•  

    pokaż komentarz

    Na mojej działce, rośnie moje drzewo, posadzone przeze mnie i nie mogę z nim robić co zechcę (przy założeniu, że jest to świerk i ma 6 lat)? Nadmierna biurokracja i niepotrzebna ingerencja prawa... Wykop, bo właśnie miałem zamiar wyciąć drzewo.

  •  

    pokaż komentarz

    mam 2 wielkie choinki przed domem i chcemy jedna wyciac bo daje dużo zbędnego cienia i nie wiemy gdzie sie z tym problemem udac troche nam ten wykop pomogł :)

  •  

    pokaż komentarz

    No ale nikt wam nie broni tak dyskretnie podsypywać solą korzenie, albo inną "trutką", aż drzewo zacznie gnić, ewentualnie uschnie i zacznie się sypać. Wtedy musicie dostać już zgodę ;)

    •  

      pokaż komentarz

      Taa, albo zaprosić rozrywkowych znajomych na imprezę i zupełnie przypadkiem zostawić piłę przy drzewie.

    •  

      pokaż komentarz

      nie wiem czy to było w tym artykule, ale kiedyś się tym interesowałem.
      @podsypywanie solą: doprowadzenie drzewa do choroby lub śmierci, jest karane jeszcze bardziej niż wycięcie o ile pamiętam. bodajże kara za wycięcie x2
      @impreza z piłą: niestety, za drzewo odpowiada właściciel. jak nie lubicie jakiegoś sąsiada, to mu po nocy zetnijcie drzewo i zgłoście to, najlepiej jak już usunie resztki, bo jeśli nie da się ustalić obwodu drzewa na wysokości 1,3m, to wtedy obwód jest szacowany i kara x2

      I'm a lumberjack and I'm OK .... :)))

    •  

      pokaż komentarz

      Heh, no to nieciekawie.

      Można by też:
      1. Wyrwać drzewo z korzeniami i wywieźć ("Ścięte drzewo? Jakie drzewo?")
      2. Zwęglić ("No grill był, a o co chodzi?")
      3. Zapodać Policji anonima, że "facet trzyma narkotyki w wydrążonym pniu" ;)

  •  

    pokaż komentarz

    Może się przydać :)

    •  

      pokaż komentarz

      "Właściciele działek – osoby fizyczne bądź prawne – na terenie swoich nieruchomości nie mogą postępować dowolnie. Dotyczy to nie tylko przepisów prawa budowlanego, ale też kwestii ochrony przyrody."

      Tutaj jest błąd. Nie jesteśmy właścicielami swoich działek - żyjemy w głębokim socjalizmie i wszystko należy do państwa, które mówi czy możemy ściąć drzewo (które sami posadziliśmy) czy nie, do której szkoły mamy posłać państwowe dziecko (które sami urodziliśmy/spłodziliśmy), jakie paliwo możemy wlać do własnego samochodu, itp. itd. No i z każdą z tych czynności jest związana stosowna opłata...
      A jakiś komisarz europejski, który nigdy nie był na podhalu lepiej zna się na robieniu oscypków niż polski góral.

    •  

      pokaż komentarz

      No właśnie i odpadów radioaktywnych też nie można na własnej działce składować.

    •  

      pokaż komentarz

      Kajetan8 porąbane no nie, nie mogę kupić sobie sporego kawałka lasu, a potem go podpalić ot tak dla zabawy, a przecież to moja ziemia. Absurdem jest też, że nie mogę na terenie swojej fabryki wylewać odpadów chemicznych na ziemię. Moje dzieci są moje nie państwa, więc powinienem móc je trzymać do 18 roku życia w domu, a jak mi się będzie chciało, to zabronić im nauki czytania i pisania, a potem zostawić je samym sobie, w końcu to moje dzieci i państwo nie powinno się wtrącać, ;P

  •  

    pokaż komentarz

    A gdyby tak upozorować uderzenie pioruna? ;-)