•  

    Ja tam się nie boje cholesterolu. U mnie zawsze znajdzie się dla niego miejsce.

    •  

      @Deszcz_kotletow: ja też nie, bo i tak umrę na raka.

    •  

      @Deszcz_kotletow:
      ja sie nie boje smalcu, masła , karkówki i jajecznicy na boczku, bo to są produkty naturalne, pyszne i jak opisuje artykuł zdrowe.
      za to nie znosze margaryny , napojów i wszystkich wyrobów typu light.

    •  

      @Deszcz_kotletow: no powiedz niektórym słowo "cholesterol", to będą spier... w podskokach pozostawiając po sobie brązowy ślad...

    •  

      @DaemonKazoom: Niektórzy tak samo reagują na słowo 'aspartam'. Prawdę mówiąc i aspartam i cholesterol są dla zdrowia równie szkodliwe, co przejście się ruchliwą ulicą w otoczeniu spalin. A w nadmiarze - cóż można umrzeć nawet od przedawkowania wody, więc to żaden argument. Wszystko jest dla ludzi, byle rozsądnie.

    •  

      @Deszcz_kotletow: ja mam level 335 i się nie wstydzę

    •  

      @auris1948: to nie było śmieszne

    •  

      @Cymes: może i nie, ale dostałam plusiki ^_^

  •  

    właśnie przez głupie reklamy i opinie 'ekspertów' ludzie myślą, że cholesterol jest zły...a chodzi przecież o jego nadmiar. i potem kupują masełka i tablety, żeby go redukować nawet jeśli mają go w normie

    •  

      @barytosz: A, który rodzaj cholesterolu masz na myśli konkretnie? W artykule pisze wyraźnie o braku korelacji. Najpierw przeczytaj później komentuj.

      "i potem kupują masełka i tablety, żeby go redukować nawet jeśli mają go w normie" - Tej części twojej wypowiedzi nie rozumiem nijak ma się do znaleziska. Narzekasz nie mając pojęcia na co. Znalezisko jest o obecności w naszej diecie sztucznych izomerów trans np. w margarynie.

  •  

    skoro cholesterol nie jest zły a tylko jego ekstremalny nadmiar, to w takim razie co mamy jeść? niedługo napisza że jedzenie jabłek powoduje paradontozę i poprą spreparowanymi wynikami badań i bedą nam wciskali ekstrakt z jabłek w rzeczywistości bedą to jakieś chemikalia o smaku jabłek

    •  

      @Jormung:
      Jedz jajka :) Istnieje mit, że to one są zabójcze, ale to ściema. Swego czasu na sesji do MensHealth poznałem starszego gościa, który mówił że osobiście wcina po 25 jajek dziennie. Pewnie każdy by chciał wyglądać tak jak on w jego wieku :)
      Wystarczy nie przesadzać z bardzo tłustymi potrawami ala smażona kiełba, same żółtka jajek, jakieś smażone na starym tłuszczu tłuste kawały mięcha :)
      A jak zjesz sobie jajecznice gulnij sobie oliwe z oliwek czy olej lniany (najlepiej zagryź to rybką). Dobre tłuszcze baaardzo dobrze działają na holesterol wytwarzając równowagę między ldl (zły) i hdl (dobry) :).

    •  

      @Jormung: może nie jeść konserwantów? Ograniczać skrobie modyfikowaną, mięsa ani jaj nie kupować w markecie. Zamiast zup w proszku używać warzyw?

  •  

    Super. Może tym artykułem przekonam ludzi którzy uważają ze zwariowałem, bo jestem na diecie wysokotłuszczowej. Żyjemy w jakichś absurdalnych czasach. Wszystko jest wywrócone do góry nogami. Ludzie od zawsze mieli w diecie tłuszcze a jakieś wielce uczone dietetyczki będą mi wciskać sałatę i kotlety sojowe. IN YOUR FACE!

    •  

      @AdrianV91: Właśnie żeby to były tylko "uczone dietetyczki" to pewnie byśmy dalej sobie smacznie słoninę wpieprzali... Ale jak idzie gruba kasa na marketing i lobbing to nagle można wmówić że czarne jest ... białe (udało się powstrzymać ;) ).

    •  

      @AdrianV91: ale nadal to dieta, czyli poświęcasz jedne pokarmy dla innych, nie możesz przejadać się węglowodanami. Fakt faktem mięsożercy na tej planecie żyją krócej. Ludzie tyją głownie od tego syfu dodawanego do żarcia...

    •  

      @crypto: mięsożercy żyją krócej? A możesz podać jakieś poważne źródło na poparcie tej tezy? To zwykłe prowegetariańskie uprzedzenie. Dość powszechne dziś, jak wiele innych mitów, ale nieprawdziwe.

    •  

      @crypto: Jeżeli dieta oznacza myślenie przed wybraniem tego co wkładamy do ust i korzystanie z tego co jest dobre, to jestem za.

    •  

      @phantommm: Cóż, bez źródła, ale możesz sobie sam sprawdzić jaka była średnia długość życia Eskimosów (koniecznie statystyki jak najdawniejsze, jeszcze zanim zaczęto ich karmić rafinowanym chlebem i innymi gównianymi wynalazkami cywilizacji). Eskimosi na diecie mięsnej (na biegunie nie ma oczywiście żadnych roślin) żyli krócej niż chociażby wielu wegetarianów czy hindusów na diecie wegetariańskiej. Osobiście jestem mięsożercą, co do wegetarianizmu, to przymierzam się ale z rozsądkiem. Znam przypadki kiedy osoby na takiej diecie wpadły w anemię.

    •  

      @G_v: i tu jest właśnie ta mitologia, o której piszę. Krótsza długość życia Eskimosów, podobnie jak innych populacji izolowanych, jest skutkiem wielu czynników, często niezwiązanych z dietą. Główną role odgrywa brak tzw. osiągnięć cywilizacyjnych (ciepłe domy, warunki higieniczne, bezpieczeństwo w różnych aspektach) , Umierali częściej i wcześniej z uwagi na niesprzyjające warunki życia, konflikty i trudy życia codziennego, pogodę, brak opieki lekarskiej, zwłaszcza tej ratunkowej itp . Do tego tzw. średnia długość życia obejmuje śmiertelność noworodków, która ze zrozumiałych przyczyn była dużo wyższa. Dieta bogata w tłuste i zdrowe mięso akurat była czynnikiem pozwalającym przetrwać wbrew wielu przeciwnościom. Co do długości życia wegetarian istnieją sprzeczne dane, a często tzw. ludy wegetariańskie wcale wegetariańskie nie są np Hunza. Pzdr!

  •  

    Miejcie na uwadze, że pani Grażyna Cichosz pracuje w Katedrze Mleczarstwa i Zarządzania Jakością UWM i nie znamy jej powiązań z lobby mleczarskim...

    Tu jest odpowiedź na wcześniejszy artykuł tej pani: http://wyborcza.pl/1,75480,7867582,Ani_maslo__ani_margaryna.html

  •  

    Polecam przytoczony tam dokument "grubsi nie głupsi" link: http://www.youtube.com/watch?v=WVXi6f7X00A

  •  

    Taki wykop mi się podoba! :) Można się dowiedzieć czegoś ciekawego.

  •  

    "Niedobór białka w diecie powoduje niedożywienie mózgu," Zna ktoś IQ Hardkorowego Koksa?Coś mi się wydaje że wynik niejednego mógłby zdziwić.

    •  

      @Cham: Ale to nie znaczy ze dobór, albo nadmiar białka powoduje lepszą "wydajność" mózgu.

    •  

      @CHRabek:
      Nadmiar jest bardziej szkodliwy od niedoboru :) Można się tak ładnie zatoksycznić, że ci wszystkie kichy się powykręcają

  •  

    Najważniejsze to zachować umiar w jedzeniu. W mojej pracy często mam do czynienia ze starszymi osobami ważącymi 120-130 (rekord 180kg !)kg co sprawia , że są praktycznie unieruchomione. Słabe mięśnie , niedokrwienie, miażdżyca, cukrzyca...Niektóre przypadłości mamy na własne życzenie - ważne, żeby nabrać odpowiednie nawyki kiedy jeszcze organizm jest młody. Na starość będzie "jak znalazł".

  •  

    Był już wykop z tą Panią z tym że wywiad z GW, niemniej jednak ciekawie prawi.

  •  

    Skojarzyło mi się z tymi: http://www.bioslone.pl/forum/index.php?topic=20126.0

    ".. jestem na diecie stołówkowej (...) która nie jest dla mnie sycąca, dlatego zwykle dokupuję sporo żywności poza tym. (...) Szukam czegoś sycącego i pełnowartościowego. Tam gdzie się uczę, nie jestem w stanie przygotowywać posiłków, a nie chcę robić sobie jakichś chińskich zupek. Jak wy sobie z tym radzicie? "

    Odpowiedź:
    "Jeśli w Twojej diecie przeważają produkty węglowodanowe, to nic dziwnego, że nie jesteś syty. Najbardziej sycące są bowiem potrawy określane mianem ciężkostrawnych, co tylko na pozór brzmi pejoratywnie. Organizm szybciej trawi owoce i warzywa niż pokarmy bogate w białko zwierzęce, dlatego jeśli Twoja dieta opiera się w głównej mierze na nich, szybko znowu odczuwasz głód. Sytuacja wygląda inaczej, gdy węglowodany są równoważone mięsem - jest to najkorzystniejsza dla nas opcja. Wówczas dostarcza się wszystkiego, czego nam trzeba - nie ma już uczucia niedosytu, zwalczanego zapychaczami w postaci ciastek i słodyczy."

  •  

    A ludzie kupują masło bo myślą, że są tam tłuszcze roślinne ;)

  •  

    Mam 22 lata cholesterol 300- geny dały się we znaki.
    Lekarz stwierdził, że nie ma sensu stosować super dietę bo już jem dobrze a i tak dietą tego nie zbiję. Wagę mam bardzo dobrą, idealne BMI więc nie jest to z obżarstwa. Czuję się jak babcia kiedy mówię "poczekaj idę po tabletkę na cholesterol".
    Ale inni mają gorzej, nie jest źle, wolę to niż jakieś poważne dysfunkcje. Leki biorę i mam nadzieję, że to zbiję. Niech gadają co chcą ale u mnie wszyscy w rodzinie umierają właśnie przez cholesterol i muszę się pilnować już teraz z lekami.

Dodany przez:

avatar phantommm dołączył
196 wykopali 8 zakopali 7.2 tys. wyświetleń