Ziemkiewicz: "Mam gdzieś takie autorytety"
Ziemkiewicz jedzie po sygnatariuszach listu otwartego obrońców Wałęsy: "Kilka lat temu gruchnęła wiadomość o tym, że Gunter Grass był za młodu SS-manem. (...) Lech Wałęsa w pierwszym odruchu Grassa potępił (...). Wówczas Michnik publicznie przywołał byłego prezydenta do porządku oznajmieniem, że Wałęsa sam miał w życiorysie hańbiący epizod."
Dodany z fakty.interia.pl do Aktualności » Polska z tagami obłuda michnik wałęsa
Reklamy Google