Lubie DBZ ale nie warte wykopu. Jesli momenty bylby z calej serii Dragon Balla i w wersji HD w orginalnej wersji to idealne na main wykop, a nie taki szit!
heh - tyle wpsomnien. Pamietam jak cale podworko pustoszalo jak DB lecial na RTL7... wszelkie meczy w pilke, kosza i zabawy ogolnie byly przerywane. Wszyscy biegli do domu... a potem po odcinku znowu na dwor i opowiadanie sobie "a widziales to ...", "a pamietasz jak...." tak jakby nikt z nas tego nie ogladal i kazdemu trzeba bylo opowiedziec jeszcze raz hehehhe
Piekne czasy. Szkoda, ze DB jest jak orenzada w proszku - najlepiej smakuje za mlodu - pozniej to juz nie to samo :)
To chyba oczywiste że "sp#$!%%%ą".
Dlaczego?
Anime to anime - nie robi, że główny bohater potrafi zmienić się w gigantyczną małpę, albo świeci jakby najadł się fosforu, przedłużanie włosów, pojedynki w powietrzu etc. Wszyscy się tym jaramy bo akceptujemy taką konwencję.
A film? Przecież to będzie wygladało idiotycznie :)
+ anime/manga polega na przerysowaniu - przekoloryzowanie emocji, postaci, zdarzeń - ten zabieg to także część konwencji - teraz wyobraź sobie aktora który robi to samo co Goku na początku filmiku czyli drze się przez pare minut
najśmieszniejsza scena w historii :)
Jeżeli dobrze się orientuję to ekranizacją deathnote byłą ekranizacją mangi, a nie filmową wersją anime. Co jak co, ale w mandzie trochę mniej tych 'emocji' i konwencja nie robi tak dużej roli, a więc ludzie odpowiadający za ekranizację animowaną czy nie mają większą swobodę.
No tak, ale anime DB też powstało na podstawie mangi. Osobiście nawet wolę mangę DB od anime, w której strasznie denerwowało mnie to masakryczne przedłużanie każdego momentu (vide przemiana w SSJ 3)
Nosane
nie chodziło mi o to, że anime powstało na podstawie mangi lecz o to, że film powstał na podstawie mangi. A ewentualny film db będzie raczej powstawał bazując na anime.
Jak słyszę ten dubbing to widzę amerykańskich d$#$$i. Ci lektorzy może się sprawdzają gdy trzeba podłożyć głosy do kreskówek, ale tutaj się nie sprawdzają.
Angielski lektor jest z pewnością najlepszy po oryginale.
A ci, którzy uważają że francuski jest lepszy:
Saiyanie -> Kosmiczni wojownicy
Goku -> Songo-ku
Gohan -> Songo-kan (itd)
Mr Satan -> Hercules
i oczywiście
tockar, teraz już mieszasz zupełnie wersję francuską z polską. Piccolo u Francuzów zwał się Petit Cœur, czyli Małe Serduszko :D to Polacy stwierdzili, że to imię jest zupełnie od czapy i zrobili z tego Szatana Serduszko, żeby brzmiało groźniej :D
chyba nikt nie uważa wersji francuskiej ze dobrą, ale np. ja znam wersję francuską z polskim lektorem (z RTL7/TVN7) i japońską. i teraz słysząc lektorów angielskich brzmi to dla mnie dziwnie.
Ten francuski jest zdecydowanie lepszy niż ten angielski, i nie chodzi o jakość tłumaczenia, ale o dopasowanie głosów do postaci. Głosy z tego angielskiego dubbingu bardziej pasują do kreskówek na podstawie komiksów Marvela lub DC a nie mangi.
gdzieś tam jest wersja skrócona, gdzie trwa to coś koło minuty.
mnie jeszcze brakuje walki Goku z Majin Vegetą. chociaż świetnych momentów, czy walk było więcej :D
Moment przemiany Goku w SSJ byl moim zdaniem najbardziej przelomowym momentem calego DBZ - legenda o supersayanach okazala sie prawdziwa, poza tym finalowa walka z Freezerem byla doskonala. Przemiane Goku dalbym na 1sze miejsce a na drugie scene ktorej tez nie ma - Vegeta tlukacy asteroidy do utraty tchu nie mogac sie pogodzic ze Songo jest SSJ a on nie, i finalnie osiagajacy swoj cel :)
Zdecydowanie popieram, w końcu od tej przemiany zaczęła sie cała zabawa z kolejnymi poziomami super wojownika, kolejne przemiany były interesujące i ekscytujące, ale nie tak bardzo jak ta pierwsza.
Mi brakuje momentu jak Future Trunks po raz pierwszy się pojawił, ludzie Freezera go poskanowali, stwierdzili że cienki, a ten po chwili zwiększył moc i wszystkich rozwalił.
Kurde polowy rzeczy nie pamietam, ile to bylo odcinkow w sumie 400 na wszystkie 3 serie? chyba sciagne z jakiegos torrenta i do obiadu bede puszczal.. no i to krzyczenie, takie odprezajace :D
Dokładnie świetna scena!
"I'm a light of the universe..."
A tekst Songa genialny.
Lubię jeszcze scenę gdy Trunk walczy z Komórczakiem i pokazując siłę pęka mu gumka do włosów =P
Brakuje sporo rzeczy. Paru fajnych rzeczy z GT, np. Golden Ozaru, czy pierwowzór mitu o SSJ. SSJ 4 który był pierwszym nietypowym SSJ, Gogety i Vejitto (czyli połączeń Goku i Vegety, jedno przez kolczyki, a drugie przez coś innego).
Ze scen które mają mniej z walką wspólnego też paru brakuje. Dla fanów serii jest tyle "kultowych" momentów, że w 10 się nie da zamknąć.
Też się wzruszyłem przy ostatnim odcinku, ale prawdziwie płakałem przy bajce Król Lew jak ginął ojciec Simby. Ach, jak cudownie powspominać najlepszy okres życia
Szkoda tylko, że w Polsce nie pokazali odcinków z Brolly.
Jak dobrze pamiętam, Brolly był w odcinkach kinowych.
tockar - to, że kreskówkę, często nazywa się bajką to chyba normalne.Nawet w telewizji reklamując jakąś ,,kreskówkę'' mówią o świetnej bajce dla dzieci/całej rodziny, bajka na dobranoc etc.
@tockar umrzyj, zabijasz radość wspominania najlepszej bajki z dzieciństwa :]
Powiedziałbyś kilkuletnim fanom DB parę lat temu, że to nie jest bajka, ciekawe jak na Ciebie spojrzeli :P
@nserdon - mam trochę więcej lat niż gimnazjalista i jak wracam z roboty, to siadam z narzeczoną i lecimy z 3-4 odcinkami. Więc to chyba nie kwestia wieku.
ja taki lekki offtopic, ktoś może mi powiedzieć dlaczego nazywacie go Songo ? Osobiście oglądam wersje z angielskim dubbingiem, skończyłem DB i DBZ i tera DBGT oglądam i nazywają go zawsze Goku, a na wikipedii jest Son Goku ?
bo on nazywał się Son Goku, gdzie Son było nazwiskiem, a Goku imieniem. polska wersja powstała na bazie francuskiej, w której zrobili z tego całość - Songoku, a u nas skrócili do Songo. wtedy jeszcze Wikipedia nie istniała i nikt w studio tłumaczeń nie sprawdzał takich rzeczy :D
boże, jakie to było... głupie! Nigdy nie rozumiałem zachwytu moich rówieśników nad tym anime. A jeśli to jest 10 NAJLEPSZYCH momentów, to widzę, że nie wiele straciłem.
O stary, ja lubię i awangardowy jazz i DBZ, więc bez klapek na oczach. Jeżeli czegoś nie rozumiesz, lub znasz wyrywkowo to pozwól innym się nacieszyć. W temacie 10 najlepszych momentów: wyjęte z kontekstu pewnie nie powalają na kolana. Ale jak się zna fabułę i lubi bohaterów, to trochę inaczej się to ogląda. Ten wykop nie jest po prostu przeznaczony dla ciebie.
Mówimy NIE demoralizującym filmom animowanym ze zgniłego imperialistycznego zachodu i dziwnego dalekiego wschodu. Towarzysze namawiam do promocji polskiej prawdziwej kultury. Niech żyje Reksio, Bolek i Lolek i inni wspaniali bohaterowie bez super mocy, ale mądrzy i mili.
do Polski DB trafil z Francji - oni maja manie zamiany wszystkiego na swoje slowa - i z tego co pamietam już tam np. zamiast Mr. Satana mielismy Herculesa :P itp. jak sie jeszcze Polacy do tego dorwali to francuskie z japonskiego tlumaczenie przetlumaczone na polski stalo sie dziwniejsze od japonskiego :)
Moja najwspanialsza bajka:-)przypominam sobie czasy młodzieńcze,kiedy to starsi o rok nie przyznawali się do oglądania bajek a ja i tak oglądałam tą wspaniałą:-)
Ja jak byłem mały to nie rozumiałem DBZ... tak samo jak teraz nie rozumiem Lostów ;)
btw, i oczywiście w filmiku nie mogło zabraknąć motywu z Requiem for a Dream...
Zamiast Yattaman "W Krainie Kalendarza" to inaczej "Yattodettaman" czy jakoś tak^^...
Za to pamiętam jeszcze jedną dziwną bajkę... Tzn. pamiętam tylko tyle, że była jakaś dziewczynka pokroju Gigi, i jakieś bulwy małe jak cebula... Coś w intro te cebule obłaziły kulę jak Ziemię czy coś... Hela? Nie pamiętam, ale schizę teraz złapałem:|..
Wcale nie 10 najlepszych, to są fragmenty z walk z Komórczakiem i Buu-Buu (fajne imiona, btw). Brakuje nieśmiertelnej transformacji podczas walki z Frezerem, transformacji podczas walki z Komórczakiem, pierwszej walki z Vegetą (kamehameha kontra czosnkowe działo) kilku poświęceń Songa (idiota) czy starć Songo kontra Chi-Chi (pierwszy Dragonball) tudzież Songo-kan kontra Videl ;-) ktoś wybrał 10 losowych momentów i tyle.
Dragon Ball Z - Co to jest? Jakieś potworki, czy inne pokemony? W ogóle nie trawie tych japońskich bajeczek, o ludziach z oczami na pół twarzy, włosami w kolorach tęczy i super zdolnościami. Robią dzieciom pranie z mózgu i zerują na portfelach rodziców, bo tylko pojawi się nowa bajka już się zaczyna, zbieranie kuponów, kapsli i innych popierdułek...A pamięta ktoś "Sąsiadów","Smurfy", czy nawet "Gumisie"?
Średnia wykopu 12-16 lat... ale 'staaare czasy' sie przypominają. Jak stare dziadki zaczynacie wspominać czasy 'bez neostrady', 'cubase' czy 'miałem malucha 126p'...
Ojej... To nie sprawiedliwe. Usunęli ten film. A przecież to dość autorska praca, podchodzi trochę pod fair use, toż to opracowanie przecież ;-/ Mirror proszę.
edit: tam poniżej zamieściłem omyłkowo kopię tego komentarza, jak co to już usunąłem ;p
@rolnix - to fakt, też mi się podobała, czekamy teraz na L movie :)
@Hakamairi - tutaj zdania są podzielone :) Żona twierdzi, że z trójki manga/anime/live action to ostatnie było najlepsze, ja obstaję przy mandze
Poza tym live action made in Japan > movie made in USA :)
A myślicie że kto te bajeczki rysuje? Chinskie dzieciaki dostają miske ryżu za odcinek, niewolnicy, Japończycy stoją nad nimi z batami i poganiają. btw który to już odcinek mamy?
Ja najb. lubię Brollyego, spoza serialu: http://pl.youtube.com/watch?v=hHmVjwq4IJc
Stary i słaby jakościowo filmik ale mam do niego sentyment;).
I generalnie w anime niesamowicie im wychodziły efekty świetlne^^...
Taaak, wcześniej leciały jakoś o 15.
A kiedy zaczęły lecieć po 16 to znienawidziłem doszczętnie babkę... Bo przyłaziła i "Moda na sukces" itp, i stała aż się człowiek wściekał i jej przełączał.
No, od tamtych zdarzeń minęło kilka lat ale nadal babki za to nienawidzę.
Tyle dobrego że mam wszystkie odcinki na dvd z polskim lektorem. Tak tak, te z RTL7 :D
Z jakością nienajlepiej ale kto by zwracał na takie detale uwagę ;)
Trochę inne sceny bym wybrał osobiście, przede wszystkim nie brał z jakiś AMV tylko albo oryginalne japońskie, no ewentualnie to francusko-polskie co leciało na RTL :]
Anime mojego dzieciństwa.. To był po prostu nałóg. Przepuszczenie jakiegokolwiek odcinka było niedopuszczalne. Siedziałam też godzinami i rysowałam wszystkie postacie. To były czasy :D
Reklamy Google