Uwaga na złodziei ofert z banków! (Warszawa)

"Koleżanka z pracy chciała kupić mieszkanie w Warszawie. [...] No więc wystąpiła o kredyt w banku, wszystko było ok, żadnych problemów... Tylko decyzja o przyznaniu kredytu jakoś się przedłużała... [..] I co się okazało? Facet z ramienia banku, widząc niezłą okazję, próbował w międzyczasie podkupić to mieszkanie od osoby sprzedającej. [...]"

Dodany z goldenline.pl do Aktualności » Polska z tagami kredyt mieszkaniowy mieszkanie bank

Wykopali 279, zakopali 3

Powiązane (3)

  pokaż (3) 
  • Reklamy Google

  • Stalica +8  

    Wygląda na to, że warto spisać umowę wstępną przed udaniem się do banku po kredyt

    pokaż komentarz
    Stalica
  • jaqb -3  

    Takie rzeczy, to tylko GE Money Bank ;)

    Na uwage zasluguje rowniez fakt, ze sprzedawca nieruchomosci "baba z jajami" wiedziala o tym, ze pracownik GE Banku rowniez jest zainteresowany zakupem jej nieruchomosci. Zero kreatywnosci :)

    Jak to mowia: "okazja czyni zlodzieja..."

    pokaż komentarz
    jaqb
  • kabzior +6  

    Nie tyle wstępną co przedwstępną i nie tyle warto co trzeba - jest to jeden z dokumentów niezbędnych do uzyskania kredytu. Bo bank musi wiedzieć że sprzedający wykazuje wolę sprzedaży nieruchomości.
    A cała historia wydaje mi się mocno naciągana, już pomijam "kolega mi opowiadał że jego koleżanka słyszała" ale mieszkania za 1/3 ceny po prostu się nie trafiają, jeśli ktoś chce sprzedać z dnia na dzień wystarczy że obniży cenę o ok 10-15% w stosunku do rynkowej i mieszkanie sprzedaje się natychmiast.
    A kupujący z historyjki niech się przygotuje na poważne przeboje z Urzędem Skarbowym - już kilka procent wahnięcia w stosunku do średniej ceny rynkowej i US się zjawia po dopłatę podatku od czynności cywilnoprawnych i odsetki :)))

    pokaż komentarz
    kabzior
  • gorzka 0  

    Sama umowa przedwstepna jak widac nie wystarczy - patrz ostatni post:
    "Trwalo to tak dlugo że w końcu minąl termin umowy przedwstępnej... Sprzedawca odmówil podpisania aneksu do umowy przedwstępnej twierdząc że ma lepszą ofertę kupna mieszkania."

    Z tego wynika, ze bank moze zwlekac z wydaniem decyzji a jednoczesnie probowac podkupic mieszkanie gdy umowa przedwstepna wygasnie. I nie chodzi tutaj o mieszkanie 1/3 ceny, tylko kazde mieszkanie, ktore jest tansze.

    Prawdziwa historia czy nie, warto zwrocic uwage i dodatkowo sie zabezpieczyc przy podpisywaniu umowy, nie tylko na mieszkanie

    pokaż komentarz
    gorzka
  • ochach +17  

    taaaaaaa mieszkanie w warszawie za 1/3 ceny i w ogole znajomy kolezanki mojego szwagra... facet uczciwy, bo w koncu jakaz to okazja sprzedac swoje mieszkanie za 33% jego rynkowej wartosci.
    brat mojej kolezanki ostatnio byl w lesie i widzial godzille, chyba napisze o tym na blogu i dam do wykopania

    pokaż komentarz
    ochach
  • Gargamel +4  

    Fajnie, że chociaż jedna osoba zwróciła uwagę :)

    http://en.wikipedia.org/wiki/Urban_legend

    pokaż komentarz
    Gargamel
  • Dalej 0  

    Rozumiem twój sceptycyzm i go szanuję.

    Pozwól że spytam nową właścicielkę o pozwolenie na umieszczenie większej ilości szczegółów.

    W tej chwili mogę powiedzieć że mieszkanie jest na Żoliborzu, 90 metrów, do remontu ale piękna lokalizacja.
    Przez rok nie mogło znaleźć nabywcy - jak wiadomo, ceny sięgnęły zenitu i popyt gwałtownie zmalał jeszcze w 2007.
    A właściciel potrzebował pilnie pieniędzy.

    pokaż komentarz
    Dalej
  • Dalej 0  

    Tak czy inaczej, FAKTEM jest że pracownik banku zamroził przyznanie kredytu a sam w międzyczasie skontaktował się ze sprzedającym.

    pokaż komentarz
    Dalej
  • rydzo -1  

    @Dalej

    1/3 ceny? 90m na Żoliborzu? To jaka to cena musiała być w ofercie? 3k PLN? No bo wg tych opowieści to na pewno nie więcej.

    Ogólnie uwierzyłbym ale ta cena 1/3 rynkowej mnie dziwi. Czy w Polsce są idioci? Jeszcze czeka aż klient kredyt załatwi? Masz mieszkanie warte 9k to jest na pniu sprzedaż po 6-7k i za gotówkę a nie jakieś zabawy w kredyty. Niby kasa potrzebna a sprzedawca godzi się na sprzedaż podpieraną kredytem co znacznie wydłuża proces sprzedaży. To już taki mamy zastój na rynku, że w Warszawie nie da się sprzedać mieszkania za gotówkę po śmiesznej cenie?

    Ten profil trochę skąpy ale niby, że są jacyś znajomi i w google jest więcej o tym panu więc chyba nie jest to głupi żart. Mimo to historia trochę ubarwiona.
    A wiadomo, że takim wpisem w Internecie mo zna trochę oczernić jakąś firmę.

    Skoro taka promocja to czemu się dziwić, że zamrożenie kredytu? Po pierwsze śmierdzi jakimś przekrętem a po drugie to przejąć taką to jak dostać Mercedesa S klasa za darmo. Mieszkanie za bezcen w Wawie. Hmm, ludzie marzą aby na Żoliborzu kupić za 6-7k w jako takiej lokalizacji i do remontu. A tu nawet świetna lokalizacja.....
    Jednak sprzedawcy mieszkań w Polsce to czasami mają dobre serce :)

    pokaż komentarz
    rydzo
  • Cavaan +1  

    @rydzo
    Kiedy podrośniesz to może zrozumiesz, że wypadki chodzą po ludziach i można wpaść w poważne kłopoty finansowe i trzeba coś szybko sprzedać dla pozyskania gotówki. Siedzę w branży motoryzacyjnej, może nie ta skala co mieszkania, ale naprawdę można trafić na okazję i wcale nie oznacza to, że kupujemy coś kradzionego.

    pokaż komentarz
    Cavaan
  • kabzior 0  

    Bank zawsze zleca wycenę kredytowanej nieruchomości żeby się nie wpuścić w kanał. Skoro wg wyceny mieszkanie było warte 9k/m2 a w umowie przedwstępnej sprzedający zgodził się na 3k/m2 (i o taką sumę wystąpił kredytobiorca) to oczywiste jest że decyzja kredytowa została wstrzymana. Żaden bank nie skredytuje takiej transakcji bo śmierdzi na kilometr lewizną (praniem pieniędzy, oddawaniem długów itd itd).
    Bardzo możliwe że bank skontaktował się ze sprzedającym (ma do tego pełne prawo) żeby uzyskać dodatkowe informacje, co opacznie zostało zrozumiane jako próba "przejęcia".
    Nie twierdzę że historia nie mogła się zdarzyć, ale albo jest mocno podkoloryzowana (1/3 ceny) albo bank dobrze zrobił wstrzymując decyzję.

    @Cavaan
    Jeśli tak bardzo bardzo bardzo szybko potrzebowała gotówki nie sprzedawałaby osobie biorącej kredyt, co wymaga dodatkowych zaświadczeń ze spółdzielni, odpisów ksiąg wieczystych, całego procesu kredytowego, wniosków o ustanowienie hipoteki, obowiązkowego ubezpieczenia z ustanowieniem cesji na rzecz banku i kilkunastu innych rzeczy które do kupy trwają około miesiąca.

    pokaż komentarz
    kabzior
  • rydzo 0  

    @ Cavaan

    Podrosłem już dawno i swoje wiem. Więc mi tu głupot nie gadaj.
    Jeśli chcesz szybko sprzedać mieszkanie bo kasa potrzebna to jeśli coś to nie sprzedajesz tego osobie, która musi brać to na kredyt. Polskie banki nie słyną ze sprawności więc taka sprzedaż jest dośc uciążliwa. Tak więc ktoś kto nie jest głupi sprzeda za gotówkę bo będzie dużo szybciej.
    W tej sytuacji to jest trochę podejrzane - niby kasa potrzebna szybko a sprzedajesz przy udziale banku co strasznie przedłuży transakcję.
    Jeśli komuś zależy na czasie top sprzedaje za gotówkę. Zwłaszcza nieruchomość.

    pokaż komentarz
    rydzo
  • patryk_t -1  

    Ludzie to mają problemy. A co za różnica czy 1/3, czy 1/19, czy 1/243983754897? Chodzi o sam fakt nieuczciwego zagrania pracownika banku i tyle...

    pokaż komentarz
    patryk_t
  • BArtus +1  

    Jak by to powiedział Entombed "Dziwnym nie jest" ...

    pokaż komentarz
    BArtus
  • b4kus 0  

    a to sku****l... ja tam proponuje podac do publicznej wiadomości dane osobowe tego jegomościa, żeby nikt sie na niego nie naciął jeśli wciaz bedzie pracował w tej branży

    pokaż komentarz
    b4kus
  • Marcin99_skc 0  

    Spytam z ciekawości. Wiadomo, ze to co zrobił ten Pan z banku, to rzecz mocno nieetyczna, ale czy to przestępstwo? jeżeli tak, to pod jaki artykuł to można podciągnąć?

    pokaż komentarz
    Marcin99_skc
  • Dalej +1  

    O ile się orientuję jest to złamanie tajemnicy bankowej i jest to przestępstwo.

    pokaż komentarz
    Dalej
  • servius 0  

    No niezłe dobrze ze ten facet co chciał sprzedać mieszkanie okazał sie uczciwy bo ona by potem niezłe jaja miała....

    pokaż komentarz
    servius
  • voldenet -7  

    Baba z jajami? Eee... za dużo filmów :)

    pokaż komentarz
    voldenet
  • danielo86 0  

    to na pewno jest skur*********, bank powinien wyciągnąć konsekwencje w stosunku do nieuczciwego pracownika, ale nie jestem pewien czy aby na pewno jest to sprzeczne z prawem, ale mogę się mylić, w każdym razie lepiej spisać umowę przedwstępną.

    szacun dla właściciela mieszkania

    pokaż komentarz
    danielo86
  • kamey 0  

    Cała historia jest prawdopodobnie podkoloryzowaną opowiastką, ale to nie zmienia faktu, że banki potrafią zrobić coś takiego. W Anglii na przykład 'wyrywanie' sobie nieruchomości należącej do nieuczciwego sprzedającego, który tylko patrzy ile dostanie za rzeczone mieszkanie, jest normą.

    pokaż komentarz
    kamey
  • seo000 -9  

    Są ludzie i parapety...

    pokaż komentarz
    seo000
  • gondt +6  

    wielkimi literami byłoby lepiej widoczne

    pokaż komentarz
    gondt
  • misiopysio +4  

    I Jeszcze jedno pytanie: czy to że tagi pogrubiające istnieją, oznacza że należy je stosować w całej wypowiedzi?

    pokaż komentarz
    misiopysio
  • secondlife +1  

    i ostatnie pytaniem, gdzie kursywa?!

    pokaż komentarz
    secondlife
  • Millegoria -1  

    Ale banki wymagają umowy przedwstepnej, jeśli ktoś stara się o kredyt, zawsze można zrobić to u notariusza!

    pokaż komentarz
    Millegoria
  • lampart81 0  

    Trzeba również uważać na doradców finansowych, ponieważ znajdują klientom takie bank,i z których dostają największe piniądze za złapanie i odesłanie bankowi klienta. Doradca powinien doradzać klientowi a oni dbają tylko o siebie. DAGAZ kiedyś stosował takie myki, nie wiem jak jest teraz. wIęc zanim podpiszecie umowę z bankiem, który zaproponował wam tzw doradca finansowy, zorientujcie się jak z waszą zdolnością kredytową wygląda sprawa w innych bankach.

    pokaż komentarz
    lampart81
  • retsef 0  

    A to jest prawda i to nie tylko z kredytami. Podobnie jest przykladowo z brokerami ubezpieczen, ktorzy potrafia wciskac konkretne ubezpieczenie, dlatego ze dostana wieksze zyski. Ot przykladowo wszystkie firmy daja 10% prowizji dla brokera a tu przykladowo chce sie wbic firma X, ktora daje 50% prowizji (realny przyklad z Niemiec). Oczywiscie wielu brokerow bedzie chciala sprzedawac ubezpieczenia firmy X, a maja takie gadane i dar przekonywania, ze wielu da sie przekonac.

    Warto zauwazyc, ze nie powiedzialem, ze produkty firmy X beda tansze - ba moga byc drozsze od wszystkich istniejacych na rynku! Tutaj przyklad z zycia na to, iz wmawianie nam, ze aby wbic sie na rynek trzeba dac przede wszystkim tanszy produkt jest po prostu nieprawdą.

    pokaż komentarz
    retsef
pokaż 

Wykopali i zakopali (279 / 3)