...
  •  

    pokaż komentarz

    Jak nic, od razu przypomina mi się "Persepolis". Swoją drogą czytałam gdzieś niedawno, że w Iranie władza już dawno porzuciła masowe siłowe rozwiązania, ponieważ udało im się skutecznie wychować całe pokolenia obywateli, przekonanych o słuszności status quo, którzy po prostu przestali się buntować. Ot, paradoks.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: To nie jest tak, w Iranie i innych krajach trzeciego świata (były na wykopie podobne foty z Afganistanu i wszyscy się naiwnie jarali tym jak tam było nowocześnie) ta nowoczesność było świeżej daty i dotyczyła tylko wąskich elit społeczeństwa. Lud w czasach szacha po staremu kultywował stare obyczaje i jak lud obalił prozachodnie elity to te obyczaje stały się normą.
      Egipt jest krajem nowocześniejszym nie tylko jeśli chodzi o rządzącą elitę. Społeczeństwo jest lepiej wykształcone ma bezpośrednie kontakty z Zachodem, większa cześć społeczeństwa mieszka w miastach. Dlatego nie sądzę żeby w Egipcie islamscy fundamentaliści doszli teraz do władzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin-: Czy to nie miała być odpowiedź na wpis powyżej?

      Lud w czasach szacha po staremu kultywował stare obyczaje i jak lud obalił prozachodnie elity to te obyczaje stały się normą.

      Możesz to rozwinąć? Bo nie rozumiem.

      Egipt jest krajem nowocześniejszym nie tylko jeśli chodzi o rządzącą elitę. Społeczeństwo jest lepiej wykształcone ma bezpośrednie kontakty z Zachodem, większa cześć społeczeństwa mieszka w miastach. Dlatego nie sądzę żeby w Egipcie islamscy fundamentaliści doszli teraz do władzy.

      Wiesz, ja nie jestem aż tak dobrej myśli. Z tym co napisałeś muszę się w dużej części zgodzić, stąd moje stwierdzenie, że to jeden z możliwych scenariuszy. Ale tym bardziej prawdopodobny, im dłużej będą trwały niepokoje.

    •  

      pokaż komentarz

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: Chodzi o to, że lud kultywował np pewne stare obyczaje odzieżowe. W czasach szacha elita Teheranu ubierała się po europejsku ale w biednych dzielnicach i na prowincji kobiety chodziły w chustach i tradycyjnych strojach. I w ogóle Szach był bezbożnikiem dlatego rewolucja w Iranie od początku pomieszała hasła spoleczne z religijnymi co jest najgorszym możliwym miksem. W Egipcie, Libii i Tunezji takiej sytuacji nie ma, wprawdzie dyktatorzy tępili islamistów ale nie próbowali rewolucjonizować tradycyjnych obyczajów, dlatego rewolucje w północnej Afryce nie mają na sztandarach haseł religijnych, a skoro takie hasła się nie pojawiły do tej pory to już się raczej nie pojawią. Oczywiście tak tylko mi się wydaje, nie jestem jakimś analitykiem, zresztą i oni się mylą.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin-: Rozumiem.

      Tyle, że chyba nie tylko elita, ale generalnie mieszkańcy dużych miast. Podobnie było w Afganistanie - na wsiach tez panował tradycyjny obyczaj, chociaż miasta były bardzo zachodnie.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: ponieważ udało im się skutecznie wychować całe pokolenia obywateli, przekonanych o słuszności status quo, którzy po prostu przestali się buntować
      W Libii Kadafi rządzi od 69 czyli o 10 lat dłużej i pomimo zaciekłego tępienia opozycji i tak lud się zbuntował gdy naszła krytyczna chwila. Na Teheran tez kiedyś przyjdzie kreska. Tym bardziej, że co wybory dochodzi tam do większych protestów.

    •  

      pokaż komentarz

      @5th: Hm... chyba za mało mam rozeznania w tym temacie, żeby jakoś jednoznacznie się wypowiedzieć. Myślę, że jest chyba dużo racji w tym, co piszesz. Tym bardziej, że po świecie porozsiewanych jest sporo Irańczyków, którzy wciąż doskonale pamiętają czasy przed rewolucją.

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin-: Dobrze mówisz. Szach tuż przed rewolucją był skorumpowany i zupełnie nieczuły na skandalicznie niski poziom większości Irańczyków. Z okazji 2500-lecia Persji zorganizował monumentalne przyjęcie, na które zaprosił niemal wyłacznie zachodnich dygnitarzy.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: to zupełnie jak u nas :)

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie: Z tym buntowaniem to tak nie do końca jest. Rozmawiałem jakiś czas temu z Irańczykiem, który żalił się że w jego kraju krwawo tłumione są protesty, a w zachodniej telewizji nie ma o tym nawet wzmianki...

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin-: polecam wszystkim tą audycję Wołoszańskiego, odnosi się w niej do tego jak wyglądała rewolucja szacha

      http://woloszanski.com/Strona-Boguslawa-Woloszanskiego/Sluchowiska-radiowe/Czasy-wspolczesne/Noc-na-pustyni/

    •  

      pokaż komentarz

      a ja polecę ciekawy reportaż "Szachinszach" Kapuścińskiego, dla osób lubiących czytać i dowiedzieć się o co z tym Iranem chodziło, kto nim sterował i dlaczego w Iranie powstał taki zawód jak burzyciel pomników ;]

    •  

      pokaż komentarz

      A wiecie, że konstytucja Iranu wprost wprowadzająca niedemokratyczne państwo wyznaniowe została poparta przez społeczeństwo w drodze referendum, czyli mechanizmu demokracji bezpośredniej, czyli kwintesencji demokracji? I teraz pytanie - czy w takiej sytuacji broniąc demokracji, czyli świętości dla cywilizacji zachodniej nie powinniśmy się odpieprzyć od ich państwa?
      Chociaż ciekawe jest w krajach muzułmańskich, że elity rządzące bardzo często zostają wybierane w drodze legalnych demokratycznych wyborów, ale mentalność jest taka: raz się lud wypowiedział, my mamy władzę i koniec. Nie trafia do nich idea kadencji.

      Jeszcze jedno, przy moim braku poparcia dla systemu irańskiego chciałbym przypomnieć, że traktowanie tego państwa jako części strasznej "osi zła" i wielkiego zagrożenia dla wartości zachodnich to moim zdaniem uleganie propagandzie USA. Iran jest tylko i wyłącznie przeszkodą dla Stanów dla całkowitej kontroli Zatoki Perskiej. Jest to państwo której może wpływać tylko na regionalny system bezpieczeństwa, na pewno nie stanowi zagrożenia dla Zachodu. Ani tam nie ma jakichś niesamowitych ilości ropy, sytuacja ekonomiczna też jest obecnie bardzo trudna - na inwestycje pieniędzy nie ma, centralne planowanie i kontrolowane przez wysoko postawionych przywódców religijnych tzw. Bonayady, czyli "charytatywne" trusty niszczą gospodarkę kraju, inflacja szaleje. Nawet jeśli Iran już zdobędzie broń nuklearną to raczej nie zacznie napieprzać na prawo i lewo w "niewiernych", ale użyje tej broni jako karty negocjacyjnej z innymi liczącymi się na Bliskim Wschodzie graczami i mocarstwami zaangażowanymi w regionie, aby stać się "równym" partnerem w stosunkach międzynarodowych.

    •  

      pokaż komentarz

      @dziadekwie:
      Swoją drogą czytałam gdzieś niedawno, że w Iranie władza już dawno porzuciła masowe siłowe rozwiązania, ponieważ udało im się skutecznie wychować całe pokolenia obywateli, przekonanych o słuszności status quo, którzy po prostu przestali się buntować. Ot, paradoks

      Czyli tak jak w Polsce.

    •  

      pokaż komentarz

      @ZbanowaliscieMnieAbylemBordowy: w zasadzie tak jak wszędzie. Marks miał rację - kultura jest środkiem subtelnej opresji służącej elitom w celu konserwowania status quo.
      Ale w Polsce za takie stwierdzenie można dostać po łbie ;-)

  •  

    pokaż komentarz

    Zobaczymy co będzie po rewolucji z krajach, które teraz podniosły głowy.........Może być podobnie.

  •  

    pokaż komentarz

    Napisałbym, że muzułmanie to najwięksi kretyni świata, bo chowają kobiety pod stosem szmat, ale boję się bana za islamofobię...
    Swoją drogą nie sądzicie, że religia to najsolidniejszy totalitaryzm, jaki kiedykolwiek zaistniał? Ot, choćby chrześcijaństwo, dwa tysiące lat z okładem, tysiąc lat dłużej od starożytnego Rzymu.

    •  

      pokaż komentarz

      @t3m4: tylko, że kiedyś nie chowali. Pytanie brzmi - dlaczego?
      Mi się od pewnego czasu nasuwa jedna refleksja: z powodów politycznych. Przecież tam, gdzie społeczeństwo jest zamordystycznie prowadzone wiarą, przywódcy mają władzę niemal boską.

    •  

      pokaż komentarz

      @t3m4: W tym filmiku masz bardzo dobrze pokazaną różnice między islamem normalnym, a pop%!$$#%onym

    •  

      pokaż komentarz

      @t3m4: że religia to najsolidniejszy totalitaryzm, jaki kiedykolwiek zaistniał
      Od pięciu minut próbuje wymyślić cechy wspólne KRLD, ZSRR w czasach Stalina czy nawet Polski w latach 44-56 z normalnymi wyznawcami religii i doszedłem do wniosku, że musiałeś przespać na wosie definicje totalitaryzmu :P

    •  

      pokaż komentarz

      @5th: Bo komunizm to religia, przynajmniej w KRLD tak do tego podchodzą

    •  

      pokaż komentarz

      @marcin-: Czy ja wiem oficjalnie to najwięcej w KRLD jest ateistów później chyba buddystów i chrześcijan a dalej reszta. Jednak jak wiemy oficjalnie a jak jest naprawdę to dwie różne rzeczy.

    •  

      pokaż komentarz

      @5th: Widzę, że jesteś przywiązany do tradycyjnego pojmowania religii. Ale tak naprawdę do tego żeby coś stało się religią w sensie społecznym nie potrzebne są żadne byty metafizyczne. Wystarcza wspólne ceremonie i dostosowanie się do norm. Najlepszym przykładem jest islam, gdzie w twoją osobistą wiarę nikt nie wnika o ile akceptujesz dogmaty i obyczaje.

    •  

      pokaż komentarz

      @t3m4: "bo chowają kobiety pod stosem szmat"

      głupoty wypisujesz.

      @t3m4: "religia to najsolidniejszy totalitaryzm, jaki kiedykolwiek zaistniał?"

      w każdej religii istnieje pojęcie fanatyzmu (totalitaryzm ? sic! coś ci się pomyliło),

      muzułmanie mają swoich fanatyków, a my mamy rydzyka i mohery.

    •  

      pokaż komentarz

      @5th: Polecam lekturę "Elementarnych form religijności" Durkheima, bo mimo, że socjolog, to potrafił mądrze pisać. We wspomnianej pozycji dochodzi do wniosku, że w religii cała metafizyczna otoczka jest najmniej ważna: to, co jest najważniejsze to po pierwsze oddzielenie sacrum od profanum, świętości od codzienności, a po drugie dokładny opis tego, jak ma się zachowywać człowiek na co dzień. I tak nie mogą jeść jakiegoś mięsa, mają postępować tak i tak w konkretnych sytuacjach, a nawet mają myśleć w ściśle określony sposób, bo przecież dostają jednolity system moralny, od którego każde odstępstwo jest piętnowane.
      Religia a ZSRR? Proszę bardzo: kult jednostki, przesycenie codzienności ideologią, silny rozdział na "nas" i "innych", przekonanie o własnej słuszności, gratyfikacja myślących tak samo, ostracyzm myślących inaczej, ustanawianie własnych świąt, poczucie sacrum (w ZSRR była to cała ideologia, pewnie jeszcze biurokracja, pewnie cała otoczka pierwszego maja czy ósmego marca), rytuały i obrzędowość (choćby sam kult Stalina, Lenina, Marksa i Engelsa). Mniej jest różnic niż podobieństw.

    •  

      pokaż komentarz

      @t3m4: Masz racje totalitaryzmy w ZSRR i KRLD bardzo przypominają religie ale ja bym ich mimo wszystko nie zaliczył do religii. Dlaczego? Bo nadrzędnym celem religii jest oddanie czci temu co święte natomiast w wypadku obydwu tych systemów głównym ich celem było utrzymanie władzy dla klasy robotniczej reprezentowanej przez tyrana.

    •  

      pokaż komentarz

      @5th: Nadrzędnym celem komunizmu przecież było przecież społeczeństwo bezklasowe, komunistyczny raj na koniec czasów. Oczywiście teoretycznie. Tak samo jak tylko teoretycznie nadrzędnym celem religii jest oddanie czci temu co święte. A w praktyce utrzymanie władzy pewnej grupy reprezentowanej przez tyrana. ;)

  •  

    pokaż komentarz

    W Europie, Ameryce etc. matka do córki: - Jak byłam w twoim wieku nie ubierałam się tak skąpo.
    W Iranie: Mamo, jak mogłaś się tak ubierać?!