• Reklamy Google

  • sernik +2  

    Ja rozumiem, że można nie lubić socjalizmu, ale trzeba przy tym wykazać się odrobiną zdrowego rozsądku. Szczególnie jeżeli nosi się tytuł profesora.
    Usiłującna siłę dokonać bardzo ryzykownego (a raczej należałoby napisać absurdalnego), wyszukania podobieństw pomiędzy kulturą starożytnego Egiptu a socjalizmem, to wypadałoby chociaż pobieżnie zapoznać się z z kulturą i wierzeniami dawnych Egipcjan. Inaczej można się tylko ośmieszyć. I właśnie to ostatnie jedynie się profesorowi Jaroszyńskiemu udało.
    Zamieszczony w linku kawałek rozpoczyna się od słów (pisałem ze słuchu):

    "Maat słowo to obejmuje sobą bogów, kosmos, społeczeństwo i faraona."

    A w dalszej części Jaroszyński o Maat mówi w rodzaju męskim. A tymczasem jak każdy może zobaczyć, Maat nie jest żadnym porządkiem, czy wszechświatem, a konkretną boginią egipską, małżonką boga mądrości Tota. Do jej zadań należy opieka nad porządkiem i harmonią. No oczywiście każdy może pomylić daną osobę (tutaj boginię) z wykonywaną przez nią czynnością, a nawet pomylić jej płeć, ale profesorowi podczas publicznego wykładu wystawia to jednoznaczne, złe świadectwo.

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Maat

    Natomiast twierdzenie jakoby faraonowie składali ofiary jedynie faraonom, jest już naprawdę wyssaną z palaca bzurą.
    Innych pomniejszych , równie genialnych wyobrażeń profesora Jaroszyńskiego o starożytnym Egipcie nawet nie chce mi się wymieniać.
    Link zakopuję z uwagi na zawarte w nim stwierdzenia, które wyśmieje każdy historyk.

    pokaż komentarz
    sernik
  • Balbi 0  

    Inwektywy i drwiny rzucane na osobę publiczną zza węgła przez osobnika o nicku "sernik", to typowa postawa dla określonej mentalności.
    Sięgnąłem jednak do podanego linka przez "sernik" i okazało się, że to Profesor miał rację, a nie "sernik": "Maat - w mitologii egipskiej bogini praw porządku, harmonii i sprawiedliwości w kosmosie i społeczeństwie, małżonka Tota." I dalej: "Była Harmonią Uniwersum, niezbędnym warunkiem jego istnienia, Prawdą i Sprawiedliwością, Duszą Faraona. W późniejszym okresie starożytnego Egiptu stała się znana jako córka Re."
    A więc ucieleśniała Uniwersum i duszę Faraona.
    Poza tym, nie zawsze była znana jako małżonka Tota, ale póniej jako córka boga Re.

    pokaż komentarz
    Balbi
  • sernik +1  

    Ja proponuję, żebyś w wolnej chwili zajrzał do "Słownika wyrazów obcych" i zobaczył jaka jest definicja inwektywy, zanim ponownie zaczniesz szermować tym słowem.
    Maat w mitologii egipskiej jest konkretną istotą, zaś w wykładzie Jaroszyńskiego przedstawiona jest jako mechanizm bądź reguła rządząca pewną dziedziną, co jest zupełnym postawieniem sprawy na głowie. I do tego jeszcze rodzaju męskiego.
    W równie absurdalny sposób można wyrazić się o Jezusie, do osoby nie mającej pojęcia o chrześcijaństwie (tak jak większość osób ma niewielkie pojęcie o religii starożytnego Egiptu). Stwierdzić, że Jezus to prawda i miłość obejmująca cały świat i dalej mówić o nim w rodzaju żeńskim.
    A skoro już przytaczasz fragment z mojego linku, to teksty czytaj ze zrozumieniem. Maat była prawdą i sprawiedliwością dla starożytnych Egipcjan w takim samym znaczeniu, jak Jezus jest prawdą i miłością dla chrześcijan.
    Ty masz prawo nie umieć rozróżnić podmiotu od przedmiotu, choć chwały Ci to nie przynosi. Ale w wypadku osoby z tytułem profesora, jest to delikatnie mówiąc zaskakujące.
    Pozdrawiam.

    pokaż komentarz
    sernik
pokaż 

Wykopali i zakopali (4 / 1)