•  

    Na mojej działce, rośnie moje drzewo, posadzone przeze mnie i nie mogę z nim robić co zechcę (przy założeniu, że jest to świerk i ma 6 lat)? Nadmierna biurokracja i niepotrzebna ingerencja prawa... Wykop, bo właśnie miałem zamiar wyciąć drzewo.

    •  

      Jak najbardziej się z Tobą zgadzam.

      Co gorsza takie prawo nie sprawia, że mamy dużo drzew - wręcz odwrotnie. Jaki frajer z własnej woli posadzi u siebie w ogrodzie drzewo, za którego wycięcie może mieć problemy?

    •  

      @j0tj0t87: jeżeli to jest świerk to nic prostszego - w okresie świątecznym wycinasz, zgłaszasz, że ci ukradli i jeszcze odszkodowanie dostaniesz...

    •  

      @j0tj0t87 - na swojej działce masz swoje toksyczne odpady i nie możesz ich wylewać na swoją własną ziemię? ;)))))

    •  

      @kabzior
      Drzewo to toksyczne odpady??? Nie? W takim razie te porównanie jest bez sensu...

    •  

      Wiesz, generalnie idea porównania jest taka, że porównuje się dwie rzeczy które nie są tym samym ;>
      A chodziło mi o to, że obie rzeczy są szkodliwe dla środowiska.

  •  

    mam 2 wielkie choinki przed domem i chcemy jedna wyciac bo daje dużo zbędnego cienia i nie wiemy gdzie sie z tym problemem udac troche nam ten wykop pomogł :)

    •  

      Czepiasz się ;)

    •  

      co jest nie tak w choinkach, że Sondokan dostał tyle plusów, bo nie bardzo rozumiem?

    •  

      To, że choinka to przystrojone bombkami i łańcuchami drzewko stojące w salonie podczas świąt, właściwie mało ma wspólnego z wielkimi sosnami czy świerkami przed domem... Ale wszyscy wiedzą co miał sloW na myśli, a niektórzy nawet nie zauważyli błędu (:P), więc też nie widzę powodu by się czepiać o to słowo...

    •  

      e tam, słownik języka polskiego:
      choinka
      1. «drzewko iglaste»
      2. «ścięte drzewko iglaste lub wykonane z tworzyw sztucznych, przystrajane na okres świąt Bożego Narodzenia»
      czego tu się czepiać, na swoją choinkę też mówiłem choinka. teraz jest już ścięta :P

  •  

    No ale nikt wam nie broni tak dyskretnie podsypywać solą korzenie, albo inną "trutką", aż drzewo zacznie gnić, ewentualnie uschnie i zacznie się sypać. Wtedy musicie dostać już zgodę ;)

    •  

      Taa, albo zaprosić rozrywkowych znajomych na imprezę i zupełnie przypadkiem zostawić piłę przy drzewie.

    •  

      nie wiem czy to było w tym artykule, ale kiedyś się tym interesowałem.
      @podsypywanie solą: doprowadzenie drzewa do choroby lub śmierci, jest karane jeszcze bardziej niż wycięcie o ile pamiętam. bodajże kara za wycięcie x2
      @impreza z piłą: niestety, za drzewo odpowiada właściciel. jak nie lubicie jakiegoś sąsiada, to mu po nocy zetnijcie drzewo i zgłoście to, najlepiej jak już usunie resztki, bo jeśli nie da się ustalić obwodu drzewa na wysokości 1,3m, to wtedy obwód jest szacowany i kara x2

      I'm a lumberjack and I'm OK .... :)))

    •  

      Heh, no to nieciekawie.

      Można by też:
      1. Wyrwać drzewo z korzeniami i wywieźć ("Ścięte drzewo? Jakie drzewo?")
      2. Zwęglić ("No grill był, a o co chodzi?")
      3. Zapodać Policji anonima, że "facet trzyma narkotyki w wydrążonym pniu" ;)

  •  

    Może się przydać :)

    •  

      "Właściciele działek – osoby fizyczne bądź prawne – na terenie swoich nieruchomości nie mogą postępować dowolnie. Dotyczy to nie tylko przepisów prawa budowlanego, ale też kwestii ochrony przyrody."

      Tutaj jest błąd. Nie jesteśmy właścicielami swoich działek - żyjemy w głębokim socjalizmie i wszystko należy do państwa, które mówi czy możemy ściąć drzewo (które sami posadziliśmy) czy nie, do której szkoły mamy posłać państwowe dziecko (które sami urodziliśmy/spłodziliśmy), jakie paliwo możemy wlać do własnego samochodu, itp. itd. No i z każdą z tych czynności jest związana stosowna opłata...
      A jakiś komisarz europejski, który nigdy nie był na podhalu lepiej zna się na robieniu oscypków niż polski góral.

    •  

      No właśnie i odpadów radioaktywnych też nie można na własnej działce składować.

    •  

      Kajetan8 porąbane no nie, nie mogę kupić sobie sporego kawałka lasu, a potem go podpalić ot tak dla zabawy, a przecież to moja ziemia. Absurdem jest też, że nie mogę na terenie swojej fabryki wylewać odpadów chemicznych na ziemię. Moje dzieci są moje nie państwa, więc powinienem móc je trzymać do 18 roku życia w domu, a jak mi się będzie chciało, to zabronić im nauki czytania i pisania, a potem zostawić je samym sobie, w końcu to moje dzieci i państwo nie powinno się wtrącać, ;P

  •  

    A gdyby tak upozorować uderzenie pioruna? ;-)

  •  

    Tyle problemu z wycinaniem drzew, a autostrady to jak zbudować?

    •  

      dokładnie. skoro jedno drzewko zawiera tyle paragrafów, zgód, podpisów to co dopiero poprowadzić autostradę przez las, czy nie daj Boże czyjąś działkę. Polskie prawo

    •  

      Gielnik, z tym nie ma najmniejszego problemu.
      U mnie jest taka sytuacja że miasto odkupiło działkę od właściciela, powycinali drzewa, a w wakacje rozpoczynają budowę ulicy (między blokami w odległości 5-10m) To będzie tzw. Mała Obwodnica
      Protesty mieszkańców bloku na nic się zdadzą, miasto proponuje postawić "ścianę akustyczną".
      Tak więc jak miasto chce to drogę poprowadzi i nikt im w tym nie przeszkodzi, a prawo jest po stronie tych ludzi którzy mają lepszego prawnika czy adwokata.

  •  

    qrde coś mało tutaj. Tak naprawdę to płacić trzeba także za planowe wycinki drzew. Ba za głupi krzak bzu w mieście zdaje się 30tyś zł - i to nie kary! + oczywiscie posadzic gdzies indziej młody krzak. Za drzewa odpowiednio drozej. Nie mam pojecia czy to wynika z faktu, ze w miescie, czy to tylko w Lodzi takie przepisy czy jak.

    •  

      Miałem zajęcia na Uniwersytecie Łódzkim na studiach z kolesiem który był konsultantem przy ustalaniu tego prawa. Opowiadał że kiedyś płaciło się za wycięcie drzewa tyle ile kosztowało drewno jakie można było z niego zrobić. A teraz powierzchnia listowia wycinanego drzewa jest przeliczana na to ile małych drzewek będzie miało taką samą powierzchnię i koszt tych drzewek plus koszt ich posadzenia to jest właśnie opłata za ścięcie.
      I naprawdę o ile samego tego profesora uważam za oszołoma, to ten system po jego tłumaczeniach wydaje mi się naprawdę sensowny.

    •  

      o ile pamietam to i tak musisz posadzic lub osobno zaplacic za posadzenie takiego samego krzaka/drzewa.

      a koszt posadzenia krzaka bzu to nie jest bynajmniej 30tys zl ani tez nie jest jego koszt w drewnie! wiec cos sie nie zgadza. Cene uslyszalem od znajomego ktory sobie chcial wyciac krzak na podworku w srodmiesciu na parking oczywiscie.

    •  

      Nie zrozumiałeś do końca o co mi chodzi :)
      Weź duży dorosły krzak bzu i oblicz jaką powierzchnię ma jego listowie. Teraz podziel tą powierzchnię przez powierzchnię listowia sadzonki bzu (czy jak się nazywa taki młody krzaczek jak drzewka w szkółce drzew). Wyjdzie Ci liczba która będzie oznaczała ile potrzeba małych bzów aby powierzchnia ich listowia była równa powierzchni wycinanego dużego bzu. Teraz tą liczbę pomnóż przez cenę jednej sadzonki bzu plus koszt sadzenia i hodowania i wyjdzie Ci 30 tyś zł :)

      I niezależnie od minusów i tego że większość się ze mną nie zgadza - uważam że jest to dobry przelicznik, tyle że nie potrafię może go tak dobrze wyjaśnić i przekonać do niego jak ten profesor. BTW - przypomniałem sobie jego nazwisko - http://pl.wikipedia.org/wiki/Romuald_Olaczek
      A że 90% tej kasy nie idzie wcale na sadzenie tylko jest marnotrawione w naszej administracji państwowej to już inna inszość :(

    •  

      Problem właśnie w tym, że mimo, że może i samo stosowanie opłaty ma sens to i tak kasa pójdzie gdzie indziej. Po prostu kolejny podatek.

  •  

    cholera.. przyda sie ten wykop.. mam 3 samosiejki sosny na dzialce budowlanej... Mają około 5 lat...
    W końcu jakiś wartościowy wykop ;)

  •  

    I właśnie dzięki takiemu prawu każdy się 10 razy zastanowi zanim posadzi sobie drzewo. Skutek będzie odwrotny od zamierzonego, bo po co sobie robić problemy.

  •  

    Kolejny przykład biurokratycznego zamordyzmu w tym chorym państwie.

  •  

    totalna masakra;/ co kogo obchodzi moja działka??!

  •  

    Moj kumpel nie chcial placic i sie srac z tymi przepisami to podciol korzenie drzewa pousychaly i wtedy je lajtowo poscinal :D cza se radzic

    •  

      ja slyszalem o histori jak ktos tez cfaniakowal, podcial korzenie i drzewo przewrocilo sie na dom - ludzie zapominaja, ze to one trzymaja drzewo w pionie.

  •  

    Glowa do gory! Pomylka Obywatelska po pol roku, juz prawie dokonala zmian w UWAGA: wymogach dot. kas fiskalnych!

    Bo wiadomo, ze jest to najwiekszy problem przedsiebiorcow.

    Dziekujemy!

  •  

    A to nie prościej zamiast szukać hacków na prawo, głosować na UPR? Głosujecie na socjalistów z PO i PiS, a potem wielkie zdziwienie, że nic się nie zmienia. A UPR traktuje sprawę prosto: twoja działka, twoje drzewo - rób co chcesz.

  •  

    nie ten wykop.. -_-

    •  

      Mam w ogrodzie 6-7 letni krzew którego kształt przypomina kulę, a wysokość i szerokość nie przekracza 30cm, gatunku niestety nie pamiętam. Czy aby przesadzić tego malca w miejsce oddalone o 3 kroki także potrzebuję pozwolenia?

      Kolejne głupie przepisy... Jak na razie zawsze sam sobie dawałem na to pozwolenie, po przeczytaniu tego artykułu się to nie zmieni.

  •  

    A może by tak - jako reakcję na marne prawo - zastosować cywilne nieposłuszeństwo oraz metodę faktów dokonanych i marne prawo olać?

  •  

    Sposób jest bardzo prosty. Mój sąsiad tak zrobił. Miał przed domem nawet nie na swojej posesji 2 duże sosny a że latem wynajmował pokoje gościnne to bł mu potrzebny parking, wiec podsypał solą i drzewka uschły a wtedy o zezwolenie na ścięcie już nie trudno.

    •  

      Chyba jednak zbyt duże nie były, system korzeniowy dużych drzew ciągnie się wieeele metrów wgłąb i na boki, po podsypywaniu najwyżej trawa dookoła uschnie, drzewo sobie poradzi (chyba że mowa o 50kg workach z solą dzień w dzień).

    •  

      Hmm wystarczy 'subtelnie' przerwać ciągłość kory tuż nad ziemią (co tydzień odnawiać 'rowek') i po kilki miesiącach mamy suche drzewo.
      ;P

  •  

    no nie wiem jaki to gatunek ale wyglada jak choinka xD

  •  

    Jakie macie sposoby aby drzewo uschlo i z gminy sie nie skumali? Slyszalem ze kwas akumulatorowy jest dobry. Prawda? Podobno jak sie używa sól to widać.

  •  

    do janosika z góry :P
    prościej, ale co zrobisz kiedy sąsiad zamiast trawnika posadzi sobie chwasty i na wiosnę obaj będziecie mieć piękne łąki zamiast trawników, albo za płotem będziesz miał pasiekę :P ? może zastosowanie kolejnego genialnego pomysłu pana Mikkego: "każdy obywatel powinien mieć prawo do posiadania broni" ? :)
    a tak poza tym to ściąłem miesiąc temu 10-letnią sosnę i nikogo nie pytałem, za duża urosła i musiałem zlikwidować :D

Dodany przez:

avatar Pereiro dołączył
159 wykopali 2 zakopali 26.2 tys. wyświetleń