•  

    Najlepszy produkt z Biedronki to Cola Original - nie widzę różnicy między nią a Coca-Colą i polędwica sopocka w zabójczo niskiej cenie.

    •  

      @Zenon_Zabawny:
      Niestety, ja czuję różnicę i już po którymś z kolei tego typu komentarzu nie zamierzam ponownie sprawdzać.

    •  

      @viverti: może piłeś tęczową

    •  

      @viverti: Jest różnica, ale dopiero jak się wygazuje i/lub przestanie być zimna. Ja również polecam jako tani zamiennik :)

    •  

      @viverti: Cola Original produkowana jest przez Hoop. W smaku za to zdecydowanie lepsza od Hoopa. Coca-Cola też się chowa, bo generalnie nie jest zbyt smaczna.

    •  

      @Bartholomew: @katius @DoktorHouse
      Na 200% to była Cola Original, zimna, gazowana. Niestety ja już tak chyba mam, że nawet jak pije herbatę w plastykowym/styropianowym kubku to od razu odczuwam kubka smak. Może to też przyzwyczajenie jak w przypadku lepszej herbaty po której każda inna tańsza smakuje jak siano (a wcześniej było mi to obojętne).

    •  

      @Zenon_Zabawny: niestety w Coli z Biedronki jest tona słodziku, który działa rakotwórczo.

    •  

      Komentarz usunięty przez autora

    •  

      @LiDusskA22: Teraz to wszystko jest w pewnym stopniu rakotwórcze...

    •  

      @LiDusskA22: no. to jest jedyny napój słodzony aspartamem, ach ta nieszczęsna Cola z Biedronki.

    •  

      @LegionPolski: Nie, Original jest słodzona cukrem - Apartam wykrywam na kilometr. Dla tego nei piję Coli Zero - też w Biedronce, też Hoopa.

    •  

      btw: teraz jest promocja na Coca-Cole, za 2x1,75l płacimy 5,49, więc wychodzi ~1,6 zł za litr ;)

    •  

      @Bartholomew: ano właśnie i to jest kwestia zawsze mnie zastanawiająca :D Jak to jest, że Biedronkowa Original jest lepsza od normalnej Hoop Coli? Wydawało mi się, że to tylko moje wrażenie, ale właśnie takie komentarze utwierdzają mnie w tym, że tak faktycznie jest. Po prostu smakują inaczej.

      BTW. Wg mnie najlepszy zamiennik Coca Coli jaki mamy na polskim rynku. Swego czasu grupa osób z wykopu mówiła, że ta nowa cola z Lidla kopie tyłek Biedronkowej i jak Lidla lubię, nie mogę się z tym zgodzić. Celowo po tamtym wykopie poleciałem do Lidla by spróbować a łatwo mi porównać bo nie piję Coli zbyt często. Wniosek: zdecydowanie odbiega od oryginału, poza tym posiada moim zdaniem wielki mankament: jest słabo nagazowana.

    •  

      @Zenon_Zabawny: Hmm, pyszna polędwiczka - z doświadczenia wiem, że może sobie leżeć tydzień - i nadal jak zaraz po otwarciu... no, może lekko wyschnięta...

      A jaki skład...

      A tak na poważnie - tania, bo ma w sobie sporo chemii... Nie wszystko w Biedronce jest takie chemiczne wiele produktów jest wytwarzane przez znanych producentów, dlatego nie bawię się w arystokrację i w Biedronce kupuję...

      Ale też nie kupuję tych produktów typu super-chemia, jak np. oranżadki, czy te cole...
      Właściwie to rzadko pijam cole - jak już to wolę np Hoop Colę , bo wg mnie Pepsi czy Coca-Cola są bez smaku...

      EDIT: Z napojów typu cola ja najbardziej lubię napój naszych południowych sąsiadów - Kofolę...
      Szkoda, że u nas nie można jej kupić... Tak wiem, chyba ze mną coś nie tak (kto kiedykolwiek pił ten specyfik wie o co chodzi :-) )

    •  

      @jocker: Bo każdy produkt produkowany dla takiej sieci jest tej samej jakości ale przycina się na najdroższych składnikach. Po prostu Cola oryginal ma mniej cukru niż Hoop czy Coca-Cola (tak cukier to najdroższy składnik w takim napoju)

      Tak się składa że dla większości osób tyle cukru ile jest w Oryginal jest wporządku:)

      Czekolada biedronkowa na pewno ma mniej kakao, ale np mleko to nie wiem czego może mieć mniej:D

    •  

      @Zenon_Zabawny: Polędwicy sopockiej nie polecam. Wiem jak to się robi, że jest tania etc. ale gdybyś to zobaczył musiałbym naszykować duże wiaderko na twoje wymiociny. Już lepiej kup sobie parówki w Lidlu co mają 80% mięsa.

    •  

      @kuba: wrzuciłem o tym wykop, ale administracja go skasowała.

    •  

      @jocker: Też się zastanawiałem nad tym. To częściowo na pewno kwestia ilości cukru, ale też bardzo subtelnej różnicy w reszcie smaku. Hoop smakuje według mnie bardziej "plastikowo".

    •  

      @LiDusskA22: heh, no niestety gumy do żucia też są nafaszerowane aspartamem ...

    •  

      @Zenon_Zabawny: Aspiro to mój TOP ONE

    •  

      @soku: No właśnie w takim razie moje kubki smakowe musiałyby powariować bo sygnowana Hoopem wydaje mi się mniej słodka niż ta z Biedry. Jest ok, ale mimo wszystko nie smakuje mi tak jak Original.

    •  

      @viverti: Styropianowy kubek bardzo mocno wpływa na smak, nie jesteś taki wyjątkowy. ; )

  •  

    Szkoda, że bez piwa :( Nasza Biedronka niestety bezalkoholowa.

    •  

      @Rutek311: to są Biedronki bez alkoholu? No to coś nowego... uwielbiam te orzeszki :). Robię tam zakupy regularnie. Ser kupuję ten sam (Gouda), jak i chleb - nie wiem, czym go faszerują, ale nigdy mi się nie zepsuł, długo pozostaje świeży, no i jest dobry, głównie dzięki tym ziarnom. Z parówek polecam Culineo - podobno mają 52% mięsa i to było najwięcej z tych, które sprawdzałem (z tych większych paczek). Zawsze kupuję też szynkę konserwową, można i polędwicę, ale to już burżuazja ;) i szybko się kończy. A tak poza tym to mrożonki, owoce, ryż, gotowe krokiety, pierogi no i słodycze i przekąski. Zwykle tak od 60 do 80 zł i są 3 pełne siaty :).

    •  

      @Chudy_: Niestety są i to na miasteczku studenckim!

    •  

      @Chudy_:
      W podobnej cenie są pierogi w Lidlu - czuć w nich trochę mięsa zamiast pasztetówki jak w tych z biedronki :)
      Parówki drobiowe z kurcząt są świetne w smaku, ale z czego się składają trudno ustalić http://www.tabele-kalorii.pl/kalorie,Par%C3%B3wki-w%C4%99dzone-z-kurczaka-%C5%9Awiat-Drobiu.html
      Szynka z wędzarni za 24zł/kg też jest dobra.

    •  

      @Rutek311:

      Zapewne Miasteczko Studenckie AGH - najdziwniejsze, że sklep PLUS, który był tam wcześniej miał zezwolenie na sprzedaż alkoholu. Myślę, że mieszkańcy okolicy musieli narzekać na pijaną brać.

    •  

      @adios: AGH :) Paradoks biedronki :P Myślę, że Lewiatan maczał w tym palce :>

    •  

      @Rutek311:

      Też mam takie podejrzenia co do Lewiatana :)

    •  

      @Chudy_: krokiety są dobre i tanie w biedronce! łap plusik, bo wiesz co smaczne ;)

    •  

      @3ddy: W miasteczku studenckim w Szczecinie też ostatnio otworzyli biedronkę i nie sprzedają tam alkoholu, no chyba że jeszcze zdobywają koncesję, ale otwarta jest już od 4 miesięcy.

    •  

      Chudy: parówki z Lidla, w tej samej cenie mięsa mają 80%.

    •  

      @Rutek311: Trixx za 2zl z biedronki FTW! :D

    •  

      @Rutek311: w Lewiatanie te parówki da się kupić chyba kilkadziesiąt groszy taniej (a przynajmniej w moim, bo nie robie zakupów na miasteczku)..
      PS. Niezły jest kebab max u tego gościa po lewej stronie od wejścia. Niezły w sensie wielkości.
      Jadłem go tam kilka miesięcy temu i jak gość wyciągnął taki wielki bochen chleba i zaczął go rozcinać to myślałem, że to ukryta kamera.

    •  

      @Rutek311: Z parówek polecam "Nasze smaki", są produkowane przez Morliny, więc ten sam producent co Berlinki. W dodatku mają taki sam skład, smakują tak samo a z 5 parówek płacisz 2.99zł. (za 6 Berlinek wychodzi 3.99zł)

    •  

      @Rutek311:
      w szczecinie mam biedronkę obok akademika i jest alkohol :D

    •  

      @Rutek311: WYKOP za maślankę z Mojego miasta rodzinnego!

    •  

      @steemm: A krążyły pogłoski, że nie będzie. Tylko wtedy dochody by miała mniejsze o połowę.

    •  

      @Rutek311: Słyszałem też wersję, że to przez szkołę, która znajduje się niedaleko, ale z drugiej strony lewiatan jest chyba bliżej szkoły niż biedronka nawet. Wypadałoby w końcu wyjaśnić przyczyny tej zagadki - kto idzie do kierownika?

    •  

      infnormacja nieprawdziwa
      napisal ze zrobil za dokladnie 50 zl a nie zrobil za dokladnie 50

    •  

      @Zly_Siwek:
      Bo długo walczyli o koncesje z rektorem.

    •  

      @Rutek311: Wykop za orzeszki. Oczywiście te zakupione w Biedronce(napisałem w razie czego, żeby Gej nie robił sobie nadziei).

    •  

      @GreatScott: Lewiatan na MS podlega prawdopodobnie pod autonomię miasteczka i stąd alkohol w pobliżu szkoły, która jest zaraz za drogą. Nikt tak naprawde nie wie dlaczego w Biedrze nie ma - można by było zrobić całe zakupy w jednym sklepie...

    •  

      @Rutek311: AGH - od razu wiedziałem, że skądś znam ten wzór na kocu!

    •  

      @Rutek311: Za to w polo-markecie jest istny szał h$$a - 4pak Harnasia za 6 zł!

    •  

      @Rutek311: Hamburgery z chlebem czy jak >_>?

    •  

      @Chudy_: Sa parowki, ktore maja wiecej miesa, a wcale w cenie duzo sie nie roznia, takze mozna sie porozgladac ;) 52% to akurat malo, bo wiekszosc firm ma ponad 60% (co tez nie powala;))

    •  

      @Chudy_: Parówki Nasze Smaki to Berlinki z Morlin, tylko pod inną nazwą - ta sama fabryka i ten sam skład :) a za niecałe 3zł :)

      Edit: Widzę, że Noldor już to zauważył :D

    •  

      a gdzie kuuuurwa czipsy z Biedronki? no gdzie?

    •  

      Z piwka z Biedronki polecam Fasberga, nie drogie i na prawdę przyzwoite piwko xd

      Jeszcze brakuje epickich chipsów i coli i byłby komplet

    •  

      chodzi o to, że Biedronka (dawny Plus) jest pod innym "zarządem" bo UJ (na terenie UJotowym nie można sprzedawać żadnego alko), a Lewiatan jest pod AGH i tam można sprzedawać tylko piwo ;]

    •  

      @wodzirejka: Tak się składa, że często robię zakupy w Biedronce i pamiętam, że do końca października ubiegłego roku można było kupić tam piwo (Sarmackie, Keniger, Leżajsk, Warka). Później prawdopodobnie miasto cofnęło koncesję na alkohol z niewiadomych mi przyczyn.

    •  

      @adios:

      Na początku działalności Plusa na miasteczku AGH mój kuzyn był tam kierownikiem (chyba na Kraków albo Małopolskę - w sumie nie ważne). Opowiadał jakie tam się jaja działy. Było tam piwo w cenie 99gr za puszkę (kurde nie pamiętam nazwy) i o ile w innych Plusach paleta starczała na tydzień to w Plusie na miasteczku znikała jedna dziennie. Wiara przychodziła z workami żeglarskimi i po 100 piw wynosiła.

      EDIT: HA! To piwo się Karlik nazywało :-)

    •  

      @Korba112:

      Jeszcze było słynne piwo Schloss w sześciopakach w promocji (coś w stylu 7,77zł) :) Też nieźle schodziło jak byłem na pierwszym roku.

    •  

      @Rutek311: No i z czego się cieszysz? Kiedyś za 50zł byłem w stanie przeżyć tydzień. Tu jest żarcia na 2, przy dobrym wietrze 3 dni.

    •  

      @Rutek311: Gdyby tam był alkohol, to by nie szło nic kupić. Zresztą i tak kolejki są astronomiczne :(

    •  

      @Chudy_: Parówki Culineo to baza zakupów w Stonce, bez nich nie wychodzę ze sklepu.

    •  

      @Rutek311: ale za to jeszcze starczyloby na rolke papieru toaletowego po calej tej imprezie :]

  •  

    Piłem ostatnio tą Ice tea z biedronki, w smaku ekstra, ale jak spojrzałem na skład...

  •  

    Fajnie, że można i cieszę się, że jeszcze nie trzeba przymierać w tym kraju głodem (choć podobno niektórzy przymierają).
    Ale jarać się tym, że badziewną paszę można kupić tanio... czy aby na pewno o to chodzi?
    Znaczy się nie przeczę, że dyskonty są OK i że część tej żywności też. Ale np. taka szynka za 20 zeta za kilo... sory ale kilo mięsa na szynke coś koło tego kosztuję surowe albo nawet więcej, a przy produkcji wędliny (prawdziwej) z kilograma mięsa robi się mniej niż kilo wędliny. Albo parówki... przestałem w ogóle ten nieudany substytut pokarmu przyjmować do swojego organizmu od dawna i polecam zrobić to samo. A już parówki z Biedronki?! Przecież to pies z budą przemielony razem, dżizas. Co z tego, że kadłub takim czymś wypchasz jak wartości odżywczych to ma tyle samo co jakbyś zjadł stare skarpety zmielone z mokrymi trocinami...
    Potem się ludzie dziwią, że słabo się czują, sił nie mają, humoru, choroby łatwo łąpią, etc...
    A ja się nie dziewię się cytując Konona. Z czego ma być energia, odporność i siły witalne jak się najpodlejsze paliwo do własnego kadłuba "tankuje". I jeszcze taki jeden z drugim poleci po tablety do doktora za które wywali 100 zeta w aptece i które tylko bardziej go przytrują ale grunt, że pełne siatki za 50 zeta były w spożywczym. Ręce opadają :|
    Do żywności co raz więcej pakuje się jakichś zamienników i wypełniaczy. Ani to smaczne, ani zdrowe ani nawet odżywcze. Głosując swoimi portfelami na taką właśnie "bylejakość pokarmową" promujecie ten proceder trucia ludzi.
    Jeszcze raz podkreślam, że nie jest to krytyka dyskontów ale przynajmniej patrzcie na skład i nie wybierajcie najgorszej kupy (trzymam kciuki, że etykiety mają coś wspólnego z faktycznym składem), bo jak czytam teksty o "szynce" za 20 zeta, o tym, że pierogi podjeżdżają pasztetową albo żeby wziąć jeszcze tańsze o złotówkę parówki, to aż strach się bać z czego to jest zrobione.
    Jeszcze trochę to gówno w ładnym papierku na ladę wyłożą, a "ciemna masa to kupi" i to z radością pop@@%$%#ać będzie do sklepu bo tanie gówno!. A jak przyczepią kartkę, że nie można więcej niż 10kg gówna na osobę kupić, to i cała europaleta zejdzie w 15 min i już nawet nie będzie musiało być tanio... Tak, tak - mózg również gorzej działa jeśli źle się odżywiamy.

    Reasumując: organizm nie kibel - nie wrzucaj doń byle gówna.

    •  

      @kminu:

      No właśnie, co ten wykop ma udowadniać ? Że za cały dzień pracy za najniższą krajową można sobie kupić najtańsze, gówniane żarcie w Biedronce ? Sorry, nie jestem pod wrażeniem.

      Jeszcze ludzie się prześcigają w propozycjach, co mógł tańszego wybrać. Może od razu zaczniemy jeść odpadki mięsne ? Aha, w sumie to parówki już są.

    •  

      @kminu:
      Dlatego najlepiej i najtaniej jest kupić surowe mięso np. schab, ugotować je w rosole (rosołki, warzywka, vegety, ziele angielskie, liść laurowy, itd.), ostudzić i potraktować jako pełnowartościową wędlinę na kanapki. W biedronce jest też "szynka z wędzarni" wyprodukowana z około 120% mięsa na 100% gotowego produktu za 24zł/kg, pakowana po 200-400 gram.
      Na ogół nie kupuję wędlin, bo większość jest nafaszerowana jakimś syfem. Wyjątkowo tylko takie, które trzymane są poza lodówka/chłodziarką, najczęściej wędzone.
      Często droższe nie oznacza lepsze, więc czasem lepiej kupić ten sam syf nie przepłacając.

    •  

      @flavros: No właśnie, co ten wykop ma udowadniać ? Że za cały dzień pracy za najniższą krajową można sobie kupić najtańsze, gówniane żarcie w Biedronce ?
      Zapomniałeś dodać, że to jest żarcie tylko na jeden dzień. Żywiąc się tak codziennie, trzeba by wydać miesięcznie 1500zł, a gdzie tu mieszkanie, rachunki, nowe portki raz na rok...?

    •  

      @WojciechW: poza tym warto zauważyć, że o ile w innych krajach Europy dyskonty (niestety muszę tutaj uogólnić ale to jednak w tych sklepach kupuje się najpodlejsze jakościowo żarcie) i owszem są, to nie ma tam takiego ich wysypu jak w Polsce w ciągu ostatnich dwóch lat. Co oczywiście oprócz większych zarobków, świadczy też o tym, że na zachodzie,gdzie coraz popularniejsze jest zdrowy tryb życia (sporty, dobre jakościowo jedzenie), ludzie zwyczajnie byle gówna jeść nie chcą.

    •  

      @kminu: "Do żywności co raz więcej pakuje się jakichś zamienników i wypełniaczy. Ani to smaczne, ani zdrowe ani nawet odżywcze. Głosując swoimi portfelami na taką właśnie "bylejakość pokarmową" promujecie ten proceder trucia ludzi."

      Na tym się opiera przemysł farmaceutyczny. Ciekaw jestem na co ty 'głosujesz swoim portfelem', bo idąc twoim tropem nie ruszyłbyś żadnego towaru z tego zdjęcia, w ostateczności mleko lub maślankę, chociaż w zasadzie cholera wie skąd to mleko ,a krowa i tak faszerowana paszą de facto po byku. Co do złego samopoczucia, jak ktoś ma dobry metabolizm i strusi żołądek to zje i przeterminowane i nic mu nie będzie. Co jak co ,ale jeszcze mi się nie zdarzyło żebym przez parówki miał zły humor.Oczywiście też nie jestem za tym, aby latać po półkach i patrzeć ,które tańsze tam o grosz czy dwa. Inna sprawa jeśli chodzi o to sprawdzanie etykiety , ok , rozumiem - ale troche to takie odwracanie kota ogonem , zamiast latać za tym co tańsze będę sprawdzał po etykietach wymiennych towarów , które mnie wprawią w lepszy humor po zjedzeniu, np. taki dżemor : )

      A jak komuś się nie podoba chemia w żywności - zapraszam na Syberię, budować szalas, polować na jelenie, żyć długo i szczęśliwie.

    •  

      @kate1990: Myślę, że nie tylko o to chodzi. W normalnych warunkach człowiek wybiera sklep pod wpływem wielu czynników. Wchodzą tu w grę nie tylko cena i jakość oferowanych produktów, ale również odległość sklepu od miejsca zamieszkania, rodzaj i zróżnicowanie asortymentu, jakość obsługi i jej rodzaj, kwestie estetyczne i prestiżowe. Czyli jeden człowiek nie pójdzie do Biedronki bo ma bliżej do sklepu osiedlowego. Drugi nie pójdzie dlatego, że lubi majonez firmy której nie ma w Biedronce, a jest w sklepie 200m dalej. Trzeci nie pójdzie do Biedronki bo lubi próbować różnych nietypowych smaków chipsów a w Biedronce są tylko cztery rodzaje (hipotetyzuję, nie sprawdzałem ile smaków chipsów oferuje Biedronka). Czwarty nie pójdzie do Biedronki bo lubi jak mu ekspedientka doradzi, poda i zapakuje zakupy do siatek. Szósty nie pójdzie, bo nie podoba mu się zapach i wystrój, a siódmy - bo jest snobem i chce, żeby sąsiedzi widzieli go z siatkami z Almy. Dopiero ósmemu odpowiada i asortyment i samoobsługowość, na wystrój nie zwraca uwagi a sąsiedzi go nie obchodzą. Do tego ma Biedronkę po drodze z pracy, więc w niej kupuje. Dziewiątego nie stać na zakupy gdzie indziej, więc nie ma wyboru.
      No a u nas ten Dziewiąty to kilka milionów ludzi. Według badań, 40% Polaków kupuje w dyskontach i hipermarketach. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że robią to dlatego że tam najbardziej im odpowiada jakość towarów, obsługa i wystrój.

    •  

      @kminu: Pochwal się więc co Ty na co dzień wybierasz w sklepie...

    •  

      @WojciechW: Raczej nie na jeden dzień, a raczej nie na jedną osobę. To jest w przeliczeniu ponad 9 tys.kcal, nie licząc majonezu. Jak gościu chlapnie go sobie tu czy tam to będzie grubo ponad 10 tys. Fakt, że prawie wszystkie te kalorie pochodzą z gównianego żarcia, ale ich ilość przwyższa możliwości zwykłego człeka. Ja np. przy niesamowitym wręcz spalaniu zjadam 3,5/4,5 tys. kcal. Dychy bym nie dał rady. A jescze jakbym przy tym jadł taki badziew to zaraz bym się otłuścił. Na tym paragonie jedyne co do zjedzenia się nadaje to filet, mleko(chociaż też trzeba uważać z ilością) i ten chleb. Całej reszty powinniśmy unikać jak się da. Lepiej już w ogóle tego nie kupować, albo kupić połowę mniej rzeczy, a zjadliwych.
      W biedronie jest całkiem dużo rzeczy zjadliwych. Są całkiem niezłe owoce i warzywa (z 2 razy lepsze niż w Tesco), tunafisz, twarożki. Ja wczoraj kupiłem kurczakosa na kebab - ponoć tylko go podgrzać i można szamać - chociaż jeszcze nie miałem do czynienia i trochę się boję :)
      Aaa ... zapomniałem dodać - jestem ekspertem od odżywiania - można zadawać pytania.

    •  

      @kminu: k!!!a jakieś zj#$!ne teorie wyprowadzasz. Wolę kupić gówno za 5zł zamiast gówna za 15zł.

    •  

      @kminu: pierdzielisz bez ładu i składu

      np. parówki - tak krytykowane przez wielu bo w nich możesz znaleźć zmielone kości, oczy itp

      To teraz przypomnij sobie, że przez SETKI TYSIĘCY LAT ludzie bardziej cenili takie np. oczy czy inne organy nad mięso bo po prostu są lepsze. Kości też wcinano bo dostarczają dużej ilości niezbętnych wartości odżywczych, minerałów.

      Przestańcie więc pierdzielić o szkodliwości kiepskiego mięsa bo o ile jest świeże i nie skażone chemią to nic wam nie będzie.

      PS. Caly syf odkłada się najbardziej właśnie w mięśniach,

  •  

    daj znać jak zaczniesz świecić po tej Ice Tea.

  •  

    Dołożyłbyś ze 1,50 zł i miałbyś cały kilogram parówek zamiast 300gram - też w biedronce.

    •  

      @viverti: Culineo :D Nie powiem - bardzo smaczne :)

    •  

      @Rutek311: one akurat są w paczkach 700 gram.

    •  

      @viverti: berlinki FTW

    •  

      @eXcore:
      Chodziło mi o te z kurcząt bodajże producenta "świat drobiu".

    •  

      @Rutek311: Culineo to najlepsze parówki jakie jadłem. :D

    •  

      Drobiowych to ja bym się bał psu dać. 6zł/1kg...

    •  

      @viverti @Chudy_: Uwaga, przyp@$%@#%am się! gramów. Dziękuję za uwagę.

    •  

      @Rutek311: a czytałeś kiedyś na etykiecie co one zawierają? mają prawie wszystko prócz mięsa...

    •  

      @LogikaPodpowiada: mało, które parówki mają w sobie tyle mięsa ile byśmy oczekiwali ;) Dodajmy fakt, że te najbardziej znane marki to zazwyczaj tylko pięknie zapakowany produkt, za który przepłacasz, a tu... masz go sporo taniej ;)

    •  

      @jocker: racja parówki to specyficzny towar... gówno za 50zł i gówno za 150zł smakuje tak samo :)

    •  

      @viverti: świat drobiu i berlinki (czy barlinki) są produkowane przez firmę ANMEX (http://www.tabele-kalorii.pl/kalorie,Par%C3%B3wki-Berlinki-Classic-Morliny.html) czy coś takiego, więc można śmiało kupować jako zamiennik i oszczędzić złotówkę

    •  

      @LogikaPodpowiada: To są tak zwane parówki-papierówki ;-)

    •  

      @scando: Bardzo polecam parówki z PAMSO, z Pabianic, jeszcze lepsze :)

    •  

      @RobHajs: Uwaga, przyp%#$%@%am sie! jeżeli chodzi o wypowiedź Chudego, to powinno chyba być "gramowych" Dziękuję za uwagę.

    •  

      @LogikaPodpowiada: Kończ waść wstydu oszczędź. Pogrążasz się tylko. Jak Cię tak boli w dupsko "CHEMICZNE RADIOAKTYWNE ZABÓJCZE RAKOTWÓRCZE GÓWNO Z BIEDRONKI" to leć i nakup sobie jakichś kredensów krakowskich czy innych markowych w 100% "zdrowych rzeczy" ( w większości różniących się etykietą ), śmiało!
      LEĆ !!!11

    •  

      @scando: mało jadłeś, albo inaczej: mało prawdziwego mięsa jadłeś..

    •  

      p!@@%@$enie - są dobre parówki, tylko niestety muszą kosztować - spróbujcie Pikok-ów z Lidla, wieprzowa parówka z zawartością 80% mięsa - no ale niestety za kilogram wychodzi gdzieś około 12 złotych, ale czuć to mięso w smaku, zapachu, wyglądzie i pod widelcem podczas krojenia parówki - naprawdę qrewsko dobry produkt, każdemu polecam , jeżeli chce spróbować prawdziwych parówek a nie typowych wypierdzin za 5tke za kilogram :)

    •  

      @Korekzzubrowki: a czy ja gdzieś wyżej napisałem, że kupuje jakieś zajebiste wyszukane żarcie? Nie pajacu... ja cały czas powtarzam, że tanie, żarcie z biedy jest gorszej jakości niż normalne i to gorsze jakościowo większość z nas kupuje bo jest do tego zmuszona finansowo... na lepsze nas nie stać !!! Brzuchy pełne ale pełno chorób bo się odżywiamy zapychaczami byle tylko w brzuchu z głodu nie burczało... o to mi chodzi, a nie o to, że wy kupujecie gówna, a ja nie !!! Sam kupuje w dyskontach bo mnie nie stać ale chciałbym abyśmy wszyscy mogli kupować zdrowe i tanie jedzenie...

    •  

      @blackdog: Jak już mowa o Pikokach to polecam frankfuterki parzone wyprodukowane z, jak mnie pamięć nie myli, 116g mięsa na 100g produktu.

    •  

      @mrjacob: oj uwierz mi, że bardzo dużo jem mięsa, ale parówki po prostu lubię. Raz na jakiś czas można je zjeść. A wędliny przeważnie jem z własnego wyrobu. Kupujesz surową szynkę, wkładasz na kilka dni do tzw. solanki i wędzisz. Przynajmniej wiesz co jesz :).

  •  

    To tak nie działa. Zakupy w Polsce musisz robić w najdroższych delikatesach, za granicą dopuszczalne są dyskonty.

    Tak przy okazji polecam orzeszki (lewy dolny róg), cholernie smaczne.

    •  

      Najlepsze jest to: "Przez przypadek zrobiłem zakupy za taką kwotę", na pewno uwierzę ;)

    •  

      @mq1: Tak jest, orzeszki mistrz na gastro :) ale przebijają je takie orzeszki w czekoladzie, chyba Monti sie nazywają, 3,99zł, to dopiero petarda!

    •  

      @mq1: żenada... to są produkty z najniższej możliwej półki, pełnie nie zdrowych konserwantów, spulchniaczy, barwników... za takie pieniądze jesz sztuczydła gorsze niż świnie mają w korycie...

    •  

      @mq1: OOO tak Acardo są świetne:D Tańsza alternatywa Nic Nacs'ów :)

    •  

      @KoniecznaKoniecznosc: to zapier*&^% do biedronki i zrób mi zdjęcia etykiet to się przekonamy łgarzu...

    •  

      @eudialit: Spójrz na moją aktywność kolego jako wykopowicz i sobie odpowiedz na swoje zarzuty :) Jakimś maniakiem to ja nie jestem :)

    •  

      @LogikaPodpowiada: Rzeczywiście gówno, te orzeszki w panierce robi Intesnack - ten od Felix i Chio :)

    •  

      @LogikaPodpowiada: zejdź na ziemię szlachciczku

    •  

      @fidel: na dobrą sprawę nie ważny jest producent tylko produkt i jego zawartość.... każdy producent może zrobić Ci orzeszki które są spoko bez żadnej specjalnej chemii i jednocześnie zrobić orzeszki które z orzeszkami mają mało wspólnego, są najgorszej jakości i mają tyle chemii w sobie, że szkoda dalej pisać... te ostatnie produkty są najgorsze jakościowo, najtańsze i sprzedawane w BIEDRONCE

    •  

      @eudialit: A ja wierzę, bo regularnie robię zakupy w biedronce, na 20 - 30 złotych i przymierzałem się aby zrobić wykop zakupy w biedronce za 50 złotych. Ale mi się zwyczajnie nie chciało :)

    •  

      @K1CrasH: to Ty zejdź na ziemie prostaku... jesz gówna nafaszerowane chemią i jesteś zadowolony... jak byś zjadł dużo gówna za 50zł to byłbyś dużo bardziej zadowolony jeśli kto inny zjadł by podobne gówno za 150zł? myślę, że nie... każdy może sobie kupować gdzie chce jednak nazywanie tego co jest w biedronce, jedzeniem jest mocno naciągane... już widzę Twoją zadowoloną i uśmiechniętą buzię z gównem na zębach o smaku parówek BERLINKI

    •  

      @LogikaPodpowiada: opanuj się koleś. Rozumiem, że owoce w Biedronce też są nafaszerowane chemią, a markowe produkty w tym sklepie na pewno są gorsze niż te same w innych sklepach? Poczytaj trochę bloga http://fastfoodeaters.blogspot.com/ i przestań trollować. I tak naprawdę ch^%j ci do tego, co jemy.

    •  

      @Chudy_: krzyż na drogę z forum finansowanym przez producentów tego żarcia :) SMACZNEGO

    •  

      @LogikaPodpowiada: Wszystko, co tańsze musi być gorsze?

    •  

      @LogikaPodpowiada: Szczytem hipokryzji jest to zdanie (to znaczy, o ile to w ogóle jest zdanie, bo zaczyna się z małej litery, nie jest składniowo poprawne i wygląda jakby je niechcący rumun gąbką na brudnej szybie poczynił):
      "to Ty zejdź na ziemie prostaku... jesz gówna nafaszerowane chemią i jesteś zadowolony... jak byś zjadł dużo gówna za 50zł to byłbyś dużo bardziej zadowolony jeśli kto inny zjadł by podobne gówno za 150zł?" Jak można kogoś nazwać prostakiem, a chwilę potem użyć "argumentów" złożonych ze słowa "gówno"?

      Nie karmcie trolla, bo najwidoczniej gardzi "gównem z biedronki", ale już komentarze wcina, że mu się uszy trzęsą.
      @LogikaPodpowiada: Nażryj się również i moim komentem, tylko wiedz, że zawiera bardzo dużo chemii i zrobiony jest dla plebsu! W ogóle, to ten komentarz kupiłem w Biedronce.

    •  

      @Alfu: Te orzeszki to dokładnie to samo, za co ludzie płacą dwa razy więcej pod nazwą Feliks. Na dowód zobacz sobie adres na opakowaniu - są produkowane przez tą samą firmę :)

    •  

      @mq1: bardzo smaczne orzeszki, szkoda, że ponad 1000kcal w paczce :P Zawsze się boję, gdy je otwieram, żeby nie zjeść wszystkiego na raz

    •  

      @RobHajs: Nutini, z asortymentu Biedry jestem ekspertem. Tak, można.

    •  

      @LogikaPodpowiada: Tak... a do butelki z Żywcem leją kranówę...
      Wybacz, ale Ty głupi jesteś... Myślisz, że (większość) producentów sprowadza specjalnie gorsze orzechy, mleko, czy cokolwiek innego, żeby zrobić (potencjalnie) gorsze jakościowo produkty dla dyskontów typu Biedronka? że przykładowo Felix sypie gorszą panierkę do biedronkowych orzechów? Odpowiedź brzmi "nie" bo im się to NIE OPŁACA. Musieliby zamawiać specjalne transporty produktów z innych (tańszych) źródeł, przestawiać maszyny, robić zastoje na linii produkcyjnej itd.
      Sama za czasów studenckich pracowałam w Niemczech w fabryce robiącej różne produkty drobiowe. Były też sorty dla Lidlów, Aldików i innych sklepów "dla ubogich". Myślisz, że wkładali tam gorsze mięso? Było dokładnie to samo. Zmieniali tylko opakowanie i produkcja szła dalej. Poza tym oni wysyłają do dyskontów takie ilości, że nawet taniej im się opłaca, i to mocno.
      Ekonomia się kłania Proszę Pana.

    •  

      @LogikaPodpowiada a i tak idiotom jestem - tak w pełni powinien brzmieć twój nick.

      Żona pracuje w Lisnerze który produkuje między innymi takie pasty w małych opakowaniach. Dokładnie te same pasty są w biedronce pod inną nazwą w trochę innym opakowaniu, z tej samej taśmy produkcyjnej i tańsze. Produkty w dyskontach masz tańsze barania łąko dlatego że taka biedronka kupuje ich od producenta dużo więcej niż prywatny sklepik i przez to ma większe upusty.

      A teraz idź przepłacaj w swoim sklepiku osiedlowym.

    •  

      @LogikaPodpowiada: Stary zobacz co sie porobiło z ludźmi. Masz tyle minusów za napisanie prawdy, że to są tanie gówna i odpady produkcyjne często. Czytałem kiedyś dlaczego orzeszki są po 7 zł i po 2,5. Kupuje się je w porcie nie w Polsce, ze statków przypływających z Chin, myje się je, soli i sprzedaje. Ale tylko w tych gorszych krajach. U producentów są całe linie poustawiane pod tanią produkcję. Żeby było kolorowo, dużo i tanio, to się wtedy sprzeda. A ci się cieszą. Poniżej stara sprawa, ale daje do myślenia.
      http://www.gp24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20090412/KRAJ/585627824

      Argument o wielkich zakupach robionych przez te sieci miał kiedyś sens. Teraz to za mało. Producenci przyciskani do muru muszą kombinować, bo nie mogę zejść z cen. Po prostu nie mają już jak obniżać ceny bez zejścia z jakości.

    •  

      @Mark13: Twoje puste argumenty z przed milijona lat znalezione w sieci, maja się nijak do namacalnego faktu jakim jest moja żona pracująca w jednej z firm produkujących towar dla Biedronki (wymienione w poście powyżej) i która widzi jak to się robi.

      Pocieszę cię, póki ona tam nie zaczęła pracować też nie wierzyłem w to że to są te same produkty w innym opakowaniu.

    •  

      @Mark13: spoko... ja to wiem... gdyby gówno sprzedawali po takiej cenie jak złoto to chyba Ci wyżej by je jedli i mówili, że smakuje jak miód

    •  

      Moja mama pracujew firmie zajmującej się produkcją bakterii mleczarskich w jednej z firm dostarczającej je do większości mleczarni w Polsce.
      Sytuacja wygląda tak, że tańsze szczepionki są po prostu mniej bogatymi bakteriologicznie tworami. Nie zmienia to faktu, że nadal są to produkty w pełni wartościowe! Proces fermentacji przebiega z nimi może trochę dłużej, może być nie tak doskonała jak szczepionek z wyższej półki itd.
      To są bakterie z których produkuje się przetwory dla tańszych sieci oczywiście. Danone, bakoma itd. korzystają z tych wzbogaconych produktów.
      Więc LogikaPodpowiada coś w głowie świta ale niewiadomo komu bije dzwon ;]
      Produkty dla dużych przetwórni produkujących towar dla sieci takich jak Biedronka, Lidl itd. są najbardziej kontrolowane w Polsce! Kontroluje się je od samego dołu czyli już od procesu powstawania bazowych półproduktów.
      Towar sprzedawany w biedronce może mieć mniej witamin, może być pozbawiony niektórych elementów, może być z chemicznie odzyskiwanych orzechów itd. ale nadal będzie pełnowartościowy! Bo w żaden sposób nieudana obróbka nie prześlizgnie się do takiej przetwórni... Więc jak najbardziej droższe odpowiedniki często mogą być zdrowsze (robione ze świeższych półproduktów) ale te tańsze mieszczą się w normie co nie znaczy, że nie są zdrowe. Organizm człowieka to nie selektywne sito... Jesteśmy w stanie trawić naprawdę więcej rzeczy niż Livraison Dom Perignon zagryzane cielęciną ;]

    •  

      @LogikaPodpowiada: Ty masz naprawdę coś nie tak z baniakiem, po co mi cytujesz post na który już dawno odpowiedziałem.

    •  

      @LogikaPodpowiada: to może pochwal się, gdzie ty robisz zakupy (tzn. gdzie robi twoja mamusia)

  •  

    HELLMANSA KUPUJE
    BURŻUJ j@#$NY

  •  

    Ile pracujesz na te 50zł ;>

    •  

      @odrealniony: Ze stypendium naukowego idzie :) 1/9 całej kwoty.
      Zakładając, że nie chodzę na wykłady, a czas przeznaczony na nie poświęcam nauce. Miesięcznie 'uczę się' 30h*4.
      Z tego wynika, że 13h 20min :D

    •  

      @Rutek311: Co ciekawe to 3,75 za godzinę, czyli marne Euro :(

    •  

      no właśnie. Przy najniższej krajowej 1300 masz pewnie z 6złotych na godzinę, to jest jakieś 8h pracy na takie zakupy a wystarczą jednej osobie na 2-3dni. A gdzie mieszkanie, oszczędności, imprezka? A wydaj cokolwiek na dzieci:/ Na zachodzie za jeden dzień pracy masz żarcia dla 2 osób na tydzień.

  •  

    biedronka ma dobre produkty ale trzeba czytac sklad zeby nie kupic gowna, ale wieszosc zarcia w biedronce to zdrowe jedzenie ja uwiebiam kupowac tam twarozek na kanapki do smarowania cos ala piatnica kosztuje 2 zeta za 200 gram a smakuje i produkowane przez piatnice tylko dla biedronki wypas oszczednosc po maksie a smak super niech gina reale carefiut... i inne wynalazki kapitalizmu

  •  

    Wykop za zgagową IceTea :D
    Poważnie, nie macie po niej zgagi?

  •  

    Nie mogłeś zrobić zdjęcie paragonu w pionie? Bo głowy nie chce mi się obracać.

  •  

    Mogłeś obniżyć koszt poprzez podmianę parówek na "Wyborowe" - ten sam producent, ten sam skład a o zeta niższa cena, mogłeś też darować sobie Helmansa na rzecz tańszego, o tej samej objętości majonezu, którego nazwy teraz nie pamiętam, ale smak jak najbardziej wspominam pozytywnie. Oszczędności może by starczyły na litrowe "Sarmackie" vol. 7%, :) (A gdyby olać mleko, to już w ogóle!)

    •  

      @Bartholomew: Można by było :) Ale nie robiłem zakupów z myślą wrzucenia na wykop :) Dopiero jak zobaczyłem paragon, o tym pomyślałem :)

    •  

      @Bartholomew: Koronny Stołowy? Kiedyś kupiłem, leży w lodówce i się przeterminował... Co do piwa - napisał, że w tamtej Biedronce nie sprzedają alkoholu.

    •  

      @Chudy_: Splendido jest super :P

    •  

      @Chudy_: Tak - Koronny Stołowy! No u mnie w sumie też, bo to duży słój i nie zdążyłem zjeść. Ale smak według mnie jest OK (w porównaniu do różnych innych rodzimej produkcji wynalazków).

      BTW: Podobno z Biedronkowych delikatesów, najlepszy jest ser Stary Olęder. Nie jadłem jeszcze ale słyszałem o nim same pozytywne opinie. Bo te z Światowida mi nie podchodzą, wolę Mlekowitę (z tych najtańszych).

    •  

      @Chudy_: U mnie brat kiedyś ten majonez kupił i po spróbowaniu okazał się delikatnie mówiąc niezjadliwy. Dlatego jak majonez to tylko kielecki.

    •  

      @Bartholomew: No to słabiutko u Ciebie ze zmysłem smaku bo tak się składa, że Światowid to marka Mlekovity.

    •  

      @viverti: Mówisz zupełnie jak ten pan z telewizora!

    •  

      @Bartholomew: majonez: Splendido

    •  

      @gobi12: Porównuję sery mierzwione Mlekowity do "zwykłych" światowida. Nie wiem czego to kwestia, ale Mlekowity wydają mi się twardsze i mniej tłuste. Może to wyłącznie kwestia gatunku.

    •  

      @Bartholomew: Jeżeli smakuje Ci mierzwiony to po prostu potwierdza, że jedzenie dobrze podane lepiej smakuje. O ile mi wiadomo to mierzwiony to ten sam ser co w kostkach i plasterkach tylko po prostu o wiele cieniej krojony. Być może to ułożenie w opakowaniu też ma jakieś znaczenie. Podobnie jest z kiełbasą. Cienki, prawie przezroczysty plasterek obsuszanej kiełbasy położony na języku smakuje o niebo lepiej niż plasterek tej samej kiełbasy o grubości pól centymetra.

    •  

      @Bartholomew: Cena niższa, ale o zeta za kilogram.

      Za opakowanie też, tylko dlatego, że opakowanie jest mniejsze niż Berlinek.

    •  

      @Bartholomew: Sarmackie to nie piwo, tylko żółta wersja winka.

      Piwo to może być z ambera albo witnicy, a nie sikacz jakiś..

    •  

      @gobi12: Nie, raczej. Pisałem - to według mnie kwestia gatunku. Nie lubię serów tłustych, mierzwiona gouda wydaje mi się lepsza niż te akurat sery Ś. które jadłem. Nie wiem czy jadłem akurat "dobre" - jakieś na pewno. Może nawet jeden rodzaj, po czym sobie zakodowałem - "Światowid - miękki, kwaśny, tłusty", i może jeszcze ze dwa razy do niego podszedłem, bez sukcesów.

      @Blackbull - chyba nie do końca. Sprawdzę. Berlinki BYWAJĄ owszem w większych paczkach, ale nie zawsze. BTW: ciekawa rzecz, że wędliny paczkowane w B. często mają jednakową cenę, za to właśnie różne masy. Wspominana polędwica sopocka, to chyba coś lekko ponad 100 g. za niecałe 4 zł, a za tą samą cenę szynki konserwowej mamy 200 g. Gatunek.

      @mrjacob - nie przeczę, że wysokich lotów to to napój nie jest, ale osobiście przedkładam go jednak ponad znienawidzony przeze mnie a często wychwalany przez innych smak Warki Mocnej. Uuuuuu... :{ (Tak w ogóle to piję Okocim, którego większe opakowanie w biedronce cieszy niezmiernie).

  •  

    a teraz spójrz na nalepki i poczytaj sobie skład tego co kupiłeś ... E223, E345, E666, smacznego!

    •  

      @onechaos: E666 - szatańskie cuś :)

    •  

      @onechaos: Myślisz ze w drozszych produktach jest cos innego?

    •  

      @onechaos: Co miał kupić, owoce za 50 zł?

    •  

      @mcfreak: a warzywka to nie łaska? Choćby mrożonki na zupę.

    •  

      @plusbear: żebyś wiedział, tylko że jak chcesz jedzenie bez 'dodatków' to płacisz 2 razy więcej. Wniosek - biedni ludzie mają przej$$@ne.

    •  

      @plusbear: owszem niedowiarku jest co innego ale tego w biedronce nie ma bo jest ZA DROGIE i by się nie sprzedawało

    •  

      @onechaos: Chyba wszyscy już się przyzwyczaili do tych konserwantów na tyle, że już nikomu nie są w stanie zaszkodzić. Tyle się o nich mówi a jakoś morderczych efektów takiego faszerowania chemią jeszcze u nikogo nie widziałem.

    •  

      @Jezoreczek: to idź do pierwszego lepszego szpitala i zobacz ilu ludzi umiera na choroby układu pokarmowego i krwionośnego oraz ich powikłań... myślisz, że od czego są te wszystkie nowotwory?? od promieniowania kosmicznego??

    •  

      @LogikaPodpowiada: Na bank wszyscy kupowali w Biedronce. Powinni zakazać dyskontów!

    •  

      @LogikaPodpowiada: Nie można dodawać do żywności substancji rakotwórczych, więc nie gadać mi tu głupot. Przejmujecie się jakimiś E123 a od wódeczki i fajek nie stronicie. Często też te "złe" E występują w naturalnych produktach. Np. pomidory zawierają jeden z najpopularniejszych wzmacniaczy smaku E621. I to ten w pomidorach jest dobry bo naturalny a ta sama substancja w czymkolwiek innym jest złą i szkodliwa superchemiczna od której się świeci? Znów sami dietetycy i specjaliści żywienia.

    •  

      @onechaos: i pewnie jeszcze E300 i E290. no strach się bać!

    •  

      @Qrnl: widzę, że niezbyt interesujesz się tego typu dodatkami. Oczywiście, że nie wszystkie są 'konserwantami', niektóre z nich to tak jak napisałeś substancje organiczne, na przykład barwniki (E100, E140, E162). Jednak muszę Cię rozczarować, większość E, to ścierwo które tylko teoretycznie zostało zbadane i zatwierdzone. To, że na przykład FDA dopuściło Aspartam do spożycia, to nie znaczy, że ludzie mogą to wp@%%%@@ać bez szkody na zdrowiu. W niektórych krajach przyszli po rozum do głowy i zakazali tego gówna.

      Niestety prawda jest taka, że ludzie idą do sklepu i jak bydło wp@%%%@@ają co tylko uda im się wrzucić do koszyka, byle tylko niska cena, najlepiej promocja! Później wielce ździwieni, że sraka, raka, padaka. Najlepsze jest to, że wcale nie trzeba być bogatym żeby jeść zdrowo, a zresztą jadłospis tych bogatych jest nawet gorszy bo 'nie mają czasu na gotowanie' i wp@%%%@@ają śmieci z McDonalda.

      Zresztą, co tu gadać. Róbta co chceta, ja tam dobrze wp@%%%@@am i jak do tej pory nie pamiętam kiedy ostatni raz chorowałem.

  •  

    Ej, chyba już był taki, co kupował w Biedronce za 50 zł...

  •  

    gustowny kocyk

  •  

    Ale burżuj, na kebaba sobie pozwala...

  •  

    Przyznam Ci, że jedne z większych zakupów za 50zł (oczywiście zakupy w Kolumbii i Kongo są ciężkie do przebicia). Są produkty na śniadanko, kolację, tylko do obiadu brakuje ryżu :)

    •  

      @kto3: przejdź się kolego do biedronki i spisz dokładnie z etykiet jaką chemię posiadają te produkty... następnie wybierz sobie jakieś schorzenie na które w niedalekiej przyszłości przyjdzie Ci umrzeć...

    •  

      @LogikaPodpowiada: No, bo produkty z innych sklepów to nie mają chemii. Ba, one leczą raka nawet.

    •  

      @Zaton: nie leczą, są takie co nie mają chemii ale prawdopodobnie Cię na nie nie stać tak jak ok 80% ludzi w tym kraju...

    •  

      @LogikaPodpowiada: Wyjaśnij mi w czym rzecz. Kupuję nektar bananowy. Czytam skład. No cholera taki sam jak w nektarze z HORTEX, to dlaczego tamten jest droższy. No cóż sprawdzam kto wyprodukował, HORTEX w biedronce jako Nelly i normalny HORTEX. Z tym, że w jednym zapłaciłem za markę. No dobrze idę sobie dalej, żeby nie marudzić oooo... parówki Ba(e)rlinki (nie wiem jak to się pisze, nie jadam) producent firma ANMEX, zerkamy a obok leżą jakiejś nieznanej marki parówki. Producent? ANMEX. Złotówa w kieszeni. No dobrze popatrzmy się na skład serka wiejskiego piątnica i tego z biedronki. Cholercia no, Piątnica i serek wiejski z biedronki to, i tu Cię zmartwię, piątnica. No dobrze... Kupię mleko, o cholera coś nie tak... mleko z biedronki rozlewa MLEKOWITA, booooże co to się dzieje. Koniec świata. Czekaj, pocieszę się niezdrowym jogurtem Bon Creme... w końcu czysta chemia z biedronki, produkowana przez BAKOMA... nieeeeee... mój świat całkowicie chemicznych produktów ma gliniane nogi. Czekaj to chociaż ten nędzny jogurt naturalny z biedronki mógłby być chemiczny, ale też nie bo jest produkowany przez znaną niemiecką markę.

      Wychodzę z biedronki, będę wszystkim pisał bzdury jaką to chemię sprzedają w biedronce. Bo mój osiedlowy sklepik którego jestem właścicielem nie wytrzymuje konkurencji. Zresztą jeszcze może mi Malmę zamkną - bo nie wytrzyma konkurencji.

      P.S. Sam prezes hortex'u w jednym z wywiadów powiedział, że chcą skończyć rozlewać dla dyskontów, bo niby im się to nie opłaca bo marka przestaje być rozpoznawalna. Przykro, że burzę Twoją wizje świata.

    •  

      @LogikaPodpowiada: Wybieram chorobę wściekłych biedronek!
      Skąd się tacy ludzie biorą?

    •  

      @LogikaPodpowiada: Albo żywisz się świadomie, albo p@!#%!!isz głupoty. Tak samo można w biedronce żywić się zdrowo i świadomie (wyciskany sok z pomarańczy 4.99/l; szynki z 1,2kg miesa na 1kg produktu itd ) Tak samo można w innych sklepach. Prawda jest taka że w osiedlowym dostajesz taką samą chemie.... a produkty które są w miare naturalne kosztuja odpowiednio wiecej niż te naturalne z biedry.
      Czemu w netto często można dostać piwo niepasteryzowane, a w osielowym nie uświadczysz?

      A np skład produktów z lidl'a często przebija takie wspaniałe "polskie" produkty jak Wedel, Morliny czy Kościan.

      Jedyny sklep osiedlowy którego nigdy nie porzucę do mięsny pod domem, ale to z racji że ufam sprzedawcą w tym sklepie.

      A najlepsze jest to że właśnie w tym moim mięsnym najczęściej wędliny są te same co w opakowaniach w kauflandzie i średnio 2-3zl drożej od kg. Pewnie z mięsem jest podobnie , ale wole o tym nie wiedzieć:D

    •  

      @LogikaPodpowiada: Drogie niekoniecznie jest zdrowe. Przykładowo Coca-cola to jeden z najdroższych i najmniej zdrowych napojów gazowanych w polskich sklepach. Nie spotkałem się jeszcze z innym napojem z większą zawartością cukru na litr... Podobnie wiele innych drogich produktów zawiera chemię, konserwanty oraz cukier.

      Są również bardzo tanie produkty bez dodatków ale trzeba mieć trochę czasu na szukanie oraz potrafić czytać, z czym jak widać w Polsce jest problem. Takie zdrowe produkty są również w Biedronce.

    •  

      @yaotzin: Odpowiem sam sobie miałem na myśli Almę ;)

    •  

      @yaotzin: to widocznie mamy różne podniebienia, bo ja wyczuwam różnice w produktach robionych "dla kogoś" i robionych "przez kogoś".

      To, że coś jest "podobne" w smaku, nie oznacza, że jest takie samo. Przestańcie wciskać kit, że to jest "tańszy odpowiednik". Ta reguła nie działa w każdym przypadku.

      Nawet ostatnio na Wykopie był reportaż o tym jak nas niemce robią w balona z ich produktami.

      Dlaczego zatem, skoro tacy giganci jaki coca cola albo koncerny chemiczne są w stanie robić "prawie to samo", zmieniając np. jeden składnik (co odbija się 'lekko' na smaku i na właściwościach) to wierzycie w to, że piątnica i inni polscy producenci nie robią podobnie?
      Każda firma optymalizuje zyski i nie zejdzie poniżej granicy opłacalności.

    •  

      @LogikaPodpowiada: Na coś trzeba umrzeć, przynajmniej człowiek się zakonserwuje za życia i obejdzie się bez balsamowania:P Jeżeli już masz zamiar tak zdrowo się odżywiać to odstaw również - kofeinę, etanol, nikotynę, THC, aspirynę no i gówno oczywiście.

    •  

      @mrjacob: też tak myślałem, ale porównaj składy. To są tylko ceny marki. A smak jest różnicą w cenie.

      Mimo to zgadzam się z Tobą. Wczoraj byłe w ALMIE i kupiłem piersi z kurczaka, są mniejsze i jakieś takie delikatniejsze niż te, które zazwyczaj kupuję w sklepach firmowych. A do tego wszystkiego tańsze o 4 zł względem tamtych. Czy to znaczy, że ALMA sprzedaje gorszy odpowiednik czy lepszy? Ja mam bardzo wyczulone podniebienie, jeżeli chodzi o jedzenie. Zjem wszystko, co mi dadzą. Ale drugi raz nie kupię tego co mi nie smakuje. W biedronce, mamy Salami. Jedno dostarczane przez sokołów, a drugie przez inną firmę. Kupiłem to drugie. Śmierdziało jak cholera. Kupiłem pierwsze, pycha - w sumie to samo co kupię gdzieś indziej pod marką sokołów. Kabanosów nie zjem żadnych, poza kabanosami z Sokołowa - w biedzie są paluszki wieprzowe z sokołowa, smakują rewelacyjnie, a nawet nieco lepiej niż paluszki kupowane w sklepiku osiedlowym (z firmy Sokołów) - zgadzam się, że mogą być doprawione czymś. Sery wg mnie są jednymi z gorszych właśnie w biedronce. Sery pleśniowe i inne to jedno wielkie G... i naprawdę nie chciałbym tego badziewia za często jeść. Ale zdarza mi się niestety. Top Chips robił kiedyś Lorenz, nie wiem jak jest teraz - ale ogólnie uważam, że do Lay's to im jeszcze daleko.

    •  

      @yaotzin: Masz całkowitą rację. Ja zawsze sprawdzam producentów i skład. I jak do tej pory WSZYSTKIE produkty jakie sprawdzałem od danych producentów w biedronce mają identyczny skład oraz wartości odżywcze co ich markowe produkty (wymieniać można sporo- ser żółty, jogurty, parówki itp. itd.) Jedyny wniosek jaki nasuwa mi się po przeczytaniu komentarzy "LogikaPodpowiada" jest taki że jego nick jest wysoce przesadzony, ponieważ nie myśli logicznie- przepłaca za produkty spożywcze wmawiając sobie że kupuje coś lepszego nawet tego nie weryfikując. Mnie osobiście logika podpowiada by również nie wypowiadać się na tematy o których mam znikome pojęcie lub nie mam go wcale bo to najszybsza droga do kompromitacji własnej osoby.
      PS Pomimo mojej sympatii do Biedronki wynikającej z ekonomii nie mogę zgodzić się z twierdzeniami że Cola Original smakuje tak samo jak Coca Cola. Smakuje zdecydowanie inaczej. Czy lepiej czy gorzej jest to kwestia indywidualna, jednak na pewno inaczej.

    •  

      @yaotzin: Jak wspomniałem, smak to nie wyznacznik jakości, bo wystarczy dodać pare "E" i będzie smakować (wszelkie czipsy i inne junk food). Jeżeli rzeczywiście skład jest ten sam to tylko trzymać kciuki, aby producent nie "zapomniał" dodać paru składników czy to na opakowaniu czy to w finalnym produkcie..

    •  

      @LogikaPodpowiada: dobrze, że twoich rodziców stać.

    •  

      @yaotzin: z tą chemią to rzeczywiście nieprawda a przynajmniej nie "cała". wiem z pierwszej ręki, że niektórzy producenci do dyskontów sprzedają towar gorszej jakości - i to nie tylko pod "biedronkową" czy "teskową" marką ale i pod swoją własną. po prostu partia przeznaczona do dyskontów pakowana jest tak samo ale jakość gorsza - wszystko ze względu na wymogi cenowe: nie sprostasz - wylatujesz a konkurencja czeka w kolejce by swoim towarem wypełnić miejsce na półce po tobie. nie uogólniam, nie wiem czy dotyczy to wszystkich ale o kilku przykładach słyszałem. zresztą wystarczy umiarkowana wrażliwość kubków smakowych by wyczuć różnicę między smakiem pewnych popularnych parówek zakupionych w pewnym dyskoncie ze smakiem tychże nabytych gdzie indziej - oczywiście z identycznie opisanym składem (tańszego składnika trochę więcej, droższego mniej i oszustwa nie ma). kiedyś to samo tyczyło się piwa (piszę "kiedyś" bo dziś kupione w zwykłym sklepie nie nadaje się do picia, nie wiem czy w dyskontach jest jeszcze gorzej).
      nie twierdzę, że to źle - sam często kupuję produkty w takich sklepach ale robiąc to godzę się na nieco niższą jakość. krzyk, że to skandal jest równie naiwny jak przekonanie, że to dokładnie te same produkty.

  •  

    Orzeszki AKARDO 240 g - 3,49 pln
    Orzeszki Nic Nac's 125g ~ 4,5 pln
    W smaku praktycznie takie same.

  •  

    że za 50 zł to nie wątpię, ale czy smacznie?
    1. parówki - najgorszy syf, nie mom, ale i tak tu szajs dają, mimo, że to berlinki. Policzcie ile to wychodzi za kg tych berlinek, to nie jest nic dobrego.
    2. ice tea? hmmm, woda z aromatem herbaty i cukrem. nic smacznego
    3. hamburgery? toć to oblecha, pies pomielony razem z budą
    4. te dwa sery żółte to jest szajs, smakują jak mydło. Idźcie do sklepu nabiałowego i tam kupcie porządny ser żółty

    •  

      @kamilztorunia:
      Nie ma toruńskiego piernika to od razu bee...

    •  

      @kamilztorunia: Jesli chodzi o berlinki to sie zgodze. Te z Biedronki roznia sie w smaku od tych z carrefour. Cena oczywiscie tez. A producent ten sam Morliny. Chociaz od kiedy Morliny kupił Constar, to juz nie wiadomo gdzie to robią.

    •  

      @kamilztorunia: popieram, koło sera to to nie leżało, a parówki to nawet nie pytam co zmielili..

      niestety, ale to że coś "smakuje" podobnie, nie oznacza, że ma takie same walory smakowe/odżywcze jak produkt "oryginalny".

      szynka ~35 zł/kg
      ser >20zł/kg i to jakiś tańszy

      poniżej tej ceny niestety nie da się kupić nic ciekawego

      to samo z "czekoladą" - > milka i inne gówna nie można nazwać czekoladą.. w odróżnieniu od np. lindt > 70% kakaowca

  •  

    Te zakupy nie są miarodajne, bo to co kupileś to śmieci nie jedzenie w porównaniu z innymi zakupami z wykopów o tym co można kupić za 50pln. Sorry, ale prawda jest taka, że biedronka jest dla najbiedniejszych. I poraża mnie, że tak ogromna częśc Wykopu chwali sobie biedronke jakby to było niewiadomo co. Na prawde tak $!%#owo zarabiacie, nie chce się wam robić czy poprostu macie narzekanie we krwi? Mi żarcie z biedronki nie smakuje, moge raz na jakiś czas coś tam kupić, chleb maja w miare ok, ale żeby się tak żywić regularnie? Nie dziękuję, wole zapłacić 10pln i przynajmniej dostać normalny obiad na stołówce, a nie przescigać się w tym komu uda się przeżyć za 5pln dziennie a komu za 4,80pln. Nie widzicie jaka to patologia, serio? Rozumiem oszczędzać, ale nie kosztem własnego zdrowia, czy nie daj borze, żebyście tym dzieci karmili.

  •  

    Człowieku, co ty jadasz?!? Zdrowia życzę przy takiej diecie!

  •  

    Wpisujcie wasze TOP produkty z Biedronki:
    (kolejnosc bez znaczenia:)
    1) Top Chipsy grubo krojone ser-cebulka
    2) Orzeszki w skorupce
    3) Lasagne 1kg (z lodówki, nie mrożona !)
    4) Sok pomaranczowy robiony przez Hortex
    5)Sok bananowy
    6) Tatar wołowy - mój absolutny number one ! Pyszne mięsko, wystarczy dodać żółtko, cebulkę, ogórka i można wcinać ! Jakość gwarantowana przez Morliny

    •  

      @vipperek: Kruszynki, jak dla mnie lepsze od piegusek.

    •  

      @vipperek: te orzeszki w skorupce (mniemam że to takie jak na zdjęciu - akardo) odkryłem zupełnie niedawno, ale tak mi smakują że jak kupię paczkę to ciężko mi się powstrzymać przed dokładką. Dlatego staram się nie kupować, strasznie są kaloryczne.

    •  

      @vipperek: z tatara wołowego robie pulpeciki wołowe w sosie pomidorowym, jak ktoś chce przepis na pulpeciki - bez sosu to proszę dać znać :)

    •  

      @kulu: Zrób gotuj z wykopem !
      Też mam świnkę^^

    •  

      @POSTER: dobra, jak będę robić to uwiecznię :)
      mam jeszcze na aparacie zdjęcia z jabłecznika, a prawdopodobnie jutro będę piec sernika z rodzynkami :D
      tak na marginesie, co za świniaki masz? ja mam 1 gładkowłosego - Piegusa i rozetkę Farfocela

    •  

      @kulu: Kanciatą z sześcianów

  •  

    A ja w Biedronce polecam pistacje. Duża paczka kosztuje jakieś 7 zł, a dla przykładu identycznie pojemnościowe opakowanie pistacji Felixa kosztuje w większości sklepów ok. 20-25 zł.

    •  

      @Thorgod: Ile ta duża paczka waży? Bo w Lidlu można kupić pistacje na wagę, nie pamiętam chyba 37 czy 39 zł za kg.

    •  

      @k0nr: Pistacje z Biedronki:
      http://iv.pl/images/85310249584633093175.jpg
      Świeże dane bo dziś kupione. Wcześniej kosztowałem pistacje dostępne w różnych innych punktach handlowych min. z Kauflandu (pakowane i na wagę), w porównaniu do nich te z Biedronki są całkiem smaczne. Skład zawartości opakowania pod podanym wyżej linkiem.

    •  

      @k0nr: Z tym, że te kupowane na wagę jest często tak, że dużo trafia się pustych skorupek, albo małych, albo zamkniętych, natomiast w Biedronkowych prawie wszystkie pistacje są pełne, duże i nie trzeba się męczyć, co by niektóre rozbijać.

    •  

      Powie mi ktoś czemu pistacje są takie drogie. Kosmiczne ceny za parę orzeszków

    •  

      @POSTER: pistacje to jeszcze nic, popatrz po ile chodzą orzechy nerkowca.

  •  

    Same produkty klasy premium, smacznie i zdrowo.

  •  

    Ale z Ciebie burżuj! Żeby Hellmansa i Berlinki kupować!??

  •  

    nie jedz tych hamburgerów!
    to śmieć, sprawdź ile mają kalorii i tłuszczy

  •  

    Najtańsze produkty z Biedronki to rzeczywiście często niezdrowe badziewie. Ale większość produktów z tego wykopu jest zdrowa, wystarczy przeczytać skład i się przekonać. Zdrowy i bez dodatków na pewno jest ten chleb, kupuję taki sam w sieci Społem. Z produktów tutaj zaprezentowanych nie kupiłbym jedynie tego napoju, hamburgerów oraz parówek.

    W Biedronce tanie są również produkty markowe. Pamiętam, że kupowałem tam w dobrej cenie wysokiej jakości kiełbasę żywiecką Morliny oraz suchą krakowską Krakus.

    •  

      @de_stroyer: Student jakoś musi żyć :) Akurat mam teraz przed oczasmi skład tego Ice Tea: Woda, Syrop Glukozowo-Fruktozowy, Sok cytrynowy z zagęszczonego soku z cytryny, ekstrakt z czarnej herbaty, kwas cytrynowy, cytrynian sodu, przeciwulteniacz, witamina c. Moim zdaniem lepsze niż jakaś Coca-Cola

    •  

      @de_stroyer: Większośc zdrowa??!! Kpisz?? Przeczytaj mój wpis kilka cm wyżej. Chyba nigdy na skład nie patrzysz,że tak piszesz. To, że coś się masło czy ryba nazywa nie zawsze oznacza, że jest zdrowe.

    •  

      @de_stroyer: ten chleb jest bez dodatków? No to poczytaj skład.

    •  

      @kamilztorunia - Kupuję chleb tego samego producenta tyle, że ciemny. W składzie są 3 rzeczy: mąka, woda i zakwas. Jeżeli w tym "Złocistym" jest chemia to sorry za wprowadzenie w błąd ale prawdę mówiąc nie chcę mi się wierzyć...

      @damianoso - ech nie rozumiem was ludzie. Co jest niby niezdrowego w tej piersi z kurczaka, mleku, maślance i serze? Majonez ok ma pewnie chemię ale lepszego raczej nie kupisz, musiałbyś zrobić sam. Co do orzechów, płatków i kebaba to nie wiem ale podejrzewam, że nie mają więcej chemii niż 2-3 razy droższe odpowiedniki z delikatesów.

    •  

      @de_stroyer: mogę mieć do Ciebie prośbę? Możesz gdzieś wrzucić fotkę etykiety z przodu i z tyłu? wyjaśnię ci wówczas coś, na czym polega manipulacja tej piekarni.

    •  

      @de_stroyer:A po co kupować skoro możesz nie kupować i żyć zdrowiej?! A jak już Ci brakuje czegoś do sałatki to można jogurtu użyć.
      Maślanka jako sama w sobie zawiera sporo konserwantów(przynajmniej ponad 90% tych, które widziałem w sklepach). Wystarczy poczytać opakowanie. O wartościach zdrowotnych (ich braku) pisałem wyżej.
      Mleka z kartonu długo jeszcze nie kupię - karton sprawia,że przechodzi ono takim dziwnym smakiem. 3,2% to też za tłuste. 2% byłoby w sam raz.
      Ten ser smakuje jak mydło, a to już bez czytana składu coś chyba Ci mówi?!

      PS. Ludzie czytajcie składy na opakowaniach! Jak już wspomniałem, ser serowi, a masło masłu nierówne.
      PS2 O kurczaku się nie wypowiadam. Sam kupuję w Biedronce piersi z kurczaka.

    •  

      @damianoso: co do mleka się zgadzam, co do sera też. Co do maślanki, piszesz nieprawde. Nie ma rynku naturalnej maślanki (bezsmakowej), która byłaby konserwowana. Nie ma absolutnie żadnego powodu, by ją konserwować,bo maślanka jest właśnie po to, by była sfermentowana.

    •  

      @kamilztorunia: Możesz napisać coś więcej o tej manipulacji? Ja kupuję często ten ciemny z biedronki (daleko do piekarni) i ciekawi mnie to co napisałeś(a widzę z wpisów,że masz spore pojęcie w temacie żywienia). Może innym też się przyda.

    •  

      @Rutek311: a co tu lepszego? To jest woda z chemią.

    •  

      @damianoso: wytłumaczę, jak będę miał fotę :-) Nie kupuję tego chleba, ale znam jego cenę dlatego wiem, że musi być jakaś manipulacja. Więc jak będę miał fotkę etykiety i przodu opakowania, to wyjaśnię.

    •  

      @kamilztorunia: To nie jest ten sam chleb ale tego samego producenta, również nie ma mowy o żadnych dodatkach i ulepszaczach:
      http://img402.imageshack.us/img402/3360/z6947442x.jpg
      http://img859.imageshack.us/img859/8540/z6947444x.jpg

    •  

      @de_stroyer: Tu nie chodzi o dodatki, najbardziej niezdrowy składnik to biały cukier. W drugiej kolejności tłuszcze nasycone i ogólnie tłuszcze w nadmiernej ilości.

      Większość "chemii", której ludzie się boją to taka "chemia" jak monotlenek diwodoru.

    •  

      @Blackbull: Napisałem przecież, że zdrowe poza napojem, parówkami i hamburgerami. Nie wiem gdzie w pozostałych produktach (maślanka, mleko, ser, kebab, orzeszki, płatki) masz jakiś tłuszcz i cukier, który nie występuje w droższym odpowiedniku... no proszę cię.

  •  

    Od siebie polecam:
    Żelki ssyki(węże) - bodajże 2,60zł/200g - śmiejżelki czy inne akuku przy nich wymiękają!
    Lasagne - 12zł/1kg - pycha!
    Piwo - Leżajsk za 2,09zł, Heineken, gdy jest 3x 0,65l za jakieś 10zł - stanowczo odradzam Sarmackie - woda z klozetu to przy tym ambrozja.
    Torty lodowe - 5zł/0,5kg - karmelowy jest nawet spoko, czekoladowy też ujdzie, przy tej cenie nie ma co wybrzydzać(choć cena w sumie gra tu małą rolę, bo jadałem gorsze torty w cenach 25zł+ / kg) :)
    Orzeszki Akardo(te na zdjęciu) i Top Chipsy(te grubo krojone, najlepiej jakbyście trafili na edycję karnawałową - pikantna papryka czy coś takiego - smakują dokładnie tak jak Lay's Strong, a cena świetna - 4zł/250g bodajże) - w sam raz do piwa :)

  •  

    hamburgery - 10zl/ kg gdzie pradowpodobnie miesa jest mniej niz 40% (MOM sie nie liczy)
    parowki - to samo ,poszukiwacze zaginionego miesa
    ice tea - cos tu pisac , pomyje
    salami - hmm salami ponizej 40zl/kg , wrzuc raz na pizze a poczujesz jak smakuje pizza o smaku pasztetu

    majonez - winiary nie jest tanszy ? (kto co lubi)
    knorr - no tu pojechales, drogie to to ale smaczne (pomijam sklad)
    mleko - niby mleko , ja tam nie toleruje tego przemyslu

    •  

      @deni28s: Dokładnie, ja dawno zrezygnowałem ze wszelkich parówek i innych przerabianych produktów na bazie mięsa. Czemu? No, cóż - parówki 300 gram kosztują 3,99 (Berlinki), a zawartość białka mają pewnie ok. 10g/100g produktu. Za tę cenę masz ok. 250 gram piersi z kurczaka, która ma 2 razy więcej białka, mniej tłuszczu i chemii. W dodatku jest smaczniejsza.
      Hamburgery tak samo. Zero mięsa, białko niskiej jakości.
      Ice tea jak ice tea. Wg mnie dużo lepiej kupić herbatę w saszetkach i samemu sobie zrobić. Przecież to nie jest problem 1,5 litra zrobić na raz i mieć na cały dzień.
      Mleko - tutaj bywa różnie. Ja generalnie mleko lubię, dlatego używam jako izotonik (po treningach), ale tylko 0%. Problem z mlekiem jest taki, że dużo ludzi nie toleruje laktozy co oznacza, że mleko jest dla nich jak tłusta woda po prostu. W takim przypadku należy raczej kupować maślanki czy jogurty (zdecydowanie polecam te pierwsze).

    •  

      @vexeen: od razu widać, że straszny z ciebie ekspert od wszystkiego.
      Co niby mleko ma wspólnego z izotonikiem? Litości panie, takie rzeczy to jedynie w jakimś men's health, albo pani domu można przeczytać.
      Jaki sens ma porównywanie ilości białka w produktach?
      kg kurczaka kosztuje ok 15zł, z tego mamy po obróbce niecałe 200g białka, za kg białka wychodzi więc ok 75zł, to ja już wolę iść do sklepu i kupić białko w proszku, starczy nawet na jakieś WPI z wysokiej półki i prawie 0 tłuszczu!

    •  

      @Eoghan: 1. Możesz oczywiście kupić koncentraty białek serwatkowych i zrezygnować z mięsa. Twój wybór. Tylko, że nie bez powodu nazywa się to suplementem diety, a więc jej uzupełnieniem. Sam zresztą zobaczysz jak świetnie zniesie to Twój organizm, kiedy będziesz non stop w ubikacji.
      2. Mleko to świetny izotonik. http://www.nutraingredients.com/Research/Skimmed-milk-better-than-isotonics-for-post-sport-rehydration tutaj masz wytłumaczone dlaczego.
      Nie nazwałem siebie nigdzie ekspertem, nikomu nic nie doradzałem - napisałem tylko o swoich zwyczajach żywieniowych. Mów co chcesz, ale nie ulega wątpliwości, że parówki są zbędne dla kogoś, kto dba o sylwetkę i jest np. mezo-, albo endomorfikiem, głównie przez dużą zawartość tłuszczów.
      Widzę, że ty natomiast jesteś świetnym dietetykiem, który myli suplement z substytutem (zamiana jedzenia na odżywki? tego to nawet w pani domu nie znajdziesz). Bez urazy, ale po tym jak piszesz i co piszesz, wyglądasz mi na bywalca sfd.pl albo kfd.pl - czyli miejsc, gdzie jest pełno "ekspertów", którzy lubią mówić "Naukowcy się ch*ja znają na tym. Nie ćwiczą, to nie wiedzą. Takie badania w laboratorium to gówno jest. Ja wiem lepiej!" - np. z tym mlekiem.

    •  

      @deni28s: mleko - niby mleko , ja tam nie toleruje tego przemyslu
      Ale że jak? Twój brak tolerancji ma być argumentem przeciw kupowaniu mleka w Biedronce?:) Mleko to przemysł?:)
      Zmień dealera...:)

  •  

    Chciałbym dodać swoje 3 grosze, odnośnie ostatniej mani wychwalania produktów z biedronki. Nie chcę krytykować zakupów w Biedronce, chciałbym zwrócić tylko na fakty, które się pomija przy porównaniu "delikatesów" (czy lepiej "handlu drobrego") z dyskontami.

    1. Dyskonty muszą ponosić jak najmniejsze koszty. Zatrudniają pracowników za niskie wynagrodzenie, często "wymieniają" pracowników (chociaż pod tym względem rekordzistą jest chyba Kaufland).
    2. Kupują jak się da najtaniej. Płacą producentom z opóźnieniem, często nakładają kary na nich, wykorzystują swoją pozycję do wymuszania niskich cen, czasem poniżej kosztów produkcji. Zakłady się godzą na to, bo czasem lepiej produkować coś "po kosztach" i zarobić na innej produkcji "do delikatesów", niż zwolnić pół załogi.
    3. Dyskonty ograniczają liczbę pracowników w handlu, oraz w produkcji żywności, rolnictwie. Kupują produkty do sklepów od jednego dostawcy w Polsce, który ma jedną fabrykę, na którą robi się na całą Polskę. Zamiast 30 sklepików zatrudniających po 5 osób - jeden supermarket zatrudniający 30 osób.
    4. Jakość produktów - głównie owoce i warzywa. Nie będę pisał tutaj "o chemii", bo wszędzie ona się znajduje i nie znam się na tyle, żeby to sensownie ocenić. Weźcie sobie kupcie pomidora w Biedronce, potem idźcie na targ/plac do stoiska warzywnego i też kupcie pomidora. Jeśli dawno nie kupowaliście nigdzie po za Biedronką, będziecie zaskoczeni porównaniem.
    5. Dochód z Biedronki zasila kasę zagranicznego inwestora. Dochód "delikatesów" u małych polskich przedsiębiorców, który wydaję te pieniądze u nas.

    Pozdrawiam

    •  

      @kruczek1: Niskie wynagrodzenie? 1800zł brutto to niskie wynagrodzenie jak na sklep?

    •  

      @krassus: Z tego co mi wiadomo, niewiele osób tyle zarabia. Często się zdarza, że większość personelu zatrudnianych jest przez agencję pracy - wtedy stawka jest już w ogóle niska. To też zależy też od miejscowości. W małych mieścinach jest mniej, w dużych metropoliach może i te 1800 zł.

      Odnośnie powyższych punktów zapomniałem dodać o pewnym zjawisku, jakim jest zamykanie ludzi w galeriach handlowych, olbrzymich himermarketach. W Polsce mamy z tym szczególny problem - nasze centra miast nie mają do zaoferowania tyle sklepów, kawiarni, restauracji, usług co zachodnie miasta. Porównajcie sobie małe czeskie i niemieckie miasta do naszych małych miast - tam centrum to handlowe ulice, gdzie kipi życie, można kupić wiele ciekawych produktów, skorzystać z wielu usług, zjeść w wielu restauracjach. Często przypominają centra wielkich polskich miast, a mają zaledwie 10k mieszkańców. U nas dla porównania na środku miasta dwa dyskonty, wielki parking, kebab i tyle. Czasem jakaś galeria w baraku supermarketu. Szary dramat.

    •  

      @kruczek1: Mylisz hipermarkety z Biedronka, gdzie masz umowę o pracę normalnie. W hiper to jest norma, że jest dużo osób przez agencję zatrudnianych. W Biedronkach ludzie zarabiają więcej o 30% niż najniższa krajowa.

  •  

    o fu parówki kupił. Ludzie nie kupujcie parówek! to są przemielone kości, chrząstki ścięgna, oczy, skóra i całe gówno, którego nie da się sprzedać w normalnej postaci. Tam jest może z 1-2% normalnego mięsa.

    •  

      @vokus: Ale jakie dobre :D To tak jak u McDonalda. Jesz i walczysz z myślami, żeby nie uświadomić sobie, co jesz.

    •  

      @vokus: a kto powiedział, że oczy, czy chrząstki są niedobre i trujące? :D
      Ludzie płacą krocie, by zjeść we francuskiej restauracji parówki z przemielonych flaków, czy grasicę.

      Z resztą to nieprawda, tam jest mięso, często z dużą ilością tłuszczu, ale mięso.

    •  

      @Blackbull: już nie wdając się w dywagacje czy zdrowe czy nie to jest to po prostu obrzudliwe. A ludzie nie zdają sobie sprawy co jest w średku takiej " berlinki " czy innej " jedynki ".

      Może i nie są te części trujące ale do organizmu też niewiele wnoszą. Prawie nic białka, witamin, minerałów. Ot taki zapychacz. Jak nie ma się co żreć to faktycznie można sobie kupić tanią parówkę. Chyba, że ma się w dupie swoje zdrowie i ciało to można śmiało wp!!%!!!ać.

    •  

      @emkaka: ja tam nie walczę z myślami tylko zajadam :D

    •  

      @vokus: już nie wdając się w dywagacje czy zdrowe czy nie to jest to po prostu obrzudliwe

      Chyba, że ma się w du.pie swoje zdrowie i ciało to można śmiało wpier.dalać

      Właśnie wdajesz się w dywagacje.

      Nie masz żadnego argumentu, by potwierdzić, że to niezdrowe. Niby w jaki konkretnie sposób?
      Obrzydliwe to pojęcie względne. Jesz flaki/kaszankę/ogórki kiszone? To jak mogą Cię brzydzić parówki?

    •  

      @Blackbull: nie wdając się w dywagacje - miałem na myśli, że nawet nie podejmując dyskusji na temat wpływu takiego jedzenia na zdrowie można wykazać wady takiego mocno przetworzonego jedzenia.

      A agrumenty są takie, że parówki nie mają substancji odżywczych co już napisałem wyżej.

  •  

    W BIEDRONCE KUPUJE
    BURŻUJ j@#@NY

  •  

    Zakup prawie zgodny z piramidą żywienia:

    http://www.4fat.pl/archiwum/pliki/Image/najnowsza_piramida_zdrowego_zywienia.jpg

    Pomijając to, że jakość tych produktów jest mizerna, to dieta złożona z takiego żarcia to prosta droga do chorób różnego typu (i otyłości oczywiście). Same pistacje 240 gram mają kalorii tyle, że starczy na cały dzień. Jedyne co tak naprawdę jest (w miarę) zdrowe w tym zestawie to piersi z kurczaka (o ile ktoś nie zje ich całych za jednym zamachem).

    Inna sprawa, że ten wykop pokazuje jaka jest świadomość żywieniowa większości osób. Można zrozumieć jak ktoś robi zakup składający się załóżmy z 30% junk foodów, no ale 90% to chyba już troche za dużo.

    •  

      @harad: Uściślę to co napisałeś :) .

      Ice Tea - najgorszy syf, może i jest smaczne, ale gdy przerzucimy się na picie wody/napojów niesłodzonych na chociaż miesiąc to potem nie będziemy mogli tego pić. To coś jak uzależnienie. ;p
      Akardo - może i są przepyszne, ale ogromnie kaloryczne + tłuszcze, które zawierają to głównie szkodliwe trans.
      Maślanka - mnóstwo cukru, lepiej kupić naturalną.
      Hamburgery - tego chyba nie trzeba tłumaczyć ;p
      Płatki - też są dobre, jednak takie coś jako posiłek to na dłuższą metę też nie najlepszy pomysł. Kolejny raz duużo cukrów.
      Mleko - to nie robi wielkiej różnicy, ale zdrowsze jest te z lodówki nie-UHT.

      Chleb, pierś z kurczaka, Berlinki, ser i majonez to proste produkty nie wymagają komentarza. ;p

      Brakuje owoców i warzyw nawet mrożonych.

    •  

      @Blackbull: "Mleko - to nie robi wielkiej różnicy, ale zdrowsze jest te z lodówki nie-UHT." Mleko nie jest takie super zdrowe jak się wydaje, przede wszystkim jest kaloryczne, wapnia nie ma wcale dużo w porównaniu do ilości mleka którą trzeba spożyć (są po prostu lepsze źródła wapna, takie jak np. pomarańcze czy szpinak) i ogólnie dla wielu ludzi jest ukrytym powodem biegunek/problemów żołądkowych (nietolerancja laktozy). Bakterie mleka są oczywiście bardzo zdrowe, ale są lepsze sposoby ich przyswojenia, chociażby kefir.

    •  

      @harad: Tak, bakterie mleka w mleku pasteryzowanym w wysokiej temperaturze albo UHT. ; )

      Masz rację, nie jest najlepsze, ale UHT to najgorsza z możliwych opcji. Lepiej wziąć te, które trzeba schładzać, a najlepiej jogurt/kefir/maślankę.

  •  

    O maślanka mrągowska! U nas takiej nie ma. Zawsze jak mam okazję być gdzieś na wyjeździe to sobie kupuję :P Zajebista. I orzeszki też są dobre.

  •  

    parówki i hamburgery (zmielone skory, scięgna i inne flaki), kolorowa woda z chemikaliami - swietne zakupy

    •  

      @horatius65bc:
      Taaa powinien kupić za 50 tylko musli i pumpernikiel

    •  

      @paprocyniok:
      kupujac produkty zywnosciowe patrzmy na ich wartosci odzywcze. co z tego ze kupil dosc duzo jak czesc z tego to takie odpady, ze psu bym nie dal. jasne, mozna kupic za 50zł paszy dla swin i mowic, ze w polsce wcale nie jest drogo.

    •  

      @horatius65bc: kupujac produkty zywnosciowe patrzmy na ich wartosci odzywcze
      Pisząc na jakimkolwiek forum zwracajmy uwagę na to że nasze zdanie nie jest prawdą objawioną.

  •  

    Złocisty najlepszy

  •  

    Ja tam lubię parówki. Ładnie wyglądają i smakują dobrze.

  •  

    A mówią , że Biedronka to nie jest sklep dla biednych

  •  

    nie do końca dla mnie, nie lubie tego just fita, no i po co ci te placki do hamburgera jak nie kupiłeś bułeczek do tego?

  •  

    No i to są przemyślane, rozsądne zakupy, choć można by zejść jeszcze taniej, a kupić więcej naprawdę potrzebnych artykułów, a nie jakiś francuskich ciasteczek czy czekolad z żurawiną

    Wszystkim malkontentom i niedowiarkom! Wystarczy chcieć :) Otóż to rozsądek przed wszystkim!

  •  

    Moze aplikacje zrobic iZakupyza50zl. Za kazdym razem jak idziecie do sklepu i kwota jest 50 zl (albo przelicznik w innych krajach) skanujecie kod kreskowy z paragonu, telefon laczy sie z serwerem sklepu, zeby przygodtowac zdiecia produktow i potem automatycznie dodaje do wykopu - co ?

  •  

    Jeszcze rok (no może rok nie, ale), dwa, trzy lata temu za 50zł miałem 1/4 koszyka. Teraz za 150zł mam dopiero wypełnione 1/4 koszyka!

  •  

    To się tylko wydaje, że jest smaczne .

  •  

    wystarczy chcieć - i mieć mocny żołądek.

  •  

    Nie kupujcie tego pomysł na kebab Knorra.
    To jest naprawdę porażka, dużo lepszy kebab można zrobić mając przyprawę gyros, która jest znacznie tańsza i robiąc samemu sos czosnkowy, a nie z tego obrzydliwego proszku.
    Jak? Jogurt, dużo majonezu i czosnek do tego doprawić solą i pieprzem. : )

  •  

    Polecam:
    - Tasty chips - te zielone, serowe, pofalowane
    - Parówki pakowane po 1 kg - dużo dobre i tanio
    - napój Lemo
    - twaróg klinek
    - mleko z butelki plastikowej, taka żółta etykieta 1L - smakuje dużo lepiej niż popularne Łaciate
    - masło osełkowe - droższe, ale warto
    - pieczywo Pano, żytnie (dietetyczne i smaczne)
    - herbata Remsey czarna Earl Grey
    - sałaty zielone Party (3 gatunki w jednym opakowaniu, od razu umyte)
    - pomidory z puszki, mięso mielone - idealne do spaghetti

    •  

      @algirdas: To nie polecaj bo strasznie niszczy żołądek. Ale to wyjdzie dopiero potem :<

      Czipsy,parówki,napój - nawet jakby były dobrej jakości to i tak syf
      mleko,mielone - zależnie od jakości w miarę zdrowo lub syf :)

  •  

    z tych rzeczy to może na piersi z kurczaka bym się skusił :)

  •  

    Wykopuję za płatki. Wp!%$@!@am takie same. :D

  •  

    Wykop za Mrągowską.

  •  

    Ten chleb to sama chemia, spójrz na skład. Polecam ciemny z Biedronki - jeden z niewielu fajnych produktów!
    Mleko to w ogóle jakaś padaka. Smakowo jak dla mnie dno. Butelkowe 2% jeszcze mi podchodzi- homogenizowane, ale też za bardzo chemią śmierdzi.
    Berlinki jeszcze w miarę, ale tylko pod względem zawartości mięsa(około 70% czyli poprawnie). Niestety, jest też trochę za dużo E.
    Majonez to fatalny wybór. Przecież to sam tłuszcz. Lepiej jogurt naturalny(ok1,5zł).
    Maślanka? To nie lepiej mleko kupić i samemu zrobi np jogurt? Maślanka to taki twór co same kalorie daje. Nic więcej.
    Salami i hamburgery to też z tego co pamiętam niezłe chemikalia:) Nie powiem, bardzo smaczne, ale skład:/

    Czym się tu chwalić? Że syfiastego jedzenia za 50zł kupiłeś?! Oczywiście, że ,można kupić kilka fajnych rzeczy, ale trzeba to robić z głową:)

    •  

      @damianoso: ciemny z biedronki to też jest g. Barwiony on jest, a nie ciemny. Idź kiedyś do lokalnej piekarni i zobacz ile waży prawdziwy chleb razowy.

    •  

      @damianoso: Majonez to fatalny wybór. Przecież to sam tłuszcz. Lepiej jogurt naturalny(ok1,5zł).
      Kolego, ten wykop nie jest o żywieniu w agroturystyce, ale o tym co można kupić za 50 zł w sklepie. W każdym sklepie masz produkty z E, w każdym jest majonez i salami. Ale to że one tam są, nie znaczy że je musisz kupować
      Ciekawym jak pachnie chemia?:)

    •  

      @kamilztorunia: Przyznaję,-źle się wyraziłem. Fajny jest, ale w porównaniu do innych chlebów w dyskontach (przynajmniej składowo). Oczywiście, że ten z piekarni będzie o niebo lepszy.

    •  

      @paprocyniok: Masz rację. Ten wykop jest o tym jak wyrzucić 50zł w błoto. Ja skomentowałem zakup majonezu i stwierdziłem, że jest to zakup zbędny(chociażby pod względem zdrowia). Cenowo jogurt naturalny wychodzi niewiele drożej, no ale chyba lepiej te 50gr dopłacić niż chorować?!
      Nie wiesz jak pachnie chemia? Kup ponad 80% produktów z Biedronki czy innego dyskontu a się dowiesz.

    •  

      @damianoso:
      Zjedz sobie jajko na twardo z jogurtem! Smacznego!

  •  

    nie wiem, czy ktoś wspomniał przede mną, ale:
    - ten 'chleb' się błyszczy i jest mokry;
    - 'ice tea' smakuje jak trucizna;
    - 'kotlety' są robione z płodów. *

    * no, może nie z płodów, ale jebią niemiłosiernie. ):

  •  

    mi sie te zakupowe licytacje kojarza z konsylium ciotek
    przy kawie i ciescie w niedziele po poludniu
    (w tle detektyw w sutannie)

  •  

    Plus za pyszne i tanie orzeszki Akardo ;D Minus za najgorsze kotlety na hamburgera ever.

  •  

    Oczywiście, że się da. Przez dłuższy czas wychodziłem co tydzień z Lidla z 3 paczkami płatków (2zł), 2 litrami mleka (2zł), paletą jajek (4zł), paczką sera (6zł), 3 paczkami chipsów (2zł), 2 opakowaniami kremu czekoladowego (3zł), paczką ryżu (1,5zł) i paragonem na jakieś 30 zł.
    W tym przypadku dałoby się taniej - gouda nie krojona, parówki od culineo itd.

  •  

    Bez cukru się nie liczy

  •  

    Nikt nie twierdzi, że nie można zrobić dobrych zakupów w PL za 50zł. Pewnie, że można tylko trzeba to robić z głową, ja sam kupuje głównie w Biedronce i super produkty w dobrych cenach, można znaleźć codziennie, bez promocji jak w hipermarketach.

    Tylko kwestia jest tego typu, ile w PL trzeba zarabiać na te zakupy? Pół dnia? Jak ktoś ma dobrą pracę, bo większość społeczeństwa pracuje cały dzień na takie zakupy, gdzie za granicą niestety pracuje się jakąś godzinę.

    Brakuje mi piwka tutaj, Leżajsk za 2,09zł podajże :) To można było zamiast jednego mleka kupić ;)

  •  

    Zdarzyło mi się parę razy jeść te hamburgery, jak kocham Biedronkę, za każdym razem bolał mnie po nich żołądek. Wolę się nie wgłębiać w ich pochodzenie.

  •  

    Jak na zakupy w Biedrze, to i tak mało kupiłeś ;P

  •  

    Komentarz usunięty przez autora

  •  

    chyba mamy różne pojęcie smaku...

  •  

    Kupiłeś moją ulubioną maślankę, a tak na boku to nowy smak danio na głoda smakuje jak maślanka mrągowska o smaku straciatella.

  •  

    Zaraz mnie zlinczujecie, ale te ice tea w smaku bije inne "herbaty" dostępne w sklepach.
    I jak maślanka to tylko naturalna !

  •  

    To jeszcze coś dla malkontentów.. cukier dzisiaj w Lidlu po 4.19 widziałem... żeby jeszcze benzyna po tyle była :)

  •  

    Co to za zakupy bez piwa?

  •  

    Na tortille zabrakło...

  •  

    Rachunku w normalna strone to juz nie mozna bylo wstawic ? Przez Ciebie mi tak glowa zostala teraz !

  •  

    Odzywają się Ci, którzy w biedronce rzekomo nie kupują, a w każdym produkcie tyle samo śmiecia ;) Gdybym miał patrzeć na to, co jest zdrowe to już dawno byłbym w grobie - nawet własna hodowla nie jest dobra, bo powietrze nie jest idealnie czyste itp. ;)

  •  

    Właśnie o co biega z Coca Colą w Biedronce czemu ma inną butelkę, oprócz tego żeby robić w ciula klienta bo jest mniejsza o 250ml?

  •  

    Cola, chipsy, makaron spaghetti, sos spaghetti, parówki, chleb tostowy, frytki te duże :P żółty ser to produkty które moge polecić. A jeśli chodzi o wady to nigdy już nie kupię majonezu robionego dla biedronki, nie polecam...

  •  

    za biedronkowymi orzeszakmi teskno na obczyznie

  •  

    Stejki z Biedronki do hamubrgera są pyszne, polecam! :D Z Biedry jest genialny jeszcze sok Kaktus no i Amarenka :D

  •  

    A na Dolnym Śląsku w biedronkach kawa Lavazza, 250 g za 15,99 i Ballantine's Finest 0,7l za 38 zł. Odpowiednio, w Leclercu - za ok 25 i ok 55 zł. Uprzedzam pytanie - nie mam zdjęć na dowód, postaram się wrzucić jak mnie ochrona nie pogoni.

  •  

    Orzeszki mniam, narobiłeś mi smaka. Idę do biedronki.

  •  

    Ludzie do czego to doszło, że cieszymy się że jemy tanie GÓWNO jakim zalewa nas zachód. Biedronka i Rossmann rozwijają się w oszałamiającym tempie,a to dlatego że mamy niskie zarobki ale i też dlatego, iż wolimy cieszyć się że jemy tani SYF i pudrujemy nosy gównem niż poprawić sytuację związaną z niskimi zarobkami w Polsce. Mamy bardzo niską siłę nabywczą. Zarabiamy 1/3 tego co nasi zachodni sąsiedzi. Polacy wciąż muszą kombinować. A NAM NAPRAWDĘ NALEŻY SIĘ LUDZKIE ŻYCIE.

  •  

    Top Chipsy the best.

  •  

    mleko "Prawdziwe" z biedronki jest wytwarzane z mleka w proszku :-)) nie kupujcie tego badziewia, raz kupiłem i do dziś żałuję.

  •  

    Niedługo ta dyskusja będzie się kręciła wkół tego, na którym śmietniku jest najwięcej jedzenia.
    Już jesteśmy w Biedronce, niedługo targowisko,MOPS, a na końcu śmietniki.Nie o to chodzi , że za 50 zł można coś kupić, tylko o to, że za jakiś czas nie kupimy za te 50 zł nic.

  •  

    fuu ta herbate to od razu wywal, obrzydliwa jest

  •  

    Na jedno tylko trzeba uważać, otóż kasjerki w Biedronkach nachylając się często pokazują cycki.

  •  

    Hamburgery nie i Ice Tea nie. Reszta OK.

  •  

    Spoko, stać nas na GÓWNO i nie ma co dyskutować

    OWSZEM macie rację to jest gówno - chemia, dodatki, polepszacze, E100 200 300 itp

    Badziewie jednak jest tanie i sztuką jest wybierać takie produkty ktore są najmniej badziewne a tanie

    •  

      @MEGATOMEK: to powiedz nam, co ty jesz?

    •  

      @MEGATOMEK: Stary idź do sklepu i zamiast gotowych produktów kup warzywa i owoce oraz wodę wysoko-mineralizowaną. Zamiast konserwantów i ulepszaczy będą witaminy i cenne mikroelementy. Cena podejrzewam, że podobna do tradycyjnych zakupów.

    •  

      @de_stroyer: Brawo! Niestety, większość woli iść kupić za 50zł byle czego niż za 55zł owoców i warzyw:/

    •  

      @de_stroyer:

      Mówisz o produktach naturalnych nieprzetworzonych. A i wiadomo, że jakość owoców i warzyw oraz mięsa może być różna w zależności od wielu czynników uprawy czy hodowli. Są jednak ludzie, którzy nie potrafią/nie mogą/nie chcą gotować sami - tacy skazani są na innych. Poza tym ile procent ludzi je same owoce, warzywa i pije jedynie wodę mineralną? Jak ktoś tak je to podziwiam, 98 proc. to ludzie wychowani na zwykłej kuchni mamy, która jest różnorodna. A o słodyczach nie wspomnę.

  •  

    Dziś kupiłem biedronkową whiskey. Z colą smakuje jak ballantines ;)
    W moich rejonach dobre są też bułeczki włoskie.

  •  

    dobre, hmm w sobote dokladnie robilem w tesco zakupy dokladnie za 37 zl kupilem tyle ze mialem 3 pelne reklamokwi w tym byl wegiel i podpalka . nie licze alkocholu 2x 0,7 zubrowki za 50 zl :P , ale ogolnie kupilem tyle jedzenia ze zostalo tego mnostwo na 5 osob. jak ktos umie kombinowac to za 50 armia by sie naj$!#la

  •  

    Może i można się najeść, ale przez 2-3 dni.

  •  

    Wykop za moje ulubione parówki!

  •  

    Te płatki są awesome, dobry wybór.

  •  

    jak można jeść takie ścierwo? parówy, chleb z trocin i wapna, płatki (whatever), hamburgery, ice tea..nie no człowieku ty to nazwyasz jedzeniem.?? syf jakich mało...mleko i mięso ew żółty ser reszta dla mnie niejadalna chociaż to też nie idealne..

    •  

      @thuia: to oświeć nas gdzie kupujesz nie syfowe jedzenie? Pewnie w Krakowskim Kredensie? Syf jest w każdym żarciu - podstawa to kupić go tanio:)

    •  

      @robvan: nie chodzi o to GDZIE tylko CO...to już nie łaska zaparzyć sobie jakiejś fajnej herbaty tylko pić wode z farbką o nazwie ice tea..nie zrozumiałeś...:/

  •  

    Biedronka jest dobra, bo jest dobra i tania.

  •  

    co z tego, ze k$!!a kupiles za 50 zl skoro na te 50 zl musisz tyrac pol dnia na zmywaku, a we francji dostajesz tyle za 1h?

    •  

      @andrzej197: głupku, to nie ten typ ze francyji

    •  

      @andrzej197: nie oceniaj wszystkich swoją miarą... naucz się robić coś, czego większość społeczeństwa nie pojmuje i bądź w tym dobry to i u nas będziesz 1h na to pracował. Ew. opcja druga to trzeba było dobrze się urodzić chociaż osobiście nie uznaje cheat'ów ;P.
      Jestem obecnie na etapie ok. 1.5-2h w mieście z ok 22k ludzi, w prywatnej firmie, żeby nie było, a wcale ostatniego słowa nie powiedziałem. Co z tego, że we Francji miałbym to z palcem w d..., Francja to nie Polska, wole nasz kraj mimo wielu jego wad (jakby Francja i inni byli idealni...).

    •  

      @wronahi: to byl przyklad baranku, odwolujac sie do cyklu "za 50 zl"

  •  

    wysłać to do tego dziada jarka!!

  •  

    Czasem sobie myślę, że jakby Polak za dzień pracy mógł sobie kupić kilogram różnego rodzaju kupy, to by powstało więcej wykopów w tym stylu. Np.

    "Nie narzekajcie! W Lidlu promocja - 2 kg gówna końskiego za 19,99 zł !"

    "Kupujcie w Biedronce! Gówno krowie tylko 8,99 zł za kilogram, a końskie tylko 7,69!"

    Jeszcze jeden z drugim się będzie cieszył, bo znalazł źródło tańszego gówna.

    Jest pięknie ! Głupi malkontenci, przecież ten wykop udowadnia, że w Polsce ceny w proporcjach do zarobków są OK. Żyć nie umierać.

    Nie dziwota, że politycy czują się bezkarni. Mogą nas robić jak chcą. Bo zamiast wyjść na ulice, spuścimy głowy i pójdziemy kupić śmieciowe żarcie do Biedronki.

    •  

      @flavros: Co wy wszyscy z tym gównem. Koprofilia jakaś czy co?

    •  

      @flavros: O matko, to idź na ulicę zamiast robić emo wywody na Wykopie. Autor najwyraźniej zrobił już obfite zakupy i czas jakiś wychodzić nigdzie nie musi.

    •  

      @Jarasmen:

      No jasne, brzuszek napełnił, to nie w głowie mu jakiś głupie protesty. Dziękujmy Bogu za Biedronki.

    •  

      @flavros: W sensie oczekujesz, że na ulice wyjdą ludzie najedzeni i zadowoleni z życia? Chyba tylko się poopalać...

    •  

      @flavros: Ale flavros ma rację. Te zakupy za 50 zł dla wielu Polaków są za dzień ich pracy. W dodatku kupowane produkty nie są "markowe" (a z jakością i tu i tam jest różnie). Natomiast za granicą za godzinną prace można zrobić podobne zakupy, i to wrzucając coś "markowego" do koszyka. Ludzie zamiast oburzać się, że aby przeżyć muszą kupować głównie w dyskontach, zaczynają je wychwalać.

    •  

      @anaron_duke: Ale ja nawet nie mam pojęcia co to jest za odkrycie. Żeby stwierdzić, że łatwiej się utrzymać za minimalną krajową na "Zachodzie" nie trzeba się wydurniać z fotkami paragonów, wystarczy sobie zobaczyć mapkę z siłą nabywczą na świecie (np. z 2003 http://en.wikipedia.org/wiki/File:PPP2003.svg ). Tak było i w najbliższym czasie będzie, bo nic się nie zapowiada, żeby czekał nas jakiś "boom" finansowy (żeby w parę lat dogonić - bo nic innego tu nie pomoże, a już na pewno nie od chodzenia sobie po ulicy.

    •  

      @flavros: W ramach protestu antyrządowego, wszyscy poumierajmy z głodu! Ale im będzie głupio.

    •  

      @Jarasmen:

      W sensie oczekujesz, że na ulice wyjdą ludzie najedzeni i zadowoleni z życia? Chyba tylko się poopalać...

      Jeżeli dla ciebie nażarcie się najtańszych śmieci z Biedronki przekłada się na zadowolenie z życia, to raczej nie mamy o czym rozmawiać. Niestety, jak widać, jesteś w większości.

      Zastawiam się co musiało by się stać, żeby w Polsce doszło do jakichś protestów. Jedyne co mi przychodzi na myśl, to zamknięcie Biedronek i Lidlów.

      Jestem studentem i sam z przymusu tam kupuję. Ale czy tak powinno być i czy powinniśmy być szczęśliwi, że mamy "taką dobrą okazję kupić tanie jedzenie"? Chyba nie.

    •  

      @flavros: Każdy jest zadowolony z życia jak mu pasuje. Kim jesteś, żeby komuś dyktować kiedy ma być zadowolony bądź nie? No ale cóż, jak symbolem uciemiężenia są dyskonty spożywcze...

Dodany przez:

avatar Rutek311 dołączył
1064 wykopali 57 zakopali 9 tys. wyświetleń