic okrutnego w tym aby inni robili to za mnie a ja mógł kupić gotowe mięso w sklepie. Tak samo nie widzę nic okrutnego w tym jak wilk wpiernicza kwilącego zajączka. Oczywiście mżna dyskutować, że mógłbym jeść tylko roślinki(gorzej jak okaże się że one też piszczą z bólu i są okrutnie zabijane) tylko po co? Jak nie mam zamiaru tego robić. Tak samo jak nie mam zamiaru czuć się źle, bo ktoś gdzieś na świecie jest s$#!%synem...

  •  

    pokaż komentarz

    Kto bo pomyślał, że rozmowa o zabijaniu zwierząt sprowadzi się do wojny w iraku, czy holokaustu? Dobrze, że jeszcze nie było nic o ubuntu i upr.

    •  

      pokaż komentarz

      Jeszcze na głównej nie jest. Na Ubuntu i UPR przyjdzie czas...

    •  

      pokaż komentarz

      Ponieważ szlag nas trafia, że tacy imbecyle, którzy zarżnęli by się za parę smakowitych zwierzątek stawiają ŻYCIE MIĘSA nad ŻYCIE CZŁOWIEKA.

      Inna sprawa: ja mięso jeść muszę - jeśli wyrośniecie na tzw "pełnowartościowych" białkach z roślin, to złożę Wam najszczersze gratulacje. Że to nie nastąpi, gratulacji nie ma. Jak chcecie wyglądać jak prawdziwi, cywilizowani ludzie, którzy nie podniosą krzesła, czy też ci, którzy po jeden jogurcik pełnoziarnisty ładują swoją obwisłą dupę do ekologicznego samochodu i urządzają sobie korzystną dla środowiska przejażdżkę do sklepu oddalonego o 100m?

      Poza tym, ludziom się już od tej wspaniałej cywilizacji we łbie poprzewracało. Wszyscy zaczęli się ekscytować zabijaniem zwierzątek, a uprawialiśmy ten proceder od zarania dziejów.

      zginie człowiek?
      Łap kamerę, ten gość się pali!

  •  

    pokaż komentarz

    Myślę, że nie warto kontynuować dyskusji na temat aspektów jedzenia mięsa, nie o tym przecież jest ten wykop. Darujmy też sobie stwierdzenia, że zieloni zajmują się zwierzątkami, a ludzie giną z głodu, wojny dalej trwają. Tak, oczywiście, ludzie też cierpią na tym świecie, ale o tym są osobne wykopy i osobne dyskusje.

    Interesowałam się swego czasu temat i myślę, że warto opisać niektóre zdjęcia. Ogólnie można cele znecania się podzielić na osczędnościowe i sadystyczne.

    1. Żeby oszczędzić:
    - Świnia wrzucona żywcem do wrzątku. Był to błąd obsługi ubojni, niedokładne ogłuszenie, zwierzę zachowało świadomość. Pracownicy zamiast zaaplikować impul elektryczny jeszcze raz, wrzucili świnię do oparzarki.
    - Ciężarówka przejeżdżająca po nogach konia ma je połamać. Konie jadą do rzeźni za granicę. Za okaleczone płaci się niższe cło. Dodatkowo bardzo często nie są one pojone, są stłoczone, nie ma postojów. Wszystko to jest niezgodne z prawem.
    - Zwierzęta futerkowe są zamykane po kilka w małych klatkach. Często okaleczają się wzajemnie z powodu braku przestrzeni, a hodowcy obdzierają je ze skóry żywcem. Uzyskane mięso przeznaczają na karmę dla pozostałych zwierząt.
    - W Chinach, Wietnamie hoduje się psy i koty nie tylko, żeby je zjeść, ale także na futro. Futro uszyte z psiej skóry sprzedać można jako wilcze. Z kociego produkuje się maskotki. A tak wiele zabawek importujemy z Chin...

    2. Czysty sadyzm
    - Np. pies postrzelony w głowę, doberman poraniony nożem. Jest to działanie zupełnie bezsensowne. Ludzie zamiast oddać zwierzę do schroniska, albo przynajmniej wyrzuć na ulicę - wolą je zabić. Przywiązuja do drzewa w srodku lasu, skazując na powolna śmierć w mękach. Kopią i biją, ranią nożem, obdzierają ze skóry.
    - Koza wyrzucana z okna. O ile dobrze pamiętam jest to jakieś hiszpańskie świeto ludowe, wówczas należy zrzucic kozę z wysokości. Oczywiście nie ma przeżyć.
    - Podobnym zjawiskiem jest corrida. Byczka najpierw rozjusza się biciem i rażeniem prądem. Wypuszcza się go na arenę, tam pikador - jeździec zadaje wbija mu w kark i grzbiet niedługie piki - to te kijki ozdobione kwiatami przypominjące ozdoby. Później wkracza matador - otoczony sławą, porządany, szanowany. Byk atakuje muletę, a matador rani go szpadą.
    Byk pada w końcu z utraty krwi na ziemię. Matador jeszcze żywemu zwierzęciu odcina ucho. Czy naprawdę zabicie mocno już osłabionego prez pikadora młodego byczka, który nie miał szans na przeżycie czyni matadora godnym chwały, szacunku mężczyzną? Niestety, tak wygląda głęboko zakorzeniona tradycja.

    Działanie takie nie ma żadnego usprawiedliwienia, jest niegodne człowieka.
    Skłonności sadystyczne mają źródło w psychice i wychowaniu danego człowieka. Wielu morderców zaczynało swoją zbrodniczą działalność od katowania zwierząt.
    Niestety, o ile w rzeźniach, hodowlach i fermach zgłaszanie przestępstwa na policję może odnieść jakiś skutek, wysokie grzywny, a nawet zamknięcie zakładu, to w drugim przypadku sa na to raczej małe szanse. Jest to smutna prawda, ale polska rzeczywistość. Na policji trzeba zrobić dużo szumu, aby wymusić kontrolę w zakładach, bardziej skuteczne są prywatne akcje zielonych, ktorzy zatrudniają sią w ubojniach i filmują. Część tych zdjęć
    pochodzi właśnie ze stronyi Frontu Wyzwolenia Zwierząt. Niestety, policja często bagatelizuje pojedyncze przypadki znęcania się nad zwierzęciem, uważając, że wciąż jest to przestępstwo drugorzędne - za to zawsze znajdzie się jakiś policjant, żeby wlepić mandat.

    •  

      pokaż komentarz

      Ogłuszanie prądem w ubojniach i inne tego typu poronione pomysły to legislacyjna konsekwencja hipokryzji społeczeństwa. Już gdzieś pisałem, że jeżeli nie jesteś sam w stanie upolować/zabić/zamordować własnego obiadu to jakie masz prawo wymagać o de mnie, żebym swojej świni w swojej oborze swoją siekierą nie mógł na kiełbasę przerobić ?!

    •  

      pokaż komentarz

      BArtus, dziwne zadałeś pytanie. Sugestia że osoba niezdolna do przemocy nie ma prawa krytykować osoby zdolnej do przemocy to absurd, gdyż kierując się nią należałoby uznać, że ten kto sam nie jest w stanie kogoś zgwałcić lub zabić, nie ma prawa krytykować gwałcicieli i zabójców.

    •  

      pokaż komentarz

      Właśnie o to mi chodzi ... co za głupi pomysł stawiać na jednej półce gwałt/zabójstwo z polowaniem/ubojem zwierząt. Jesteście społeczeństwem które śmierć zna tylko z hollywoodzkich gniotów. Nie chciał bym nikomu naubliżać ale o takich osobach na necia często mówi się pokemony ak dzieci Neostrady :)
      Patrzysz na te zdjęcia i porównujesz je z innymi swoimi doświadczeniami odnośnie śmierci. A że te jak nadmieniłem pochodzą z dość mało wiarygodnego źródła to i twoja ocena fotografii jest nieprzykładając absolutnie nie trafna.
      Właśnie o coś takiego mi chodziło kiedy pisałem "że nie masz prawa mnie oczerniać" ... czy teraz wystarczająco jasno się wysłowiłem ;]

    •  

      pokaż komentarz

      Nie porównuję gwałtu i zabójstwa z zabijaniem zwierząt, tylko krytykuję Twój tok myślenia wedle którego ktoś kto nie jest zdolny do danego czynu nie ma prawa krytykować kogoś kto się go dopuszcza. Już napisałem dlaczego takie myślenie jest absurdalne a jeśli chcesz innych przykładów takiego myślenia to są nimi choćby "kto nie jest zdolny do kradzieży nie ma prawa krytykować złodziei", "kto nie jest zdolny do pobicia nie ma prawa krytykować bandytów", "kto nie jest zdolny do dewastacji mienia publicznego, nie ma prawa krytykować wandali". Mi nie chodzi o porównywanie zabijania zwierząt do czegokolwiek, ale o to że argumentacja którą się posługujesz nie ma sensu, co wykazałem na przykładach zastosowania Twojego toku myślenia w innych sytuacjach.
      To zaś, że ktoś kto nie był naocznym świadkiem danego czynu albo sam się go nie dopuścił nie jest zdolny do trafnej oceny to kolejne nieracjonalne twierdzenie. Kierując się nim należałoby uznać, że jeśli ktoś zobaczy zdjęcia lub nagranie wideo w internecie jak terroryści obcinają komuś głowę nożem, to nie jest w stanie trafnie ocenić tego czynu, bo nie widział takiej zbrodni na własne oczy ani sam się jej nie dopuścił. Uważam Twój tok rozumowania za zupełnie nielogiczny i wyżej napisałem dlaczego.

    •  

      pokaż komentarz

      jakie masz prawo wymagać o de mnie, żebym swojej świni w swojej oborze swoją siekierą nie mógł na kiełbasę przerobić ?!

      Tak się składa, że mam prawo.
      Polecam lekturę: Obwieszczenie Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 21 maja 2003 r. w sprawie ogłoszenia jednolitego tekstu ustawy o ochronie zwierząt. Ze strony Internetowego Systemu Aktów Prawnych: http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=open&id=WDU20031061002

      Polecam też tekst na stronie http://huby.seo.pl/11_zwierzaki/115_kary.htm

    •  

      pokaż komentarz

      No dobra ... to może z innej strony
      A skąd twoim zdaniem biorą się twoje oceny takich czynów jak gwałt/kradzież/zabójstwo człowieka, zwierzęcia ?
      Może powiesz, że takie podstawi daje ci religia, albo literatura już nie daj boże telewizja... Ale wszystko to jest wpływem społeczeństwa w którym żyjesz. Każdy jest obrazem masy idei które docierają do niego od innych ludzi. Twoje zdanie nie jest tak naprawdę twoje ale jest średnią statystyczną zdania twojego społeczeństwa (+_ odchylenie ;) żeby nie przesadzić to różne totalitaryzmy świetnie się pożywiają na tym, że człowiek wpasowuje się w model społeczeństwa który mu zaproponowano (Korea, Chiny, Niemcy hitlerowskie itp)
      Dlaczego uważasz, że twój punkt widzenia jest tak silny, że deprecjonuje mój choć ja mam większe merytoryczne podstawy żeby mieć silne zdanie na temat zabijania zwierząt ?
      Ostatnio na forum fizycznym miałem takiego gościa który twierdził, że cała fizyka to jedna wielka żydowska konspiracja mająca na celu przejęcie władzy nad światem ;P może trochę prze kolorowany przykład ale oddaje clue mojej wypowiedzi ;]

    •  

      pokaż komentarz

      Skąd się biorą moje oceny takich czynów jak zabójstwo, gwałt itd.? Z refleksji. Każdy człowiek ma za dziecka wpajany pewien system etyczny, ale potem weryfikuje go i tworzy własny na drodze refleksji. Moja ocena wymienionych przez Ciebie czynów wynika z logicznej interpetacji faktów. Ludzie i zwierzęta krzywdzone, poddawane przemocy i zabijane, odczuwają ból i cierpienie. Ja także, gdybym był ofiarą takich czynności, odczuwałbym ból i cierpienie. Nie chcę bólu oraz cierpienia dla siebie i kierując się zasadą "nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" nie chciałbym aby inne istoty je odczuwały. Przemoc dokonywana na człowieku lub innych zwierzętach stoi w sprzeczności z ich wolą życia i pragnieniem bezpieczeństwa. To co wyżej napisałem jest właśnie tą refleksją, która jest bazą dla moich ocen wymienionych przez Ciebie czynów. Jak widzisz w sposób logiczny wynika ona z faktów i żadne wpływy społeczne nie mają nic do tego. Moje poglądy w wielu miejscach odbiegają od tych, które są powszechne w społeczeństwie, toteż Twoja sugestia iż są one średnią statystyczną jest nietrafna. Nie znasz większości moich poglądów, bo ich tu nie przedstawiałem, a moje podejście do zwierząt i jedzenia mięsa nie jest wcale popularne w naszym kraju, toteż nie to co napisałeś uważam za zupełnie bezpodstawne.
      Dlaczego uważam, że mój punkt widzenia jest silniejszy niż Twój? Ponieważ mój wynika z logicznego wnioskowania opartego na faktach, a Twój (jak pokazałem w poprzedniej wypowiedzi) nie.

    •  

      pokaż komentarz

      PS: Na wypadek gdybyś kwestionował racjonalność kierowania się zasadą "nie czyń drugiemu co tobie niemiłe", oto jej uzasadnienie. Każde zachowanie ludzkie nie niknie w próżni, ale znajduje swój oddźwięk w ludziach którzy są jego bezpośrednimi lub pośrednimi świadkami. Jako, że człowiek jest kształtowany przez otoczenie, zachowania których jest świadkiem kształtują jego postawę i opinie. Człowiek zawdzięcza swój rozwój intelektualny temu, że jego umysł jest kształtowany w małym stopniu poprzez geny i instynktowne zachowania, a w dużym poprzez naśladownictwo. Dzięki temu mechanizmowi zachowania mające miejsce w społeczności są propagowane i czym częstsze są, tym bardziej prawdopodobne jest, że członkowie społeczeństwa będą się ich dopuszczać uważając za słuszne. Ludzie są bardziej skłonni do kradzieży, jeśli widzą wokół siebie dużo przypadków kradzieży i są bardziej skłonni do altruizmu jeśli widzą dużo przypadku altruistycznych zachowań. Jeśli ktoś kradnie, musi liczyć się z tym, że inni ludzie kierowani jego przykładem też mogą zacząć kraść i on w przyszłości z większym prawdopodobieństwem padnie ofiarą kradzieży. Także osoba która nie chce być w przyszłości napadnięta, powinna nie napadać innych. Osoba zaś, która chciałaby aby ludzie byli dla niej uprzejmi, sama powinna być uprzejma dla innych. Ten właśnie mechanizm propagacji ludzkich postaw i zachowań uzasadnia słuszność i racjonalność postępowania według zasady "nie czyń drugiemu co tobie niemiłe".

    •  

      pokaż komentarz

      Ornament, zgadzam się z Tobą, że i zwierzęta zasługują na spełnienie woli życia i poczucia bezpieczeństwa.
      Jednak na obecnym stopniu rozwoju gatunku ludzkiego i braku pewności co do zdrowia bezmięsnej diety(poszedłbym dalej - i bez roślin - bo osobiście chcę szanować każde życie) nie jesteśmy w stanie wyrwać się z pęt naszej zwierzęcości. Dlatego imho najmniejszym złem jest otaczanie całego życia szacunkiem, jednocześnie zezwalając na zabijanie zwierząt w takich ilościach, w jakich to niezbędne. Jednocześnie dobre by było to, o czym BArtus napisał, mianowicie racjonalizacja gospodarki mięsnej(tak to nazwać?), czyli dopasowanie liczby zabijanych zwierząt do faktycznych potrzeb.
      Yy... Wpędzasz mnie w lekki dyskomfort psychiczny, nie chcę być złym człowiekiem a tak się czuję^^... Potrafię jedynie uzasadnić moje jedzenie mięsa koniecznością do zdrowego rozwoju przy obecnym stanie rzeczy lub względami religijnymi, ale nie na to miejsce tutaj...

      Patrząc na człowieka jako na zwierzę - zabijamy z konieczności, kierując się zasadą wszechobecną w środowisku, z której też poniekąd się zrodziliśmy.
      Patrząc na człowieka jako na istotę wyższą od zwierząt - winniśmy z szacunkiem traktować zwierzęta jako źródło pożywienia i również, jak zwierzęta, zabijać tylko, gdy jest to niezbędne do przeżycia(tu dochodzi jedynie kwestia medycyny, prawidłowego rozwoju i takie tam... póki nie wiadomo w pełni jak na człowieka działa wegetarianizm/inedia pojawia się możliwość, że taka dieta wywoła schorzenia, które doprowadzą do śmierci. Czyli pośrednio mięso jest niezbędne do przeżycia).

    •  

      pokaż komentarz

      **Ornament**

      Każdy człowiek ma za dziecka wpajany pewien system etyczny

      Udowodnij !!

      Ja także, gdybym był ofiarą takich czynności, odczuwałbym ból i cierpienie

      Empatia też nie ma dowodów na to, że jest wrodzona.

      mój wynika z logicznego wnioskowania opartego na faktach

      Raczej błędów w logicznym rozumowaniu... Zasadniczo logicznie rozumując najniebezpieczniejszym miejscem w domu jest łóżko ponieważ tam umiera 99% ludzi ;)
      Każdy argument/fakt ma swoją wagę i każde logiczne połączenie między nimi też. Ośmielę się stwierdzić, że suma wag w moim rozumowaniu jest większa niż w twoim ...

      Ludzie są bardziej skłonni do kradzieży, jeśli widzą wokół siebie dużo przypadków kradzieży

      Mogę sobie wyobrazić milion społeczności w których nie istnieje pojęcie kradzieży wynikające z braku pojęcia własności. Dlaczego więc nasz system pojęci/idei miał by być jakiś szczególnie dobry ? Może właściwie jest do bani ...
      To słynne 'nie czyń drugiemu co tobie nie miłe' według mnie sięga dużo głębiej niż cywilizacja i idee które ze sobą wniosła. Moim zdaniem jest to manifestacja pierwotnych stadnych instynktów które odziedziczyliśmy. Jeżeli jesteś groźny dla stada zostajesz wyeliminowany prosta piłka ;]

      **BioZ**

      Patrząc na człowieka jako na zwierzę - zabijamy z konieczności, kierując się zasadą wszechobecną w środowisku, z której też poniekąd się zrodziliśmy.

      Problem w tym, że od kiedy jesteśmy świadomi //zakładając, że zwierzęta nie są// kierujemy się bardziej inteligencją niż instynktami. Coś takiego jak moralność nie pozwala nam wykończyć ostatniego kaszalota czy zabrać pandzie ostatniego bambusa. Najgroźniejszy dla środowiska jest nowy organizm którym jest społeczeństwo. Sprawia ono, że człowiek zaczyna żyć w swoim małym wirtualnym świecie z niekoniecznie swoimi wirtualnymi problemami które rzadko kiedy przedstawiają prawdziwy obraz sytuacji... Przestajemy mieć rzeczywisty kontakt ze światem ;) uzależniamy się od internetu ;p
      p$#%##!e głupoty ... idę na obiad.

    •  

      pokaż komentarz

      BArtus, nie pisałem nigdzie że empatia jest wrodzona.
      Dowód na to, że każdy człowiek ma za dziecka wpajany system etyczny: rodzice wychowując dziecko uczą je co wolno mu robić, a co nie, co jest słuszne a co złe. W ten sposób wykształcają w dziecku normy zachowania, budują w nim pojęcia zła i dobra. Dzięki pouczeniom rodziców dziecko zdobywa wiedzę o tym jakie zachowanie jest właściwe a jakie nie - i to jest właśnie system etyczny.
      Jeśli zarzucasz mi błędy w logicznym rozumowaniu, to je wskaż. Ja rzeczowo i dokładnie przedstawiłem uzasadnienie swojej opinii i napisałem jakie błędy widzę w Twoim sposobie myślenia. Oczekuję więc równie merytorycznej riposty, a nie gołego stwierdzenia że widzisz w mojej wypowiedzi logiczne błędy.

    •  

      pokaż komentarz

      Chyba się nie zrozumieliśmy ;)
      Zaczęło się od mojego postulatu, że wypowiadające się osoby nie mają podstaw do oceniania takich zachowań gdyż nie mają doświadczeń które mógłbym uznać za jakiś materiał porównawczy.
      Ty zaprzeczyłeś twierdząc, że wcale nie jest ci potrzebna wiedza na temat obcinania głów żeby poprawnie ocenić internetowe nagrania egzekucji dokonywanych przez terrorystów.
      Ja zapytałem, skąd biorą się twoje oceny takich czynów. Zasugerowałem, że jest to w krytycznej mierze kwestia kultury, wpływu społeczeństwa (bo doświadczeń własnych na ten temat raczej nie masz).
      Ty zripostowałeś, że rodzice wpoili ci taki system etyczny który pozwala ci na takie refleksje. Odwołałeś się do Empatii i podstawowych praw naturalnych. Uznałeś, że twój punkt widzenia jest uprzywilejowany ze względu na logiczność wnioskowania i podparcie faktami w przeciwieństwie do mojego.

      W zasadzie nie odpowiedziałeś na to dlaczego twój system etyczny czy jak go nazwać jest lepszy niż mój (który też uważam za logiczny i podparty srogą argumentacją faktograficzną).
      W pewien sposób poparłeś moje twierdzenie o tym, że to społeczeństwo zasadniczo ukształtowało twój pogląd na tą sprawę dając ci system etyczny poprzez wychowanie w rodzinie.
      I tu jest kruczek całego wywodu ... dlaczego akurat twoje wychowanie i twój system etyczny który odziedziczyłeś po swoim społeczeństwie ma racje. Może jest zasadniczo do banie i to ja mam rację ;) Udowodnij ??!!

    •  

      pokaż komentarz

      BArtus, napisałem że za dziecka wpojono mi system etyczny, ale mój obecny system etyczny jest inny i sam go wykształciłem na drodze refleksji. Nie odziedziczyłem go po moim społeczeństwie, bo moje zasady etyczne, religijne i różne inne formy światopoglądu są inne te, które mi wpojono za dziecka. Różnica między Twoim poglądem a moim jest taka, że ja tutaj swój logicznie uzasadniłem, a Ty jedynie napisałeś że masz jakieśtam doświadczenia z zabijaniem.

    •  

      pokaż komentarz

      A czy te twoje refleksje to się z powietrza biorą ? Nie rozumiem do końca tego rozumowania.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie skomentuję pełni zagadnienia zabijania zwierząt i wegetarianizmu, bo musiałbym odpowiedzieć na kilkanaście postów z powyższej dyskusji a to pochłonęłoby ogromną ilość miejsca oraz czasu, wywołując jednocześnie dyskusję która pochłonęłaby jeszcze więcej czasu.
    Chciałbym się tylko zwrócić do tych osób, które dopuszczają zabijanie zwierząt na pokarm lub ubrania, a jednocześnie sprzeciwiają się aborcji. Dlaczego waszym zdaniem jest zbrodnią zabicie nienarodzonego człowieka, a zabicie zwierzęcia które jest od tego płodu bardziej rozwinięte i intelektualnie i zmysłowo, już zbrodnią nie jest? Uważam taką postawę za zupełnie nielogiczną, ponieważ ta różnica w podejściu nie jest oparta na cechach i zdolnościach (takich jak zdolności umysłowe, sprawność zmysłowa, zdolność do odczuwania bólu i strachu) zabijanych bytów ale na przyjętej bezzasadnie klasyfikacji "bo to jest człowiek, a to nie". Ta klasyfikacja wynika z identyfikacji, a identyfikacja jest subiektywnym odczuciem i z racji tego nie można ocenić która z identyfikacji jest bardziej słuszna - nie można udowodnić że "człowieka nie zabiję, ale zwierzę tak, bo to nie człowiek" jest bardziej słuszne i zasadne niż "Polaka nie zabiję, ale Chińczyka tak, bo to nie Polak" albo "białego nie zabiję, ale murzyna tak, bo to nie biały".

    •  

      pokaż komentarz

      A jak ktoś dopuszcza humanitarne i z szacunkiem zabijanie zwierząt tylko w niezbędnych ilościach to też ma pisać^^'?

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, chyba że jednocześnie dopuszcza humanitarne i z szacunkiem zabijanie ludzi wbrew ich woli. Identyfikacja na poziomie gatunkowym nie jest bardziej racjonalna niż identyfikacja na poziomie rasowym lub poziomie rodzinnym (w biologicznym sensie terminu "rodzina") dlatego etyce opartej o tego typu identyfikacje de facto brak racjonalnych podstaw.

    •  

      pokaż komentarz

      Osobiście dopuszczam w kwestiach "aborcji" przyzwolenie na poniesienie przez dziecka szkody w postaci utraty życia w sytuacji, kiedy życie matki jest zagrożone i ratowanie jej życia(na jej decyzję - poród lub leczenie) może spowodować tę właśnie śmierć. Nic poza tym.

      A tu komentarz jaki chciałem przed zadaniem pytania napisać:
      Szacunek dla każdej formy życia się należy, zarówno dla zarodka jak i dla zwierzęcia.
      Inna sprawa to łańcuch pokarmowy and so on, żywimy się mięsem i jest ono w pewnym stopniu istotne dla naszego rozwoju. Moralnie dopuszczonym jest imho zabijanie zwierzęcia(z szacunkiem jako do w pewnym sensie żywiciela) kiedy jest to konieczne do przeżycia.
      Aborcja nie jest czymś z naturalnego punktu widzenia koniecznym i przysparza wielu negatywnych konsekwencji i poza sytuacją zagrożenia życia można się bez tego obyć z powodzeniem. Tak samo można się obyć bez np. futer lub dziesiątek hamburgerów dziennie.
      Myślę że to nie dwie równoznaczne sprawy. Humanitarne zabijanie pewnie jest możliwe i w przypadku zwierząt i aborcji, jednak to drugie nie ma solidnego uzasadnienia jeśli chodzi o moralne usprawiedliwienie..

      Identyfikacja na poziomie gatunkowym nie jest bardziej racjonalna - przecież jako ludzie jesteśmy na nieco wyższym stopniu rozwoju?
      No tak, ale w takim razie raczej powinniśmy mądrze z tego rozwoju korzystać.

      Jeśli czegoś nie dopowiedziałem lub bełkoczę to sry, upomnij tedy o rozjaśnienie, właśnie idę obiad zrobić bo mnie ssie(sic)...

    •  

      pokaż komentarz

      Aczkolwiek tak, pewnie tego zabrakło w mojej wypowiedzi, zgadzam się z Tobą że fakt, że zwierzęta(w potocznym tego słowa znaczeniu) są na niższym pod pewnymi względami stopniu rozwoju nie jest żadnym argumentem za zabijaniem zwierząt po cokolwiek. Is that it?

    •  

      pokaż komentarz

      Zabijanie zwierząt jest konieczne dla przeżycia jedynie dla ludów zamieszkujących ekstremalne środowiska, gdzie nie da się uprawiać albo w inny sposób pozyskiwać pokarmu roślinnego (Eskimosi, Tybetańczycy). Co do rozwoju kwestia jest sporna, bo jedni twierdzą że dziecko potrzebuje mięsa do rozwoju, a jednocześnie są strony takie jak wegedzieciak.pl ze społecznością ludzi, którzy wychowują dzieci bez mięsa i dzieci rosną zdrowe. Podczas jednej z dyskusji o wegetarianizmie w której brałem udział, podano linka do raportu WHO który stwierdził że odpowiednia dieta wegetariańska dostarcza wszystkiego czego dziecku potrzeba do rozwoju - nie mogę jednak teraz tego raportu znaleźć dlatego nie będę przedstawiał tego jako argumentu i przedstawiam tą sprawę jako nierozstrzygniętą.
      Europejczycy mają roślinnego pokarmu pod dostatkiem i jak najbardziej mogą się obyć bez mięsa oraz produktów skórzanych/futrzanych. Jedzenie mięsa w Europie nie jest bardziej konieczne niż dokonanie aborcji, a tak jak napisałeś wyższy stopień rozwoju nie jest argumentem za zabijaniem - w końcu i dorosły człowiek jest na wyższym stopniu rozwoju niż niemowlę.
      Zgadzam się z Tobą, że w sytuacji gdy zabicie jest konieczne do przeżycia, jest to moralnie dopuszczone - nawet zwierzę ma prawo do walczenia o własne życie, więc absurdalne byłoby pozbawianie go człowieka. Takie prawo usprawiedliwia jednak i zabicie zwierzęcia przez człowieka dla przeżycia, i zabicie zwierzęcia przez zwierzę dla przeżycia, i zabicie człowieka przez zwierzę dla przeżycia, i zabicie człowieka przez człowieka dla przeżycia.

    •  

      pokaż komentarz

      Zabijanie zwierząt jest konieczne dla przeżycia jedynie dla ludów zamieszkujących ekstremalne środowiska, gdzie nie da się uprawiać albo w inny sposób pozyskiwać pokarmu roślinnego (Eskimosi, Tybetańczycy). Co do rozwoju kwestia jest sporna, bo jedni twierdzą że dziecko potrzebuje mięsa do rozwoju, a jednocześnie są strony takie jak wegedzieciak.pl ze społecznością ludzi, którzy wychowują dzieci bez mięsa i dzieci rosną zdrowe.
      Tu już pewnie - dopóki za kilkanaście/dziesiąt lat nie poznamy skutków życia wegetariańskiego i niewegetariańskiego we współczesnym świecie - kwestia do osobistej interpretacji. Ja na przykład myślę, że pewne rzeczy są w odpowiednich ilościach(np. żeby ileśtam jednego ze składników mięsa nadrobić jakimś warzywem, trzeba zjeść tego kilka kg - wybacz niedokładność ale mgliście to kojarzę, taką tabelkę widziałem) lub proporcjach z innymi łatwiejsze lub jedyne do przyswojenia w mięsie. Nie potrafię tego sprecyzować, dlatego proszę tylko rozważ to ot tak:D.

      Zgadzam się z Tobą, że w sytuacji gdy zabicie jest konieczne do przeżycia, jest to moralnie dopuszczone - nawet zwierzę ma prawo do walczenia o własne życie, więc absurdalne byłoby pozbawianie go człowieka. Takie prawo usprawiedliwia jednak i zabicie zwierzęcia przez człowieka dla przeżycia, i zabicie zwierzęcia przez zwierzę dla przeżycia, i zabicie człowieka przez zwierzę dla przeżycia, i zabicie człowieka przez człowieka dla przeżycia.
      O kurczę:D. Tu też się zgadzam, pozostanie pewnie kwestia interpretacji. O ile zabicie zwierzęcia przez człowieka(dla pokarmu, w tej utylitarystycznej proporcji, i z szacunkiem dla pokarmu i ew. jego Stwórcy) z tytułu takiej konieczności jest uzasadnione(normalnie, tak jak zwierzę zabija zwierzę, gdy musi nabrać sił), to zabicie człowieka przez człowieka... no, też w sytuacji bez wyjścia innego poza śmiercią jako drugim skutkiem działania jest dozwolona(np. zabójstwo w samoobronie lub ratowanie życia kobiety w ciąży nie zważając na płód, jeśli taka jej wola - nie każdy musi być bohaterem), to... w kwestii kary śmierci(ot tak o tym piszę) - są w dzisiejszych czasach inne wyjścia niż śmierć skazanego, w kwestii aborcji również, i nie jest to taka sama konieczność jak spożycie pokarmu - aby żyć.

      Mam nadzieję że co chciałem to zawarłem, zwykle piszę na bieżąco co ślina na klawiaturę naniesie...

    •  

      pokaż komentarz

      Czyżby chroniczny ślinotok @BioZ ;D

      To może jeszcze ja (jako reprezentant zabójców, sadystów, tłumoków, bestialców itp.) spróbuję naświetlić lekko problem z ciemnej strony.
      Według mnie i moich ziomków myśliwych zabijanie zwierząt jest wyrazem szczerego i głębokiego szacunku. Dopiero kiedy samemu wpakujesz kulkę sarnie w nerki jesteś w stanie docenić mięsną część swojej diety. Nie wiem jakim prawem oczerniają mnie ludzie którym szynka kojarzy z supermarketem. Jeszcze trochę minie zanim żarcie będzie się dało syntetyzować w gotowej postaci zapakowane w foliowy worek. Zastanawiam się dlaczego w szkole nie uczy się dzieci o zabijaniu zwierząt (w zasadzie tam się nic nie uczy ale mimo to). Moi trzej bracia mają doświadczenia z zabijaniem już z wczesnego dzieciństwa i jakoś psychiki im to nie spaczyło a według mnie nawet im to na dobre wyszło.
      Pseudo-ekologia pożywiająca się na chorej empatii i hipokryzji ot tak można by skomentować większość postaw osób które przedstawiają negatywne opinie na temat zabijania zwierząt dla skór/pożywienia/sportu.

    •  

      pokaż komentarz

      BArtus, mógłbyś rozwinąć ostatnie zdanie?

    •  

      pokaż komentarz

      A ja jeszcze pozwolę sobie zakończyć z mojej strony(chyba że będzie jeszcze potrzeba to rozwikłać, to napisz, Ornament) odnośnie konkluzji, na jaką wpadłem w nocy, a nie chciałem już się rozbudzać i włączać kompa itd.(jeszcze raz przepraszam za fragmentaryczność moich wypowiedzi). Robię to z braku pewności, czy takie wnioski nasuwają się czytelnikom po przeczytaniu wypowiedzi wyżej, a tak właśnie może wyglądać końcowy wniosek.

      Konkludując nie jest to jedyne i niezbędne do przeżycia[aborcja] w przeciwieństwie do zabicia np. jednego kurczaka i paru ziemniaków by przeżyć, dlatego też sprzeciwiam się temu poza jednym przypadkiem(o którym w innej dyskusji o aborcji jakoś nie było mowy i o nim zapomniałem, sry). Fakt, można porównywać zabicie płodu do zabicia zwierzęcia, to w sumie to samo - ale inne są motywy, straty i korzyści. Dlatego też jest pewna różnica. A co do jeszcze samej aborcji bez porównania - myślę, że jeśli ktoś chce zezwolić na abortowanie płodu ze względu na ryzyko bycia przez dziecko niechcianym... Imo zawsze lepszy byt od niebytu. I parafrazując Coelho, lepiej przegrać "bitwę" niż zostać pokonanym nie wiedząc o co się walczyło.
      Ta, i spadam i już Wam nie przeszkadzam^^'...
      Pozdr.

    •  

      pokaż komentarz

      Już gdzieś wyżej napisałem, że moim skromnym [k$%!a] zdaniem powinno się patrzeć na problem nie w sposób zabijanie humanitarnego które jest mrzonką, mydleniem oczu i kretyńskim pomysłem pseudo ekologicznej popkultury... zabijajmy więcej krów tylko prądem, a może im środki znieczulające podawać, albo w ogóle zrobić automatyczne ubojnie żeby nie było rzeźników sadystów którzy tną potem ludzi piłą łańcuchową ... tak mniej więcej wygląda pogląd który skomentowałem jako nadający się do natychmiastowego leczenia w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym!
      Może nie wszyscy widzą ale produkcja mięsna jest stanowczo za duża jak na nasze potrzeby. Czemu nie szukać oszczędności na cierpieniu zwierząt w racjonalizacji przemysłu spożywczego ?! Dlaczego zamiast kosztownej, nieszczącej środowisko ale i jakże k$%!a dochodowej produkcji mięsnej nie rozwijać mniej obszarożernej, czystszej, tańszej ale i mniej dochodowej produkcji rolniczej ;) Jeżeli ktoś nie widzi w tym rozwiązani to chyba ma jakiś problem z logicznym myśleniem.
      Chora empatia dlatego, że zobaczy w internecie dwa zdjęcia obdartych ze skóry lisów weźmie to porówna z jedynym dostępnym mu materiałem na temat śmierci czyli Hollywoody święte krzaczki i potem wypisuje, że takich sadystów to by do gazu powsadzał. Żenada ...

  •  

    pokaż komentarz

    Większość zdjęć faktycznie pokazuje do czego góra piramidy boskiej jest zdolna - dla d$%#!a znęcanie się nad zwierzętami może być sposobem na "satysfakcję".

    Jestem mięsożerny i koniec. Świnia została udomowiona nie jako zwierzę pupil, tylko jako zwierzę mięsne - jak zieloni mają do mnie o to pretensje - adresat jest kilatysięcy lat temu. Jak zielony chce być zielony - jego wola, ba będę zawsze bronił wolności wyborów innych ludzi. Ale niech i mój uszanują.

    Ktoś w dyskusji napisał o humanitarnych metodach zabijania - a i owszem są opisane wszelkie procedury. Dodam, że nie wszystkie dla laika wyglądać będą jak humanitarne np. dozwoloną metodą zabijania kilkudniowych kurcząt jest maceracja przy zachowanej odpowiedniej prędkości obrotowej noży :/

    A i najważniejsze - kilka z podanych zdjęć pochodzi z laboratoriów badawczych - zapraszam do siebie tych co chcą zastąpić cierpienia zwierząt podczas doświadczeń naukowych... Wówczas ośrodki naukowe zrezygnują z niezbędnych metod zastępczych.

    •  

      pokaż komentarz

      wątpliwa wydaje mi się słuszność wiwisekcji w sytuacji kiedy np. zwykła cytryna dla człowieka jest zdrowa, a kota zabije. Potem wychodzą afery z lekami, które uszkadzają płód. Swoja drogą ciekawe ile dobrych leków zostało odrzuconych przez testowanie ich na zwierzętach.

    •  

      pokaż komentarz

      Powiem jeszcze inaczej - nie po to są bazy danych z wynikami doświadczeń by udowadniać po ro 1000krotny, że dany specyfik działa lub nie.
      Z naukowcami jest jak z ludźmi - nikim innym nie są - są uczciwi i tacy, którzy mijają się z prawami etyki.
      Co do leków - pewnie masz rację, że kilka utraciliśmy, z drugiej strony, gdyby nie kolejność: in vitro, in vivo ile afer z tytułu "śmiertelnych super leków" byśmy mieli tutaj na wykopie?

    •  

      pokaż komentarz

      Badania badaniami ale robiąc nowe leki lub z wykorzystaniem innych substancji trzeba sprawdzić, jak dana konkretna kombinacja w konkretnych proporcjach działa. A żeby to dać do tej bazy danych też trzeba przetestować;).

  •  

    pokaż komentarz

    ludzie mają długą tradycje w nieunieszczęśliwianiu wszystkiego dokoła siebie... niby jesteśmy gatunkiem myślącym ale na pewno jedynym ze znanych jaki wykazuje się aż tak niepotrzebnym bestialstwem.

  •  

    pokaż komentarz

    Ból - to jest tak naprawdę reakcja nerwów na jakiś bodziec. Kwestia, neuroprzekaźników, przeskoków elektrycznych, tak na prawdę, to żadnej istoty nic nigdy nie boli (jeżeli bierzemy to dosłownie), ból to jest interpretacja bodźców przez mózg istoty która owe bodźce otrzymała. Innymi słowy: jeżeli ktoś tobie kroi rękę to tak samo jakby kroił zaschły pień drewna - dopiero twój mózg, interpretując nadchodzące sygnały, mówi tobie że cię boli. Tyle biologi. Bo mnie na przykład boli nie raz i nie jedno. A czasem nawet jednocześnie. Boli mnie! i fak ju biologio boli mnie!

    I drażni mnie mówienie, że to jest nie ludzkie. To jest jak najbardziej ludzkie. Tylko człowiek obdziera inną istotę ze skóry, żeby się w tę skórę ubrać. To jest jak najbardziej ludzkie...

    To jest nie humanitarne. Te fotografie pokazują jak najbardziej ludzkie zachowanie. Bo tak robi człowiek i tylko człowiek. Ale to jest nie humanitarne.

    Słowniki w dłoń!

  •  

    pokaż komentarz

    Akcja zielonych, pokazująca co ludzie potrafia zrobić z zwierzętami.

    Akcja zielonych, pokazująca co ludzie potrafia zrobić ze zwierzętami.

  •  

    pokaż komentarz

    "Co Ci mówi spojrzenie tej owcy??"
    masz wspaniałego wacka, jesteś sexi

    "Wyobraź to sobie..."
    no jo moge :D

    "Śmierdzi w Twojej okolicy?? Zajrzyj do garażu sąsiada!"
    zaglądałem bo lubię jak śmierdzi

    "Czy on jeszcze żyje??"
    tak, przeszedł 7 level

  •  

    pokaż komentarz

    hmmm, nie rozumiem celu akcji. pozbierajmy zdjecia ofiar wojny, wrzucmy je na strone. pomordowane dzieci, i tak dalej... ciekawe jakie beda reakcje.

    dla mnie tak samo chore jak traktowanie zwierzat w bestialski sposob jest upublicznianie takich zdjec.

    tym bardziej, ze nie wszystkie musza swiadczyc o bestialskim traktowaniu zwierzat.

  •  

    pokaż komentarz

    Os zarania dziejów człowiek musiał zabijać zwierzęta aby przeżyć. Coś musi w tym być skoro bóg dał nam większość nad tymi istotami.

  •  

    pokaż komentarz

    zakopuję bo słaby wykop, liczyłem na coś na prawdę mocnego, a zobaczyłem tylko zdjęcia martwych zwierząt, skąd pewność że świnia na pierwszym zdjęciu chce uciec z wrzątku ?
    a tak właściwie to do czego mają nas przekonać te zdjęcia ? żebym nie jadł mięsa bo świnia się męczyła przed śmiercią ? ok, jeśli jej męki wpłyną negatywnie na smak to takiego mięsa nie zjem :)

    •  

      pokaż komentarz

      skąd pewność że świnia na pierwszym zdjęciu chce uciec z wrzątku ?
      Może stąd, że naturalny instynkt każe jej unikać boźdźców bólowych, co bliżej wyjasniał Zapasowy. Ty, nie próbowałbyś wyjść? Ucieczka wcale nie wymaga inteligencji istoty wysoko rozwiniętej, nawet niektóre bakterie unikają bodźców bólowych.

    •  

      pokaż komentarz

      chodziło mi o to że ta świnia może być już martwa i dlatego nie próbuje uciekać
      oczywiście bardziej prawdopodobne że jest żywa, kilka lat temu widziałem coś takiego w TV, ale zdjęcie to tylko zdjęcie :)

    •  

      pokaż komentarz

      a moze bardziej to Ciebie przemówiłby film, w którym widzisz żywego jeszcze psa w całości obdartego ze skóry, he?

    •  

      pokaż komentarz

      Badzo, spokojnie;).
      Naprawdę nie ma pewności co do prawdziwości tezy, że zwierzęta na tym czymś żyją lub zginęły z powodu tych ran, które widać(pomijając np. postrzelonego psa)... Ważne, żeby zauważyć, że ludzie czasem bez powodu i potrzeby traktują tak zwierzęta i to jest złe. I tyle.

  •  

    pokaż komentarz

    "chodziło mi o to że ta świnia może być już martwa i dlatego nie próbuje uciekać"
    "tym bardziej, ze nie wszystkie musza swiadczyc o bestialskim traktowaniu zwierzat."

    Moj znajomy mieszka nad morzem i w jego miasteczku często rozchodziły się "dźwięki" z pobliskiej rzeźni. Jego kolega tam pracował więc któregoś dnia go oprowadził.
    Na początku było "jak się zabija świnie". Powinny dostać takowe prądem w mózg, co by z nich zrobiło ważywo, ale że szef nie chciał wydawać kasy na takie urządzenie, więc używali do tego kija bejsbolowego (czy podobnej pałki). Gość co to robił nosił niezłe denka więc nie zawsze trafiał. Taka świnia która nie miała farta była wsadzana do "wanny" i tam zaparowywana. Oczywiście chciała uciekać, bo kto by nie chciał. Ale wtedy na taką wanne wkakiwało 2-3 gości i trzymali by zwierze nie uciekło.

    Potem pokazali mu jak się zabija byka. Na początku wjeżdzają takim bykiem (jest związany na wózeczku) do małej salki, w środku której jest kratka spływowa. Dostaje cios metalowym młotem między oczy. Jeden cios osłabił go, ale nie zabił. Byk uklękł na jedno kolano, ale jeszcze jarzył. Dostał więc jeszcze 2 ciosy. Ponoć słychać było głuchy odgłos, który aż powodował ciarki na skurze. W tym momencie byk już miał zgnieciony mózg. Przyszła pani "doktor" i rzeźnickim nożem zrobiła mu usmiech od ucha do ucha, po czym ściągnęła mu pysk z całą "twarzą", i wtedy mózg się wylał.
    Tak to się robiło. Reszty kolega nie chciał pokazać, bo było to zbyt drastyczne...

    Było o tym kiedyś w tvn, teraz już nie wiem jak tam jest.

    •  

      pokaż komentarz

      I to świadczy tylko o tym, że tam tak traktowano te zwierzęta. Niekoniecznie że jest tak wszędzie lub nawet w większej ilości miejsc.
      Rozumowanie indukcyjne może wprowadzić w błąd;).
      I z powodu tychże samych wątpliwości Darokrol się odezwał. Po prostu nie ma całkowitej pewności, czy te zdjęcia zostały zrobione za życia zwierząt lub czy umarły od zadanych ran widocznych na zdjęciach. A np. wrzucenie martwej świni(nie wnikam czy jest czy nie, tylko teoria teraz) do wrzątku nie jest już bestialstwem w porównaniu do wrzucenia żywej istoty do wrzątku... O to tylko się rozchodzi;).

    •  

      pokaż komentarz

      Oczywiscie masz racje. Moim zdaniem jednak czasami warto pokazywac ludziom na co ich stac. Czy to martwe czy zywe - zwierzat tak traktowac nie wolno.
      Sam wegetarianinem nie jestem i prawie codziennie wcinam piersi z kurczaka, ale jak widze takie zdjecia czy filmiki typu "jak sie oczyszcza Chiny z bezpanskich psow", to mam chec komus nakopac. I wali mnie to, że to zwalczanie siły siłą. Jestem tylko człowiekiem.
      Co innego jest "humanitarnie" chodować dla mięsa (chociaż jak się zastanowić to też tak się dziwnie robi) i robić to ODPOWIEDNIO, a co innego bezdusznie traktowac zwierzeta jak "mięcho" (transport, przechowywanie, wydłubywanie oczu itp itd). Zreszta kazdy wie o co sie tutaj rozchodzi.

      To napisałem ja - osoba, która w dzieciństwie nieumyślnie uśmierciła sporą hodowlę rybek "nakarmieniem" ich jakimś rozpuszczalnikiem.

    •  

      pokaż komentarz

      Kartofelku, praktycznie wszędzie w Europie kurczaki są obecnie hodowane w bateriach klatek. Swego czasu sprawdzałem kilka polskich hodowli drobiu i każda z nich przyznawała się, że stosuje hodowlę kur w bateriach klatek. Wpisz w wyszukiwarce obrazów Google "battery cage" to zobaczysz jak taki chów wygląda. W porównaniu z wielomiesięczny lub wieloletnim cierpieniem którego doświadczają te ściśnięte w klatkach kury, zabijane w Chinach psy nie mają jeszcze najgorzej. Wyobraź sobie jak byś się czuł gdybyś miał siedzieć kilka miesięcy w drucianej klatce tak ciasnej, że nie byłbyś się w stanie obrócić.

  •  

    pokaż komentarz

    Zawsze mi szkoda zwierząt gdy dzieje im się krzywda :/

    •  

      pokaż komentarz

      A kiełbasy ci nie szkoda ;P

    •  

      pokaż komentarz

      To co w takim razie mam jeść? ;)
      Jeśli zwierze zostało zabite humanitarnie to nie widzę w tym nic złego. Natomiast w momencie gdy zwierze się męczy - już tak.
      Poza tym „ Czyńcie sobie ziemię poddaną ", nie chce mi się teraz szukać, fioła na punkcie religii nie mam i dlatego też nie wiem, czy nie ma też jakiejś wzmianki o innych istotach niż ludzie.

      Warto jeszcze pomyśleć głębiej i zastanowić się np. jak wyglądałoby życie gdyby nikt nie jadł mięsa bo aby je pozyskać, trzeba zabić jakieś zwierze. Może podpowiem: np. taki górnik nie miałby siły aby wykopać węgiel, którym wielu tutaj zgromadzonych pali w piecu aby było ciepło. Nie miałby wtedy nawet domu, bo murarz nie miałby sił aby podnieść cegłę. Tylko kogo to interesuje, na pewno nie tego, kto siedzi w ciepłym domku, przed komputerkiem i nawołuje do niezabijania zwierząt, a po chwili na domiar złego idzie na kebaba.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak, Tmi, ale zauważ, że wielu ludzi nie wyznaje któregokolwiek odłamu Chrześcijaństwa, a inni w takich dyskusjach mają gdzieś religię.
      Aczkolwiek rozumiem o co Tobie chodzi.
      Teoria(ta mityczna) jest taka, że ludzie i zwierzęta w raju żyły w zgodzie ze sobą i żywiły się roślinami i owocami(choć ja bym już z miłości wybrał i ich niejedzenie), dopiero po upadku człowieka doszło do różnych schiz i żywimy się mięsem... No ale to dzika teoria;]. Abstrah%#ąc od tego - Katolicyzm szanuje wegetarianizm jako przejaw troski o życie w innych aspektach niż ludzki(ale nie może być to powód do czucia się lepszym), jednak nie neguje niewegetarian, nie ma ku temu zbytnio podstaw - jeśli zwierzęta są, jak mówisz, w odpowiednich ilościach i w godny sposób pozbawiane życia.
      Tak jako ciekawostkę:
      http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-sd/Js-sd_57.htm
      http://www.mateusz.pl/ksiazki/js-pww/js-pww_49.htm

      Edit:
      @Edit:
      Warto jeszcze pomyśleć głębiej i zastanowić się np. jak wyglądałoby życie gdyby nikt nie jadł mięsa bo aby je pozyskać, trzeba zabić jakieś zwierze.
      Dziwnie mogłoby być;]. Ale zauważ inną rzecz - wegetarianom tym zakręconym na punkcie zieloności and so on zdarza się walczyć w imię zwierząt i tak dalej, ale zabić pająka czy mrówkę(zwłaszcza dziewczyny) to nic się nie stało! O rośliny się już nie czepiam, zachowam nieco zdrowego rozsądku w wytykaniu palcem;).
      A wiesz, np. żeby nakarmić jakiegoś zwierzaczka trzeba nierzadko mu inne martwe zwierzę podać. Nie ma zmiłuj;].

      No a i dieta wegetariańska nie jest w pełni przebadana pod względem (nie)korzystnego wpływu na rozwój, zwłaszcza jak ostatnio rozwija się GMO które też pewne zagrożenie może stanowić... Więc nieco czasu minie zanim te wątpliwości zostaną rozwiane, a ludzkość uświadomiona;). Już prędzej wolę koniec świata, nie będzie dylematów czy kanapka z kurczakiem czy z kotletem sojowym... bo w końcu nie każdy będzie jeszcze kochał zwierzęta i żywił do nich szacunek jako do żywych istot;).

    •  

      pokaż komentarz

      Tmi, to nieprawda, że siły wystarczające do dużego wysiłku fizycznego można mieć tylko z mięsa. Na pewno jesteś świadom tego, że kulturystyka wymaga sporego wysiłku fizycznego i częstych ćwiczeń. Gdyby bez mięsa nie można było osiągnąć siły, to nie istnieliby wegetariańscy i wegańscy kulturyści, a oto ich strony:
      http://www.veganbodybuilding.com/
      http://www.vegetarianbodybuilder.com/

  •  

    pokaż komentarz

    drobna literówka gEeK ;)

  •  

    pokaż komentarz

    jem zwierzęta i jestem świadomy co sie dzieje ze zwierzętami(zanim je zjemy) i nie jest to dla mnie problemem zapraszam do pierwszej lepszej rzeźni...

  •  

    pokaż komentarz

    i znowu nie do tego okienka pisze ... sorki ;]

  •  

    pokaż komentarz

    Zapiera dech w piersiach, dosłownie! Bez jaj >: (

  •  

    pokaż komentarz

    Czego człek nie widzi, to człowieka nie boli.

  •  

    pokaż komentarz

    Jak dla mnie to ludzi którzy robią takie rzeczy powinno sie poddawać takim samym cierpienią jak te zwierzęta, niech poczują sk$%%ysyny jak to jest.

  •  

    pokaż komentarz

    Nie jestem przeciwko zabijaniu zwierząt dla mięsa jeżeli jest to robione w humanitarny sposób tj szybka śmierć a nie katowanie. Jednak to co jest na tych zdjęciach jest robione dla zabawy, futra lub poprostu z głupoty i w pełni popieram zielonych aby bronili zwierzęta.

    •  

      pokaż komentarz

      Ale zwierzęcia to obojętne, czy ginie dla mięsa, czy dla futra, obojętne jest również dla takiego zwierzaka, czy jednocześnie są zabijane innych zwierząt, czy to tylko jednostkowy przypadek. Dla zwierząt moglibyśmy nawet wyrzucać ich zwłoki na śmietnik, więc dlaczego zwierząt hodowlanych nie zabijać dla futra, bądź skór :P ?

    •  

      pokaż komentarz

      Na tych zdjęciach w większości widzimy tylko zwłoki zwierząt, może te zwierze ogłuszono i wtedy szybko zostało zabite np. za pomocą pistoletu pneumatycznego, czyli bardzo szybką śmiercią tylko jego zwłoki wyglądają nieestetycznie.

      Zwierzęta na siebie polują i to jest całkiem normalne, nawet jeżeli robią to, żeby przeżyć to ofiara też może się nieźle namęczyć. Tyle, że wiele zwierząt poluje dla zabawy, np. koty nawet, gdy są najedzone, polują i często bawią się swoja ofiarą, gdy nie są nauczone zabijać, potrafią bawić się dopóki taka myszka lub ptaszek nie przestanie się ruszać.

      Jakoś widzę, ze jest sporo osób przemawiających przeciwko wegetarianizmowi, jako, ze jest on niekorzystny dla człowieka. Nawet, jeżeli da się zniwelować pewne zagrożenia jakie niesie niespożywanie mięsa np. odpowiednia dietą, to i tak w wielu przypadkach wegetarianizm nie jest wskazany. Mięso po prostu jest naturalnym pożywieniem człowieka i powinno się znaleźć w odpowiedniej ilości w jego diecie. Zwierzęta trzeba zabijać humanitarnie i zapewnić im godne warunki życia, i to by było wszystko, a te zdjęcia nie mają tu nic do rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      Humanitarne zabijanie zwierząt ... dla mnie to chyba błąd językowy; co ma wspólnego humanizm ze zwierzętami ?!
      Humanitarnie to się ludzi traktuje a nie zwierzęta

    •  

      pokaż komentarz

      Innymi słowy z szacunkiem;).

    •  

      pokaż komentarz

      Ja zawsze zabijam z szacunkiem ;) Według mnie humanitarność zabijania zwierząt to wynik jakiejś chorej mody która się nam tu rozplenia przez różne pseudo ekologiczne persony ...
      Uważam, że jeśli już to powinniśmy dyskutować o ekologicznej ekonomi jaka stoi za produkcją mięsną która notabene niszczy środowisko, jest brudna, obszarożerna, zdecydowanie za duża jak na nasze potrzeby... Reasumując zamiast hodować świnie bez mózgów albo nawet hamburgery od razu w jednorazowych torebkach czemu jeden nie wpadł na pomysł żeby po prostu zmniejszyć produkcję mięsa :?

      dla jednych szklanka jest do połowy pełna, dla innych do połowy pusta ... dla mnie jest k!!#a o połowę za duża ;P

    •  

      pokaż komentarz

      Co do słowa 'humanitarne' w stosunku do zwierząt:

      Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997r o ochronie zwierząt
      Art. 4 Ilekroć w ustawie jest mowa o:
      2. "humanitarnym traktowaniu zwierząt" - rozumie się przez to traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę:

    •  

      pokaż komentarz

      Dziennik ustaw jest słabym źródłem jeśli chodzi o poprawność zwrotów frazeologicznych ;]
      'humanitarne traktowanie' zwierząt to nadużycie semantyczne...
      pewnie doczekamy się, że ten artykuł będzie się kończył "... piekę zdrowotną i ochronę nietykalności osobistej ;]

    •  

      pokaż komentarz

      Mimo, ze słowo "humanitarny" w swoim wydźwięku odnosi się do ludzi, jest powszechnie używane także w odniesieniu do zwierząt, niektóre wyraz modyfikują swoje znaczenie wraz z czasem, a także powstają nowe. Treść ustaw jest właściwie całkiem dobrym źródłem oceny poprawności językowej :P .

  •  

    pokaż komentarz

    Matko Święta... jak tak można... to czuje jak i my... Nie widzę róznicy między torturować człowieka a torturować zwierzę... darujcie sobie porównania bo to BESTIALSTWO.....N/C

    •  

      pokaż komentarz

      Ale schabowego pewnie co niedziele z ochota zajadasz, co?

    •  

      pokaż komentarz

      Co to ma do rzeczy;)?
      Bardzo chętnie przyłączę się do aktywnej walki przeciw ahumanitaryzmowi, ale moje niejedzenie poza brakiem wyrzutów sumienia nic nie zmienia, zwierzęta nadal giną w uwłaczający sposób...

    •  

      pokaż komentarz

      BioZ, to do mnie to pytanie skierowane?

    •  

      pokaż komentarz

      Nie uraź się, pytanie puszczone w próżnię, nie chciałem Cię tym atakować... Chodzi o to że troska o zwierzęta nie musi deklarować wegetarianizmu i na odwrót... A ani jedna ani druga rzecz sama w sobie nie zmniejsza ani nie ukróca męk zwierząt.. Dlatego tylko przyczepiłem się do tego tekstu o schabowych;).

    •  

      pokaż komentarz

      Nie mialem najmniejszego zamiaru czuc sie urazonym, po prostu nie bylem pewien, czy to do mnie ;).

      Chodzi o to że troska o zwierzęta nie musi deklarować wegetarianizmu i na odwrót... Tak, masz racje, ale nie do konca. Otoz wydaje sie logicznym, ze jesli ktos ma na wzgledzie los zwierzakow, boli go, ze te czy inne cierpia i oburza sie tak swiecie, jak to zrobil bastek8989, to sila rzeczy nie chce przykladac do tego reki, nie chce brac udzialu w czyms, co nazywa bestialstwem i torturami. Mam racje? Wiec trzeba byc skonczonym glupcem, zeby z jednej strony wypisywac takie rzeczy i rodzierac szaty nad losem zwierzat, a z drugiej przyczyniac sie do ich zabijania.

      A twoje twierdzenie, ze wegetarianizm nie umniejsza zwierzecych cierpien jest, moim skromnym zdaniem, nie do konca prawdziwe. Otoz bezposrednio nie przeciwdziala temu na pewno, ale im wiecej ludzi nie je miesa, tym mniejszy jest na nie popyt, a tym samym mniej zwierzat ginie. Jesli wiec nie moge z tym otwarcie walczyc, przynajmniej nie partycypuje w tej rzezi.

      Cos chcialem jeszcze napisac, ale wypadlo mi z glowy, moze pozniej sie ogarne.

    •  

      pokaż komentarz

      Hmm... W pewnym sensie ma to sens, niejedzenie jako wyraz buntu... Ale póki wegetarian jest stosunkowo niewielu, to te mięso zgodnie z zamówieniem hurtowni i tak jest produkowane... Kupią je bardziej żarłoczni albo się wyrzuci...:/ A też przy okazji można przypadkiem wpłynąć niesłusznie na niekorzyść tych "dobrych" ubojników - może akurat ci dają mięso do naszych sklepów?

      Osobiście nie mam nic przeciwko samemu wegetarianizmowi ideowemu, ale nie wierzę tak bardzo w jego siłę sprawczą - czekam osobiście aż znajdę lepszy sposób na walkę z brakiem szacunku dla zwierząt w rzeźniach(i poza nimi; kopanie kotów i ptaków na ulicy; zabijanie tylko dla futra) - acz samego uboju dla pożywienia(zgodnie z zapotrzebowaniem, nie na wyrost) nigdy nie będę negował;).

    •  

      pokaż komentarz

      @6ka
      Jeżeli chcę zjeść schabowego, to nie zabijam zwierząt w taki sposób ;). Chyba sensu by to nie miało. Ogarnij się, bo mylisz pojęcia. A jak tak bardzo kochasz zwierzątka to załóż schronisko, opiekuj się trochę nimi to ciekawe czy dalej je będziesz tak kochać ;).

      Na razie jesteś na samym dole mojego łańcucha pokarmowego.

    •  

      pokaż komentarz

      Właściwie to z tym schabowym można liczyć na efekt "ziarnko do ziarnka" - mniej ludzi będzie jadło mięso -> zmniejszy sie na nie zapotrzebowanie -> mniej zwierząt będzie zabijane.

      Aczkolwiek nikogo nie zmuszam ani nawet nie namawiam bo sama mięso jem.

    •  

      pokaż komentarz

      @BioZ - tyle, ze dzis wegetarian torche juz jest, a 20 lat temu byli pełną egzotyką. Zmiana jest, ale bardzo powolna - to trochę jak ze świadomością ekologiczną. Np. w temacie recyklingu też jeszcze dwie dekady temu mówiło się znacznie mniej, a jeszcze mniej przejmowało.

    •  

      pokaż komentarz

      Cóż ... wegetarianizm też ma przypiętych kilka łatek i nawet ludzi którzy uważani są z pewnego rodzaju ikony tego ruchu robią dla niego więcej szkody niż pożytku...
      Wegetarianizm wcale nie jest niejedzeniem mięsa! Podstawą tego ruchu jest dążenie do racjonalizacji rozwoju ekonomicznego do poprawy jakości życia zamiast do konsumpcji jak największej ilości dóbr. I tak kosztem zbędnej niszczącej środowisko produkcji mięs rozwijamy obszarowo mniejszą bardziej przyjazną dla środowiska produkcję rolniczą. Jednocześnie zmniejszenie produkcji roślin paszowych skutkuje krytycznym spadkiem wykorzystanie środków chemicznych. Dalszą konsekwencją jest likwidacja tradycyjnego przetwórstwa spożywczego np. konserw koncentratów.
      Ale bynajmniej na tym wegetarianizm się nie kończy ... np. nałożenie podatków ekologicznych na produkty w zależności od szkodliwości ich produkcji dla środowiska np. cukier, coca-cola ale także na produkty szkodliwe dla człowieka np. wyroby tytoniowe, słodycze.
      To co widzi i słychy się na temat wegetarianizmu to błędne zaadoptowanie Ekonomi Ekologicznej do postaci współczesnej popkultury.
      Ja osobiście jestem jednym z tych tłumoków/morderców/sadystów i moim skromnym zdaniem także przedstawicielem ekologicznej ekonomi. Wk$%%ia mnie to ile się teraz wpie[]la mięcha różnego rodzaju a potem załamuje się ręce nad biedną świnką która się przekręciła w zbiorniku z wrzątkiem !!! je[]na hipokryzja i jakieś problemy z empatią chyba ?! Poglądy ludzi którzy nie są w stanie skonstruować prostego ciągu przyczynowego dalej niż półtora metra od swojej dupy !!!

    •  

      pokaż komentarz

      Bioz ślepcu, czy ty myslisz ze ja jadam w niedziele psy? takie jak to na zdjeciu obdarte ze skrory, mylisz poejcia SKONCZONY IDIOTO, czy jesli jesz mieso z krowy, to czy urzadzasz krwawa rzeźnie zabijajc je? czy widziales tego krolika? on też był tak potraktowany po to zeby ktos w niedziele mogl go zjesc? wiec nie zgrywaj bohatera laptusie tylko sie zastanow co piszesz albo zanim cos skomentujesz przyjzyj sie temu blizej, link przedstawia torturowane zwierzeta a wy o wegetarianizmie mowicie żal.pl

    •  

      pokaż komentarz

      Bioz ślepcu, czy ty myslisz ze ja jadam w niedziele psy?
      Nie wiem, nie znam Cię:P. Jeśli jesteś Chińczykiem to całkiem prawdopodobne(tam są hodowane psy na mięso).

      takie jak to na zdjeciu obdarte ze skrory, mylisz poejcia SKONCZONY IDIOTO, czy jesli jesz mieso z krowy, to czy urzadzasz krwawa rzeźnie zabijajc je?
      Nie, idę do sklepu. Ale ktoś musi je zabić najpierw pozbawiając świadomości, a potem robiąc krwawą rzeźnię.

      czy widziales tego krolika? on też był tak potraktowany po to zeby ktos w niedziele mogl go zjesc? wiec nie zgrywaj bohatera laptusie tylko sie zastanow co piszesz albo zanim cos skomentujesz przyjzyj sie temu blizej, link przedstawia torturowane zwierzeta a wy o wegetarianizmie mowicie
      Bo takie zdjęcia są jedną z przyczyn wegetarianizmu, często dominującą. Dyskusja po prostu się wywiązała, zdarza się. No i nie dyskutujemy tylko o wegetarianizmie, o jego przyczynie - samym braku szacunku dla życia zwierząt - również, bądź skłonny przeczytać wszystko...
      A że to bestialstwo to nie ma wątpliwości. Pytanie tylko czy te zdjęcia nie są wyrwane z kontekstu, część tych zwierząt mogła być sfotografowana tuż po śmierci, tak jak ja mogę zdechłą rybkę z akwarium przeciąć na pół i zrobić jej zdjęcie, że przeciąłem żywą rybkę na pół... Ale w sumie lepiej w to nie wnikajmy bo mnie zjesz. Bestialstwo jest obecne wśród ludzi i trza je zmniejszać.

      Kto to laptus?

    •  

      pokaż komentarz

      Bestialstwo jest obecne wśród ludzi i trza je zmniejszać.

      Brawo dla tego Pana! Nareszcie zrozumial o co chodzi.. otóż nie chodzi o to czy ktoś jada mięso... ale o to w jaki sposób zabija się zwierzęta... I jestem pewien, że niektóre z prezentowanych zdjęć przedstawiają zwierzaki które nigdy nie będą skonsumowane...

      Jeśli te zdjęcia przedstawiają zwierzaki które po śmierci były tak sponiewierane... no cóż, może; ale to nie zmienia faktu, że przypadków torturowania tych istot jest cała masa a my itak możemy tylko ubolewać

  •  

    pokaż komentarz

    po prostu brak słów..

    w Polsce kary za znęcanie się nad zwierzętami są zdecydowanie za niskie. ktoś powinien nagłośnić ten problem. to jak zwierzęta traktowane są dookoła, szczególnie w wioskach, czasem woła o pomstę do nieba..

  •  

    pokaż komentarz

    Kazdy powinien to obejzec i nie tlumaczyc sie ze nie jest odporny albo nie bedzie mogl spac. Najczesciej tylko terapia szokowa skutkuje

  •  

    pokaż komentarz

    poroszę moderatora o wycięcie, miało być gdzie indziej

  •  

    pokaż komentarz

    Po obejrzeniu tej galeri jestem z siebie przedumny, że jestem wegetarianem. A zaczęło się właśnie od podobnej galerii. Wykopuje, bo im więcej ludzi to zobaczy tym większe skutki przyniesie.. mam nadzieje.

    •  

      pokaż komentarz

      Taki jesteś cwaniak ? Proponuję Ci autotrofię, czyli odżywianie się przez fotosyntezę, albo saprofagię, czyli rozkładanie martwych szczątków orgranicznych. Albo jeśli chcesz iść na totalny hardcore, to polecam nie odżywianie się w ogóle w ramach międzygatunkowego altruizmu, zrezygnujmy z pobierania jakiejkolwiek energii ze środowiska.

      Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      Nie wiem, masz coś z głową, nie umiesz czytać albo coś? Czytałeś w ogóle co napisałem, bo wydaje mi się, że nie.. nie masz niczego mądrego do powiedzenia to nie mów nic. Bardzo chcesz zaistnieć to pisz sensownie..

    •  

      pokaż komentarz

      Piszesz jak idiota, a nie chce Cie nim nazywac. Myslisz, ze jak ludzie to zobacza, to przestana mordowac i meczyc zwierzeta ? Nie, tak nie bedzie. A Twoj wegetarianizm za przeproszeniem gowno daje w duzym swiecie ;)

      Pozdrowienia ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Jesteś kretynem, że po obejrzeniu kilku fotek martwych zwierząt obnosisz się dumniej ze swoim wegetarianizmem. Brak zastanowienia rozumowanie zwrotne od tyle ci mogę powiedzieć.
      Nie wiem czy kojarzysz taki wierszyk "Idzie lisek koło drogi nie ma ręki ani nogi" może to jakoś do ciebie przemówi na poziomie który zaprezentowałeś. Myśl kur.... !!!!