:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    i nie ma się potem czemu dziwić, że 40 letni facet umiera na raka,
    jak się żre takie gówniane produkty, jajka od chorych stworów, kiełbasy z niewiadomo czego, szynkę za 12,50 zł, ciastka nafaszerowanE...

    •  

      pokaż komentarz

      @kz_gdansk: Święte słowa. Aż strach robić zakupy w sklepie.

    •  

      pokaż komentarz

      @strzelbi: od dzisiaj bede kupował mięso tylko u pani Haliny z targu

    •  

      pokaż komentarz

      @bloodomen: Pozdrowienia dla pani Haliny :)

    •  

      pokaż komentarz

      Aż pobiegłem do lodówki sprawdzić kod na jajkach, niestety 3 z przodu :/

    •  

      pokaż komentarz

      @viverti: biedne kurki :/ zbojkotuj zatem te jajka i wyrzuć je...

    •  

      pokaż komentarz

      @kz_gdansk: a kto mi zagwarantuje, że kura z '0' biegając po wybiegu nie zacznie wpieprzać rozsypanego środka do zabijania chwastów czy innej trucizny? W klatce przynajmniej dostają tylko to, co żreć powinny
      I wiem jak smakowały jajka które sam zbierałem z babcią w kurniku a potem dostawałem na śniadanie, żadne ze sklepu tego nie dogonią, ale jak kupuję w supermarkecie to i tak wszystkie to jajka i są takie same w smaku, czy jedynki czy trójki

    •  

      pokaż komentarz

      @strzelbi: bo wszystko jest tak ładnie kolorowo opakowane

    •  

      pokaż komentarz

      @bloodomen: Ja słyszałem historię dotyczącą jaj z targu. Pewna starsza Pani sprzedawała jajka pod halą mirowską i miała rozrastającą się grupę klientów. Pewnego dnia osoba, która opowiadała mi tę historię, poszła wcześniej i zastała starszą panią jak z synem na pace smarują gnojowicą owe "wiejskie" jajka. Nie twierdzę, że tak robią wszyscy, ale trzeba być czujnym. Coś jak z jedzeniem lodów zimą.

    •  

      pokaż komentarz

      @coo84: Ja uczuliłem się na sprawę blisko rok temu przed świętami wielkiej nocy (była taka akcja ekologów co uświadamiali właśnie też co te numerki znaczą) i przez ten blisko rok prawie zawsze lukam na numerek na jajka w sklepach i ostatnio już przestałem się łudzić - nie spotkałem ani razu co innego niż 3. Niestety.

    •  

      pokaż komentarz

      zawsze sprawdzam kody na jajkach... tak jak i skład produktów, to podstawa

    •  

      pokaż komentarz

      @viverti: niestety też, ale tym razem zastanowię się 3 razy zanim kupie jajka gdziekolwiek...

    •  

      pokaż komentarz

      @coo84: instynkt zwierzęcia zagwarantuje Ci ze kura wybierze nasiona i owady niż twój rozsypany oprysk itp (chyba ze trutkę na szczury rozsypujesz po podwórku to sorry), w klatce kura dostaje tylko pasze i jeszcze czasem multiwitaminkę w wodzie rozpuszczą żeby żółtko jajka było żółte. Jakbyś całe życie wpieprzał żarcie z Mc'D byłbyś zdrowy, a twoje dzieci? Dlatego dobre jajko można dostać tylko u zaufanych rolników karmiących kury zbożem i z wybiegiem, ewentualnie jak jest możliwość to hodować własne wtedy wiemy co kura je i jakiej jakości jajko jest

    •  

      pokaż komentarz

      @kz_gdansk: Przepraszam, że się podpinam ale to dosyć ważne: popularną praktyką jest sprzedawanie na ryneczkach zwykłych "3" ze zmytym oznaczeniem. Jak w prosty sposób odróżnić prawdziwe "0" od "3"? Bardzo prosto, nie wierzcie, że jajka od kury która biega po podwórku będą wszystki jednakowej wielkości albo w identycznej barwie, jak widać na zdjęciu z artykułu każde z eko jajek jest inne. pzdr, pijcie tran i jedzcie siemię

    •  

      pokaż komentarz

      @kz_gdansk: hmmm ale wiesz że współczynnik zachorowań na raka jest często większy na obszarach wiejskich gdzie ludzie ogólnie zdrowiej się żywią?

      zła dieta powoduje np. choroby serca czy układu trawiennego a nie raka, rak to specyficzna choroba

    •  

      pokaż komentarz

      @BillyRay: na wsiach chorują z różnych pewnie powodów, być może ze złej diety albo zatrutego palonymi PETami i śmieciami powietrza?

    •  

      pokaż komentarz

      @stb73: co jest nie tak z jedzeniem lodów zimą?

    •  

      pokaż komentarz

      @kz_gdansk: Podałeś informacje nieprawdziwą i dostałeś w ch#$ plusów.
      Jajka z chowu klatkowego są najzdrowsze i najczystsze biologicznie, o czym pisałem w tym wykopie: http://www.wykop.pl/link/337767/jajka-ktore-jemy-sa-od-kur-bez-dziobow-i-z-obcietymi-nogami/#comment-2198643

      A na filmiku rzeczywiście cienko to wygląda, ale on też kłamie i manipuluje. Mówi że kury umierają przez chów klatkowy - gówno prawda, właśnie są utrzymywane w taki sposób, żeby żyły jak najdłużej i znosiły jajka OMG. To że się poddziobują to wina tylko i wyłącznie właściciela farmy oraz projektanta klatek z kilkoma kurkami w jednej.

    •  

      pokaż komentarz

      @anonim1133: lody zimą nie schodzą tak jak latem i czasami są powtórnie zamrażane co jest przyczynkiem np. do salmonelli /jak było w przypadku mojego dziecka/.

  •  

    pokaż komentarz

    komuna nie zniszczyla polskiego rolnictwa unia jest skuteczniejsza
    jeszcze 5 lat temu mielismy zdrowa ekologiczna zywnosc ale nie, wolimy gowna z zachodu
    wiecie ze 25% wieprzowiny pochodzi z importu ? i nie jest to ekologiczna produkcja tylko samo najtansze scierwo

    •  

      pokaż komentarz

      @kyeelt: A próbowałeś niemieckich soków z Lidla albo Kauflandu ?
      Ja miałem uczucie jak bym pił szczyny albo wywar z ziemniaka , albo po prostu niemiecki sok przez moje prostackie polskie gardło przejść nie chce.

    •  

      pokaż komentarz

      @lesio_knz: Kurde jakiekolwiek soki z kartonu (nie tylko niemieckie z dyskontów) smakują zupełnie inaczej, niż takie wyciśnięte ze świeżych owoców w domu. Ostatnio porównywaliśmy z żoną jabłkowy Tymbark i taki wyciśnięty w domu. Domowy miał dużo łagodniejszy smak i wiedzieliśmy z czego jest zrobiony.

    •  

      pokaż komentarz

      @strzelbi: To że sok z kartonu smakuje całkiem inaczej od soku dopiero co wyciśniętego domowym sposobem jest akurat rzeczą normalną. Np. gdybyśmy sprzedawali sok pomarańczowy lub grejpfrutowy w kartonie bez dodatków cukru i konserwantów , to stracili byśmy sporo klientów. Nie dość że większość woli soki słodkie(szczególnie dzieci) to sok bez konserwantów tracił by też kolor i skracał termin ważności do minimum. Sok sprzedawany w kartonie smak będzie miał zawsze inny od soku świeżo wyciśniętego. Na rynku są trzy rodzaje soków w sprzedaży , każdy różni się od siebie ceną jak i jakością. Nektar, sok , i sok 100%.
      A wracając do zachodnich soków , porównajcie sobie takiego Tymbarka z jakimś produkowanym za Odrą.

    •  

      pokaż komentarz

      Kilka lat temu kupiłem sokowirówkę i od tamtej pory w ogóle nie kupuję "soków" w sklepach.
      Kilogram jabłek można kupić na targu już za 1-1,5 zł. Macie z nich prawdziwy, gęsty sok jabłkowy a nie to coś z kartonu, co w ogóle nie przypomina soku jabłkowego, tylko wygląda jak woda z rozpuszczonym proszkiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @strzelbi: Bo trzeba pić sok z owoców a nie sok z kartonu! Żarcik;)

    •  

      pokaż komentarz

      @kubakokos: Skrót myślowy :)

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: a najlepsze że sok jabłkowy nie jest żółty, a różowy :D

    •  

      pokaż komentarz

      @strzelbi: Wiem, wiem. Zresztą i tak wszyscy wiemy, że najlepszy jest z biedronki;)

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: nie każdemu jednak chce się obierać, wyciskać sok i pić... wolą pyknąć karton z lodówki i lać do gardła...

    •  

      pokaż komentarz

      @lesioknz:
      _Na rynku są trzy rodzaje soków w sprzedaży , każdy różni się od siebie ceną jak i jakością. Nektar, sok , i sok 100%.


      Nie. Na rynku jest:
      - napój
      - nektar
      - sok


      Obecnie wszystko co ma na opakowaniu "sok" jest "sokiem 100%".

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: Trzeba jeszcze lubić sok jabłkowy. A robiąc samodzielnie porzeczkowy albo wiśniowy wcale tak taniej nie wychodzi. Z resztą na opakowaniu wyraźnie jest napisane co jest w składzie, tymbarki są w miare naturalne.

    •  

      pokaż komentarz

      @Farquart: Racja , nie sok tylko napój. Ale chyba nektar powinien być przed napojem jeśli wymieniając kierowałeś się jakością.

    •  

      pokaż komentarz

      @lesio_knz:
      Nie :)
      napój < nektar < sok
      PS: A co do soków z Lidla, to się niestety zgadzam.

    •  

      pokaż komentarz

      @kinlej: Jak lubisz soki, to polecam jeszcze w lecie wziąć różne owoce (np. maliny, porzeczki, agrest, truskawki) zmiksować i do tego mleczko i odrobina śmietany :) Jak owoce są swoje to to po prostu super smakuje :)

    •  

      pokaż komentarz

      @lesio_knz: "Ja miałem uczucie jak bym pił szczyny albo wywar z ziemniaka , albo po prostu niemiecki sok przez moje prostackie polskie gardło przejść nie chce. "

      jakbyś wybulił tyle ile się należy to by smakowało normalnie

    •  

      pokaż komentarz

      @Farquart:
      A sok pomarańczowy z Biedronki "RIVIVA" ?

    •  

      pokaż komentarz

      @lesio_knz: Jak się kupuje gówno tylko na zasadzie "co za różnica, w końcu normalnie płacisz tylko za markę" to takie są efekty.

  •  

    pokaż komentarz

    Najlepiej mieć własną kurę, dbać o nią, a ona będzie się odwdzięczać wspaniałymi jajkami.

  •  

    pokaż komentarz

    tak gwoli scislosci najlepsze jajaka nie maja zadnych tatuazy pod warunkiem ze znasz kurki :)
    na pociszenie w chinach ponoc robia podrobki jajek :)

  •  

    pokaż komentarz

    ja kupuje jajka bez żadnych kodów, bo baba na targowisku nie ma drukarki

    •  

      pokaż komentarz

      @mboss1111: Żebyś się któregoś dnia nie zdziwił. Tak samo jak w przypadku fermy nie masz pojęcia czym ona swoje kury karmi i skąd tak na prawdę jajka bierze. Na wsi często jest tak, że jak ktoś pracuje na fermie to ma jajka za darmo a potem idzie i sprzedaje ktoś z jego rodziny na targowisku.

    •  

      pokaż komentarz

      @NieruchomyPoruszyciel:
      Proszę cię. Jajka z fermy od jajek od "babci" można odróżnić gołym okiem. Skorupka jest ładna, żółtko jest duże i żółte (a nie blado żółtawe). Poza tym kiedyś miałem okazję zjeść jajecznicę z jajek fermowych (nie znam kody jaki na nich był). O mało się nie porzygałem.

    •  

      pokaż komentarz

      @NieruchomyPoruszyciel: Dokładnie tak jak pisze @NieruchomyPoruszyciel, nie masz żadnej pewności co to są za jajka, często widuję też babcie z koszykiem jajek, które po dokładnym sprawdzeniu mają lekko wywabioną pieczątkę, oczywiście z nr. "3". Jak chcesz mieć pewność, to kup sobie działkę i hoduj kury, sorry ale to jest jedyne pewne rozwiązanie.

    •  

      pokaż komentarz

      @NieruchomyPoruszyciel: ja słyszałem, że niektóre babki kupują najtańsze jajka (te z 3) i zmywają denaturatem z nich napisy, a potem sprzedają jako ekologiczne, wiejskie. Nie wiem ile w tym prawdy, ale znając realia możliwe, że niektórzy naprawdę tak robią.

    •  

      pokaż komentarz

      @silverado: Owszem, te z fermy mają ładne skorupki i bardzo żółte żółtka, dzieje się tak dlatego że kury "fabryczne" mają dodawane odpowiednie rzeczy do paszy by uzyskać taki rezultat. Jajka naturalne nie są takie idealne.

    •  

      pokaż komentarz

      @plushy: dokładnie tak jak piszesz, to właśnie wiejskie jaja mają blade zółtka... ale za to kto choć raz spróbował prawdziego jajka nie pomyli go z tym z fermy.

    •  

      pokaż komentarz

      @mboss1111: Chłopie twoja niewiedza jest porażająca tak samo naiwnośc. Nie wpadłeś na pomysł żeby porównac żółtka ze sklepu?

    •  

      pokaż komentarz

      @NieruchomyPoruszyciel:
      "Na wsi często jest tak, że jak ktoś pracuje na fermie to ma jajka za darmo a potem idzie i sprzedaje ktoś z jego rodziny na targowisku"
      Za przeproszeniem - co Ty p#%!%$#isz? Pochodzę ze wsi, znam wielu ludzi z różnych wiosek nie raz byłem na rynku i nigdy nie słyszałem o tym, żeby ktoś ze wsi pracował na fermie i sprzedawał otrzymane stamtąd jajka na rynku/targu.
      "Na wsi często jest tak..." ja p#%!%$#ę...

  •  

    pokaż komentarz

    Wytłumaczy mi ktoś co zostało pokazane na filmiku ? mam strasznie wolne łącze i nigdy go nei obejrzę, a jajka stanowią dużą część mojej diety ;) Z góry dziękuję.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja zalozylem na jesieni swoj wlasny kurnik. obecnie mam 8 kur i koguta. Kurnik i wybieg niewielkie, ale dla tej ilosci drobiu - w sam raz. Karmie jedynie ziarnami zbóż: Kukurydza (śrutowana), owies, pszenica, jęczmień gnieciony, słonecznik, Cały czas mają dostępny piach, wodę, a żeby "niosły" zimą - zapalam im przed zmrokiem światło na kilka godzin. Teraz robię im przerwę z długością dnia - ZIMA. Tak, aby nieco odpoczęły przed okresem wiosennym, kiedy to znowu zaczną nieść.
    z tych ośmiu kur miałem w okresie zimowym średnio 3-4 jaja dziennie. Latem powinno ich być ok 5-6 dziennie. mało? Mieszkam z narzeczoną. Jaja jemy "normalnie" - 2-3 x w tygodniu. Zostaje nam tyle, że możemy spokojnie je rozdawać (co czynimy) znajomym - 8-10 sztuk raz w tygodniu.
    Nakład pracy - 2xdziennie po 5 minut - rano świeżawoda, ziarno, popołudniu ziarno i zbieram jajka. Raz na jakiś czas sprzątam - mają pościelone trocinami i słomą. Kury różne to i jajka różne - od malutkich - niewiele większe od przepiórczych - do gigantów większych od "sklepowych" o ok 50%.
    Polakom polecam ~rasę zielononóżki kuropatwiane.
    postaram się wszystko nagrać i wrzucić na wykop - jeżeli ktoś ma działkę przydomową - polecam. Wszystko niebawem opiszę. Pozdrawiam.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @contraband: A możesz napisać ile wolnej przestrzeni (tzn. wybiegu) potrzebują takie kurki (w m2)? Tak dla 6-7 kur.

    •  

      pokaż komentarz

      @contraband: no ale, czy taki kurnik sie sprząta w srodku ?

    •  

      pokaż komentarz

      @pablopavo92:
      W srodku obowiazkowo! Przynajmniej raz w miesiacu, i codziennie z karmnikow i poidla. Niektorzy robia to rzadziej, ale to zalezy tez czy chcemy jaja czyste, czy troche obsrane ;) - Czysta sciolka w gniazdach - czyste jaja.

      lucciola, ja mam zagrode przeksztalcona z kojca dla psa. Ma jakies 6 x 3 m. To niewiele, ale mozna powiedziec, ze to niezbedne minimum, zeby mogly sobie pogrzebac, a zeby dzialka nie byla obsrana. Do tego dosc wysoki plot, albo obcinanie skrzydel (zwlaszcza lzejszym kurom). Dodatkowo wypuszczam je pod nadzorem na trawe przynajmniej kilkanascie minut dziennie - mam wyzla i kilka terierow, ktore puszczone samopas by je poubijaly :(
      Takze jest to w sumie wypadkowa tego ile miejsca mozesz przenaczyc - im wiecej tym lepiej. W najlepszym przypadku chodza luzem i spia na drzewach ;) To tez potrafia,ale licz sie z tym, ze bedziesz chodzila po kupach :(
      Tak jak napisalem - w sumie niewiele roboty. Kura wchodzaca w okres niesnosci kosztuje ok 15zl, koguty sa rozdawane czesto za darmo.
      Niebawem wrzuce jakis wykop z filmikiem i opisem co i jak.

    •  

      pokaż komentarz

      @contraband: staryy, będę ci naprawdę wdzięczny jak zrobisz o tym wykop.

  •  

    pokaż komentarz

    to są zdjęcia z jakiejś fermy. i jest to patologia. proponuję zorganizować sobie wycieczkę do innej fermy i zobaczyć jak wygląda to gdzie indziej. gwarantuję, że czegoś takiego współcześnie nie uświadczysz w żadnej fermie w Polsce bo przy obecnych kontrolach długo by taka hodowla nie przetrwała. poza tym kura w takim stanie jest dla hodowcy nieopłacalna ponieważ nie "zarobi" na siebie tzn. nie zniesie tyle jaj, żeby zysk z nich wyniósł więcej niż koszt jej zakupu i utrzymania.

    •  

      pokaż komentarz

      @sheslostcontrol: Poza tym nie wiem czemu jajka z chowu klatkowego miałyby być niezdrowe.

    •  

      pokaż komentarz

      @sheslostcontrol: Ale z drugiej strony jakie są koszty utrzymania takiej kury?

      Mi się podobnie wydaje, że w Polsce raczej takich kurników nie uświadczymy. Ale prawdopodobnie dlatego, że w PL nie ma jeszcze wielkich korporacji żywnościowych monopolizujących rynek. I mam nadzieję, że nigdy nie będzie. Ch$# ci w dupę korporacjo monsanto.

    •  

      pokaż komentarz

      @sheslostcontrol: Oj, żebyś się nie zdziwił. Żadna większa firma drobiarska nie wpuści Cie na teren zakładu, to co widzisz na zdjęciach czy w takim agrobiznesie, to są małe i średnie hodowle, najczęściej te lepsze, które chcą i mają czym się pochwalić. Prawda o żywności niestety jest bardziej okrutna niż nam się wydaje, takie życie.

    •  

      pokaż komentarz

      @sheslostcontrol: mam nadzieję, że masz rację.

    •  

      pokaż komentarz

      @sheslostcontrol:
      To lepiej nie gwarantuj bo akurat nie masz racji. Kiedyś byłem w takiej fermie, bo czasem sprzedają te kury po bardzo okazyjnych cenach. I wygląda to identycznie jak na tym filmiku. Kury z takiej fermy nie mają większości piór, dopiero po czasie im odrastają. Są nie przyzwyczajone do światła słonecznego, a zaraz po wypuszczeniu dopiero uczą się chodzić. Widziałem sam na własne oczy.

      @msichal:
      A jaka kura która ciągle jest karmiona paszą która często mieszana jest z ich własnymi odchodami może wysiąść zdrowe jajko?

    •  

      pokaż komentarz

      @frastrat: rzeczywiście nie wiem jak jest ze swobodnym dostępem, swego czasu miałem co nieco do czynienia z tą branżą i stąd trochę widziałem. powtarzam: kura, żeby zniosła odpowiednią ilość jaj w swojej karierze, czyli taką, która pokryje koszt jej zakupu oraz koszty utrzymania nie może być w takim stanie jak te na filmie i to leży w interesie hodowcy.

    •  

      pokaż komentarz

      @KaloryfeR: najwyraźniej są różne fermy. ja widziałem co innego. ścigajmy więc takich hodowców a nie utyskujmy na chów klatkowy w ogóle.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez moderatora

    •  

      pokaż komentarz

      @KaloryfeR: W zwykłych, wiejskich kurnikach też sypię się paszę na ściółkę albo na jakiś wybieg, kury raczej nie narzekają.

  •  

    pokaż komentarz

    a za młodu się na babcie wkurzałem jak kury na noc w kurniku zamykała, bo przecież one może nie chciały tam siedzieć przez całą noc

  •  

    pokaż komentarz

    Kiedyś Jamie Oliver robił o tym program. Oglądałem go z trzy lata temu. Już wiecej jajek z 3, a nawet z 2 nie kupiłem.

  •  

    pokaż komentarz

    ja nie mam żadnego kodu na jajkach... moje jajka nie są kupne

  •  

    pokaż komentarz

    Łał odkrywacie uroki współczesnej cywilizacji. Gratuluje. Chciałbym tylko powiedzieć, że jest to całkowicie wina nas samych (jeśli można tak to określić). Jest nas za dużo. Jeśli komuś się zrobiło smutno po obejrzeniu tego powinien poprzeć założenia depopulacji - i piszę to całkiem serio.

  •  

    pokaż komentarz

    Postanowiłem to sprawdzić szczególnie, że twierdziły, iż te z 0 są najlepsze, a te z cyfrą 3 nie powinny być spożywane przez ludzi .

    Że jak?

  •  

    pokaż komentarz

    witamy we współczesnym świecie

    swoja drogą chciałbym zobaczyć jaka jest różnica w cenie miedzy jajkami z chowu klatkowego a tym "ekologicznymi" cokolwiek to k!$$a znaczy

    •  

      pokaż komentarz

      @tulonr1: Różnica w cenie to pewnie około 50%. Jednym wyjściem jest kupowanie tanich jajek pochodzących od zamęczanych zwierząt. Innym wyjściem jest dołożenie kilku groszy i kupienie jajka pochodzącego od zdrowych ptaków i mających na pewno lepszy wpływ na nasz organizm niż "trójeczki".

    •  

      pokaż komentarz

      @strzelbi: pewnie??? ja chce konkretnej informacji typu ze w jakimś tam sklepie są po ileśtam. a co do zamęczonych zwierząt to tak to się robi tradycyjnie: http://www.youtube.com/watch?v=Wn1HPYwJwwM

    •  

      pokaż komentarz

      @tulonr1: Ja w sklepie 0 nie widziałem (kupuje od znajomej na wsi za 70gr). 1 była po 80gr. 3 to ok 60gr. Mam nadzieje, że to wystarczające informacje :)

    •  

      pokaż komentarz

      @strzelbi: no tak już lepiej:)

    •  

      pokaż komentarz

      60gr? Cena zależy również od rozmiaru, ale w hurtowni (kupując 30 sztuk) płaci się 18groszy za S-ki, za L-ki coś 30. Ale przyznaję, wiejskie jajka od sąsiadki mojej babci smakują o niebo lepiej! Do tego każde ma inny kształt ;D.

    •  

      pokaż komentarz

      Innym wyjściem jest dołożenie kilku groszy i kupienie jajka pochodzącego od zdrowych ptaków
      @strzelbi: No jasne: wszyscy się teraz tacy hiper ekologiczni cholerka zrobili, przyprawy na parapecie, hodują, soki wyciskają i w ogóle. Ale teraz tak policzmy sobie: do jajek dołożyć kilka groszy (wyżej napisałeś że droższe są o 50%, ale pomijam) do mięsa też "kilka groszy" czyli w praktyce do kilograma kiełbasy czy wędliny kilkadziesiąt złoty bo takie są rożnice między "dobrymi" a pospolitymi, do soku... hmm też kilka groszy... czyli pare kilo owoców żeby w sokowiróce trzasnąć litr soku. Do pieczywa też by wypadało no bo przecież to podstawa żywienie więc nie kupimy najtańszego pszenicznego. I nagle by się okazało że 70% polskich rodzin z pieniędzy na "przeżycie" miesiąca robi się fundusz na tydzień. Urealnijcie się troche, bo nie poznaje - i to wszystko piszą ludzie którzy się gdzie indziej obnoszą że żyją na zupkach chińskich.
      Wszystko ok, i ja rozumiem wasze racje o niskiej jakości jedzenia ale mam wrażenie że wypowiadają się tutaj ludzie którzy wycierają sobie dupe forsą i w ogóle nie biorą pod uwagę takich smutnych prozaicznych faktów jak rachunek ekonomiczny. Wielu rodaków musi wpieprzać to ścierwo bo ich na lepsze nie stać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lkhc:
      _kilkadziesiąt złoty


      Złotych, k$$!a, złotych.
      Z resztą Twojej wypowiedzi się zgadzam.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: Nie należe do bogatej rodziny ale jakoś stać nas na jajka od wsiowych(znajomi więc pewne że zero ściemy), warzywa też u nich kupujemy i takie inne wiejskie pierdoły, stać nas też na jakieś kiełbasy i boczki, kiełbasa smakuje i wygląda jak wiejska. Po prostu się nie wp%!%###a tyle słodyczy ani nie chleje wódy. Marketów prawie nie odwiedzam, z resztą drożej często tam jest.

    •  

      pokaż komentarz

      @Farquart: i ty na prawdę sądzisz że napisałem to "złoty" bo tego nie wiedziałem?

      @crypto: No widzisz ja niestety jestem prosty człowiek z kwadratu i żadnej baby od jaj ani warzyw tu nie mam, a żarcie praktycznie muszę kupować w markecie bo nie mam czasu, ochoty ani pieniędzy żeby pop!!$$$#ać po 20 spożywczo-warzywnych żeby kupić zaopatrzenie do lodówki. I wóde chleje, a jakże - tu jest polska tu się pije, ale nie sądzę żeby to miało coś wspólnego z tematem - bo rozróżniam priorytety na tyle żeby imprez nie przedkładać ponad lodówkę. I sam osobiście bardzo lubię zjeść wysokiej klasy mięso i dlatego też m.in. zdaje sobie sprawę że gro moich dzieciatych rówieśników choćby zamieszkali w robocie nie będzie stać na to żeby rodzinę takim mięsem żywić na codzień.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: Zupki chińskie to na studiach się jadło :) Teraz trzeba naprawić to co się wtedy zrobiło z organizmem. Nikogo nie zmuszam do zmiany sposobu żywienia więc nie wiem skąd to oburzenie. Każdy z nas ma swój rozum i dokonuje wyborów. Uważam, że ludzie na wsi (gdzie jest przecież bieda) prowadzą dużo lepsze i zdrowsze życie niż większość ludzi w miastach. Wiec jak się chce szuka się sposobu, a jak się nie chce to szuka się powodu. Pozdrawiam i dziękuje za wypowiedz.

    •  

      pokaż komentarz

      @strzelbi: Wiesz... z tym chceniem i szukanie powodu to racja - ale to byś mógł odnieść do mnie, a moja wypowiedź nie do końca tylko i wyłącznie mojej osoby dotyczyła - a nawet bym powiedział że bardzo mało.
      Podsumowując: powiedz to z chceniem, szukaniem i powodem (w kontekście wyżwwienia) rodzinom, które mają najniższą krajową i 2jke dzieci na utrzymaniu + czynsz/kredyt i rachunki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lkhc:
      _i ty na prawdę sądzisz że napisałem to "złoty" bo tego nie wiedziałem?


      "naprawdę"

      Dlaczego w takim razie napisałeś:
      do mięsa też "kilka groszy" czyli w praktyce do kilograma kiełbasy czy wędliny kilkadziesiąt złoty bo takie są rożnice między
      Oświeć mnie proszę.

    •  

      pokaż komentarz

      @Farquart: Wiesz z tym "naprawdę / na prawdę" są różne szkoły więc się nie wymądrzaj proszę - nie chce mi się szukać - a że zapewne należysz do tych lingwistów co wykładnię wiedzy biorą z pierwszej dziesiątki google (lub podpowiedzi) to i tak ci nie przetłumaczę.
      Dlaczego w takim razie napisałeś:
      Już cię oświecam skoro tak ciężko się domyślić.
      Tip: z tego samego powodu dla którego napisałem "bo przecież to podstawa żywienie" a nie (na końcu) "żywienia".

    •  

      pokaż komentarz

      @Lkhc:
      _Wiesz z tym "naprawdę / na prawdę" są różne szkoły więc się nie wymądrzaj


      Co Ty, za przeproszeniem dam, p#$###%isz? Jakie dwie szkoły?
      Typowo polska reakcja - złap złodzieja za rękę, powie że to nie jego.

      proszę - nie chce mi się szukać - a że zapewne należysz do tych lingwistów co wykładnię wiedzy biorą z pierwszej dziesiątki google (lub podpowiedzi) to i tak ci nie przetłumaczę.
      Dlaczego w takim razie napisałeś:
      Już cię oświecam skoro tak ciężko się domyślić.
      Tip: z tego samego powodu dla którego napisałem "bo przecież to podstawa żywienie" a nie (na końcu) "żywienia".


      Tego bełkotu nawet nie skomentuję, bo za cholerę nie rozumiem. Ty kończyłeś jakąś szkołę?

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc: To taki środek stylistyczny mający dodać swojskości wypowiedzi?

    •  

      pokaż komentarz

      @Farquart:
      Typowo polska reakcja - złap złodzieja za rękę, powie że to nie jego

      Po pierwsze to jesteś w Polsce i do Polski, i Polaków proszę z szacunkiem bo stawiasz się tu w roli wielkiego Szu języka polskiego, a po chwili zarzucasz rynsztokowe hasła o jakiś "typowych polskich reakcjach".

      Tego bełkotu nawet nie skomentuję, bo za cholerę nie rozumiem.

      Po drugie jak czegoś nie rozumiesz to się doucz, poczytaj, nie wiem - nikogo na publicznym forum nie interesuje czego ty nie ogarniasz. Serio.

      Wycieczek personalnych nie komentuję bo nie będę się zniżał do twojego poziomu.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lkhc:
      _Po pierwsze to jesteś w Polsce i do Polski, i Polaków proszę z szacunkiem bo stawiasz się tu w roli wielkiego Szu języka polskiego, a po chwili zarzucasz rynsztokowe hasła o jakiś "typowych polskich reakcjach".


      Nie wiem czy wiesz, bracie, ale patriotyzm polega również na dostrzeganiu wad narodowych.

      Wycieczek personalnych nie komentuję bo nie będę się zniżał do twojego poziomu

      Szkoda, że nie skomentowałeś "dwuszkołowości" pisowni "naprawdę", bo to chyba największa bzdura jaką słyszałem. Chyba że mówimy o Wyższej Szkole Analfabetyzmu.

      Tip: jak ktoś robi za nazi i poprawia Twój błąd, to masz dwie opcje:
      a) brnąć
      b) obrócić sytuację w żart i podziękować.
      Sam sobie odpowiedz, która z tych dróg jest lepsza.

      Ale jedno mnie cieszy - że pod wpływem mojego bycia nazi zacząłeś używać wielkich liter, znaków przestankowych i składni :-) Motywujesz mnie do dalszych wysiłków, dzięki.

    •  

      pokaż komentarz

      @Farquart: Oj no jasne, jasne - wcześniej nie używałem wielkich liter, przecinków i w ogóle piShałem ShłiTasHnie. Proszę cię.

    •  

      pokaż komentarz

      @Farquart: ...chyba się troszkę przeceniasz. Poza tym... wiesz... nie każdy jest skory do dziękowania za zwrócenie uwagi, jeśli w tej uwadze "k$%$y" poleciały - jak już mamy tu sobie netykietę wykładać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc:
      Może i się przeceniam, ale przynajmniej nie dyskutuję sam z sobą. To tak a propos netykiety ;)

      k%$#a może i była niepotrzebna. Podobnie jak udowadnianie, że są dwie szkoły pisania "naprawdę" albo że "złoty" to był przypadek.

    •  

      pokaż komentarz

      @Farquart: "złoty" to był przypadek ;] Do błędów mimo wszystko jednak staram się przyznawać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Lk_hc:
      Dobra, to peace, napijmy się :)

    •  

      pokaż komentarz

      @Farquart: Peace. Z "na prawdę" to był błąd.

    •  

      pokaż komentarz

      @tulonr1: jaja z 3-ką masz w markecie ( nie będę przytaczał ceny bo sam możesz to sprawdzić).
      jaja z 0 troche więcej niż pół roku temu w sklepie który nieraz zdazył9o mi się odwiedzić kosztowały 15-18zł/ mendel(mendel=15sztuk) czyli 1zł< /szt.

    •  

      pokaż komentarz

      @strzelbi: Innym wyjściem jest dołożenie kilku groszy i kupienie jajka pochodzącego od zdrowych ptaków i mających na pewno lepszy wpływ na nasz organizm niż "trójeczki".

      Nic nie wiesz o życiu :P
      Czytajto: http://www.wykop.pl/link/337767/jajka-ktore-jemy-sa-od-kur-bez-dziobow-i-z-obcietymi-nogami/#comment-2198643

      Jaja od "babć", przez to że kury właśnie chodzą po dworze i op##%$#$ą co popadnie, łapią najwięcej bakterii i pasożytów, chorób, a ich jajka mają najgorszy skład i (sic) wg badań smak lub nie różnią się smakiem.

    •  

      pokaż komentarz

      @adek_sggw: Czy Ty jesz co popadnie? Czy wybierzesz pożywienie, które Ci nie odpowiada? Natura zadbała o to żeby zwierzęta nie jadły rzeczy, które im szkodzą. A w klatkach kurczaki nie mają wyboru, wręcz są zmuszane do jedzenia tego co się im daje. Daje się im zaś pożywienie maksymalizujące produkcję jajek. Po nicku sądzę, że mieliście co nieco o tym na zajęciach.

    •  

      pokaż komentarz

      @strzelbi: Po nicku sądzę, że mieliście co nieco o tym na zajęciach.
      Po twoim komentarzu widzę, że nie czytałeś linka, który ci podałem.

      Natura zadbała o to żeby zwierzęta nie jadły rzeczy, które im szkodzą.
      Tak sądzisz? To co powiesz na to?
      http://www.forum.biolog.pl/zwierzeta-umieraja-przez-smieci-vt12598.htm
      W internecie krążą zdjęcia martwych ptaków, które zjadają wyrzucone przez turystów śmieci, np korki od butelek, zapalniczki, folie. Zwierzęta nie są tak mądre jak myślisz.

      A w klatkach kurczaki nie mają wyboru, wręcz są zmuszane do jedzenia tego co się im daje.
      To akurat prawda, ale podaje im się wysokowartościową paszę, od której żyją możliwie jak najdłużej i nie cierpią na niedomiar wapnia. Wyprodukowanie jajek pochłania ogromne ilości wapnia, którego nie dostarcza kurom konwencjonalna metoda utrzymania "u babci".

      I proszę nie minusuj mnie w merytorycznej dyskusji, jak i ja ciebie nie minusuję ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @adek_sggw: Jakoś trudno mi uwierzyć, że ta "wysokowartościowa pasza, od której żyją możliwie jak najdłużej" wpływa pozytywnie na jajka...

      A co do zjadania śmieci: piszesz o zwierzętach żyjących na wolności. A kury nie są dzikimi zwierzętami i jeśli dostają odpowiednie pożywienie, nie jedzą co popadnie.

      Takie jest moje zdanie, ale specjalistką nie jestem.

    •  

      pokaż komentarz

      @strzelbinka: Jakoś trudno mi uwierzyć, że ta "wysokowartościowa pasza, od której żyją możliwie jak najdłużej" wpływa pozytywnie na jajka...
      Oczywiście że tak, może źle to ująłem. W paszy dla kur chodzi nie o przeżywalność kur, ale o ich ogólny stan zdrowia, o to by się nie dziobały, nie były niedożywione, nie tyły i i przede wszystkim by nie zabrakło im "surowców", czyli składników odżywczych, potrzebnych do wyprodukowania jajka, czyli pełnowartościowego białka (aminokwasy egzo i endogenne), wapnia, energii itd.

      _ A kury nie są dzikimi zwierzętami i jeśli dostają odpowiednie pożywienie, nie jedzą co popadnie. _
      Mówimy o kurach w wolnego wybiegu, a te właśnie tak robią, bo na podwórku są narażone na mnóstwo czynników wpływających negatywnie na ich zdrowie i skład jajek. Może to brzmi dziwnie po obejrzeniu tego filmiku, ale jak już mówiłem jest on zmanipulowany i w normalnych warunkach kury tak nie wyglądają, nie wydziobują sobie okolic steku i piór, widać że właściciel ma w dupie normy unijne.
      Kury są zdrowsze w chowie klatkowym i jest to potwierdzone badaniami.

    •  

      pokaż komentarz

      @adek_sggw: A czy kury w chowie klatkowym nie są przypadkiem stymulowane do znoszenia jak największej ilości jajek? A jeśli są, uważasz, że to nie ma wpływu na wartość odżywczą jajka?

    •  

      pokaż komentarz

      @strzelbinka: Stymulowane? Jeżeli dla ciebie dostarczenie w pełni wymaganej dawki mikro i makroelementów podchodzi pod stymulację, to są stymulowane, ale nie sztucznie. Po prostu dostają tyle jedzenia, ile same by sobie mogły zjeść gdyby było dostępne, tylko o poprawionej wartości witaminowej i ogólnoodżywczej. To oczywiście ma wpływ na skład jajka, ale tylko i wyłącznie pozytywny :)
      Na pewno nie ma mowy tu o żadnej sztucznej stymulacji chemicznej czy coś, od tego by kurki pozdychały, a tego nikt by nie chciał, poczynając od właściciela jako przedsiębiorcy, poprzez nas jako miłośników zwierząt, na UE kończąc.

  •  

    pokaż komentarz

    k***wa wlasnie jadlem jajecznice... dzieki :( nie wiem jaki kod byl ;/

  •  

    pokaż komentarz

    Jaką mam gwarancję, że jajka z kodami od 0, 1 są od kur nieco bardziej wolnych i karmionych lepszym jedzeniem?
    Jak widziałem te klatki to sobie uświadomiłem, że to zupełnie podobne warunki jak u nas w pracy. Tylko na szczęście pracujemy tylko 8 godzin.

  •  

    pokaż komentarz

    Też ostatnio oglądałem program kulinarny , facet tam mówił o jajkach z 1 na kodzie. Szczerze powiedziawszy to nie wiedziałem że to można sprawdzić na jajku , bardziej się kierowałem informacjami zawartymi na opakowaniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @lesio_knz: Jasne, warto zerkać na opakowania, porównywać ceny różnych produktów do ich wagi itp, bo często jesteśmy robieni w balona na własne życzenie. Przeszukałem kiedyś kilka pudełek z jajkami i na żadnym nie uświadczyłem 0. To chyba jednak oczywiste, że półka, ładne pudełko i nazwa typu "ekskluzywne", "luksusowe" czy inne takie, nie mają nic wspólnego z jakością jajka (co najwyżej z jakością pudełka). Była też kiedyś sprawa, bodajże tutaj nawet, na wykopie, że na pudełku wyraźnie było napisane, że jajka są jakiejś tam jakości, co zupełnie nie zgadzało się z kodem na jajku. Inną sprawą są patenty takie jak np "podkręcanie" kurek, np skracając im dobę: http://ecodzien.pl/2009/10/26/jaja-i-kury

    •  

      pokaż komentarz

      @hiihoi: W ogóle nie należy kierować się tym co znajduje na opakowaniu jaj. Producenci bardzo często próbują "zaczarować" nas wielkim znakiem "kat. A" co tak na prawdę oznacza klasę wielkości nie jakości. Teoretycznie na opakowaniu również powinno znaleźć się oznakowanie typu chowu (tj. waśnie 0,1,2,3), ale zwykle go brakuje (ciekawe dlaczego? ;)). Ja osobiście zawsze otwieram pudełko i sprawdzam oznaczenie bezpośrednio na jaju. Co ważne: zaraz po cyfrze oznaczającej typ chowu występuje symbol kraju. Warto brać te z PL i wspierać naszych rodzimych hodowców dobrej jakościowo żywności.

      Nigdy nie biorę jaj z oznaczeniem powyżej 1. Z dwóch powodów - smak i niesmak. Smak poznacie po zjedzeniu, a niesmak pozostaje gdy wie się jak te (głupie bo głupie, ale co z tego?) zwierzęta są hodowane i w jakich warunkach.

      Jeżeli chodzi o dostępność marketową to często te dobre jakościowo jaja leżą w chłodniach wraz ze zdrową żywnością. Niestety ich ceny nie rozpieszczają - zwykle jedno kosztuje w granicach 70-80gr. (mówię o cenach w marketach).

    •  

      pokaż komentarz

      @babejsza: Popieram. Trzeba wspierać naszych :)

    •  

      pokaż komentarz

      @strzelbi: A jak :). Szczególnie, gdy chodzi o tak ważne rzeczy jak właśnie np. zdrowe odżywianie :).

  •  

    pokaż komentarz

    Heh, dobrze mieć babcię na wsi i dostawać od niej jajka :P

  •  

    pokaż komentarz

    Zera i jedynki powinniśmy kupować. Dwójki tylko w ostateczności (jak na prawdę jest zapotrzebowanie, a innych nie ma do kupienia na przykład w jedynym sklepie na osiedlu). Za trójki powinniśmy wieszać producenta za jaja (mówię o właścicielu firmy, nie o kurach).

  •  

    pokaż komentarz

    Jak byłem mały uwielbiałem chodzić po jajka do kurnika. Niesamowita frajda.

  •  

    pokaż komentarz

    Rzeczywiście, to co jest przedstawione na filmiku to jest patologia. Ptaki powinny być po śmierci utylizowane, a pracownicy fermy powinni dwa razy dziennie dokonywać obchodu fermy aby znaleźć osobniki chore i martwe. Nie wiem z którego roku jest ten filmik, ale wiem że obecnie wprowadza się w klatkach zasłonki, aby kury miały możliwość w intymności składać jaja. Klatka powinna być większa.
    Dla mnie jest czystym sk!!#ysyństwem pokazywać takie fermy i sugerować że tak jest wszędzie, bo tak rzeczywiście nie jest. Niestety, często ludzie bardziej ufają eko-oszołomom niż np. pracownikom uniwersytetów przyrodniczych, których praca polega m.in. na opracowaniu metod zwiększania zysków z produkcji zwierzęcej przy jak najmniejszym cierpieniu zwierząt.
    Na filmiku widać zjawisko pterofagii (zjadania piór) która jest oczywiście patologią wywołaną stresem. Ale ptaki mogą również tracić pióra w wyniku przepierzania- procesu fizjologicznego w który są wprowadzane po zakończonym cyklu nieśności w celu przygotowania ich do drugiego cyklu nieśności. Niestety, widziałem w necie zdjęcia kur w trakcie przepierzania, bez żadnego komentarza, a nieświadomi ludzie brali to za "bestialskie traktowanie zwierząt".
    Przy okazji chciałbym dodać, że kurom nie ucina się dziobów, tylko przycina niewielki kawałek- ptaki nadal mogą pobierać paszę, a przy tym maksymalnie ogranicza się zjawisko pterofagii. Ptaki nie stoją w odchodach, ponieważ te odchody albo spadają na podłogę, albo na specjalne taśmy które odprowadzają pomiot (odchody drobiu) w jedno miejsce, a następnie zostaje on stamtąd wywieziony i zutylizowany.
    Jaja kur jeżeli są brudne to powinny być odrzucone- myje się tylko jaja drobiu wodnego z racji na grubszą skorupkę i mniej podatna na działanie detergentów.

    Tak przynajmniej powinno być, oczywiste jest że mogą zdarzyć się od tego odstępstwa, ale proszę nie traktować tego jako normę.

    Chciałbym zauważyć, że złe traktowanie zwierząt odbija się na ich produktywności- w im lepszych warunkach żyje zwierząt tym lepsze ma futro, więcej daje lepszego mleka, składa więcej dobrych jaj.

  •  

    pokaż komentarz

    przecież na co drugim opakowaniu jajek (przynajmniej tych lepszych) producenci umieszczają wyjaśnienie tych kodów. Nic nowego.
    Sam albo przywożę ze wsi prawdziwe Jajka, albo kupuje w markecie te z 1, bo 0 jednak trochę przydrogie.

  •  

    pokaż komentarz

    Tabliczka nad na skupem: "Rolniku pamietaj, umuj jaja!"

  •  

    pokaż komentarz

    fak, a zabierałem się za robienie jajecznicy na kaca, chyba się do babci na wieś po jajka wybiorę.

    •  

      pokaż komentarz

      @charles-gregoire:
      Bez przesady. Nie ma co wariować po jednym filmiku.
      Notabene wbrew temu co piszą niektórzy, podejrzewam ze jajka kur nawet hodowanych w złych warunkach (pod warunkiem oczywiście, że otrzymują odpowiednie pożywienie etc.) nie różnią się składem i wartością odżywczą od tych z wolnych wybiegów.

      A jajecznica na kaca to genialny patent, sam stosuję.

  •  

    pokaż komentarz

    Hodowanie jajek klasy 0 jest zazwyczaj nieopłacalne. Robią to osoby dla hobby i wielkie firmy by wyprmowac swoje logo (kupujesz jajka klasy 0 i jak widzisz jajka klasy 3 tej firmy, to myślisz, że lepsze od reszty)

  •  

    pokaż komentarz

    Ostatnio byl wykop ze Chińczycy ju nawet ryż podrabiaja. Robia go z tworzywa sztucznego :)

  •  

    pokaż komentarz

    dziwię się, że się dziwicie,
    kiedyś się hodowało zwierzątka na mięso, dzisiaj się PRODUKUJE mięso, to samo z jajkami
    to już nie są fermy, rzeźnie, kurniki i inne takie... to są FABRYKI

  •  

    pokaż komentarz

    Przez całe życie nie zwracałem uwagi na te cyferki, i teraz też nie zamierzam ;D
    Pieprzyć to, najwyżej zdechnę na jakieś świństwo, trudno :)

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz pod artykułem:

    "Mam w d**ie czy te kury zdychają w klatkach czy nie. Chce zjeść na śniadanie jajecznicę i nie obchodzi mnie żaden kod. Najbrzydsze ptaki jakie widziałem.
    pozdrawiam. WYKOP.PL"

    Aż wstyd, że między nami Wykopowiczami żyje takie ścierwo..

  •  

    pokaż komentarz

    nic nowego, nie rozumiem, skad ta sensacja na wykopie.
    od dawna wiadomo, o co chodzi z tymi jajkami i numerkami (jakkolwiek dwuznacznie to brzmi;) )
    dlatego tez od dawna kupuje "jedynki".

  •  

    pokaż komentarz

    Z tego co wiem do końca 2012 w polsce będzie można jeszcze 3-ki sprzedawać, później będzie zakaz.
    I polecam dokładnie sprawdzać to co sprzedają na targowiskach, Na placu Imbramowskim w Krakowie gdzie niby wszyscy mają świeże jaja od kury, 90% jaj to 3-ki.

    •  

      pokaż komentarz

      @clubofwellness: Trochę głupio to ująłeś, bo "gdzie niby wszyscy mają świeże jaja od kury" to co ? jaja nie są od kury ? ;p ale wiem o co chodzi. Tak samo jest napisane na sklepowych 3 - "świeże jaja" i fotka wesołej kury na trawie. A co do tego zakazu, to możesz podać źródło?

    •  

      pokaż komentarz

      @clubofwellness: guzik prawda że nie bedzie można sprzedawać jaj z 3-ką.... tak samo było z żarówkami...

  •  

    pokaż komentarz

    Ja mam na jajkach 2 - chów ściółkowy, parę razy dziennie wyjmowane na świeże powietrze. :)

  •  

    pokaż komentarz

    W środku Poznania kupuję jajka bez żadnych kodów - są najlepsze. Oczywiście sklep ma powierzchnię około 30m2.

  •  

    pokaż komentarz

    mieszkam na wsi i wiem że nic nie zastąpi jajek spod kur od mojej babci:) raz kupiłem w biedronce 12 jajek w biedronce to nawet jednego nie zjadłem, wszystkie wyrzuciłem bo po prostu śmierdziały po usmażeniu.

    •  

      pokaż komentarz

      @jakub512: też mieszkam na wsi i powiem wam że szczerze jest mi żal wszystkich miastowych którzy niestety się nie znają na wiejskich produktach a już na pewno na kurzych jajach.... posiadam sporą ilość kur i nadzwyczaj denerwuje mnie moment w którym miastowi zaczynają wchodzić ze mną w konwersacje o kurach i jajach i mówią mi że to ja niczego o kurach nie wiem ( a oni sami nigdy nawet pewnie nie widzieli jak kura jajo niesie). Miastowi wiedzą lepiej co kura powinna jeść jakie warunki powinna mieć a mi nie pozostaje nic jak przytakiwać głową.

      A co do tego wykopu to wykop ten powstał m.in. dlatego że ludzie coraz bardziej zaczynają patrzeć na to co jedzą (nawet do takiego stopnia że niekiedy chcą wiedzieć czym jest dany "E" wyczytany w składnie produktu kupionego przed chwilą w markecie.
      Smutna prawda jest taka, że niestety nadal ludzie będą kupować jajka z "3-ką" ponieważ są najtańsze ( i to jest powód kupna w markecie jaj z numerem 3 jak ktoś wyżej ujął) a społeczeństwo wbrew opinii mediów jest coraz biedniejsze- nękane coraz to nowszymi i wyższymi podatkami.
      Jeśli ktoś z was szuka w markecie jajek z numerem 0 to robi syzyfową pracę- jajka z zerem są niezwykle trudno dostępne i proporcjonalnie drogie z tego co pamiętam ok. 0,5-1 rok temu w sklepie jaja z zerem kosztowały ok. 15-18zł za mendel( dla niewiedzących mendel=15 sztuk) tak więc jedno jajo kosztowało 1zł< czyli niezwykle drogie jak na market. Jesli jakimś cudem się wam uda to w markecie znajdziecie jajo z "1" ale to naprawdę bedzie cud.

    •  

      pokaż komentarz

      Tak i jeszcze trzeba dodać, że najlpsze to jest świeże mleko od krowy (przegotowane oczywiście), a nie jakieś dziadostwo z kartonika. No i swojskie wędliny. I pomyśleć, że człowiek mieszkający w mieście może przez całe swoje życie (a może raczej rzycie, bo takie życie to do dupy jest), nie spróbować naturalnego wyrobu.

    •  

      pokaż komentarz

      @przemek0621: Nie zrozum mnie źle, ale naprawdę bardo mnie to ciekawi jak kura niesie jajko. Mógł byś wytłumaczyć?

  •  

    pokaż komentarz

    Chów klatkowy to jest przemoc! Trzeba coś z tym zrobić.

  •  

    pokaż komentarz

    Kurde nigdy sobie z tego sprawy nie zdawałem, poleciałem do kuchni i patrze na jajko a tu 3. No to trzeba teraz patrzeć na jajka jakie się kupuje.

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    pokaż komentarz

    Słuchajcie a wiecie jakie są wymogi unijne na jedynki i zerówki? Ile lat trzeba prowadzić hodowlę? Takie wymogi tylko w Polsce. Znajomy się starał, hodowlę miał jak pejzaż w Hobbitonie i co? i..g...o. Bo mieliśmy za dobre produkty, kto jadł jaja w GB, Raichu ten wie.

  •  

    pokaż komentarz

    ja jem codziennie z 5-6 jajek i żyję, niektóre z 3 w kodzie, niektóre nie, szczerze mówiąc w smaku nie widzę różnicy, ani w niczym innym. inna bajka to jajka kupowane na wsi, kiedy się widzi kurki biegające tu i tam, one są faktycznie smaczniejsze.

  •  

    pokaż komentarz

    Jeszcze dzisiaj pójde sobie zrobić tatuaż na jądrach

  •  

    pokaż komentarz

    panie, idz pan w ch%% z takimi jajkami...
    ehhh masakra, mam dwie ubijanki 3 klasy;/

  •  

    pokaż komentarz

    No i gdzie jest to zasrane GreenPeace?

  •  

    pokaż komentarz

    Pomimo pory poszedłem do kurnika i puściłem ten filmik moim kurkom, żeby wiedziały jaki u mnie mają wypas.

  •  

    pokaż komentarz

    Ja tam jem wszystko, i czy dwójki, jedynki, trójki, piątki, dziesiątki nie widzę, dla mnie smakuje tak samo ;p

  •  

    pokaż komentarz

    Była już na Wykopie identyczna akcja, ale ludzie pozapominali (to okropne) więc wykopuję po raz drugi!

  •  

    pokaż komentarz

    Witamy w świecie konsumpcyjnym.

  •  

    pokaż komentarz

    Ciekawy wykop, więcej takich!

  •  

    pokaż komentarz

    ja bym chetnie zjadl jajka bezcholesterolowe, podobno jest tylko jedna farma w Polsce (pln wschod) gdzie sie takie produkuje

  •  

    pokaż komentarz

    Łał, wykopowicze zauważyli cyferki na jajkach. Gratuluję spostrzegawczości. Jak dobrze się przejrzycie to prawie na każdym opakowaniu znajdziecie też co oznaczają te numerki.

  •  

    pokaż komentarz

    tak chcieliście ameryki i pogoni za zyskiem to macie!! :]

    ej, a wuiecie że większość waszych szynek i kiełbas jest z podobnych produkcji? :]

  •  

    pokaż komentarz

    Komentarz usunięty przez moderatora

  •  

    pokaż komentarz

    Ja już od kilku lat kupuje tylko "jedynki". Nie tylko dlatego, że nie chce wspierać torturowania i męczenia zwierząt , ale także dlatego, że te jajka są zwyczajnie dużo zdrowsze i dużo smaczniejsze.

  •  

    pokaż komentarz

    Kupienie większej ilości jajek z czymś mniej niż "trójka" w większości sklepów graniczy z cudem, jeśli już coś się trafia jest piekielnie drogie i niestety w większości to zbuki lub strasznie poniszczone opakowania ( nikt penie nie kupuje). Jeśli nie ma się wujka - hodowcy pasjonaty ( ja mam ! ^_^) to porażka. Sprawdzałem w kilkunastu sklepach, ciężko znaleźć powiedzmy 30 jaj z cyfrą 1 lub 0. Ludzie i tak będą kupować bo TAŃSZE!!!

  •  

    pokaż komentarz

    Biłgoraj to wieś z kurami? ;P

  •  

    pokaż komentarz

    gdzie są k$#!a obrońcy praw zwierząt ?

  •  

    pokaż komentarz

    Ja tam bym na "zerówki" uważał. Niezbyt mi się uśmiecha jedzenie jajek ze spermą koguta.

  •  

    pokaż komentarz

    k%#!a, mam same trójki..
    To pojadłem jajecznicy, dzięki "strzelbi" !

  •  

    pokaż komentarz

    była sobie kiedyś marchewka(jajko, burak...cokolwiek)...piękna, nieskażona chemią - cena ok 2 zł za kg...później przyszły koncerny, unia regulacje itp....piękna, jeszcze ładniejsza, większa i bez skaz marchewka po 1 zł za kg - jedyny haczyk w niej to - pestycydy, nawozy sztuczne ew inżynieria genetyczna....ludzie się obrażają na marchewkę za 1 zł i przerzucają się na ekomarchewki po 5 zł za kilo - tak na prawdę to są prawie te same które na początku historii kosztowały po 2 zł za kg...tak wygląda w skrócie historia ekologiczniej organicznej zdrowej żywności...:/:/:/ a ludzie po raz kolejny dali się zrobić w ...nomen omen JAJO !

  •  

    pokaż komentarz

    Od kiedy tylko dowiedziałem się co oznaczają te tajemnicze cyferki na jajkach, to zawsze zwracałem uwagę na te oznaczenia, lecz niestety z biegiem czasu ten nawyk mi jakoś kompletnie zanikł. Wygrało myślenie, że przecież jajko to zawsze jajko, więc po co przepłacać.
    A tak swoją drogą, to mimo wszystko, ale wydaje mi się, że ta hodowla ukazana na filmiku to raczej jakiś margines, bo nie chce mi się wierzyć, żeby każdy chów klatkowy tak wyglądał.

    •  

      pokaż komentarz

      @Ch_K: Masz racje, widziałem kiedyś "fabrykę" jajek i kury zdecydowanie aż tak źle nie wyglądały chociaż klatki wymiarowo wyglądały podobnie. Kury wyglądały jak kury, nawet troche grubsze były niż takie latające po polu (może od tej sztucznej paszy?)

  •  

    pokaż komentarz

    Też mi zrobiliście odkrycie. Wiem o tym od dawna, chyba na każdym pudełku od jajek jest wyjaśnione, co oznaczają te numerki. Wam był do tego potrzebny filmik, analfabeci.

    Kupuję jajka oznaczone nr 3 bo są najtańsze a różnicy w smaku nie ma żadnej. Kury w klatkach mają bardzo dobrze. Ciepło, wygodnie, wokół pełno koleżanek, z którymi można poplotkować, w klatce kochanek, z którym się można pobzykać jak plotkowanie się znudzi, w dodatku mają stuprocentową pewność, że ich nie zdradzi chyba że umie przenikać przez kraty niczym T-1000, nie ma stresu związanego z jastrzębiami, lisami, kunami i innymi drapieżcami czyhającymi na ich wątłe życia. Koryto zawsze pełne żarcia. Przecież to wasz wymarzony raj, komuszki głosujące na PO, PiS, SLD, PSL!!! Głosujecie w każdych wyborach za tym, by egzystować w klatce, mieć pełne koryto, umundurowaną niańkę z pałą u pasa i nie wysilać się zbytnio pierdząc w stołek w Urzędzie Do Spraw Zbędnych a kurom odmawiacie tego raju na Ziemi. Dlaczego?! Czym wam zawiniły te biedne nieloty, że chcecie je skazać na wyścig szczurów, na krwiożerczą walkę o byt, na niepewność jutra i nielitościwą selekcję naturalną? Dlaczego odmawianie im wolności do składania jajek w klatce, równości i braterstwa? Dlaczego nie mogą zaznawać rozkoszy pełnego żołądka zapewnianych przez zasiłek socjalny wypłacany w paszy, pewnej pracy na pełnym etacie a nawet kilku i równego dostępu do kogutów?

  •  

    pokaż komentarz

    Przejmujecie się głupimi kurami. Powodzenia w zapewnieniu podaży na jajka bazując tylko na ekologicznych farmach, produkujących jaja "0". Jak czytam te brednie, że ktoś zjadł jajko z 2 albo 3 na początku i ledwo co się nie porzygał to współczuje p!!!owatości. Tak się składa, że mieszkam w akademiku i jem jakieś jajka z supermarketów a jak wracam do domu to jem te ekologiczne jajka i jakoś specjalnie różnicy nie widzę, oprócz wielkości. Rośnie nam pokolenie francuskich piesków.

  •  

    pokaż komentarz

    Z żoną kupujemy tylko jajka z 0 lub 1 na początku - są rzecz jasna droższe, ale tylko dla tego że większość ludzi kupuje tańsze nie zastanawiając się nad tym czemu są tak tanie.

    Przydałoby się też oznaczać mięso ( drób, cielęcina, wołowina, etc ).Podejrzewam, że z cierpieniem zwierząt na mięso jest o wiele straszniej.

    •  

      pokaż komentarz

      @yogi: Raczej ty się nie zastanowiłeś czemu te z 0 i 1 są drogie. ;]

    •  

      pokaż komentarz

      @Fleisch: Są droższe z tego samego względu dla którego mięso z kury jest droższe od mięsa z kota. Świadomość społeczna (w tym przypadku akurat, że kot jest dość inteligentnym zwierzęciem).

      Teraz wyobraź sobie taką sytuację - każdy kupujący wie czemu jajka z wyższym numerkiem na początku są tańsze. Uważasz, że to nic nie zmieni? Moim zdaniem ludzie zaczęliby kupować lepsze jajka, tym bardziej, że spożywka jest w Polsce nadal tania w porównaniu z innymi produktami a w odniesieniu do naszych zarobków.

    •  

      pokaż komentarz

      @yogi: Po pierwsze głupi przykład z kotem. Inteligentniejsze - zmierzyłeś to termometrem? To jest dla mnie kwestia przesądów. Jest tańsze? Idź upoluj kota zobaczymy co będzie cie więcej kosztowało. Osobiście spróbował bym np. kota w cieście o ile by był nieszprycowany. Ja to widzę inaczej. Nie każdy kupujący zna pojęcie "pośrednik" dlatego kupuje drogie jajka które pewnie i tak nie są "eko". Jesteś tak samo nabijany w butelke - spójrz prawdzie w oczy. Nie do wiary, wystarczy człowiekowi opchnąc badziew za duże pieniądze żeby ten poczuł sie w lepszej mniejszosci.

    •  

      pokaż komentarz

      @paveua:
      Podobne odgłosy jak w filmiku mam w czasie przerwy na uczelni ;)

    •  

      pokaż komentarz

      @viverti: Przerwy na uczelni?

    •  

      pokaż komentarz

      @csh:
      No chyba są, tak jak u mnie w gimnazjum :)

    •  

      pokaż komentarz

      @paveua: raczej, o trójka!

      Była kiedyś taka akcja "Nie kupuj trójek", rzekomo miało to zmusić hodowców do zmiany typu hodowli, poprzez brak zbytu na trójeczkach. Akcja, podobnie jak i świadomość ludzi o jajkach, umarła.

    •  

      pokaż komentarz

      Każda osoba, która poleciała do kuchni sprawdzić jaki ma numer na jajkach, niech da mi minusa.

    •  

      pokaż komentarz

      @knobik: nie muszę latać, bo wiem jakie jajka kupuje, teraz chyba nawet "zerówki" mam

      po prostu jak widze jajka "zwykłe" i pomyśle o tych kurach w klatkach to nie mam sumienia ich wziąć, mimo że te ekologiczne są droższe

      //sorry, jednak jedynki

    •  

      pokaż komentarz

      @FiK: Bo widzisz... akcja umarła, bo była pewno wspierana przez złą UE. Komunistyczna UE zmusiła biednych hodowców do umieszczania na jajkach oznaczeń by konsument wiedział co kupuje. Zła UE jak by nie zmusiła biednych hodowców do znakowania jajek przez co muszą oni ponosić koszty, które powodują, że kury mają gorzej. W prawdziwym kapitalizmie konsument by mógł świadomie zdecydować co kupuje... a tak na prawdę kupował by gówno, bo sądząc po komentarzach 99% konsumentów nie jest wstanie rozróżnić jajka 3 od 1 po smaku.

      Rzecz w tym, że 99% konsumentów nie jest świadomych co kupuje, ponieważ nie ma odpowiedniej wiedzy ani możliwości oceny produktu. Dlatego też producentów należy zmuszać do znakowania towarów, bo dzięki temu jako konsument masz przynajmniej niewielką szansę na świadomy wybór.

    •  

      pokaż komentarz

      Przypomina mi się akcja "żryj wieprzowinę", tzn. reklamy wieprzowiny PQS z naszej kieszeni, znaczy z unijnej. W przejściu podziemnym w centrum stolicy wisiał taki baner na calą ścianę, żeby jeść wieprzowinę, tak jakby mało Polaków wieprzowinę jadło. Ja się pytam po co to?

      Podobna akcja była kiedyś zachęcająca do spożywania ryb morskich. Żeby rybacy mieli co sprzedawać Ostatnio słyszałem głosy że jak tak dalej pójdzie to zeżremy wszystkie ryby z mórz i oceanów. Tzn. że człowiek zbytnio je eksploatuje. No proszę, taka ta unia proekologiczna a tujaj taki zonk.

      Jaka jest konkluzja? Bo widzisz, reklamy mówią że zdrowe jest to, co chłop sobie zażyczy żeby powiedzieli. Polski rolnik to święta krowa, i z nim jest podobnie jak ze związkowcami. Grupa interesów. Kilka lat temu była akcja że dopłacali jakiś hajs do hodowli pszenicy. No tak, na ch$! się zastanawiać przed zasianiem czy to zejdzie, jak jego ojciec to siał, dziad siał, to i un zasieje.

      "bo sądząc po komentarzach 99% konsumentów nie jest wstanie rozróżnić jajka 3 od 1 po smaku."
      heh, ja też nie jestem (chyba), jedynki kupuję dla spokoju sumienia ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Podpinam pod pierwszy.

      DUPLIKAT O jajkach już było kilka razy na wykopie.

      Tutaj i Tutaj

    •  

      pokaż komentarz

      jeżeli przestanie się "wytwarzać" jajka w taki sposób to będzie ich tak mało, że będą tak drogie, że będzie to towar tylko dla najbogatszych. Tak więc zamknąć mordy bo ja lubię jajka a nie należę do najbogatszych.

    •  

      pokaż komentarz

      @koziolek666:
      możesz udać się na targ i kupić jajka od gospodyni, zdrowe i ekologiczne, kilkakrotnie droższe. ja tak robię. najwyraźniej ludziom zależy aby kupować jak najtaniej i nie interesuje ich skąd pochodzą.

    •  

      pokaż komentarz

      @zenekhg:
      Dobrze gadasz!

    •  

      pokaż komentarz

      @FiK: Nie do końca si zgodzę. Nie wiem czy mówimy o tej samej akcji, ale ja od czasu przeczytania artykułu w wyborczej ( odpuśćcie sobie komentarze na temat tej gazety bo sprawa dotyczy innej kwestii) o "produkcji jajek" kupuje tylko i wyłącznie jedynki. Nie ma takich w sklepie to albo idę do innego albo nie kupuje żadnych jajek. Powiedziałem sobie, że nigdy w życiu nie kupie jajek z oznaczeniem "3".

      Najlepsze akcje to są na targu gdy idzie się do babki, która sprzedaje "świeżutkie jajeczka prosto od kurki z jej działeczki" ( oczywiście jajka są odpowiedni droższe ), a potem okazuje się, że to zwykłe trójki, zapewne kupione w markecie obok.

    •  

      pokaż komentarz

      @vokus: Dlaczego nie kupisz '3'? Spójrz na to z innej strony: Kura całe życie siedzi w klatce i nie może się obrócić, czyli z nudów wyspecjalizuje się w znoszeniu jajek. Kury na wolności muszą tracić energię i zdolności intelektualne na ruch, dziobanie trawki, wykopywanie robaków. Kura z nr 3 jest specjalistką w znoszeniu jajek, bo nic innego nie robi. 100% swoich procesów życiowych wykorzystuje do tego! To tak jakbyś nie doceniał pracy prawdziwej profesjonalistki. Co mi po kurze, która traci czas na łażenie po podwórku, skoro może siedzieć i tylko jajka znosi - ona jest bardziej doświadczona.

      Poza tym nie wierzę w słowa ekologów. Przez tych ludzi ekologicznych są zakazane różne rzeczy i nie będą mi zakazywać trzymania kury w klatce!

    •  

      pokaż komentarz

      @G0ryl: Mam nadzieje, że Twój komentarz to prowokacja. Jest coś takiego jak kortyzol - tzw. hormon stresu - silnie toksyczny, mający właściwości kataboliczne i inne nieprzyjemne cechy. U takiej kury, która znosi "3" poziom tego hormony jest bardzo wysoki. Po za tym postępowanie w ten sposób z kurami nie jest humanitarne. Nie sądzę, żeby można było o kurach, mających ponacinane nóżki i skrzydła, stłoczonej na przestrzeni kilkudziesięciu centymetrów kwadratowych, mówić, że jest bardziej doświadczona w znoszeniu jaj ( stwierdzenie samo w sobie jest bez sensu ). To tak jakby mówić, że k%!!a przyjmująca 20 klientów dziennie jest najlepszą kochanką, bo miała najwięcej facetów. Natomiast w rzeczywistosci jest ona tak wyeksploatowana, że ani ona, ani ty nic nie poczujesz ( do tego dochodzą choroby weneryczne, być może atrakcyjne zakażenie, powstałe na skutek iniekcji heroiny i inne atrakcje).

    •  

      pokaż komentarz

      @zenekhg: Zgadzam się z moim przedmówcą w 100 % . Bardzo często pojawią się w sieci i programach kulinarnych audzcje w których mowa o jajkach I co niby na tym miała by się sprawa skończyć , filet z kurczaka w markecie (średnio 14-16 zł za kg).Kurczak na ziarnie ( sam kilka dla siebie hoduję to sam filet z 25 musiał kosztować). Pseudoekolodzy kupują jajka za 10 zł za 4 szt.. A ćwiartk kury 3,99 w lidlu. Obłuda i tyle , jestem przekonany że kupisz jajka z symbolem 0, a na stoisku z mięsem szynkę za 19,90 .( pełną polifosforanów)

    •  

      pokaż komentarz

      @vokus: Podobnie jest z dziadami z warzywami na rynku. Nawet nie wspominam, że kupują w hurtowni różne ziemniaki, mieszają a później sprzedają to pod dowolnie wybraną nazwą i później dostaję egzotyczną mieszankę Irg Denarów Bryz i Orlików (ekspertem ziemniaczanym nie jestem, ale jak po ugotowaniu widzę, że jeden jest biały, drugi słomkowy, trzeci złoty a czwarty fioletowy, w dodatku połowa rozgotowanych a połowa półsurowych to trafia mnie szlag). No, ale...
      Kiedyś jak byłem młodszy, jeden taki (oby się kiedyś zadusił tymi swoimi warzywami, ch## głupi) sprzedał mi sałatę. Specjalnie pytałem czy nie pryskana, bo hoduję ptaszki i nie chcę, żeby się struły. Paaaaanie, a gdzieeee tam. Własna z działki, wychuchana i wydmuchana, bla, bla, bla...
      No to kupiłem. I oczywiście co? Mój ulubiony ptaszek (siadał na ręce, jak się go zawołało to przylatywał, ogólnie zaj!%isty jak sto euro) po tej sałacie zdechł. Wiem, bo byłem z nim u weterynarza.
      Z perspektywy to nawet trochę śmiesznie wyglądało, bo pan weterynarz wziął mnie na rozmowę i mówi: synu...nie przejmuj się...na sałacie nawet niejedna świnka morska się przejechała.
      Ot, taka moja smutna historia.

    •  

      pokaż komentarz

      @paveua: Zawsze jak jezdzilem do babci, to mialem jedzenie w wiekszosci wlasne. Warzywa, mieso, jajka, mleko. Pamietam wypuszczanie kur, dawanie im jedzenia, zbieranie jajek, to taka magia, ktorej wiele osob nie pozna. Co jest wyjatkowego we wzieciu paki jajek (niewiadomego pochodzenia) ze sklepu?

      Wies ma swoj klimat. Kiedys chcialbym miec swoja dzialke, gdzies daleko poza miastem, abym mogl pojechac i przypomniec sobie dziecinstwo z czasow kiedy wakacje spedzalem u babci, oraz wiekszosc tego co tam robilem.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @G0ryl: G0ryl a wież że g0ryle, te potężne silne zwierzęta, są roślinożerne/veganami, mięśnie nie potrzebują jajek a co dopiero od kur zmienionych przez człowieka zysku na żywe maszyny

    •  

      pokaż komentarz

      @zenekhg: Podaż, popyt - egzotyczne słowa dla ciebie co nie? Żryj sobie to twoje 3-jeczki, pochłaniaj tą masakryczna ilość antybiotyków i chemii jaką w nich przekazują te biedne kury. Całe szczęście jest coraz więcej akcji przeciwko niehumanitarnemu traktowaniu zwierząt i przynoszą one coraz lepsze efekty.
      BTW. Mieszkając nawet w dużym mieście nie problem hodować sobie te 4-5 kurek dla świeżych, zdrowych jajek.

    •  

      pokaż komentarz

      @AltCtrlDelete: dla mnie egzotyczne słowa? Z tego co pamiętam od zawsze istniała taka zależność, że jak zmniejsza się ilośc towaru czyli zmniejsza podaż to automatycznie zwiększa się popyt na towar. Wzrost popytu zawsze pociąga za sobą wzrost cen. Więc nie wiem czemu miało służyć twoje zdanie. A do twojego:
      "BTW. Mieszkając nawet w dużym mieście nie problem hodować sobie te 4-5 kurek dla świeżych, zdrowych jajek."
      Jasne szczególnie w bloku.

    •  

      pokaż komentarz

      @zenekhg: Ehhh.... W momencie kiedy wzrośnie popyt na zdrowe jajca, wzrośnie również konkurencja i ceny spadną.
      Mieszkam w bloku w dużym mieście i jakoś nie stanowi to dla mnie problemu żeby na działce hodować sobie 5 kurek.

    •  

      pokaż komentarz

      @FiK: Wkrótce będzie więcej jajek <3 bo unia wymaga nowych, większych klatek a nie każdego hodowcę na nie stać.

    •  

      pokaż komentarz

      @Balcerek: się wycwaniłem. Mam "z dowózką do domu", bo miejscowy warzywniak daje taką możliwość.

    •  

      pokaż komentarz

      @bnc1: Dokładnie, na przykład na tej samej zasadzie działała akcja "Pij mleko, będziesz wielki". Kto ową akcję finansował? Ano Agencja Restrukturyzacji Rynku Rolnego. Czy krowie mleko jest zdrowe? Bullshit, za przeproszeniem.