•  

    pokaż komentarz

    Najlepsze wydaje się gilotynowanie...

  •  

    pokaż komentarz

    Gdzie to jest za mocne?
    Chyba jacyś za wrażliwi się stajecie ;)

    •  

      pokaż komentarz

      albo Ty za malo wrazliwy, ten XXI wiek...

    •  

      pokaż komentarz

      Może i tak... Niby niewrażliwość to cecha obecnego społeczeństwa, pokolenia JP II, heh.
      Jednak nie wątpię, że kilka osób zgodzi się ze stwierdzeniem, że te opisy nie są zbyt drastyczne. Owszem, ruszają trochę wnętrznościami, ale bez przesady.
      Wedle starej zasady- jeden obraz za 1000 słów ;)

    •  

      pokaż komentarz

      "ten XXI wiek..."
      Eh Koleś, jak byś znał parę historii jakie działy się dawniej i były traktowane zupełnie normalnie to ten wiek nazwał byś wiekiem totalnej empatii.
      Np (uwaga może być drastycznie):
      - Porzucanie niemowląt jeszcze kilkaset lat temu zatrważająco popularne. Ojciec w starożytnym Rzymie jeśli akceptował dziecko podnosił je wysoko do góry (symbol zachował się do dzisiaj w naszej kulturze, poobserwujcie trochę), jeśli nie to zostawiano je samemu sobie. Nikogo to zbyt bardzo nie szokowało.
      - Wyrzucanie razem z fekaliami noworodków prostytutek (powszechne od starożytności, dziś się o tym na szczęście nie słyszy). Dla ludzi była to normalka
      - Spuszczanie kota na linie do ogniska i patrzenie na jego męki. Popularna rozrywka arystokracji i plebsu. Nikogo to nie gorszyło.

      itp. itd.

      Więc nie chrzań głupot stary o "zdemoralizowanym" dzisiejszym świecie bo to bzdury rozpowszechniane w różnych celach. Temat rzeka ale chodzi o pieniądze i władzę, wystarczy spojrzeć choćby na retorykę polityków (zwłaszcza Kaczyńskiego ale oczywiście nie tylko on). Kościół też od tego nie stroni ale tu bardziej niż o pieniądze chodzi o władze.
      Przepraszam jeśli kogoś zniesmaczyłem swymi przykładami ale bez nich nie mogłem udowodnić swej tezy.

    •  

      pokaż komentarz

      @ogryzek

      kurcze, dlaczego największą odrazę wzbudził we mnie motyw z kotem? o_O

    •  

      pokaż komentarz

      medevacs : przypiekanie kota bylo modne zdaje sie do XVII/XVIII wieku.
      btw, cos nie tak z toba jesli bardziej cie oburza przypiekanie futrzaka niz wyrzucanie noworodkow na smietnik... (imo)

  •  

    pokaż komentarz

    dziwie sie ze nie opisali smierci przez strzal z broni palnej, bo to raczej nie podlega pod zadna z tych smierci, jest dosyc czesta i zaleznosci od miejsca trafienia szybka.

    •  

      pokaż komentarz

      Trudniej uzyskać informacje od tych co przeżyli strzał w łeb

    •  

      pokaż komentarz

      ani od tych ktorzy przezyli sciecie glowy na gilotynie :/

    •  

      pokaż komentarz

      Śmierć w wyniku postrzelenia z bron palnej to pewnie zazwyczaj wykrwawienie, jeżeli postrzelone są płuca to uduszenie, a jeżeli serce to zatrzymanie akcji serca i również w konsekwencji śmierć przez niedotlenienie mózgu. Od postrzelenie w brzuch, jeżeli nie ma mocnego krwotoku można umierać i 3 dni, a rany postrzałowe kończyn, jeżeli nie wystąpił silny krwotok, w ogóle nie są niebezpieczne dla życia.

      Od ludzi, którzy przeżyli strzał w głowę wbrew pozorom można uzyskać informacje, nawet ostatnio w wiadomościach mówili o dwóch złodziejach, z których jeden podczas ucieczki zostało postrzelony przez policję w głowę. Koledzy zawieźli go przytomnego na pogotowie, gdzie usunięto pocisk i po operacji wrócił do sił, nie wiem, czy nie ma drobnych komplikacji, ale nikogo to pewnie nie interesuje. :P

  •  

    pokaż komentarz

    jeden z lepszych wykopów ostatnich dni (a niektórzy narzekali, że wykop się stacza)

  •  

    pokaż komentarz

    Lektura cokolwiek makabryczna, ale bardzo ciekawa i pouczająca. Zdecydowanie wykop :)

    •  

      pokaż komentarz

      Makabryczne. Przerażające. Fakt. Ale to czeka każdego z nas; prawdopodobnie będzie to zawał, najczęstsza przyczyna śmierci.

      Czyżby argument za samobójstwem? Mówię serio. Parę razy zresztą rozmawiałem z kilkoma osobami na ten temat, część mówiła, że najlepiej samemu wybrać sobie sposób śmierci. I nawet deklarowali chęć samobójstwa w wieku powyżej 60 lat, gdy to życie nie będzie już tak przyjemne i będą czuli oddech śmierci na karku. Znany jest przecież przypadek Epikura, starożytnego filozofa, który tak zrobił (choć nie wiem w jakim dokładnie wieku).

    •  

      pokaż komentarz

      Módl się o zawał, bo na Twoje szczęście, nie widziałeś, jak ludzie umierają "naturalnie" przez 2 dni.

    •  

      pokaż komentarz

      fman: wielu filozofów popełniło samobójstwa. Najpopularniejsze było to wśród stoików (wzorem założycieli szkoły: Zenona z Kition, Chryzypa z Soloi). Samobójstwo miało być przejawem autarkii, czyli wewnętrznego uwolnienia się od otoczenia, które powinien osiągnąć każdy mędrzec.