:]

Ciastka!

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.

  •  

    pokaż komentarz

    Niestety, kb Maroszka nie był pierwszym karabinem samopowtarzalnym w historii. Pierwszą taką bronią był meksykański karabin Mondragón wprowadzony do uzbrojenia armii Meksyku w 1887(!) roku.
    http://en.wikipedia.org/wiki/Mondrag%C3%B3n_rifle

    A co do samej armii II RP - smutne jest to, że jej symbole, choć doskonałe technicznie okazały się strategicznym nonsensem:
    - ORP Błyskawica - kto normalny bawi się w budowę floty wojennej podczas gdy armia lądowa jest wybrakowana (chroniczny brak radiostacji, który w dużym stopniu przyczynił się do klęski). Za cenę Błyskawicy można by kupić wiele sprzętu łączności, wyposażyć twierdzę Hel w wielkokalibrowe działa, które mogłyby być wykorzystane do ostrzału Gdańska w momencie wejścia Niemców

    - PZL Łoś - technicznie jeden z najlepszych bombowców z epoki. Sęk w tym, że przy tworzeniu sił powietrznych należy najpierw wyposażyć je w myśliwce do obrony własnej przestrzeni powietrznej, a dopiero potem myśleć o broni wybitnie ofensywnej jaką są bombowce. Tymczasem nasze lotnictwo myśliwskie dysponowało jedynie zabytkowymi już w 1939 PZL.11 (lepsze PZL.24 były produkowanej jedynie na eksport). Na deskach kreślarskich i w fazach prototypu był natomiast bardzo dobry PZL50 Jastrząb - kto wie, co by było, gdyby zamiast na Łosiu skoncentrowano się właśnie na nim i wyprodukowano znaczącą liczbę egzemplarzy przed wrześniem 1939.

    •  

      pokaż komentarz

      @Basileus:
      Masz rację, ale tylko patrzą z perspektywy historyka.
      Nie wiedziano wtedy że wojna wybuchnie w 1939 roku - gdyby wybuchła 2-3 lata później może mielibyśmy i myśliwce i sprzęt łącznościowy.

    •  

      pokaż komentarz

      @Basileus: istniały plany wyposażenia Helu w działa wielkokalibrowe ale zostały pokrzyżowane przez wybuch wojny. Nie do końca rozumiem: w budowę floty wojennej bawi się Marynarka Wojenna a ta w Polsce istniała. Tylko dlatego, że nie mieliśmy dobrej sieci dróg to nie mieliśmy budować samochodów??

    •  

      pokaż komentarz

      @mgalecki: Wiem, że MarWoj istniała... Tylko wydaje mi się, że część jej budżetu powinna być przesunięta na woj. lądowe i lotnicze - najpierw trzeba zabezpieczyć ziemię i powietrze. Państwa bez dostępu do morza mogą istnieć - bez terytoriów i przestrzeni powietrznej - niekoniecznie.

    •  

      pokaż komentarz

      @Basileus: Jastrzab nie byl dobry, brakowalo dla niego odpowiedniego silnika. Wersja p50a miala byc wprowadzona do linii tylko ze wzgledu na zagrozenie atakiem niemiec. Koniec, koncow, rykoszetem od programu Jastrzebia byla decyzja o wdrozeniu do produkcji p11g Kobuz, czyli de facto hybrydy p11/24 z silnikami oryginalnie planowanymi dla p50. Prawdziwa zmiane jakosciowa mogla przyniesc dopiero poprawiona wersja Jastrzebia, lub nowe maszyny oparte na silnikach Hispano- Suiza (mysliwiec Dabrowskiego p62, Kania).
      Linia rozwojowa polskich mysliwcow byla bardzo mocno uzalezniona od talentu Zygmunta Pulawskiego. Problem z konstrukcja nowych, dobrych typow wiazalbym raczej z jego tragiczna smiercia.

    •  

      pokaż komentarz

      @Basileus: tylko gdzie tu sens? nawet jeśli cały budżet przeniesiono by do WL to nie zapewniłoby nam to wygranej... mielibyśmy jedną armię więcej? w tamtym czasie DWS zaczęła się w momencie dla Polski najmniej korzystnym: powoli wychodziliśmy z kryzysu, pojawiały się ciekawe prototypy i małe serie nowoczesnego uzbrojenia [trochę tego było]. Przegraliśmy operacyjnie bo nie byliśmy przygotowani na blitzkrieg - zresztą jak cała zachodnia europa która czołgów miała więcej i żołnierzy, i infrastruktury etc.
      Skupiając się na marynarce to oczywiście że mieliśmy relatywnie niewiele nowoczesnych okrętów ale taktycznie rozegraliśmy to dobrze: dowództwo nakazało "Pekin" bo było jasne że nasza jedyna morska siła ofensywna czyli dywizjon niszczycieli wobec przewagi niemieckiej to za mało i lepiej będzie ewakuować je do UK. Pozostały okręty typowo defensywne: poczciwy Gryf, trałowce i okręty podwodne [zabrakło odwagi IMO do użycia ich bardziej ofensywnie ale okręty podwodne do defensywnych celów nadają się również] no i Wicher. Dzięki małej bo małej naszej marynarce obrona wybrzeża to jedna z ważniejszych kart kampanii wrześniowej a poza tym należało bronić Gdyni gdyż w tamtym czasie nikt nie mógł przewidzieć jak się nasi "sojusznicy" zachowają a jeśli by przystąpili do wojny jak należy to pomoc nadchodizłaby głównie drogą morską.

    •  

      pokaż komentarz

      @Basileus: Większość sprzętu, który był produkowany w Polsce miał stanowić dobro na eksport.

  •  

    pokaż komentarz

    A mnie cieszy że konstruktor ma tak samo na nazwisko jak ja xD

  •  

    pokaż komentarz

    Inżynier sam karabin sobie zrobi by wroga zestrzelić!

    Pro.

  •  

    pokaż komentarz

    Polska mysl techniczna nie byla moze bardzo zaawansowana, ale te nieliczne perelki warte sa odnotowania.

  •  

    pokaż komentarz

    Polski pistolet Vis też był i jest szeroko chwalony, szkoda, że nie pokuszono się o wznowienie produkcji na rynek cywilny. Stuletnia konstrukcja podobnego w jakimś stopniu Colta 1911 do dziś cieszy się popularnością...
    http://www.fabrykabroni.pl/?d=119
    Coś nasze rodzime konstrukcje nie przetrwały próby czasu.

  •  

    pokaż komentarz

    Wygląda jak połączenie BAR'a z M1 Carbine.

  •  

    pokaż komentarz

    Szkoda że tak wiele konstrukcji, skończyło swój właściwy "żywot" we wrześniu w 1939.

  •  

    pokaż komentarz

    Dobre bo polskie!!! Poland strong!!!111 Polak to jest dopiero inzynier. Wielka nasza polska myśl techniczna!!!!!

  •  

    pokaż komentarz

    A ciekawe kto wynalazł proce.

  •  

    pokaż komentarz

    szkoda, że kolejny świetny pomysł nie został w całości wprowadzony w życie. Niestety było tak z wieloma projektami II RP. pzdr

  •  

    pokaż komentarz

    "Prawdopodobnie pierwsza w pełni udana konstrukcja..." do wykonywania masowego ludobójstwa, zadawania cierpienia, odbierania ludziom życia "...Cieszy tym bardziej, bo skonstruowana przez Polaka." Wreszcie jest się czym wychwalać i poczuć dumę.