PARANOJA!! zawsze organizuja naloty tuz przed sesja, albo w trakcie sesji!! ZAWSZE!!! Wspolczuje tym studentom :( teraz kiedy sie oddaje projekty, sprawozdania... ehh i potem się dziwią, że inżynierowie z polski uciekają? Co z tego że na polibudzie dają windowsy? ale offica nie dadzą, czy też jakiegoś archivera, a niestety też czesto na uczelniach wymagają, by robić w określonym programie i skąd ma student brać kase na programy?? np CADENCE ? matlab? Keil? CADy różne, pSpice (wersja student to lipa), MS office też bylby wskazany i sporo więcej takich by się znalazło. Na niektóre programy najtańsze licencja to 2tyś!!!! a na uczelni nie zawsze można zostawać poza godzinami, albo wchodzić na czyjeś zajęcia, zresztą komu się chce zostawać, lepiej na spokojnie w domu się pobawic. To ma byc darmowy system edukacji? wydawanie po kilka tysięcy semestralnie na programy które są potrzebne tylko jeden semest, góra dwar?
PARANOJA!! zawsze organizuja naloty tuz przed sesja, albo w trakcie sesji!! ZAWSZE!!! Wspolczuje tym studentom :( teraz kiedy sie oddaje projekty, sprawozdania... ehh i potem się dziwią, że inżynierowie z polski uciekają? Co z tego że na polibudzie dają windowsy? ale offica nie dadzą, czy też jakiegoś archivera, a niestety też czesto na uczelniach wymagają, by robić w określonym programie i skąd ma student brać kase na programy?? np CADENCE ? matlab? Keil? CADy różne, pSpice (wersja student to lipa), MS office też bylby wskazany i sporo więcej takich by się znalazło. Na niektóre programy najtańsze licencja to 2tyś!!!! a na uczelni nie zawsze można zostawać poza godzinami, albo wchodzić na czyjeś zajęcia, zresztą komu się chce zostawać, lepiej na spokojnie w domu się pobawic. To ma byc darmowy system edukacji? wydawanie po kilka tysięcy semestralnie na programy które są potrzebne tylko jeden semest, góra dwar?
no, pomijając już kwestię oprogramowania, to wpadanie do akademika i robienie popłochu w trakcie sesji to czyste chamstwo. i co, siedzi sobie student, z linuksem na komputerze i w pełni legalnym oprogramowaniem i kończy pisać pracę, a zaraz się do nauki zabiera, bo czasu mało, a tu mu najpierw wchodzą, każą pokazywać zawartość komputera, potem wszyscy spanikowani latają wte i z powrotem i ciekaw jestem, jak tu się ma taki delikwent uczyć? jeden dzień wyjęty jak nic.
Nie rozumiem komentarza autora "Źle sie dzieje"?
Co się źle dzieje? To że po narzekaniach że policja, sądy i prokuratura nic nie robią widać wyniki ich pracy?! Nalot w akademiku? Najwidoczniej mieli ku temu powody.
Można to różnie usprawiedliwiać, ale prawda jest jedna: Jeśli na zarekwirowanym komputerze znajdą materiały nielegalne to oczywistym jest że student złamał prawo, powtórzę, bo czasem nie do wszystkich to dociera: złamał prawo i jest przestępcą.
A wykop ni w gruchę ni w pietruchę, ani na główną się nie nadaje, ani do zakopania.
Współczuję im, przesrane tyle pracować i przed sesją takie rzeczy :/
Zaś co do komentarzy tu i tam na temat tego, co policja robi z nielegalnym oprogramowaniem, to mogę potwierdzić, że to oprogramowanie na pewno się nie marnuje. Mając małe znajomości mogłem bez problemu załatwić sobie najnowsze gry itp., prosto z komendy. Szkoda, że ich tam nie można sprawdzić. Ładnie by się dostało.
Reklamy Google